Dodaj do ulubionych

Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 60 ...

IP: 77.222.234.* 04.07.11, 09:16
niech zawiadomi Urząd Skarbowy że pracował ponad dwa lata na umowę zlecenie i żąda zwrotu ZUS i zdrowotnego. Powinien mieć umowę stałą. Sfinks nie chce płacić podatków państwu polskiemu.
Obserwuj wątek
          • johanna_haase Słusznie, że go zwolnili 04.07.11, 15:41
            112 restauracji Sfinksa, Wooka i Chłopskiego Jadła. W nich jakieś 500 kelnerów. Każdy rozdaje codziennie zupę za 60 groszy. 500x0,60 = 300 zł. 300 x 30 dni = 9000 zł miesięcznie. 9 tys. x 12 = 108 tys. PLN firma traci na "zupce za 60 groszy".

            Takie są prawdopodobnie rezultaty Waszej bolszewickiej zgody na kradzież cudzej własności.
              • johanna_haase Re: Słusznie, że go zwolnili 04.07.11, 16:08
                Umówmy się, że o promocjach decyduje jednak właściciel, a nie kelner. Kasjerka ma w Tesco rozdawać żarcie, bo jej zasmakowało? Facet nie rozumie swojego miejsca w organizacji, i wyleciał. Jak widzę, większość dyskustantów też jest nieprzystosowana do realiów kapitalizmu.
                • servus_jestem Re: Słusznie, że go zwolnili 04.07.11, 16:36
                  Wyleciał za tego "menedżera nie ma". Pewnie by mu odpuścili ten prywatny marketing, ale wyjaśniania klientowi że mu wolno bo "menedżera nie ma" to chyba odpuszczać nie powinni. A formy zatrudnienia pewnie sprawdzi sobie teraz PIP.
                • bene_gesserit Sfinks, Chlopskie Jadlo i Wook 04.07.11, 17:26
                  Przeciez to zupelnie inna sytuacja.
                  Jedzenie w knajpach, o ile nie zjedza go klienci, wywala. Jesli to, co ma zostac wywalone moglo zachecic klienta do ponownych odwiedzin, to bylo to swietnie zainwestowanie 60 groszy. Ale tego ktos, kto mentalnosciowo tkwi w poprzednim systemie nie zrozumie, joasiu - prawda?

                  Swoja droga: w poprzednim systemie byloby nie do pomyslenia, zeby kogokolwiek zatrudniac przez dwa i pol roku na smieciowej umowie. Wstyd i skandal.
                • Gość: mailman Re: Słusznie, że go zwolnili IP: 94.75.117.* 04.07.11, 20:50
                  Poniekąd masz rację, ale wytłumacz swoje wyliczenia matematyczno-ekonomiczne i odnieś się do wylanych 2 litrów zupy w tym lokalu i tylko tego dnia. Potem przemnóż to przez resztę Twoich danych i zobacz co wyjdzie. I okaże się że Twoje wyliczenia rzekomej "straty" sieci są g... warte. Taki z Ciebie ekonomista i kapitalista. G... wiesz o ekonomii i tyle.
                  • Gość: LL Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.11, 02:03
                    A Ty nie znasz się na prawie. Nie masz prawa takiej zupy oddawać za darmo, bo musisz ją sprzedać (i tym samym odprowadzić podatek dochodowy i VAT). Pewien piekarz, co oddawał w ten sposób niesprzedany chleb dla bezdomnych, miał spore problemy z tego tytułu.

                    Oczywiście jest możliwość "gratisowania" klientów, ale są na to odpowiednie przepisy/procedury i kelner na pewno się na tym nie zna. No i nie zamierzał poinformować o swoim działaniu managera - stąd księgowy takiej operacji też nie byłby w stanie odpowiednio zaksięgować. Ale nie wchodźmy w szczegóły.

                    Stąd argument o wylewaniu jest generalnie chybiony.
                    • Gość: super_maupa Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.11, 07:32
                      Gwoli ścisłości: gazety rozdmuchały aferę, że piekarz chleb rozdawał bezdomnym i za to go skarbówka dojechała a prawda jest zupełnie inna, czego gazety już nie sprostowały. Piekarz nie rozdawał bezdomnym tylko nie nabijał na kasę, został na tym przyłapany. W czasie kontroli nie był wstanie sensownie wyjaśnić, gdzie podziały się zakupione tony mąki tzn. kupował więcej mąki niż piekł z niej chleba według jego ewidencji. Gdy podczas kontroli zaczął nabijać każdy zakup klienta okazało się, że dziennie ludzie kupują dużo, dużo więcej niż wcześniej. Na kilkanaście organizacji, którym jakoby oddawał chleb tylko jedna czy dwie potwierdziły, że coś od niego dostawały. Nie powtarzajcie w kółko historyjki o szlachetnym piekarzy i wstrętnej skarbówce.
                • Gość: Sanos Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.11, 21:59
                  johanna_haase napisała:
                  > Umówmy się, że o promocjach decyduje jednak właściciel, a nie kelner. Kasjerka
                  > ma w Tesco rozdawać żarcie, bo jej zasmakowało?

                  To trochę co innego - Tesko i hipermarket to taśma produkcyjna - tanio, szybko, bez zatorów i najlepiej bez zgrzytów, decyduje cena i czas.
                  Restauracja to zupełnie inny produkt - tu jedzenie i obsługa są bardzo istotnym elementem całości.
                  Cała sytuacja jeśli została uczciwie opisana jest cokolwiek dziwna - CEO poprzez dyrektora regionu decyduje o zwolnieniu/zatrudnieniu kelnera... to tak jak prezydent miasta decydujący o urlopie sprzątaczki w dzielnicy - można, ale jest szalenie nieefektywne.
                  To zdarzenie powinno albo dać do myślenia albo o sposobie szkolenia, albo doprowadzić do refleksji nad polityką firmy.

                  > Facet nie rozumie swojego miejsca w organizacji, i wyleciał. Jak widzę,
                  > większość dyskustantów też jest nieprzystosowana do realiów kapitalizmu.

                  W mały sklepie (teraz to już chyba wyłącznie branżowym), gdzie właściciel ma pod sobą trzy osoby, to tak.. w czymś co ma ponad 100 osób w organizacji szczegóły polityki i strategii kształtują poszczególne poziomy - bo inaczej się nie da. Nawet jeśli organizacja próbuje usztywnić strukturę, to w efekcie zwiększa tym rangę pracownika z doświadczeniem.. lub skupia się na standardzie 'minimum'
                • Gość: Aspa Re: Słusznie, że go zwolnili IP: 95.83.227.* 04.07.11, 22:52
                  Realia kapitalizmu, powiadasz? Facet pracuje ponad 2,5 roku na umowę zlecenie, co oznacza, że jest OKRADANY - ze składek emerytalnych choćby, z psychicznego komfortu posiadnia stałego, bezterminowego zatrudnienia, co wiąże się z dostępem do niektórych dóbr naszego kapitalistycznego społeczeństwa, jak choćby tańszy kredyt.
                  Jakoś w tę stronę nie dostrzegasz zasad kapitalizmu? Jedną z głównych jest ta, że za dobra trzeba płacić - praca, którą wykonywał ten kelner jest dobrem, niezbędnym firmie do funkcjonowania. Owszem, podaż tego dobra jest większa niż popyt, ale skoro przez tak długi okres facetowi nie wypowiedziano umowy - zlecenia to znaczy, że przynosił firmie zyski i zyski te musiały przewyższać ewentualne straty, jekie generował rozdając próbki warte niecałą złotówkę. Zwolnienie go oznacza: konieczność wyszkolenia kolejnego pracownika (koszty), negatywny PR dla firmy, włącznie z pokazaniem, jak nieprofesjonalnie zarządza się tam zasobami ludzkimi: pierwsza zasada takiego zarządzania - nie zwalniaj publicznie i bez wysłuchania arguemntów zwalnianego (olbrzymie potencjalne straty), konieczność przeciwdziałania tym stratom (koszty, duże). A wszsytko przez jakiegoś głupka pod krawatem, który raczej nie na zleceniu pracuje.
                  Jako znawca kapitalizmu powiedz mi proszę - kogo firma powinna zwolnić?! Bo w kapitaliźmie liczy się zysk, prawdaż?
                  • Gość: antysfinks Re: u nas niema nawet kapitalizmu IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.11, 23:05
                    ale u nas nie ma żadnego kapitalizmu nawet, u nas jest wsiowokolesizm buraczanych dorobkiewiczów czyli ameryka południowa w polskim wydaniu, kapitalizm to jest na zachodzie europy gdzie oczywiście zdarzają się i takie sytuacje, ale czasem, a u nas jest to normą, bo u nas jak jakiś burak dostanie stanowisko prezesa to chodzi nadęty jak paw i niemalże z tego nadęcia mógłby go i nawet puścić, i wydaje mu się, że zadaniem szefa jest szmacenie i popychanie ludzi, których się traktuje jak śmieci pod każdym względem, tyle się swego czasu ględziło o etyce biznesu, a teraz proszę - cisza, teraz się ludziom proponuje umowy na granicy przetrwania i wywala za 60 gr z pracy, bo każdy byznesmen nie rozumie, że na sukces się pracuje latami, bo ale nasze rodzime buraki chcą zaraz helikopterem latać...
                • bitches_brew Re: Słusznie, że go zwolnili 04.07.11, 23:20
                  Co ty wiesz o organizacji i miejscu pracownika? Twoja wiedza ci to podpowiada, pozycja zawodowa, czy może intuicja? Skoro masz takie poglądy, to zacznij kręcić lody, bo nic nie wiesz o organizacji. Jeśli organizacja jest tak sztywna w swoich procedurach, nie potrafi dostosować się szybko do zmieniających się warunków i potrzeb, to jest to zwykły kołchoz a nie nowoczesna struktura. Dopóki będzie panowało przekonanie, że szeregowy pracownik nic nie jest w stanie dać organizacji, tylko swoją pracę, czytaj ściśle określony katalog obowiązków i nic ponadto, dopóty będziemy tkwić po uszy w gó...e z pierdzącymi nad głowami pseudo menadżerami.
                • slowa_moga_krzywdzic Re: Słusznie, że go zwolnili 04.07.11, 23:39
                  johanna_haase napisała:

                  > Umówmy się, że o promocjach decyduje jednak właściciel, a nie kelner. Kasjerka
                  > ma w Tesco rozdawać żarcie, bo jej zasmakowało? Facet nie rozumie swojego miejs
                  > ca w organizacji, i wyleciał. Jak widzę, większość dyskustantów też jest nieprz
                  > ystosowana do realiów kapitalizmu.
                  Owszem, masz rację, że zadaniem kasjerki nie jest rozdawanie produktów. Jednak mówimy o kelnerze - osobie, która zajmuje się klientami. Dba o to, aby byli oni zadowoleni z posiłku i spędzonego w restauracji czasu. W tym przypadku - jak widać słusznie - niektórzy odmawiają Sfinksowi i Wookowi miana restauracji ;-). A co do kapitalizmu - to właśnie wspomniany "facet" postąpił zgodnie z zasadami - degustacja jak najbardziej się tu mieści. Gdyby był właściwie przeszkolony, nie musiałby odpowiadać, co mu ślina na język przyniesie.
              • Gość: jaxa Re: Słusznie, że go zwolnili IP: 178.73.32.* 04.07.11, 19:39
                Knajpa może sobie nawet sto litrów wylewać, jak źle zaplanuje produkcję, ale nie wolno nikomu tego za darmo rozdawać, bo zaraz na sąsiednim forum się pojawi "luuudzie, jak jest Gienek na dyżurze w Wooku, to można zupkę gratis, bo oni tam i tak wyleją". To raz.
                A dwa - to o wylewaniu zupy to tylko słowa kelnera. Dlaczego mam wierzyć jemu, a nie menedżerom z knajpy?
                A czym ty się pieścisz po nocach i czemu to jest szkło, to już twoja sprawa i tak ją zostaw.
                • Gość: Ktos Re: Słusznie, że go zwolnili IP: 91.196.215.* 04.07.11, 23:20
                  I jakoś tym geniuszom marketingu nie przyjdzie do głowy, że tą wylewaną zupę można by porozlewać do kubeczków i posłać dwóch kelnerów z tacą w trasę w okolicy lokalu żeby częstowali nią przechodniów. Niech posmakuje choćby 1 na 10 a kolejny klient złowiony. I to kosztem produktu który i tak wylądowałby w ściekach. Akcjonariusze powinni poważnie przemyśleć kogo zatrudniają jako managerów w tych knajpach. Niestety taka jest właśnie prawdziwa twarz wszystkich sieciówek. Ma być ściśle według regulaminu i nikt nie ma prawa wyjść przed szereg. W prywatnej restauracji właściciel jeszcze by pochwalił takiego kelnera za dobry pomysł na zachęcenie klienta i refleks z jakim zareagował na jego potrzeby.
            • bez_owijania Re: Słusznie, że go zwolnili 04.07.11, 19:29
              Zgadzam się z "johanna_haase". Kelner nie jest od wymyślania strategii marketingowych tylko od obsługiwania klientów. Ciekawe, czy wy będąc właścicielami jakieś knajpy bylibyście zadowoleni, gdyby wasi pracownicy działali na własną rękę.
              To właściciel decyduje o wszystkim i miał absolutnie prawo zwolnić tego człowieka i nie ma znaczenia, czy jego pomysł na przyciągnięcie klientów był dobry, bo gdyby naprawdę był, to firma odgórnie wydałaby odpowiednie instrukcje swoim pracownikom. A nie zrobiła tego, więc ten kelner po prostu działał na szkodę firmy.
              A skoro tak bardzo czuje się on pokrzywdzony, to niech otworzy własny lokal i stosuje w nim swoje świetnie metody. Może za kilka lat wygryzie z rynku swojego byłego pracodawcę.
                • bez_owijania Re: Słusznie, że go zwolnili 04.07.11, 20:23
                  Sposobów na zdobycie kapitału jest mnóstwo, trzeba tylko ruszyć cztery litery, ale oczywiście najłatwiej jest mieć postawę roszczeniową i krzyczeć "daj mi!". Wielu przedsiębiorców zaczynało od zera i nie przejmowali się brakiem pieniędzmi. Krok po kroku dochodzili do swoich majątków.
                  Ale skoro nie masz jaj, to przynajmniej skup się na pracy na etacie i nie zgrywaj cwaniaczka olewającego panujące w firmie zasady. Unikniesz w przyszłości podobnych nieprzyjemności.
                  • Gość: Zenek Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.11, 23:39
                    Zachowanie kelnera bylo naganne, ale nie podchodzi pod zwolnienie. Mogl mu udzielic nagany, ale pewnie chciał zaszpanować przed towarzystwem.
                    Na zachodzie ludzie bogaci szanuja innych, a w Polandii kapitalista lubi pokazac chłopu gdzie jego miejsce. Gdybym byl wiekszosciowym akcjonariuszem Sfinkska to był zwolnilł Bossaka, za zrobienie czarnego PRu, bo milionom czytelników Sfinks i Wook będzie teraz sie kojarzył z butą i buractwem.
              • Gość: Sanos Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.11, 22:08
                bez_owijania napisał:

                > Zgadzam się z "johanna_haase". Kelner nie jest od wymyślania strategii marketingowych tylko od obsługiwania klientów.

                Kelner, czy podawacz? Jeśli zakładamy, że lokal jest z obsługa, to kelner jest nieodłącznym elementem.

                > Ciekawe, czy wy będąc właścicielami jakieś knajpy bylibyście zadowoleni, gdyby wasi pracownicy działali na własną rękę.

                Na pewno nie byłbym zadowolony, gdyby chodzili jak roboty i nic nie dawali z siebie. Takie zachowanie skłoniłoby mnie do refleksji - albo szkolić, albo zmienić strategie (może faktycznie częstowanie to dobry biznes, tak robi coraz więcej knajp).

                > To właściciel decyduje o wszystkim i miał absolutnie prawo zwolnić tego człowie
                > ka i nie ma znaczenia, czy jego pomysł na przyciągnięcie klientów był dobry,

                Widać, że nie pracujesz w korporacji, czy instytucji zatrudniającej powyżej 500 osób.

                > bo
                > gdyby naprawdę był, to firma odgórnie wydałaby odpowiednie instrukcje swoim pr
                > acownikom.

                Cóż za optymizm...

                > A nie zrobiła tego, więc ten kelner po prostu działał na szkodę firmy.

                Tu chyba upraszasz do bólu...
              • slowa_moga_krzywdzic Re: Słusznie, że go zwolnili 04.07.11, 23:54
                bez_owijania napisał:

                > To właściciel decyduje o wszystkim i miał absolutnie prawo zwolnić tego człowie
                > ka
                Owszem, miał takie prawo. (Jak również pracownik miał prawo do uczciwego zatrudnienia.) Kodeks pracy przed zwolnieniem przewiduje jeszcze np. możliwość pouczenia czy nagany. Nawet jeśli nie miał etatu, to można było zwyczajnie dać mu szansę.

                > i nie ma znaczenia, czy jego pomysł na przyciągnięcie klientów był dobry, bo
                > gdyby naprawdę był, to firma odgórnie wydałaby odpowiednie instrukcje swoim pr
                > acownikom. A nie zrobiła tego, więc ten kelner po prostu działał na szkodę firm
                > y.
                Instrukcje dla pracowników mogą być nieostre, bo nie sposób przewidzieć każdej sytuacji w regulaminie. To rzeczywiście dziwne, żeby po ludzku traktować innych.
              • Gość: pipi Bojkotujmy te knajpy ! IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.11, 00:21
                bez_owijania napisał:
                > A skoro tak bardzo czuje się on pokrzywdzony, to niech otworzy własny lokal i stosuje w nim swoje świetnie metody. Może za kilka lat wygryzie z rynku swojego byłego pracodawcę.


                Najpierw jednak, w trosce o swoją przyszłą emeryturę, powinien zgłosić sprawę w Urzędzie Skarbowym właściwym dla miejsca tej knajpy oraz do Państwowej Inspekcji Pracy, bowiem zatrudnianie człowieka przez ponad dwa lata na umowę zlecenie jest przestępstwem o wiele większym niż poczęstowanie klienta zupą za 60 gr.
                Były inne metody ukarania tego kelnera, ale buraczany bufon pod krawatem wczuł się w swoją rolę, musiał się 'pokazać' i dowartościować cudzym kosztem.

                Moja noga już nie postanie w tych knajpach, które stosują wyzysk oraz okradają państwo i ludzi. Będę prowadzić akcję wśród znajomych :)
              • Gość: Ktos Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.telnet.krakow.pl 05.07.11, 11:01
                Pomysł był dobry. A że nie było odgórnych instrukcji. No cóż tak to już jest z korporacjami i sieciami. Totalny bezwład decyzyjny i zero oryginalnych pomysłów. Skostniałość w każdym calu. Wystarczy popatrzeć choćby na Google. Dopóki panowały w niej mocno nieformalne zasady współpracy była to prężna i innowacyjna firma, ale odkąd stała się korporacją coraz więcej kreatywnych ludzi z niej odchodzi bo zaczyna się dusić w skostniałych i sformalizowanych strukturach jakie się pojawiły. I nie pomogą tu kolorowe biura i ich oryginalne ich urządzenie. Ma to swoje plusy na szczęście. Dzięki temu małe firmy mogą efektywnie konkurować z molochami bo w przeciwieństwie do nich potrafią dynamicznie i elastycznie reagować na potrzeby klientów i zmiany na rynku czego molochy nie potrafią.
              • Gość: wiktor Re: Słusznie, że go zwolnili IP: 192.251.226.* 05.07.11, 11:18
                > Zgadzam się z "johanna_haase". Kelner nie jest od wymyślania strategii marketin
                > gowych tylko od obsługiwania klientów. Ciekawe, czy wy będąc właścicielami jaki
                > eś knajpy bylibyście zadowoleni, gdyby wasi pracownicy działali na własną rękę.

                Oczywiscie. W mojej knajpie ten pan dostalby solidna premie. Pracownik, ktory mysli o firmie i potrafi elastycznie reagowac na sytuacje, a nie tylko o odbebnieniu roboty to skarb.
                Tego zadna "strategia" nie zastapi.
                Nie masz pojecia o biznesie, a w szczegolnosci gastronomicznym.
                Nie tylko Ty i dlatego Polska jest pod tym wzgledem 100 lat za murzynami. Kroluje drogie paskudne zarcie i espresso za 6 zl nadajace sie do wylania do scieku.
              • Gość: marduk Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.technologpark.net 05.07.11, 12:23
                > Ciekawe, czy wy będąc właścicielami jakieś knajpy bylibyście zadowoleni, gdyby wasi pracownicy działali na własną rękę.

                Będąc właścicielem knajpy jak najbardziej byłbym zadowolony z tego, że pracownicy z własnej inicjatywy starają się, żeby klienci byli zadowoleni. Klient zadowolony wróci i jeszcze kogoś przyprowadzi. Klient niezadowolony sam nie wróci i wszystkim znajomym będzie odradzał. Zdarzało mi się nawet w sieciówkach zostawiać obsłudze napiwek w podziękowaniu za miłą obsługę i udaną pomoc w wybraniu dania dla siebie.

                > To właściciel decyduje o wszystkim i miał absolutnie prawo zwolnić tego człowie
                > ka i nie ma znaczenia, czy jego pomysł na przyciągnięcie klientów był dobry, bo
                > gdyby naprawdę był, to firma odgórnie wydałaby odpowiednie instrukcje swoim pr
                > acownikom. A nie zrobiła tego, więc ten kelner po prostu działał na szkodę firm
                > y.

                Bardzo interesujący pogląd na sterowanie firmą, choć trochę mi trąci podobieństwem do centralnego sterowania gospodarką w czasach poprzedniego ustroju. Jak rozumiem, jego słuszność nie jest zależna od rozmiaru firmy, jej struktury własności czy formy prawnej?
            • majek-1348 Re: Słusznie, że go zwolnili 04.07.11, 20:57
              johanna_haase napisała:

              > 112 restauracji Sfinksa, Wooka i Chłopskiego Jadła. W nich jakieś 500 kelnerów.
              > Każdy rozdaje codziennie zupę za 60 groszy. 500x0,60 = 300 zł. 300 x 30 dni =
              > 9000 zł miesięcznie. 9 tys. x 12 = 108 tys. PLN firma traci na "zupce za 60 gro
              > szy".
              >
              > Takie są prawdopodobnie rezultaty Waszej bolszewickiej zgody na kradzież cudzej
              > własności.
              Gdyby w tej wielkiej firmie pracowali szanujący się pracownicy, a nie jakieś tam "stado Gnu" to by solidarnie odeszli z firmy i znaleźli sposób by te nieludzkie stworzenia zbankrutowały.majek
            • hippolitkwas Re: Słusznie, że go zwolnili ? 04.07.11, 21:23
              Policz proszę tą zupę wylewaną codziennie, albo ile mogą zaoszczędzić nie dosalając potrawy.
              Myślę że powinniśmy traktować to zdarzenie jako promocję. Ciekawe czy prezes zapłacił za posiłek w swojej knajpie a jeśli tak to prywatnymi pieniędzmi , czy firmową kartą?
            • Gość: smutnybelg Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.range86-166.btcentralplus.com 04.07.11, 22:43
              |Ciebie MAtka JOANNA pojebalo niezle. Przeciez wylewaja te zupe dzien po dniu, bo zostaje .
              Niszcza jedzenie. Chlopak chcial dobrze. Przeciez nie czestowal nia calego dworca.
              TEN PAN PREZES to kawal Ch****A!!! w TEJ knajpie bylem z trzy, cztery razy.
              W przyszlym tygodniu tam pojde. Podejde do personelu i powiem, ze moze bym i zostal, ale niech powiedza swojemu menadzerowi, ze ma szefa ch****A. Pewnie chcial pokazac jaki to on nie jest wazny....
              Kazdy kto prowadzi restauracje wie, ze niestety ale nie da sie nie wyrzucac jedzenia. Taka natura tego biznesu.
            • Gość: TJ Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.evv.wideopenwest.com 04.07.11, 23:17
              Juz lece inwestowac w Sfinksa. Z taka kadra kierownicza.
              1. Kara adekwatna do czynu. Ostrzezenie.(Nie przestrzegamy kodeksu pracy panie wiceprezesie).
              2. Pan wiceprezes powinien zadzwonic do menegiera a nie wtracac sie w nie swoje sprawy do ktorych najwyrazniej nie ma kompetencji.
              3. Firma straci wiecej na smrodzie medialnym wokol sprawy, chyba ze sie publicznie pokajaja.

              Za moja analize nie wystawiam nawet rachunku.
              • Gość: sceptyk_wawa Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.home.aster.pl 05.07.11, 08:41
                > 1. Kara adekwatna do czynu. Ostrzezenie.(Nie przestrzegamy kodeksu pracy panie
                > wiceprezesie).
                A sprawdziłeś, czy w tym przypadku ma zastosowanie kodeks pracy? Przy umowie zleceniu właściciel ma prawo pozbyć się przyjmującego zlecenie w dowolnym momencie bez ostrzeżenia (choć musi wypłacić pieniądze proporcjonalnie za okres, który upłynął od początku umowy). Dodatkowo, zleceniobiorca odpowiada swoim majątkiem w przypadkach takich, jak ten.

                > 2. Pan wiceprezes powinien zadzwonic do menegiera a nie wtracac sie w nie swoje
                > sprawy do ktorych najwyrazniej nie ma kompetencji.
                Mógł się wtrącać, w końcu to jego podwaładny, nie bezpośredni, ale jednak podwładny.

                > 3. Firma straci wiecej na smrodzie medialnym wokol sprawy, chyba ze sie publicz
                > nie pokajaja.
                A tu akurat być może masz rację, choć nie znamy wersji drugiej strony.

                Dobrze, że nie oczekaiwałbyś zapłaty za tę "analizę", bo nikt rozsądny by jej Ci nie dał :)
            • sebibin Re: Słusznie, że go zwolnili 08.07.11, 00:06
              johanna_haase napisała:

              > 112 restauracji Sfinksa, Wooka i Chłopskiego Jadła. W nich jakieś 500 kelnerów.
              > Każdy rozdaje codziennie zupę za 60 groszy. 500x0,60 = 300 zł. 300 x 30 dni =
              > 9000 zł miesięcznie. 9 tys. x 12 = 108 tys. PLN firma traci na "zupce za 60 gro
              > szy".
              - 0,5 l = 60 groszy (a co dziennie wylewa się 2 litry do kanału)
              4* "500x0,60 = 300 zł. 300 x 30 dni = 9000 zł miesięcznie. 9 tys. x 12 =" 4*108tyś = 432 tyś idzie w kanał (a można coś z tego zrobić - chociażby promocję dla zadowolenia klientów)

              > Takie są prawdopodobnie rezultaty Waszej bolszewickiej zgody na kradzież cudzej
              > własności.
              Według mnie kradzież nastąpiła by wtedy gdy przywłaszczył by sobie dla siebie, dla własnej korzyści. On zrobił to by pokazać jaką dobrą zupkę dają w Sfinksie (czy tam w Wook) (ja tu nie widzę jego korzyści) A zupa się nie zmarnowała (bo i tak ta zupa w kanał by poszła) i może klient jednak zamówi następnym razem tą zupkę - chociaż gorąco mu odradzam stołować się tam.
      • maly.mistrz.na.tropie Re: Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 6 05.07.11, 10:24
        Nie broniłbym specjalnie tego kelnera, bo zachował się trochę jak głupek. Co to w ogóle za stwierdzenie "bo nie ma menedżera"? Przedstawił swojego pracodawcę w złym świetle przy klientach i musi ponieść tego konsekwencje. Porcja zupy za 60 groszy nie ma tu większego znaczenia, bo nie wierzę, że prezesi/menedżerowie lokalu są takimi kutwami, że patrzyliby krzywo na poczęstowanie klienta kilkoma mililitrami zupy.

        A mógł powiedzieć np. "Oczywiście, że nie będzie problemu. Dbamy o zadowolenie naszych klientów." czy jakiś inny komunał walnąć.
    • Gość: badrel Dobrze mu tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.11, 10:00
      W sprawie umowy niech się procesuje, o ile jest o co. Jakoś dotychczas mu nie przeszkadzało zlecenie (hehe, podatki mniejsze nie?)
      Ale to, że go wywalili wcale mnie nie wzrusza, zachował się jak kretyn to ma za swoje. I nie ważne czy pracował tydzień, czy 100 lat. Kelner nie jest od analizowania logiki promocji, rabatów itp, czy ustalania cen i marży, on jest od sprawnego obsługiwania klientów.