Mamy najniższą w Europie samoocenę

IP: 217.153.32.* 01.03.02, 10:23
Wg badań prowadzonych w całej Europie Polacy bardzo nisko oceniają samych
siebie. Troche więcej wiary w siebie kochani rodacy!
    • Gość: misia Re: Mamy najniższą w Europie samoocenę IP: *.astercity.net / 10.129.131.* 01.03.02, 10:31
      Sama wiara nie wystarczy,trzeba sie wziąć do roboty i zapoznać sie z przepisami
      o Wspólnotach mieszkaniowych,policzyć i porównać koszty utrzymania,sprawdzić
      rachunki,czy koszty nie są za wysokie,sprawdzić czy się wywiązują z umów.Nic
      się samo nie kręci,co najwyżej podupada.
      Zawsze było tak,ze myślelismy,że nic nie da sie zrobic i to byłó wykorzystywane
      przeciwko nam.A teraz,też tak będzie?Pzdr.
    • #ariadna Re: Mamy najniższą w Europie samoocenę 01.03.02, 11:03
      Gość portalu: Ewa napisał(a):

      > Wg badań prowadzonych w całej Europie Polacy bardzo nisko oceniają samych
      > siebie. Troche więcej wiary w siebie kochani rodacy!

      Ciekawe, jak to sie ma do liczby zachorowań na depresję.
      Bo złe myslenie o sobie, to jeden z jej objawów.
      I, ulokalniając wątek, ciekawe też czy statystycznie istotne różnice dotyczace
      samooceny wystepują w różnych regionach Polski ?
      A jesli tak, to na ile i w która strone różnią sie mieszkańcy Warszawy od ,
      powiedzmy, zamieszkujących Giżycko, Ustrzyki Dolne czy Kłodzko ?
      Czy taka niska samoocena różna w różnych regionach łączyłaby się tylko z poziomem
      życia, skalą bezrobocia itd. ?


    • Gość: Ewa Re: Mamy najniższą w Europie samoocenę IP: 217.153.32.* 01.03.02, 11:09
      To że jesteśmy biednym krajem nie znaczy że Polacy jako obywatele są gorsi od
      innych Europejczyków. Przestańmy tak się dołować!
      Pracujemy równie ciężko, jesteśmy wykwalifikowani. Oczywiście przed nami trochę
      drogi do osiągnięcia statusu finansowego obywateli zachodu, ale oprócz strony
      materialnej potrzeba ludziom trochę pewności siebie i zachęty do działania.
      A my namiętnie krytykujemy to co polskie. Modne stało się wytykanie przywar
      Polaków. Dobrze, wiadomo że wad jest niemało, ale któremy narodowi ich nie
      brakuje? Już nawet Rosjanie są bardziej dumni. A my? A popatrzcie na
      Brytyjczyków. Jak oni o sobie mówią! Zresztą każdy naród robi co może żeby
      uważano go za lepszy niż jest w rzeczywistości. A Polacy to co? Sroce spod
      ogona wypadli?
      Pozdr.




      • Gość: zdzisio Re: do Ewy IP: 192.168.100.* 01.03.02, 11:29
        Ewo, wysoka samoocena danego narodu nie bierze sie z pobożnych życzeń tylko ma
        swe odbicie w rzeczywistości i oparta jest na konkretnych osiągnięciach danego
        narodu.
        Wystarczy przejechac się po Europie, by nabrac odpowiedniej skali porównawczej
        dla Polski.
        Nasze kompleksy są jak najbardziej uzasadnione.
        • #ariadna Re: do Ewy 01.03.02, 11:41
          Gość portalu: zdzisio napisał(a):

          > Ewo, wysoka samoocena danego narodu nie bierze sie z pobożnych życzeń tylko ma
          > swe odbicie w rzeczywistości i oparta jest na konkretnych osiągnięciach danego
          > narodu.
          > Wystarczy przejechac się po Europie, by nabrac odpowiedniej skali porównawczej
          > dla Polski.
          > Nasze kompleksy są jak najbardziej uzasadnione.

          Oczywiście, ze tak.
          Biedak nigdy nie pomysli o sobie - to nic, ze jestem biedniejszy, niz inni, bo
          jestem fajowy i pracowity,zasługuje na to, by dobrze o sobie myślec.
          Biedak powie raczej - świat jest niesprawiedliwy, życie też, bogaty sąsiad to
          świnia i na nic nie zasłuzył, a ja mam zawsze pod górke, czemuz, ach czemuż, Boze
          mi to robisz...
        • Gość: Ewa Re: do Ewy IP: 217.153.32.* 01.03.02, 11:42
          Gość portalu: zdzisio napisał(a):

          > Ewo, wysoka samoocena danego narodu nie bierze sie z pobożnych życzeń tylko ma
          > swe odbicie w rzeczywistości i oparta jest na konkretnych osiągnięciach danego
          > narodu.
          > Wystarczy przejechac się po Europie, by nabrac odpowiedniej skali porównawczej
          > dla Polski.
          > Nasze kompleksy są jak najbardziej uzasadnione.


