2znakzapytania
31.05.11, 23:23
Wyjątkowo przykre, uciążliwe są hałasy, wydzielane przez szmelc-ścigacze, z DJ centralnie na siodełku. Wieczorową porą. Na krótkich, miejskich prostych.
W która stronę potoczył się nasz świat? Że też dla zwrócenia na siebie uwagi, co dziwne wszystkich płci, także emerytów i śpiących dzieci, samcy przyjmują tak żenującą strategię.
Czy nie podzielicie mojej opinii/brak namacalnych dowodów/, że młodym, szrotowym i hałaśliwym, brakuje nie tylko płatów u góry, ale i czegoś do przedłużenia gatunku, pośrodku?
Oby się nie namnażali!
A nasze kochane eko patrole, zero słuchu? I reakcji?