Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może jej ...

IP: 212.180.168.* 03.07.11, 08:24
no to nagodka poszla w las

czekam na listy 'oburzonych warszawiakow' jak to nie moga juz zniesc tej 'moherowej ciszy nocnej' i chca wszedzie ogrodkow, muzyki i klubow ... bo to taki wstyd przed zachodem ze u nas sa jakies normy

przecie idzie euro, trza sie pokazac od 'swiatlej', liberalnej strony

a co z ku...mi? kibice nie tylko lubia sie bawic ale tez zaruchac

moze kolejna akcje- koniec ze wstydliwym ukrywaniem agencji towarzyskich ... moze jakis ku...przewodnik na wzor homoprzewodnika po warszawie?







    • lech2011 Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może jej ... 03.07.11, 08:25
      Ja też należę do tych okropnych mieszkańców W-wy, którzy nie zawsze są zadowoleni z nocy we własnym mieszkaniu. Mieszkam przy Starówce i czasami odgłosy imprez tam odbywanych są niesamowite. Może więc i ja podłączę jakąś aparaturę grającą do agregatu prądotwórczego i puszczę nocą koncert mojego ulubionego heavy metalu na całą okolicę. Oczywiście sąsiedzi i wspólnota mieszkaniowa mają się do tego nie wtrącać !
      Wolnoć Tomku w swoim domku.
      • Gość: chinique Dariusz Bartoszewicz widzę, że chce przetestować IP: *.136.168.217-rev.hti.pl 03.07.11, 10:16
        ... jak się sprawnie pisze artykuły po tym jak się nie prześpi kilku nocy.
        • manhu Re: Dariusz Bartoszewicz widzę, że chce przetesto 03.07.11, 12:31
          Zgadza się, trzeba pójść na kompromis i pozwolić na zakłócanie ciszy nocnej przeciwników ciszy nocnej, ale nie oni mogą innym, ale inni im. Wystarczy takiemu bydlakowi nie pozwolić zasnąć przez miesiąc i od razu zmieni zdanie na temat ciszy nocnej.
          • 0ffka Re: Dariusz Bartoszewicz widzę, że chce przetesto 03.07.11, 13:42
            Lubię To!
            :D
            • Gość: nowyj Poljak Wolnoć Tomku w swoim ku... twoja mać domku! IP: *.elartnet.pl 03.07.11, 22:50
          • Gość: wawiak Re: Dariusz Bartoszewicz widzę, że chce przetesto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 13:58
            Zrobiliśmy tak u nas w kaminicy kolesiowi, który urządzał imprezy do świtu. Zawsze od 8 miał gwarantowane długie dzwonienie domofonem co 15 minut...

            A swoją drogą to zorganizowaliśmy mu kilka wjazdów policji i sprawy wykroczeniowe. Przy okazji wyszło, że facet miałmiejsce zamieszkania pod innym adresem niż wskazany we wniosku wizowym i meldunku (nie był z UE). Wyprowadził się po roku...
            • cowgirl_ride Re: Dariusz Bartoszewicz widzę, że chce przetesto 03.07.11, 14:47
              Typowa, polska ksenofobia.;) I jezcze pewnie do tego rasizm albo, nie daj Bóg, antysemityzm...:D
              • Gość: wawiak Re: Dariusz Bartoszewicz widzę, że chce przetesto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 18:10
                wobraź sobie jaki był uradowany, gdy od rana, na ostrym kacu był budzony domofonem... ;)
      • Gość: PW Autor kłamie. Są normy halasu, różne w dzień i noc IP: *.tktelekom.pl 03.07.11, 10:28
        Normy hałasu obowiązują zarówno w środowisku (czyli na powietrzu) jak i budynkach mieszkalnych oraz użyteczności publicznej i we wszystkich tych normach rozróżnia się porę nocną 22-6 i dzienną 6-22. Proszę więc nie kłamać i nie wprowadzać entuzjastów imprez w stan euforii. Prawodawstwo istnieje, co więcej do wyżej wymienionych norm są rozporządzenia o karach za przekroczenie poziomu hałasu.
        Wystarczy zamówić pomiary (teraz nawet policja zaczyna mieć sonometry i jest przeszkolona) i kara jest nieuchronna! Co ciekawe hałasować bez umiaru nie wolno także w dzień, bo różnica między hałasem w dzień i w nocy np. dla sypialni nie jest wcale duża. W końcu jeden lubi spać w nocy a drugi w dzień...
        • Gość: tomcat Norma ta to Akustyka budowlana PN-87/B-02151.02 IP: *.aster.pl 03.07.11, 10:33
          Norma określa porę nocy na odziny 22-6.
          • Gość: tomcat Rozporządzenie w sprawie dopuszczalnych poziomów IP: *.aster.pl 03.07.11, 10:36
            Rozporządzenie MOŚZNiL z 13 maja 1998 w sprawie dopuszczalnych poziomów hałąsu w środowisku . Paragraf 5 określa porę nocy w godzinach 22-6.
            • Gość: tomcat Rozporządzenie M OŚZN i L z 13 maja 1998 IP: *.aster.pl 03.07.11, 10:39
              • Gość: tomcat Aktualne to rozporządzenie z 2007r. poz.826 IP: *.aster.pl 03.07.11, 10:59
                Poziom hałasu w nocy dla Warszawy - jej centrum to 45 dB, czyli tyle ile w dzień w biurze wg normy.
                • Gość: Byczek Re: w nocy dla Warszawy - jej centrum to 45 dB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 11:30
                  Poradź mi co mam zrobić, jeżeli za oknem mam trasę Łazienkowską i poziom hałasu nie spada przez całą dobę poniżej 75dB a w dzień często przekracza 120?

