Rewelacyjny sposób na kundlarzy-brudasów........

04.07.11, 08:10


wyborcza.pl/1,75477,9886848,Kupa__DNA__Kara.html
    • passionati Re: Rewelacyjny sposób na kundlarzy-brudasów..... 04.07.11, 09:41
      Właśnie tego nie rozumiem ... skoro mam psa ( a mam małego) to sprzątam po moim ulubieńcu , choć to mała kupinka, a własciciele dużych psów ani myślą!
      To kwestia braku kultury > wręcz chamstwa!
      • fedorczyk4 Re: Rewelacyjny sposób na kundlarzy-brudasów..... 04.07.11, 09:54
        Myślą, myślą. Mam olbrzyma i sprzątam po nim. Nie każdy właściciel psa jest "kundlarzem i brudasem" za to większość obrońców czystości nie potrafi nie obrazić.
        • remislanc Re: Rewelacyjny sposób na kundlarzy-brudasów..... 04.07.11, 10:19
          "Kundlarzem i brudasem" nazywam kudlarza-brudasa a nie każdego właściciela pieseczka. Szkoda tylko, że osób sprzątających po swoich ulubieńcach jest zdecydowanie mniej.
      • remislanc Re: Rewelacyjny sposób na kundlarzy-brudasów..... 04.07.11, 09:55
        Żeby było jasne - też mam w domu psa...:)
        • Gość: mokotowiak Re: Rewelacyjny sposób na kundlarzy-brudasów..... IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.11, 10:29
          u nas jak się "kulturalnemu" właścicielowi psa zwróci uwagę, że trzeba sprzątać, to w najlepszym razie cię zwymyśla, ćwiczyłem to wiele razy.
    • Gość: Duch Sztuczny problem IP: 91.216.239.* 04.07.11, 11:16
      Zacytuję klasyka, docenta Karolaka

      "Od paru lat trwa imponujących rozmiarów nagonka na psy! Tym razem
      przybrała postać dbałości o czystość trawników. Kocia propaganda używa
      argumentów żałosnych. Pokrótce je zmiażdżę.

      1. Kupy psie śmierdzą - nie jest to prawda. Zapach kupy psiej przyrównałbym
      do kupy ptasiej. Swąd jest minimalny i na wolnym powietrzu niewyczuwalny. O
      wiele gorsze są kupy kocie. Śmierdzące naprawdę mocno i w dodatku
      pozostawiane w pomieszczeniach zamkniętych. Klatki schodowe, piwnice.

      2. Kupy psie zohydzają krajobraz - nie jest to prawda. Kupy są prawie
      niewidoczne wśród traw. Poza tym użyźniają glebę i są domem dla milionów
      drobnoustrojów, które, czy tego chcemy, czy nie, są naszymi braćmi w rodzinie
      organizmów żywych. Poza tym, jeżeli już ktoś poświęci trochę uwagi kupom psim
      i wśród traw je wypatrzy zauważy feerię barw - kuopy psie charakteryzują się
      niesamowitą wielobarwnością. Od poważnych, smokingowo czarnych, poprzez
      brunatne, mahoniowe, kawowe, o kolorze cappucino, aż po elegancki brąz,
      delikatny beż, pachnącą egzotyką kość słoniową i zawsze modną biel.

      3. Kupy są groźne dla zdrowia - tylko gdy się ktoś nimi smaruje, ewentualnie
      je konsumuje. Ale to przecież, mam nadzieję, marginalne przypadki.



      O wiele poważniejszym problemem naszych czasów jest nienotowany nigdy
      wcześniej gwałtowny wzrost kociej populacji, smrod kocich odchodów i wreszcie
      jęki gwałconych kocic, które w kwietniu, jak co roku przybierają na sile i
      nie pozwalają nam normalnie pracować. "
      • Gość: Rewe Ciekawe przeżycia Ducha.... IP: *.home.aster.pl 04.07.11, 12:02
        1) Zapach kupy psiej przyrównałbym do kupy ptasiej.

        Cóż za ekspert od zwierzęcych gówien. Po jakimś kursie czy tak z doświadczenia, po powąchaniu kilkuset?

        2) Kupy psie zohydzają krajobraz - nie jest to prawda

        No cóż - dla mnie nie jest to wspaniały widok. Ale widzę, że ciebie ogólnie zwierzęce odchody kręcą......

        3) Kupy są groźne dla zdrowia - tylko gdy się ktoś nimi smaruje, ewentualnie je konsumuje.

        Qrde - masz aż takie przygody z psim kałem ??? Opisz ze szczegółami co się stało z twoją cerą po takiej gó...anej maseczce ??? A w jakiej formie łyknąłeś psiego balasa ?? Jako parówka ? Napisz coś więcej.
        • Gość: Duch Re: Ciekawe przeżycia Ducha.... IP: 91.216.239.* 04.07.11, 12:40
          Dwója z logiki, no ale to w zasadzie norma na forach internetowych. Najgorsze, że taka będzie Polska jaka jej młodzieży chowanie. Gdyby wszyscy byli podobni Tobie, istnieje zagrożenie, że będziemy mieli wkrótce wielodekadowy kryzys.

      • Gość: mm Re: Sztuczny problem IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.11, 01:11
        ;-)
        • maria88 Duze psy to problem. 07.07.11, 02:47
          Jestem posiadaczką malego yorka i wychodząc z nim na spacer
          nie mogę czuć się bezpiecznie. Nagminnie duże psy nie są trzymane
          przez wląscieli na smyczy. Miałam taki przypadek że duży pies
          wyrwał się przewracając drobną wląścielkę. Moim zdaniem
          wszystkie duże psy powinny być prowadzone przez mężczyzn a
          jeśli gdy prowadzą je kobiety to muszą mieć kaganiec.
          Co Wy na to?
          • fedorczyk4 Duze psy to nie jest problem. 07.07.11, 07:12
            Ja na to, że mam bardzo dużego psa. 65 kilo bez grama tłuszczu, że nigdy mi sie nie wyrwała, że jest po szkoleniu i karna, że nie bywa w miejscach publicznych bez smyczy i że głównie właśnie yorki i inne małe psy widuję bez smyczy i porządnego dozoru. Dodam, że to ja jestem przwodnikiem stada i nie jestem pewna czy mojemu mężowi nie wyrwałaby się w sytuacji awaryjnej. Nie będę jej wyprowadzała na smyczy i w kagańcu. Kiedyś tak robiłam, ale kilkakrotnie została zaatakowana i nie mogła sie bronić. Pryszcz jak był to pies znacznie mniejszy od niej, natomiast po ataku pit bulla przestałam zakładać kiedy jest na smyczy.
            Na temat durnego seksizmu i całkowitej nieznajomości "psichyki" zawartych w poście nie będę się wypowiadać.
          • fedorczyk4 Duze psy to nie jest problem. 07.07.11, 07:12
            Ja na to, że mam bardzo dużego psa. 65 kilo bez grama tłuszczu, że nigdy mi sie nie wyrwała, że jest po szkoleniu i karna, że nie bywa w miejscach publicznych bez smyczy i że głównie właśnie yorki i inne małe psy widuję bez smyczy i porządnego dozoru. Dodam, że to ja jestem przwodnikiem stada i nie jestem pewna czy mojemu mężowi nie wyrwałaby się w sytuacji awaryjnej. Nie będę jej wyprowadzała na smyczy i w kagańcu. Kiedyś tak robiłam, ale kilkakrotnie została zaatakowana i nie mogła sie bronić. Pryszcz jak był to pies znacznie mniejszy od niej, natomiast po ataku pit bulla przestałam zakładać kiedy jest na smyczy.
            Na temat durnego seksizmu i całkowitej nieznajomości "psichyki" zawartych w poście nie będę się wypowiadać.
            • szaser psy, oto problem! 07.07.11, 07:30
              To interesujące, musisz o tym powiedzieć swojemu terapeucie, Ponad 65kg?
              • Gość: Duch Fedorczyk ma Kangala IP: 91.216.239.* 07.07.11, 08:24
                Kangale (turecka rasa pasterska) to chyba największe psy na świecie. Wikipedia podaje jako górny limit wagi dla samców (cięższa płeć) właśnie 65 kg. Wątpie czy górny limit obejmuje psy "bez grama tłuszczu".

                Niemniej pogratulować fedorczyk gustu - to bardzo ładne psy. Z drugiej strony taki olbrzym musi robić kupy, które chyba się nie mieszczą w klasycznych torebkach na psie odchody. ;)
                • fedorczyk4 Re: Fedorczyk ma Kangala 07.07.11, 09:09
                  Przykro mi, że Cię Duchu zawiodę. Wprawdzie moja psica jest istotnie wyjątkowej urody, ale jest kundlem. Mieszańcem bernardyna i podhalana i może kimś jeszcze nie wiadomo. Wyciagnięta z rąk bezmyślnych ludzi była bardzo chora i niedożywiona. Karmiona w związku z tym specjalnymi odżywkami na kości i inne dolegliwości, przekroczyła znacznie wielkość którą zapowiadali weterynarze kiedy byłą sczenięciem:-)
                  Waga nie zpasionycj ale dobrze utrzymanych bernardynów, nowofunlandów jak i moskiewskich stróżujących może przekraczać 70 kilo. I czasem przekracza nawet znacznie.
                • fedorczyk4 P.S. 07.07.11, 09:12
                  Żebyś wiedział że sie nie mieszczą. Używam na jedną kupę dwóch (jedna w drugiej) biodegradowalnych torebek z Carrefoura, lub Auchan:-)))))
              • fedorczyk4 Re: psy, oto problem! 07.07.11, 09:11
                szaser napisał:

                > To interesujące, musisz o tym powiedzieć swojemu terapeucie, Ponad 65kg?

                A o czym mam powiedzieć terapecie? Może mi jakiegoś polecisz bo nie mam "swojego".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja