Kupcy nie byli pokrzywdzeni. Śledztwo ws. KDT u...

IP: 178.73.48.* 09.07.11, 11:25
nie jestem miłośnikiem KDT, bo to obciach...
ale sami to ci kupcy chyba sie nie pobili i nie przewracali....
..widać Państwo Prawa działa....
...pokrzywdzeni to oni byli by w Anglii ale nie w Polsce.....
i Anglia i Polska ponoć w Europie..

... a i pogratulować władzy miasta i HGW tego kurnika , który powstał na miejsce KDT, pewnie po to to było...
    • Gość: mada Re: Kupcy nie byli pokrzywdzeni. Śledztwo ws. KDT IP: *.pljtelecom.pl 09.07.11, 12:20
      A nie uważasz, że gdyby kupcy stosowali się zasad prawa i opuścili stoiska tak jak mieli to zrobić, to całej akcji by nie było?
      A czy przypadkiem kupcy też nie bili ochrony?
    • krolowa-mroku Re: Kupcy nie byli pokrzywdzeni. Śledztwo ws. KDT 09.07.11, 12:30
      Kupców pobito i wyrzucono z naruszeniem prawa. Okazuje się że prawa nie naruszono. Za chwilę się okaże że to kupcy naruszyli prawo broniąc się przed bydłem z ochrony. Takie rzeczy tylko w Lemingowie zwanym Polską.
      • Gość: wuk Re: Kupcy nie byli pokrzywdzeni. Śledztwo ws. KDT IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.11, 13:24
        Kupcy do dzisiaj się nie pozbierali. Moim zdaniem spokojnie mogli handlować perzez okres świąteczny do wiosny 2010. Wyprzedać towar i wtedy likwidować stoiska. Tak wczesne ich wyrzucenie wskazuje na układ HGW z domami centrum i tarasami. Dwa lata od wydarzeń ciągle nie zaczęto budowy metra w tym miejscu. Teraz wymyslili jakąś inwentaryzację rur pod pałacem i budowa przesunie się do 2012. Więc do wiosny 2010 mogli spokojnie handlować.
        • unhappy Re: Kupcy nie byli pokrzywdzeni. Śledztwo ws. KDT 09.07.11, 13:53
          Gość portalu: wuk napisał(a):

          > Kupcy do dzisiaj się nie pozbierali. Moim zdaniem spokojnie mogli handlować per
          > zez okres świąteczny do wiosny 2010. Wyprzedać towar i wtedy likwidować stoiska

          Na pewno by zlikwidowali stoiska i o wyznaczonym terminie grzecznie zniknęli. Na pewno :)
        • dorsai68 Re: Kupcy nie byli pokrzywdzeni. Śledztwo ws. KDT 09.07.11, 13:57
          Kupcy handlowali w hali KDT przez rok od daty rozwiązania umowy najmu. To właśnie był czas by wyprzedać towar lub znaleźć nowe miejsce prowadzenia handlu.
          Liczyli, że władze miasta ponownie ugną się pod szantażem i odpuszczą likwidację hali. Przeliczyli się i tyle.
          • Gość: wuk Re: Kupcy nie byli pokrzywdzeni. Śledztwo ws. KDT IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.11, 03:03
            Nie widzę sensu w likwidacji 1600 miejsc pracy rok wcześniej niż było to konieczne. Dziecko wie, że kupcy likwidowani na wiosnę tracą dużo mniej niż ci, którym zamyka się biznes tuż przed sezonem świątecznym.
            Na razie nic poza kolejnym barakiem na placu nie powstało.
            Poza tym KDT wpłacało do kasy miejskiej 8 milionów złotych rocznie. Likwidując halę miasto straciło do wiosny 2010, czyli alternatywnego terminu likwidacji, 6 milionów. Moim zdaniem powinna im odpuścić, a i tak zdążyła by się popisać bitwą w centrum przed wyborami na prezydenta 2010.
    • sstepniewski Kupcy nie byli pokrzywdzeni. Śledztwo ws. KDT u... 09.07.11, 13:33
      Ci tzw. kupcy handlowali ponad rok od uplyniecia terminu umowy wynajmu. Mogli spokojnie wszystko wyprzedac - ale okazalo sie ze mielismy do czynienia z warholami - moje uznanie dla ratusza za konsekwentne wyegzekwowanie prawa - jesliby sobie jeszcze poradzili z wszechobecnymi na kazdym rogu handlarzami, mieliby dozywotnio moj glos.
    • Gość: slbm Re: Kupcy nie byli pokrzywdzeni. Śledztwo ws. KDT IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.11, 13:51
      Myślisz, że w Anglii można bezkarnie używać cudzej własności bez zezwolenia nie narażając się na usunięcie - w razie stawiania oporu siłą? Ja tam mam lepsze zdanie o Anglii...
    • unhappy Re: Kupcy nie byli pokrzywdzeni. Śledztwo ws. KDT 09.07.11, 13:54
      Gość portalu: xyz napisał(a):

      > nie jestem miłośnikiem KDT, bo to obciach...
      > ale sami to ci kupcy chyba sie nie pobili i nie przewracali....

      Jak ktoś utrudnia legalną egzekucję to ma prawo oczekiwać, że nie będzie głaskany.
Pełna wersja