Dodaj do ulubionych

Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 60 ...

IP: 77.222.234.* 04.07.11, 09:16
niech zawiadomi Urząd Skarbowy że pracował ponad dwa lata na umowę zlecenie i żąda zwrotu ZUS i zdrowotnego. Powinien mieć umowę stałą. Sfinks nie chce płacić podatków państwu polskiemu.
Obserwuj wątek
    • unhappy Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 60 ... 04.07.11, 09:18
      Prawie trzy lata na umowę zlecenie? Ho, ho - to widzę, że kontrola już się tam wybiera. Dla Pana Marka informacja - ta umowa zlecenie to już prawdopodobnie od dawna zwykła umowa o pracę :)
      • Gość: hegemon® musi być zdrowo i smacznie skoro szef tam jada IP: *.aster.com.pl 04.07.11, 10:56
        tak na zdrowy rozsądek

        a za darmo to kelner moze częstować za swoje
        • 33qq Re: musi być zdrowo i smacznie skoro szef tam jad 04.07.11, 11:05
          Na jakim etacie kolega jest zatrudniony? Bo raczej nie jako kelner

          :D
          • servus_jestem Wyleciał bo uspokajał że "menedżera nie ma"... 04.07.11, 16:33
            • Gość: frankyy Bojkotować Sfinksa i Woka!!! IP: *.home.aster.pl 04.07.11, 22:43
              Ja już tam jadł nie będę!
              • slowa_moga_krzywdzic Re: Bojkotować Sfinksa i Woka!!! 04.07.11, 23:27
                Gość portalu: frankyy napisał(a):

                > Ja już tam jadł nie będę!

                Ja i moi znajomi też. Pewnie także jeszcze kilka osób. A zamiast podziękować pracownikowi za myślenie o klientach sieci (oraz pouczyć go, że nieobecność przełożonego nie jest właściwym wytłumaczeniem), Wook zrobił sobie skuteczną antyreklamę. Skoro szefowie Wooka nie potrafili pouczyć pracownika i dać mu drugiej szansy, to zamierzamy omijać Sfinksa i Wooka szerokim łukiem.
                • robert.rut Re: Bojkotować Sfinksa i Woka!!! 05.07.11, 00:09
                  Wyleciał za kreatywność, czyli proces umysłowy pociągający za sobą powstawanie nowych idei, koncepcji, lub nowych skojarzeń, powiązań z istniejącymi już ideami i koncepcjami. Myślenie kreatywne, to myślenie prowadzące do uzyskania oryginalnych i stosownych rozwiązań. Alternatywna, bardziej codzienna definicja kreatywności mówi, że jest to po prostu zdolność tworzenia czegoś nowego. Cechą tą, powinni się cechować menadżerowie i personel poważnych firm. Widać personel był OK, gorzej z kadrą kierowniczą zapewne szkoloną na jakimś wschodnioazjatyckim zmywaku. Gościu masz jaja i kreatywność, zrobisz z tego użytek! To pewnie moment zwrotny w Twoim życiu. Życzę powodzenia!
                  • von_seydlitz Widzicie jakie matoły sa "prezesami" 05.07.11, 06:34
                    Zupełnie bez zmysłu marketingowego
                    • Gość: reklama ćWooka Re: Widzicie jakie ćWooki sa "prezesami" IP: *.xdsl.centertel.pl 05.07.11, 06:54
                      zrobili sobie reklamę nawet anty
                    • Gość: mason Re: Widzicie jakie matoły sa "prezesami" IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.07.11, 08:20
                      Matoł to był ten, który zwalniał. Po pierwsze straszliwie się zniżył, po drugie załatwił to jak dziewica po liceum pedagogicznym. A kelnerowi się należało. Ma obsługiwać, a nie bawić w promocję. Jak tu ktoś napisał, od wizji jest kierownictwo. Polacy już mają w sobie takiego gena przedsiębiorczości, że zamiast robić robotę, za którą mają płacone, to starają się zabłysnąć, zrobić po swojemu, ulepszyć wg własnego uznania. Niestety, daleko nam jeszcze do krajów rozwiniętych. Nawet tu, na tym forum widać, że postawa kelnera jest akceptowana, czy wręcz podziwiana.
                      • megasceptyk niezłą kanalią musi być ten kabel 05.07.11, 08:54
                        nawet
                        policjant ku... i złodziej
                        tak nisko nie upadli
                        a tu proszę,
                        mamy kolejny poziom moralny poniżej posła
                        i wymienionej reszty.

                        Pracownik korporacji Sfinks.
                      • Gość: Ktos Re: Widzicie jakie matoły sa "prezesami" IP: *.telnet.krakow.pl 05.07.11, 10:51
                        Takie myślenie jest charakterystyczne dla wszelkiej maści sieciówek i korporacji. Rób swoje i za nic w świecie się nie wychylaj. I właśnie za to ich nie znoszę. W normalnej nie sieciowej restauracji taki kelner zostałby jeszcze pochwalony przez właściciela za dobry pomysł marketingowy i refleks z jakim zareagował na potrzeby klienta. Bo w takiej restauracji, jeśli jest dobrze prowadzona, nie ma pojęcia nie da się czy nie można. Bo liczy się zadowolenie klienta a nie sztywne regulacje i regulaminy.
                        • Gość: mason Re: Widzicie jakie matoły sa "prezesami" IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.07.11, 07:59
                          Klient to ma kupić i zostawić pieniądze. Można go mamić troską o jego potrzeby. Ale to jest biznes. 'Dzień dobry, rachunek, następny proszę'. Na tym to polega. Oczywiście miło jest być uprzejmym, uśmiechać się, etc. Kelner powinien latać między stolikami, żeby obsłużyć jak najwięcej gości. Powinien mieć to we krwi. Więcej gości = więcej kasy. Jeżeli ma czas na indywidualne akcje marketingowe (zamiast szybko podać ostrą przyprawę), to znaczy, że coś jest nie tak z tym biznesem. Ale stało się. Czego teraz oczekujesz od rzecznika? Że powie, że Sfinks nie troszczy się o klientów?
                          • Gość: Paul Re: Widzicie jakie matoły sa "prezesami" IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.11, 17:55
                            że ten menager to bydlę
                            a pan Marek niech pisze pozew do Sądu Pracy
                            Te gnoje dawno powinny go zatrudnić na etat
                            Aty wieprzu widać że ścierwo korporacyjne .Szczur.
                          • Gość: warszawiak Re: Widzicie jakie matoły sa "prezesami" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.11, 18:41
                            Klient, kelner, bisnes... jakim tym językiem mówisz? Pewnie dla tych co cię opłacają, abyś takie bzdety pisał, też jesteś tylko wyłapywaczem.
                            • Gość: warszawiak Re: Widzicie jakie matoły sa "prezesami" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.11, 18:42
                              wklepywaczem
                        • sebibin Re: Widzicie jakie matoły sa "prezesami" 07.07.11, 23:53
                          Wolą wylać niż pozwolić pracownikowi "zadowolić klienta" małą promocją za złotówkę (czy tam 60 gr).
                          Moim zdaniem Pan Janusz Bossak wiceprezes zarządu Sfinks Polska powinien dostać przynajmniej naganę od zarządu za to że zrobił antyreklamę swoim zachowaniem.
                          Swoją drogą traktowanie pracowników jak bydło oraz tłamszenie ich inwencji świadczy o tym że restauracje Sfinks nazywać się restauracjami. Po tym co przeczytałem raczej kojarzą mi się jako garkuchnie podobne do tych z filmu Miś (pamiętacie scenkę z talerzami?). Zastanawiam się czy może wyciskając co się da z pracowników nie idą dalej oferując "śmieci" zamiast jedzenia. Prezesom może zależy tylko na jak największym zysku (takie zachowanie, moim zdaniem to dowód na patrzenie tylko na zysk - zadowolenie klientów nie ma znaczenia)

              • Gość: passionplace2 Re: Bojkotować Sfinksa i Woka!!! IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.11, 23:58
                O masakra... żałować kilku łyżek zupy.
                ---
                śmieszne zdjęcia z Warszawy | imprezy Warszawa
                • Gość: DNA Re: Bojkotować Sfinksa i Woka!!! IP: 193.57.67.* 05.07.11, 06:24
                  Kij ma dwa konce:
                  1. Jak mozna powiedziec ze "nie ma menagera" ?- to nauczy goscia na wieki trzy razy przemyslec zanim cos powie
                  2. Zwolnienie z pracy za zupe za pare zlotych kwalifikuje sie do sadu pracy.

                  Jesli tak jest w sphinx i wook to tyle mnie z zona tam widzieli.
                  Ostatnio ich potrawy zrobily sie jakies pospolite. To nie ta shoarma co kiedys.
                  • Gość: occam Re: Bojkotować Sfinksa i Woka!!! IP: *.146.90.86.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.07.11, 09:17
                    Jak również i ponad 2 letnia umowa zlecenie. Wszystkie możlowe kontrole nawiedzą chyba ta spółkę juz niebawem - mam nadzieję.

                    PS za pół szklanki zupy... jakim trzeba być dusigroszem i debilem , bo nie potrafię sobię tego wyobrazić ...
              • misiak1983 Re: Bojkotować Sfinksa i Woka!!! 05.07.11, 21:32
                ja też nic już tam nie zjem
            • glowny_pasazer Re: Wyleciał bo uspokajał że "menedżera nie ma".. 04.07.11, 23:10
              Otóż to - wyleciał za głupie gadanie - menago nie ma, czyli hulaj dusza...
              • bene_gesserit Re: Wyleciał bo uspokajał że "menedżera nie ma".. 07.07.11, 02:31
                glowny_pasazer napisał:

                > Otóż to - wyleciał za głupie gadanie - menago nie ma, czyli hulaj dusza...

                Poniekąd tak.
                Podsluchujący bowiem sytuacje pan dyrektor utozsamil sie z nieobecnym menago i uznal, ze pracownika nalezy ukarac, najlepiej tak, zeby zabolalo i upokorzyło. Za stosowne tez uznal nie brac pod uwage faktu, ze pracownik robil to, co robil w najlepszej wierze i przeciez nie dla siebie, tylko o ile w ogole dla kogos - to raczej dla nieobecnego menago i dyrektora incognito. To sposob myslenia dosc charakterystyczny dla tych, ktorzy od urodzenia byli dyrektora. Specyficzny rodzaj slepoty, ktory mocno utrudnia myslenie kategoriami firmy, bo raczej stawia na wlasne ego.
                • Gość: ała Re: Wyleciał bo uspokajał że "menedżera nie ma".. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.11, 15:18
                  Kelner dostosował się skutecznie do gustu klienta. To dobrze.
                  To, że przyszła mu do głowy odpowiedź: "managera nie ma", oznacza uważa (prawdopodobnie słusznie) managera za kogoś sztywnego, niekreatywnego, nie potrafiącego wyjść klientowi na przeciw.

                  Ta sytuacja bardzo źle świadczy o kierownictwie spółki.
                • evita.online Re: Wyleciał bo uspokajał że "menedżera nie ma". 12.07.11, 18:57
                  Za stosowne tez uznal nie brac pod uwage faktu, ze pracownik robil to, co robil
                  > w najlepszej wierze i przeciez nie dla siebie, tylko o ile w ogole dla kogos -
                  > to raczej dla nieobecnego menago i dyrektora incognito. To sposob myslenia dos
                  > c charakterystyczny dla tych, ktorzy od urodzenia byli dyrektora. Specyficzny r
                  > odzaj slepoty, ktory mocno utrudnia myslenie kategoriami firmy, bo raczej stawi
                  > a na wlasne ego.
                  "Nie dla siebie"? "Dobro firmy"? Nie bądzcie śmieszni. Napiwek chciał dostać wiekszy, nadskakując klientowi i dając do zrozumienia że dla niego konspiruje w tajemnicy przed menadzerem...
                  • bene_gesserit Re: Wyleciał bo uspokajał że "menedżera nie ma". 16.07.11, 22:38
                    No, to rzeczywiscie haniebne, skoro korzystal na tym klient i lokal.
        • Gość: Vasyl Re:tjaaa w nocy jadł leeciał taakie pyszne IP: *.interkar.pl 04.07.11, 11:38
          na zdrowy rozsądek to prezesunio kontrolował co się dzieje , a nie jadł bo takie dobre :)
          • johanna_haase Słusznie, że go zwolnili 04.07.11, 15:41
            112 restauracji Sfinksa, Wooka i Chłopskiego Jadła. W nich jakieś 500 kelnerów. Każdy rozdaje codziennie zupę za 60 groszy. 500x0,60 = 300 zł. 300 x 30 dni = 9000 zł miesięcznie. 9 tys. x 12 = 108 tys. PLN firma traci na "zupce za 60 groszy".

            Takie są prawdopodobnie rezultaty Waszej bolszewickiej zgody na kradzież cudzej własności.
            • Gość: calagan Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.171.125.3.static.crowley.pl 04.07.11, 15:59
              umiesz tak samo policzyc zyski z tego, ze klientowi zasmakuje ta zupa i zamowi caly talerz, a moze nawet wroci tu jeszcze raz. Ciekawym zyskow tych biednych wlascicieli. Jakos w innych krajach promocje i darmowki sa norma i nikt nie staje sie zebrakiem z tego powodu, a u nas najwyrazniej bidota ma knajpy.
              • johanna_haase Re: Słusznie, że go zwolnili 04.07.11, 16:08
                Umówmy się, że o promocjach decyduje jednak właściciel, a nie kelner. Kasjerka ma w Tesco rozdawać żarcie, bo jej zasmakowało? Facet nie rozumie swojego miejsca w organizacji, i wyleciał. Jak widzę, większość dyskustantów też jest nieprzystosowana do realiów kapitalizmu.
                • servus_jestem Re: Słusznie, że go zwolnili 04.07.11, 16:36
                  Wyleciał za tego "menedżera nie ma". Pewnie by mu odpuścili ten prywatny marketing, ale wyjaśniania klientowi że mu wolno bo "menedżera nie ma" to chyba odpuszczać nie powinni. A formy zatrudnienia pewnie sprawdzi sobie teraz PIP.
                • bene_gesserit Sfinks, Chlopskie Jadlo i Wook 04.07.11, 17:26
                  Przeciez to zupelnie inna sytuacja.
                  Jedzenie w knajpach, o ile nie zjedza go klienci, wywala. Jesli to, co ma zostac wywalone moglo zachecic klienta do ponownych odwiedzin, to bylo to swietnie zainwestowanie 60 groszy. Ale tego ktos, kto mentalnosciowo tkwi w poprzednim systemie nie zrozumie, joasiu - prawda?

                  Swoja droga: w poprzednim systemie byloby nie do pomyslenia, zeby kogokolwiek zatrudniac przez dwa i pol roku na smieciowej umowie. Wstyd i skandal.
                  • Gość: hegemon® swoje rozdawaj cwaniaczku IP: *.aster.com.pl 04.07.11, 17:39
                    jak ci w lodowce zostaje zarcie i je wywalasz do kosza to chcialbys aby sasiad ci przyprowadzal meneli do domu bo zarcie wyrzucasz?

                    czy moze jednak chcialbys sam o tym decydowac?
                    • Gość: Mirek Re: swoje rozdawaj cwaniaczku IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.07.11, 17:42
                      Skoro uważasz, że klienci to menele, to lepiej nie bierz się za żadny biznes
                      • lucusia3 Re: swoje rozdawaj cwaniaczku 04.07.11, 22:33
                        O, o , o.
                        Klienci płacą, utrzymują firmę i PREZESA. Jak się czują dopieszczeni - wracają.
                        Ja lubię gdzieś coś na mieście zjeść. Tyle, ze już raczej tego nie zrobię w Sfinksie i Chłopskim Jadle. Są bardziej cywilizowane restauracje. Do takich Tesków mam wstręt.
                    • bene_gesserit Re: swoje rozdawaj cwaniaczku 04.07.11, 18:21
                      Kelner zrobil to, co zrobil w najlepszej wierze i bez zadnej finansowej krzywdy dla firmy. Klienci to nie menele, poczestowanie probka towaru to czesta praktyka - w UK, Francji, we Włoszech, w Grecji itd itd.

                      A zrobil to w tajemnicy przed szefem, bo on najwyrazniej mysli tak, jak ty - zeby 'menele' zezarli i wynosili sie czym predzej i najlepiej nie wracali, bo klient to tylko problem.

                      Gdyby ten wiceprezes spolki mial jakikolwiek pomyslunek, zwolnilby 'menegera' i zatrudnil na jego stanowisku tego kelnera.
                      • Gość: TomekPik Bene gesserit. Masz racje. Chcesz dla mnie pracowa IP: *.range86-166.btcentralplus.com 04.07.11, 22:47
                        Swietny komentarz. Z tego prezesa to kawal SKURWIELA, A NIE CZLOWIEKA.
                        wYDRUKUJE SOBIE TEN TEKST. ROZDAM PEWNEGO POPOLUDNIA W Sfinksie;) z gazetkami:)
                        Zrobie akcje propagandowa:)
                        I od dzis przysiegam wszystkim, ze juz moja noga nie przestapi progu Sfinksaani w Wook .
                        • chavez666 Re: Bene gesserit. Masz racje. Chcesz dla mnie pr 04.07.11, 23:13
                          to jak im rozdasz te ulotki, jak takie przyrzeczenie złożyłeś na forumie?... bo to chyba jeno drugie wyklucza, chyba że jak Bóg Ojciec, Syn i Duch, masz różne formy... albo jakiś psychiatryk różne osobowości.... albo po prostu narracja Ci się pokręciła...
                          .... ja na przykład sobie mówię codziennie "od jutro się odchudzam"... i działa... ale tylko na psychikę
                        • bene_gesserit Re: Bene gesserit. Masz racje. Chcesz dla mnie pr 07.07.11, 02:33
                          Tomek, daruj sobie te ulotki - ten watek w zupelnosci wystarczy :)
                      • Gość: YesYesYes Re: swoje rozdawaj cwaniaczku IP: *.telpol.net.pl 04.07.11, 23:53
                        We łbach się im wszystkim poprzewracało, wylać, wyrzucić, zniszczyć jak się nie da sprzedać w pełnej cenie, bo się klient przyzwyczai i tak będzie chciał.
                    • Gość: mailman Re: swoje rozdawaj cwaniaczku IP: 94.75.117.* 04.07.11, 20:53
                      A ty głupi czy udajesz? Było gdzieś napisane że właściciel go wywalił? Nie bo właścicielem są akcjonariusze, a nie jakiś prezes czy dyrektor. A Ty jesteś tylko półgłówkiem.
                    • Gość: gda swoje rozdawaj cwaniaczku ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.11, 22:35
                      Jakich meneli?
                      Ten gosc byl normalnym klientem, nie menelem
                • Gość: maxio Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.warszawa.mm.pl 04.07.11, 18:01
                  Człowieku Twoje pojęcie o marketingu, organizacji i zarządzaniu jest rodem z XIX kapitalizmu
                • Gość: mailman Re: Słusznie, że go zwolnili IP: 94.75.117.* 04.07.11, 20:50
                  Poniekąd masz rację, ale wytłumacz swoje wyliczenia matematyczno-ekonomiczne i odnieś się do wylanych 2 litrów zupy w tym lokalu i tylko tego dnia. Potem przemnóż to przez resztę Twoich danych i zobacz co wyjdzie. I okaże się że Twoje wyliczenia rzekomej "straty" sieci są g... warte. Taki z Ciebie ekonomista i kapitalista. G... wiesz o ekonomii i tyle.
                  • Gość: LL Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.11, 02:03
                    A Ty nie znasz się na prawie. Nie masz prawa takiej zupy oddawać za darmo, bo musisz ją sprzedać (i tym samym odprowadzić podatek dochodowy i VAT). Pewien piekarz, co oddawał w ten sposób niesprzedany chleb dla bezdomnych, miał spore problemy z tego tytułu.

                    Oczywiście jest możliwość "gratisowania" klientów, ale są na to odpowiednie przepisy/procedury i kelner na pewno się na tym nie zna. No i nie zamierzał poinformować o swoim działaniu managera - stąd księgowy takiej operacji też nie byłby w stanie odpowiednio zaksięgować. Ale nie wchodźmy w szczegóły.

                    Stąd argument o wylewaniu jest generalnie chybiony.
                    • Gość: super_maupa Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.11, 07:32
                      Gwoli ścisłości: gazety rozdmuchały aferę, że piekarz chleb rozdawał bezdomnym i za to go skarbówka dojechała a prawda jest zupełnie inna, czego gazety już nie sprostowały. Piekarz nie rozdawał bezdomnym tylko nie nabijał na kasę, został na tym przyłapany. W czasie kontroli nie był wstanie sensownie wyjaśnić, gdzie podziały się zakupione tony mąki tzn. kupował więcej mąki niż piekł z niej chleba według jego ewidencji. Gdy podczas kontroli zaczął nabijać każdy zakup klienta okazało się, że dziennie ludzie kupują dużo, dużo więcej niż wcześniej. Na kilkanaście organizacji, którym jakoby oddawał chleb tylko jedna czy dwie potwierdziły, że coś od niego dostawały. Nie powtarzajcie w kółko historyjki o szlachetnym piekarzy i wstrętnej skarbówce.
                • Gość: Sanos Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.11, 21:59
                  johanna_haase napisała:
                  > Umówmy się, że o promocjach decyduje jednak właściciel, a nie kelner. Kasjerka
                  > ma w Tesco rozdawać żarcie, bo jej zasmakowało?

                  To trochę co innego - Tesko i hipermarket to taśma produkcyjna - tanio, szybko, bez zatorów i najlepiej bez zgrzytów, decyduje cena i czas.
                  Restauracja to zupełnie inny produkt - tu jedzenie i obsługa są bardzo istotnym elementem całości.
                  Cała sytuacja jeśli została uczciwie opisana jest cokolwiek dziwna - CEO poprzez dyrektora regionu decyduje o zwolnieniu/zatrudnieniu kelnera... to tak jak prezydent miasta decydujący o urlopie sprzątaczki w dzielnicy - można, ale jest szalenie nieefektywne.
                  To zdarzenie powinno albo dać do myślenia albo o sposobie szkolenia, albo doprowadzić do refleksji nad polityką firmy.

                  > Facet nie rozumie swojego miejsca w organizacji, i wyleciał. Jak widzę,
                  > większość dyskustantów też jest nieprzystosowana do realiów kapitalizmu.

                  W mały sklepie (teraz to już chyba wyłącznie branżowym), gdzie właściciel ma pod sobą trzy osoby, to tak.. w czymś co ma ponad 100 osób w organizacji szczegóły polityki i strategii kształtują poszczególne poziomy - bo inaczej się nie da. Nawet jeśli organizacja próbuje usztywnić strukturę, to w efekcie zwiększa tym rangę pracownika z doświadczeniem.. lub skupia się na standardzie 'minimum'
                • Gość: Aspa Re: Słusznie, że go zwolnili IP: 95.83.227.* 04.07.11, 22:52
                  Realia kapitalizmu, powiadasz? Facet pracuje ponad 2,5 roku na umowę zlecenie, co oznacza, że jest OKRADANY - ze składek emerytalnych choćby, z psychicznego komfortu posiadnia stałego, bezterminowego zatrudnienia, co wiąże się z dostępem do niektórych dóbr naszego kapitalistycznego społeczeństwa, jak choćby tańszy kredyt.
                  Jakoś w tę stronę nie dostrzegasz zasad kapitalizmu? Jedną z głównych jest ta, że za dobra trzeba płacić - praca, którą wykonywał ten kelner jest dobrem, niezbędnym firmie do funkcjonowania. Owszem, podaż tego dobra jest większa niż popyt, ale skoro przez tak długi okres facetowi nie wypowiedziano umowy - zlecenia to znaczy, że przynosił firmie zyski i zyski te musiały przewyższać ewentualne straty, jekie generował rozdając próbki warte niecałą złotówkę. Zwolnienie go oznacza: konieczność wyszkolenia kolejnego pracownika (koszty), negatywny PR dla firmy, włącznie z pokazaniem, jak nieprofesjonalnie zarządza się tam zasobami ludzkimi: pierwsza zasada takiego zarządzania - nie zwalniaj publicznie i bez wysłuchania arguemntów zwalnianego (olbrzymie potencjalne straty), konieczność przeciwdziałania tym stratom (koszty, duże). A wszsytko przez jakiegoś głupka pod krawatem, który raczej nie na zleceniu pracuje.
                  Jako znawca kapitalizmu powiedz mi proszę - kogo firma powinna zwolnić?! Bo w kapitaliźmie liczy się zysk, prawdaż?
                  • Gość: antysfinks Re: u nas niema nawet kapitalizmu IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.11, 23:05
                    ale u nas nie ma żadnego kapitalizmu nawet, u nas jest wsiowokolesizm buraczanych dorobkiewiczów czyli ameryka południowa w polskim wydaniu, kapitalizm to jest na zachodzie europy gdzie oczywiście zdarzają się i takie sytuacje, ale czasem, a u nas jest to normą, bo u nas jak jakiś burak dostanie stanowisko prezesa to chodzi nadęty jak paw i niemalże z tego nadęcia mógłby go i nawet puścić, i wydaje mu się, że zadaniem szefa jest szmacenie i popychanie ludzi, których się traktuje jak śmieci pod każdym względem, tyle się swego czasu ględziło o etyce biznesu, a teraz proszę - cisza, teraz się ludziom proponuje umowy na granicy przetrwania i wywala za 60 gr z pracy, bo każdy byznesmen nie rozumie, że na sukces się pracuje latami, bo ale nasze rodzime buraki chcą zaraz helikopterem latać...
                • bitches_brew Re: Słusznie, że go zwolnili 04.07.11, 23:20
                  Co ty wiesz o organizacji i miejscu pracownika? Twoja wiedza ci to podpowiada, pozycja zawodowa, czy może intuicja? Skoro masz takie poglądy, to zacznij kręcić lody, bo nic nie wiesz o organizacji. Jeśli organizacja jest tak sztywna w swoich procedurach, nie potrafi dostosować się szybko do zmieniających się warunków i potrzeb, to jest to zwykły kołchoz a nie nowoczesna struktura. Dopóki będzie panowało przekonanie, że szeregowy pracownik nic nie jest w stanie dać organizacji, tylko swoją pracę, czytaj ściśle określony katalog obowiązków i nic ponadto, dopóty będziemy tkwić po uszy w gó...e z pierdzącymi nad głowami pseudo menadżerami.
                • slowa_moga_krzywdzic Re: Słusznie, że go zwolnili 04.07.11, 23:39
                  johanna_haase napisała:

                  > Umówmy się, że o promocjach decyduje jednak właściciel, a nie kelner. Kasjerka
                  > ma w Tesco rozdawać żarcie, bo jej zasmakowało? Facet nie rozumie swojego miejs
                  > ca w organizacji, i wyleciał. Jak widzę, większość dyskustantów też jest nieprz
                  > ystosowana do realiów kapitalizmu.
                  Owszem, masz rację, że zadaniem kasjerki nie jest rozdawanie produktów. Jednak mówimy o kelnerze - osobie, która zajmuje się klientami. Dba o to, aby byli oni zadowoleni z posiłku i spędzonego w restauracji czasu. W tym przypadku - jak widać słusznie - niektórzy odmawiają Sfinksowi i Wookowi miana restauracji ;-). A co do kapitalizmu - to właśnie wspomniany "facet" postąpił zgodnie z zasadami - degustacja jak najbardziej się tu mieści. Gdyby był właściwie przeszkolony, nie musiałby odpowiadać, co mu ślina na język przyniesie.
            • dorsai68 Re: Słusznie, że go zwolnili 04.07.11, 16:32
              Z artykułu wiemy też, że "codziennie wieczorem zupy wylewa się całymi garami, bo zawsze jej zostaje. (...) Tego wieczoru kucharze też wylali tego ze dwa litry".

              Szkłem tyłek podcierasz?
              • Gość: jaxa Re: Słusznie, że go zwolnili IP: 178.73.32.* 04.07.11, 19:39
                Knajpa może sobie nawet sto litrów wylewać, jak źle zaplanuje produkcję, ale nie wolno nikomu tego za darmo rozdawać, bo zaraz na sąsiednim forum się pojawi "luuudzie, jak jest Gienek na dyżurze w Wooku, to można zupkę gratis, bo oni tam i tak wyleją". To raz.
                A dwa - to o wylewaniu zupy to tylko słowa kelnera. Dlaczego mam wierzyć jemu, a nie menedżerom z knajpy?
                A czym ty się pieścisz po nocach i czemu to jest szkło, to już twoja sprawa i tak ją zostaw.
                • dorsai68 Już miałem ci odpowiedzieć merytorycnie 04.07.11, 23:11
                  ale po tym tekście, "A czym ty się pieścisz po nocach i czemu to jest szkło, to już twoja sprawa i tak ją zostaw" uznałem, że nie warto.
                  Nie zrozumiesz.
                • Gość: Ktos Re: Słusznie, że go zwolnili IP: 91.196.215.* 04.07.11, 23:20
                  I jakoś tym geniuszom marketingu nie przyjdzie do głowy, że tą wylewaną zupę można by porozlewać do kubeczków i posłać dwóch kelnerów z tacą w trasę w okolicy lokalu żeby częstowali nią przechodniów. Niech posmakuje choćby 1 na 10 a kolejny klient złowiony. I to kosztem produktu który i tak wylądowałby w ściekach. Akcjonariusze powinni poważnie przemyśleć kogo zatrudniają jako managerów w tych knajpach. Niestety taka jest właśnie prawdziwa twarz wszystkich sieciówek. Ma być ściśle według regulaminu i nikt nie ma prawa wyjść przed szereg. W prywatnej restauracji właściciel jeszcze by pochwalił takiego kelnera za dobry pomysł na zachęcenie klienta i refleks z jakim zareagował na jego potrzeby.
            • bez_owijania Re: Słusznie, że go zwolnili 04.07.11, 19:29
              Zgadzam się z "johanna_haase". Kelner nie jest od wymyślania strategii marketingowych tylko od obsługiwania klientów. Ciekawe, czy wy będąc właścicielami jakieś knajpy bylibyście zadowoleni, gdyby wasi pracownicy działali na własną rękę.
              To właściciel decyduje o wszystkim i miał absolutnie prawo zwolnić tego człowieka i nie ma znaczenia, czy jego pomysł na przyciągnięcie klientów był dobry, bo gdyby naprawdę był, to firma odgórnie wydałaby odpowiednie instrukcje swoim pracownikom. A nie zrobiła tego, więc ten kelner po prostu działał na szkodę firmy.
              A skoro tak bardzo czuje się on pokrzywdzony, to niech otworzy własny lokal i stosuje w nim swoje świetnie metody. Może za kilka lat wygryzie z rynku swojego byłego pracodawcę.
              • marcotyczynski Re: Słusznie, że go zwolnili 04.07.11, 19:35
                Jak jesteś taki cwany to daj mi kapitał i wtedy założę firmę. Nikogo z rynku nie wygryzę bo nie mam takiego zamiaru.
                • bez_owijania Re: Słusznie, że go zwolnili 04.07.11, 20:23
                  Sposobów na zdobycie kapitału jest mnóstwo, trzeba tylko ruszyć cztery litery, ale oczywiście najłatwiej jest mieć postawę roszczeniową i krzyczeć "daj mi!". Wielu przedsiębiorców zaczynało od zera i nie przejmowali się brakiem pieniędzmi. Krok po kroku dochodzili do swoich majątków.
                  Ale skoro nie masz jaj, to przynajmniej skup się na pracy na etacie i nie zgrywaj cwaniaczka olewającego panujące w firmie zasady. Unikniesz w przyszłości podobnych nieprzyjemności.
                  • Gość: Zenek Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.11, 23:39
                    Zachowanie kelnera bylo naganne, ale nie podchodzi pod zwolnienie. Mogl mu udzielic nagany, ale pewnie chciał zaszpanować przed towarzystwem.
                    Na zachodzie ludzie bogaci szanuja innych, a w Polandii kapitalista lubi pokazac chłopu gdzie jego miejsce. Gdybym byl wiekszosciowym akcjonariuszem Sfinkska to był zwolnilł Bossaka, za zrobienie czarnego PRu, bo milionom czytelników Sfinks i Wook będzie teraz sie kojarzył z butą i buractwem.
                  • Gość: Marian Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.c192.msk.pl 05.07.11, 12:50
                    Niby jakich? Zapierniczanie w takim kolchozie jak Sfinks na umowe- zlecenie czy w markecie ledwo starcza na utrzymanie. Na zebranie odpowiedniego kapitalu trzeba by czekac z 15 lat. Gdzie ty zyjesz, czlowieku? Pewnie jestes studentem na utrzymaniu bogatych rodzicow.
              • Gość: Sanos Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.11, 22:08
                bez_owijania napisał:

                > Zgadzam się z "johanna_haase". Kelner nie jest od wymyślania strategii marketingowych tylko od obsługiwania klientów.

                Kelner, czy podawacz? Jeśli zakładamy, że lokal jest z obsługa, to kelner jest nieodłącznym elementem.

                > Ciekawe, czy wy będąc właścicielami jakieś knajpy bylibyście zadowoleni, gdyby wasi pracownicy działali na własną rękę.

                Na pewno nie byłbym zadowolony, gdyby chodzili jak roboty i nic nie dawali z siebie. Takie zachowanie skłoniłoby mnie do refleksji - albo szkolić, albo zmienić strategie (może faktycznie częstowanie to dobry biznes, tak robi coraz więcej knajp).

                > To właściciel decyduje o wszystkim i miał absolutnie prawo zwolnić tego człowie
                > ka i nie ma znaczenia, czy jego pomysł na przyciągnięcie klientów był dobry,

                Widać, że nie pracujesz w korporacji, czy instytucji zatrudniającej powyżej 500 osób.

                > bo
                > gdyby naprawdę był, to firma odgórnie wydałaby odpowiednie instrukcje swoim pr
                > acownikom.

                Cóż za optymizm...

                > A nie zrobiła tego, więc ten kelner po prostu działał na szkodę firmy.

                Tu chyba upraszasz do bólu...
              • Gość: Mike Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.unknown.vectranet.pl 04.07.11, 23:14
                zwolnić??? Bez przesady mógł mu dać co najwyżej ustne upomnienie, bo nie wiem czy trochę zupy to ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. Niestety w naszym kraju na menagerów wybiera się posłusznych tępaków, porównanie do kapo w obozach nie jest dużym nadużyciem
              • slowa_moga_krzywdzic Re: Słusznie, że go zwolnili 04.07.11, 23:54
                bez_owijania napisał:

                > To właściciel decyduje o wszystkim i miał absolutnie prawo zwolnić tego człowie
                > ka
                Owszem, miał takie prawo. (Jak również pracownik miał prawo do uczciwego zatrudnienia.) Kodeks pracy przed zwolnieniem przewiduje jeszcze np. możliwość pouczenia czy nagany. Nawet jeśli nie miał etatu, to można było zwyczajnie dać mu szansę.

                > i nie ma znaczenia, czy jego pomysł na przyciągnięcie klientów był dobry, bo
                > gdyby naprawdę był, to firma odgórnie wydałaby odpowiednie instrukcje swoim pr
                > acownikom. A nie zrobiła tego, więc ten kelner po prostu działał na szkodę firm
                > y.
                Instrukcje dla pracowników mogą być nieostre, bo nie sposób przewidzieć każdej sytuacji w regulaminie. To rzeczywiście dziwne, żeby po ludzku traktować innych.
              • Gość: pipi Bojkotujmy te knajpy ! IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.11, 00:21
                bez_owijania napisał:
                > A skoro tak bardzo czuje się on pokrzywdzony, to niech otworzy własny lokal i stosuje w nim swoje świetnie metody. Może za kilka lat wygryzie z rynku swojego byłego pracodawcę.


                Najpierw jednak, w trosce o swoją przyszłą emeryturę, powinien zgłosić sprawę w Urzędzie Skarbowym właściwym dla miejsca tej knajpy oraz do Państwowej Inspekcji Pracy, bowiem zatrudnianie człowieka przez ponad dwa lata na umowę zlecenie jest przestępstwem o wiele większym niż poczęstowanie klienta zupą za 60 gr.
                Były inne metody ukarania tego kelnera, ale buraczany bufon pod krawatem wczuł się w swoją rolę, musiał się 'pokazać' i dowartościować cudzym kosztem.

                Moja noga już nie postanie w tych knajpach, które stosują wyzysk oraz okradają państwo i ludzi. Będę prowadzić akcję wśród znajomych :)
              • Gość: Ktos Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.telnet.krakow.pl 05.07.11, 11:01
                Pomysł był dobry. A że nie było odgórnych instrukcji. No cóż tak to już jest z korporacjami i sieciami. Totalny bezwład decyzyjny i zero oryginalnych pomysłów. Skostniałość w każdym calu. Wystarczy popatrzeć choćby na Google. Dopóki panowały w niej mocno nieformalne zasady współpracy była to prężna i innowacyjna firma, ale odkąd stała się korporacją coraz więcej kreatywnych ludzi z niej odchodzi bo zaczyna się dusić w skostniałych i sformalizowanych strukturach jakie się pojawiły. I nie pomogą tu kolorowe biura i ich oryginalne ich urządzenie. Ma to swoje plusy na szczęście. Dzięki temu małe firmy mogą efektywnie konkurować z molochami bo w przeciwieństwie do nich potrafią dynamicznie i elastycznie reagować na potrzeby klientów i zmiany na rynku czego molochy nie potrafią.
              • Gość: wiktor Re: Słusznie, że go zwolnili IP: 192.251.226.* 05.07.11, 11:18
                > Zgadzam się z "johanna_haase". Kelner nie jest od wymyślania strategii marketin
                > gowych tylko od obsługiwania klientów. Ciekawe, czy wy będąc właścicielami jaki
                > eś knajpy bylibyście zadowoleni, gdyby wasi pracownicy działali na własną rękę.

                Oczywiscie. W mojej knajpie ten pan dostalby solidna premie. Pracownik, ktory mysli o firmie i potrafi elastycznie reagowac na sytuacje, a nie tylko o odbebnieniu roboty to skarb.
                Tego zadna "strategia" nie zastapi.
                Nie masz pojecia o biznesie, a w szczegolnosci gastronomicznym.
                Nie tylko Ty i dlatego Polska jest pod tym wzgledem 100 lat za murzynami. Kroluje drogie paskudne zarcie i espresso za 6 zl nadajace sie do wylania do scieku.
              • Gość: marduk Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.technologpark.net 05.07.11, 12:23
                > Ciekawe, czy wy będąc właścicielami jakieś knajpy bylibyście zadowoleni, gdyby wasi pracownicy działali na własną rękę.

                Będąc właścicielem knajpy jak najbardziej byłbym zadowolony z tego, że pracownicy z własnej inicjatywy starają się, żeby klienci byli zadowoleni. Klient zadowolony wróci i jeszcze kogoś przyprowadzi. Klient niezadowolony sam nie wróci i wszystkim znajomym będzie odradzał. Zdarzało mi się nawet w sieciówkach zostawiać obsłudze napiwek w podziękowaniu za miłą obsługę i udaną pomoc w wybraniu dania dla siebie.

                > To właściciel decyduje o wszystkim i miał absolutnie prawo zwolnić tego człowie
                > ka i nie ma znaczenia, czy jego pomysł na przyciągnięcie klientów był dobry, bo
                > gdyby naprawdę był, to firma odgórnie wydałaby odpowiednie instrukcje swoim pr
                > acownikom. A nie zrobiła tego, więc ten kelner po prostu działał na szkodę firm
                > y.

                Bardzo interesujący pogląd na sterowanie firmą, choć trochę mi trąci podobieństwem do centralnego sterowania gospodarką w czasach poprzedniego ustroju. Jak rozumiem, jego słuszność nie jest zależna od rozmiaru firmy, jej struktury własności czy formy prawnej?
            • majek-1348 Re: Słusznie, że go zwolnili 04.07.11, 20:57
              johanna_haase napisała:

              > 112 restauracji Sfinksa, Wooka i Chłopskiego Jadła. W nich jakieś 500 kelnerów.
              > Każdy rozdaje codziennie zupę za 60 groszy. 500x0,60 = 300 zł. 300 x 30 dni =
              > 9000 zł miesięcznie. 9 tys. x 12 = 108 tys. PLN firma traci na "zupce za 60 gro
              > szy".
              >
              > Takie są prawdopodobnie rezultaty Waszej bolszewickiej zgody na kradzież cudzej
              > własności.
              Gdyby w tej wielkiej firmie pracowali szanujący się pracownicy, a nie jakieś tam "stado Gnu" to by solidarnie odeszli z firmy i znaleźli sposób by te nieludzkie stworzenia zbankrutowały.majek
            • hippolitkwas Re: Słusznie, że go zwolnili ? 04.07.11, 21:23
              Policz proszę tą zupę wylewaną codziennie, albo ile mogą zaoszczędzić nie dosalając potrawy.
              Myślę że powinniśmy traktować to zdarzenie jako promocję. Ciekawe czy prezes zapłacił za posiłek w swojej knajpie a jeśli tak to prywatnymi pieniędzmi , czy firmową kartą?
            • Gość: smutnybelg Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.range86-166.btcentralplus.com 04.07.11, 22:43
              |Ciebie MAtka JOANNA pojebalo niezle. Przeciez wylewaja te zupe dzien po dniu, bo zostaje .
              Niszcza jedzenie. Chlopak chcial dobrze. Przeciez nie czestowal nia calego dworca.
              TEN PAN PREZES to kawal Ch****A!!! w TEJ knajpie bylem z trzy, cztery razy.
              W przyszlym tygodniu tam pojde. Podejde do personelu i powiem, ze moze bym i zostal, ale niech powiedza swojemu menadzerowi, ze ma szefa ch****A. Pewnie chcial pokazac jaki to on nie jest wazny....
              Kazdy kto prowadzi restauracje wie, ze niestety ale nie da sie nie wyrzucac jedzenia. Taka natura tego biznesu.
            • Gość: a co mi tam Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.11, 23:06
              Policz jeszcze ile by stracili w dwa, trzy i cztery lata. Ładniej będą wyglądały liczby.
            • bamber0 Rozumiem że oprogramowanie masz legalne... 04.07.11, 23:14
              ...kretynie
            • Gość: TJ Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.evv.wideopenwest.com 04.07.11, 23:17
              Juz lece inwestowac w Sfinksa. Z taka kadra kierownicza.
              1. Kara adekwatna do czynu. Ostrzezenie.(Nie przestrzegamy kodeksu pracy panie wiceprezesie).
              2. Pan wiceprezes powinien zadzwonic do menegiera a nie wtracac sie w nie swoje sprawy do ktorych najwyrazniej nie ma kompetencji.
              3. Firma straci wiecej na smrodzie medialnym wokol sprawy, chyba ze sie publicznie pokajaja.

              Za moja analize nie wystawiam nawet rachunku.
              • Gość: sceptyk_wawa Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.home.aster.pl 05.07.11, 08:41
                > 1. Kara adekwatna do czynu. Ostrzezenie.(Nie przestrzegamy kodeksu pracy panie
                > wiceprezesie).
                A sprawdziłeś, czy w tym przypadku ma zastosowanie kodeks pracy? Przy umowie zleceniu właściciel ma prawo pozbyć się przyjmującego zlecenie w dowolnym momencie bez ostrzeżenia (choć musi wypłacić pieniądze proporcjonalnie za okres, który upłynął od początku umowy). Dodatkowo, zleceniobiorca odpowiada swoim majątkiem w przypadkach takich, jak ten.

                > 2. Pan wiceprezes powinien zadzwonic do menegiera a nie wtracac sie w nie swoje
                > sprawy do ktorych najwyrazniej nie ma kompetencji.
                Mógł się wtrącać, w końcu to jego podwaładny, nie bezpośredni, ale jednak podwładny.

                > 3. Firma straci wiecej na smrodzie medialnym wokol sprawy, chyba ze sie publicz
                > nie pokajaja.
                A tu akurat być może masz rację, choć nie znamy wersji drugiej strony.

                Dobrze, że nie oczekaiwałbyś zapłaty za tę "analizę", bo nikt rozsądny by jej Ci nie dał :)
            • Gość: hjgfd ale masz nasrane w głowie kobietu IP: 178.73.49.* 05.07.11, 00:04
              zupowy prezent był incydentalny, więc twoje bolszewickie wyliczanki są o kant doopy potłuc
            • Gość: taryfikator Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.07.11, 02:37
              a teraz przelicz sobie koszt 2 litrow wylewanej zupy codziennie i przemnoz w ten sam sposob...chytrusie
            • Gość: El Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.devs.futuro.pl 05.07.11, 07:42
              Może jeszcze wyliczysz, ile traci każda restauracja wylewając 2 litry każdej zupy każdego wieczoru na straty? Bojkotuję, nie szanują pracownika, a co gorsza nie szanują gościa, któremu żałują 3 łyżek zupy. Oto Polska właśnie.
            • Gość: JAn Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.play-internet.pl 05.07.11, 08:54
              500 kelnerow x opłaty ZUS x 12. Wiesz Juz na ile pracodawca wali rocznie tych ludzi? Na grube miliony.
            • Gość: Paul Re: Słusznie, że go zwolnili IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.11, 17:57
              a udław się chamówo tą lurą. Niech ci w gardle stanie korporacyjny szczurze
            • sebibin Re: Słusznie, że go zwolnili 08.07.11, 00:06
              johanna_haase napisała:

              > 112 restauracji Sfinksa, Wooka i Chłopskiego Jadła. W nich jakieś 500 kelnerów.
              > Każdy rozdaje codziennie zupę za 60 groszy. 500x0,60 = 300 zł. 300 x 30 dni =
              > 9000 zł miesięcznie. 9 tys. x 12 = 108 tys. PLN firma traci na "zupce za 60 gro
              > szy".
              - 0,5 l = 60 groszy (a co dziennie wylewa się 2 litry do kanału)
              4* "500x0,60 = 300 zł. 300 x 30 dni = 9000 zł miesięcznie. 9 tys. x 12 =" 4*108tyś = 432 tyś idzie w kanał (a można coś z tego zrobić - chociażby promocję dla zadowolenia klientów)

              > Takie są prawdopodobnie rezultaty Waszej bolszewickiej zgody na kradzież cudzej
              > własności.
              Według mnie kradzież nastąpiła by wtedy gdy przywłaszczył by sobie dla siebie, dla własnej korzyści. On zrobił to by pokazać jaką dobrą zupkę dają w Sfinksie (czy tam w Wook) (ja tu nie widzę jego korzyści) A zupa się nie zmarnowała (bo i tak ta zupa w kanał by poszła) i może klient jednak zamówi następnym razem tą zupkę - chociaż gorąco mu odradzam stołować się tam.
      • rydzyk_fizyk Świetny interes dla restauracji-pozew o ustalenie 04.07.11, 12:36
        Już gratuluję wypłaty ekwiwalentu za urlop i składek ZUS za dwa lata :)
        • Gość: Mika Re: Świetny interes dla restauracji-pozew o ustal IP: *.vodafone.cz 05.07.11, 08:23
          Dokładnie tak :)

          Jeśli kelner pójdzie do Sądu Pracy o ustalenie FAKTYCZNEGO stosunku pracy a Sąd Pracy uzna, że jednak jego zatrudnienie miało wszelkie cechy umowy o pracę to firma trochę straci na tej zupce ;)
      • watashi79 byłem tam raz, ale w tej sytuacji po raz ostatni 04.07.11, 15:49
        skoro tak się tam traktuje pracowników, to nie mam zamiaru ich w tym wspierać.
      • maly.mistrz.na.tropie Re: Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 6 05.07.11, 10:24
        Nie broniłbym specjalnie tego kelnera, bo zachował się trochę jak głupek. Co to w ogóle za stwierdzenie "bo nie ma menedżera"? Przedstawił swojego pracodawcę w złym świetle przy klientach i musi ponieść tego konsekwencje. Porcja zupy za 60 groszy nie ma tu większego znaczenia, bo nie wierzę, że prezesi/menedżerowie lokalu są takimi kutwami, że patrzyliby krzywo na poczęstowanie klienta kilkoma mililitrami zupy.

        A mógł powiedzieć np. "Oczywiście, że nie będzie problemu. Dbamy o zadowolenie naszych klientów." czy jakiś inny komunał walnąć.
    • Gość: haha Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 60 ... IP: *.acn.waw.pl 04.07.11, 09:22
      Sfinks. No to wszytsko chyba jasne:D
    • Gość: wdr Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 60 ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.11, 09:23
      podstawową sprawą w tym artykule jest to, że pracował na umowę-zlecenie. jako kelner miał ustalone godziny pracy i nadzór przełożonego. istaniał więc stosunek pracy. w pierwszej kolejności należy wystąpić do sądu pracy o ustalenie stosunku pracy
      • rydzyk_fizyk Re: Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 6 04.07.11, 12:36
        No właśnie, gdzie pozew za niewłaściwe wykonanie zlecenia ;)
    • Gość: LOLO Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 60 ... IP: *.tdi.tktelekom.pl 04.07.11, 09:38
      Nie swoje to się łatwo rozdaje, co nie? :)
      • Gość: Gość a Państwo można co ? IP: 212.160.248.* 04.07.11, 09:54
        Nie nie można ale stosujmy tę zasadę szeroko a nie jak jest nam wygodnie.
    • cozy Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 60 ... 04.07.11, 09:41
      Wook? Nigdy tam nie przyjdę.
      • Gość: gość ciekawe ile lat mozna pracować na umowę zlecenie IP: 212.160.248.* 04.07.11, 09:52
        Ciekawe jak z podatkami i zusem.
        Samemu zupę za 60 gr a państwo to można j...
        bo się ma armię prawników i kasę.
        Dowal mu
      • flins Re: Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 6 04.07.11, 09:59
        Czesto tam chodziłem ale po tej wiadomości będe ich omijał. U ćwoków nie jadam.
        • Gość: Marc Re: Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 6 IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.11, 02:00
          A ja nigdy nie byłem, ale jak spotkam na swej drodze to mi się z pewnością natychmiast źle skojarzy i nie wejdę na 100%. Nic na to nie poradzę, że pamięć mam dobrą :) Wędlin z Constaru i Krakusa do tej pory nie tknąłem po tej aferze kilka lat temu.
    • Gość: Cat Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 60 ... IP: 217.8.186.* 04.07.11, 09:52
      Historia wisiała w weekend na wykopie.
    • Gość: WSW Lubiłem Wooka, nic tam już nie zjem. IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.11, 09:54
      • Gość: tom Re: Lubiłem Wooka, nic tam już nie zjem. IP: *.connected.pl 08.07.11, 09:52
        też już się tam nie pojawię, nie ma opcji. za taki syf mentalny...
    • Gość: Gość ciekawe jak z odprowadzeniem ZUS i Podatkami? IP: 212.160.248.* 04.07.11, 09:56
    • Gość: badrel Dobrze mu tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.11, 10:00
      W sprawie umowy niech się procesuje, o ile jest o co. Jakoś dotychczas mu nie przeszkadzało zlecenie (hehe, podatki mniejsze nie?)
      Ale to, że go wywalili wcale mnie nie wzrusza, zachował się jak kretyn to ma za swoje. I nie ważne czy pracował tydzień, czy 100 lat. Kelner nie jest od analizowania logiki promocji, rabatów itp, czy ustalania cen i marży, on jest od sprawnego obsługiwania klientów.
      • Gość: kli Re: Dobrze mu tak IP: 195.187.108.* 04.07.11, 10:13
        A ja uważam, że takiego kelnera z inicjatywą powinno się zatrzymać w knajpie, dać ochrzan za "menedżera nie ma" ale docenić inicjatywę. Takie drobne niespodzianki przywiązują klientów do miejsca, nie chodzi przecież o cenę tej zupy, ale o gest.

        Wook właśnie wypadł z mojej listy miejsc na szybki posiłek w okolicy Centralnego.
        • Gość: xxl manager idiota!!! IP: 62.29.251.* 04.07.11, 11:28
          > A ja uważam, że takiego kelnera z inicjatywą powinno się zatrzymać w knajpie, d
          > ać ochrzan za "menedżera nie ma" ale docenić inicjatywę. Takie drobne niespodzi
          > anki przywiązują klientów do miejsca, nie chodzi przecież o cenę tej zupy, ale
          > o gest.
          >
          > Wook właśnie wypadł z mojej listy miejsc na szybki posiłek w okolicy Centralneg
          > o.

          dokładnie tak!!! jeśli gość lubił ostre zupy, to taki gest mógł go tylko zachęcić do dalszych wizyt. Kelner wykazał się myśleniem, jak widać w sieciówkach jak w szkole - można za to tylko w dziąsło dostać. Szkoda gościa. Mam nadzieję, że dostanie dobrą robotę gdzie indziej.
          • Gość: Mirek Re: manager idiota!!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.07.11, 17:03
            Stwierdzenie kelnera nie było zbyt fortunne, ale z drugiej strony wykazał się dużym przywiązaniem do firmy, skoro zależało mu żeby sprzedać coś, co i tak było wylewane.
            Chamy siebie powinni ukarać za oszukańcze zatrudnianie tego pracownika.
            Moja noga Wooku już nie przestąpi
            • Gość: Krzysiek Re: manager idiota!!! IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.11, 20:24
              to ten pan ? www.goldenline.pl/janusz-bossak
              • marcotyczynski Re: manager idiota!!! 04.07.11, 20:37
                Tak to ten, który był wtedy w restauracji na stoliku obok. Ale zwolnił mnie dopiero dyrektor regionalny do którego On zadzwonił.
              • Gość: Sanos Re: manager idiota!!! IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.11, 22:11
                Chyba już ma dostateczną promocje, bo profil został usunięty...
                • Gość: miau Re: manager idiota!!! IP: 95.108.107.* 04.07.11, 23:50
                  ale kopia wciąż jest!!!
              • Gość: gość Gościu spietrał i usunął profil,ale od czego googl IP: *.entel.pl 04.07.11, 22:16
                webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:w8XSMXzpMLEJ:www.goldenline.pl/janusz-bossak+goldenline+janusz+bossak&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl&source=www.google.pl
                • Gość: Janusz Bossak [...] IP: *.perfect-privacy.com 04.07.11, 22:23
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: TomekBik Dane mailowe firmy Sphinks i Wook:) napiszcieMAILB IP: *.range86-166.btcentralplus.com 04.07.11, 22:54
                  Sfinks Polska S.A.
                  Al. Kościuszki 80/82
                  90-437 Łódź
                  e-mail: sekretariat@sfinks.pl
                  tel. (42) 636 80 61
                  fax (42) 636 81 31
                  NIP: 725-17-52-913 REGON: 472247798 KRS: 0000016481
                  Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi, XX Wydział Krajowego Rejestru Sądowego
                  Kapitał Zakładowy i Wpłacony: 14.889.406,00 PLN


                  Biuro Zarządu
                  e-mail: biuro@sfinks.pl
                  tel. (42) 636 80 61 w. 100
                  fax (42) 636 82 11


                  Dział Administracji
                  e-mail: sekretariat@sfinks.pl
                  tel. (42) 636 80 61 w.171, 100


                  Dział Personalny
                  e-mail: rekrutacja@sfinks.pl


                  Dział Marketingu
                  e-mail: marketing@sfinks.pl


                  Dział Inwestycji i Franczyzy
                  e-mail: franczyza@sfinks.pl

                  • q-ku a nie lepiej akcja na FB? 07.07.11, 16:27
                    skoro już chcecie im dokopać to facebook jest najlepszy
                • Gość: Aspa Re: Gościu spietrał i usunął profil,ale od czego IP: 95.83.227.* 04.07.11, 23:18
                  No, typowy geniusz zarządzania jakich w Polsce na pęczki. Zauważcie, że był nawet WŁAŚCICIELEM firmy przez nieco ponad rok, ale jednak wolał iść na etacik. Bo w korporacji to zawsze łatwiej znaleźć winnego własnej niekompetencji, pokrzyczeć, zastraszyć, zwolnić, obrobić dupę, na swoim za wszystko odpowiada się samemu. Nie poszło...

                  Mam nadzieję, że akcjoneriusze firmy to poczytają i policzą, ile stracili na niekompetencji pana wiceprezesa i dyrektora generalnego. A jesli będzie mi się chciało i opiszę ten przypadek na jakimś forum anglojęzycznym, to czarny PR pójdzie w świat. Ile to kosztuje, panie prezesie?
                  • Gość: zenek Re: Gościu spietrał i usunął profil,ale od czego IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.11, 23:44
                    Lubię akcje społeczne tępiące arogancję, butę czy zwykle cwaniactwo np. jak z mbankiem
                    Ktos powinien porozdawac ulotki gosciom z informacją, ze Sfinks ma szefa buraka i nielegalnie zatrudnia na umowy o dzieło.
                    • apas13 Re: Gościu spietrał i usunął profil,ale od czego 05.07.11, 00:01
                      Zenku, to już zostawiam Tobie, ja mam do najbliższego Sfinksa jakieś 2,5 tysiąca kilometrów (poprzednio pisałem jako Aspa) ;-)
                      Powodzenia!
                  • Gość: Kuku Re: Gościu spietrał i usunął profil,ale od czego IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.11, 07:07
                    > No, typowy geniusz zarządzania jakich w Polsce na pęczki. Zauważcie, że był naw
                    > et WŁAŚCICIELEM firmy przez nieco ponad rok, ale jednak wolał iść na etacik.

                    Z takimi "zdolnościami" marketingowymi to pewnie położył tą swoją firmę i dlatego musiał szukać innego zajęcia:)
                • Gość: tak tak Re: Gościu spietrał i usunął profil,ale od czego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.11, 23:51
                  Koleś z Bydgoszczy przyjechał robić karierę. Jeszcze trochę i na samochodach będą pisali Bydgoszcz przeprasza za Bossaka
                  Będzie 1:1 z Toruniem :)))
        • Gość: Aspa Re: Dobrze mu tak IP: 95.83.227.* 04.07.11, 23:09
          Dokładnie tak. Głupi krawaciaż chciał poczuć WADZE i złamał kilka zasad, jak choćby tę, że nie zwalnia się ludzi publicznie, bo to w dłuższej perspektywie demotywuje. Jak już wyżej pisałem - teraz firma musi ponieść koszty wyszkolenia nowego pracownika i to jest pikuś w porównaniu z negatywnym PR o kolosalnej wartości, jaki sobie na własne żądanie zafundowali.
          Kelner złamał zasady, ale firma zatrudniająca go tak długo na zleceniu także je łamie. Ok, mniejsza o to - on złamał zasady jako pracownik. Wzywa się go na dywanik i opie..., karze finansowo ale potem mówi, że ok, inicjatywa słuszna ale ciulowo wdrożona. Potem organizuje się szkolenie dla reszty kelnerów i mówi się, że pod koniec dnia takie rzeczy można sporadycznie robić jeśli na przykład przyszła większa grupa i się dobrze bawią, ale wszystko zapisać w zeszycie dla menadżera na nastepny dzień. Albo mówi się, że nie ma lewara i za coś takiego będą zwolnienia. Wtedy sytuacja jest jasna, ludzie są zmotywowani, przekaz w kontekście konkretnej wpadówy głęboko zapada pracownikom w głowy, brudy zostały w firmie. A winowajcy ostatecznie można się pozbyć nie przedłużając mu umowy - odejdzie, ale bez żalu a jeśli nawet, przeciwdziałanie czarnemu PR będzie łatwiejsze, bo się powie, że dostał szansę ale dokładniejsza analiza jego pracy nie pozwoliła na przedłużenie umowy. Albo go zostawić - jest szansa, że po czymś takim będzie najlepszym kelnerem w teamie.
          Nie trzeba być wiceprezesem sieci, żeby to wiedzieć...
          • magiza Re: Dobrze mu tak 04.07.11, 23:41
            Firma nie poniesie kosztów szkolenia, bo przyjmie kogoś z dwuletnim doświadczeniem, a jego jedynym zadaniem będzie nauka menu...
            • apas13 Re: Dobrze mu tak 05.07.11, 00:06
              Przyjmie kogoś z dwuletnim doświadczeniem, kto się nie sprawdził w poprzedniej pracy (bo by tam został). A nawet jeśli to ktoś, kto stracił pracę nie ze swojej winy, to i tak go wyszkolić trzeba, zwłaszcza do sieciówki, gdzie na pewno mają gruby zestaw procedur na każdą okazję włącznie z wypowiedziami dla mediów. A poza tym nawet jeśli tylko meny, to musi być ktoś, kto poświęci czas na coaching, a to też kosztuje.
              I jeszcze raz - to wszystko pikuś w porównaniu z czarnym PR, jaki sobie zafundowali.
        • Gość: ja Re: Dobrze mu tak IP: *.rdns.sun-net.pl 05.07.11, 01:11
          Tak właśnie. Zjebałbym później pracownika po cichu, żeby ukrócić ewentualne kręcenie z menagerem w przyszłości ale inwencję jednak bym docenił. Mówię to z perspektywy szefa kilkunastu osób i wiem jak trudno znaleźć sobie myślących pracowników. "Roboty" niech idą na taśmę, do kontaktu z ludźmi trzeba jednak kogoś kto potrafi się zachować nie tylko ślepo zgodnie z regulaminem napisanym przez jakiegoś pacana ze szczytów ego.
      • Gość: YRRR Bredzisz... IP: *.home.aster.pl 04.07.11, 10:30
        Tylko idiota pozbywa się z pracy człowieka, który wykazał inicjatywę i chciał zachęcić klienta. Nie ma nic gorszego, jak smętna, bezmyślna obsługa w knajpie...
        • Gość: wiem Re: Bredzisz... IP: *.centertel.pl 04.07.11, 16:27
          Gość portalu: YRRR napisał(a):
          > Tylko idiota pozbywa się z pracy człowieka, który wykazał inicjatywę i chciał z
          > achęcić klienta. Nie ma nic gorszego, jak smętna, bezmyślna obsługa w knajpie..

          Idioci rządzą krajami, idioci tworzą ustawy, idioci rządzą w dużej mierze w prywatnym biznesie.
          Rzadko kiedy trafia się człowiek z inicjatywą, który odrobinę przepchnie instytucję na wyższą jakość działania. W prywatnym biznesie ma to jeszcze szanse zaistnieć, w państwach d***kratycznych to bez szans.

          To tylko taki przykład, że jakiś pajac chciał się wykazać inicjatywą przed kolegami byznesowymi i nawet był na tyle głupi, że nie pomyślał o konsekwencjach (durne wypowiedzenie zamiast uwagi do szkoleń w zakresie odpowiadania na nietypowe sytuacje i zamiast premii za inicjatywę promocyjną kelnera - oto gotowy materiał dla mini-sensacji prasowej).


      • Gość: Weishaupt Re: Dobrze mu tak IP: *.aster.pl 04.07.11, 14:30
        Każdy pracownik ma wykonywać swoje obowiązki, a w ich zakres może wchodzić wiele rzeczy. W wielu restauracjach (zwłaszcza tych lepszych) kelner nie jest wyłacznie tragarzem noszącym dania, ale jest również odpowiedzialny za "opiekę nad klientem", czyli sugerowanie wyboru, doradzanie, prezentowanie próbek etc. Wszystko zależy od umowy i zasad panujących w firmie.
        • Gość: maxio Re: Dobrze mu tak IP: *.warszawa.mm.pl 04.07.11, 18:19
          dokładnie tak jak napisałaś

          Kelner to sprzedawca, a sprzedaż jest najważniejsza w firmie

          panowie w białych kołnierzykach o tym zapomnieli
      • Gość: Macho Ty jesteś kretyn. Za 60gr. Tanio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.11, 02:18
        Tylko tyle wystarczy by zrobić z ciebie kompletnego matoła.
      • Gość: wiktor Re: Dobrze mu tak IP: *.cloudlet-computing.net 05.07.11, 11:43
        > Kelner nie jest od anali
        > zowania logiki promocji, rabatów itp, czy ustalania cen i marży, on jest od spr
        > awnego obsługiwania klientów.

        O! Nastepny, ktory ma blade pojecie o tej branzy, a sie madrzy! Typowa postawa korpo-szczura.
        Kelner jest ta osoba, z ktora klient ma kontakt i czesto odgrywa wieksza role wgenerowaniu obrotu niz szef kuchni.
        Kelner jest tez odpowiedzialny za przedstawienie klientowi oferty firmy. Ten to wlasnie zrobil.
    • Gość: ScM Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 60 ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.11, 10:19
      No i tyle, omijać wooka będę i ja.
    • Gość: Jacek Nigdy nie skorzystam z WOOK'a IP: *.home.aster.pl 04.07.11, 10:28
      Pan wiceprezes popisał się, nie ma co... Określenie "dupek" jest najstosowniejszym, jakie można znaleźć. Niech więc pan wiceprezio sam sobie teraz jada w WOOK'ach. Nieźle działa ta firma - dymanie pracowników na umowach i żałowanie 60 groszy za resztkę zupiny, którą i tak by wylano! WOOK'A OMIJAĆ Z DALEKA!
    • Gość: lajkonik Sfinks = Cacek = Widzdew Łódż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.11, 10:28

      Powiążcie te osoby z KRS i ich zachowanie. Dziś jest artykuł o Widzewie i zarządzaniu nim. Czy tam też powinien wejść Inspektor Pracy by ustalić, że są to umowy o pracę, a nie umowy zlecenia czy kontrakty między firmami ?
    • Gość: c No to sfinks zafundował sobie kryzys IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.11, 10:32
      Pan Janusz Bossak, wiceprezes zarządu Sfinks Polska powinien wydać książkę pt „Jak w trzech prostych krokach spowodować kryzys w zarzadzanym przez siebie przedsiębiorstwie.”

      Pozycja ta mogła by wyjść w serii 'dla opornych'.
      • Gość: maxio Re: No to sfinks zafundował sobie kryzys IP: *.warszawa.mm.pl 04.07.11, 18:22
        dokładnie, trafnie to ująłeś
    • Gość: PO BANDZIE Brawo dla Marka, tak trzymaj! IP: *.itsa.net.pl 04.07.11, 10:42
    • Gość: wow Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 60 ... IP: 178.73.8.* 04.07.11, 10:51
      Ojojoj, szanowni panowie z zarządu spółki to ja w takim razie nie polecam Wam jedzenia np. we Włoszech, bo tam klientom daje się mnóstwo rzeczy do spróbowania za darmo, bo wiadomo że taki klient wróci. A w solidarności z pracownikiem, z restauracji Waszej spółki już więcej nie skorzystam. :)
      • szerszen0 Re: Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 6 04.07.11, 18:45
        >szanowni panowie z zarządu spółki to ja w takim razie nie polecam Wam jedzenia np. we Włoszech<
        i w Grecji, i w Angli i wielu innych krajach
        klient dostanie coś extra ("za darmo") i czuje się wyróżniony = wróci do knajpki
        jeżeli to nie pretekst do wyrzucenia pracownika (bo i tak był kiepski), to firma strzela sobie w stopę
        jak już wcześniej ktoś napisał - należał się ochrzan za "nie ma menagera" i pochwała za inicjatywę
    • elokwenciak Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 60 ... 04.07.11, 11:01
      Po pierwsze, Pan Marek wykazał się kreatywnością. To było bardzo dobre zagranie i uważam, że tu należy postawę docenić. Chyba lepiej dać zupę za 60 gr niż ją wylać. Choć z drugiej strony jeśli pełna porcja zupy kosztowała 5 zł to jednak te 60 gr to znów przegięcie, bo co sobie pomyśleli inni klienci?
      Po drugie, Pan Marek wykazał się brakiem myślenia w przypadku swojej odpowiedzi, bo nieważne kto by zapytał, ale odpowiedź "menadżera nie ma" jest po prostu nie na miejscu.
      Po trzecie, zgadzam się, że dobroć można a nawet trzeba dawać, ale nie kosztem kogoś innego a tak było w tym przypadku. Jeśli Pan Marek chce oddawać to powinien otworzyc swoją knajpę i dawać zupę za darmo nawet.
      Po czwarte, umowa zlecenie również wiąże się z opodatkowanie i oskładkowaniem, więc nie bardzo rozumiem dlaczego mówicie o jakiś kontrolach i oszukiwaniu. Wiadomo jednak, że taka umowa jest korzystniejsza dla pracodawcy, bo pracownik zamiast płatnego urlopu ma po prostu przerwę w pracy i koniec. Ale Pan Marek chyba sam się decydował na taką umowę.
      Także mimo sympatii uważam, że Pan Marek nie ma do końca racji a to, że sprawa jest na łamach gazety uważam za śmieszne, bo jest dużo więcej większych problemów jak brak przedłużenia umowy osoby prywatnej z jej winy.
      • 33qq Re: Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 6 04.07.11, 11:09
        Jak by ci to powiedzieć, ludzkość się składa z osób prywatnych i ich problemów...
      • koxiarz Re: Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 6 04.07.11, 11:24
        elokwenciak napisał:

        > Po pierwsze, Pan Marek wykazał się kreatywnością. To było bardzo dobre zagranie
        > i uważam, że tu należy postawę docenić. Chyba lepiej dać zupę za 60 gr niż ją
        > wylać. Choć z drugiej strony jeśli pełna porcja zupy kosztowała 5 zł to jednak
        > te 60 gr to znów przegięcie, bo co sobie pomyśleli inni klienci?

        Przeczytaj jeszcze raz artykuł: dał klentowi trochę zupy na spróbowanie i raczej nie wspominał nic o tych 60 gr.

        > Po drugie, Pan Marek wykazał się brakiem myślenia w przypadku swojej odpowiedzi
        > , bo nieważne kto by zapytał, ale odpowiedź "menadżera nie ma" jest po prostu n
        > ie na miejscu.

        Ten tekst to rzeczywiście niezła wtopa i nie dziwie się oburzniu pracodawcy (ale reakcja była zbyt ostra)

        > Po trzecie, zgadzam się, że dobroć można a nawet trzeba dawać, ale nie kosztem
        > kogoś innego a tak było w tym przypadku. Jeśli Pan Marek chce oddawać to powini
        > en otworzyc swoją knajpę i dawać zupę za darmo nawet.

        Pełna zgoda choć w tym wypadku samo poczęstowanie klienta próbką zupy wydaje się uzasadnione.

        > Po czwarte, umowa zlecenie również wiąże się z opodatkowanie i oskładkowaniem,
        > więc nie bardzo rozumiem dlaczego mówicie o jakiś kontrolach i oszukiwaniu. Wia
        > domo jednak, że taka umowa jest korzystniejsza dla pracodawcy, bo pracownik zam
        > iast płatnego urlopu ma po prostu przerwę w pracy i koniec. Ale Pan Marek chyba
        > sam się decydował na taką umowę.

        Sprawdź co to jest umowa zlecenie a co to umowa o pracę. Wtedy przkonasz się, że róznica jest dość znacząca. Pracodawca nazywa byłego pracownika "złodziejem" podczas gdy sam go
        okrada z jego praw. Mam nadzieję, że trafi się teraz kontrola PIP-u, ZUS-u, US bo ta sprawa sugeruje, że może tam być więcej podobnych nieprawidłowości.

        > Także mimo sympatii uważam, że Pan Marek nie ma do końca racji a to, że sprawa
        > jest na łamach gazety uważam za śmieszne, bo jest dużo więcej większych problem
        > ów jak brak przedłużenia umowy osoby prywatnej z jej winy.

        A ja się cieszę, że ta sprawa trafiła do gazet. Teraz przynajmniej mogę w sposób świadomy unikać firmy, która w ten sposób postępuje z ludźmi. Według mnie czysta hipokryzją jest zatrudnianie kolesia na umowę zlecenie przez 2 lata a równocześnie nazywanie go "złodziejem" za takie działanie. Jest coś takiego jak etyka w biznesie i poszanowanie człowieka, nie wspominając już o obowiązujących na terenie III RP prawach pracowniczych.

        Jak ktoś ich nie przestrzega jest zwykłym cwaniakiem i nie mogę mieć pewności, że na żarciu, które serwuje też jakoś nie "kręci wałków". Takie działania trzeba potępiać a nie bronić cwaniaków. Tylko w ten sposób można ucywilizować innych, którzy chcieliby podobnie działać.
        • elokwenciak Re: Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 6 04.07.11, 12:32
          "Przeczytaj jeszcze raz artykuł: dał klentowi trochę zupy na spróbowanie i raczej nie wspominał nic o tych 60 gr."
          Okej, tu pełna zgoda. Klient nic nie zapłacił a wartość zupy (po kosztach rozumiem) to 60 gr. Mój błąd.

          "Pełna zgoda choć w tym wypadku samo poczęstowanie klienta próbką zupy wydaje się uzasadnione."
          Wiesz, czasem wiele rzeczy wydaje się uzasadnione a jednak tego nie robimy z różnych przyczyn. Polityka firmy z jakiegoś powodu była inna a on jako pracownik powinien się jej podporząkować. Każdy zapewne siez czymś takim kiedyś spotkał. Coś co mu się wydaje głupie i by to zmienił. Moze jakby spróbował załatwić to oficjalnie zostałby doceniony.

          "Sprawdź co to jest umowa zlecenie a co to umowa o pracę. Wtedy przkonasz się, że róznica jest dość znacząca. Pracodawca nazywa byłego pracownika "złodziejem" podczas gdy sam go
          okrada z jego praw. Mam nadzieję, że trafi się teraz kontrola PIP-u, ZUS-u, US bo ta sprawa sugeruje, że może tam być więcej podobnych nieprawidłowości."

          Ale ja wiem co to jest umowa zlecenie i wiem co to jest umowa o pracę. I oczywiście widzę różnicę pomiedzy tymi dwiema formami zatrudnienia, ale wcale nie jest powiedziane, że same warunki wynagrodzenia miał gorsze niż na umowie o pracy. Ponadto od tej umowy również opłaca się składki i podatek a on nie wspomina nic o tym, że był oszukiwany. Sam siechyba na nią zdecydował. Nikt go nie przymuszał. Ponadto ja sam miałem taką sytuację kiedyś, że zdecydowałem się zrezygnować z umowy zlecenie i szukać czegoś z umową o pracę. Wiesz, 2 lata i 7 miesiecy to dużo czasu na znalezienie innej pracy jak mu nie pasowała umowa zlecenie. Także mnie nie przekonuje, że dopiero mu się przestało to podobać jak go zwolnili.

          "A ja się cieszę, że ta sprawa trafiła do gazet. Teraz przynajmniej mogę w sposób świadomy unikać firmy, która w ten sposób postępuje z ludźmi. Według mnie czysta hipokryzją jest zatrudnianie kolesia na umowę zlecenie przez 2 lata a równocześnie nazywanie go "złodziejem" za takie działanie. Jest coś takiego jak etyka w biznesie i poszanowanie człowieka, nie wspominając już o obowiązujących na terenie III RP prawach pracowniczych."

          Mnie jest to obojętne, bo nie stołuje się w takich miejscach. Ty postąpisz jak uważasz. Jednak nadal nie uważam, żeby zachowanie firmy odbiegało od zachowań innych podmiotów gospadarczych. Prawa nie łamali. Co nie znaczy, że zachowania te są dobre. Jednak jest sporo osób, które decyduja się pracować w takich warunkach z różnych przyczyn, wiec szybko to nie zniknie. Będziesz miał swoją działalność to zrozumiesz, bo patrzysz tylko z jdnej strony.

          "Jak ktoś ich nie przestrzega jest zwykłym cwaniakiem i nie mogę mieć pewności, że na żarciu, które serwuje też jakoś nie "kręci wałków". Takie działania trzeba potępiać a nie bronić cwaniaków. Tylko w ten sposób można ucywilizować innych, którzy chcieliby podobnie działać."

          Ja nikogo nie bronie, jestem neutralny. Jasne, że na żarciu kręcą wały. Tak jak kelnerzy na alkoholach. Stąd ja świadomie nie stołuje się w takich miejscach. Wątpie, żebyś to ucywilizował tym, że tam nie przyjdziesz. O sprawie jutro zapomną inni, sprawa się rozmyje a ta budka z żarciem nadal będzie działać.
          Kiedyś przeprowadzali taką ankietę przed jakimś marketem, czy klienci nadal kupowaliby w tym markecie jesli pracownicy w nim pracujący byli lepiej traktowani i lepiej wynagradzani, ale ceny przez to troszkę większe. w 60% przypadków odpowiedź brzmiała "nie".
          Sam kiedyś swiadomie nie kupowałem w "biedronce" ze względu na to jak traktują ludzi, ale jak rozmawiałem z innymi, którzy tam robią zakupy to mieli to w dupie. I tak samo będzie tutaj. Jeśli ludzie decydują się na takie warunki pracy to nadal tak będą zatrudniani.
          • tajemnicapanstwowa Re: Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 6 05.07.11, 00:04
            jezeli umowa zlecenie ma znamiona umowy o prace czyli :
            świadczenia pracy określonego rodzaju
            na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem
            w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę
            to przyjmuje sie, ze taka umowa zlecenie jest nielegalna i powinna byc zawarta w formie umowy o prace

            umowa zlecenie to jednak szereg innych niedogodnosci - nie liczy mu sie ta umowa do stazu pracy, nie ma rowniez prawa do urlopu oraz tzw. "chorobowego", a pracodawca moze kazac np. jednego dnia skonczyc o 22 i zaczac nastepnego o 8 i nic nikomu do tego, gdy w kodeksie pracy musialby zaczac dopiero o 9 nie mowiac juz, ze nie ma tez zadnej regulacji co do okresow wypowiedzen ani placy minimalnej - na porzadku dziennym jest zatrudnianie ludzi po 8h dziennie za 5zl na godzine...

            wielu przedsiebiorcow omija nielegalnie wymog umowy o prace umowami zlecenia, bo mysla, ze w ten sposob zaoszczedza sobie klopotow (pracownik musi wtedy stac na bacznosc i nawet nie pierdnie bez pozwolenia) jak i pieniedzy...
            • Gość: super_maupa Re: Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 6 IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.11, 07:46
              > nie ma rowniez prawa do (...) tzw. "chorobowego"

              Ma prawo, jeżeli opłacane są (dobrowolne w przypadku umowy zlecenia) składki chorobowe. Od pierwszego dnia chorobowe wypłaca ZUS (po 3 miesiącach nieprzerwanego płacenia składek).
      • Gość: maxio Re: Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 6 IP: *.warszawa.mm.pl 04.07.11, 18:25
        " Ale Pan Marek chyba sam się decydował na taką umowę."

        Panie mądralo oszukiwanie pracownika nawet jeśli się na to zgadza jest niezgodne z prawem

        • elokwenciak Re: Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 6 04.07.11, 21:28
          Nie jestem żadnym mądralą, aleś jak ty taki cwany to weź mi powiedz gdzie jest coś niezgodnego z prawem?! Bo ja raczej nic takiego nie widzę. Jeśli ty byś był oszukiwany to pracowałbyś dwa lata i siedem miesięcy w miejscu w miejscu, w którym Cię oszukują? Warszawa to miejsce, w którym spokojnie znajdzie inną pracę.
      • Gość: mądrzejszy Re: Wyleciał z pracy, bo poczęstował zupą... za 6 IP: *.182.74.92.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.07.11, 08:07
        elokwenciak, ty jesteś jednak DEBIL