          Jak sam słusznie zauważyłeś są to kompleksy. A one właśnie nigdy nie są
          uzasadnione.
          Czy uwazasz że twój uboższy sąsiad który jest uczciwym człowiekiem i cięzko
          pracuje jest zobligowany do kajania się przed tobą i proponowania nowych pomysłów
          na poniżanie samego siebie? To jest myślenie niestety jedynie materialistyczne.
          Trochę go właśnie za dużo w naszym kraju.
          Kiedyś znane było takie słowo PATRIOTYZM ale nie wiem czy ktoś je jeszcze pamięta.


          • Gość: zdzisio Re: do Ewy IP: 192.168.100.* 01.03.02, 11:58
            Kompleksy też nie biorą się z nikąd, tylko z obserwacji otoczenia. A wracając
            do naszej niskiej samooceny to nie sądzę by ona miała podłoże tylko materialne.
            Wnika ona takze ze świadomości naszego charakteru narodowego, który skutecznie
            dezorganizuje wysiłki co niektórych by postawic ten kraj na odpowiednim miejscu
            w Europie.
          • adam81 Re: do Ewy 04.03.02, 17:46
            Gość portalu: Ewa napisał(a):

            > Kiedyś znane było takie słowo PATRIOTYZM ale nie wiem
            > czy ktoś je jeszcze pamięta.

            To wszystko (niska samoocena) to właśnie przez
            patriotyzm. Nie-partiota nie musi utożsamiać się z 20 %
            bezrobociem (chyba, że sam nie pracuje...).

      • #ariadna Re: Mamy najniższą w Europie samoocenę 01.03.02, 11:37
        Gość portalu: Ewa napisał(a):

        > To że jesteśmy biednym krajem nie znaczy że Polacy jako obywatele są gorsi od
        > innych Europejczyków. Przestańmy tak się dołować!
        > Pracujemy równie ciężko, jesteśmy wykwalifikowani. Oczywiście przed nami trochę
        >
        > drogi do osiągnięcia statusu finansowego obywateli zachodu, ale oprócz strony
        > materialnej potrzeba ludziom trochę pewności siebie i zachęty do działania.
        > A my namiętnie krytykujemy to co polskie. Modne stało się wytykanie przywar
        > Polaków. Dobrze, wiadomo że wad jest niemało, ale któremy narodowi ich nie
        > brakuje? Już nawet Rosjanie są bardziej dumni. A my? A popatrzcie na
        > Brytyjczyków. Jak oni o sobie mówią! Zresztą każdy naród robi co może żeby
        > uważano go za lepszy niż jest w rzeczywistości. A Polacy to co? Sroce spod
        > ogona wypadli?
        > Pozdr.
        >
        >
        >
        >
        Ja się zastanawiałam z czego to wynika.
        Nie mówilam, ze koniecznie z biedy.
        Pytalam tez o różnice w regionach, bo wiem, ze kiedys takie były.
        Dotyczyły np. Wielkopolan, ktorzy zamieszkują tereny na wschód i zachód od
        Strzałkowa, gdzie przebiegała granica zaborów.
        Okazuje się, iż lepiej o sobie mysleli kiedyś - nie wiem, jak teraz - ci spod
        zaboru pruskiego, niz ruskiego.
        Wiadomo - pruski porządek i organizacja równał sie lepszemu poziomowi życia.
        No i była lepsza ta samoocena.
        A ci bardziej na wschód, do tej pory są biedniejsi, niż mieszkający bliżej
        Poznania.
        Ale inne różnice, to ...klimat.
        Samoocena zmienia się zależnie od samopoczucia.
        A na samopoczucie klimat ma bardzo duzy wpływ.
        Ponoć połowa Szwedów , zwłaszcza zimą, to bardzo depresyjni ponuracy, a co za tym
        idzie źle o sobie myslący ludzie.
        Światło czy raczej jego brak ich tak załatwia.
        Serotonina, te sprawy..
        Pomagają sobie leczeniem poprzez sztuczne doswietlanie.
        Już tacy Francuzi z południa Francji wydają się lepiej o sobie mysleć, być
        pogodniejsi, niz ci z północy.
        Polacy mają na świecie opinię ponuraków i to sie wiąże bardzo z samooceną.
        Ponuracy źle o sobie myslą.
        Ale tak wiele przyczyn - biochemia organizmu zalezna własnie od klimatu, sposobu
        odżywiania, trybu i stylu zycia.
        A kto wie, moze wiedza o dziejowych, historycznych niepowodzeniach tez ma wpływ
        na to złe samopoczucie.


