Moja córka musi iść do przedszkola, i co z tego?

IP: *.dynamic.chello.pl 22.05.11, 14:13
Miejscy urzędnicy są kompletnie oderwani od rzeczywistości.

Ich dzieci do przedszkola załapią się po znajomości.

A ty podatniku możesz pocałować misia w d...
    • bmk13 Moja córka musi iść do przedszkola, i co z tego? 22.05.11, 14:55
      Rozumiem rozgoryczenie, ale Pani mija się z prawdą:
      "Co ciekawe, system pozwala zarejestrować tylko dzieci trzyletnie i starsze (te z rodzeństwem ponadtrzyletnim są faworyzowane większą ilością punktów)"

      Dodatkowe punkty można uzyskać albo w przypadku, gdy do przedszkola pierwszego wyboru uczęszcza już rodzeństwo (i to chyba zrozumiałe, dlaczego!) albo gdy ma się 3 dzieci i ich wiek nie ma tu absolutnie żadnego znaczenia.

      Po drugie, to chyba dobrze, że dziecko ma większą szansę na dostanie się do przedszkola, gdy oboje rodzice pracują. Każdy z nas w identycznej sytuacji: trzylatek idzie do przedszkola a my do pracy. I jakoś większość daje sobie radę i z szukaniem pracy i opieką nad dzieckiem. Trzeba zakasać rękawy i wykazać się przedsiębiorczością, a nie załamywać ręce. Reszta umie sobie poradzić a Pani nie??? Denerwuje mnie taka roszczeniowa postawa: niech mi ktoś znajdzie pracę, to wtedy dziecko dostanie się do przedszkola.

      I jeszcze jedno: wysyłanie dziecka do prywatnej, drogiej niestety placówki i siedzenie z młodszym dzieckiem w domu (ciekawe, czy będąc z jednym dzieckiem ruszy Pani siedzenie z krzesła i znajdzie pracę, czy też będzie Panie czekała, aż spadnie ona Pani z nieba) to luksus, na który rzadko kogo stać. Proszę wiec nie narzekać, bo brzmi Panie niewiarygodnie ze swoimi wydumanymi problemami.
      • Gość: eF. Re: Moja córka musi iść do przedszkola, i co z te IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.11, 16:47
        chyba inny artykuł czytałam, bo w tym powyżej autorka nie narzeka na brak pracy, tylko na brak miejsc w przedszkolach. i po co tu sie produkować na temat "nie na temat"? a tekst, że gdy ma się 3 dzieci, to ma się dodatkowe punkty, dopiero napawa optymizmem rodzica dwójki dzieci!
        • Gość: Adamo glosujecie na lewicowe, socjalne partie: sld, pis, IP: *.acn.waw.pl 22.05.11, 21:33
          glosujecie na lewicowe, socjalne partie: sld, pis, po, to macie na co zasługujecie, urzędnicy was zawsze okradną i nic za to nie dadzą

          JKM musi wsadzić bandę czworga za kraty, aby było normalnie, wtedy ludzie nie będą okradani przez urzędasów i każdy zapłaci za przedszkole jakie tylko będzie chciał, albo założy swoje w domu, bo mu żaden sanepid nic nie będzie miał do powiedzenia

          ale wy nadal będziecie głosować na socjal
          • Gość: fan jkm Re: glosujecie na lewicowe, socjalne partie: sld, IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.11, 10:21
            Tak, zagłosujcie na JKM!

            Wtedy żłobki i przedszkola nie będą w ogóle potrzebne, bo kobiety zamiast chodzić do pracy będą musiały siedzieć w domu. Zwolni się też dużo miejsc w szkołach, bo dziewczynek nie trzeba będzie kształcić, a jedynie uczyć je gotować i wyszywać.

            Żyć nie umierać!
            • Gość: tralala Re: glosujecie na lewicowe, socjalne partie: sld, IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.11, 12:41
              Gość portalu: fan jkm napisał(a):

              > Tak, zagłosujcie na JKM!
              >
              > Wtedy żłobki i przedszkola nie będą w ogóle potrzebne, bo kobiety zamiast chodz
              > ić do pracy będą musiały siedzieć w domu.

              A co z bezdzietnymi? ;)
              • ola Re: glosujecie na lewicowe, socjalne partie: sld, 23.05.11, 12:46
                nie będzie bezdzietnych kobiet.
                Każda kobieta (wg JKM) jest przeznaczona tylko do rodzenia dzieci. Te płodne należy zapładniać, te niepłodne usuwać ze zdrowej tkanki społeczeństwa.
                • Gość: tralala Re: glosujecie na lewicowe, socjalne partie: sld, IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.11, 12:48
                  podobno eutanazja jest zakazana? ;)
                  • ola Re: glosujecie na lewicowe, socjalne partie: sld, 23.05.11, 12:53

                    jak i zakaz dyskryminacji ze względu na płeć.
                    Jednak, z tego co wiem, w swoich przedwyborczych wystąpieniach i programie, Pan JKM nie deklaruje miłosci do obecnego systemu prawnego i zapowiada jego zmianę.
                    Skoro obiecuje likwidację podatków, państwowej edukacji, transportu publicznego, słuzby zdrowia i czego tam jeszcze, to i nad przymusową inseminacją i eutanazją się pochyli?
                    • krolowa-mroku Re: glosujecie na lewicowe, socjalne partie: sld, 23.05.11, 15:13
                      wówczas jego "osiągnięcia wyborcze" spadną z 3,6% poparcia do zera;)
                      • Gość: Pol Przecież Paszyński i Lipszyc to lewacy z SdPL od IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.11, 17:49
                        Borowskiego!!;-)
      • patriot1 Re: Moja córka musi iść do przedszkola, i co z te 23.05.11, 00:21
        bmk13:chamska treść pani wypowiedzi świadczy na pewno o tym,że taka tupeciara jak pani na pewno poradzi sobie w każdej sytuacji:ta pani "przedsiębiorczość"to zapewne wpisanie w rubrykę 'samotna matka' lub inny przekręt byle tylko wsadzić potomstwo do przedszkola.
        a szukanie pracy z dwójką małych dzieci jest oczywiście czynnością banalnie prostą.tak robią wszystkie matki-pakują dzieci do wózka i heja na rozmowę kwalifikacyjną....
        zdaje się kobieto,że sama nie masz dzieci ,bo piszesz takie bzdury,że powinnaś zapaść się ze wstydu pod ziemię
        • bmk13 Re: Moja córka musi iść do przedszkola, i co z te 23.05.11, 22:45
          Zazwyczaj nie odpisuję na niegrzeczne posty, ale wyjątkowo mam czas i ochotę.

          Mam 3 dzieci, nie jestem samotną matką, nie kłamię (pewnie i tak nie uwierzysz, ale co mi tam:)). Tak, jestem zaradna, i to chyba dobrze??? Tak, mam pracę, bo jestem dobrym pracownikiem. Tak, wróciłam do pracy w tym samym czasie jak dzieci szły do przedszkola. Jak widać da się, bez przekrętów, bez znajomości. I tyle w temacie. Czekam na przeprosiny za wulgarne i kłamliwe komentarze na mój temat (żartuję, nie stać Cię).
    • Gość: Rodzic Trzeba uzbierać kase, a później mieć dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.11, 14:58
      Zanim się decyduje na dzieci trzeba się podliczyć i zobaczyć czy ma się kasę. Liczenie że podatnicy zapewnią przedszkole, dobrą szkołę, studia etc. jest naiwnością. Polska to biedny kraj, nie ma pieniędzy na drogi, dworce, przedszkola, szpitale, etc. Skończy się zasilanie z Unii będzie jeszcze gorzej.
      Trzeba najpierw wypracować dobrobyt żeby później się było czym dzielić, w obecnej nędzy nie ma się czym dzielić więc nie będzie na przedszkola, szpitale, dworce. Taki los biednych krajów. Radzę się przyzwyczaić.
      • Gość: Adamo biedny bo rządzą nim socjalisci z po, pis, i sld IP: *.acn.waw.pl 22.05.11, 21:36
        biedny bo rządzą nim socjalisci z po, pis, i sld
        • Gość: tralala Re: biedny bo rządzą nim socjalisci z po, pis, i IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.11, 12:44
          jak twój korwin by rządził to kobieta nie miałaby prawa pracować, bezrobotna samotna osoba wylądowałaby na ulicy kiedy nie miałaby czym opłacić rachunków, ludzie umieraliby na ulicy z głodu a bogacze byliby jeszcze bogatsi, brawo
    • Gość: Monika Moja córka musi iść do przedszkola, i co z tego? IP: *.dynamic.chello.pl 22.05.11, 15:02
      Mnie raz też krew zalała jak pani dyrektor z przedszkola na Tarchominie powiedziała że jakby miała przyjąć dzieci tylko z Tarchomina a nie te przyjezdne bez meldunku w Warszawie to by miała puste przedszkole. Tylko że ja mieszkając na Tarchominie swoje dziecko muszę wozić do centrum bo tu do żadnego się nie dostaliśmy choć przedszkole mamy po drugiej stronie ulicy
      • Gość: tralala Re: Moja córka musi iść do przedszkola, i co z te IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.11, 12:47
        skoro by miała puste to czemu nie może najpierw przyjąć dzieci z Tarchomina zameldowane tu których rodzice płacą tu podatki? a w miarę wolnych miejsc udostępnić przyjezdnym? nikt na ten genialnie prosty pomysł nie wpadł? pewnie nikt, w tym kraju nikt nie myśli
    • Gość: abc Moja córka musi iść do przedszkola, i co z tego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.11, 15:03
      To że dziecko musi iść do przedszkola bo będzie zapóźnione to bzdura i propaganda mająca tylko jeden cel - idź kobieto do pracy się realizować, a wychowanie dzieci zostaw fachowcom.

      Tylko jak na złość w szkole i zerówce dzieci które do przedszkola nie chodziły odstają od reszty rówieśników - na plus. Lepiej się uczą, są bardziej skłonne do kompromisów i pomocy innym.
      Dla dzieci po przedszkolu istniej tylko jedno prawo - silniejszego. Zachowań prospołecznych też prędzej można się spodziewać po tych dzieciach które ze zorganizowaną edukacją mają jak najmniej wspólnego.

