Lot bez kieliszka wina

    • Gość: magda Re: Lot bez kieliszka wina IP: 5.4R1D* / 194.205.246.* 11.05.04, 09:43
      W samolotach Lufthansy na trasie Warszawa - Frankfurt nie podaja nic do picia,
      oprocz wody. Tak bylo w zeszlym tygodniu
    • Gość: lot-nik Re: Lot bez kieliszka wina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.04, 09:43
      ten rzecznik to zwykly kretyn. To było wiadomo wcześniej ale jak zwykle tego
      typu "rzecznicy" i ich pplecznicy nie chcieli sie tym zająć bo....brak im było
      i nadal jest , kompetencji i wiadomosci.
    • Gość: Klemantyna Lataj tylko LOTem IP: *.lot.pl 11.05.04, 09:52
      Ludzie. Popatrzcie na siebie. Zamiast popierać swoich udajecie internacjonałów.
      Kazdemu moga zdarzyć się jakieś wpadki, ale trzeba popierać swoich. Tak jak
      Niemcy, Holendrzy, Francuzi popieraja swoje firmy tak i my my powinniśmy swoje.
      Czy myślicie, ze pasażerowie nie nazekaja w innycj krajach. To jest modne tak
      jest wszędzie. Trzeba jednak popierać swoich, a LOT na to zasługuje bo jest
      naprawdę dobrą linią.
      • Gość: tomek Re: Lataj tylko LOTem IP: 147.252.86.* 11.05.04, 10:38
        calkiem fajny pomysl panow i pan (w sumie to moze byc jedna osoba hanka, tomii,
        miska) z lotu co by na forum poprawic troche reputacje firmy ale nastepnym
        razem przejdzcie sie do kawiarenki internetowej po drugiej stronie ulicy bo to
        troche glupio jak wszystkie pozytywne kometarze przychodza z domeny lot.pl ;)
    • Gość: LegiaCity Lot bez jedzenia IP: *.ite.waw.pl 11.05.04, 09:54
      Sugeruje ograniczenie cateringu na pokladzie do niezbednego minimum i tylko na
      dlugich trasach (ɱ godzin). Rozwozenie posilkow i zbieranie resztek po nich to
      wielkie zamieszanie na pokladzie i sporo niepotrzebnej roboty dla stewardow
      (mniej roboty - to mozna zwolnic czesc zalogi i bardziej obnizyc ceny biletow).

      A mnie jakos jedzenie w zadnej linii lotniczej nie pasowalo. Zazwyczaj w dzien
      po ladowaniu czuje zoladkowy dyskomfort. A moze nie jestem smakoszem lotniczego
      menu o dostatecznie wycwiczonych kubkach smakowych, albo to konserwanty ?

      Setka mocnego alkoholu przy starcie to dobry i zdrowy poczestunek. Nie jest az
      tak drogi zeby wplywal na cene biletu (1/2 litra wodki a' 20 zlotych = 5 setek
      daje 4 zlote na pasazera (nie kazdy z pasazerow prosi o alkohol)). Skad wiec to
      larum ?

      Najlepsze menu wspominam na linii Paryz-Tokio (AF). Coraz gorsi sa brytyjczycy,
      a z LOT-u nie korzystam.
      • Gość: Gloggie Re: Lot bez jedzenia IP: *.multicon.pl / *.MultiCon.PL 11.05.04, 11:21
        > Setka mocnego alkoholu przy starcie to dobry i zdrowy poczestunek. Nie jest az
        > tak drogi zeby wplywal na cene biletu (1/2 litra wodki a' 20 zlotych = 5 setek
        > daje 4 zlote na pasazera (nie kazdy z pasazerow prosi o alkohol)).

        Wiecej niz 5 setek. 'setka' oznacza 100 gram alkoholu, nie 100 ml. Nie mam pod
        reka tablic chemicznych, ale gestosc alkoholu jest (tak mi sie wydaje) okolo
        2x wieksza od gestosci wody.
        • Gość: LegiaCity Re: Lot bez jedzenia IP: *.ite.waw.pl 11.05.04, 12:34
          Napisalem "setka mocnego alkoholu" ... a nie stuprocentowego (takiego-czegos
          nie ma, nawet czystosc "electronic grade" to nie 100%) spirytusu.
          Terminu "alkohol" uzylem w znaczeniu potocznym, a nie chemicznym. Zadowolony ?
      • Gość: pasazer Re: Lot bez jedzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.04, 19:32
        ale pieprzysz koles...
    • obces Re: Lot bez kieliszka wina 11.05.04, 10:08
      Podróż samolotem to wciąż dla wielu pasażerów stres. Mniejszy lub większy ale
      żawsze stres. Drink alkoholowy pomaga się rozluźnić i zapomnieć o wysokości.

      Latając LOTem zawsze zamawiałem whisky z colą (wiem, profanacja) i lot
      przebiegał w miarę spokojnie. Ja byłem zadowolony i linia była zadowolona bo
      miała spokojnego klienta.

      Tydzień temu zdziwiłem się gdy stewardessa zaczęła odmawiać serwowania
      alkoholu. Tłumaczyła to jednak nie niejasnościami w sprawach akcyzy, jak wynika
      z artykułu, a dostosowaniem się LOTu do poziomu usług oferowanych przez inne
      linie ze Star Alliance.

      Zróbny porównanie:
      Bilet kosztuje ponad dwa tysiące złotych (w obie strony)
      Buteleczka whisky (50 ml) - 5-7 zł
      zamiast drinka wypiłem soczek pomidorowy - 2 zł
      LOT zaoszczędził ok. 10 zł. (0,5% ceny biletu).

      Warto? Moim zdaniem nie. LOT do tej pory wyróżniał się na tle innych linii
      dobrą obsługą, smacznym jedzeniem i dużym wyborem napojów (w tym alkoholowych).

      Na razie skasowali trunki. Niedługo zapewne zamienią posiłki na buły z soczkiem
      w kartoniku. I będziemy kolejną bidną, szaroburą linią lotniczą ze Europy
      Środkowej.
      • Gość: Edwin Re: Lot bez kieliszka wina IP: *.direct-adsl.nl 11.05.04, 10:19
        > Niedługo zapewne zamienią posiłki na buły z soczkiem
        >
        > w kartoniku. I będziemy kolejną bidną, szaroburą linią lotniczą ze Europy
        > Środkowej.

        buły z soczkiem. wypisz wymaluj KLM.
        (mała uwaga: Holandia nie leży w Europie Środkowej)
        • obces Re: Lot bez kieliszka wina 11.05.04, 10:24
          Albo Brussels Airlines, dawniej SABENA (Such A Bloody Experience Never Again).
          • Gość: Wacek Re: Lot bez kieliszka wina IP: 195.205.132.* 11.05.04, 10:46
            To samo w Swiss np. na linii z Zurichu do Rzymu. Buła + soczek. To też nie
            Europa Środkowa.

            "Stare" linie muszą ciąć koszty, żeby sprostać konkurencji tanich linii.
            Co nie zmienia faktu, że w BA można było 1/05/2004 bez problemu napić się
            wszelkich alkoholi i to w ramach biletu za 600 zł. + opłaty lotniskowe. (trasa
            Warszawa - Londyn - Warszawa).
          • Gość: Jacenty Re: Lot bez kieliszka wina IP: 5.2.* / *.chello.pl 11.05.04, 11:14
            Marek, to Ty ?:-))
    • Gość: Nathan Co Grabarek robi???????????? NIC!!!!!!!!!!! IP: *.dial.froggy.com.au 11.05.04, 10:16
      Nic dziwnego. LOT to stare samoloty i obsluga do niczego!
      Wole lecic z Air Polonia. Tam chociaz wiem co jest i co bedzie!
      • bbkk Re: Co Grabarek robi???????????? NIC!!!!!!!!!!! 11.05.04, 10:26
        Ostatnio nie bylo nawet wafelkow :(
      • Gość: hewer Re: Co Grabarek robi???????????? NIC!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 12.05.04, 00:25
        q.. a samoloty to są naowe JAK CHOLERA - WYSŁUŻONE TRUPY, KTORYCH ZACHODNI
        SASIEDZI MUSIELI SIE JAK NAJSZYBCIEJ POZBYC - obufdz sie kolego, gdzie ty
        zyjesz???

        pozdr.
        hewer
    • Gość: her Re: Lot bez kieliszka wina IP: *.hutapokoj.com.pl 11.05.04, 10:58
      Cz ten LESZEK jeszcze pracuje?On się nadaje do ZOMO,nawet bez pały...
    • Gość: News-ER O q..., ale news! IP: *.rasserver.net 11.05.04, 11:03
      Przeciez procentow na zabraknac tylko pare dni. I po co tak rozdmuchiwac jakby
      nadchodzil koniec swiata? Piszcie na trzezwo i nie robcie z siebie Super
      Expressu!
      • Gość: koko Re: O q..., ale news! IP: *.burkert.com 11.05.04, 11:13
        Chlac polaczki chlac!Jeszcze troche i bedziecie mieli czerwone ryje jak lepper!
        Wstyd ,ze ta rasa bez wody zyc nie moze!!
        • Gość: NewsER Re: O q..., ale news! IP: *.rasserver.net 11.05.04, 11:30
          Nie przesadzaj, to juz drinka ne mozna sie napic zapiety w fotelu? A co mam
          robic 3 godziny? Czytac Biblie?
          • Gość: mee... Re: O q..., ale news! IP: *.avenel01.nj.comcast.net 11.05.04, 18:40
            ...my to chyba jak irlanczycy...bog nas stworzyl po to zeby pic...bo jak mowia
            ostatnie badania opini publicznej w polsce...spozycie alkoholu w kraju sie
            zwiekszylo szczegolnie wsrod mlodziezy a wlasciwie jeszcze dzieci...a dzieci
            przeciez dorastaja ...to ci sami w samolocie co petycje zaczeli smarowac...ja
            tu nie chce byc obrazliwy...ale tym pasazerom zabraklo podstawowego instynktu
            ludzkiego jakim jest opanowanie i nie szczekanie czyli dobre maniery...
    • Gość: Jacques Lot nie jest ani beznadziejny ani rewelacyjny... IP: 5.2.* / *.chello.pl 11.05.04, 11:23
      A moja siostra leciala ostatnio LOT-em z Krakowa do FRA. Mówi ze podali zimna
      jajecznice z kawalkiem makreli na srodku.
      Ale generalnie nie spotkalem sie nigdy w Locie z chamstwem czy zla obsluga.
      Owszem stewardessy czasem robia wrazenie jakby robily laske(sorry zepsula mi
      sie polska czcionka:-)) - to jeszcze pewnie duch komuny. Nie dziwie sie
      natomiast ze nie bywaja mile na lotach do USA - zwlaszcza z Krakowa. Lata tam
      bowiem wiocha do rodzin w "czikago", wiec mozna sie spodziewac jak ludzie ci
      sie zachowuja. Na tej trasie nigdy nie wybralbym LOT-u tylko z przesiadka przez
      Londyn, Frankfurt, itp.
    • Gość: Raffi Re: Zachowanie Polakow w samolotach!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.05.04, 11:45
      Od wielu lat latem regularnie po Europie: Swiss, Lufthansa, SAS, KLM, LOT,
      AirFrance.
      Musze przyznac ze obsluga w LOT wcale nie jest zla, plasuje sie na srednim
      poziomie, natomiast zachowanie polskich pasazerow - czesto to dramat.
      Niedawno lecialem do Hiszpanii - 2 pijanych polakow wtoczylo sie na poklad, po
      wystartowaniu zaczeli pic whisky z butelki - po godzinie jeden z nich zaczal
      sie awanturowac a drugi wymiotowac na fotele obok - po prostu zgroza...
      • mecenas3 Polacy(niektorzy) na samolocie to bydlo 11.05.04, 16:07
        i warcholstwo
    • Gość: Adam Re: Lot bez kieliszka wina IP: 208.163.105.* 11.05.04, 13:29
      Podziwiam stoicki spokoj Pana Niedorzecznika... Latam czesto (srednio 150,000
      mil rocznie) i zadne inne linie nie "dorownuja" LOT'owi. Od dlugiego czasu Coca-
      Cola Light jest jedynie w klasie business. Prawdzo jest, ze w zeszlym tygodniu
      bylo jedynie piwo a dodtakowo poinoformowano mnie, ze sok pomidorowy jest
      jedynie dla pasazerow klasy business. Mysle, ze to juz chyba wystarczy...
      • obces Re: Lot bez kieliszka wina 11.05.04, 13:47
        Mi dała soczek pomidorowy bez problemów. Z solą i pieprzem.
    • Gość: ewa Re: Lot bez kieliszka wina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.04, 15:59
      Dziwi mnie komentarz pana redaktora, że ten alkohol sie należy i już. Wróciłam
      właśnie z USA i na trasie Orlando-San Fancisco (via Phenix) 7 godzin lotu,
      oprócz wody i soczków mogłam sobie kupić za 5 $ posiłek. O alkoholach nie było
      mowy. Linie lotnicze American West. Nam jak widać wszystko sie należy, a
      alkohol zwłaszcza. W komentarzu obok głównego artykułu małą czcionką podano, że
      w British Airways podają alkohol w klasie business.I co pasażerowie protestują?
      Bardzo ambitny artykuł i palący problem. Gratuluję panu redaktorowi Grzegorzowi
      Śmietanie.
      • Gość: Portall Re: Lot bez kieliszka wina IP: 198.36.86.* 11.05.04, 18:14
        Jesli do tej pory alkohol byl dostepny i nage nie jest to obnizenie standardu.
        Ja lecialem Lufthansa do Frankfurtu wczoraj i jakiez bylo moje zdziwienie
        kiedy proszac o Campari pani mi powiedziala ze niestety ale nie ma. Od kiedy ?
        Od miesiaca.
        Przykre tymbardziej ze cena biletu nie jest niska.
        Twoje przyklady sa jak opowiesc mojego kumpla latajacego na syberie. Wybacz ale
        nie jest to wzorzec do nasladowania.
    • mecenas3 LOT jest najtanszy przez Atlantyk 11.05.04, 16:04
      Kilka razy probowalem kupic bilety z Los Angeles do Warszawy i LOT zawsze byl
      tanszy od Lufthansy czy BA.
      • Gość: mee... Re: LOT jest najtanszy przez Atlantyk IP: *.avenel01.nj.comcast.net 11.05.04, 18:04
        ...tak a ja lecielem ze trzy razy lotem z sentymentu raczej... ostatnio to byla
        juz moja 57 podroz do polski i zawsze place wiecej niz w sas-sie, klm czy jakis
        innych liniach ,ktore akurat sa pod reka ale moze dlatego ,ze jedna pani z
        agencji turystycznej b. mnie lubi...
    • Gość: mee... Re: WLASNE KANAPKI Z WLASNYM SZNAPSEM.... IP: *.avenel01.nj.comcast.net 11.05.04, 18:00
      ...u nas zawsze sa problemy przejsciowe...a z drugej strony -jacy ci ludzie
      nerwowi...moze przez te problemy przejsciowe, ktore sie zaczely w 45
      poprzedniego wieku i trwaja do dzis..
    • Gość: pietrek Re: Lot bez kieliszka wina IP: 63.118.18.* 11.05.04, 18:05

      Lecialem niedawno z Chicago do Krakowa i mialem
      'przyjemnosc' podziwiac dokonania naszych rodakow
      pod wplywem alkoholu i w samolocie i po jego
      opuszczeniu. Najbardziej zbulwesowal mnie
      pan z synem (12-14 lat), ktory zataczal sie
      przy odbiorze bagazu, wykrzykujac przeklenstwa
      pod adresem LOT'u i wszystkich pracownikow
      za to ze musial czekac dluzej niz 5 minut.
      Jego syn stal obok z pochylona glowa i patrzyl
      na swoje buty. Szkoda mi bylo malolata.

      Mieszkam w Stanach i latam samolotami
      bardzo czesto, glownie lokalnymi liniami.
      Nigdzie nie podaje sie tutaj wodki w samolocie.
      Pijanych pasazerow widzialem tylko na liniach
      obslugiwanych przez LOT. Pewnie mialem pecha.

      Mysle ze podawanie mocnych trunkow w samolocie
      to nie jest dobry pomysl i generalnie odstrasza
      pasazerow od linii lotniczej, i to tych ktorzy
      lataja czesto i duzo.


      pietrek


    • Gość: Viking Re: Lot bez kieliszka wina IP: *.elisa-laajakaista.fi 11.05.04, 18:09
      Wino to akurat jest, ale mocniejszych trunków rzeczywiście LOT nie serwuje od
      maja. Ale inne linie robią jeszcze gorzej. Pasażer w klasie ekonomicznej
      dostaje orzeszki i małą szklankę napoju, oddzielnie kawę lub herbatę. Tylko,że
      ceny biletów w innych liniach są prawie o 100€ niższe od LOTu.
      Teraz wybór linii lotniczych jest raczej prosty. Ciekawe ile osób przerzuci się
      na BA, KLM, SAS czy inne ...
    • Gość: margaret Re: Lot bez kieliszka wina IP: 5.3.1R* / *.ford.com 11.05.04, 18:10
      Bardzo dobrze, ze zostala ograniczona ilosc alkoholi na pokladach Lotu.
      Polacy nie umieja kulturalnie pic, jak inne narody. Lecialam z Chicago do W-
      wy i spowrotem. Otaczli mnie sami pijani pasazerowie, kolo mojego fotela
      pelzala w kierunku WC pijana calkiem kobieta. Samolot cuchnal woda i nie
      tylko ta, podawana przez obsluge Lotu, ale ta zakupiona na lotniskach. Pod
      fotelami ludzie otwierali sobie 2 L butle Wyborowej i odbywala sie libacja.
      Na godzine przed ladowaniem w Chicago ogloszono, ze od tej pory alkohol
      podawany juz nie bedzie. Co z tego, Polacy wytoczyli sie z samolotu pol
      przytomni, spoceni, brudni, w odorze strawionego alkoholu. Amerykanie
      patrzyli na to z pogarda. INS sprawdzajace paszporty mieli jednoznaczne
      spojerzenia. Nic dziwnego, ze Polacy traca na codzien szacunek do siebie. Ja
      osobiscie Lotem juz nigdy nie polece, British Airways , Northwest, KLM, i
      oczywiscie Lufthansa, gdzie podrozuja innego pokroju pasazerowie. (juz nie
      Polka)
      • Gość: Portall Re: Lot bez kieliszka wina IP: 198.36.86.* 11.05.04, 18:20
        Juz nie polka wiec kto .... ? Czy zawsze jesli cos jest nie tak jak powinno
        wspanialomyslnie sie od tego odcinasz. Z wieksza pogarda patrze na ciebie nizli
        na tych zachlanych polakow.
        • Gość: mee... Re: Lot bez kieliszka wina IP: *.avenel01.nj.comcast.net 11.05.04, 18:28
          ...ja osobiscie nie jadam i nie pije na krutkich trasach...wole poczekac ta
          godzinke czy niecale dwie zjesc i wypic to co lubie i gdzie lubie...raz tylko
          dalem sie skusic na szklanke mleka w jakis skandynawskich liniach bo stuardesa
          sie do mnie przyczepila zachwalajac skandynawsie mleko...
        • Gość: m Re: Lot bez kieliszka wina IP: 5.3.1R* / *.ford.com 11.05.04, 21:48
          Faktem jest, ze bylam zmuszona zyc w Polsce w dziecinstwie, nigdy nie
          czujac przynaleznosci do tego wspanialego narodu. Inna mentalnosc,
          zwyczaje, nic mi nie pasowalo. Bylam adoptowana przez polska rodzine, ale
          moja dusza nigdy nie nalezala do tego kraju. Z chwila moznosci opuszczenia
          PL, od razu skorzystalam z takiej okazji. Pozbylam sie narzuconego mi
          obywatelstwa i poza tym krajem nie utrzymuje zadnych kontaktow z ludzmi
          polskiego pochodzenia w innych krajach. Po prostu nic, ale to naprawde nic
          mnie nie laczy. Ciekawi mnie jednak polityka i inne aspekty zycia, nie tylko
          oczywiscie Polski , ale innych stron, dlatego zagladam na te strone, znajac
          jezyk polski moge sie dowiedziec, co sie tam dzieje. I jak zwykle : ten sam
          stary balagan. Ci, ktorym nieco lepiej, to zdobyli swoje dochody w
          wiekszosci, poprzez korupcje. Wiekszosc jak zwykle nie moze sobie poradzic.
          A takie komentaze, jak te co od ciebie uslyszalam, to....moge tylko sobie
          splunac.
          • Gość: Roxy Re: Lot bez kieliszka wina IP: *.direct-adsl.nl 12.05.04, 00:07
            Biedna Margeryta. Urodziła się z przeznaczeniem zostania super laską w
            holyłudzie. Niestety przewrotna macocha zamieniła ją w kołysce z brzydką,
            jędzowatą Polką cierpiącą na cellulitis i ślinotok.

            Na szczęście los okazał się sprawiedliwy. Dzięki okularom SITA i
            słuchaniu 'Milli Vanilli" Margeryta błyskawicznie nauczyła się angielskiego.
            Wkrótce poznała przystojnego Francesa z USA o skłonnościach turpistycznych -
            szturmem zdobyła serce jego (wreszcie mogła przestać wciągać brzuch!). po
            szybkim ślubie wyjechała do wymarzonej Nebraski. Ponadto Frances okazał się
            miłośnikiem skórki pomarańczowej (to a propos cellulitu).

            Aha! Na ślinotok zamiast spluwania (mimo że ochota splunąć wielka) zaleca
            się "mercurius cyantus complexe lehning nr 43"
        • Gość: anty Re: Lot bez kieliszka wina IP: 5.3.1R* / *.ford.com 11.05.04, 21:53
          Ja nigdy nie bylam polka :)))))))
      • lubawa1 Re: Lot bez kieliszka wina 11.05.04, 18:41
        No cóż. Wielu rodaków nie daje nam powodów do dumy. Jedni chleją aklkohol bez
        umiaru, inni z kolei cierpią na potężny kompleks niższości i gotowi się
        definiować jako "już nie Polacy/Polki". Nie wiem którzy są bardziej godni
        politowania...
    • Gość: helga Re: Lot bez kieliszka wina IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.04, 18:56
      Jakiś czas temu leciałam Lotem i Aerofłotem. W Locie panie opryskliwe, jedzonko
      słabiutkie,ryż z kuczaczym szaszłykiem, alhokolu jak na lekarstwo. W Aerofłocie
      nieustanne propozycje: "Może wina? koniaku, szmpana, jedzonko boskie
      urozmaicone, różne pyszne wędlinki i rybki. Słowa złego nie dam powiedzieć na
      Aerofłot.
    • Gość: tg Re: Lot bez kieliszka wina IP: *.lauderhill-fl.gov 11.05.04, 18:57
      Jezeli rzecznik LOT-u, p. Chorzewski w taki "dyplomatyczny" sposob wypowiada
      sie publicznie to nie wroze Polskim Liniom Lotniczym LOT wielkich lotow. W moim
      biznesie ten pseudorzecznik dawno bylby bezrobotnym. Nie dziwie sie, ze mam tak
      ogromne problemy znalezc samolot LOT-u, ktory bylby konkurencyjny na trasie z
      USA do Polski. "LOT-em DALEJ".
      • lubawa1 Re: Lot bez kieliszka wina 11.05.04, 19:23
        Zwróć proszę uwagę na pierwszy komentarz do tego artykułu. Piszą w nim jak z
        alkoholem jest na w BA i KLM. Zatem w BA alkohol jest tylko w klasie
        biznesowej. W "samolotach KLM po 1 maja wszystko jest bez zmian". Latam KLM
        klasą ekonomiczną dość często. Alkjoholu nie ma wcale - nawet piwa. Wsumie
        zatem racja. Jak nie było, tak nie ma. Komentarz ten jednak
        zatytułowano... "Konkurencja alkoholu nie żałuje". Świadome kłamstwo czy
        lenistwo i głupota dziennikarska?

        Nie przepadam za LOTem jednak na podstawie tego artykułu nie wyrabiałbym sobie
        opinii.

        > Jezeli rzecznik LOT-u, p. Chorzewski w taki "dyplomatyczny" sposob wypowiada
        > sie publicznie to nie wroze Polskim Liniom Lotniczym LOT wielkich lotow. W
        moim
        >
        > biznesie ten pseudorzecznik dawno bylby bezrobotnym. Nie dziwie sie, ze mam
        tak
        >
        > ogromne problemy znalezc samolot LOT-u, ktory bylby konkurencyjny na trasie z
        > USA do Polski. "LOT-em DALEJ".
    • Gość: rsw Re: Lot bez kieliszka wina IP: *.proxy.aol.com 11.05.04, 19:23
      Kiedys lecialam z takim panem , ktory spozyl za duzo trunkow.Caly lot (8h) to
      byla jedna wielka udreka, dla mnie i moich dzieci.Rzoumiem, ze pan zaplacil za
      bilet i ma prawo wymagac, ale ja tez zaplacilam i chce miec spokoj.Gdyby
      odmowiono panu podania trunkow na pewno by sie tez awanturowal.Od tej pory
      uwazam, ze skoro niektorzy pasazerowie , nie wiedza , ze poklad samolotu , to
      nie knajpa , to moze w ogole nie powinno sie podawac alkoholu w czasie lotu.
    • Gość: Abstynent Bo Polak musi się zawsze nawalić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.04, 19:45
      A potem na lotnisku nieprzytomny ledwo trafia w drzwi.
      • Gość: Abi Re: Bo Polak musi się zawsze nawalić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.04, 23:22
        Gość portalu: Abstynent napisał(a):

        > A potem na lotnisku nieprzytomny ledwo trafia w drzwi.

        A jak można na trzeźwo latać tak wysoko nad ziemią? O...jeliście? Wolę ledwo
        trafić w drzwi niż w ziemię z wysokości 10 kilometrów. Prtzecież na trzeźwo
        normalny człowiek nie wsiądzie do takiej machiny! Wolę się pożygać niż zesrać
        ze strachu. A ty abstynent jesteś normalny, czy tylko udajesz?
        • Gość: rsw Re: Bo Polak musi się zawsze nawalić IP: *.proxy.aol.com 12.05.04, 00:42
          A ty jestes normalny czy tylko udajesz?
    • Gość: emka Re: Lot bez kieliszka wina IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.04, 19:55
      Na krajowych lotach nie podaja nawet kawy - lot z Wrocławia o 5.30 a
      stewardessy podaja zimny sok pomidorowy i tłustego rogalika torebki - ochyda .
      Ręce opadaja na pomysły zarządu - polecam im takie sniadanie
    • Gość: emka Re: Lot bez kieliszka wina IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.04, 20:04
      Na krajowych lotach nie podaja nawet kawy - lot z Wrocławia o 5.30 a
      stewardessy podaja zimny sok pomidorowy i tłustego rogalika z torebki -
      ochyda . Ręce opadaja na pomysły zarządu - polecam im takie sniadanie
    • Gość: NewsER DOBRA WIADOMOSC: WODA IP: *.rasserver.net 11.05.04, 20:26
      Picie alkoholu w locie szkodzi, bo odwadnia organizm. Negatywny wplyw suchego
      powietrza na pokladzie, moze byc zneutralizowany piciem wody. Niech w
      samolotach podaja podaja gorska wode, to bede w pelni usatysfakcjonowany.
      • Gość: Filip Re: LOT- dla gasarbaiterow wracajacych z Monahium IP: 69.156.224.* 11.05.04, 20:39
        Znowu te zapite ryje czegos sie domagaja !
        Smierdzi w samolocie alkoholem. Niech tylko taki sobie wypije i zacznie sie
        nachylac w przjsciu, kopac w siedzenie, a mordy nie zamknie tylko cala
        rubasznosc z tego pustego lba sie sypie.

        LOT DLA GASARBAITEROW ZBIERAJACYCH KAMIENIE PO NIEMIECKICH POLACH ALBO PROSTO
        OT GNOJU !
    • Gość: Immortal A czemu do alkoholu nie dołączają samolotów? IP: *.icpnet.pl 11.05.04, 20:29
Inne wątki na temat:
Pełna wersja