        • Gość: Ewa Re: Mamy najniższą w Europie samoocenę IP: 217.153.32.* 01.03.02, 11:59
          > Ale inne różnice, to ...klimat.
          > Samoocena zmienia się zależnie od samopoczucia.
          > A na samopoczucie klimat ma bardzo duzy wpływ.
          > Ponoć połowa Szwedów , zwłaszcza zimą, to bardzo depresyjni ponuracy, a co za t
          > ym
          > idzie źle o sobie myslący ludzie.
          > Światło czy raczej jego brak ich tak załatwia.
          > Serotonina, te sprawy..
          > Pomagają sobie leczeniem poprzez sztuczne doswietlanie.
          > Już tacy Francuzi z południa Francji wydają się lepiej o sobie mysleć, być
          > pogodniejsi, niz ci z północy.
          > Polacy mają na świecie opinię ponuraków i to sie wiąże bardzo z samooceną.
          > Ponuracy źle o sobie myslą.
          > Ale tak wiele przyczyn - biochemia organizmu zalezna własnie od klimatu, sposob
          > u
          > odżywiania, trybu i stylu zycia.
          > A kto wie, moze wiedza o dziejowych, historycznych niepowodzeniach tez ma wpływ
          >
          > na to złe samopoczucie.
          >
          Jeśli chodzi o klimat to podobny, a może jeszcze bardziej ponury mają angole, ale
          im nie brak samozachwytu.

          Poza tym nie sądze że chodzi tu o jakąkolwiek depresję, to są dwie różne sprawy.
          Depresja dotyka wszystkich ludzi na calutkim świecie. Różne mogą być jej
          przyczyny. Nawet taka że trzeci dom jest trochę za duży, albo że mój samolot za
          wolno lata.
          Moim zdaniem to jakieś wyniszczanie w ludziach ich narodowej dumy. Naród jej
          pozbawiony jest bardziej podatny na manipujacje.


          • Gość: pan_laga Re: Mamy najniższą w Europie samoocenę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.02, 19:00
            Gość portalu: Ewa napisał(a):


            > Jeśli chodzi o klimat to podobny, a może jeszcze bardziej ponury mają angole, a
            > le
            > im nie brak samozachwytu.

            angole maja bardziej ponury klimat ? w zyciu ! ciepło mają. rośliny
            środziemnomorskie u nich rosna w ogrodach.moze mniej słońca. ale cieplej i jak
            sie zima popatrzy na tę ogrodową zieleń, to jest ok. powodów do samozachwytu tez
            mają duzo wiecej. czego ty własciwie chcesz ? by Polacy byli zadowoleni, choc
            niespecjalnie mają i mieli powody ? a moze to nie jest niska samoocena tylko
            realna ocena siebie i swoich mozliwosci..
            amen
            pan laga
    • Gość: opt Re: Mamy najniższą w Europie samoocenę IP: 212.141.155.* 01.03.02, 11:41
      Gość portalu: Ewa napisał(a):

      > Wg badań prowadzonych w całej Europie Polacy bardzo nisko oceniają samych
      > siebie. Troche więcej wiary w siebie kochani rodacy!

      Pokaz te badania. Wg mnie to bzdura.

      • Gość: Ewa Re: Mamy najniższą w Europie samoocenę IP: 217.153.32.* 01.03.02, 11:52
        Gość portalu: opt napisał(a):

        > Gość portalu: Ewa napisał(a):
        >
        > > Wg badań prowadzonych w całej Europie Polacy bardzo nisko oceniają samych
        > > siebie. Troche więcej wiary w siebie kochani rodacy!
        >
        > Pokaz te badania. Wg mnie to bzdura.


        Słyszałam o nich w telewizji. Wypowiadali się psychologowie i socjologowie.
        Uważam jednak że dobra obserwacja potwierdzi taką opinię. Polak o Polaku gada jak
        o jakimś innym zupełnie człowieku i to w dodatku wrogim.
        Nie rozmawiasz z ludźmi?




        >

    • Gość: Optymist O! To nie jesteśmy tacy głupi jak myślałem :) IP: *.pl 01.03.02, 12:06
      • tassman OK 01.03.02, 12:09


        I feel OK....

        tassman:)
        • Gość: Ewa Re: OK IP: 217.153.32.* 01.03.02, 12:21
          tassman napisał(a):

          >
          >
          > I feel OK....
          >
          > tassman:)


          Noooo Ty.. Zrelaksowałes się na tej swojej plaży i stałeś się lekkoduchem.
          Ale musisz tu wrócić, niestety. A jeśli znowu wyjedziesz na ciepłe wybrzeża to
          obyś nie wstydził się gadać po polsku, bo już takie historie słyszałam.
          Pozdr.:-)

          • tassman ołkej ;) 01.03.02, 12:38
            Gość portalu: Ewa napisał(a):

            > tassman napisał(a):
            >
            > >
            > >
            > > I feel OK....
            > >
            > > tassman:)
            >
            >
            > Noooo Ty.. Zrelaksowałes się na tej swojej plaży i stałeś się lekkoduchem.
            > Ale musisz tu wrócić, niestety. A jeśli znowu wyjedziesz na ciepłe wybrzeża to
            > obyś nie wstydził się gadać po polsku, bo już takie historie słyszałam.
            > Pozdr.:-)
            >

            ***************
            Ewka,
            Powiedziałem 'I feel OK' bo słuchałem akurat Dinosaur jr. a oni tak w jednej z
            piosenek spiewają. No cos ty Polakiem jestem i mowy ojczystej mam się za granica
            wstydzić????