      Ale oczywiście na przeszkodzie temu staje ekonomia i kultura.
      Ekonomia bo z jednej pensji mało która rodzina się utrzyma.
      Kultura natomiast kobiecie która zajmuje się domem i dziećmi daje etykietkę kury domowej i darmozjada.
    • Gość: Stąd Stołeczna. IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.11, 15:04
      Na Żoliborzu mówimy Stołeczna, nie Popiełuszki.
      • korvetien Dokładnie! 22.05.11, 15:31
        Tak samo nie ma Ronda Zgrupowania A.K. "Radosław", tylko Rondo Babka! Dosyć tej ogólnonarodowej martyrologii! Niech urzędasy nazywają sobie nowo powstałe ulice, a nie zmieniają nazwy tych już istniejących, które są po prostu lepsze od potworków nazewniczych, takich jak ul. Popiełuszki czy Rondo Radosława.
      • Gość: wawka Re: Stołeczna. IP: *.multimo.pl 22.05.11, 19:00
        ta pani jest od niedawna mieszkanka wawy i Zoliborza
        • sabrilla Re: Stołeczna. 22.05.11, 23:14
          Ech, a jeśli powie że jedzie na plac Komuny Paryskiej to będzie znak, że już trochę tu mieszka?
        • Gość: anoja Re: Stołeczna. IP: *.acn.waw.pl 23.05.11, 11:17
          No patrz, a ja urodziłam się w W-wie i mówię Popiełuszki.....
          • ola Re: Stołeczna. 23.05.11, 12:49
            nawet jakby się w liście napisało "Stołeczna", korekta i tak poprawi na Popiełuszki, bo to jest oficjalna nazwa. A listów przed publikacją się nie autoryzuje.
            Poza tym - od kiedy to używanie poprawnie nazw ulic świadczy o miejscu urodzenia? Czy jeśli w Krakowie powiem na głos "Grodzka" to znaczy, że jestem krakuską?? Wątła argumentacja...
    • Gość: zaradna Moja córka musi iść do przedszkola, i co z tego? IP: *.aster.pl 22.05.11, 15:09
      Szanowna Pani Olu,

      w caly moim krytycznym stosunku do organizacji obecnej opieki zlobkowej i przedszkolnej, to po Pani liscie rece mi opadaja. Ma Pani pretensje do calego swiata, tylko nie do siebie.
      A po pierwsze:
      decydujac sie na dzieci powinno sie zdawac sprawe, ze ze zlobkami i przedszkolami sa problemy nie od dzisiaj i ze moze to Pania tez spotkac i ze musi sobie Pani jakos z tym radzic
      po drugie:
      osoby cyt. "tak jak my ledwio wiazace koniec z koncem" zanim zdecyduja sie na dzieci moze powinny zadac sobie niezmiernie wazne pytanie "czy stac mnie bedzie na ich utrzymanie i wychowanie, czy tez bede oczekiwala od calego swiata, zeby mi DAL"
      po trzecie:
      cytuję:"Jest w wieku, kiedy rok w domu to rok stracony w stosunku do rówieśników w przedszkolach. Ten brak wyjdzie potem w szkole w postaci zapóźnienia mojego dziecka"
      ja nie chodzilam do przedszkola i jakos nie zauwazylam ze w stosunku do innych jestem jakas cofnieta... no chyba ze czerwone paski, wygrywanie olimpiad, ukonczona politechnika i zrobiony doktorat to "zapóźnienie:)"

      Reasumując: Pani Olu, wiecej luzu, wiecej samodzielnosci i troche usmiechu, a Pani dzieci beda szczesliwe i "niecofniete":)))
      • Gość: Podatnik To wyżej pisało alter ego Paszyńskiego lub Lipszyc IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.11, 16:31
        1.W mieście, które wydaje lekką ręką pół miliarda na piramidę do zabaw kiboli pt.Legia mówienie rodzicom, że nie ma pieniędzy na przedszkola jest kpiną!!!
        2.To akurat partia pana Paszyńskiego i pani Lipszyc (SdPL Borowskiego)i oni sami wieszczy potrzebę objęcia opieką przedszkolną wszystkich(!) dzieci w wieku przedszkolnym!
        3.Podstawowa kwestia podnoszona przez rodziców to sposób selekcji tych, których dzieci dostaną miejsca w przedszkolu. Fatalna jakość i sposobu i wykonania to akurat odpowiedzialność tych państwa!!!
        • Gość: W-wa mam Tymi rzeczami rządzi w W-wie radna Ligia Krajewska IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.11, 22:44
          Ona jest wiceprzewodniczącą rady miasta i dyrektorem politycznego gabinetu ministre edukacji Hall. Na dodatek jeszcze włascicielką prywatnej szkoły w Wesołej. I ona zawsze tak kombinuje żeby prywane szkoły i przedszkola miały dobrze tzn. i klientów i dofinansowanie;-)
          To się kiedyś lobbing nazywało czy jakoś tak;-)
      • Gość: Rjw Re: Moja córka musi iść do przedszkola, i co z te IP: *.dynamic.chello.pl 22.05.11, 17:47
        Ten wpis jest jasnym dowodem na bycie "cofnieta". Nie chodzi o to, żeby ktoś nam coś dał, ale o to, żeby wyegzekwować prawo do tego, co nam się należy jak psu kość i nie jest to żaden wielki socjal, ale inwestycja w przyszłość, bo dzieci to nasza przyszłość. Gdyby dzieci miały w tym kraju wyłącznie osoby, które stać na prywatna edukację, za dziesięć lat brakowaloby ludzi do pracy i wtedy szanowna madralo moglabys sobie włożyć oszczedzone bezdzietnie pieniądze, bo nikt nie poda Ci szklanki wody na starość nawet za ciężkie euro.
        • Gość: zaradna Re: Moja córka musi iść do przedszkola, i co z te IP: *.aster.pl 22.05.11, 18:04
          Szanowny Rjw,
          w zwiazku z tym, że jestem "cofnieta" nie bardzo rozumiem Twoj wpis, a zwlaszcza to miejsce dot. np. prywatnej edukacji. Wyszlam z biedy okropnej, gdzie czesto i jesc nie bylo co, do tego co mam doszlam wlasna praca. Do prywatnej edukacji bylo mi i jest daleko. Glownie ze wzgledu na koszty. Zdaje sobie sprawe, ze nie kazdy ma predyspozycje ku samodzielnosci i takim panstwo musi pomoc. Ale nie zgadzam sie, ze zawsze i wszystko panstwo "ma dac". Nigdy tak nie bylo i nie bedzie. Takze dlatego, ze kradna, daja na stadion Legii i inne rzeczy, ktore mi takze sie nie podobaja. I w zwiazku z tym to co, mam miec pretencje do swiata zamiast sobie radzic?
          Po drugie: skad wiesz, ze nie mam dzieci? Przyjales z zalozenia, ze takie poglady moga miec tylko osoby bezdzietne. I niestety w moim wypadku akurat sie pomyliles:)
          po trzecie: tak, nalezy egzekwowac to co nam sie nalezy. Ale jak do lekarza sie nie moge dostac, autostrady dalej nie ma to mam usiasc i plakac jaka ja biedna czy zakasac rekawy? Ja wybieram to drugie.
          Pani wyzej napisala wiele nieprawdziwych rzeczy, w tym te o "cofnieciu" przez niepojscie do przedszkola. Zasady naboru sa zle, przedszkoli jest za malo - nikt tego nie podwaza. Ale nigdy nie bedzie tak, ze wszyscy beda zadowoleni. I biadolenie tej panie mnie niestety nie przekonuje. Nadal uwazam, ze odpowiedzialnosc za dzieci ponosza najpierw rodzice, a dopiero potem panstwo.
          Z pozdrowieniami,
          szanowna cofnieta madrala
          • patriot1 Re: Moja córka musi iść do przedszkola, i co z te 23.05.11, 00:40
            szanowna zaradna:piszesz,że jak nie dostaniesz się do lekarza to "zakaszesz rękawy" i co?wyleczysz się sama?wyleczysz sobie dziecko z wadą serca?pójdziesz żebrać na operację za granicą?autostrady też sobie nie wybudujesz,choć jak skromnie o sobie piszesz jesteś taka zaradna i mądra
            szkoda,że nie zuważyłaś,ale płacimy wszyscy b.wysokie podatki i minimum takie jak żłobek czy przedszkole(za które przecież płacą rodzice-może te opłaty powinny być wyższe,bo faktycznie to psie pieniądze)powinny być zapewnione w tym państwie,a już na pewno w kilkumilionowej stolicy-mieście bardzo bogatym w stosunku do innych polskich miast.
            a co do sprawy konkretnej pani Oli,to moze też warto wykazać się odrobiną empatii-skoro jak piszesz też jesteś matką?
    • Gość: X Moja córka musi iść do przedszkola, i co z tego? IP: *.acn.waw.pl 22.05.11, 16:28
      Było sobie tyle dzieci rodzić?
      • Gość: mas Re: Moja córka musi iść do przedszkola, i co z te IP: 94.75.80.* 22.05.11, 17:13
        Debilu/debilko! Jak nikt nie bedzie mial dzieci to kto w tym kraju bedzie niedlugo pracowal?
        Banda idiotow ktorzy musza wszystko przeliczyc i podliczyc... mam dla was zla wiadomosc. Nie da sie wszystkiego policzyc bo nie wiecie co przyniesie przyszlosc. Nie chcecie miec dzieci, wasza sprawa, ale ponizanie kogos, dlatego ze ma dziecko? I to dziecko bedzie pracowac kiedys na emeryture takiego samotnego starca. Trzeba byc gnida!
        • Gość: myk To nawet nie o te emerytury... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.11, 17:30
          Znacznie ważniejsze od emerytur jest to, że te dzisiejsze dzieci jutro będą lekarzami, inżynierami, będą wymyślać nowe technologie i pchać świat do przodu, albo wykonywać inne mniej wzniosłe rzeczy. Wszyscy bez wyjątku się starzejemy, biologia nie ma litości, niektórzy z nas zniedołężnieją, zachorują. I co, inni starcy będą się nami zajmować?
          W co jak w co ale w dzieci powinniśmy inwestować. Wkurza mnie, ze bulę na kościół, mimo bycia ateistą, na wiele innych instytucji, ale nie na dzieci. Nie burzy mi krwi, że z moich podatków opłacane są przedszkola, szkoły, studia bo mam świadomość, ze żyję w społeczeństwie a nie na bezludnej wyspie.
        • rave8 Re: Moja córka musi iść do przedszkola, i co z te 22.05.11, 17:35
          Gość portalu: mas napisał(a):
          > Debilu/debilko! Jak nikt nie bedzie mial dzieci to kto w tym kraju bedzie niedl
          > ugo pracowal?
          Darmowymi przedszkolami nie zmusisz lewicowcu obywateli do robienia dzieci. Badania naukowe mówią wprost że starzenie się społeczeństw (dla mniej kumatych: rodzenie się mniejszej ilości dzieci) jest domeną społeczeństw rozwiniętych i nie jest to zależne od dóbr socjalnych ani od tego czy nowy rząd zapłaci ci za każde kolejne dziecko 1tysiąc czy 10 tysięcy zł.

          > Banda idiotow ktorzy musza wszystko przeliczyc i podliczyc... mam dla was zla w
          > iadomosc. Nie da sie wszystkiego policzyc bo nie wiecie co przyniesie przyszlos
          > c.
          Dlatego nie pozwalaj aby ktoś myślał za ciebie i sam weź sprawy w swoje ręce. Nie pozwalaj aby ktoś rządził twoim majątkiem tylko sam nim zarządzaj a będziesz szczęśliwszy i bardziej dbający o swoją rodzinę.


          > Nie chcecie miec dzieci, wasza sprawa, ale ponizanie kogos, dlatego ze ma dz
          > iecko?
          Na razie to ty prymitywnymi bluzgami próbujesz kogoś poniżyć, ale jak widzę to te twoje bluzganie póki co oczernia i poniża tylko twoją kulturę osobistą.

