andzela1
14.05.04, 04:02
Nareszcie Rada Warszawy zrobiła coś mądrego. Agresywność propagandy
"mniejszościowoseksualnej" (lepiej nie używać właściwych określeń, choć same
się narzucają) nie da się porównać z np. alterglobalistyczną, żeby nie sięgać
zbyt głęboko w przeszłość :). O ile rzeczywiście pokojowość demonstracji w
trakcie Forum była (bardzo miłym) zaskoczeniem, o tyle "alterseksualiści"
pokazali w tym samym czasie w Krakowie, co potrafią. Zresztą ich przeciwnicy
również.
O ile dyskusja ekonomiczna ma sens, nawet w formie demonstracji, o tyle Parada
Równości sprowadza się do jednego: propagandy postaw (jak na razie
marginalnych) aspołecznych, antyrodzinnych i, w zasadzie, antykulturowych i
nihilistycznych. A to już zaczyna być groźne - tolerancja w wydaniu tych
państwa jak na razie sprowadza się do agresywnego domagania się przywilejów (z
jakiej racji?) i dezawuowania postaw odmiennych od permisywizmu moralnego.
A chyba chodzi w tolerancji o to, żeby mogły współistnieć różne punkty
widzenia, nieprawdaż? Jak na razie ze strony "gejowskolesbijskiej" słychać
agresywne roszczenia i wyssane z palca zarzuty o rzekomej dyskryminacji.
Brawo, radni! Przynajmniej w tym przypadku :)