            Wracam nad morze pogrzac kości :)
            tassman:)
    • chaladia Re: Mamy najniższą w Europie samoocenę 01.03.02, 18:01
      A z czego mamy być dumni?

      Z listy błędów popełnionych przez naszych przywódców w ciągu 1000 lat historii,
      która jest tak długa, że nie ma co jej na tym Forum wyliczać?
      Ze sprzedania większości majątku narodowego obcym?
      Z tego, że jakichbyśmy sobie przywódców w demokratycznych wyborach nie wybrali -
      jest jedna korupcja, nepotyzm i nieudolność?
      Z miejsca w pierwszej dziesiątce narodów o najwyższym spożyciu alkoholu na
      głowę mieszkańca?
      Z tego, jakie drogi mamy?
      Ze służby zdrowia?

      To o narodzie i państwowości.
      Ja osobiście nie mam się czego wstydzić, ale na pewno mam dużo wątpliwości...

      Bie miał ich za to nigdy Pan Prezydent Wałęsa - ten co sam obalił komunizm.
      Jemu nigdy nie brakowało przekonania o własnej wielkości.
      Nie jestem przekonany, czy chciałbym mieć jego mózg, raczej nie, ale chciałbym
      mieć jego pieniądze.
      • Gość: happy Re: Mamy najniższą w Europie samoocenę IP: 12.88.107.* 01.03.02, 18:20
        Może podzielisz się z nami informacją o swoich osiągnięciach. Twój mózg lepszy
        od Wałęsy na pewno Ci pomógł odnieść wiele sukcesów. Dla mnie niestety brzmisz
        jak sfrustrowany emeryt (bez obrazy). Zgadzam się, że wiele w Polsce
        spieprzono, ale to nie znaczy, że wszystko jest do bani. W moim przypadku fakt
        bycia Polakiem wpływa pozytywnie na moją samoocenę (zrobienie MBA i dobre
        zarobki też :)
      • Gość: Ewa Re: Mamy najniższą w Europie samoocenę IP: 217.153.32.* 04.03.02, 13:45
        chaladia napisał(a):

        > A z czego mamy być dumni?
        >
        > Z listy błędów popełnionych przez naszych przywódców w ciągu 1000 lat historii,
        >
        > która jest tak długa, że nie ma co jej na tym Forum wyliczać?
        > Ze sprzedania większości majątku narodowego obcym?
        > Z tego, że jakichbyśmy sobie przywódców w demokratycznych wyborach nie wybrali
        > -
        > jest jedna korupcja, nepotyzm i nieudolność?
        > Z miejsca w pierwszej dziesiątce narodów o najwyższym spożyciu alkoholu na
        > głowę mieszkańca?
        > Z tego, jakie drogi mamy?
        > Ze służby zdrowia?
        >
        > To o narodzie i państwowości.
        > Ja osobiście nie mam się czego wstydzić, ale na pewno mam dużo wątpliwości...
        >
        > Bie miał ich za to nigdy Pan Prezydent Wałęsa - ten co sam obalił komunizm.
        > Jemu nigdy nie brakowało przekonania o własnej wielkości.
        > Nie jestem przekonany, czy chciałbym mieć jego mózg, raczej nie, ale chciałbym
        > mieć jego pieniądze.




        Jak można tak mówić! Dlaczego lista błędów? Uważam że za rzadko przypominamy
        sobie swoje osiągnięcia i cechy pozytywne narodu polskiego. Przecież tu chodzi o
        nas samych! Jeśli my nie uwierzymy w nasz kraj to kto ? Oprócz zniechęcenia i
        tzw. olewki niczego nie osiągniemy.
        Rozumiem że to ma być konstruktywna krytyka? Tylko co ona ma zbudować. Daleka
        jestem w tym przypadku od politykownia. Chodzi poprostu o sposób postrzegania
        Polski przez samych Polaków. Podobno narodem który najbardziej nas nie lubi są
        Austriacy, ale okazało sie że ich zdanie nie jest tak złe jak samych Polaków o
        sobie? Czy to już nie za dużo skromności? Może trzeba nauczyć się pozytywnego
        myślenia?
        W popularnych poradnikach psychologicznych tyle się o tym mówi. I wcale nie
        dotyczy to ludzi bogatych,pięknych czy mądrych! Dlaczego więc nie myśleć tak o
        sobie jako o Polakach. Ta może pomóc nam samym!