          > I to dziecko bedzie pracowac kiedys na emeryture takiego samotnego starc
          > a. Trzeba byc gnida!
          Dlatego ludzie myślący (10% społeczeństwa) nie liczy na emerytury socjalne tylko samemu się zabezpiecza na przyszłość. Poza tym: halo ziemia jakie emerytury?
          Zabierają ci co miesiąc składki do ZUSu a później ci wmawiają że oni tych pieniędzy nie mają tylko to zależy od twoich dzieci bo to oni mają zarabiać na twoją emeryturę---i ty biedaku łykasz tą propagandę? - heh. Proponuje abyś sam zadbał o swoją emeryturę a nie liczył na kolejne młode pokolenia które rzekomo mają zarabiać na twoją emeryturę. To się nazywa odpowiedzialność.
        • Gość: zbulwersowany Re: Moja córka musi iść do przedszkola, i co z te IP: *.aster.pl 22.05.11, 17:38
          "Debilu/debilko!"
          "Banda idiotow"
          "gnida"

          Jesli mamy miec dzieci takie, ktore nie zgadzajac sie z czyjas opinia zaczynaja od wyzej przytoczonych inwektyw, to chyba naprawde lepiej sobie te dzieci darowac.
    • rave8 A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu 22.05.11, 16:34
      1) Nie powinno być przedszkoli państwowych - przecież za to nie płaci ani Prezydent ani kosmici tylko za to płacą podatnicy czyli obywatele. Tak wiec myśląc logicznie (czego brakuje lewakom i wszelkiego rodzaju komunistom) dlaczego ja mam płacić podatki na przedszkole nie swoich dzieci???
      2) Ktoś kto decyduje się na dziecko musi być odpowiedzialnym człowiekiem a nie liczyć całe życie na pomoc innych. Jeśli podwija ci się noga i nie masz pieniędzy motywuje cię to do lepszego działania. Nie można obarczać obce osoby odpowiedzialnością za swoje pociechy.
      3) Od rozdawania za darmo są i być powinny instytucje charytatywne a nie Państwo (czyt. podatnicy)
      4) Od wychowywanie dzieci są rodzice a nie Państwo. Jeśli obydwoje rodzice pracują to powinni wynająć nianię, pedagoga lub posłać za WŁASNE ZAROBIONE PIENIĄDZE dziecko do przedszkola.
      6) Człowiek który całe życie tylko wymaga w myśl zasady "bo mi się należy" jest nic nie wartym człowiekiem - to truteń, pasożyt przyzwyczajony do wykorzystywania innych.
      7) Jeśli ktoś liczy na pomoc niech się uda do znajomych, instytucji charytatywnych ale niech nie obarcza podatników bezsensownym przymusem do oddawania pieniędzy na przedszkola dla ich dzieci.
      8) Pozdrawiam lewaków i specjalistów od nieswoich portfeli, których zainteresowania życiowe oscylują wokół cudzego majątku.
      • Gość: gaga ... IP: *.dynamic.chello.pl 22.05.11, 16:53
        fakt, na stadion Legii pieniądze były, a na nowe przdszkola nie ma...
      • Gość: Podatnik Nalpierw się zajmij 0.5mld na Legię z podatków!!! IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.11, 16:54
        Potem dopiero tłumacz młodym rodzicom, że ich pociechy poza nimi samymi nikogo nie obchodzą!
        Publiczne szkoły(a to dalszy ciąg!) jako pierwszy wymyślił i wprowadził książę von Bismarck.I on ijego szef-król pruski-wiedzieli co robią i po co.Nie byli lewakami a nawet lewicowcami;-)
        • rave8 Re: Nalpierw się zajmij 0.5mld na Legię z podatkó 22.05.11, 17:37
          Artykuł jest o przedszkolach tak więc napisałem o przedszkolach. Jeśli chodzi o stadion Legii to jest to osobny temat, a moje poglądy są podobne jak powyżej. Państwo (czyt. podatnicy) ma/ mają płacić za obronę kraju, policję, straż pożarną, infrastrukturę drogową i za minimalną ilość administracji. Reszta to zwykłe złodziejstwo w myśl zasady "zabierzmy/ukradnijmy jednym a oddajmy drugim i przy tym sobie część zabierzemy." Żadnych stadionów, przedszkoli, sponsorowania parad dla cyrkowców, samochodów dla polityków, ochrony dla polityków, żadnych zawodów specjalnych typu górnik, hutnik, lekarz, polityk - podatnicy nie powinni dokładać się do lewackich pomysłów!
          Człowiek jest sam kowalem swojego losu i sam powinien myśleć a nie oddawać mózg i pieniądze politykom, urzędnikom.
          Mi stadion Legii nie jest potrzebny a mimo to muszę za to płacić. To jest socjalizm - kiedy to banda pseudo-fachowców (czyt. partaczy) wmawia ci co jest dla ciebie dobre a co nie.

          P.S - lewak czy lewicowiec jeden pies tak jak jeżyk czy jeż ;)
          • dungeon.master Re: Nalpierw się zajmij 0.5mld na Legię z podatkó 22.05.11, 17:44
            > Państwo (czyt. podatnicy) ma/ mają płacić za obronę kraju, policję, straż pożar
            > ną, infrastrukturę drogową i za minimalną ilość administracji.

            Chcesz z mojej kasy opłacać policję, wojsko i straż, która będzie broniła twojego tyłka i mienia? Chcesz za moją kasę budować sobie drogi? Niedoczekanie... Precz z lewactwem!
        • Gość: piiiiii Re: Nalpierw się zajmij 0.5mld na Legię z podatkó IP: *.utc.com 22.05.11, 17:46
          Podpisuję sie pod tym co napisał koleżnka. Ja mama dwójki dzieci nie zamierzam mieć trzeciego z tego samego względu. Ważniejszy jest Stadion, Euro i wiele innych rzeczy niż mamy z dziećmi w wawie. Skandal!
      • dungeon.master Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu 22.05.11, 17:41
        > 1) Nie powinno być przedszkoli państwowych

        Zgadzam się. Nie powinno być też szkół państwowych, policji państwowej, armii państwowej, dróg państwowych, itd. Wtedy byłoby u nas jak w raju.
        • rave8 Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu 22.05.11, 17:51
          Anarchistą jesteś? Współczuje.

          A może podatnicy powinni opłacać czynsz za twoje mieszkanie z racji tego że niepełnosprytny jesteś? :)

          Policja, wojsko, straż pożarna, infrastruktura drogowa - na to powinni składać się podatnicy

          Cyrkowcy, przedszkola,politycy, żłobki, urzędasy, niepełnosprytni (czyt. obiboki, żule), czynsze, mieszkania itd. - na to powinni składać się tylko i wyłącznie zainteresowani danym tematem czyli mówiąc prościej każdy sam sobie płaci za usługę czy towar.

          • dungeon.master Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu 22.05.11, 17:56
            > Policja, wojsko, straż pożarna, infrastruktura drogowa - na to powinni składać
            > się podatnicy

            Bo co? Bo ty tak powiedziałeś? A ja mówię, że policja, wojsko, straż pożarna, infrastruktura drogowa nie powinny być finansowane przez podatników. I jest 1:1.
            • rave8 Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu 22.05.11, 18:12
              dungeon.master napisał:
              > Bo co? Bo ty tak powiedziałeś? A ja mówię, że policja, wojsko, straż pożarna, i
              > nfrastruktura drogowa nie powinny być finansowane przez podatników. I jest 1:1.

              Jakbyś użył "Kononowicz" mózgu to byś zrozumiał, iż bez policji, wojska, straży pożarnej, dróg nie da się żyć - jest to minimum niezbędne do życia i dla zachowania Państwa jako suwerennej jednostki muszą te komórki/instytucje istnieć.

              • dungeon.master Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu 22.05.11, 18:26
                Dlaczego każdy forumowicz, który mówi o lewactwie, zawsze okazuje się chamem, którego głównym argumentem jest obrażanie dyskutanta? To chyba jakiś specyficzny typ człowieka.

                Informuję cię, że istnieją państwa bez państwowej policji, armii, straży pożarnej i dróg. To są te same państwa, w których nie ma państwowego szkolnictwa. Jeżeli twierdzisz, że nie da się żyć bez państwowej straży pożarnej i policji, to dowiedz się, że nie ma nowoczesnego państwa bez obowiązkowej (a więc darmowej, a więc państwowej) edukacji.
                • rave8 Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu 22.05.11, 18:49
                  Policja: rozumiem że morderców, pedofilów, złodziei na wolność byś wypuścił? i co dalej?

                  Straż pożarna, policja : Jakby zaczął palić się twój dom - to ja przypuszczalnie bałbym się że od twojego domu zapali się mój dom. Poza tym nie życzę sobie smrodu który wydobywa się z twoje spalonego domu. Ok powiedzmy ze przez twój dom spalił się mój dom i jak mi zwrócisz majątek? Skoro nie ma policji? Możemy szabelkami się tłuc ale to powrót do średniowiecza i prawo silniejszego fizycznie.

                  Obronność Państwa (wojsko) -przypuśćmy że obcy kraj (komunistyczny) nas atakuje a my zgodnie z twoim tokiem rozumowania nie mamy armii i co dalej? Kraj komuchów nas podbija i prysła twoja utopijna niezależność.

                  Drogi - infrastruktura - tutaj nie muszę się upierać, mogą być prywatne, zamiast do państwa będe płacił w prywatne ręce. Dodam iż każdy z nich korzysta nawet piesi.

                  Brzydzę się lewactwa ale nie wierze w utopię o której opowiadasz. Uwierz mi chciałbym aby tak było jak ty mówisz ale to utopia a przecież mówimy o realnych możliwościach.
                  • Gość: Ubawiony Twój rozmówca przeprowadził reductio ad absurdum! IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.11, 18:59
                    Czyli sprowadził twoje rozumowanie do niedorzeczności;-) Albo,jak wolisz, z ciebie kpi!
                    Akurat edukacja (w tym przedszkona!) to inwestycja w jakość ludzi z którymi przyjdzie ci żyć- pracowników, klientów, pracodawców, współpracowników wreszcie opiekunów na starość.
                    Nie przypadkiem pubkiczne szkolnictwo wprowadził książę von Bismarck, a nie jakiś lewicowiec;-) To był mądry człowiek i wiedział co robi...;-)
                    • luni8 Re: Twój rozmówca przeprowadził reductio ad absur 23.05.11, 06:53
                      > Nie przypadkiem pubkiczne szkolnictwo wprowadził książę von Bismarck, a nie jak
                      > iś lewicowiec;-) To był mądry człowiek i wiedział co robi...;-)

                      Ten pan wprowadził również obecny system emerytalny.

                      Inna sprawa że wtedy to miało sens, mało ludzi dożywało emerytury więc była to niejako bezzwrotna pożyczka.
                  • dungeon.master Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu 22.05.11, 19:14
                    Hmm... Aż się nie chce wierzyć, że ktoś mógł nie zrozumieć ironii w moich postach i na poważne zaczął mi tłumaczyć po co nam policja, straż i wojsko. Widać nie doceniam korwinistów...

                    > Policja: rozumiem że morderców, pedofilów, złodziei na wolność byś wypuścił? i
                    > co dalej?

                    A co Ty być zrobił? Przecież sądownictwa nie wymieniłeś wśród instytucji, które ma finansować państwo. Trzeba będzie wziąć sprawiedliwość we własne ręce...

                    > Straż pożarna, policja : Jakby zaczął palić się twój dom - to ja przypuszczalni
                    > e bałbym się że od twojego domu zapali się mój dom. Poza tym nie życzę sobie sm
                    > rodu który wydobywa się z twoje spalonego domu.

                    Powoli dochodzimy do sedna. Państwowa straż pożarna ma istnieć, bo to jest w twoim interesie. Ja mam opłacać straż, bo ty sobie nie życzysz wąchać dymu i boisz się o swój dobytek.

                    No to uświadom sobie, że obowiązkowe szkolnictwo też jest w twoim interesie. Wykształcone społeczeństwo, to dostatniejszy i bezpieczniejszy kraj. To co proponujesz, czyli dziewiętnastowieczny kapitalizm, skończył się rewolucjami komunistycznymi. Tak boisz się komunizmu, a sam do niego dążysz.

                    > Brzydzę się lewactwa ale nie wierze w utopię o której opowiadasz.

                    Ja proponuję utopię? He, he...
                    • rave8 Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu 22.05.11, 19:49
                      dungeon.master napisał:
                      > Hmm... Aż się nie chce wierzyć, że ktoś mógł nie zrozumieć ironii w moich posta
                      > ch i na poważne zaczął mi tłumaczyć po co nam policja, straż i wojsko

                      Jeśli twierdzisz iż na poważnie ci tłumaczyłem to współczuje. Jedziesz ironią od samego początku, tak wiec postanowiłem też pojechać ironią ale twój mózg zatrzymał się na I etapie i nie był w stanie popłynąć dalej. Przykro mi. To jest właśnie lewackie myślenie - myślisz że jesteś wysoko a tu nagle nie wiesz że ktoś pięć razy cię przeskoczył. Przykro mi dziecino ale nie zaskoczyłeś do końca:)

                      dungeon.master napisał:
                      > No to uświadom sobie, że obowiązkowe szkolnictwo też jest w twoim interesie. Wy
                      > kształcone społeczeństwo, to dostatniejszy i bezpieczniejszy kraj. To co propon
                      > ujesz, czyli dziewiętnastowieczny kapitalizm, skończył się rewolucjami komunist
                      > ycznymi. Tak boisz się komunizmu, a sam do niego dążysz.

