Gość: Ucieszony
IP: *.chello.pl
14.05.04, 01:25
Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet
Od 27 maja rowery i plecaki przewieziemy za darmo
W metrze, w autobusie i w tramwaju od 27 maja będzie można za darmo przewozić
rowery - tak zdecydowała wczoraj Rada Warszawy. Od tego dnia nie zapłacimy
też za przewóz bagażu, np. plecaków ze stelażem i wielkich toreb.
Radości z nowego przepisu nie kryją cykliści.
- Walczyliśmy o to, by wreszcie można było wsiąść z rowerem do autobusu. Do
tej pory kierowcy wypędzali nas i nie chcieli otwierać drzwi - mówi Wojciech
Szymalski (23 l.) ze Stowarzyszenia Zielone Mazowsze.
Szeroki gest radnych
Po burzliwej dyskusji radni zdecydowali wczoraj pójść na rękę rowerzystom i
tym warszawiakom, którzy przewożą bagaże komunikacją miejską.
- We wszystkich krajach Unii Europejskiej nie trzeba płacić za plecaki i
torby, które wiezie ze sobą pasażer. Najwyższa pora, żeby i u nas zrezygnować
wreszcie z przestarzałych przepisów - mówi Stanisław Wojtera (27 l., UPR).
Pasażerowie, którzy będą chcieli przewozić duże pakunki, muszą jednak zwracać
uwagę na innych. Ani bagaż, ani rower nie może tarasować przejścia.
- Mam nadzieję, że przepis ułatwi życie warszawiakom - dodaje Stanisław
Wojtera.
Do tej pory za bagaż płaciliśmy jak za normalny bilet: 2,40 zł, a z rowerem
można było wsiąść tylko do metra.
W autobus i za miasto
W Warszawie jest jedynie ok. 150 km ścieżek rowerowych. Najdłuższa - z
Powsina do Kampinosu - ma aż 32 km. Mało kto może pokonać taką trasę.
- Znam wiele rodzin, które chciałyby wybrać się na rowerową wycieczkę za
miasto. Ale nie pojadą tam, bo to za daleko i niebezpiecznie, zwłaszcza na
ruchliwych ulicach. Teraz warszawiacy zapakują się ze wszystkim do autobusu i
będą mogli pedałować w Kampinosie - zachwala Wojciech Szymalski.
Zadymione przystanki
Radość rowerzystów, jeśli nie są palaczami, może zmącić inna decyzja radnych.
Samorządowcy wycofali się wczoraj z pomysłu wprowadzenia zakazu palenia na
przystankach. Liczą na dobrą wolę palaczy.
- Ci, którzy palą, powinni dostosować się do osób niepalących, bo to właśnie
ich zatruwają. Wszystko zależy od kultury ludzi - tłumaczy Robert Czapla (34
l.), dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego.
Rajcy nie chcieli aż tak ograniczać warszawiaków. Tak więc palacze nadal mogą
dymić na przystankach. Może więc czasami lepiej wsiąść na rower i nie oglądać
się na autobus.
HUUUURRRAAAA!!!