polskie_pieklo
08.06.11, 08:27
Mieszkam w pobliżu skwerku na Puławskiej gdzie kiedyś była publiczna toaleta. Teraz jest pizzernia (bardzo dobra zresztą) w której nadal jest toaleta i teoretycznie jet dostępna dla wszystkich. Brak jednak jakichkolwiek oznaczeń. Tak więc ostatnio byłem świadkiem takiej sceny. Na ławce siedzi rodzinka: tatuś, mamusia i nastoletnia córka. Tatuś sączy pyfko. W pewnym momencie wstaje i idzie na środek skweru 'pod krzaczki' gdzie odlewa się przy swojej córeczce. Toalet nie ma bo urzędnicy nie czują żadnej presji. Nie czują, bo nikomu (oprócz producentów kibli) nie przeszkadza szczanie byle gdzie. Ciekawe jest to, że kobiety raczej nie sikają popd chmurką (wiadomo, trudniej). Wydaje się więc, że nasze kochane społeczeństwo tak naprawdę toalet nie potrzebuje.... Kobiety nie piją tak jak faceci - a ci nie krępują się nawet przy własnych dzieciach.