Gość: Ząbki IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.11, 17:27 To którędy jeździ 145? Właśnie chciałem w nie wsiąść, ktoś wie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: vicky Motocykliscie jezdzą jak barany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.11, 17:41 wyprzedzają po lewej, po prawej stronie z niemilosierna predkoscia - tak sie konczy taka jazda... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazimierz Re: Motocykliscie jezdzą jak barany IP: *.acn.waw.pl 03.06.11, 17:53 Ten wypadek akurat nosi typowe objawy modelu "kierowca skręca w lewo, a tu Ci z czarnej dziury wyrósł motocykl". Tak więc drogi wyznawco teorii "motocykliści wszystkiemu winni" - postaraj się czasami spojrzeć obiektywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Niestety motocykliscie jezdzą jak barany IP: *.aster.pl 03.06.11, 19:12 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Czy w POlicji pracują BARANY ????? IP: *.143.161.194.rev.kbt.pl 03.06.11, 19:50 6 policjantów blokowało wjazd w ulicę Chełmżyńską podczas gdy 100 m dalej na skrzyżowaniu Marsa z Żołnierską była awaria świateł i działy się tam dantejskie sceny. Żaden z matołów ubranych w mundury nie zechciał ruszyć swojej tłustej dupy żeby zająć się kierowaniem ruchem. Stali jak te ciecie przez pół dnia i spędzali czas na plotkowaniu. Czy w tym kraju jeszcze ktoś rządzi? A może my już jesteśmy w Rosji ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Kazika Re: Motocykliscie jezdzą jak barany IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.11, 20:44 I to jest wg mnie najsmutniejsze. Taki Kazio czy Jasio na motorze nie pomyśli nad tym, że może być następny, tylko szuka winowajców. Śmierć ma rację, jest "sprawiedliwa". Temu biedakowi jest już wszystko jedno kto zawinił. To on nie żyje. MOTOCYKLIŚCI NIE JESTEŚCIE NIEŚMIERTELNI! (Tyle, że chyba kask tak wam uciska mózg, że to o was kompletnie nie dociera). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motodebil Re: Motocykliscie jezdzą jak barany IP: *.146.165.198.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.06.11, 02:34 > MOTOCYKLIŚCI NIE JESTEŚCIE NIEŚMIERTELNI! (Tyle, że chyba kask tak wam uciska > mózg, że to o was kompletnie nie dociera). a tobie uciska mózg bobrowa czapka? Odpowiedz Link Zgłoś
ko_menta_tors Re: Motocykliscie jezdzą jak barany 03.06.11, 21:07 Gość portalu: kazimierz napisał(a): > Ten wypadek akurat nosi typowe objawy modelu "kierowca skręca w lewo, a tu Ci z > czarnej dziury wyrósł motocykl". Tak więc drogi wyznawco teorii "motocykliści > wszystkiemu winni" - postaraj się czasami spojrzeć obiektywnie. Nooo, bądź też obiektywny... Nie znamy szczegółów, może masz rację... A moze z tej "czarnrj dziury" wypadła "czarna dupa" z prędkością zliżoną do 200? Ustrzeżesz się takiego ch...a? A ja takie ekscesy (no, 200 to pewnie przesadzam, ale niewiele brak) widuję na Puławskiej rano często. Gdyby wyrznął przy 50-ciu (wiem, sam tyle nie jeżdże) to najwyżej by sie potłukł, a tak? żal mi jego bliskich, bo jemu to już ganc pomada... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motodebil Re: Motocykliscie jezdzą jak barany IP: *.146.147.211.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.06.11, 02:38 ko-menda-tors napisał: A moze z > tej "czarnrj dziury" wypadła "czarna dupa" z prędkością zliżoną do 200? Ustrzeż > esz się takiego ch...a? A ja takie ekscesy (no, 200 to pewnie przesadzam, ale n > iewiele to ty jesteś czarną du.pą do której wpada cehuj z prędkością zbliżoną do 300. wcale nie przesadzam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tpepe Re: Motocykliscie jezdzą jak barany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.11, 00:47 Skręcając w lewo masz prawo oczekiwać, że pojazd nadjeżdżający z przeciwka choć w miarę się trzyma prędkości dozwolonej na danej drodze. Tak samo kombinują budowniczowie dróg, zapewniając odpowiednią widoczność. Jeśli przy skręcie w lewo widzisz 300m drogi, to samochód jadący 50 na godzinę pojawia się mniej więcej 20 sek przed dotarciem do skrzyżowania, jak jedzie 120, to masz 10 sekund na ucieczkę lub zatrzymanie się, trzeba uważać. Ale jak motocykl wali 240, to zostaje 5 sek i wystarczy odwrócić głowę, by spojrzeć na pasy za skrzyżowaniem by doszło do tragedii. Ograniczenia prędkości to na prawdę nie jest złowrogie ograniczanie naszych przyrodzonych wolności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PanK Re: Motocykliscie jezdzą jak barany IP: *.warszawa.mm.pl 15.09.11, 15:15 Żal człowieka ale... Jaka teraz cisza jest na ulicy Chełmżyńskiej. Od czerwca nie słychać już ryku silnika tegoż motocykla. Sześć, osiem razy dziennie podrywał połowę mieszkańców na równe nogi. Niejednokrotnie dawał popisy na tylnym kole. Koleżkom to się podobało ale mieszkańcy cierpieli i obawiam się, że ktoś Mu wreszcie źle pożyczył. Też w duchu modliłem się o awararię tej maszyny ale nigdy o śmierć jej kierowcy. Teraz na został tylko kask przytwierdzony do latarni i czasmi płonąca świeczka. Przykre. Nie znałem Go a tak bardzo Go nie lubiłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no Re: Motocykliscie jezdzą jak barany IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.11, 20:47 Najgorzej jak wyprzedzają równocześnie z lewej i prawej bo nie wiadomo gdzie wiać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x15 Re: Motocykliscie jezdzą jak barany IP: *.bakernet.com 03.06.11, 23:08 Najlepiej nic nie robić, jechać spokojnie, nie robić żadnych gwałtownych manewrów bez kierunkowskazu i będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v. Tragedia: zginął motocyklista. Ulica nieprzejezdna IP: *.acn.waw.pl 03.06.11, 19:03 smutne to ale pokażcie mi motocylistę w Warszawie (i kierowce) który jedzie z przepisową prędkością 50km/h. jeśli to się nie zmieni będziemy mieli takie notki codziennie... ile to już jest tragedii od rozpoczęcia sezonu? v. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaxa Klasyka - zabił samochodziarz IP: *.dynamic.hinet.net 03.06.11, 19:25 Jest to prawdopodobnie 10 albo 12 motocyklista zabity w tym roku w Warszawie przez buca w aucie wymuszającego pierwszeństwo przy lewoskręcie. Nieodmiennie towarzyszy temu jazgot pomniejszych bucoli na forach, pie...lących bzdury, jak to źle jeżdżą... motocykliści. A facet jedzie prosto i nagle w bok go wali auto. Albo zajeżdża mu drogę i motocyklista uderza w prawe drzwi skręcającego auta. Tak jest najczęściej. Nawet jeśli motocyklista jedzie 50 km/h i uderzy w samochód jadący też 50 km/h, to zderzy się z nim z prędkością 100 km/h i nie ma szans na przeżycie, durnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Matura od Giertycha IP: *.aster.pl 03.06.11, 19:32 Ogólnie to masz rację, ale nie mogę patrzeć, jak poraz kolejny jakiś nieuk sumuje prędkości przy zderzeniu i próbuje wyciągać z tego wnioski. Równie dobrze moglibyśmy zsumować masy - i co ciekawe - byłoby to "bardziej" prawidłowe, choć w istocie - równie bezsensowne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PO_tworek Ale ma większe szanse, żeby wyhamować, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.11, 19:49 mądralo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mp Re: Klasyka - zabił samochodziarz IP: *.rtr.bait.pl 03.06.11, 20:10 W tym przypadku auto nie jechało 50km/h, bo skręcało w lewo w wąską prostopadłą ulicę, mogło wiec jechać max 20-30 km/h. Wypadek spowodował samochód, bo nie ustąpił pierwszeństwa, ale bezpośrednią przyczyną śmierci była prędkość motocyklisty. Motocykl rozpadł się na 2 części, które znajdowały 80-100m od samochodu. Można tylko przypuszczać ile jechał motocyklista, ale na pewno nie jechał 40 km/h - bo takie jest ograniczenie prędkości w tym miejscu ze względu na znajdującą się nieopodal szkołę. Gdyby motocklista jechał z dozwoloną prędkością, miałby większe szanse wyjść z tego wypadku cało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olek Re: Klasyka - zabił samochodziarz IP: *.aster.pl 03.06.11, 20:22 Wcale nie jest powiedziane, że to samochodziarz spowodował wypadek. Jeśli powiedzmy 70m przed skrzyżowaniem nie było żadnego pojazdu, mógł skręcać. Jadąc z prędkością 40km/h motocyklista pojawiłby się na nim dopiero po 6s, skręt trwa krócej. A i droga chamowania przy 40km/h nie jest długa. 2 razy by się zdąrzył zatrzymać. Kluczowe jest więc w jakiej odległości od skrzyżowania znajdował się motocykl w chwili gdy auto rozpoczynało skręt. Pamiętajmy, że kierowca auta mógł się zastosować do art. 4 KD. Odpowiedz Link Zgłoś
mdzj Klasyka - przekraczanie granic bezpieczeństwa 03.06.11, 20:38 > .. przez buca w aucie wymuszającego pierwszeństwo przy lewoskręcie. > .. towarzyszy temu jazgot, jak to źle jeżdżą... motocykliści. Bo niestety są tacy (całkiem liczni), którzy jeżdżą źle. (Wyciąłem z cytatu stwierdzenia obraźliwe. Nakręcanie emocji nie ma sensu) Wydaje się, że generalna zasada powinna być jasna: W czasie jazdy, kontrolujesz sytuację na pewnym odcinku drogi przed sobą. Dlatego jedziesz z taką prędkością, aby w sytuacji awaryjnej móc na tym odcinku wyhamować. A przynajmniej zminimalizowac skutki kolizji. Na autostradzie, jeśli bezgranicznie wierzysz w swój sprzęt i masz przed sobą kilometr czystego asfaltu - możesz deptać ile fabryka dała. W mieście widzisz niewiele. Na odległość nie wywąchasz pieszego wyskakującego spomiędzy samochodów zaparkowanych na prawym pasie. Jadąc poprzednikowi na zderzaku nie zareagujesz w porę gdy ów pieszy wyskoczy jemu przed maskę. Dlatego zwalniasz do ROZSĄDNEJ prędkości. Przekraczanie w mieście 100kmph ZAWSZE będzie jazdą powyżej granicy bezpieczeństwa i zdrowego rozsądku. Granicę bezpieczeństwa nagminnie przekraczają zarówno samochodziarze jak i motocykliści. Tyle, że motocyklistom przychodzi to znacznie łatwiej. Choć oczywiście nie wszystkim. Motocykliści, których znam traktują swoje jednoślady jako fajny środek transportu. A nie przedłużenie czegokolwiek. Cóź z tego, skoro na ulicy najlepiej słychać i widać właśnie 'przedłużaczy'. > A facet jedzie prosto i nagle w bok go wali auto. Albo zajeżdża mu drogę i moto > cyklista uderza w prawe drzwi skręcającego auta. Tak jest najczęściej. Co do lewoskrętu. Żaden normalnie reagujący kierowca nie bedzie świadomie wymuszał pierwszeństwa tylko na podstawie założenia, że to on jest twardszy. Co najwyżej może żle oszacować czas jaki ma na wykonanie manewru. A w tym oszacowaniu mają swój udział obie strony. Skręcając w lewo również obserwujesz pewien odcinek przed sobą oceniając odległość i prędkośc pojazdów z przeciwka. Masz prawo oczekiwać (zasada ZAUFANIA), że pozostali uczestnicy poruszają zgodnie z przepisami (czyli m.in. max. 50km/h). Znajomość realiów (zasada OGRANICZONEGO zaufania) sprawia, że spodziewasz się z ich strony prędkości sporo większej - rzędu 70..80..90km/h. Z tego punktu widzenia, motocyklista jadący z prędkością >100km/h i osiągający setkę w ciągu paru sekund na odcinku pomiędzy sąsiednimi przecznicami wyskakuje jak diabeł z pudełka. Czyli znajduje się w miejscu i czasie, gdzie w ogóle nie powinno go być. Nie widziałem konkretnego wypadku. Ale akurat Marsa-Chełmzyńska jest skrzyżowaniem o ruchu kierowanym, jednak dosyć ciasnym i z dużym natężeniem ruchu. A więc tym bardziej skłaniającym do odpuszczenia gazu - nawet gdy przejeżdża się przez nie prosto i z marszu na zielonym. > Nawet jeśli motocyklista jedzie 50 km/h i uderzy w samochód jadący też 50 km/h, > to zderzy się z nim z prędkością 100 km/h i nie ma szans na przeżycie, durnie. No właśnie.. Niby wszyscy motocykliści wiedzą, że w razie wypadku będą najsłabszym ogniwem. Mimo to jednoślady poruszające się po mieście z wariacką prędkością są zjawiskiem nagminnym. Potrafisz to wyjasnić? Rywalizacja o nagrodę Darwina? Odpowiedz Link Zgłoś
ko_menta_tors Re: Klasyka - zabił samochodziarz 03.06.11, 21:10 Gość portalu: jaxa napisał(a): > Jest to prawdopodobnie 10 albo 12 motocyklista zabity w tym roku w Warszawie pr > zez buca w aucie wymuszającego pierwszeństwo przy lewoskręcie. Nieodmiennie tow > arzyszy temu jazgot pomniejszych bucoli na forach, pie...lących bzdury, jak to > źle jeżdżą... motocykliści. > > A facet jedzie prosto i nagle w bok go wali auto. Albo zajeżdża mu drogę i moto > cyklista uderza w prawe drzwi skręcającego auta. Tak jest najczęściej. > > Nawet jeśli motocyklista jedzie 50 km/h i uderzy w samochód jadący też 50 km/h, > to zderzy się z nim z prędkością 100 km/h i nie ma szans na przeżycie, durnie. Uczyłeś się fizyki? Jesli na lewoskręcie to predkosci się nie sumują. Jest nadal porędkość motocyklisty. Zdaje się, zginął... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tpepe Re: Klasyka - zabił samochodziarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.11, 00:55 Co do lewoskrętu, zajeżdżania i prędkości, już wypowiadałem się powyżej. Co do zderzeń: motocyklista uderzający w bok pojazdu uderza w przeszkodę nieruchomą, prędkość prostopadła się nie liczy (za moich czasów to była 7 bodajże klasa podstawówki). Dla bardziej dociekliwych, prędkości przy zderzeniu czołowym się nie sumują: w przeliczeniu na pojazd wydziela się ta sama energia, jak przy uderzeniu każdego z pojazdów w ścianę. Jakby ktoś miał trudności z zaakceptowaniem tego faktu i musi zobaczyć dowód to proszę poszukać odpowiedniego odcinka "Pogromców Mitów". Jest w sieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ytst Re: Klasyka - zabił samochodziarz IP: *.146.75.44.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.06.11, 02:58 bzdura. Tak jest tylko, jeśli czołowo uderzą dwa pojazdy o równej masie. Jeśli 200 kilogramowy motocykl wali z prędkością 100 km / h w dwutonowy samochód jadący też 100 km / h to motocyklista dostaje jakby walnął w mur przy 181 km /h a samochód - pozostałe 19. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fizyk Re: Klasyka - zabił samochodziarz IP: *.acn.waw.pl 04.06.11, 09:11 Kolejna bzdura. Żeby pouczać innych warto samemu nie bredzić. Twój rozkład 182-18 ma sens tylko w przypadku ciał doskonale sztywnych i niesprężystego zderzenia. W sytuacji rzeczywistego zderzenia czołowego motocykla jadącego 100 z samochodem osobowym jadącym 100 motocykl /a właściwie silnik rama i tylne zawieszenie które z niego zostaną przetną osobówkę na pół i wylądują w okolicach oparcia tylnej kanapy. To troszkę co innego niż "pozostałe 18 km/h" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k. Re: Klasyka - zabił samochodziarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.11, 12:41 jedyny człowiek, ktory ma pojęcie o czym kolwiek na tym forum Kretyni czy wogle wyobrażacie sobie czym jest wypadek przy wymuszeniu pierwszenstwa?? nie... no właśnie znawcy idzie do policji i pracujcie przy dochodzeniach takich spraw a jak nie lubicie mundurowych to na likwidacje do pzu. Przykro mi ze w Polsce wszyscy wszystko wiedza a tak naprawde sa murzynami tempymi!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kartacz_polski Tragedia: zginął motocyklista. Ulica nieprzejezdna IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.06.11, 20:31 Nigdy nie chiałem sie wypowiadać na temat motocyklistów obojętnie w jakim mieście w POlsce. Ale powiem szczerze. Jeszcze wielu z Was zginie, i jesteście sami sobi winni!!!. Nie zwalajcie na kierowców zawsze winy że Was nie zauwazyli. Wszyscy którzy jeżdża po drogach w lecie przyznają mi rację. Jeździcie jakby Was nie obowiązywały żadne przepisy, nawet te o ograniczeniu hałasu. Mam nadzieję ze nie pociągnięcie w grób nikogo kto nie ryzykuje swojego życia wracając do domu lub jadąc cholera wie gdzie. PO prostu zastanówcie sie!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadek Re: Tragedia: zginął motocyklista. Ulica nieprzej IP: *.xdsl.centertel.pl 03.06.11, 20:48 W okresie póżnego PRL kolega wyjechal do NRD i pracował na koleji na gorce rozrządowej gdzie spinał wagony.No i nie popisal się refleksem wagon zrobił swoje.Zginął na miejscu.Niemcy zrobili awanturę za przestój w ruchu około 15 minut.Ciało połoźyli obok torow i dalej trwala praca.U nas blokuje się drogę na pół dnia bo zginął motocyklista. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczena Re: Tragedia: zginął motocyklista. Ulica nieprzej IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.11, 20:46 Gratuluje wrwżliwości :( Odpowiedz Link Zgłoś
lunula Re: Tragedia: zginął motocyklista. Ulica nieprzej 03.06.11, 21:31 Jechałam kiedyś Legnicką we Wrocławiu(ulica trzypasmowa).Chciałam skręcić w lewo więc musiałam zmienić pas.Spojrzałam w lusterko..jedno i drugie...przez ramię..pas wolny.Włączyłam kierunkowskaz...jeszcze jedno spojrzenie w lusterka i przez ramię...pusta ulica.Zmieniam pas...I chyba jakiś Anioł mi podpowiedział żebym spojrzała raz jeszcze w momencie zmiany pasa...Zobaczyłam a może raczej wyczułam ze coś jedzie...momentalnie skręciłam kierownicą z powrotem w prawo...z niewiarygodną prędkością w tej samej sekundzie minął mnie motocyklista i pojechał tak szybko ze tylko mignął...nie wiem czy choćby zauważył fakt że za chwilę mógł zginąć...Miałabym wyrzuty do końca życia, ale na pewno nie byłaby to moja wina.Niestety motocykliści przesadzają z prędkością.Kilka juz wypadków na Legnickiej było z ich udziałem.Szkoda chłopka a który zginął ale myślę że gdyby jechał rozsądnie nic by mu się nie stało..Współczuję kierowcy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Tragedia: zginął motocyklista. Ulica nieprzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.11, 00:48 No szkoda, ale przynajmniej dał gwarancję, że napewno nikogo nie zabije. Odpowiedz Link Zgłoś
naczelny_frustrat Re: Tragedia: zginął motocyklista. Ulica nieprzej 04.06.11, 04:26 no to właśnie pech, że nie przyczyniłaś się do zmniejszenia ilości idiotów na naszych drogach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BetHooN Tragedia: zginął motocyklista. Ulica nieprzejezdna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.11, 23:53 APELUJĘ DO WSZYSTKICH MOTOCYKLISTÓW - NIE WYPRZEDZAJCIE Z PRAWEJ STRONY !!!! Sam śmigam motocyklem codziennie do pracy, jest to syuper wygodne i z zadowoleniem pzryznaje że 95% kierowców samochodów zachowuje się naprawdę ok w stosunku do Nas, ale byłenm ostatnio światkiem jak człowiek w aucie chciał mi zrobić miejsce i o mało nie trafił baranka który wyprzedzał Go z prawej na moto, zachowajmy jakieś zasady przemieszczania się, a wszyscy będą zdrowsi i zadowoleni... Pozdrawiam kierowców samochodów, którzy zdają sobie sprawę że im więcej motocykli tym mniej samochodów na ulicach a co za tym idzie mniejsze korki dla Nich samych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marecki10923 Re: Tragedia: zginął motocyklista. Ulica nieprzej IP: *.play-internet.pl 04.06.11, 00:18 Szlag mnie trafił dzisiaj - nie dało się przejechać przez Marsa z winy tego im_becy_la (i nieudolnej policji). Nie mam współczucia do motocyklistów - tydzień temu w okolicach Ronda Żaba jechało za mną trzech jegomościów. Po wyjeździe ze skrzyżowania zostałem na lewym pasie - widzę że jadą za mną, więc wrzucam kier w prawo, żeby zrobić im miejsce na wyprzedzenie. w tym momencie pierwszy wyjeżdza na prawy pas i gaz - wyprzedza. Odbiłem kierownicą spowrotem, żeby go nie potrącić i znowu wrzucam kierunkowskaz - teraz wskoczył mi drugi z prawej strony. Nie jestem emerytem, jeżdżę dosyć dynamicznie, ale motocykliści zachowują się, jakby nie mogli sobie pozwolić na stratę 2s, nie wiem, gdzie im się spieszy. Trzeba na nich uważać jak na pijaczynę na chodniku, bo nie wiadomo, co zrobią. Jak w końcu 'ustrzelę' któregoś - absolutnie nie będzie mi żal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łowca organów Re: Tragedia: zginął motocyklista. Ulica nieprzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.11, 02:38 Podjeżdżasz do skrzyżowania - zwalniasz. Proste!. Nie masz kasku X-mena, ani kombinezonu winner-driver. Ty już tego nie zrozumiesz, ale kolejne "podroby" na motocyklach czytające to, może tak... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motodebil Re: Tragedia: zginął motocyklista. Ulica nieprzej IP: *.204.77.97.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.06.11, 23:42 bujaj wory śmieciu. Odpowiedz Link Zgłoś