                  Dzwonić na policję żeby zamknęli ulicę?
                  • Gość: tomcat Piszesz bzdury - poducz się i potem pisz IP: *.aster.pl 03.07.11, 11:44

                  • forumonline Re: w nocy dla Warszawy - jej centrum to 45 dB 03.07.11, 17:50
                    wyprowadź się ku.r.wa
                  • krolowa-mroku Re: w nocy dla Warszawy - jej centrum to 45 dB 04.07.11, 08:20
                    Gość portalu: Byczek napisał(a):

                    > Poradź mi co mam zrobić, jeżeli za oknem mam trasę Łazienkowską i poziom hałasu
                    > nie spada przez całą dobę poniżej 75dB a w dzień często przekracza 120?
                    >
                    > Dzwonić na policję żeby zamknęli ulicę?

                    Zainstalować okna dźwiękochłonne. Standartowe wyposażenie, innych już chyba nawet nie produkują.
                    • lukask73 okna dźwiękochłonne 04.07.11, 08:52
                      > Zainstalować okna dźwiękochłonne. Standartowe wyposażenie, innych już chyba naw
                      > et nie produkują.

                      To jest jeden z aspektów państwa totalitarno-opiekuńczego: nie wolno już produkować tanich okien, bo wszystkie muszą spełniać wyuzdane normy narzucone przez nawiedzonych prawodawców, którzy mają pokój nad sejmową restauracją. Na dodatek uzyskanie od nich certyfikatu dodatkowo podwaja cenę.
            • dorsai68 Rozp. z 1998 od dawna już nie obowiązuje. 03.07.11, 13:12
              Obecnie obowiązuje rozporządzenie MŚ z 14 czerwca 2007 roku "w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku" (Dziennik Ustaw nr 120 z 2007 roku poz. 826).

              Generalnie, dla strefy śródmiejskiej miast powyżej 100 tys. mieszkańców wynosi 55 dB w dzień i 45 dB w nocy.
              • Gość: tomcat Napisałem o tym o 10:59 IP: *.aster.pl 03.07.11, 14:03
                Przy czym stare rozporządzenie miało te same wartości dla miast, było jeszcze rozporządzenie w 2004.
                • dorsai68 Fakt. 03.07.11, 15:12
                  Tak się rozstrzeliłeś, że nie zwróciłem uwagi.

                  Warto też zwrócić uwagę na objaśnienia znajdujące się w załączniku do rozporządzenia, pod tabelami:
                  Strefa śródmiejska miast powyżej 100 tys. mieszkańców to teren zwartej zabudowy mieszkaniowej z koncentracją obiektów administracyjnych, handlowych i usługowych. W przypadku miast, w których występują dzielnice o liczbie mieszkaniowców pow. 100 tys., można wyznaczyć w tych dzielnicach strefę śródmiejską, jeżeli charakteryzuje się ona zwartą zabudową".
                  mieszkaniowà z koncentracjà obiektów administracyjnych, handlowych i usΠugowych.
          • cowgirl_ride Re: Norma ta to Akustyka budowlana PN-87/B-02151. 03.07.11, 10:41
            Redaktorek zaraz Ci napisze, że PN (czyli Polska Norma) to także "relikt PRL-u". I, że to jest prawo, które każdy, nawet bylejaki prawnik, rozbije w kosmiczny pył.
            • Gość: tomcat Rozporządzenie nie jest z PRL i KK obowiązuje IP: *.aster.pl 03.07.11, 10:43
              • cowgirl_ride Re: Rozporządzenie nie jest z PRL i KK obowiązuje 03.07.11, 10:50
                Widzisz...Ja to wiem:) Wiem też, że rozporządzenia wydawane przez ministerstwa to TAKŻE prawo stanowione. Redaktorek uważa, że prawo to TYLKO (odpowiednie) kodeksy, wprowadzone ustawą. Niestety, poziom znajomości prawa wśród, zdawaloby się, "yntelygentów" jest marny. Lenistwo ponad wszystko, przecież, zanim się napisze kolejne bzdety to można SE sprawdzić. Tylko po co? Wszak Redaktorek sam sobie sterem, żeglażem, okrętem...
                • Gość: br Re: Rozporządzenie nie jest z PRL i KK obowiązuje IP: *.aster.pl 03.07.11, 11:33
                  "pżerzegluj" moze najpierw slowik ortograficzny a potem pisz na forum
                  • cowgirl_ride Re: Rozporządzenie nie jest z PRL i KK obowiązuje 03.07.11, 12:58
                    Zapoznaj się z terminem "ironia" a potem komentuj na forum...
                    • Gość: iG Re: Rozporządzenie nie jest z PRL i KK obowiązuje IP: 194.11.254.* 04.07.11, 05:42
                      nie zasłaniaj kłamstwem swoich karygodnych braków w wykształceniu, które dyskwalifikują cię, jako partnera w dyskusji.
          • Gość: j. Re: Norma ta to Akustyka budowlana PN-87/B-02151. IP: *.ostrowmaz.mm.pl 03.07.11, 22:17
            owszem norma PN-87/B-02151/02 rozróżnia porę nocną i dzienna dla dopuszczalnych wartości poziomu dźwięku A w pomieszczeniach przeznaczonych na pobyt ludzi
            ale
            trzeba jeszcze wiedzieć do jakich hałasów ta norma się odnosi (czyli krótko mówiąc trzeba przeczytac sobie normę - jest bodajże dostępna na stronach CIOP-u)
            norma nie dotyczy dźwięków innych jak te od instalacji i urządzeń technicznych (i to od każdego osobno)
            kumkanie żab, stukot obcasów, głośne śpiewy, pijackie burdy itd. w ogóle nie są normowane
            nie podlega tej normie również ruch komunikacyjny czyli ani samochody ani tramwaje etc.
            norma jest przywołana w rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. Nr 75 poz. 690 ze zm. z 2002r.)

            z kolei rozporządzenie ministra środowiska dotyczy obok instalacji i urządzeń również hałasu komunikacyjnego ale tylko na zewnątrz czyli w środowisku i nie należy mylić tego środowiska z pomieszczeniami przeznaczonymi na pobyt ludzi

            na uporczywie uciążliwych sąsiadów pozostaje jedynie chyba tylko zapis kodeksu cywilnego - art 144 „właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych”
            niestety to droga sądowa a nie administracyjna
      • drivefast4d Re: Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może je 03.07.11, 13:52
        Znowu ten sam konflikt.
        Też mieszkam na starówce i najbardziej przeszkadza mi "muzyka" puszczana z lokali. Nie wiem jaki jest to rodzaj twórczości, ponieważ słyszę tylko rytmiczne basy. Dodam jeszcze, że nie dochodzi to z dyskoteki czy klubu, ale zwykłego pubu. Czy jesteśmy nienormalni? Czy naprawdę dla głupich polaczków trzeba zawsze tłuc na cały regulator nawet w lokalu służącym do picia piwa? Sam chodzę do pubów i nie rozumiem dlaczego muzyka jest puszczana tak, że nie można pogadać? Kiedy Polaczek się nauczy kultury i w tym rejonie życia publicznego?
        Powiem wam, że pod oknem mam trzy ogródki i na dodatek mieszkam przy ulicy prowadzącej do metra (śpiewające grupki młodzieży) i wcale mi to nie przeszkadza. Sam wybrałem takie miejsce do życia, lubię ten zgiełk z ogródków, głosy we wszystkich językach, barwną młodzież czy nawet napitych pracowników biurowych.
        Ciszy nocnej sam przestrzegam ze względu na sąsiadów. Nie interesuje mnie gwar zza okna, ale chcę być w porządku wobec ludzi z którymi mieszkam w jednym budynku. Do tego jest cisza nocna moi drodzy. Jak robię imprezę to informuję o tym sąsiadów. Umawiamy się, że będzie głośniej powiedzmy do 23:00 a później wyłączam muzykę i impreza zmienia się w posiadówę.
        Reasumując: trochę kultury narodzie polski! Zabawa zabawą, ale na pewnym poziomie. Wszyscy wtedy będą zadowoleni, ale trzeba żyć w zgodzie i nie zacietrzewiać się jak głupi, zaściankowy Polaczek.
    • Gość: rentier Re: Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może je IP: *.home.aster.pl 03.07.11, 08:47
      Zgadzam się z przedmówcą. Chyba GW piórem swojego redaktora stara się stworzyć klimat dogodniejszy dla knajp, restauracji, dyskotek, etc. w Centrum Warszawy. Może czasami warto "wstrzymać konia" i spojrzeć na potrzeby większości? Czyżby p.Michnik stracił poczucie misji, której był przez tak długi czas wierny?
      • Gość: tomcat Redaktorek chce zachodniej Azji a my Europy IP: *.aster.pl 03.07.11, 09:01
        Ciszy jak w Europie.
        • brudno Re: Redaktorek chce zachodniej Azji a my Europy 04.07.11, 01:27
          Gość portalu: tomcat napisał(a):

          > Ciszy jak w Europie.

          Tak - dla współczesnych praw do nocnej rozrywki, budowy autostrad i obwodnic.
          Nie - jeśli bliżej niż 15 km od mojego domu...
      • Gość: br Re: Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może je IP: *.aster.pl 03.07.11, 09:16
        bedziesz mial sprzyjajacy ciszy klimat jak dostaniesz podwyzke czynszu i podatkow. Bo miasto musi miec kaske zeby remontowac twoja droge dojazdowa czy chodnik na trawnik na ktory wyprowadzasz pieska
        • bene_gesserit Re: Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może je 03.07.11, 11:35
          Yhyy. A prezydent miasta, ktory by sie zgodzil na zniesienie 'reliktu PRLu' wyladowalby na wyborczych taczkach i zostal wywieziony gdzies bardzo daleko i na zawsze. Juz sobie wyobrazam gniew ludzi, ktorzy od kilkudziesieciu lat mieszkaja w centrum i nagle nie moga spac, a ich mieszkania traca na wartosci o jakas polowe.

          Gazeta nakrecila temat, bo są wakacyjne ogórki.
      • 0ffka Re: Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może je 03.07.11, 13:46
        Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę a kto ma pieniądze- knajpy które chcą pracować także w nocy i sponsorują kampanie "walki z ciszą nocną" a dziennikarstwo schodzi na psy... :(
    • Gość: Gościoffka Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może jej ... IP: *.home.aster.pl 03.07.11, 09:40
      Innymi prawami rządzą się osiedla mieszkaniowe a innymi centrum Warszawy gdzie toczy się zycie kulturalno-towarzyskie. Nie wyobrażam sobie żeby na osiedlu mieszkaniowym ktoś po 22 zakłócał spokój.. ludzie mają prawo do wypoczynku wieczorno-nocnego a jeśli ktoś ma potrzebę imprezowania to powinien udać się w miejsca, które to zapewniają. To tak jak z toaletą .. można zrobić siku na środku dużego pokoju ale inteligentni ludzie wiedzą, że są ku temu lepsze miejsca jak np. toaleta. A centrum tam gdzie są knajpy i imprezownie pewnie pomału będzie się trochę wyludniać i problem zniknie. Mam nadzieję, że będą miesjca gdzie będzie się można bawić całą noc ale z drugiej strony bardzo bym nie chciała abyśmy stali się wielką off'ową (teraz każdy jest off-taka tania moda) warszawską imprezownią jak np. Ateny, które w nocy z wyłączeniem bogatych ulic zamieniają się w pijaną, brudną i zarzyganą imprezownie po której rano jest milion rzygów, sików i plwocin na ulicach i pełno off'owych lumpów podpierających ściany w kulturalnym upojeniu. Za takie kulturalne bydło to ja serdecznie dziękuję. Ostatnio dochodzę do wniosku że im mniej mainstreamowego pop-offu na ulicach tym kultury w ludziach więcej.
      • Gość: wawiak Re: Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może je IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 14:02
        To zobacz, że w centrum Warszawy masz osiedla mieszkaniowe. Zwarte i zbudowane od podstaw osiedla, które nawet w nazwie mają "osiedle mieszkaniowe". Czy za sprawą kilku kretynów z Czerskiej i ich kumpli z wyszynków mamy przesiedlać ludzi...
      • dorsai68 Re: Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może je 03.07.11, 15:44
        Gość portalu: Gościoffka napisał(a):

        > Innymi prawami rządzą się osiedla mieszkaniowe a innymi centrum Warszawy gdzie
        > toczy się zycie kulturalno-towarzyskie.

        Wg danych GUS w Śródmieściu, na powierzchni 15,5 km2, mieszka ok. 127 tys ludzi. To 6. co do wielkości zaludnienia dzielnica miasta.

        > To tak jak z toaletą .. można zrobić siku na środku duże
        > go pokoju ale inteligentni ludzie wiedzą, że są ku temu lepsze miejsca jak np.
        > toaleta.

        Inteligentni ludzie nie otwierają klubów w dzielnicy o największej gęstości zaludnienia w Warszawie. Chyba że to pralnia brudnej kasy.
    • Gość: Tomek Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może jej ... IP: *.centertel.pl 03.07.11, 09:48
      Jak ktoś chce cisze to tylko na którymś z biegunów labo korki do uszu.
      • Gość: słoikom mówię nie Re: Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może je IP: *.play-internet.pl 03.07.11, 10:18
        przyjechał słoik do Wawy i się zachłysnął "stolycą"...
    • Gość: nocna cisza Re: Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może je IP: *.home.aster.pl 03.07.11, 09:49
      co to z dupy wzięte za argumenty ? "relikt PRLu bo robotnik leciał na 6 do fabryki"
      ja redaktorku nie jestem robotnik, pracę zaczynam o 8, sam lubię posiedzieć do północy i dłużej ale qrwica mnie bierze gdy nad ranem wyrywa mnie ze snu dzicz wydzierająca japę na pół osiedla, czy dudnienie umpa, umpa.
      jest wolny teren po byłej FSO do zagospodarowania i niech tam miasto urządzi spęd dla nocnych balowiczów.
      • penible4 Re: Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może je 03.07.11, 10:10
        zgadzam sie z Toba, argumentacja idiotyczna! goscilam ostatnio we Francji, w malym osiedlu domkow pietrowych. Pewnego dnia spostrzeglam na bramie do "naszego" domku kartke napisana przez sasiada, ktory własnie mial urzadzac urodziny i z góry przepraszal za zaklocenia ciszy noca. Przerazilam sie, bo sypiam slabo, a wiem co wyprawiaja moi sasiedzi na ochockim osiedlu (nie informujac bynajmniej o zapowiadanej imprezie). Okazalo sie, ze urodziny przebiegaly ciszej niz zwykla noc w tygodniu pracy na moim warszawskim osiedlu. Co kraj, to obyczaj,
      • Gość: ret Re: Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może je IP: *.sta.asta-net.com.pl 03.07.11, 18:46
        ojej no, dziennikarzynka chciał być modny nowoczesny i taki postępowy.
        Przecież praca na etacie to głupota i jest niemodna, ważne jest imprezowanie co noc i prawo do darcia japy
        Na swoje szczęście mieszkam na spokojnym osiedlu gdzie mocno obowiązuje ten "straszny i zły" relkit i w nocy mozna spać spokojnie.
    • Gość: pip ipi Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może jej ... IP: *.play-internet.pl 03.07.11, 10:09
      Ja widzę problem w dwóch kwestiach: 1. mentalności imprezowiczów; 2. błędnego podejścia urzędasów miejskich do problemu imprez i zabaw.
      1. wbrew opinii wielu forumowiczów, w centrum też mieszka wielu ludzi i istnieje wiele wspólnot mieszkaniowych (sam do nich należę). Rozumiem potrzebę imprez i zabaw dla mieszkańców. Stać mnie na mieszkanie tu i nie zamierzam się wyprowadzać za namową moich oponentów. Wkurfff mnie jednak bierze jak w nocy pod oknami przechodzą mi imprezowicze z/na imprezę i drą mordy już zalane lub jeszcze nie... Tu nie chodzi o kwestię ciszy nocnej tylko zwykłej kultury. Jeśli ktoś się "dobrze bawi" bo zalał pałę, albo ma taką potrzebę, to nie oznacza że musi to komunikować całemu światu poprzez swój ryk i beczenie jak jeleń na rykowisku. wytłumiony hałas muzyki z klubów, czy też normalny gwar restauracji - wbrew pozorom można do tego się przyzwyczaić i z tym żyć. Wszystko wynika ze złego pojmowania wolności - którą większość złaknionych imprez, rozumie jako robienie tego na co ma się ochotę, a nie tego co jest przewidziane prawem i wpisane w zsady współżycia społecznego.
      2. podejście urzędasów: podejmują decyzję o lokacji klubu w danym miejscu powinni brać pod uwagę kwestie punktu 1. Z tego też względu straż miejska i policja po otwarciu imprezowni powinna regularnie patrolować okolice i nie znać litości dla tych, którzy przeginają z baletami.
      Inny przykład - plac żelaznej bramy - pomnik kościuszki - otwarte w zeszłym roku z wielką pompą przez HGW i Bronka i co? i doopa zbita... Zrobiło się sakteowisko - napierdzielają trackami do późna w nocy mało łeb się nie rozpadnie. Czemu? Bo biedne dzieci nie mają gdzie rozwinąć swoich pasji. To, że komuś permanentne walenie dechą o granit naprawdę przeszkadza (kilkunastu, kilkudziesięciu na raz - zwykle od 15 do 22,23) mają w poważaniu... Znów kwestia poczucia wolności i bezkarności.
    • Gość: m. Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może jej ... IP: *.aster.pl 03.07.11, 10:11
      od lat wzrasta tolerancja dla nadmiernego hałasu. ostatnio w miniaturowym parku urządzono festyn dla dzieci - nagłośnienie imprezy było takie, że w moim mieszkaniu oddalonym o 700 metrów było słychać dudnienie muzyki przy zamkniętych oknach! dzień, czy noc ludzie mają prawo do ciszy i spokoju nawet w mieście. muzyka na imprezach powinna docierać wyłącznie do zainteresowanych odbiorców.

      to ci, którzy hałasują, zakłócają spokój i bezczelnie zagarniają dla siebie przestrzeń publiczną i prywatną mieszkańców powinni dostosować się do reszty a nie na odwrót!
      • Gość: Don Relikt komunizmu? IP: *.superkabel.de 03.07.11, 10:22
        Kto tak twierdzi, powinien poprosic rodzinke o sciepe (tudziez soltysa czy innego "cesorza") i wybrac sie w koncu w podroz poza granice dierewni. Najlepiej na Zachod. Wiela tam go niespodzianek czeka, jak np. to, ze cisza nocna rzecz swieta!
        O katastrofalnym wplywie halasu na zdrowie juz nawet nie chce mi sie rozprawiac. Przeca to takoz komunizm...
        Pzdr.
    • Gość: uhm Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może jej ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 10:14
      Co za beznadziejny i nieobiektywny tekst, pisany chyba na zamowienie. Teza, ze PRL sie skonczyl i ludzie nie musza juz pracowac, odpoczywac i spac jest po prostu z du.y wzieta. Tyle komentarza, bo szkoda pisac nawet.
    • cowgirl_ride Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może jej ... 03.07.11, 10:22
      Redaktorek by łaskaw popenić takie zdanie:
      Wydumane godziny, kiedy chodziło się na palcach, między 22 a 6, obowiązują nadal w III RP. Dobry prawnik potrafiłby zapewne rozbić w pył mgławicowe pojęcie ciszy nocnej.
      Jakoś do tej pory, mimo walki właścicieli klubów i knajp w Wawie, żaden prawnik nie zdołał. Ciekawi mnie jak wyglądało by to "rozbijanie w pył" art.51, par.1 i 2 , kodeksku wykroczeń.
      Tak przy okazji...Redaktorek pisze o relikcie PRL-u...Może tak z łaski swojej, byłby tak miły i sprawdził czy, przypadkiem zanim nastał PRL (czyli przed wojną) nie istniało pojęcie ciszy nocnej i można było, bezkarnie, zakłócac ciszę nocną?
      • krzysztofbober Re: Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może je 03.07.11, 11:45
        A teraz przeczytaj ten art. 51 kw jeszcze raz - i kolejny - aż do skutku. Może zrozumiesz wtedy, że nie ma w nim określonej pory dnia. Art 51 kw obowiązuje o każdej porze dnia - zarówno w dzień jak i w nocy. W kodeksie nie ma pojęcia "cisza nocna" - jest to ujęte w regulaminach wspólnot/spółdzielni i pośrednio prawie budowlanym (normy hałasu są inne dla pory nocnej) - ale nie w kw.

        A ludzie myślą, że wykroczeniem jest tylko hałas w nocy. Art 51 kw możesz stosować również, gdy w dzień "sąsiad z wiertarą" nie daje ci spokoju - a nie tylko w nocy.
      • Gość: wilkstepowy Re: Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może je IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.11, 13:02
        "Redaktorek pisze o relikcie PRL-u...Może tak z łaski swojej, byłby tak miły i sprawdził czy, przypadkiem zanim nastał PRL..."

        ...może byś tak 'łaskawie' przeczytał tekst ze zrozumieniem nim zaczniesz krytykę...
        • cowgirl_ride Re: Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może je 03.07.11, 13:11
          Ehmmm...Najwyraźniej Ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem.
          W tekście stoi "jak wół"...
          Jeśli robotnicy i przedstawiciele tzw. inteligencji pracującej w PRL-u byli grzeczni, chodzili wcześnie do łóżka. Bo z gwizdem syreny fabrycznej należało stanąć przy taśmie produkcyjnej lub przystąpić do parzenia kawy przed otwarciem okienka w urzędzie.
          Wydumane godziny, kiedy chodziło się na palcach, między 22 a 6,obowiązują nadal w III RP.

          Masz jakiś problem z połączeniem tych dwóch zdań? Słowo "relikt" sprawia Ci trudności?
      • Gość: hastalavista Re: Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może je IP: 66.90.104.* 03.07.11, 13:29
        "Natomiast po wezwaniu policji do interwencji w dzień usłyszałem od policjanta, że art. 51 par. 1 odnosi się tylko do miejsc publicznych, a moje mieszkanie nie jest miejscem publicznym"."

        Głupi gliniarz. Ten paragraf mówi o spoczynku nocnym (między innymi).
        Spoczynek nocny w miejscuu publicznym to chyba kloszardzi albo pan policjant
        w służbowym radiowozie.

        Paragraf mówi o "spokoju publicznym" (MIĘDZY INNYMI) a nie o miejscu publicznym.
      • Gość: WP Re: Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może je IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.13, 18:22
        Redaktorek to dewbil.
    • Gość: PW Są normy hałasu w środowisku, w pomieszczeniach... IP: *.tktelekom.pl 03.07.11, 10:24
      ...mieszkalnych i użyteczności publicznej i we wszystkich tych normach rozróżnia się porę nocną 22-6 i dzienną 6-22. Proszę więc nie kłamać i nie wprowadzać entuzjastów imprez w stan euforii. Prawodawstwo istnieje, co więcej do wyżej wymienionych norm są rozporządzenia o karach za przekroczenie.
      Wystarczy zamówić pomiary i kara jest nieuchronna, co ciekawe także w dzień, bo różnica między hałasem w dzień i w nocy np. dla sypialni nie jest wcale duża. W końcu jeden lubi spać w nocy a drugi w dzień...
    • Gość: apolog Tendencyjnie napisany artykuł IP: *.acn.waw.pl 03.07.11, 10:27
      Wcale nie chodzi o to, ze ktoś reaguje na lot muchy po 22, tylko na bardzo głosne hałasy i wibracje, ktore nie daja spac i wypoczac. Artykul absurdalny i tendencyjny. Wyrazna krucjata na rzecz ... To widac gołym okiem. I dodam: jestem liberałem, nie lubię PIS-u.
      • Gość: Halas Nie tylko, to na pewno spisek...na rzecz IP: *.cust.tele2.se 03.07.11, 13:27
        (tylko na jaka rzecz?)
    • Gość: brunatny Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może jej ... IP: *.net.stream.pl 03.07.11, 10:31
      A ja mam to wszystko głęboko gdzieś. Polacy byli, są i będą zawsze ludżmi z końca listy społeczeństw europejskich. Tylko kolejny rozbiór pozwoliłby w miarę godnie żyć.
    • Gość: lump z brzeskiej Szechterowi i Bulowi o 2 w nocy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.07.11, 10:41
      trzeba będzie zrobić imprezkę. Wszak mieszkają niedaleko siebie. Może wtedy GW przestanie publikować idiotyczne artykuły pisane przez wsiowych inteligentów, co to do miasta przyjechali i dobra zabawa kojarzy im się z remizą strażacką, wrzaskami, rzygami i sztachetami. Szechter mógłby wysłać swoich pomagierów na wycieczkę do Berlina, Wiednia, Pragi albo Paryża. Zobaczyliby "relikt komunizmu" - ciszę nocną.
      • bene_gesserit Re: Szechterowi i Bulowi o 2 w nocy 03.07.11, 11:47
        Tak, wartoby podczas tej hipotetycznej imprezki puszczac w kolko to - koniecznie z basami na maksa.
    • Gość: sky_fifi Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może jej ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 11:27
      Tak, tak, potrzeba snu w nocy to relikt PRLu. Dawno nie czytałam tak bzdurnego artykułu.

      Poraża mnie też arogancja kilku żulików, którzy uważają, że ich potrzeba chlania i ćpania jest najważniejsza na świecie. I koniecznie to muszą robić akurat w Centrum. Mało jest innych miejsc? Gdzie indziej nie jest wystarczająco fajnie? Dlaczego nie Kabaty albo Białołęka? Jest też Żerań, Służewiec Przemysłowy, a także mnóstwo miejsca po zakładach przemysłowych na Woli. Na pewno znajdzie się tam tanio jakaś stara hala, i zaoszczędzić będzie można na wyciszeniu.
      Co się wszyscy uparli na to Centrum?

    • Gość: kukok ha ha ha IP: 77.222.244.* 03.07.11, 11:28
      a ja mieszkam nad klubem i na noc wkładam zatyczki do uszu, i śpię jak niemowlę
      pozdrawiam ;-)

      srecenzje.blox.pl/html
      • bene_gesserit Re: ha ha ha 03.07.11, 11:41
        Zatyczki do uszu nie pomagaja na przesterowane basy :)
      • Gość: fluck... Re: ha ha ha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.11, 14:19
        a ja mieszkam nad klubem z ogródkiem piwnym.

        Dodam, że mam 26 lat, potrzebę spełnienia się imprezowego w pełni rozumiem i popieram w każdej lokalizacji, na kłopoty ze snem nie narzekam, nie przeszkadza mi muzyka w żadnym wydaniu, kilka stolic innych państw też miałam szczęście odwiedzać, ale fakt, że:
        - każdej nocy bardziej lub mniej upojona grupka ludzi spełnia się imprezowo poprzez dzikie wydzieranie 'buzi' pod moimi oknami
        - obsługa sąsiedzkiego lokalu od 2 lat nie może przyjąć, że huk zamontowanych pod moją podłogą nawiewów jest wyjątkowo nieprzyjemny i bez uprzejmego upomnienia (stosowanego praktycznie każdej nocy) nie wyłączy ich - i to nie o PRL'owskiej 22, ale od godziny 24 czy 1 w nocy...

        klasyfikuje mnie w grupie zmocherowaciałych śródmiejskich emerytów. Zwyczajnie (a może właśnie niezwyczajnie?) nie toleruję zdziczenia i chmastwa.

        Podchodzmy do sprawy obiektywnie. Imprezujmy się i spełniajmy wedle uznania, byle z odrobiną szacunku dla innych ludzi.
    • charliefrown artykuł na poziomie gimnazjum 03.07.11, 12:02
      to, że pojęcie "ciszy nocnej" nie zostało zdefiniowane w akcie normatywnym rangi ustawowej, nie można zapominać o powszechnie obowiązujących rozporządzeniach. Tak jak napisali inny dyskutanci, wspomniane rozporządzenie Ministra Ochrony Środowiska jednoznacznie wskazuje co należy rozumieć pod pojęciem "ciszy nocnej". Niezależnie od tego, zawsze można powołać się na zwyczaj, pewną utrwalonę praktykę zachowania przy dokonywaniu wykładni. Tym samym daremne są głupoty o "rozbijaniu w pył konstrukcji prawnych rodem z PRL" przez "dobrego prawnika".
    • Gość: wawa Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może jej ... IP: *.aster.pl 03.07.11, 12:04
      Oooo, widzę, że redaktorek zrobił drugi fakultet... a może nawet doktorat. Tym razem z "ciszy nocnej", bo pisanie o architekturze już nie modne? Pomieszkajcie towarzyszu nad klubem,lub inną "atrakcją kulturalną", to porozmawiamy. A na razie - jątrzymy, towarzysze, jątrzymy.
    • Gość: sebpl Stażysta nie napisał najważniejszego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 12:18
      Stażysta nie napisał czym jest spoczynek nocny ujęty w art 51. Dla oseska, spoczynek nocny może zaczynać się o godzinie 18, dla pracownika trzeciej zmiany o godzinie 13.

      W Polsce w ogóle nie przestrzega się norm dotyczących zanieczyszczenia środowiska. Hałas jest takim zanieczyszczeniem. Bardzo często kluby, które instalują się w adoptowanych pomieszczeniach, wywalają agregatory od klimatyzacji w najdziwniejszych miejscach w budynku. Efekt jest taki, że ludziom zaczynają wibrować ściany/sufity a miarowe buczenie nie ustaje nawet w nocy. W łągrach do tego typu tortur budowano specjalne pomieszczenia "muzykalnyje szkatuly". Były to blaszane baraki ustawione właśnie obok stacji trafo.

      Czy hałas szkodzi? Jak widać po wypowiedziach, coraz młodszego pokolenia forumowiczów, oraz niektórych tekstów stażystów Geyzety, regres intelektualny jest zastraszający. Tępota i zgoda na bylejakość oraz pomieszanie pojęć dotyczącej kultury i chamstwa wskazuje, że wielu z nich już teraz nadaje się sanatorium.

      --
      Chamowi patrz prosto w oczy, aż spuści wzrok
    • Gość: partia Fakty? IP: *.xdsl.centertel.pl 03.07.11, 12:47
      Gazeta rzadko kiedy zajmuje się jednym tematem dłużej. Coś napocznie, potem co innego, za chwilę jeszcze jakaś inna atrakcja, a poprzednie tematy znikają na zawsze. Jak ze Skarpą.
      Trudno też powiedzieć, jakie mają Stołkowi ojcowie chrzestni poglądy, jaka jest "linia" pisma.Jak tak sie przyjrzeć spokojnie kto obok kogo stoi na mauzoleum to wygląda na to, że władcą i jedynym właścicielem pisma jest Majewski. Majewski na naczelnego!Żeby nie było-akurat jego produkcji nie czytam, bo mnie nudzą. Ale on jeden trwa, ma jakieś określone zainteresowania i poglądy. Cała reszta pisze tak, jakby jej na niczym nie zależało w szczególności. I też jakby traktowali swoją robotę jako zajęcie dorywcze i sezonowe. Na tym tle zaangażowanie mr Bartoszewicza zdumiewa. Nigdy chyba z takim przekonaniem i zaangażowaniem nie występował w żadnej sprawie. Co się dzieje? czyżby mu palma na stare lata odbiła i postanowił przyłączyć się do młodzieżówki, do bywalców dyskotek? Pewnie sie nigdy nie dowiemy, ale dzięki temu zaczyna sie robić ciekawie. Oby się Pan Dariusz nie wycofał i niech sie debata toczy. Ja sie pytam szanowych zebranych (i Gazetę) o rzecz następującą. Podnosi sie argumenty ekonomiczne. Że niby nocna balanga przynosi miastu zysk. A jaki? Ile też miasto zarabia na nocnym życiu? I ile zarabia globalnie na reszcie aktywności na tym terenie? Czy nie okaże się przypadkiem, że to są wpływy nieistotne? Nie wiem, może ktoś potrafi to policzyć. Druga kwestia: co na to policja. Większość zalewa pałę i wraca o własnych siłach do hawiry, ale nocne życie sprzyja przestępczości. na jaką skalę? Czy pozwalając na swobodne, nie ograniczone ciszą nocną balowanie nie sprawimy sobie jednocześnie jakichsi skutków ubocznych? Potrafimy to skalkulować?
      Czy ktoś sobie zadał pytanie o to, w jakich aktach prawnych można sie doszukać uzasadnienia dla ciszy nocnej? Np. prawo do ochrony zdrowia, albo prawo do wypoczynku. Toż to chyba nawet Konstytucja? A prawa nabyte (właścicieli, ale też kwaterunkowców? Jakich zmian w prawie trzeba by dokonać, żeby skutecznie wprowadzić strefy nocnego biezobrazja? A jeżeli mówimy o zmianach w prawie to jaka siła polityczna chciałaby na siebie wziąć trud szukania poparcia i budowania większości skłonnej odpowiednie zmiany poprzeć? Czy Bartoszewicz i jego armia założą np. Społeczny Ruch Poparcia dla Posiadaczy Koncesji na Sprzedaż Alkoholu i Ich Klientów? Ciekawe, nie? Pod jakimi hasłami poprowadzić lud na barykady i znieść ciszę nocną, obowiązujące normy techniczne no i obyczaj większości. A większość to nie są klienci nocnych knajp.
    • three-gun-max Bartoszewicz tęski za imprezami w remizie 03.07.11, 12:52
      Ale lepiej niech wraca na wieś.
    • 0ffka Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może jej ... 03.07.11, 13:03
      Czyżby Waszą redakcję zalał napływ mózgowy, że tak walczycie dziarsko z ciszą nocną?
      • ga.spar Re: Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może je 03.07.11, 14:21
        każda przyczyna powoduje skutek.
        nie czytałaś, że tak kiepskich wyników matury jeszcze nie było ?
        • 0ffka Re: Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może je 03.07.11, 18:54
          czytałam :) nawet skomentowałam....
    • Gość: lokator Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może jej ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 13:58
      Co robić gdy nocą nie daje się spać ?
      Pod oknem wciąż słychać : o ku... go mać !!!
      Pijane bydlęta to ryczą , to wyją
      i tłuką butelki , a czasem się biją .

      Opowieść o miejscu , gdzie motłoch się skupia ,
      to nie jest relacja z jakiegoś zadupia .
      To nie jest zaułek w odległej dzielnicy
      a sam Trakt Królewski i w sercu stolicy .

      To tutaj "warszawka" i goście z powiatu ,
      u stóp pawilonów i Nowego Światu ,
      tankują do rana tę ciecz obrzydliwą ,
      co na przekór prawdzie , nazywa się ... piwo.

      Stolica kultury a państwo jest prawa ,
      oj biedna ta Polska i biedna Warszawa
      i może dlatego umiaru nie mają ,
      przychodzą pod okno i szczają ... i szczają

      A gdy nieprzytomni zalegną na piachu ,
      to mogą się wysr... i rzygać bez strachu .
      Nie przyjdzie tu strażnik , nie zajrzy tu glina ,
      bo po co dotykać takiego kretyna .

      Ja wiem , lokatorzy to też czasem świnie ,
      lecz przykro jest mieszkać przy takiej melinie .
      Więc siedzę przy oknie i piszę te bzdety .
      Stolica "kultury" a wiersze " poety " .


      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Pijany-motloch-terroryzuje-Trakt-Krolewski-w-Warszawie,wid,13311366,wiadomosc.html
    • Gość: Zibi Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może jej ... IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.11, 15:47
      To takie dziwne?! Mieć prawo do wypoczynku nawet w nocy? Oczywiście! Stosowne służby chciałyby mieć spokojną nocną służbę, a tu natrętny obywatel zakłóca dyżur i trzeba interweniować. Co za upierdliwy gość! Nie da się prtzespać na nocnej zmianie. Taka rzeczywistość w tym kraju...
    • Gość: Beata Fakty i mity o ciszy nocnej. Jest czy może jej ... IP: *.dynamic.chello.pl 03.07.11, 17:16
      Drogi Panie redaktorze Dariuszu Bartoszewiczu,mam pytanie:czy jest Pan w stanie napisać choć jeden artykuł nie popełniając przy tym ośmieszających Pana i pański talent dziennikarski błędów jak choćby ten:"Nie brak też ludzi, którzy nie wiedzą, co to zasady współżycia sąsiedzkiego, nie respektują wewnętrznych regulacji wspólnot i spółdzielni (np. wyrzucanie śmieci tylko w godz. 22-6)". Wg tego cytatu wykroczenie popełniają osoby wyrzucające śmieci między 6 a 22, czyli w ciągu dnia,tak??
      Swoją drogą jakie to dziwne,ludzie chcą ciszy nocnej!! Chcą się wyspać!! Muzyka i ryki pijanej hołoty im przeszkadzają!! No szok po prostu,Gazeta koniecznie musi to zmienić. Oj chyba was czytać przestanę bo coraz szybciej sięgacie dna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja