To miasto śpi zamiast się bawić. A centrum musi...

    • partia Chamska dyskoteka vs reszta świata 24.06.11, 11:58
      "Kultura" - dyskoteka, impreza kulturalna -dyskoteka, klub - dyskoteka, sylwester (pod PKiN) dyskoteka, życie nocne - dyskoteka, fontanna - dyskoteka, prezydencja polska w UE - dyskoteka inauguracyjna, ogródek piwny - dyskoteka, święto Saskiej Kępy - dyskoteka, Ursynalia - dyskoteka, wianki (i cuda na kiju)- dyskoteka. Na żywo i na martwo, ze sceną albo bez sceny, na świeżym powietrzu czy pod dachem, na stadionie - dyskoteka, dyskoteka, dyskoteka. Im głośniej, tym lepiej, im dalej słychać, tym atrakcyjniej, im bardziej po nocy tym bardziej luksusowo, im bardziej w mieście i w jego zabytkowej części (Rynek Krakowski) tym gawiedź szczęśliwsza. Obojętnie z jakiej okazji, obojętnie gdzie, wszystko jedno kiedy (ale najlepiej w nocy) - DYSKOTEKA!!!!! Gardenparty w prywatnym domu - dyskoteka. Łomot popu można mieć za darmo niemal, nawet przy pomocy amatorskiego sprzętu można narobić tyle huku co startujący SU-47.

      Problemem nie są knajpy, nocne życie czy szczanie po ścianie. Problemem nie są emeryci. Problemem są głupcy dla których jedyną atrakcją jest robienie huku. I inni głupcy, którzy to nazywają "kulturą". Problemem nie jest racjonalne prawo i cisza nocna. Dlatego zamiast pierdo@lić o emerytach, kulturze i "żywym mieście" trzeba się zastanowić jak zaspokoić popyt na rytmiczne decybele bez szkody dla całej reszty, która ma akurat ochotę na cokolwiek innego poza narkotyzowaniem się waleniem w bębny.

      Moja propozycja jest taka:
      1- należy zakazać natrętnego dręczenia "muzyką" niezainteresowanych niezależnie od pory dnia. Tak samo jak zakazuje się eksponowania pornografii (nie zakazując jej samej). Tak jak zakazuje sie żebrakom nachalnego żebrania(żebrania nie zabraniając) i jak sie zakazuje umieszczania w przestrzeni publicznej reklam wedle ochoty (choć reklamy w ogóle się nie zakazuje). Tak jak się zakazuje śmierdzenia, tak jak się zakazuje śmiecenia. Jak się zakazuje palenia śmieci. To co dla amatora popowego łomotu może być rozkoszne, dla całej reszty jest śmieciem, zanieczyszczeniem środowiska. Rano, wieczorem w nocy. W śródmieściu, na przedmieściu, na polu, na wsi, w lesie. Gdziekolwiek. Koniec, kropka
      2- "Wadza" powinna wyznaczyć miejsce gdzieś w polu (ale z dobrą komunikacją, w Warszawie gdzieś wśród kartofli pomiędzy A2 a koleją do Poznania i Łodzi ), tak samo jak się tworzy centra handlowe (Marki,Janki, Rzgów k/Łodzi), powinna wyznaczyć miejsce pod "Centrum Kultury" gdzie na cały regulator 24h by się łomotało bez żadnych ograniczeń. Do tego burdele, kasyna, karuzele i diabelskie młyny, cyrki, Disneyland'y i co tam jeszcze.I oczywiście hotele a nawet mieszkaniówka dla chętnych na miasto które nigdy nie zasypia. Oczywiście wielkie parkingi i dużo migocących reklam. Hurt i detal. Nazwa jeszcze nie opatentowana. Kac Vegas.
      • akuku5 Zgadzam się w 100% 24.06.11, 12:36
        • professional_scoffer Re: Zgadzam się w 100% 24.06.11, 17:05
          Też się zgadzam. Kultura to jest w teatrze, operze czy domu kultury, a tutaj jest po prostu walka o prowadzenie wyszynku i zarabianie pieniędzy.
      • Gość: asali Re: Chamska dyskoteka vs reszta świata IP: *.powen.com.pl 27.06.11, 10:09
        kocham Cię za ten pomysł
    • Gość: Marian Picie piwa w jakiś nocnych spelunkach nie ma nic IP: *.ip.netia.com.pl 24.06.11, 12:20
      wspólnego z kulutrą. Picie do 22 i wynocha do domów pijaki.
      • partia Oj, niedobry! 24.06.11, 12:38
        Gość portalu: Marian napisał(a):

        > wspólnego z kulutrą. Picie do 22 i wynocha do domów pijaki.

        Marian, dziamdzia twoja szać zaprzała! Odczep się od pijaków! Siedzą sobie w karczmie, bełkoczą, dzwonią kuflami. Nikomu nie szkodzą. Lepiej przeczytaj mój wpis powyżej!
    • Gość: pedro To miasto śpi zamiast się bawić. A centrum musi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.11, 12:58
      "Mieszkańcy (...) oprotestowują projekt rewitalizacji placu, dzięki któremu powiększona zostanie przestrzeń dla knajp".
      No to mogą przestać, bo w konkursie wygrała praca, w której ZMNIEJSZONO przestrzeń dla knajp, za to zbliżono jezdnie do budynków (domyślam się, że ruch samochodowy i autobusy tuż pod oknami mieszkańcom nie przeszkadzają, wkurzają ich jedynie ludzie, którzy się dobrze bawią). Projekt przebudowy placu ze ZMNIEJSZONĄ powierzchnią dla knajp wybrały władze miasta.
    • Gość: M20 Strona autora artykułu: www.m20.waw.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.11, 13:07
      Artykuł w pełnej wersji jest tu: www.m20.waw.pl
    • Gość: sebpl Stażyści przy klawiaturach i o to efekty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.11, 13:20
      W życiu gorszych wypocin nie czytałem, ale tak to jest jak na pierwszy front walki o wątpliwą sprawę wysyła się stażystów.
      Stażysta przed napisaniem tekstu nawet nie przyjrzał się problemowi, który opisuje i jego norm prawnych.

      "To już się zrobił sport złośliwych: czatują ze stoperem i sekundę po rozpoczęciu ciszy nocnej dzwonią po straż miejską."
      Może mi stażysta odpowie po co mieszkańcy mają czekać na godzinę 22 jak art. 51 kw działa przez całą dobę?
      Czy może mi stażysta wskazać w kodeksie wykroczeń skodyfikowane pojęcie ciszy nocnej? Nie. Ciekawe dlaczego?

      Dlaczego stażysta uważa, że hałas przeszkadza tylko emerytom, a już ludziom w wieku produkcyjnym, małym dzieciom nie?

      Czym są "wszelkimi przejawami życia w Warszawie po godz. 22"?

      "jak wściekli lokatorzy wylewali wiadra wody na głowy klientów knajp na Starówce" - nie rozumiem, ogródki piwne są pod parasolami. Czyli jak, na parasole lali? Czy wyskakiwali z domu i dawaj wiadrem śmingus-duyngus na pana/panią z piwem. Może stażysta uszczegółowić?

      "Kiedyś protesty posypały się nawet przeciwko dorożkom, bo podkowy zbyt głośno stukają o bruk." Kiedy? U kogo? Znowu coś czuję, że fantazja poniosła stażystę.

      "W zeszłym miesiącu właściciel klubu Lowery został skuty kajdankami, bo przedłużył się koncert." Czy na pewno dlatego? Środki przymusu bezpośredniego wykorzystuje się w ściśle określonych sytuacjach. Może by tak stażysta opisał prawdę, a nie robił skróty myślowe, które go ośmieszają.

      "Każdemu wolno się wyspać, ale przecież jeśli ktoś mieszka w ścisłym centrum, nie może się spodziewać ciszy jak na wsi." Co ma piernik do wiatraka?

      "Przecież cisza nie jest jedyną wartością, jakiej ma strzec władza: są jeszcze takie sprawy jak kultura, prawo mieszkańców do rozrywki" Czy stażysta w ogóle miał taki przedmiot jak prawo? Czy cokolwiek wie o zagwarantowanych prawach obywatelskich? Czy zna przepisy wykonawcze dotyczące prowadzania działalności kulturalnej? Czy znowu sobie tak na bezdurno stuka w klawiaturę?

      "Właściciele klubów płacą miastu czynsz za lokale oraz podatki, tymczasem urząd traktuje ich jak intruzów." Miasto to mieszkańcy - niech się stażysta nauczy. To przede wszystkim ludzie płacą tu podatki. Jeden właściciel z drugim, też po ciężkiej pracy pewnie chciałby się wyspać w swoim domu, a nie mieć sypialnię na dyskoteką. Niech stażysta przyjmie do wiadomości, że "jego" przedsiębiorcy, parę ulic, albo dzielnic dalej, to też lokatorzy.

      Dalsze wymądrzanie się stażysty, tylko potwierdza jego niską znajomość tematu i słaby merytorycznie poziom Gazety.
    • Gość: MeeC CO to za ignorant? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.11, 13:21
      Aż mi brak słów... to, że mieszkam w centrum oznacza, że jestem gorszy i sen mi się nie należy bo w centrum tylko zabawa? Gdzie ten Pan mieszka? Pewnie, gdzieś na cichym osiedlu domów jednorodzinnych i dlatego ma takie poglądy. Poza tym myślę, że jego "ideowe" myślenie polega na tym, że nie może zarabiac kasy, a nie o troskę, żeby ludzie mieli się gdzie bawić. Niech się przeprowadzi nad jakiś taki klub i zobaczymy jak mu, basy z klubów albo gwar pijanych klubowiców nie będzie przeszkadzał...jeszcze jakby Ci ludzie faktycznie przychodzili do klubów i się umieli bawić. Każdy kto chyba raz wracał później nocym, wie jak się dla niektórych kończy takie imprezowanie:)

      Jestem młody (22 lata) i też lubię się bawić i bawie, ale mówienie, że ktoś złośliwie zgłasza takie rzeczy to już przegięcie... bawie się jak mam chotę, a "imprezowanie" kilka dni w tygodniu mimo działa tylko w ten sposób, że nigdy nie byłem i nie będę w tym klubie.

      Ostatnio, jak miałbyc koncert w tym mega porządnym i kulturalnym klubie, przez cały dzień słyszałem "próby" nagłośnienia...( ciekawe dlaczego sam koncert był bardziej cichy niż same próby? ) to dopiero było złośliwe! Dla tych ludzi każdy wybryk to jest pojedyńczy wybryk, dla "sąsiadów" takich klubów kolejny i kolejny..., a każdy kończy się obietnicą poprawy...

      Prosiłbym więcej nie publikować, "żali" tego Pana jakie to miasto jest złe bo nie daje mu zarabiać pieniążków.
      Kluby tak, ale w odpowiednich miejscach... nie pod mieszkaniami.

      ps. za to, że mieszkam w centrum płaci się też odpowiednio większy czynsz, więc prosze mi tu nie pier%#%^ o tym, że mamy się pogodzić z hałasem.
      • mk72 Re: CO to za ignorant? 24.06.11, 13:45
        Gość portalu: MeeC napisał(a):

        >
        > ps. za to, że mieszkam w centrum płaci się też odpowiednio większy czynsz, więc
        > prosze mi tu nie pier%#%^ o tym, że mamy się pogodzić z hałasem.

        Możesz się wyprowadzić z centrum. Będziesz miał i niższy czynsz i ciszę. Podwójna korzyść:)
        • Gość: MeeC Re: CO to za ignorant? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.11, 14:37
          Widzę, że takich jak on jest więcej... ciekawe czy wszyscy zwolnennicy zniesienia ciszy nocnej tak samo by śpiewali, jakby im dudnili do 4 nad ranem, a później pijackie mordy nie mogły się rozejść do domów do 5.

          Policja jak to zwykle policja, przyjeżdza jak nie ma już co robić:)

          Uwielbiam moją Warszawe i moje centrum, więc nigdzie sie z tąd nie będę ruszał... a Pana i innych "biednych" właścicieli takich lokali serdecznie pozdrawiam:)

          Ludzie w centrum byli wcześniej i na szczęście jednak dla niektórych ludzie są ważniejsi niż $.

          Jak chcą mieć Paryż Amsterdam czy Londyn, to granice mamy otwarte, tam większą kasiore zarobią i nikt im "przeszkadzał" nie będzie tak jak w Polsce. Od tej wolności niektórym się w dupach już poprzewracało.
          • Gość: miu Re: CO to za ignorant? IP: *.fbx.proxad.net 24.06.11, 16:28
            A z Warszawy uczynimy Kacze Doly.
            • Gość: Jarhead Chcielibyście wieśniaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.11, 23:49
              Byłoby swojsko, jak w remizie, co?
          • Gość: żal mi idiotów... Re: CO to za ignorant? IP: *.alcatel.fr 24.06.11, 17:39
            Widzę że jakiś zakopleksiony dwudziestolatek... Co nie wpuszczali Cię do klubów za brzydki ryj to się teraz odgrywasz?
            • Gość: Jarhead Kolejny, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.11, 23:51
              co chamstwo i pijaństwo rodem z wiejskiej zabawy w remizie, za najlepszą rozrywkę i kulturę pojmuje.

              Skąd was do tego sponiewieranego przez los miasta przywiało, buszmeni?
            • Gość: MeeC Re: CO to za ignorant? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.11, 00:52
              Nie dość, że mnie przeprowadzać chcecie, to jeszcze w moją aparycje wnikają.
              Podejrzewam, że bardziej mnie obchodzi Warszawa niż, was szczekaczy, co nie mają gdzie mordy zapić i dup wyrwać...

              Do lepszych klubów mnie wpuszczają, niż Ty nawet byłbyś w stanie sobie wyobrazić i z lepszymi kobietami zdarzało mi się imprezować, niż Ty w komputerze, przed mamą ukrywasz...

              Może jakby tam chodzili chociaż ludzie, dla których powrót z imprezy na czworaka nie jest standardem to bym, żałował tego pana... a tak, wielkie słowa przykrywają zwykłą "wiejską dyskotekę" dla ceglanych łbów.

        • Gość: wkurzona Re: CO to za ignorant? IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.11, 15:54
          Osz, wmor. Mieszkałam tu, kiedy większości zabawowiczów rodzice nie mieli jeszcze w planach. Moi dziadkowie własnymi gołymi łapami nosili cegły i odbudowywali z gruzów Stare Miasto. Nie za pieniądze.
          Więc nie będzie mi teraz srel jeden z drugim mówił, że mam się wyprowadzić.
        • Gość: Jarhead O rzesz ty obszczymurze parszywy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.11, 23:48
          Włazisz mi do domu z butami umazanymi krowim gównem i krzyczysz "wypie...j"?
          Z ch...em na łby się pozamieniałeś baranie?

          Przyjechałeś do Śródmieścia warszawy w gości, to jak w gościnie się zachowuj wieśniaku! Nie pouczaj gospodarzy jak mają sobie dom umeblować! Naucz się tego złamasie kutany, zanim znów z wizytą do miasta przyjedziesz!
          • Gość: sebpl Re: O rzesz ty obszczymurze parszywy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.11, 20:48
            brawo!
    • mk72 To miasto śpi zamiast się bawić. A centrum musi... 24.06.11, 14:02
      Gdy czytam wypowiedzi przeciwników artykułu, to mam wrażenie, że większość z nich sprowadza sprawę do pijanych i sikających krzykaczy. Tymczasem świat nie jest czarno-biały. Są bowiem dość spokojne knajpki, w których i tak po godz. 22 dla okolicznych mieszkańców problemem są ogródki, choć siedzący w nich ludzie normalnie rozmawiają, nie awanturują się i nie wydzierają. Dla tych mieszkańców problemem jest samo ISTNIENIE lokalu. I często cisza nocna jest tu tylko pretekstem, ale tak naprawdę odzywa się mentalność psa ogrodnika: sam nie pójdę do knajpki, ale i innym nie dam.
      Tymczasem autorowi artykułu chodzi o dojście do jakiegoś kompromisu: można stworzyć strefy, w których po godz. 22 nie trzeba zachowywać absolutnej ciszy, nie trzeba chodzić na palcach i mówić szeptem. Tu też w wybrane weekendy można byłoby dopuścić koncerty i tym podobne imprezy trwające dłużej, na przykład – powiedzmy - do północy. Nie mam tu na myśli jakiegoś wycia (jak to niektórzy przeciwnicy określają całą muzykę), ale imprezy typu „Jazz na Starówce”. I nie oznacza to akceptacji pijackich krzyków, demolowania czy obsikiwania otoczenia. Na to są odpowiednie artykuły w kodeksie wykroczeń i trzeba je egzekwować.
      BTW: 1 lipca ma się odbyć od godz. 22 do 1 w nocy na Placu Defilad koncert z okazji polskiej prezydencji w UE. Idę o zakład, że i tu znajdą się niezadowoleni. Bo oni chcą się wyspać, a że taka okazja jest raz na kilkanaście lat, to nieistotne.
      • Gość: bebe Re: To miasto śpi zamiast się bawić. A centrum mu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.11, 15:22
        Ale ,że co , mamy znów robic getta w Warszawie !!!???
      • Gość: mixer Re: To miasto śpi zamiast się bawić. A centrum mu IP: *.ip.netia.com.pl 30.06.11, 10:50
        Strefa nocnego pijaństwa poza terenami zamieszkanymi? - czemu nie.
        Ja uważam że 22-ga jest dobrym kompromisem.
        Nocne chlanie powinno być raczej tępione przez władze a nie wspomagane. Chcesz się w nocy napić po cichu? Zrób to w swoim mieszkaniu - to Ci zawsze wolno.
    • ergo12 Wiesniacy idą z kurami spać! 24.06.11, 14:05
      oto wytłumaczenie zjawiska "warszawskiego"
    • czubak2 To miasto śpi zamiast się bawić. A centrum musi... 24.06.11, 14:40
      Kto uczciwie pracuje w dzień,to w nocy musi się wyspać,żeby mieć siłę do pracy następnego dnia a zabawa jeśli już to w sobotę i częściowo w niedzielę .
      Natomiast nieroby i wszelkiej maści kombinatorzy włóczący się po nocach,robią wielki szum o śpiacej Warszawie.
      Wszystko jest do pogodzenie ale z umiarem,nie musi być jazgotu na całe miasto,ponieważ nie wszyscy lubią ryki pseudo-muzyczne i wydzirania się zapijaczonego towarzystwa.

      Pozdrawiam !
    • ravenheart1 To miasto śpi zamiast się bawić. A centrum musi... 24.06.11, 15:07
      cisza nocna kończy się o 6 rano
      proponuiję właścicielom lokali głośne ich otwieranie zwłaszcza w soboty i niedziele właśnie o tej porze :)
      • Gość: złośliwa Re: To miasto śpi zamiast się bawić. A centrum mu IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.11, 16:31
        Jestem za. Jak wstaną parę razy o 5, żeby ze swojego cichego, ogrodzonego osiedla dojechać zdążyć na otwarcie o 6, to o 22 sami będą marzyć o zamknięciu interesu.
    • Gość: 1sstefan To miasto śpi zamiast się bawić. A centrum musi... IP: *.unitymediagroup.de 24.06.11, 15:20
      Sam jestem emerytem, ale nie zgredem i zagryziakiem! Wyprowadziłem się na przedmieście przed laty w oczekiwaniu, że centrum Katowic ktoś reanimuje! Niestety w tym mieście chodzi się spać z kurami!!!! Ratunku, niech coś się w tym mieście dziej po 20tej!!!!!!!!!!!!
      • Gość: swoboda_t Re: To miasto śpi zamiast się bawić. A centrum mu IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.11, 15:50
        I właśnie Katowice są dobrym przykładem, jak sprawę można załatwić. Wyznaczono ulice, na których koncentrować się będzie życie nocne, część już pozamieniano na deptaki, ograniczono lub zniesiono na nich ciszę nocną, a jednocześnie Policja i SM dbają o jako-taki porządek (czasem zbyt gorliwie, o czym sam się niejednokrotnie przekonałem pijąc piwo na ławce obok zapełnionego ogródka). Lokale działają do późna, a niektóre całodobowo, bez problemów odbywają się uliczne koncerty, pokazy filmów itd., a np. przedwczoraj wielka bitwa na poduszki :D Z początku okoliczni mieszkańcy, którzy nie przystali na propozycje innych lokali komunalnych protestowali, ale miasto we współpracy z właścicielami lokali konsekwentnie realizuje swoją koncepcję i w dość szybkim tempie robi się z tego odpowiednik ostravskiej Stodolni. Warszawa powinna pomyśleć o stworzeniu takiej strefy, a nawet kilku stref, bo to przecież dużo większe miasto. No a rząd powinien pomyśleć o złagodzeniu zapisów ustawy o wychowaniu w trzeźwości, bo dziś de facto można dostać mandat za wyjście metr poza ogródek piwny, gdy w Czechach czy Niemczech można piwko sączyć do woli.
    • Gość: andy Co za "fachowiec" pisał artykuł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.11, 15:31
      To właściciele firm muszą przestrzegać przepisów - czyż nie?!!! Ten artykuł namawia do łamania prawa i zrobienia z życia piekła. Autorowi życzę mieszkania koło takiego lokalu bez możliwości wyspania się
    • plmbielu.pl Jak ktos nie może spać .... 24.06.11, 16:39
      w nocy a ma za duzo energii to do lasu. Tam do woli mozna ryczeć. A jak ktos chce miec nocna knajpę dla dobra chetnych i swojego to niech kupi kilka hektarów i buduje cokolwiek chce.
      • Gość: dziczeq Re: Jak ktos nie może spać .... IP: 212.76.59.* 24.06.11, 18:25
        A moze w druga strone, co? Jak sie chce miec cisze i spokoj to do lasu pawianie ;]
        • Gość: lady Re: Jak ktos nie może spać .... IP: *.play-internet.pl 25.06.11, 23:06
          to fakt, ale my ludzie z miasta nie lubimy wsi, ale też potrzebujemy ciszy - tak jak Wy
    • Gość: hahaha To miasto śpi zamiast się bawić. A centrum musi... IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.11, 16:57
      "W zeszłym miesiącu właściciel klubu Lowery został skuty kajdankami, bo przedłużył się koncert"

      Już to widzę. Wpadli, spytali "kto tu jest właścicielem", ryknęli "gleba" i go skuli. Szanowny autorze, nie ośmieszaj się takimi tekstami.
    • Gość: Lokator To miasto śpi zamiast się bawić. A centrum musi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.11, 17:41
      Kim są ludzie dla których rozrywką jest wielogodzinne stanie na ulicy z butelką piwa w ręku ???
      Czy Warszawa ma być stolicą kultury , czy może dziadostwa ?
      Nie oszukujmy się ____ nikomu nie chodzi o kulturę a wyłącznie o zysk .
      Trakt Królewski , przy którym mieszkam , pokazuje to najlepiej .
      Ta obłąkana pogoń za zyskiem sprawia że nawet markowe firmy , które tu egzystują ,
      dawno porzuciły jakąkolwiek dbałość o wizerunek i wciskają ludziom tandetę , bazując
      na dawnej legendzie . Dla przykładu : w niedzielę po południu kupiłem u Bliklego pączki ,
      które okazały się wyschnięte i lody u Grycana , które zawierają więcej powietrza niż treści .
      Obydwie , uznane przecież firmy , oferują swoje produkty w porcjach tak okazałych
      że do ich nakładania wystarczą wykałaczki . Gdybyśmy byli społeczeństwem ludzi kulturalnych , na Trakt Królewski , nikt by drugi raz nie przyszedł . Niestety , byle jacy ludzie
      zadowalają się byle czym . Dlatego ulice wypełnione są w dzień i w nocy tłumem wędrujących . I co najgorsze : wszyscy ci ludzie , prędzej czy później podlegają coraz bardziej
      dotkliwemu ciśnieniu fizjologii . A na całej długości Traktu Królewskiego :

      NIE MA ANI JEDNEJ PUBLICZNEJ TOALETY ........... !!!

      Jak więc Warszawa ma być Europejską Stolicą Kultury , gdy jej jedyną ofertą jest piwo ... ???
      Tak długo , jak dominującą grupą " turystów " , będą konsumenci najtańszego alkoholu ,
      trzeba tu utrzymywać wzmocnione patrole policji i straży miejskiej . Jak najszybciej powinno
      się pozabierać tym służbom samochody , w których nocą głównie śpią , lub wożą się ulicami
      wyraźnie znudzeni . Konieczne jest zwiększenie liczby pieszych patroli , by funkcjonariusze
      mogli zaglądać do bram i na podwórka . I niech im ktoś przypomni że picie alkoholu na ulicy ,
      darcie mordy i szczanie pod oknami jest wykroczeniem za które muszą karać mandatami .
      Motłoch można dyscyplinować jedynie siłą i od tego są wymienione służby . A może po jakimś
      czasie , hołota przestanie tu bywać bo taniej będzie pić piwo pod własnym śmietnikiem .
      Jeżeli jeszcze ktoś zauważy że są ludzie , którzy chętnie posłuchają prawdziwej muzyki
      i będą mieli gdzie przy niej zatańczyć , to kiedyś będziemy mieli Trakt prawdziwie Królewski .
      • Gość: yzy Re: To miasto śpi zamiast się bawić. A centrum mu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.06.11, 17:53
        ten lokal w tytule to jakis klub gejowski ze Gazeta Wyborcza go tak broni? wie ktos?
    • polskiportal.net To miasto śpi zamiast się bawić. A centrum musi... 24.06.11, 18:18
      W Lodynie bywalcy pubów do póznych godzin okupują
      chodniki przed lokalami tak że nieraz nie można przejść.
      Piją piwo wewnątrz i na zewnątrz.
      Nikt nawet nie myśli żeby to zlikwidować.
      Miasto jest dla wszystkich jeśli to komuś nie odpowiada
      powinien zamieszkać na pustkowiu zdala od ludzi.

      Zapraszam

      polskiportal.net
      polskiportal.eu
    • Gość: dziczeq To miasto śpi zamiast się bawić. A centrum musi... IP: 212.76.59.* 24.06.11, 18:19
      A wiecie kto sie pewno przyczynil do zamkniecia Hustawki? Stara wariata, draca morde na cala okolice i z byle powodu robiaca zadymy. Mieszaka na tym samym podworku co jest knajpka. Sama jej kiedys proponowalam wyprowadzenie sie do swoich na wies ale do niej nic nie dociera. I jesli mam racje i sytuacja wygladala tak, ze to ta wariatka im zalatwila eksmisje to pora umierac...
      Nic dziwnego ze to Wroclaw bedzie stolica kultury a nie Warszawa. U nas to naprawde wstyd wyjsc wieczorem na miasto.
    • Gość: głos chyba pierwszy taki głos na tym forum: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.11, 18:21
      A JA BYM BARDZO CHĘTNIE MIESZKAŁA NAD KNAJPKĄ! Teraz w mojej okolicy jest pusty lokal - po pubie Chaplin na Targowej - proszę polecić byłym właścicielom Huśtawki lub na filię Lowerów :-)

      ps. i tak ruch uliczny i karetki wte i we wte oraz sąsiad nade mną są głośniejsi; a tak, to mogłabym czasem "w kapciach" zejść wypić kulturalnie piwko ;-) i tak, tak, uszczknąć trochę alternatywnej odmiany "miejskiej" kultury - imprezy, koncertu, towarzystwa.
    • Gość: passionplace2 Re: To miasto śpi zamiast się bawić. A centrum mu IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.11, 18:24
      Dlaczego niby mam się bawić? Bo ktoś mi każe? Lubię być wyspany... a nie słuchać krzyków.

      ---
      śmieszne zdjęcia z warszawy
    • czerwony.poll74 Pieniaczom wszystko przeszkadza 24.06.11, 19:40
      Jeszcze niedawno moje dziecko chodziło do przedszkola nieopodal pl. Hallera. Raz do roku przed wakacjami odbywała się majówka, była muzyka, impreza zaczynała się ok. 14 a kończyła ok. 18-18.30. I ku...ska mieszkające w okolicznych blokach też się awanturowały, pewnie musztardówki brzęczały od hałasu. A od ścigania rzygających i szczających po bramach jest policja i nie potrzeba ciszy nocnej.
      • passionplace2 Re: Pieniaczom wszystko przeszkadza 25.06.11, 22:07
        Ludzie nie mają żadnych skrupułów. Nawet dyskoteka dla dzieci o 18 im przeszkadza...
        ---
        śmieszne zdjęcia z warszawy
        • Gość: mt Re: Pieniaczom wszystko przeszkadza IP: 217.153.123.* 15.05.13, 10:28
          Dajcie spokój ten problem jest wszędzie tylko w innej skali. Mieszkam w Warszawie ale pochodzę z Malborka. Tam state ramole potrafiły protestować przeciwko placowi zabaw dla dzieci pod oknami "bo będzie chałas". Restauracji szybkiej obsługi też nie chcieli - bo "będą ludzie przyjeżdżać"... Najlepiej w mieście wszystko zamknąć zrównać z ziemią, zasadzić drzewa i trawy... emeryturę niech listonosz doniesie a po mleko na targ jeździć... smutne jest to, że tacy ludzie mają siłę przebicia, bo z nudów szwędają się po urzędach.
    • Gość: mieszkaniec To miasto śpi zamiast się bawić. A centrum musi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.11, 19:43
      Goście ( w większości pod wpływem alkoholu) opuszczający 23-3 lokale przy Trakcie Królewskim głośnymi śpiewami, krzykami i przekleństwami zakłócają ciszę. Ponadto opici piwem turyści załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne w podcieniach budynków lub na osłony względnie na ławki wiat przystanków autobusowych. Czy taki osobnicy mają mieć azyl nocny, o co zabiega pan Wojciechowski? Czy kultura i rozrywka ma być organizowana, jak to wynika z treści artykułu wyłącznie między 22 a 6 i ma polegać na zabawach w restauracjach, pubach i dyskotekach? Czy Pan Wojciechowski, gdyby Jego Rodzice mieszkali przy Trakcie Królewskim równie aktywnie lobbowałby (mam nadzieję bezinteresownie) w interesie restauratorów?
    • Gość: Montezuma To miasto śpi zamiast się bawić. A centrum musi... IP: *.com-promis.3s.pl 24.06.11, 20:07
      Mieszkam w centrum Katowic,lokalny dodatek Gazety już od dawna toczył boje o wprowadzenie wrzeszczącego po nocach pijanego bydła do centrum.Efekt jest taki,ze w lecie przy temperaturach rzedu 30 stopni trzeba próbowac spać przy szczelnie zamkniętych oknach,a nawet to czasem nie wystarcza żeby nie zostać zbudzonym rykiem jakiegoś nastolatka po kilku piwach.W cywilizowanych krajach ludzie potrafią się bawić w sposób,który innym nie zakłóca życia,w Polsce to chyba nie jest możliwe.W Katowicach zresztą policja ani straż miejska kompletnie nie reaguje na te nocne,trwające godzinami wrzaski w centrum,gdzie mieszkają tysiące ludzi.Oczywiście popieram warszawiaków walczących o ciszę nocną,już i tak wystarczająco dużo hałasu otacza nas ze wszystkich stron w ciągu dnia,a naprawdę nie każdego stać na kupno domu pod lasem.Poza tym w normal;nych krajach odpowiednie służby reagują w sposób ,który zapewnia normalne funkcjonowanie całej społeczności,a nie tylko bandy pijanych ludzi,którzy nie potrafią uszanować innych osób kompletnie nie licząc się z tym,że np. ktoś po kilkunastu godzinach pracy chciałby po prostu odpocząć.
      • Gość: mmt Re: To miasto śpi zamiast się bawić. A centrum mu IP: 217.153.123.* 15.05.13, 10:31
        Wywietrz sobie pokój przed snem a potem okno zamknij. Może chciałbyś się z namiotem w centrum rozbić i mieć spokój jak w bieszczadach?
    • Gość: Robert To miasto śpi zamiast się bawić. A centrum musi... IP: 81.81.154.* 24.06.11, 21:11
      Jestesmy w XXI wieku... To nie do pomyslenia zeby centrum miasta zasypialo razem z mieszkancami w innych panstwach europy w wiekszych miastach jest do nie do pomyslenia...
      Jezeli komus sie nie podoba, ze jest chalas to nikt mu tam nie kaze mieszkac mieszkania na warszawskiej starowce maja swoja cene niech sprzeda ten ktoremu chalas przeszkadza i niech sobie kupi mieszkanie poza centrum, za rok w warszawie beda tysiace kibicow ktorzy bede chceli balowac do rano i co wtedy zrobi urzad miasta...?
      • Gość: Jarhead Otóż właśnie: XXI wiek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.11, 23:14
        "Jestesmy w XXI wieku..."

        Czas zakończyć z plemiennymi tańcami i wrzaskami w środku nocy. Żyjemy w XXI wieku, czas wyjść z mroku wczesnych wieków!
    • 0ffka To miasto śpi zamiast się bawić. A centrum musi... 24.06.11, 22:51
      wysp słoików w wybiórczej
    • Gość: Mieszkaniec Centru To miasto śpi zamiast się bawić. A centrum musi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.11, 22:54
      Centrum wcale nie musi! To my mieszkańcy centrum wybieramy władze lokalne i jeśli te władze nie staną po naszej stronie to je zmienimy! Jak ktoś chce się bawić niech sobie jedzie gdzie chce, bo gdy ktos chce się wyspać to co ma się spakowac i wyjechać z domu? Nie każdy ma mozliwość przeprowadzki - większość z nas gdyby mogła dawno by z tego centrum uciekła! Fakt przydała by się w Warszawie jakaś "dzielnica rozrywki" tylko dlaczego to musi być w centrum gdzie mieszkają ludzie? A zbudujcie sobie takie centrum jak supermarket - pod miastem w szczerym polu - tam będzie się można bawić do białego rana! Swoją drogą trzeba mieć tupet, przyjść pod czyjś dom i stwierdzić: ja się tutaj bedę bawił i hałasował bo tak mi się podoba, a jak to komuś przeszkadza to niech się stąd wynosi! - aż ręka świerzbiu by takiego typa kopami w d..... pogonić!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja