Gość: Mieszkaniec M.
IP: 91.221.144.*
07.06.11, 07:51
Znam ten park od urodzenia. Cudowne miejsce - drzewa, śpiewające szczególnie pięknie o tej porze roku ptaki. Miejsce, gdzie można przyjść, usiąść na ławce i odpocząć od miejskiego zgiełku. Niestety, w sobotę komercja weźmie górę nad przyrodą. Nie jestem przeciwnikiem pikniku jako spotkania mieszkańców. Jednak koncerty muzyki rockowej, o ogromnej sile nagłośnienia, to w Królikarni olbrzymie nieporozumienie. Kameralne koncerty muzyki klasycznej, teatr, plenery malarskie - oczywiście jestem "za". Ale rock wypłoszy wszystkie ptaki z gniazd /okres lęgowy/, wiewiórki, ptactwo wodne w stawach poniżej pałacu. Park nie jest miejscem na organizowanie tak głośnych imprez. Nie na taką skalę. Są jeszcze tereny w stolicy, gdzie, bez szkody dla przyrody, można organizować koncerty rockowe. Ale nie tu, w Królikarni !