Jak budować więzi z dziećmi? Rusza Stołeczny Kl...

30.05.11, 12:07
cóż, idea zapewne szczytna itd.
z drugiej strony zdumiewa fakt, że budowania więzów z dziećmi trzeba uczyć - czyżby dzisiejsze matki naprawdę były aż tak bezmyślne? moim zdaniem przesada, i to gruba
rozczulił mnie za to ten "standard okołoporodowy" (hehe, dobra nazwa) - co najmniej dwie godziny kontaktu dziecka z matką bezpośrednio po porodzie
fajnie że to wymyślili (czy raczej wrócili do tego po z górą półwieczu, kiedy to stosowano metody by tak rzec fabryczne)
ale przypominam wszystkim zainteresowanym, że my tutaj - wszyscy na tyle dorośli, by obijać się po portalu gazety i nie na tyle zgrzybiali, by nie umieć korzystać z netu - urodziliśmy się najprawdopodobniej w trybie "fabrycznym"
a rodziny już wcześniej się zmniejszyły i stado babek i ciotek coraz rzadziej ciamkało nad noworodkiem i jego matką
i co - czy naprawdę mamy zaburzone więzi z własnymi rodzicami oraz z drugiej strony z własnymi dziećmi...?
ejże, nie przesadzajmy
    • Gość: drojb Re: Może nie zaburzone, ale możemy mieć lepsze IP: 178.73.48.* 30.05.11, 22:58
      Lepiej jest tulić niemowlaka tuż po urodzeniu - i jak najczęściej, aż do czasu, kiedy zacznie ze wstrętem obcierać policzek po pocałunku cioci, czy matki. Może nie miałaś zaburzonych więzi z rodzicami, kerkopithekion, ale czy lubisz okazywać sympatię? Czy ufasz bliźnim? Jeżeli nie - to zapewne jedną z przyczyn "fabrycznego" systemu na porodówkach sprzed półwiecza.
      Pozdrawiam serdecznie - i całuj swoje dzieci oraz wnuki - póki nie zaczną obcierać policzka!
      • kerkopithekion wszystkie odpowiedzi "tak" :) 31.05.11, 15:50
        lubię okazywać sympatię i często to robię - także obcym
        ufam bliźnim - nigdy najpierw nie zastanawiam się czy nie chcą mnie oszukać itd
        myślę, że to między innymi zasługa ciepła i serdeczności w moim domu rodzinnym - bo liczą się jednak nie tylko te dwie pierwsze "okołoporodowe" godziny, ale i całe długie lata dzieciństwa i młodości
        aha, moje dziecko - również urodzone "fabrycznie" (to była już końcówka tego systemu) - nie obcierało policzka po pocałunku cioci... wiedziało, że tak się nie robi ;)
Pełna wersja