                      Wykształcone społeczeństwo to takie które uczy się nie z przymusu i nie za czyjeś pieniądze a za swoje i nie pod przymusem z własnych chęci.
                      Wykształcone społeczeństwo to takie gdzie Państwo nie pcha się do gospodarki i nie robi sztucznych barier na produkcje mleka czy też nie nazywa ślimaka rybą lądową:)
                      Wielce oświecony nowoczesny, nowomodny Panie - Nasze Polskie Państwowe "darmowe" Uniwersytety, Instytuty nie mają co badać bo są na etapie rozwojowym króla Ćwieczka i produkują rzesze bezrobotnych bo ich nie stać na coś postępowego i kreatywnego. Nie od dzisiaj wiadomo że najlepsze Uczelnie Światowe są uczelniami Prywatnymi ale w Polsce wciąż pachnącej Michnikami, Zdzichami i Rychami za najlepsze uważa się Szkoły Państwowe gdzie w Instytutach Państwowych wyliczają na dany miesiąc ilość kartek papieru do drukarki oraz podpisujesz umowe pod warunkiem że będziesz swój długopis przynosił do pracy bo ich nie stać na to:) I ten twór ma się zajmować badaniami naukowymi?:) hehe. Ot cała prawda o socjaliźmie Państwowym i sztuczne pompowaniem pieniędzy w wielce rozwojową edukacje.
                      Dodam jeszcze że ta wielce rozwojowa polska edukacja na świecie się nie liczy w ogóle:) Przykro mi ale to prawda - nasze uniwerki, politechniki zatrzymały się rozwojowo w latach 80 ubiegłego stulecia.
                      • Gość: zaradna Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu IP: *.aster.pl 22.05.11, 20:25
                        Dziękuję Ci za tę odpowiedź.
                      • dungeon.master Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu 22.05.11, 20:27
                        > Jeśli twierdzisz iż na poważnie ci tłumaczyłem to współczuje. Jedziesz ironią
                        > od samego początku, tak wiec postanowiłem też pojechać ironią

                        :-) To była bardzo dobrze ukryta ironia. Zresztą, jak widać, nie tylko ja jej nie dostrzegłem.

                        > Wykształcone społeczeństwo to takie które uczy się nie z przymusu i nie za czyjeś
                        > pieniądze a za swoje i nie pod przymusem z własnych chęci.

                        To może podaj przykład państwa, gdzie nie ma obowiązku szkolnego i nie ma państwowej, darmowej edukacji. Pokaż mi na przykładzie, jak wygląda wykształcone społeczeństwo.

                        > Wykształcone społeczeństwo to takie gdzie Państwo nie pcha się do gospodarki

                        Proponuję pisać konkretniej. Jakie państwo nie pcha się do gospodarki i w związku z tym ma wykształcone społeczeństwo?

                        > Wielce oświecony nowoczesny, nowomodny Panie - Nasze Polskie Państwowe "darmowe
                        > " Uniwersytety

                        Edukacja na poziomie wyższym nie jest w Polsce obowiązkowa, więc nie o tym pisałem. Mam wrażenie, że zmieniasz temat, ale niech tam...

                        > Nie od dzisiaj wiadomo że najlepsze Uczelnie Światowe są uczelniami
                        > Prywatnymi

                        Nie wiem co to są "Uczelnie Światowe". Po prostu, najlepsze uczelnie amerykańskie są prywatne. I tyle. Warto dodać, że najlepsze uczelnie amerykańskie większość środków na badania dostają ze źródeł publicznych.

                        > ale w Polsce wciąż pachnącej Michnikami, Zdzichami i Rychami za najlepsze
                        > uważa się Szkoły Państwowe

                        Twierdzisz, że najlepsze w Polsce są Wyższe Szkoły Czegoś i Czegoś? Może opublikuj swój ranking uczelni. Razem się pośmiejemy.

                        > gdzie w Instytutach Państwowych wyliczają na dany
                        > miesiąc ilość kartek papieru do drukarki oraz podpisujesz umowe pod warunki
                        > em że będziesz swój długopis przynosił do pracy bo ich nie stać na to:)

                        O rany! No to muszę jutro lecieć rano do kiosku po długopis, bo mnie nie wpuszczą do pracy :-)

                        Jeżeli nie masz pojęcia o polskiej nauce, to po co piszesz takie bzdury? Dobre instytuty, takie które robią naukę, a nie tylko udają że coś robią, mają teraz więcej kasy niż kiedykolwiek wcześniej.
                        • Gość: modern8 Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.11, 20:50
                          ha ha ha
                          Robiłem doktorat 6 lat z chemii w jednym z Państwowych Instytutów - totalny komunizm. 1 słownie jeden komputer na dział w którym pracuje 18 osób i to do tego się ciągle zawieszał.
                          To co przeżyłem przez te 6 lat to istny bałagan. To tak jest jak Państwo sponsoruje i miesza się do nauki.
                          Rave ma rację. Ty po prostu próbujesz narzucić swoją naiwną teorię którą Orwell, Huxley już dawno temu wyśmiewali. Masz dziwne podejście a z argumentami typu: róbmy tak bo tak wszyscy robią nie zajdziesz daleko.
                          Mimo wszystko powodzenia i nie zamykaj się w pudle, otwórz umysł...
                          • dungeon.master Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu 22.05.11, 21:16
                            > Robiłem doktorat 6 lat z chemii w jednym z Państwowych Instytutów - totalny kom
                            > unizm. 1 słownie jeden komputer na dział w którym pracuje 18 osób i to do tego
                            > się ciągle zawieszał.

                            Jeden komputer na 18 osób? To było w latach osiemdziesiątych? Jeżeli nie, to podaj nazwę tego instytutu.

                            Generalnie komputerów nie kupuje instytut, tylko kupuje się je z grantów. Więc nie narzekaj, że nie miałeś komputera na studiach doktoranckich. Widocznie sobie wybrałeś dupowatego promotora, który nie potrafił skutecznie napisać wniosku grantowego.

                            Jak pisałem, obecnie pieniędzy na naukę nie brakuje, ale dostają je ci, którzy robią prawdziwą naukę. Jeżeli myślicie, że należy wam się kasa bo "my jesteśmy chemikami", to raczej sami myślicie po lewacku. Kasa już nie idzie "na instytut", ale na konkretne projekty, pod którymi podpisują się naukowcy publikujący w czasopismach z listy filadelfijskiej, są zapraszani za granicę, nagradzani, znani na świecie w swojej branży. W waszych ukochanych Stanach jest tak samo albo jeszcze gorzej (lub jak kto woli - lepiej). Tam zwykle naukowiec w ogóle nie dostaje się pensji od instytucji, która go zatrudnia, a całe jego wynagrodzenie pochodzi z grantów.
                            • Gość: zaradna Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu IP: *.aster.pl 22.05.11, 21:30
                              Chlopie, gdzie Ty sie w maju z choinki urwales?
                              Zgadzam sie, ze obecnie pieniedzy na nauke nie brakuje. Ale na Boga nie pisz bzdur, ze dostaja je ci co robia prawdziwa nauke!!! Osobiscie znam wiele przypadkow (takze z mojej firmy) gdzie dostali kase "bo sie trafila pani co wniosek napisac umiala", a potem nie wiedza co w jego ramach zrobic i na co wydac kase, bo nawet jakby kazdego obkupili po uszy to nie sa w stanie tej kasy przejesc. A pomyslu na robote nie maja, bo i po co.
                              Osobiscie znam przypadki, ze "sie dalo grant takiemu, ktory nam klientow na podyplomowe przyslal". Albo targi "jak Ty mi ten i ten grant ocenisz pozytywnie to ja tobie ten i ten tez dobrze ocenie".
                              Kumpela miala grant oceniony na maksymalna liczbe punktow przez wszytskich 3 recenzentow i nie dostala finansowania "bo nie". Lepsi byli?
                              Chłopie, z jakiej Ty bajki jestes?
                              • dungeon.master Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu 22.05.11, 22:03
                                > Zgadzam sie, ze obecnie pieniedzy na nauke nie brakuje. Ale na Boga nie pisz bz
                                > dur, ze dostaja je ci co robia prawdziwa nauke!!! Osobiscie znam wiele przypadk
                                > ow (takze z mojej firmy) gdzie dostali kase "bo sie trafila pani co wniosek nap
                                > isac umiala",

                                Znaczy, że co? To źle, że pani umiała napisać wniosek, a gdzieś indziej nie umieli i nie dostali grantu? Nie bardzo rozumiem na czym polega problem. Jeżeli ktoś nie umie pisać wniosków, to rzeczywiście grantów nie dostaje.

                                > a potem nie wiedza co w jego ramach zrobic i na co wydac kase, bo
                                > nawet jakby kazdego obkupili po uszy to nie sa w stanie tej kasy przejesc.

                                To tylko potwierdza, że kasy jest sporo. Też widzę ten efekt w swojej instytucji.

                                > Kumpela miala grant oceniony na maksymalna liczbe punktow przez wszytskich 3 re
                                > cenzentow i nie dostala finansowania "bo nie". Lepsi byli?

                                Nie wierzę. Coś musiało być nie tak, że grantu nie dostała. Natomiast, jeżeli jest dobra, to niech startuje po kasę do innych źródeł, np. FNP czy ERC.
                                • Gość: zaradna Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu IP: *.aster.pl 22.05.11, 22:51
                                  > Znaczy, że co? To źle, że pani umiała napisać wniosek, a gdzieś indziej nie umi
                                  > eli i nie dostali grantu? Nie bardzo rozumiem na czym polega problem. Jeżeli kt
                                  > oś nie umie pisać wniosków, to rzeczywiście grantów nie dostaje.

                                  Znaczy ze zlozyli wniosek nie bardzo wiedzac co w nim pisza. Jasniej? bylo im wszystko jedno co pisza, bo liczylo sie dostanie kasy a nie zrobienie czegos naukowo pozytecznego. I co wiecej ktos im dal kase na cos, co jest im potrzebne jak świnie trampki. A mowili mi to sami realizujacy ten projekt.

                                  > To tylko potwierdza, że kasy jest sporo. Też widzę ten efekt w swojej instytucj
                                  > i.

                                  To tylko potwierdza, ze kasa jest rozdawana BEZMYSLNIE.
                                  Gdybys przeczytal dokladnie co napisalam, to zauwazylbys, ze potwierdzilam fakt, iz kasy jest duzo. Oddzielnym tematem jest to jak i na co ta kasa jest rozdawana. Skomentowales w moim poscie to co bylo dla Ciebie wygodne, pomijajac moje przyklady nieprawidlowosci w rozdzielaniu kasy.

                                  > Nie wierzę. Coś musiało być nie tak, że grantu nie dostała. Natomiast, jeżeli j
                                  > est dobra, to niech startuje po kasę do innych źródeł, np. FNP czy ERC.

                                  No i na tym polega Twoj problem: wierzysz w to, co pasuje do Twojej opinii, a nie przyjmujesz do wiadomosci tego, co Twoja opinie podwaza. Co z tego, ze nie wierzysz? Jaki mogl byc powod nie przyznania grantu ocenionego na maksa? Ustala sie liste rankingowa wg liczby punktow, na moje oko w takiej sytuacju max jest jakos na gorze, nie? A Ty sobie nie wierzysz, bo to nie pasuje do Twojej teorii:))))
                                  Swoja droga kolezanka grant dostala po pismie do MNiSW z zapytaniem dlaczego majac maksa grantu nie dostala:)) Ministerstwo na pismo nie odpowiedzialo tylko dalo grant.
                                  A znam tez granty, ktore byly oceniane na 0, a po zrobieniu afery dostawaly maksa (przy dokladnie tym samym wniosku)

                                  Wiesz, ja jestem na tym etapie, ze rowne rzeczy zaczynam poznawac nie tylko od strony "dostawania pieniedzy" (a pare ladnych razy z roznych zrodel dostalam), ale takze od strony "dawania pieniedzy". I przerazenie mnie ogarnia. Wiesz, ze obecnie trzeba skladac granty po angielsku? A wiesz, ze recenzenci angielskiego w ogromnej mierze nie znaja? Uprzedzajac Twoje pytanie: nie, NCN nie planuje zatrudniania obcokrajowcow na recenzentow:))

                                  Twierdzenie, ze dzisiaj w Polsce sa osrodki co "robia nauke", ze najlepsi dostaja moze swiadczyc albo o Twoim mlodym wieku, albo o tym, że maczasz rece w tzw. "reformie nauki". Reasumując: oderwane od rzeczywistosci bzdury opowiadasz. Dobranoc
                                  • dungeon.master Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu 22.05.11, 23:38
                                    > Znaczy ze zlozyli wniosek nie bardzo wiedzac co w nim pisza. Jasniej? bylo im w
                                    > szystko jedno co pisza, bo liczylo sie dostanie kasy a nie zrobienie czegos nau
                                    > kowo pozytecznego. I co wiecej ktos im dal kase na cos, co jest im potrzebne jak
                                    > świnie trampki.

                                    Zaraz. Ustalmy fakty. Skoro grant został przyznany, to znaczy, że ktoś zgłosił w miarę kompetentny wniosek grantowy i wykazał się wystarczającym dorobkiem naukowym, który uprawdopodabnia prawidłowe wykorzystanie grantu. Ty oskarżasz kierownika i (niektórych?) wykonawców grantu, że tak naprawdę nie wiedzieli co jest we wniosku, a grant został przyznany na rzecz naukowo nieprzydatną. Teraz pytanie: czy czujesz się aż tak pewna siebie, aby podważać kompetencje wnioskodawców i recenzentów grantu? Czy uważasz się za jedyną sprawiedliwą w Polsce, która powinna opiniować wszystkie granty, bo reszta to banda kretynów?

                                    Nauka wypracowała system oceniania naukowców i poziomu badań. Są to publikacje recenzowane w czasopismach z listy filadelfijskiej i cytowania do nich (w niektórych dziedzinach również granty i wdrożenia). Jeżeli masz rację, to w efekcie realizacji grantu nie powstaną publikacje recenzowane i wtedy grant powinien zostać nierozliczony, a już na pewno kierownik grantu powinien mieć szlaban na następne granty przez wiele lat. Jeżeli jednak output naukowy z grantu będzie dodatni, to mnie nie interesuje czy kierownik grantu prywatnie interesuje się daną tematyką, czy nie. Ważne że wykonał swoją pracę, za którą mu zapłacono.

                                    > A mowili mi to sami realizujacy ten projekt.

                                    Znaczy uważają, że dostali za małe wynagrodzenia z tego grantu?

                                    > To tylko potwierdza, ze kasa jest rozdawana BEZMYSLNIE.

                                    Znowu mocne słowa. Musisz być bardzo pewna siebie. Owszem, kasy w moim instytucie jest sporo, ale i nauka u nas tworzona też jest na poziomie światowym.

                                    > Skomentowales w moim poscie to co bylo dla Ciebie wygodne, pomijajac moje
                                    > przyklady nieprawidlowosci w rozdzielaniu kasy.

                                    Dlatego, że to nie była polemika ze mną. Ja nie pisałem, że nie zdarzają się nieprawidłowości. Zdarzają się w każdym systemie, choć osobiście największe przekręty w nauce widziałem, gdy byłem na post-docu za granicą.

                                    > Jaki mogl byc powod nie przyznania grantu ocenionego na maksa?

                                    Oprócz pomyłki urzędniczej, nie wiem.

                                    > Swoja droga kolezanka grant dostala po pismie do MNiSW z zapytaniem dlaczego ma
                                    > jac maksa grantu nie dostala:))

                                    No widzisz. Jednak pomyłka.

                                    > Wiesz, ze obecnie trzeba skladac granty po angielsku? A wiesz, ze recenzenci angielskiego
                                    > w ogromnej mierze nie znaja?

                                    Sam mam być recenzentem NCN i tego sobie nie wyobrażam. Tym bardziej nie wyobrażam sobie, że recenzenci nie znają angielskiego "w ogromnej mierze". Jeżeli tak jest, to podaj konkretne nazwiska, bo tak to może napisać każdy.

                                    > Reasumując: oderwane od rzeczywistosci bzdury opowiadasz. Dobranoc

                                    Reasumując: mało konkretnie sobie ponarzekałaś, że w nauce jest źle. Ja mówię: może być lepiej, ale idzie w dobrą stronę.
                        • Gość: USA W lidze bluszczowej uczelni USA jest pół na pół! IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.11, 21:05
                          Uczelni publicznych i prywatnych!!!
                          >Po prostu, najlepsze uczelnie amerykańskie są prywatne. <
                          Przy czym i te prywatne korzystają w wielkim stopniu z publicznego fiansowania!!!
                        • rave8 Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu 22.05.11, 21:17
                          dungeon.master napisał:
                          > :-) To była bardzo dobrze ukryta ironia. Zresztą, jak widać, nie tylko ja jej n
                          > ie dostrzegłem
                          Przykro mi ale nawet małpa by na to wpadła. Ty naprawdę się podniecasz jak dziecko w piaskownicy z czegoś czego nawet w 5% nie załapałeś:)

                          > To może podaj przykład państwa, gdzie nie ma obowiązku szkolnego i nie ma państ
                          > wowej, darmowej edukacji. Pokaż mi na przykładzie, jak wygląda wykształcone spo
                          > łeczeństwo
                          Uczelnie wyższe w Wielkiej Brytanii są legalnie niezależnymi instytucjami.
                          Uczelnie wyższe w Zjednoczonym Królestwie dzielą sie na: Universities (Uniwersytety), Colleges (koledże) i Institutions of Higher Education (Instytucje Edukacji Wyższej). Wszystkie studia na poziomie postdraduate sa płatne. Czesne dla Polaków, jako członków UE wynosi tyle samo, co dla studentów brytyjskich i wynosi max. 3tys funtów za rok.
                          Mam dalej wymieniać? O przedszkolach mogę też napisać.
                          Poza tym wychodzisz z dziwnego założenia że jeśli nie ma czegoś za granicą to znaczy że jest to niedobre i nieodpowiednie - typowe rozumowanie "leminga", widzę że używasz czyjegoś schematu a na kreatywność i logiczne myślenie cie nie stać.

                          > Nie wiem co to są "Uczelnie Światowe". Po prostu, najlepsze uczelnie amerykańsk
                          > ie są prywatne. I tyle. Warto dodać, że najlepsze uczelnie amerykańskie większo
                          > ść środków na badania dostają ze źródeł publicznych.

                          już tłumacze prościej:) - najlepsze Uczelnie Światowe to takie które są w pierwszej 10 najlepszych uczelni na świecie pod względem znalezienia atrakcyjnej pracy jak również pod względem wykształcenia swoich absolwentów. Polskie uczelnie są poza rankingiem czyli poza 400 miejscem. ranking obejmował 400uczelni. Ostatnia setka to są słabe uczelnie.

                          > Twierdzisz, że najlepsze w Polsce są Wyższe Szkoły Czegoś i Czegoś? Może opubli
                          > kuj swój ranking uczelni. Razem się pośmiejemy.
                          Powtórzę jeszcze raz: w Polsce nie ma dobrych uczelni dlatego że Państwo jest monopolistą jeśli chodzi o uczelnie i skutecznie blokuje rozwój rynku. Uczelnie Prywatne na Świecie i w Polsce to tak jakby porównać koncert muzyki jazzowej do festynu w supermarkecie.
                          Domniemam iż skończyłeś kierunek humanistyczny produkujący rzeszę marnych dziennikarzyn, pismaków lub po prostu miałes pecha i skończyłeś jedną z prywatnych polskich uczelni nic nie robienia.

                          > > gdzie w Instytutach Państwowych wyliczają na dany
                          > > miesiąc ilość kartek papieru do drukarki oraz podpisujesz umowe pod warun
                          > ki
                          > > em że będziesz swój długopis przynosił do pracy bo ich nie stać na to:)
                          >
                          > O rany! No to muszę jutro lecieć rano do kiosku po długopis, bo mnie nie wpuszc
                          > zą do pracy :-)
                          Śmieszne, też się śmieje , można jeszcze płakać, ale lepiej się śmiać:) śmiech to zdrowie.

                          > Jeżeli nie masz pojęcia o polskiej nauce, to po co piszesz takie bzdury? Dobre
                          > instytuty, takie które robią naukę, a nie tylko udają że coś robią, mają teraz
                          > więcej kasy niż kiedykolwiek wcześniej.
                          Własnie ktoś opisał powyżej jak Polskie Instytuty mają pieniądze:))) Popytaj naukowców gdzie pracują i gdzie wolą pracować w prywatnych firmach czy państwowych Instytutach.

                          Tymczasem dziekuje za uwagę ... zmykam niezależnie co napiszesz... dyskutuje się miło ale muszę iść do niemniej miłego zajęcia przynoszącego mi chleb powszedni , w końcu trzeba zarabiac na przedszkole dla swoich pociech. Nie liczę na podatników i lubię mieć los w swoich rękach a nie w cudzych.
                          pozdrawiam i jeśli obraziłem kogoś to przepraszam;)
                          • dungeon.master Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu 22.05.11, 21:53
                            > Przykro mi ale nawet małpa by na to wpadła. Ty naprawdę się podniecasz jak dzie
                            > cko w piaskownicy z czegoś czego nawet w 5% nie załapałeś:)

                            Powinieneś jeszcze popracować nad kulturą wypowiedzi. Podobne treści można przedstawiać w bardziej finezyjny sposób i nie ryzykować, że ktoś uzna chamstwo za przejaw braku inteligencji.

                            > Uczelnie wyższe w Wielkiej Brytanii są legalnie niezależnymi instytucjami.

                            "Legalnie niezależna instutucja"? To automat tłumaczył? W Polsce też uniwersytety są formalnie niezależnymi instytucjami, przynajmniej nie mniej niezależnymi niż w UK. Proszę bardzo cytat z Wikipedii (na wszelki wypadek bez tłumaczenia):

                            "In the United Kingdom all universities, with the sole exception of the University of Buckingham, are currently funded mainly by government teaching and research grants. At all universities, excluding the University of Buckingham, the government also regulates tuition fees, student funding and student loans. The government commissions and regulates a research assessment and teaching review."

                            > Mam dalej wymieniać?

                            Ale co wymieniać? Pisaliśmy o prywatnych i państwowych uczelniach, a ty nagle wyskoczyłeś z opłatami za studia. Znowu zmieniasz temat? Owszem, ja też jestem za wprowadzeniem umiarkowanych opłat za studia w Polsce, przy rozszerzeniu systemu stypendiów naukowych.

                            > Poza tym wychodzisz z dziwnego założenia że jeśli nie ma czegoś za granicą to z
                            > naczy że jest to niedobre i nieodpowiednie

                            No, jakiś dziwny jestem, że nie chcę uwierzyć przypadkowemu internaucie, że jego pomysły są dla mnie lepsze, chociaż te pomysły nie funkcjonują w żadnym cywilizowanym kraju.

                            > Powtórzę jeszcze raz: w Polsce nie ma dobrych uczelni dlatego że Państwo jest
                            > monopolistą jeśli chodzi o uczelnie i skutecznie blokuje rozwój rynku.

                            Państwo jest monopolistą na rynku edukacyjnym? Jesteś pewien, że rozumiesz znaczenie słowa "monopolista"?

                            > Domniemam iż skończyłeś kierunek humanistyczny produkujący rzeszę marnych dzien
                            > nikarzyn, pismaków lub po prostu miałes pecha i skończyłeś jedną z prywatnych p
                            > olskich uczelni nic nie robienia.

                            Lepiej nie domniemaj. Słabo ci to wychodzi.

                            > Własnie ktoś opisał powyżej jak Polskie Instytuty mają pieniądze:))) Popytaj na
                            > ukowców gdzie pracują i gdzie wolą pracować w prywatnych firmach czy państwowych
                            > Instytutach.

                            Zapytaj mnie. Ja wolę pracować w instytucji naukowej. Zarabiam przynajmniej tyle co w firmie (choć moja stała pensja to tylko ułamek moich dochodów), za to robię co lubię, sam sobie wyznaczam tematykę i godziny pracy, często podróżuję po świecie. To już nie lata dziewięćdziesiąte, kiedy w nauce była naprawdę kiepsko.
                        • Gość: zaradna Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu IP: *.aster.pl 22.05.11, 21:19
                          Uprzejmie poprosze o informacje, ktore to "dobre instytuty" w Polsce "robia naukę, a nie tylko udaja ze cos robia". Ze szczerej ciekawosci pytam.
                      • luni8 Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu 23.05.11, 06:56
                        > Jeśli twierdzisz iż na poważnie ci tłumaczyłem to współczuje. Jedziesz ironią
                        > od samego początku, tak wiec postanowiłem też pojechać ironią ale twój mózg zat
                        > rzymał się na I etapie i nie był w stanie popłynąć dalej. Przykro mi.

                        Nie tylko jego.
                        Podejrzewam że naprawdę niewielu zaglądających zauważyło twoją ironię.
                        Dla mnie wyglądałeś na zapierzonego Trolla który nagle zauważył że nie ma racji więc wymyśla kiepskie argumenty na poczekaniu...
                • Gość: mods Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.11, 18:56
                  Nowoczesne Państwo zmusza kogoś do edukacji za pieniądze osób trzecich - paradoks. Jeśli ktoś się nie uczy i nie chce się uczyć to po co go zmuszać - tacy ludzie też są potrzebni.
                • Gość: mods Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.11, 19:06
                  Utrzymujesz nowczesnego ucznia przez 12 lat w szkole po to aby później zamiatał ulicę. Brawo nowoczśnie myślący utopijny lewaku siejący zamieszanie na forum

                  Z życzeniami lewa marionetko dla ciebie dungeon.master:
                  www.youtube.com/watch?v=OXjVXuu2MbE&feature=player_embedded
                  • Gość: Ja Polsce źle działa bo robią to liberałowie jak ty! IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.11, 19:13
                    Oni to robią wbrew sobie,pro forma i po to żeby pokazać, że nie będzie działało;-) Tak jak to np.robi min.Hall! ;-)
                    Co nie znaczy, że w normalnych krajach to nie działa lepiej!!!
                  • dungeon.master Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu 22.05.11, 19:24
                    Potwierdza się to co napisałem wcześniej. Pisze o lewactwie i od razu rzuca wyzwiskiem wobec swojego dyskutanta. Sorry, z chamami nie dyskutuję.
                    • Gość: mods Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.11, 19:54
                      dungeon.master napisał:

                      > Potwierdza się to co napisałem wcześniej. Pisze o lewactwie i od razu rzuca wyz
                      > wiskiem wobec swojego dyskutanta. Sorry, z chamami nie dyskutuję.

                      Nazwałem cię "lewakiem" a to żadne przekleństwo czy też obraza - to duma dla ciebie:)
                      Nie masz argumentów specjalisto od nie swojego portfela to nie dyskutuj bo siejesz naiwną propagandę.
                      • dungeon.master Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu 22.05.11, 20:30
                        Nie o "lewaka" się rozchodzi. Przeczytaj jeszcze raz swój poprzedni post - może w końcu nauczysz się kultury.
        • Gość: K. Kononowicz Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu IP: *.aster.pl 22.05.11, 17:55
          a mówiłem !

          K.Kononowicz
      • Gość: oleymak Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu IP: *.jmdi.pl 22.05.11, 17:47
        Najpierw puknij się młotkiem w głowę, a potem jak otrzeźwiejesz to pomyśl. Najgorzej jest z ludźmi, którzy sami się ubezpieczają tzn. pracują jako jednoosobowa firma i płacą tylko za siebie. Minimalne wymagane przez państwo. Ubezpieczy się taki dodatkowo i ma wizyty za darmo. Tylko dlaczego jak zachoruje poważniej to jedzie do publicznego szpitala i tam czeka na przeszczep, który m.in. ja mam mu zafundować? Nie chcesz człowieku płacić podatków, stać Cię na prywatną służbę zdrowia i przedszkola i szkoły to jak będziesz miał do przeszczepienia serce to też jedź do prywatnej kliniki i zapłać. Proste?
        • rave8 Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu 22.05.11, 18:07
          Gość portalu: oleymak napisał(a):
          > Tylko dlaczego jak zachoruje poważniej
          > to jedzie do publicznego szpitala i tam czeka na przeszczep, który m.in. ja mam
          > mu zafundować?

          Dlatego korzystam tylko i wyłącznie z prywatnej służby zdrowia. Jak poszperasz w necie to znajdziesz ubezpieczycieli którzy będą cię leczyć w razie jakiejkolwiek choroby. Trzeba samemu myśleć a nie pozwalać aby państwo myślało za ciebie. Zabierają ci kasę a później udają że cię leczą. Policz sobie naiwna istoto ile w ciągu roku zabiera ci służba zdrowia , pomnóż to przez ilość przepracowanych lat , następnie dodaj do tego oprocentowanie nawet to najniższe i zobaczysz że byłoby cię stać po 25-30 latach pracy na kilka skomplikowanych operacji i ciągłą opiekę medyczną w razie jakichkolwiek chorób. Ale niestety oddałeś swój mózg politykom i oni za ciebie liczą Twoje pieniądze i mówią ci co masz z nimi robić. Jesteś mało świadomą istotą żyjącą w hermetycznym pudełku i wierzącą to co w TV na racy podadzą.
          Z państwowej służby zdrowia nie korzystam od 14 roku życia. Mimo to jestem zmuszony płacić podatki na to niedochodowe, nieefektywne ustrojstwo, które zamiast leczyć dobija pacjentów. Cały czas jednak jestem za tym aby ten bałagan został sprywatyzowany.
          • marweg25 Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu 22.05.11, 21:45
            Powiem tak nie sztuka leczyć się prywatnie, gdy się jest generalnie zdrowym. Można tak robić przez lata. Wierz mi poważniejsza choroba, operacja połączona zintensywną terapią zjadłaby twoje składki nawet za dekadę błyskawicznie.
            Poza tym prywatne ubezpieczalnie ubezpieczą młodych i zdrowych. Inni starych czy chorych na choroby przewlekle już nie lub za olbrzymie sumy. Tu liczy sie tylko zysk. No chyba, ze prawo zabroni takich praktyk. To jednak znów oznacza, ze Ci bardziej zdrowi zapłacą za tych bardziej dotkniętych przez los w swoich składkach.
            Ingerencje państwa jak i współpłacenie uznajesz jednak za zbedne.
            • Gość: Tomciooo Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.11, 21:10
              firmy ubezpieczeniowe nie są filantropami..... są nastawione na zysk....
              co do prywatnych medycznych - przez TU - o ile wiem cena niezależna od wieku - tylko po roku mogą podwyższyć jak za dużo się chodziło
              a współpłacenie za innych jest we wszystkich ubezpieczeniach....
          • sabrilla Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu 22.05.11, 23:24
            Rave, długiego zdrowia szczerze życzę. Ja też korzystam z prywatnej służby zdrowia, ale gdy miałam mocno niefajny wypadek, to owa prywatna się na mnie wypięła i trafiłam na publiczny SOR. Prywatna niby skoordynowała, doradziła gdzie bliżej i to by było na tyle. Diagnozowała i leczyła publiczna, zresztą ku mojemu zdumieniu sprawnie i bardzo fachowo. Więc jeśli zachorujesz (nie życzę i spluwam za lewe ramię) poważniej czy znajdziesz się w sytuacji wymagającej nagłej interwencji-nie wystarczy ambulatoryjna wizyta u specjalisty albo "chirurgia jednego dnia" tudzież jakiś inny zabieg możliwy do wykonania prywatnie (za baaardzo ciężkie pieniądze, ale lista zabiegów ograniczoną jest) to i owszem leczyć Cię będą "publiczni". Za Twoje pieniądze, ale także za moje i innych forumowiczów.

            • Gość: Tomciooo Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.11, 21:12
              prywatna służba zdrowia nie świadczy usług ratunkowych...
              mają w warunkach(wszystkie chyba) iż sytuacje zagrażające życiu - np wypadki - musi być pogotowie
      • luni8 Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu 23.05.11, 06:49
        > 1) Nie powinno być przedszkoli państwowych - przecież za to nie płaci ani Prezy
        > dent ani kosmici tylko za to płacą podatnicy czyli obywatele. Tak wiec myśląc l
        > ogicznie (czego brakuje lewakom i wszelkiego rodzaju komunistom) dlaczego ja ma
        > m płacić podatki na przedszkole nie swoich dzieci???

        Tanie przedszkola powinny być z prostego powodu - by na dzieci mogli się decydować ludzie będący w średniej sytuacji materialnej. Ci co mają pieniądze sobie poradzą, patologie bez pieniędzy zawsze naciągną opiekę socjalną i zrobią sporo dzieci które wychowane przez socjal zostaną na socjalu.
        Pozostaje grupa w której oboje małżonkowie muszą pracować. Teoretycznie można dziecko wysłać do dziadków ale nie każdy ma tak dobrze.

        > 2) Ktoś kto decyduje się na dziecko musi być odpowiedzialnym człowiekiem a nie
        > liczyć całe życie na pomoc innych. Jeśli podwija ci się noga i nie masz pienięd
        > zy motywuje cię to do lepszego działania. Nie można obarczać obce osoby odpowie
        > dzialnością za swoje pociechy.

        Już niemcy i inne zachodnie kraje znają wynik proponowanego przez ciebie działania. Tzn. trzeba zatrudniać ludzi z zagranicy by miał kto pracować.

        > 6) Człowiek który całe życie tylko wymaga w myśl zasady "bo mi się należy" jest
        > nic nie wartym człowiekiem - to truteń, pasożyt przyzwyczajony do wykorzystywa
        > nia innych.

        Babka nie pisze że jej się należy. Informuje tylko o bezsensownej metodzie naboru dzieci do przedszkoli.

        > 7) Jeśli ktoś liczy na pomoc niech się uda do znajomych, instytucji charytatywn
        > ych ale niech nie obarcza podatników bezsensownym przymusem do oddawania pienię
        > dzy na przedszkola dla ich dzieci.
        > 8) Pozdrawiam lewaków i specjalistów od nieswoich portfeli, których zainteresow
        > ania życiowe oscylują wokół cudzego majątku.

        Już pisałem, z dzieciakami chodzi o to by za twojej starości miał kto pracować. Jasne można oferować pracę obcokrajowcom tylko czy to ma sens?
      • Gość: fan jkm Re: A mój syn chce złotego słonia na łańcuchu IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.11, 10:39
        rave8 napisał:

        > 1) Nie powinno być przedszkoli państwowych - przecież za to nie płaci ani Prezy
        > dent ani kosmici tylko za to płacą podatnicy czyli obywatele. Tak wiec myśląc l
        > ogicznie (czego brakuje lewakom i wszelkiego rodzaju komunistom) dlaczego ja ma
        > m płacić podatki na przedszkole nie swoich dzieci???

        A dlaczego dzieci autorki listu mają w przyszłości płacić na twoją emeryturę i utrzymywać takiego dziada, co im odmawia prawa do edukacji? Ojciec, i wcześniej matka, tych dzieci od lat płacili podatki na to państwo, więc teraz psim obowiązkiem państwa jest "oddanie" im tych pieniędzy w postaci przedszkola dla dzieci.

        Jak ci się nie podoba w Polsce to spakuj walizy i won na jakąś bezludną wyspę. Tam nie będziesz płacił podatku i będziesz szczęśliwy.

        > 3) Od rozdawania za darmo są i być powinny instytucje charytatywne a nie Państw
        > o (czyt. podatnicy)

        Weźmy przykład z Meksyku, gdzie świetnie daje sobie radę organizacja charytatywna zwana potocznie mafią. Dzięki niej dzieci z ubogich rodzin są w stanie zarobić na jedzenie wykonując drobne prace dla tej organizacji. Np. ucinając głowy konkurencyjnemu gangowi handlarzy narkotyków.
        Tęsknimy za czymś takim w Polsce, co?

        > 4) Od wychowywanie dzieci są rodzice a nie Państwo. Jeśli obydwoje rodzice prac
        > ują to powinni wynająć nianię, pedagoga lub posłać za WŁASNE ZAROBIONE PIENIĄDZ
        > E dziecko do przedszkola.

        A jak rodzice nie dają rady finansowo, to co? Dzieci na ulicę - niech żebrzą, niech kradną, niech prostytuują się? Ah, mają być te cudowne organizacje charytatywne, którym na serduszku będzie leżeć los ubogich. Patrz: kilka linijek wyżej, o mafii.

        > 6) Człowiek który całe życie tylko wymaga w myśl zasady "bo mi się należy" jest
        > nic nie wartym człowiekiem - to truteń, pasożyt przyzwyczajony do wykorzystywa
        > nia innych.

        Rozumiem, że jak idziesz do sklepu, zapłacisz, a sprzedawca nie wyda ci towaru to się o niego nie upomnisz. Uniesiesz się honorem, bo przecież nie żyjesz wg zasady "bo mi się należy".
        Więc wyobraź sobie, że tym ludziom się też należy - bo płacą wysokie podatki na to państwo!

        > 7) Jeśli ktoś liczy na pomoc niech się uda do znajomych, instytucji charytatywn
        > ych ale niech nie obarcza podatników bezsensownym przymusem do oddawania pienię
        > dzy na przedszkola dla ich dzieci.

        Czytaj: kilka linijek wyżej o mafii :]

        > 8) Pozdrawiam lewaków i specjalistów od nieswoich portfeli, których zainteresow
        > ania życiowe oscylują wokół cudzego majątku.

        Pozdrawiam oderwanych od życia, bezmyślnych korwinistów, którzy mają problemy z podstawową matematyką. Którzy żyją w swoim utopijnym świecie, znacznie mniej realnym od socjalizmu Marksa. Którzy nie potrafią przyswoić sobie do swoich móżdżków, że żyjemy w świecie, gdzie płaci się podatki. I z punktu widzenia państwa i wszystkich podatników, bardziej się opłaca zrefundować przedszkole dla dziecka, żeby jego matka poszła do pracy i płaciła podatki, niż siedziała w domu oglądając telenowele.

        Niestety niektórzy są za mało bystrzy by to pojąć.
    • el_la Moja córka musi iść do przedszkola, i co z tego? 22.05.11, 18:23
      Droga pani Olu,jestem mama dwójki dzieci już teraz w wielu gimnazjalno licealnym - i mogę z cała pewnością stwierdzić, że cztreolatek nie chodzący do przedszkola nie będzie miał żadnych "opóźnień" w stosunku do rówiesników ani w sferze intektualnej ani w społecznej.
      Ba najbardziej sympatyczny i inteligentny młodzieniec z grona znajomych moich dzieci był wychowywany przez babcię (sic!) i bodajże nie chodził nawet do zerówki, a najmniej przystosowana społecznie dziewczynka poszła do przedszkola jako 2.5 latka.
      • Gość: Sceptyk Jest babcia,nie ma problemu!A jak babci nie ma?;-) IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.11, 18:29
        >Ba najbardziej sympatyczny i inteligentny młodzieniec z grona znajomych moich d
        zieci był wychowywany przez babcię (sic!) i bodajże nie chodził nawet do zerówk<

        Oczywiście fajnie jest jak jest babcia.Ci którzy z desperacją walczą o przedszkola zwykle takiej babci w okolicy nie mają. I co wtedy pani radzi???;-)
        • the_dzidka Re: Jest babcia,nie ma problemu!A jak babci nie m 22.05.11, 18:32
          Ty chyba nie zrozumiałeś, o czym pisała twoja przedmówczyni. Odniosła się wyłącznie do zmartwienia autorki, że niepójście jej córki do przedszkola będzie miało negatywne konsekwencje jeśli chodzi o przystosowanie dziecka do życia z rówieśnikami. Nigdzie nie radziła, żeby dziecko wychowywało się u babci! Czytanie ze zrozumieniem itd.
        • Gość: orwell Re: Jest babcia,nie ma problemu!A jak babci nie m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.11, 18:34
          Ja radzę posłać do prywatnego przedszkola i nie liczyć ciągle na datki od podatników. To nie Państwo/ podatnicy mają ci dać dom, wychować dziecko, to samemu trzeba o to się postarać. Bycie odpowiedzialnym, zaradność życiowa przede wszystkim to klucz do sukcesu.
      • maura4 Re: Moja córka musi iść do przedszkola, i co z te 22.05.11, 21:54
        Potwierdzam. Z naszej trójki tylko brat chodzil do przedszkola dwa lata. Ja i młodsza siostra tylko do zerówki. Nie odstawałyśmy od dzieci przedszkolnych. Wszyscy rozpoczęliśmy naukę potrafiąc czytać, pisać, liczyć i to dobrze, jak twierdzi mama, bo ja nie pamiętam. Nie wiem co robią mamy w domu z dziećmi, ale moja codziennie czytała z nami książki, więc bardzo zdziwiła mnie akcja - czytaj dziecku codziennie. Woziła nas na basen, więc szybko nauczyliśmy się pływać. Najpóżniej w szóstym roku życia rozpoczynaliśmy naukę pierwszego obcego języka. Poza tym rysunki, wycinanki plastelina, kasztany. Pamiętam papierowe laleczki wycinane z mamą, którym robiłam takież ubranka. Kiedy wyjeżdżaliśmy w dłuższą podróż np. 1000 km., mama miała przygotowane zagadki matematyczne i dłuzszy nas nimi zajmowała. No i klocki Lego. Mama do dziś zachęca znajomych rodziców, aby to one były podstawową zabawką ich dzieci. Mimo braku przedszkola nasza trójka skończyła renomowane liceum i dostała się na dobre studia. Głowa do góry, choć przedszkola powinny być zdecydowanie bardziej dostępne.
    • Gość: POl Pot Lewicowiec Paszyński też chwali prywatne!!!;-) IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.11, 18:37
    • Gość: filut z Pragi Trzeba dzialac w Bufecie, wtedy miejsce sie znajdz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.11, 20:41
      ie

      a nie siedziec na dupie i plakac. trzeba zaradnym byc - Bufeciarze nie narzekaja na brak miejsc w przedszkolach tylko ukladaja listy przyjetych tak zeby ich potomstwo sie znalazlo na odpowiednich lokatach
      • Gość: haha Re: Trzeba dzialac w Bufecie, wtedy miejsce sie z IP: *.acn.waw.pl 22.05.11, 21:03
        ledwo koniec z końcem wiąże i dwa razy rodzi??? wariatka?
    • Gość: speedymika Moja córka musi iść do przedszkola, i co z tego? IP: *.204.46.43.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.05.11, 21:53
      Rozumiem doskonale, mam ten sam problem.
      Do 3 roku życia chciałam wychowywać dziecko sama. W tym roku zgłosiliśmy się poprzez system. Uczciwie napisałam że teraz nie pracująca jestem - no bo nie jestem OBECNIE, ale od września ten stan rzeczy się zmieni...
      Oczywiście zostaliśmy odrzuceni.
      Gdybym oddała dziecko do żłobka, teraz miałabym pewnie spokój - tylko że my jesteśmy zdania, że jednak do tego 3go roku, najlepsze dla dziecka jest bycie z Rodzicem.
      A tak, to spadaj dziadu, chciałaś sama odchować malucha do wieku przedszkolnego - to siedź w domu dalej....
      Wg mnie ten system jest piekielnie niesprawiedliwy - na moją logikę, to rodzina, która płaciła za prywatną opiekę (żłobek czy niania) - żeby Mama mogła pracować - skoro było ich na to stać, to dlaczego teraz mają przede mną pierwszeństwo w kolejce do państwowego przedszkola? Prywatne przedszkola są trochę tańsze niż żłobki czy usługi Niani....
      A w systemie, liczy się "odhaczenie" że obydwoje pracujący, a nie czy dziecko chodziło do państwowej, czy prywatnej placówki, albo było wychowywane przez Babcię....


    • Gość: ika Inwestycja w dzieci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.11, 22:41
      Ja należę do tych wariatów, którzy w Polsce dostają chyba najbardziej w d..., czyli prowadzę małą firmę i zatrudniam kilka osób. Myślę, że do wielu rzeczy "które się należą" mają łatwiejszy dostęp moi pracownicy niż ja. I zupełnie OK, jestem przyzwyczajona do walki o przetrwanie, daję sobie lepiej lub gorzej radę i wolę dbać o siebie i rodzinę sama. I ogólnie rzecz biorąc zgadzam się z tymi, którzy pisali, że państwo z naszych podatków powinno nam zapewnić pewne rzeczy typu policja, wojsko, administracja (w sensownych granicach) itp. Reszta przynajmniej teoretycznie powinna należeć do nas na zasadzie "jak sobie pościelesz tak się wyśpisz".
      Z jednym wyjątkiem: dzieci. Niektórzy powiedzą, że z powodu naszych przyszłych emerytur. Może i tak, ale ostatnio widzieliśmy, że rząd może w tej materii gmerać bez większych ograniczeń więc zostawmy ten temat do rozważań futurologicznych. Ale powinniśmy inwestować w dzieci. Bo one są naszą przyszłością, będziemy od nich mocno zależeć, gdy z młodych, pełnych wigoru i siły ludzi zamienimy się w coraz i coraz starszych. To nieuniknione. Przedszkola są ważne, moim zdaniem one naprawdę wyrównują szanse dzieci. I tych z kochających, dbających rodzin i tych, które mają gorzej. Dzieci nie są "zaradne" czy "niezaradne", wiele zależy od tego jakie warunki im stworzymy na starcie. Straty u dziecka z "gorszej" rodziny mogą być w zatłoczonej, bezimiennej podstawówce nie do odrobienia.
      Ja naprawdę wolę, żeby moje pieniądze szły na przedszkola i dzieciaki, a nie na te całe stadiony czy utrzymywanie urzędniczego nowotworu. Dlaczego do jasnej anielki można szacować koszty, wydawać pieniądze na rzeczy, które nam tylko utrudniają życie, a nie można analizować danych z poszczególnych dzielnic, tak żeby możliwie jak największej liczbie dzieci zapewnić miejsce w przedszkolu-czyli budować nowe, czy rozbudowywać stare? Dajcie takie zadanie prywatnej firmie, a szybko będą dane, szacunki, scenariusze i budżety i sugestie finansowania. Urzędnicy nie potrafią?
      I jeszcze jedno: wiele osób pisało tutaj, że jak nie możesz sobie na to pozwolić to nie miej dziecka. Widzę w tym brak logiki. W jakim wieku jest przeciętny człowiek, któremu rodzi się pierwsze dziecko? Stawiam na okolice 25-35 lat. To jest czas, kiedy dopiero się robi karierę, kiedy człowiek musi najintensywniej pracować, żeby coś osiągnąć. A i tak nie wszystkim się uda. Pozbawiając młodych ludzi możliwości pracy i rozwoju zawodowego sami sobie jako społeczeństwo strzelamy w stopę.
      Wiem, że pojechałam off topic, ale te myśli nieuczesane :-) są bardziej do komentarzy forumowiczów.
    • Gość: Walentyna Wnuk Moja córka musi iść do przedszkola, i co z tego? IP: *.dynamic.chello.pl 22.05.11, 22:47
      No i dobrze, nie trzeba było przyjeżdżać za karierą do Warszawy. A jak już się przyjeżdża to się trzeba meldować...
      • sabrilla Re: Moja córka musi iść do przedszkola, i co z te 22.05.11, 23:09
        A w artykule była wzmianka o tym, że autorka zameldowana nie jest? Nie, no może przeoczyłam...
    • Gość: Pan z Czyżniany Moja córka musi iść do przedszkola, i co z tego? IP: *.play-internet.pl 23.05.11, 00:23
      Każda władza obiecuje, że zmieni na lepszą sytuację w przedszkolach i żłobkach, a może lepiej dać rodzicom taki zasiłek, żeby tylko jedno musiało pracować???????????
      Młode małżeństwo musi znaleźć kasę na
      - mieszkanie( lekką ręką 1500 PLN rata kredytu lub czynsz wynajmu,
      - utrzymanie dzieci-jeśli dzieci są zdrowe i nie są alergikami to jeszcze dobrze tak pieluchy, obiadki, ubranka, itp na jedno spokojnie 900
      -zatrudnienie opiekunki -1500 PLN,
      - utrzymanie się rodziców i ich rachunki,
      - utrzymanie samochodu- przeważnie nastoletniego.......
      i Jak TO OGARNAĆ ZA 4000 PLNCUD KU..A GOSPODARCZY
      • Gość: dziadek Re: Moja córka musi iść do przedszkola, i co z te IP: *.xdsl.centertel.pl 23.05.11, 06:15
        W Polsce lansuje się patologię-samotna matka.Dlaczego to ma być kosztem normalnej rodziny?Ale to jest pryszcz wobec wszechobecnej korupcjina każdym szczeblu:w gminie,urzędzie miasta,a w szczegolności na styku gdzie wyplywają pieniądze z kiesy państwowej do prywatnych przedsiębiorstw.Czy kto slyszał aby dziecko elit decydenckich mialo problem z dostaniem się do przedszkola? Elity nie są dla plebsu, to plebs jest dla elit.
        • Gość: Ylva Re: Moja córka musi iść do przedszkola, i co z te IP: *.acn.waw.pl 23.05.11, 07:30
          A dlaczego córka nie moze zostać w domu, skoro matka nie pracuje. O jakich "zapóźnieniach" wobec rówie,śników bredzi ta baba? I po chusteczkę decydowała się na dzieci, skoro jej nie stać???? Może jeszcze zasiłku będzie żądać od państwa "bo się należy"?
      • Gość: speedymika Re: Moja córka musi iść do przedszkola, i co z te IP: *.205.34.116.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.05.11, 22:09
        No, obiecywali cud gospodarczy, to masz :)
        Wyliczenia trafne. Jak mnie szlag trafia na kretynów, co żyją sami dla siebie, mieszkanko mają po mamusi (albo Z mamusią, ewentualnie rodzinka pomogła i dostali w prezencie ślubnym) i mądrości wypisują, jak to powinno się wszystko rozplanować....
        Jak się może liczyć tylko na siebie (bo rodzice cienko przędą na państwowej emeryturze), nie ma się gdzie dzieciaka "opchnąć" (bo rodzice słabują na zdrowiu), i nie ma kto zafundować M-4, to wszystko wygląda inaczej.
        Jak do cholery mamy jednocześnie się rozmnażać (coby Polaków nie ubywało, tylko przybywało) i w tym samym czasie pracować obydwoje na spłatę kredytu? Skoro państwowe placówki mają takich jak my, na końcu kolejki?
        Mam znajomych trochę w UE. Matko, jak tam to jest inaczej rozwiązane....byle tylko chcieć mieć dzieci...a ja chcę, bardzo chcę, i co? I zwyczajnie w tym durnym systemie pseudo-demokratycznym, mnie nie stać.
    • Gość: alabama Re: Moja córka musi iść do przedszkola, i co z te IP: 193.201.167.* 23.05.11, 09:57
      Autorka artykułu napisała:
      Jest w wieku, kiedy rok w domu to rok stracony w stosunku do rówieśników w przedszkolach. Ten brak wyjdzie potem w szkole w postaci zapóźnienia mojego dziecka.

      To zamiast pisać do prasy weź się kobieto do roboty. W domu naprawdę można dziecko przygotować lepiej do nauki w szkole niż w przedszkolu. Można nauczyć czytać, pisać, rysować, kleić, gotować, robić kanapki, wiązać buty, jeździć na rowerze, wyplatać wianki - tylko trzeba się ruszyć a nie zwalać cały ciężar edukacji na państwo. Ty jesteś matką i chyba możesz poświęcić te 10 minut dziennie na to by uczyć swoje dziecko.
      • Gość: speedymika Re: Moja córka musi iść do przedszkola, i co z te IP: *.147.186.100.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.05.11, 20:57
        Nie chrzań. Wiesz coś o tym z życia?
        Prawda jest taka, że ja - Mama - nie jestem pedagogiem. Owszem, czytam porady w necie, nawet sobie książkę mądrą kupiłam.I próbuję realizować program jakiś tam, czegoś ją uczyć. Tylko że to nie ma nic wspólnego z przebywaniem w grupie dzieci, uczeniem się tzw. "zachowań społecznych" - poza tym spróbuj proszę, zorganizować tradycyjną zabawę "idzie lisek koło drogi" z JEDNYM dzieckiem.....
        Owszem, mając 3 latka zna już cyfry, w podstawowym zakresie umie policzyć przedmioty, określa kolory, zna już tez jakieś 30% alfabetu, rysuje, maluje, wycina....ale czy to jest wszystko?
        Moja mała garnie się do dzieci, chce chodzić do przedszkola. I ja widzę że faktycznie jest jej to potrzebne. Trzymając ją dłużej w domu, ograniczę ją.
        Płacimy uczciwie podatki, mąż wojskowy - nawet narażał kiedyś tam życie "dla kraju"....ja poświęciłam wszystko, żeby małą "odchować" do wieku przedszkolnego - polecam poczytanie opinii specjalistów - do 3 roku najlepiej żeby dziecko było w domu....dlaczego jesteśmy z góry skreśleni w tym kretyńskim systemie????
        Mała pójdzie do prywatnego oczywiście,ale to przekreśla nasze dalsze plany na własne mieszkanie (liczyliśmy że damy radę z kredytem przy 2 pensjach i kosztach państwowego przedszkola), co za tym idzie drugie dziecko odchodzi w "dalszą przyszłość" - co za tym idzie, nie wiadomo czy się pojawi (mam już swoje lata), co za tym idzie - niewykluczone że na nasze 2 emerytury, będzie pracować jedno nasze dziecko i jedno cudze....
        I to jest największa głupota systemu....
        Od dawna wiadomo że przyrost naturalny jest niższy niż wymagany, aby zapewnić ciąglość między innymi systemu emerytalnego. Od dawna wiadomo, że trzeba położyć większy nacisk na te sprawy, pomóc młodym Mamom wrócić do życia zawodowego... i co? Jaką pomoc ja osobiście widzę? Taką, że z góry zostałam skreślona (nawet przy składaniu papierowego podania, od razu powiedziano nam, ze mamy zerowe szanse, bez ogródek).
        I po co ta cała kampania w mediach? ( o powrocie matek do pracy)? Po co te pieniądze na billboardy i spoty z minister (bodajże) Hall? Nie lepiej za tą kasę było stworzyć dodatkowe miejsca w przedszkolach?
    • Gość: alabama Re: Moja córka musi iść do przedszkola, i co z te IP: 193.201.167.* 23.05.11, 10:15
      Po roku spędzonym z niemowlakiem chciałabym wrócić do pracy, ale zmuszona jestem zostać, bo znalezienie opieki do dwójki dzieci przerasta moją przyszłą hipotetyczną pensję.

      Ale jakto "wrócić" do pracy? Jeżeli była pani na urlopie macierzyńskim czy wychowawczym to wówczas można "wrócić" do pracy, ale jeśli nie to o powrocie nie ma mowy. Chce pani oddać dziecko starsze do przedszkola a następie poszukać pracy (mając roczniaka przy piersi) i po znalezieniu pracy - poszukać niani dla młodszego?
      Nie jest pani więc rodzicem pracującym i nie ma gwarancji, że odda pani dziecko do przedszkola i pódzie do pracy. Będzie pani blokować miejsce tym ,którzy naprawdę pracują. Fe
      • Gość: speedymika Re: Moja córka musi iść do przedszkola, i co z te IP: *.147.186.100.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.05.11, 21:16
        Nie ma gwarancji bo co? bo "system" zakłada że każda matka, która aktualnie nie pracuje, tylko ściemnia, żeby oddać dzieciaka do przedszkola i w spokoju sobie przez cały dzień kawkę z sąsiadką spijać?
        A jaka gwarancja że absolwent wyższej uczelni państwowej (za którą płaci państwo), podejmie pracę? A może dalej będzie imprezować i udawać że szuka pracy? Na jakiej podstawie się go przyjmuje? Skąd ta pewność, że warto akurat temu Iksińskiemu zafundować kształcenie na koszt podatników?
        Daj spokój, czepiasz się....nie wiem jak założycielka tematu, ale jestem w tej samej sytuacji, mam coś tam ugadane na jesień, kluczowa sprawa to przedszkole, a nie moja praca, ale nawet gdybym nie miała, na litość boską, mam dziecko, przede wszystkim najważniejsze jest poprawienie naszej jakości życia, pójdę nawet do warzywniaka, jeśli nic na moim poziomie nie znajdę, byle dodatkowy dochód był w domu....czy tak ciężko zrozumieć że nie każda Mama która nie wróciła po ustawowych 4 mcach macierzyńskiego do pracy, to wyrodna leniwa "baba"?
        • ola Re: Moja córka musi iść do przedszkola, i co z te 24.05.11, 22:29

          a jaka gwarancja, ze matka zatrudniona w marcu, w sierpniu nie wyleci z roboty, a miejsce w przedszkolu będzie blokować innym pracującym do następnego kwietnia?
          taka sama - żadna.
    • Gość: Podatnik Paszyński bezczelniejszą od wywiadu odpowiedź dziś IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.11, 13:18
      zamieścił w papierowym wydaniu;-)
    • lehoo Moja córka musi iść do przedszkola, i co z tego? 29.05.11, 20:17
      Niedługo są wybory. Namów koleżanki, aby głosowały przeciwko c.h.u.j.o.w.i. I sama też tak zagłosuj. Zobaczymy, czy s.q.r.v.y.s.y.n.a. nie zaboli ?
      • Gość: Ubawiony Jego szefowa ma jeszcze 4,5 roku i nie chce zmian! IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.11, 20:22
        Tylko CBA po wyborach może skrócić jej kadencję bo w ratuszu strasznie cuchnie;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja