Kto się w Warszawie najbardziej boi ogórków?

31.05.11, 10:26
ceny.fresh-market.pl/
Papryka, bakłażany, cukinia, sałata prosto z Hiszpanii. Faktycznie nikt ogórków nie sprowadza ale inne warzywa jak najbardziej. I wtedy nie ma moim zdaniem różnicy w ryzyku jak ktoś weźmie w ręce obsraną paprykę z Hiszpanii a potem poda tą ręką polskiego ogórka. Więc ja bym się tak nie cieszył i przyznaje, że ograniczyłem spożycie warzyw (nawet od "rolnika") a jak coś już kupię to od razu do zlewu i wrzątkiem dziada zalewam.
    • Gość: zuza Kto się w Warszawie najbardziej boi ogórków? IP: *.radio-gazeta.pl 31.05.11, 10:51
      serio, na Broniszach nie ma warzyw sprowadzanych? nie opłaca się? to bardzo ciekawe bo już kilku lat trzeba się nieźle nagimnastykować, żeby tylko polskie warzywa kupować. Polecam wycieczkę do Carrefura na przykład, w pełni sezonu oczywiście. Polska najczęściej jest cebula, reszta z Hiszpanii, Maroka itp. Czosnek z Chin. A wczoraj na swoim bazarku (warszawska Ochota) zapytałam pani czy bakłażany już polskie to się na mnie z politowaniem spojrzała.
      • 0ffka Re: Kto się w Warszawie najbardziej boi ogórków? 31.05.11, 11:08
        Gość portalu: zuza napisał(a):

        > serio, na Broniszach nie ma warzyw sprowadzanych? nie opłaca się? to bardzo cie
        > kawe bo już kilku lat trzeba się nieźle nagimnastykować, żeby tylko polskie war
        > zywa kupować. Polecam wycieczkę do Carrefura na przykład, w pełni sezonu oczywi
        > ście. Polska najczęściej jest cebula, reszta z Hiszpanii, Maroka itp. Czosnek z
        > Chin. A wczoraj na swoim bazarku (warszawska Ochota) zapytałam pani czy bakłaż
        > any już polskie to się na mnie z politowaniem spojrzała.

        To jest chore, że nie ma w handlu naszych warzyw!
    • Gość: OldBruno Kto się w Warszawie najbardziej boi ogórków? IP: 178.73.48.* 31.05.11, 17:59
      "Chodzi przede wszystkim o ogórki sprowadzone z Niemiec do Hiszpanii."
      To Niemcy chorują z żalu po ogórkach wywiezionych do Hiszpanii?
Pełna wersja