        • chaladia Re: Mamy najniższą w Europie samoocenę 04.03.02, 20:08
          Chcesz listę błędów od końca czy od początku?
          Zacznę od początku.
          XVII w.
          Doprowadzenie wyzyskiem do kolejnych powstań kozackich, krwawo tłumionych do
          chwili, gdy to Kozacy byli górą, W efekcie tego mamy głęboką nienawiść
          Ukraińców do Polaków, co się ciągnie do dziś.
          XVII w.
          Rzeczpospolita zrywa pokój Turcją w 1683 roku i staje po stronie Austrii w
          obronie Wiednia. Za to Austria w 100 lat późbniej weźmie udział w rozbiorach, a
          Porta nigdy ich nie uzna... Aleśmy byli przedmurzem chrześcijaństwa.
          XVII w.
          Liberum Veto. Nie ma co rozwijać tematu. W sejmie #RP tylko tego nam chyba
          brakuje...
          XVIII w.
          Jako jedyne chyba w Europie państwo RP funkcjonuje bez armii państwowej, za to
          z licznymi armiami magnackimi. Wkrótce krążą po kraju dowolne armie sąsiadów.
          Coś to przypomina Niemcy w okresie Wojny Trzydziestoletniej, ale oni to
          nazywali i nazywają "wojną", a my "pokojem".
          XVIII w.
          Fundujemy sobie konstytucję, ale zaraz potem Targowicę. Co z tego, że pomysł
          był doskonały, skoro nie miał okazji zadziałać.
          XIX w.
          Bijemy się "za wolność naszą i waszą" gdzie się do. Wywalczmy jakąś wolność
          innym, a nikt palcem nie kiwnie w naszej sprawie.
          Niejaki Poniatowski Józef, książę w bitwie pod Lipskiem zostaje jako ostatni
          sprzymierzeniec przy Napoleonie, gdyż "Bóg powierzył mu honor Polaków". Ginie
          (niewielka szkoda), a przy tym ginie ogromna rzesza wartościowych Polaków i
          nadzieja na Wolną Polskę.
          W tym samym czasie niejaki Schwarzenberg, też książę w bitwie pod Lipskiem
          przechodzi na stronę koalicji z armią austriacką stanowiącą nmie więcej niż
          połowę armii polskiej przy napoleonie. Bóg nie powierzył mu honoru Austrii. On
          po prostu odpowiadał za ludzi, którymi dowodził i za ich rodziny.
          Tak się stało, że Austria była rozdającym karty na Kongresie Wiedeńskim, a
          Polska jedynie przedmiotem rozmów na tymże kongresie.
          1830-31
          Powstanie listopadowe. Jedyne powstanie, jakie rokowało nadzeję na
          zwycięstwo. "Położone" przez totalny brak poparcia ze strony "ludu", którego
          nie potrafili zachęcić patriotyczni obszarnicy, gotowi posłać synów w ułany,
          ale nie obniżyć obciążenia chłopstwa pańszczyzną.
          1863
          Powstanie styczniowe. Niech mi ktoś wyjaśni, kto przy zdrowych zmysłach mógł
          wierzyć w zwycięstwo takiego powstania - a efekty przegranej można było bez
          trudu przewidzieć. I się to spełniło...
          XX w.
          I WŚ.
          Jako jedyny chyba naród bijemy się po obu stronach barykady, często nawet dwa
          polskie pododdziały - austro-węgierski i rosyjski walczą ze sobą.
          II WŚ.
          Monte Cassino. Anglicy, Australijczycy po dużych startach (ale nie zupełnej
          jatce) odstępują. Polacy przy stratach niewyobrażalnych dla normalnej
          europejskiej armii zajmują klasztor. Nie posuwa to sprawy polskiej ani o cal do
          przodu. Zostajemy "za to" sprzedani w jałcie stalinowi.
          PRL.
          Inne państwa określane jako KDL budują swoją przyszłość. Raz (1956) podrywają
          się Węgrzy, gdy wydaje się, że jest szansa - zmarł Satlin, Chruszczow potępia
          stalinizm. Raz (1968) próbują Czesi drogą ewolucyjną. I to wszystko. Poza tymi
          wyjątkami KDL-e okradane przez ZSRR i skrępowane pancerzem ideologicznym
          komunizmu jakoś budują swoje "bogactwo". Polska walczy 1956, 1968, 1970, 1976,
          1980, 1981... W efekcie tego Czechy są zamożnym społeczeństwem, a my jakoś nie
          bardzo.
          RP3.
          Komuniści i ich pachołkowie jakoś coś tam zbudowali w PRL-u. Nie wszystko
          dobrze, sporo na darmo i bez sensu, ale zbudowali. Wolna RP3 wszystko sprzedała
          w ramach "prywatyzacji".

          Chcesz więcej?
          Ręce bolą od klepania w kalwiaturę...
    • zdzicha A ja znam powody dzieki którym możemy być... 04.03.02, 20:32
      ...z siebie dumni. Oto one:

      1. Jeden z mieszkanców Katowic chciał w lombardzie zastawić swojego syna.
      2. Jako pierwsza nacja na świecie opracowaliśmy sposób na picie denaturatu,
      płynu borygo, kwasu siarkowego i wody kolońskiej.
      3. Grabarz z Krakowa miał we krwi 9,5 promila alkoholu i przeżył. Mieszkaniec
      Wrocławia w 1995 r. osiągnął absolutny medyczny rekord świata - 14,8 promila.
      Nasz bohaterski rodak przekroczył trzykrotnie śmiertelną dawkę. Zmarł w wyniku
      obrażeń poniesionych w wypadku samochodowym.
      4. W zachodniej Europie pojawiają się alkohole z ostrzegawczym napisem: "dawka
      śmiertelna 3,5 promila. Nie dotyczy Polaków!".
      5. Tadeusz Kościuszko tak się spił pod Maciejowicami (1794), że zapomniał wziąć
      mapy i nie mógł dowodzić bitwą. Dlatego Polacy poniesli klęskę w starciu z
      rosyjskimi wojskami.
      6. Andrzej K. jest rekordzistą świata w szybkości picia piwa. Pół litra piwa
      wypija w 3 sekundy.
      7. Polska kupuje piasek i żwir w Republice Poludniowej Afryki.
      8. Pewien mieszkaniec Warszawy w izbie wytrzeźwień przebywał 335 razy, za
      każdym razem przynajmniej 8 godzin. Jak wyliczył, jego przymusowy areszt trwał
      minimum 2680 godzin (prawie 112 dni).
      9. Pewien reprezentant Polski w kulturystyce 500 razy przekroczył medyczną
      normę testosteronu w organiźmie zdrowego mężczyzny.
      10. Władysław Reymont, autor "Chłopów", nie pojechał w 1924 roku do Sztokholmu
      po odbiór nagrody Nobla, gdyż nie mógł wytrzeźwieć. Pisarz zmarł rok później z
      powodu alkoholizmu.
      11. Polacy chorzy na raka krtani wymyślili sposób palenia papierosów przez
      rurkę w tchawicy.
      12. Jedna na 100 Polek przyznaje się, że uderzyła męża. I to wielokrtonie!
      13. W marcu 2000 r. na ulicach Warszawy podczas polowania na tygrysa, który
      uciekł z cyrku, zastrzelono weterynarza.
      14. Wśród honorowych obywateli Wrocławia wciaz figurują: Adolf Hitler, Joseph
      Goebbels i Hermann Goering.
      15. Mieszkaniec Nowego Miasta Lubawskiego dwa razy uciekł z prosektorium.
      Mężczyzna, będąc w stanie kompletnego upojenia alkoholowego, nie dawał żadnych
      oznak życia. Lekarze, nie mogąc wyczuć pulsu, stwierdzali zgon.
      16. Anna K. z Piotrkowa Trybunalskiego została skazana na trzy lata więzienia.
      Przez 10 lat unikała kary, zachodząc w kolejne ciąże.
      17. W 1998 r. we Wrocławiu wykryto wytwórnię fałszywych studolarówek.
      Amerykańscy specjaliści z Secret Service ocenili, że są to najlepiej podrobione
      pieniądze na świecie. Zdaniem Amerykanów fałszywe "zielone" wykonane zostały
      staranniej niż autentyczne banknoty.
      • chaladia Re: A ja znam powody dzieki którym możemy być... 04.03.02, 21:04
        Zdzicha, ja za fakty, które podałem, odpowiadam.
        Mam nadzieję, że choćby niektóre z tych, które Ty podałaś, to żart...
        • zdzicha Re: A ja znam powody dzieki którym możemy być... 04.03.02, 21:15
          Słuchaj... nie wiem, czy wszystkie, ale niektóre na pewno są prawdziwe...
          • chaladia Re: A ja znam powody dzieki którym możemy być... 04.03.02, 21:17
            O niektórych wiem, że sa prawdziwe, niestety...
            • precious Re: A ja znam powody dzieki którym możemy być... 05.03.02, 01:12
              chyba kilka wątków ...

              Polacy opnie na świecie mają różne - zależy gdzie się jedzie i w jakich
              środowiskach się przebywa. Naprawdę w skali międzynarodowej - nie mówię o
              granicznych kradzieżach samochodów, bo to się zdarza wszędzie - generalnie
              uważani jesteśmy za bardzo gościnny naród, z dużym poczuciem humoru,
              spontaniczny i dobry do zabawy.

              Poza tym patrzymy zawsze przez pryzmat wlasnego podwórka i mało kto zdaje sobie
              sprawę, że na przykład Szwajcarzy mają problemy z narkomanami, z dziecmi z
              rodzin patologicznych, itepeitede ... Czesto wydaje sie nam, ze inni mają
              lepiej, ale tak naprawdę nie znamy tych innych problemów - no bo skąd? Chyba,
              ze pociąg się spalił i duzo ludzi zginelo, albo fabryka wybuchła, albo
              trzesienie ziemi, wtedy tak. Ale nie wiemy, ze Amerykanie narzekają na swoją
              słuzbę zdrowia, że Brytyjczycy narzekają na długość procesów w sądach (problem
              znany skądinąd i u nas), i tak dalej.

