Gość: GS
IP: *.noname.net.icm.edu.pl
18.05.11, 14:11
Byłem wczoraj cały dzień na głownym kampusie UW
i o żadnym spotkaniu z Nyczem NIKT NIE WIEDZIAŁ - poza wtajemniczonymi zaproszonymi.
Podobnie było, gdy na UW gościł Nowak - też spotkanie było wewnętrzne (ulubione słowo urzędników UW).
Rektor i grupa wtajemniczonych studentów urządzili sobie zamkniętą imprezkę z biskupem,
a zwykli studenci i wykłądowcy po prostu o tym nie wiedzieli, bo i skąd - nie było ani ogłoszeń papierowych ,ani na stronie UW.
A potem krokodyle łzy, ze studenci nie przyszli na spotkianie, o którym nikogo oficjalnie nie poinformowano.
Pozostaje nadzieja, że ten moloch porównywalny chyba tylko z kombinatem Mittal padnie ofiarą transformacji i rozpadnie się na parę mniejszych i kompetentniejszych uczelni, gdzie ludzie będą traktowani nieco poważniej.