              I klimat swoje robi, bo sami pamietacie jak w styczniu slonca tak dlugo nie
              bylo i wiekszości z nas bardzo smutno było z tego powodu (aż do momentu kiedy
              odkręciłam słoik ze słońcem :-) I sytuacja ekonomiczna sie przyczynia, a
              najbardziej media nasze ukochane, ktore karmia się pokazywaniem tego co zle i
              niedobre, a rzadziej i cieżko się przebić z dobrą wiadomością.

              Dawno nie slyszalam aby ktos zrobil badania na temat optymizmu w kraju. I
              bardzo ciekawie wypadlo by porownanie miast i wsi w Polsce.

              Bo Ewo droga to co sie dzieje na polskiej wsi to zupelnie inna historia. I
              niestety smutna prawda, ze byc moze w owych wspomnianych przez ciebie
              badaniach, to wlasnie wies bardzo ciagnie w dół. Tam jest o wiele mniej powodow
              do optymizmu.



              • Gość: Ewawa Re: A ja znam powody dzieki którym możemy być... IP: 217.153.32.* 06.03.02, 09:19
                precious napisał(a):

                > chyba kilka wątków ...
                >
                > Polacy opnie na świecie mają różne - zależy gdzie się jedzie i w jakich
                > środowiskach się przebywa. Naprawdę w skali międzynarodowej - nie mówię o
                > granicznych kradzieżach samochodów, bo to się zdarza wszędzie - generalnie
                > uważani jesteśmy za bardzo gościnny naród, z dużym poczuciem humoru,
                > spontaniczny i dobry do zabawy.
                >
                > Poza tym patrzymy zawsze przez pryzmat wlasnego podwórka i mało kto zdaje sobie
                >
                > sprawę, że na przykład Szwajcarzy mają problemy z narkomanami, z dziecmi z
                > rodzin patologicznych, itepeitede ... Czesto wydaje sie nam, ze inni mają
                > lepiej, ale tak naprawdę nie znamy tych innych problemów - no bo skąd? Chyba,
                > ze pociąg się spalił i duzo ludzi zginelo, albo fabryka wybuchła, albo
                > trzesienie ziemi, wtedy tak. Ale nie wiemy, ze Amerykanie narzekają na swoją
                > słuzbę zdrowia, że Brytyjczycy narzekają na długość procesów w sądach (problem
                > znany skądinąd i u nas), i tak dalej.
                >
                > I klimat swoje robi, bo sami pamietacie jak w styczniu slonca tak dlugo nie
                > bylo i wiekszości z nas bardzo smutno było z tego powodu (aż do momentu kiedy
                > odkręciłam słoik ze słońcem :-) I sytuacja ekonomiczna sie przyczynia, a
                > najbardziej media nasze ukochane, ktore karmia się pokazywaniem tego co zle i
                > niedobre, a rzadziej i cieżko się przebić z dobrą wiadomością.
                >
                > Dawno nie slyszalam aby ktos zrobil badania na temat optymizmu w kraju. I
                > bardzo ciekawie wypadlo by porownanie miast i wsi w Polsce.
                >
                > Bo Ewo droga to co sie dzieje na polskiej wsi to zupelnie inna historia. I
                > niestety smutna prawda, ze byc moze w owych wspomnianych przez ciebie
                > badaniach, to wlasnie wies bardzo ciagnie w dół. Tam jest o wiele mniej powodow
                >
                > do optymizmu.
                >
                >

                Żyję w tym kraju i wiem jaka jest sytuacja. Wiem o biedzie i bezrobociu o
                przestępczości i bezprawiu. Chodzi jednak o coś zupełnie innego niż realna ocena
                stanu gospodarki czy stwierdzanie faktów o ludzkich nastrojach w tym aspekcie.
                Jak twierdzisz wiele kraków ma problemy mniejsze lub większe.
                Każdy z tych krajów jednak mimo to ma poczucie godności i własnej wartości
                niezależnie od sytuacji ekonomicznej.
                Poprostu brońmy się przed upokarzaniem siebie.

                Kiedyś będąc za granicą byłam świadkiem jak grupa Polaków wstydząc się swojego
                języka odśpiewała zamiast Sto Lat - Happy birthday..., bo to brzmiało bardziej
                światowo i ładniej wg nich. To jest właśnie kosmopolickie myślenie, które
                wyruguje poczucie przynależności narodowej.

      • Gość: Ewawa Re: A ja znam powody dzieki którym możemy być... IP: 217.153.32.* 07.03.02, 14:45
        zdzicha napisał(a):

        > ...z siebie dumni. Oto one:
        >
        > 1. Jeden z mieszkanców Katowic chciał w lombardzie zastawić swojego syna.
        > 2. Jako pierwsza nacja na świecie opracowaliśmy sposób na picie denaturatu,
        > płynu borygo, kwasu siarkowego i wody kolońskiej.
        > 3. Grabarz z Krakowa miał we krwi 9,5 promila alkoholu i przeżył. Mieszkaniec
        > Wrocławia w 1995 r. osiągnął absolutny medyczny rekord świata - 14,8 promila.
        > Nasz bohaterski rodak przekroczył trzykrotnie śmiertelną dawkę. Zmarł w wyniku
        > obrażeń poniesionych w wypadku samochodowym.
        > 4. W zachodniej Europie pojawiają się alkohole z ostrzegawczym napisem: "dawka
        > śmiertelna 3,5 promila. Nie dotyczy Polaków!".
        > 5. Tadeusz Kościuszko tak się spił pod Maciejowicami (1794), że zapomniał wziąć
        >
        > mapy i nie mógł dowodzić bitwą. Dlatego Polacy poniesli klęskę w starciu z
        > rosyjskimi wojskami.
        > 6. Andrzej K. jest rekordzistą świata w szybkości picia piwa. Pół litra piwa
        > wypija w 3 sekundy.
        > 7. Polska kupuje piasek i żwir w Republice Poludniowej Afryki.
        > 8. Pewien mieszkaniec Warszawy w izbie wytrzeźwień przebywał 335 razy, za
        > każdym razem przynajmniej 8 godzin. Jak wyliczył, jego przymusowy areszt trwał
        > minimum 2680 godzin (prawie 112 dni).
        > 9. Pewien reprezentant Polski w kulturystyce 500 razy przekroczył medyczną
        > normę testosteronu w organiźmie zdrowego mężczyzny.
        > 10. Władysław Reymont, autor "Chłopów", nie pojechał w 1924 roku do Sztokholmu
        > po odbiór nagrody Nobla, gdyż nie mógł wytrzeźwieć. Pisarz zmarł rok później z
        >
        > powodu alkoholizmu.
        > 11. Polacy chorzy na raka krtani wymyślili sposób palenia papierosów przez
        > rurkę w tchawicy.
        > 12. Jedna na 100 Polek przyznaje się, że uderzyła męża. I to wielokrtonie!
        > 13. W marcu 2000 r. na ulicach Warszawy podczas polowania na tygrysa, który
        > uciekł z cyrku, zastrzelono weterynarza.
        > 14. Wśród honorowych obywateli Wrocławia wciaz figurują: Adolf Hitler, Joseph
        > Goebbels i Hermann Goering.
        > 15. Mieszkaniec Nowego Miasta Lubawskiego dwa razy uciekł z prosektorium.
        > Mężczyzna, będąc w stanie kompletnego upojenia alkoholowego, nie dawał żadnych
        > oznak życia. Lekarze, nie mogąc wyczuć pulsu, stwierdzali zgon.
        > 16. Anna K. z Piotrkowa Trybunalskiego została skazana na trzy lata więzienia.
        > Przez 10 lat unikała kary, zachodząc w kolejne ciąże.
        > 17. W 1998 r. we Wrocławiu wykryto wytwórnię fałszywych studolarówek.
        > Amerykańscy specjaliści z Secret Service ocenili, że są to najlepiej podrobione
        >
        > pieniądze na świecie. Zdaniem Amerykanów fałszywe "zielone" wykonane zostały
        > staranniej niż autentyczne banknoty.


        Jest pewne mądre powiedzenie" Najgorszy ten ptak ,który własne gniazdo kala"
        Ja nie mam zamiaru zachwalać wam mojego kraju jak przekupa na rynku ani jak
        manager w promocji.
        Jeśli ktoś nie rozumie istoty przynależności i nie czuje się ze swoim krajem
        związany to jest chyba nieszczęśliwym człowiekiem. (I którego państwa obywatelem?)
        Ale skąd bierze się taka gotowość do negowania? Przytaczania pokrętnie
        interpretowanych faktów historycznych czy wreszcie kpiny.
        Może powinniśmy rozgraniczyć autoironię która oczywiście jest nieodzownym objawem
        zachowania dystansu do nas samych z pseudoracjonalizmem i doszukiwaniem się
        błędów i wad ponad wszystko inne.

      • lelesio Re: A ja znam powody dzieki którym możemy być... 07.03.02, 15:48
        zdzicha, nie tylko Ty jesteś dumna z
        osiągnięć Naszych Wielkich Rodaków.
        Założę się że wielu z nich zostało
        również docenionych przez wyborców.
        To oni, no bo któż inny, kontynuują
        swe wiekopomne czyny na salonach
        Parlamentu RP bieżącej kadencji.
        Ku Chwale Ojczyzny!
        Oczywiście.
        pzdr
        :)

Pełna wersja