lukasz.1978 14.07.11, 10:13 Panie Michale, popieram w 100%. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: freeman Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się wyn... IP: *.dynamic.chello.pl 14.07.11, 10:16 No i niewątpliwie ma facet rację. Jeśli klubom i innym miejscom zależy na otwieraniu miejsc na dobrą zabawę dlaczego nie przenieść ich do centrow handlowych. Tam nie ma komu przeszkadzać, jest przestrzeń, dobra komunikacja nawet w nocy (np. złote tarasy) niech tam impreza się kręci, niech wyje muzyka, leje się alkohol...a że klimat, kamienice, marketing że jak zabawa to tylko w lakalu gdzieś w mieście...co mnie to. Im chodzi o kasę, a mieszkańcom o spokój. Tak by było uczciwie. Mam prawo rządać jak każdy kto za koszmarne pieniądze kupił w tym mieście mieszkanie do spokoju i odpoczynku po pracy (i tak jest ciężko za sprawą nieustannych wyścigów podjarusów na motorach oraz wozach po wiejskim tuningu). Popieram walkę ludzi o spokój we własnym mieszkaniu na które charują w ciągu dnia, a klną w nocy bo ktoś kto ma w d.. innych otworzył tam klub i kosi pieniądz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się w IP: 217.33.154.* 14.07.11, 10:18 > Mam prawo rządać jak każdy kto za koszmarne pieniądze kupił w tym mieście mieszkanie > do spokoju No i żeby dało radę nałykać trochę zasad ortografii... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Romek Re: Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się w IP: 195.136.33.* 14.07.11, 10:36 > Mam prawo rządać jak każdy kto za koszmarne pieniądze kupił w tym mieście > mieszkanie do spokoju i odpoczynku po pracy Oczywiście - najpierw żądaj nauczenie się ortografii, a co do mieszkania - w Warszawie ich full - możesz w innym miejscu kupić kolejne za koszmarniejsze pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freeman Re: Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się w IP: *.dynamic.chello.pl 14.07.11, 10:44 A najciekawiej jest jak zaczynają pisać goście co mają nic do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klepson Z centrum Brukseli sie wyprowadzili IP: *.223.116.78.rev.sfr.net 14.07.11, 11:35 i duza czesc mieszkan stoi do wynajecia = po prostu im sie nie chcialo zyc w centrum gdzie sa puby itp = to samo jest w Wenecji , ale tam tez wlasciwie nie mieszkaja w samej Wenecji ze wzgledu na zagrozenie powodziowe i problemy z nim zwiawane, tym niemniej ze wzgledu na kluby rowniez Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WSW Re: Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się w IP: *.dynamic.chello.pl 14.07.11, 14:00 > A najciekawiej jest jak zaczynają pisać goście co mają nic do powiedzenia. Dziękujemy za złożenie samokrytyki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pczarn Legierski Won IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.11, 10:18 wkońcu jakis normalny głos w tej i tak przegranej dla klubofilów sprawie. A Legierskiego na tęczy powinni wysłać tam skąd przybył do NASZEGO miasta. bo tu jak narazie się szarogęsi i wyrażnie nie pasuje do stolicy z wielu powodów Odpowiedz Link Zgłoś
buteg-ejde Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się wyn... 14.07.11, 10:39 Do tej pory myślałem że do klubów chodzą ludzie anie małpy.Ja byłem mieszkańcem Warszawy 65 lat więc nie należę do ludności napływowej tylko rdzennie Warszawskiej od 69 roku mieszkałem na Twardej jak mi harmider zaczął przeszkadzać to sprzedałem mieszkanie i teraz mieszkam w idealnej ciszy i spokoju wszystkim malkontentom i tego podobnym marudom radzę tak samo zrobić a jeszcze trochę kasy zostanie w kieszeni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sebpl Nie trzeba się wyprowadzać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.11, 10:42 Ale po co? Art. 51 działa na terenie całego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 69 Re: Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się w IP: *.home.aster.pl 14.07.11, 11:01 wróciłeś do siebie, ot co. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się w 14.07.11, 11:44 buteg-ejde napisał: > Do tej pory myślałem że do klubów chodzą ludzie anie małpy. Teoretycznie masz rację. Do klubu wchodzą ludzie, nad ranem wychodzą z niego małpy. Głównie wyjce. Kluby i alkohol czynią z psychiką części bywalców coś przedziwnego. Odpowiedz Link Zgłoś
jartam Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się wyn... 14.07.11, 10:44 ILE MOŻNA! juz sie chyba wszyscy wypowiedzieli na prawdę nie ma o czym pisać w GAZECIE? To zaczytna być irytujace, jak media kreują i podsycaja konflikty TVN24 jest juz nie do słuchania Czy teraz nie będzie i co czytać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wdr część klubów emituje mniej hałasu od samochodów IP: *.emea.ibm.com 14.07.11, 10:52 większość hałasu w warszawie to hałas komunikacyjny i na jego ograniczeniu należy się skupić w pierwszej kolejności Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Petra Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się wyn... IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.11, 11:09 Bardzo popieram tego pana z Pragi to mi się wydaje że jest pewna grupa osób która ma w tym interes i ciągle jądrzy ten temat i chodzi im najbardziej o koncesję na alkohol aby tylko nie utracili co z kulturą nie ma wcale nic wspólnego.Też jestem za tym aby takie klubokawiarnie działały np.w markietach na obrzeżach miasta np. USA gdzie sa centra rozrywki i kultury.A właściciele tych klubokawiarni wystawiaja stare graty ze smietnika wynajmują w domach mieszkalnych pomieszczenia po sklepach i już tanim nakładem w dobrym punkcie jest niby klubokawiarnia a wrzeczywistości są to paby kluby nocne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Angel Co to są marKIEty i pAby??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.11, 11:21 Zgadzam się z Tobą, ale zanim zaczniesz wklejać posty na forum przefiltruj je przez słownik, bo aż oczy bolą jak się czyta.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariano Italiano Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się wyn... IP: 212.160.227.* 14.07.11, 11:13 Uważajcie, bo jak z Pięknym Krystiankiem się będziecie spierali o hałasy nocne, to was oskarży o rasizm i tak zwaną "homofobię". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Angel Dzień bez artykułu o klubach to dzień stracony!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.11, 11:17 Zgadzam sie z wypowiadającym się w artykule Panem. legierski proponuje kompromis jednostronny, wygodny dla niego i jemu podobnym. Niby czemu mam się wyprowadzić z mieszkania, w którytm mieszkam ponad 20 lat? Bo komuś zachciało się tam sztachotekę zrobić? To może niech taki sztachotekoman przeniesię swoją tancbudę na obrzeża Warszawy albo do pustych fortów? Ta dyskusja nie prowadzi do niczego a codzienne artykuły o legierskim i jego poplecznikach są nudne, męczące i denerewujące!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Dzień bez artykułu o klubach to dzień stracon 14.07.11, 15:50 Gość portalu: Dark Angel napisał(a): > Zgadzam sie z wypowiadającym się w artykule Panem. legierski proponuje kompromi > s jednostronny, wygodny dla niego i jemu podobnym. Nie, on nie proponuje kompromisu. Kompromis bowiem zaklada ustepstwa OBU stron. On proponuje kapitulację jednej strony - jemu przeciwnej - i nazywa to 'kompromisem', co jest oczywistym naduzyciem, o ile nie brzydką manipulacją. Żenua. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Spokój i odpoczynek... IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.11, 11:31 ...to jest w lesie... proponuję tam pojechać jak ktoś nie potrafi żyć w mieście. Najlepsze rowiązanie i zawsze działa. Ewentualnie można trochę waty do uszu wsadzić i po kłopocie, a nie potem przez "krytycznych mieszkanców" Warszawa jest zaściankiem Europy i Świata... i jest nie do życia dla nas samych, zamykają placówki z których korzysta zdecydowanie większa część społeczeństwa niż jakaś jednostka która najchętniej to by pewnie rozstrzelała tych co się wychylają i krzyczą w nocy! piją alkohol!... "i grają w ping ponga o 4 w nocy!!!"....no po prostu, wiem! najlepiej to przywrócić godzinę policyjną i po kłopocie... "równi i równiejsi" - najpierw trzeba spojrzeć na siebie, a dopiero potem na innych. Jak Ja chcę spać a 10 osób chce się bawić, to moja sprawa że chce spać, jak mi przeszkadza - to jest wata. Kampanie niszczenia pozytywnych instytucji społecznych przez frustrację osobistą jest wg.mnie niestety najczęściej niezrównoważeniem psychicznym, a w najmniejszym stopniu drastycznym brakiem obiektywności. Buziaczki dla frustratów. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mustafa Re: Spokój i odpoczynek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.11, 11:39 Zenon to hardcorowy wieśniak he Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Angel Jaka większość??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.11, 11:41 Zenon, o czym Ty piszesz??? Jaka większość społeczeństwa? Większość społeczeństwa właśnie przeszkadza nocny hałas a nie na odwrót...Ale spójrzmy na to z Twojej strony. Wyobraź sobie taką sytuację: wracasz do domu ok 19 po całym dniu harówki. Ok. 21 jesteś już po kolacji, leżysz sobie na kanapie z czymś do picia, chcesz w spokoju obejrzeć coś w TV i pójść odpocząć spać bo następnego dnia o 6 rano wstajesz znów do pracy. Sąsiad z góry/dołu/obok (do wyobru) robi dajmy na to urodziny na 15-20 osób. Impreza na max, głośna muzyka, darcie się z balkonu, lecące pawie itp - co robisz? Idziesz i prosisz o ściszenie? Przecież WIĘKSZOŚĆ chce się bawić. Dzwonisz na policję/straż miejską? Czemu, przecież WIĘKSZOŚĆ chce się bawić. Wkładasz watę w uszy i śpisz dalej? OK, za chwilę na Twoim balkonie ląduje pusta butla po wódce, zużyta prezerwatywa i wielokolorowy paw. Robisz awanturę? Czemu, przecież WIĘKSZOŚĆ chce się bawić.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taga Re: Jaka większość??? IP: 195.85.249.* 14.07.11, 11:58 To może przeprwadzka do innej dzielnicy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Angel Re: Jaka większość??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.11, 12:06 A niby czemu mam sprzedawać mieszkanie i przeprowadzać się? Bo komuś się tancbudy w mieszkalnym budynku/kamienicy zachciało? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taga Re: Jaka większość??? IP: 195.85.249.* 14.07.11, 12:11 Dlatego, że jeśli cenisz sobie ciszę i spokój po pracy to kupno mieszkania w cetrum było po prostu złym wyborem. Na szczęscie to tylko rzecz, którą można sprzedać/wynając osobom, ktore beda szczesliwe mogąc mieszkac w okolicy klubów, a Ty dostaniesz w zamian upragniony spokoj :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: to ja Re: Jaka większość??? IP: 194.181.224.* 14.07.11, 12:16 A czy 11Listopada i Stalowa to centrum?!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taga Re: Jaka większość??? IP: 195.85.249.* 14.07.11, 12:22 Praga to akurat inna sytaucja... Tutaj kluby takie jak Saturator, czy Hydrozagdaka sciagnely tlumy i rozpromowaly Pragę, która do tej pory kojarzyla sie głownie z bieda i wysokim poziomem przestepczosci. Praga otworzyla sie na reszte Warszawy, przestala byc zamknieta enklawa, coraz czesciej mowi sie o niej w kontekscie ciekawego miejsca na kawe, czy spacer. Czy to naprawde az takie straszne..? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Angel Re: Jaka większość??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.11, 12:26 Owszem, Saturator, Hydrozagadka czy Sen Pszczoły (choć ten akurat najmniej wadzi) ściągnęły ludzi (tłumy to lekka przesada) ale jakim kosztem? Kosztem mieszkańców tychże kamienic, kosztem ich spokoju i ciszy. Czemu żaden w tych klubów nie ma dostatecznego wygłuszenia, czemu ochrona nie pilnuje czterdziestoletnich młodzieńców tam przebywających? I nie chodzi mi tu o krzyki zachlanych na amen obywateli, bo te można spotkać niezależnie od dzielnicy czy lokalizacji klubów.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taga Re: Jaka większość??? IP: 195.85.249.* 14.07.11, 12:40 Jeśli walczymy o odpowiednią ochronę i odpowiednie wugłuszenie dzwięków to sie jak najbardziej zgadzam - kultura i bezpieczeństwo są wartościami niezbędnymi do prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa, bez względu na to, czy mówimy o klubie, kawiarni, miejscu pracy, szkole, czy czymkowliek innym :) Ważne tylko, by zachować umiar i rozsadek - zawsze cześć dzwięków przedostanie się na zewnątrz, i niestety każdego wieczora trafi się niesubordynowany młodzieniec, ktory w niewybredy sposob przedstawi swoj punk widzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Angel Re: Jaka większość??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.11, 12:50 Uwierz mi, że każdy lokal można wygłuszyć tak że nic nie przedostanie się na zewnątrz - wystarczy tylko chcieć. Co prawda to są niemałe koszty, ale jest to jak najbardziej możliwe :) Oczywiście zawsze się trafi ktoś wyrażający swoje zdanie - to można spotkać niezależnie od tego czy w okolicy jest klub czy też go nie ma, ale zauważ że w okolicy klubów takich osobników jest dziwnie wielu :) I to jest właśnie działka ochrony - wytłumaczyć takiemu/takiej, że w okolicy mieszkają ludzie, którym to może przeszkadzać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taga Re: Jaka większość??? IP: 195.85.249.* 14.07.11, 13:01 Racja. Ponawiam prośbę: wściekajmy się na ochrone, która olewa swoją pracę, a nie na młodych Warszawiaków! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Angel Re: Jaka większość??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.11, 13:05 Do młodych (niekoniecznie wiekiem) też można mieć kilka uwag - ot choćby zachowywanie się jak cywilizowany człowiek a nie neandertalczyk :) Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Nie. I już tłumaczę dlaczego. 14.07.11, 13:22 Ochrona lokalu, jak nazwa wskazuje, chroni lokal i klientów w lokalu. Formalnie, ochrona lokalu nie może interweniować poza obszarem swojej jurysdykcji. Ludzie bywający w klubach otwartych nocą, z założenia są pełnoletni. Oznacza to, że są na tyle dorośli by panować nad swoim zachowaniem, przy założeniu, że rodzice przyłożyli do ich wychowania dość wysiłku. IMO w weekendy patrole policji i SM w sąsiedztwie klubów powinny być permanentne. Nie muszą z marszu karać. Onegdaj wystarczyło policyjne pouczenie, w razie zbyt krewkiego imprezowicza, "balonik" i dołek, albo Kolska, to już powiązane z mandatem, sądem i kosztami noclegu. Problem jest w tym, że służby powołane o dbanie o prawo i porządek, zupełnie nie wypełniają swoich obowiązków, a brak ich reakcji rozzuchwala imprezowiczów. Dlatego okolice śródmiejskich imprezowni wyglądają jak getta biedoty w USA. Otagowane mury, śmieci, szkło i produkty przemiany materii na trotuarach. Tu są niezbędne konsekwentne działania służb publicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taga Re: Nie. I już tłumaczę dlaczego. IP: 195.85.249.* 14.07.11, 13:36 Jak dla mnie argumentacja brzmi sensownie. Ale konsekwencja w myśleniu już mniej. Policja nie wywiązuje się ze swoich obowiązków - ukarzmy tych mlodych, ktorzy normalnie, "po ludzku" chcą spędzić miły wieczór z przyjaciólmi. Odpowiedz Link Zgłoś
drattewka Re: Nie. I już tłumaczę dlaczego. 14.07.11, 14:10 Gość portalu: Taga napisał(a): > Jak dla mnie argumentacja brzmi sensownie. Ale konsekwencja w myśleniu już mnie > j. Policja nie wywiązuje się ze swoich obowiązków - ukarzmy tych mlodych, ktorz > y normalnie, "po ludzku" chcą spędzić miły wieczór z przyjaciólmi. Ty się dobrze czujesz, czytasz co piszesz? Po co policja do "miłych, kulturalnych młodych ludzi, którzy chcą mile spędzić czas ze znajomymi"? Mowa jest o nawalonych młodych ludziach, którzy uważają, że świat należy do nich. Wrzaskiem i piskiem, wyzwiskami, rzucaniem butelkami i laniem, gdzie popadnie wyrażają swoją "radość" z przebywania w "miłym towarzystwie". Jeśli kiedyś ze strachu przed takimi "rozradowanymi" młodzieńcami obojga płci zostaniesz w pracy do rana, albo nie wyjdziesz z domu wieczorem, to pogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taga Re: Nie. I już tłumaczę dlaczego. IP: 195.85.249.* 14.07.11, 14:17 Dobrze się czuje i wiem co, a nawet po co piszę. Może nie czytałeś moich wcześniejszych wypowiedzi w tym wątku, domyślam się, że stąd wyniklo nieporozumienie. Pisałam o tym, że "bywalcy klubu" to nie tylko Ci rozwydrzeni, ale tez Ci kulturalni. agresywni i niebezpieczni to mniejszosc, chociaz bardzo glosna i rzucajaca sie w oczy. Praca nad agresywna mlodzieza (i tutaj pojawic sie musi czasem policja) spowoduje, iż Ci spokojniejsi beda mogli korzystac z urokow bycia mlodym, np. w klubie. W niczyim interesie nie jest przymykanie oczu na przemoc. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 O losie. 14.07.11, 15:39 Jak doszłaś do tych wniosków? Jaka "konsekwencja w myśleniu" nakazała Ci uznać, ze postuluję karanie "tych mlodych, ktorzy normalnie, "po ludzku" chcą spędzić miły wieczór z przyjaciólmi", jest dziś dla mnie ogromna zagadką. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Nie. I już tłumaczę dlaczego. 14.07.11, 15:53 dorsai68 napisał: > IMO w weekendy patrole policji i SM w sąsiedztwie klubów powinny być permanentn > e. Nie muszą z marszu karać. Onegdaj wystarczyło policyjne pouczenie, w razie z > byt krewkiego imprezowicza, "balonik" i dołek, albo Kolska, to już powiązane z > mandatem, sądem i kosztami noclegu. To jest poniekad sluszny pomysl, ale imo niemozliwy do zrealizowania. Albo mozliwy, ale duzym kosztem. Sluzby miejskie w tym twoim pomysle sluzylyby nocą ochraniając interesy prytwanych wlascicieli klubow, a sila rzeczy nie byloby ich (albo byloby ich o wiele mniej) tam, gdzie tych interesow nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Nie. 14.07.11, 16:13 Patrole i tak muszą jeździć pod kluby, bo jak nie ochrona czy centrum monitoringu, to sąsiedzi wzywają policję do ekscesów. W moim pomyśle trasa patroli przebiegałaby w sąsiedztwie tych klubów. Pojawialiby się bez wzywania, patrol jako forma prewencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Romek Re: Jaka większość??? IP: 195.136.33.* 15.07.11, 13:34 > Kosztem mieszkańców tychże kamienic, kosztem ich spokoju i ciszy No tak - musztardówki zaczęły im się mocniej na stołach chybotać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Angel Re: Jaka większość??? IP: *.dynamic.chello.pl 15.07.11, 13:50 Romuś, z doświadczenia mówisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: br Re: Jaka większość??? IP: *.aster.pl 14.07.11, 12:29 Stalowa i 11 Listopada to centrum Pragi, obowiazuja te same zasady do w Srodmiesciu a ten Pan niech poszuka spokoju na Bialolece Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edd Re: Jaka większość??? IP: *.dynamic.chello.pl 14.07.11, 14:04 > A czy 11Listopada i Stalowa to centrum?!? Praga to nie Warszawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Angel Re: Jaka większość??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.11, 12:20 Częściowo masz rację, ale tylko częściowo. W momecie gdy ktoś kupował mieszkanie była cisz, spokój, żadnych tancbud itp. Nagle to się zmienia - i co teraz? Sprzedać mieszkanie? Niby można, ale tytułem czego? Bo komuś zamarzyła się likwidacja ciszy nocnej ze względu na tancbudę? Co zrobisz jak ktoś otworzy lokal w bloku/domu/kamienicy w której Ty mieszkasz? Sprzedasz i dalej będziesz się przeprowadzać (czytaj uciekać)? Chyba nie o to chodzi... W Warszawie jest cała masa miejsc gdzie kluby/dyskoteki/puby nikomu by nie przeszkadzały (np stare forty) - czemu tam nie ma takowych lokali? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taga Re: Jaka większość??? IP: 195.85.249.* 14.07.11, 12:41 A które konkretnie forty masz na mysli? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Angel Re: Jaka większość??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.11, 12:51 Choćby zagospodarowane pod kluby forty na Racławickiej..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taga Re: Jaka większość??? IP: 195.85.249.* 14.07.11, 13:03 Ależ tam życie klubowe kwitnie! Sama obecnie, jak juz zdarzy mi się przypomnieć szaleństwa młodości wybieram się włąsnie do obecnego Club Rocka (dawnych bikersów) i wcześniej jak o 3 nie wychodzę :) A obok co najmniej ze 3 inne miejsce, jak ktos ma ochote! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Angel Re: Jaka większość??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.11, 13:07 Przecież właśnie to napisałem. Tamtejsze kluby można by traktować jak wzór dla takich przybytków :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taga Re: Jaka większość??? IP: 195.85.249.* 14.07.11, 13:41 Oczywiście. Ale czy jest więcej takich miejsc? Z dobrą komunikacją, ciekawym miejscem i z brakiem osiedli wokół? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel cz Re: Spokój i odpoczynek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.11, 11:50 Zenek to jest moje miasto i to ja i jego mieszkańcy decydujemy jak ma ono wyglądać. nikt więcej. żadne klubo właściciel, restaurator bo miasto jest dla ludzi i oni je tworzą. widocznie nam czyli większości pasuje taki stan jaki jest i z usmiechem wytępimy każdego klubowicza i inny shit pokroju byłego właściciela Le Madame - tęczowego Krystiana. różnica między nami jest prosta- ty możesz tylko i wyłącznie pisać na tym forum, cos tam komentować, wyrażac swoje zdanie ale to my podejmiemy realną decyzje i zmiany a nie wirtualny zenek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freeman Re: Spokój i odpoczynek... IP: *.dynamic.chello.pl 14.07.11, 11:53 Ja nie sądzę żebyś byl głosem "zdecydowanej większości społeczeńswa". Gdyby tak bylo to po co ta cala dyskusja? Większość raczej nie chce w sąsiectwie klubow i innych imprezowni. Ty również na pewno nie chciał byś tam mieszkać.... a do lasu nich się wybiorą ze swoimi lokalami ci co nie umieją żyć w zgodzie z innymi. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Paradne. 14.07.11, 11:58 Gość portalu: zenon napisał(a): > ...to jest w lesie... proponuję tam pojechać jak ktoś nie potrafi żyć w mieście Nocne wydzieranie się jak wyjce rude, szczanie po bramach jak psy i wprowadzanie się w trans przy dźwiękach "muzy" ludów pierwotnych ty nazywasz umiejętnością życia w mieście? Facet, was w rezerwatach trzeba zamknąć i turystom pokazywać jako dowód na brakujące ogniwo w teorii Darwina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Angel Dobre, dobre! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.11, 12:07 Nie sądziłem, że kiedykolwiek będziemy mieć taki sam punkt widzenia w jakiejś sprawie :) Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: Dobre, dobre! 14.07.11, 12:42 A dlaczego? To, że spieramy się w innych kwestiach, nie oznacza, że nie znajdziemy wspólnego języka w tej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taga Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się wyn... IP: 195.85.249.* 14.07.11, 11:50 Ludzie, opamietajcie się!! Jestem warszawianką od urodzenia, podobnie jak moi rodzice i dzidkowie, którzy brali udział w Powstaniu Warszawskim. Kocham to miasto i chciałabym, aby żyło, piekniało, rozwijało się i swoją TOLERANCJĄ i POZYTWNĄ energią zachęcało innych do przyjazdu oraz było dla nas, mieszkańców (bez różnicy czy rdzennych, czy przyjezdnych!) cudownym miejscem do mieszkania! Dla WSZYSTKICH: i tych młodych, i tych starszych! Jako młoda dziewczyna mieszkałam w centrum i KOCHAŁAM atmosferę klubów, tętniącego zycia, śmiechu na ulicy! Gdy dorosłam, zaczęłam pracować, założyłam rodzinę - zmieniły się moje potrzeby i zrezygnowałam z mniejszego mieszkania w centrum na rzecz większego na mokotowie - i mam ciszę, spokój, zieleń - a następne pokolenie niech się bawi w centrum! Niech mają cudowne wspomnienia, tak jak mam je ja! Nie mogę czytac tych roszczeniowych postaw osób, które chcą miec mieszkanie w samym centrum, ale cisze i spokoj, jak na wsi. Zdecydujcie sie! Warszawa to nie tylko ścisłe centrum i obrzeza, jest wiele rozwiazan posrednich i kazdy moze znalezc cos dla siebie. Badzmy tolerancyjni i myslmy tez troche o innych! Nasza stolice jest wspanialym miastem i kazdy znajdzie tu dzielnice dla siebie! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Angel Tolerancja.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.11, 12:04 Dziwnie postrzegasz tolerancje... Mam tolerować czyjeś pijackie śpiewy, drżenie ścian od basu, zaszczane bramy, sterty butelek po gorzale itp? No chyba raczysz żartować! Jest coś takiego jak kompromis - właściciel klubu wygłusza klub, tak aby nie przeszkadzał mieszkańcom, zatrudnia ochronę (zasikane okoliczne bramy) i pilnuje porządku. W zamian za to mieszkańcy ida na kompromis i znoszą hałasujących imprezowiczów. Też będąc młodym lubiłem klimat klubowy - tyle, że jak ja "balowałem" po klubach (Ground Zero, Hybrydy itp) to wtedy to oczym pisze było na porządku dziennym. Wygłuszenia, ochrona pilnująca nie tylko wejścia itp. Ehhh, stare, dobre czasy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taga Re: Tolerancja.... IP: 195.85.249.* 14.07.11, 12:14 Masz rację - ale uwierz mi, ze dla bardzo wielu, lubiacych zabawe mlodych ludzi czyms okropnym jest widok brudnych bram, czy agresywnych, pijanych do nieprzytomnosci "karków". Ale to walczmy o wiecej kultury, wiecej poszanowania dla dobra wspolnego, jakim sa czyste ulice! Ale nie walczmy z ideą życia i klubów w centrum! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Angel Re: Tolerancja.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.11, 12:22 Ja nie mówię o likwidacji klubów, bo to niewykonalne ze względu na "klimat" centrum jakiegokolwiek z miast. Mi chodzi o właściwy dobór miejsc na nie i właściwe ich zabezpieczanie... Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się w 14.07.11, 12:24 Gość portalu: Taga napisał(a): > Ludzie, opamietajcie się!! O to samo proszę. Sapiens w nazwie gatunku zobowiązuje. > Jestem warszawianką od urodzenia, podobnie jak moi rodzice i dzidkowie, którzy > brali udział w Powstaniu Warszawskim. Jakie to ma znaczenie? Czy jak napiszę, że moja rodzina jest związana z Warszawą od Potopu szwedzkiego, mój głos będzie więcej ważył w dyskusji? > Nie mogę czytac tych roszczeniowych postaw osób, które chcą miec mieszkanie w s > amym centrum, ale cisze i spokoj, jak na wsi. Zgadza się. Imprezowicze roszczą sobie prawo do zachowań ludzi pierwotnych w centrum cywilizowanego miasta: zabawy w środku nocy przy plemiennych bębnach, wycia jak neandertalczycy i znakowania terenu swoimi wydzielinami niczym zwierzęta. Nie. Nie chcemy ciszy "jak na wsi", ale adekwatnej dla miasta właśnie. Z normalnym gwarem i szumem miasta, ale bez opisanych wyżej hord dzikusów ze stepów Mongolii. My "jesteśmy we własnym domu", u siebie, to my mamy prawo żądać, by nasi goście zachowywali się w centrum cywilizowanego miast, jak na cywilizowanych homo sapiens przystało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taga Re: Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się w IP: 195.85.249.* 14.07.11, 12:56 Po cytatach wnioskuję, że mój post został szczegolowo przecztytany, ciesze sie - to wazne w dyskusji. O moich korzeniach warszawskich wspomnialam, gdyz w dyskusjach na temat przyszlosci i rozwoju Warszawy, niestety czesto pojawia sie argument w stylu "pewnie przyjechalas z Pcimia Gornego i sie tu wymadrzasz! wracaj na swoja wies!". Zeby uniknac takich bezproduktywnych dyskusji na temat skad jestem i czy ma to znaczenie - chcialam na wstepie zaznaczyc, ze los Warszawy nie jest mi obojetny i staram sie spojrzec na miasto troche szerzej niz tylko z mojego punktu widzenia. To wszystko :) Co do zasady, zgadzam sie z Toba - nie ma najmniejszego znaczenia, czy ktos zamieszkal tu dzis rano, czy jest Warszawiakiem "z dziada pradziada", wazne, ze planuje zostac i miec swoj udzial w dalszym rozwoju miasta :) Co do kultury, nie bede sie zanadto powtarzac, generalnie może warto w przyjazny sposób jej uczyć, samemu dając przykład zamiast agresywnie, w obraźliwy sposób wyganiać z centrum. Pozostawiam do rozwazenia :) I na koniec mam przykra wiadomosc: Twoja wlasnosc konczy sie wraz z drzwiami wejsciowymi. Dalej zaczyna sie wlasnosc publiczna, wiec wspolna. I tutaj nalezy szukac kompromisow, ktore uwzglednia potrzeby WSZYSTKICH. A co przystoi cywilizowanym ludziom to już kwestia bardzo subiektywna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Angel Re: Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.11, 13:00 No właśnie - kompromisów. Póki co najmujący lokalu pod tancbudy widzą kompromis jednostronny (tak jak wspominany legierski): nie podoba się, to zmień dzielnicę. Może jestem pierwotniakiem pokroju pantofelka, ale uważam że kompromis to sztuka dogadania się, pójścia ustępstwa z obu stron... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taga Re: Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się w IP: 195.85.249.* 14.07.11, 13:49 Racja, stanowisko wyrażone zbyt stanowczo i bezkompromisowo. Niestety, w głosach na temat rozwoju Warszawy zbyt dużo jest agresji. Agresja bieże się z emocji i fajnie, że te emocje są! Miło, że mieszkańcom nie jest obojetny los NASZEGO miasta. Szkoda, że wspomniane emocje w tak niepozytywny sposób znajdują swoje ujście. Za dużo w tym wartościowania i egozimu. Jeśli ktoś mówi do drugiej osoby: "Jestem zmęczony, chce sie wyspac, odpoczaci to jest wazniejsze niz to, ze Ty chcesz sie bawic!!!" to trudno oczekiwac, ze druga strona powie: "ah, to bardzo przepraszam, w sobotni wieczor wybiore sie wiec do biblioteki poczytac ksiazki, masz racje, moje potrzeby nie sa zbyt wazne". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Angel Re: Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się w IP: *.dynamic.chello.pl 15.07.11, 11:11 Wybacz, ale teraz gadasz bzdury. Jeśli po 22 czyli oficjalnej godzinie po której obowiązuje cisza nocna chce spać to jestem na wygranej pozycji bo jakiś tam imprezowicz po tej godzinie ma mi się podporządkować - po to właśnie jest cisza nocna. To właśnie owa druga stropna (którą przytaczasz) ma mi się podporządkować i zrobić to czego ja wymagam i do czego obliguje prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się w 14.07.11, 15:00 Gość portalu: Taga napisał(a): > "pewnie przyjechalas z Pcimia Gornego i sie tu wymadrzasz! wracaj na swoja wies!". Takie głosy należy po prostu ignorować. Podobnie jak z "przeszkadza ci, to się wyprowadź". > Co do kultury, nie bede sie zanadto powtarzac, generalnie może warto w przyjazn > y sposób jej uczyć, samemu dając przykład zamiast agresywnie, w obraźliwy sposó > b wyganiać z centrum. Pozostawiam do rozwazenia :) Proszę Cię... to są przecież dorośli ludzie, na naukę kultury chyba już "nieco" za późno? W końcu ileż razy można prosić o odpowiednie zachowanie i udawać, że deszcz pada, gdy najgrzeczniejszą formą odpowiedzi jest pokazanie środkowego palca? Z czymś takim nie dyskutuje się w kulturalny i grzeczny sposób. > I na koniec mam przykra wiadomosc: Twoja wlasnosc konczy sie wraz z drzwiami we > jsciowymi. Dalej zaczyna sie wlasnosc publiczna, wiec wspolna. I tutaj nalezy s > zukac kompromisow, ktore uwzglednia potrzeby WSZYSTKICH. A co przystoi cywilizo > wanym ludziom to już kwestia bardzo subiektywna. Ja również mam dla Ciebie przykrą informację: to działa w obie strony. Zgodnie z prawem uciążliwość przedsięwzięcia powinna zamykać się w granicach terenu, do którego przedsiębiorca ma tytuł prawny. Jeśli nie jest w stanie zapewnić takich warunków, powinien wykonać prace techniczne, które pozwolą na redukcję uciążliwości do wartości określonych przepisami prawa, lub zaprzestać działalności powodującej uciążliwość. Dodatkowo, w miejscach publicznych obowiązuje art 51 kodeksu wykroczeń. Mówi on: § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. § 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. § 3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne. Jak widzisz, prawo do spokoju jest prawnie gwarantowane. Prawo do hałasowania, ograniczone i to zarówno dla przedsiębiorców, czyli właścicieli klubów, jak również dla ich klientów. Bo wolność, to nie prawo do anarchii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się w IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.11, 12:44 Droga Tago, czy ty wiesz o czym piszesz ??? ul. 11 Listopada i Stalowa to NIE JEST CENTRUM, podobnie jak Mokotów na którym mieszkasz, wyobraź sobie otwarcie obok twojego lokum na Mokotowie 5 klubów o charakterze opisywanym już na tym forum. Kluby to nie są kawiarnie, restauracje, małe bistro gdzie ludzie sobie mogą siedzieć do białego rana, rozmawiać i popijać wino - jak na mojej ul. Francuskiej. Nikt sobie nie wyobraża otworzenia tutaj tego typu klubu. Nad ich lokalizacją trzeba się zastanowić i tak jak napisał pan Michał Sokolnicki z którym się w 100% zgadzam należy wspólnie ustalić reguły działalności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: git falbana Mokotów jest nudny. Pora go rozhuśtać!!! IP: *.cdma.centertel.pl 14.07.11, 12:55 Centrum jest dla przyjezdnych i turystów, Praga powoli zaczyna zalatywać przedwczorajszym snobizmem a Mokotów? Mokotów ma potencjał! Czas go obudzić i przywrócic do życia! Niech roztańczony i rozśpiewany (tak, jak na to zasługuje) Mokotów stanie sie wreszcie częścią żyjacego miasta, a nie jakąś dziwną dzielnicą emerytów i innych zombie nie wiedzących, jaki smak może mieć prawdziwe czadowe życie!!! Zapodawaj swój adres, nieroszczeniowa, szukamy miejscówki na nowy kultowy modny uczęszczany żyjący klub! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taga Re: Mokotów jest nudny. Pora go rozhuśtać!!! IP: 195.85.249.* 14.07.11, 13:16 Wyczuwam odrobinkę uszczypliwości. Jednak nie odrobinkę, post cały opływa złośliwościami. Nie rozumiem po co taki sposób komuniakcji? 6 lat temu wybrałam Mokotów (sprzedając mieszkanie w centrum), gdyz na tamtą chwilę był idelanie dopasowany do moich potrzeb :) Jeżeli za kilka kolejnych zmieni sie nie do poznania lub jeżeli zmienią się moje potrzeby - bez żalu sprzedam mieszkanie i kupie cos innego. Moze Stare Babice? Zaraz doprowadzą tam metro, dzieciaki beda mialy jak szybko dojechac do szkoly :) (swoją drogą myślę nad tym intensywnie, gdyz Mokotów traci coraz wiecej zieleni na rzecz biurowcow. I jaka jest Twoja rada? Mam krzyczec - "Won z tymi biurami! Wylaza z nich prymitywy na papieroska, smieca, dymia i smieja sie niewiadomo z czego! Niech sobie przenosi bydlo swoj chlew pod Warszawe!") Naprawde, mieszkanie - rzecz nabyta. Nie jestesmy skazani na dozywotnie przebywanie w danym miejscu. Inna sprawa to kultura i bezpieczenstwo, o to nalezy walczyc do upadlego :) Ale nie zlosc sie na mlodych ludzi za to, ze.. sa mlodzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pss-bzz Re: Mokotów jest nudny. Pora go rozhuśtać!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.11, 13:25 A niech zbudują se Las Vegas pod lasem 45 km od Warszawy! Z Unii można by było wziąć z 70 %. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pss-bzz Re: Mokotów jest nudny. Pora go rozhuśtać!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.11, 13:27 Las Vegas pod Lasem Wegasem. Odpowiedz Link Zgłoś
drattewka Re: Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się w 14.07.11, 14:31 Gość portalu: Taga napisał(a): > Ludzie, opamietajcie się!! > Jestem warszawianką od urodzenia, podobnie jak moi rodzice i dzidkowie, którzy > brali udział w Powstaniu Warszawskim. Kocham to miasto i chciałabym, aby żyło, > piekniało, rozwijało się i swoją TOLERANCJĄ i POZYTWNĄ energią zachęcało innych > do przyjazdu oraz było dla nas, mieszkańców (bez różnicy czy rdzennych, czy pr > zyjezdnych!) cudownym miejscem do mieszkania! Dla WSZYSTKICH: i tych młodych, i > tych starszych! Jako młoda dziewczyna mieszkałam w centrum i KOCHAŁAM atmosfer > ę klubów, tętniącego zycia, śmiechu na ulicy! Gdy dorosłam, zaczęłam pracować, > założyłam rodzinę - zmieniły się moje potrzeby i zrezygnowałam z mniejszego mie > szkania w centrum na rzecz większego na mokotowie - i mam ciszę, spokój, zieleń > - a następne pokolenie niech się bawi w centrum! Niech mają cudowne wspomnieni > a, tak jak mam je ja! > Nie mogę czytac tych roszczeniowych postaw osób, które chcą miec mieszkanie w s > amym centrum, ale cisze i spokoj, jak na wsi. Zdecydujcie sie! Warszawa to nie > tylko ścisłe centrum i obrzeza, jest wiele rozwiazan posrednich i kazdy moze zn > alezc cos dla siebie. Badzmy tolerancyjni i myslmy tez troche o innych! Nasza s > tolice jest wspanialym miastem i kazdy znajdzie tu dzielnice dla siebie! :) To ty się opamiętaj. Piszesz o tolerancji tylko w jedną stronę. Ja mam tolerować bandy pijanych, rozwydrzonych debili po alkoholu, a oni mogą mieć w d... moje potrzeby, tak? Czy zabawa to rozwrzeszczane marsze po mieście? Sam mieszkam w ścisłym centrum Warszawy od 58 lat, moi przodkowie też tu mieszkali. Dlaczego mam uciekać na peryferie? Z tolerancji? Uważam, że należy przestrzegać przepisów i tyle. Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna moja i na odwrót. Na tym polega współżycie społeczne. Dlaczego wychodząc wieczorem na spacer mam uciekać przed bandami pijanych i naćpanych "kulturalnych młodzieńców". Jeśli ktoś chce prowadzić klub nocny w bloku mieszkalnym, musi się liczyć z kosztami zabezpieczenia spokoju i czystości w okolicy. Policja też nie może udawać ślepych i czekać jedynie na wezwania, jak coś tragicznego się zdarzy. A co do cudzoziemców, to właśnie mam przykłady w centrum, jak traktują naszą stolicę...u siebie by się nie odważyli na takie zachowania. Więc mam w tyłku takich pseudoturystów, którzy przyjeżdżają tu się jedynie "wyżyć" i "obszczać" moją okolicę. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się w 14.07.11, 15:59 Gość portalu: Taga napisał(a): > Ludzie, opamietajcie się!! > Jestem warszawianką od urodzenia, podobnie jak moi rodzice i dzidkowie, którzy > brali udział w Powstaniu Warszawskim. Kocham to miasto i chciałabym, aby żyło, > piekniało, rozwijało się i swoją TOLERANCJĄ i POZYTWNĄ energią zachęcało innych > do przyjazdu oraz było dla nas, mieszkańców (bez różnicy czy rdzennych, czy pr > zyjezdnych!) cudownym miejscem do mieszkania! Dla WSZYSTKICH: i tych młodych, i > tych starszych! Jako młoda dziewczyna mieszkałam w centrum i KOCHAŁAM atmosfer > ę klubów, tętniącego zycia, śmiechu na ulicy! Gdy dorosłam, zaczęłam pracować, > założyłam rodzinę - zmieniły się moje potrzeby i zrezygnowałam z mniejszego mie > szkania w centrum na rzecz większego na mokotowie - i mam ciszę, spokój, zieleń > - a następne pokolenie niech się bawi w centrum! Niech mają cudowne wspomnieni > a, tak jak mam je ja! Jesli mieszkasz na odpowiednio bliskim centrum Mokotowie, to nie boj nic - mozesz sie jeszcze zalapac na jakis klubik w duzym poblizu swojego wiekszego mieszkania. Obys w tych samych skowronkach przeprowadzila sie w poszukiwaniu ciszy gdzies w otulinę Lasu Kabackiego, nucąc te sama piosenke o tolerancji, pozytywnej energii i ze kiedys bylas mloda. Cudowne wspomnienia niekoniecznie trzeba produkowac w Centrum, niekoniecznie chlajac do nieprzytomnosci, defekując w bramach i drąc ryja pod czyimis oknami o piatej w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zennon Re: Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się w IP: *.dynamic.chello.pl 14.07.11, 14:02 Popiera człowiek siedzący na cichutkich Bielanach :D Odpowiedz Link Zgłoś
drattewka Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się wyn... 14.07.11, 15:02 Całe te posty w gruncie rzeczy są "nie na rzeczy". Głosy są takie, że albo...albo... Nie o to chodzi. Miasto jest dla mieszkańców i to jest bezdyskusyjne. Ale mieszkańcom potrzebne są i sklepy, i puby, i biblioteki, i biura, i banki, itd. Także nocne kluby. Ale wszędzie muszą obowiązywać przepisy i trzeba je bezwzględnie egzekwować. Dyskusja co wypada, a co nie, co powinien cywilizowany człowiek, a co nie, odwoływanie się do zrozumienia jest bez sensu, bo jak wszyscy tu zauważyli, każdy ma swój punkt widzenia. A obecnie tolerancja u nas, i to nie tylko w tej kwestii, polega na zmuszaniu słabszych do uległości. Słabszych fizycznie, ekonomicznie i w znajomościach. Ale płacimy podatki i mamy prawo wymagać, aby odpowiednie służby dbały o nas wszystkich. Prawo wyraźnie mówi co jest dozwolone, a co nie, jakie zachowania są niedopuszczalne w miejscach publicznych, kiedy i gdzie obowiązuje cisza nocna, co to jest zakłócanie porządku publicznego itd. Prawo wyraźnie mówi jakie kryteria musi spełniać dany lokal, aby mógł być przeznaczony pod wskazaną działalność. I to powinno być absolutnie egzekwowane. Nie możemy tolerować nieróbstwa i lenistwa urzędników oraz odpowiednich służb. Są skargi na zakłócanie spokoju, postawić straż miejską i niech właściciel pokryje koszty, jeżeli sam sobie nie może poradzić. Kontrola odpowiednich instytucji, zbadanie wygłuszenia, czy zgodne z normą itp. Tylko, że nasze władze miejskie co raz bardziej wyobrażają sobie własną rolę jako właścicieli wobec mieszkańców, a nie służby za nasze pieniądze i ochoczą głoszą, że ludzie muszą sami zadbać o swoje prawa, bo gdyby to oni musieli robić, to by im czasu i pieniędzy zabrakło. A to SĄ ICH OBOWIĄZKI!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawiak Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się wyn... IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.11, 17:54 Trzeba odróżnic tolerancje od zwykłego chamstwa. Wydzieranie się nad ranem pod cudzymi oknami po wyjsciu z klubu nie ma nic z tolerancja i zabawą. To jest buractwo wyniesione ze śpiewów za stodołą lub podczas wypasu owiec czy krów. Pan Legierski ma tyle do czynienia z Lewica, ze po plecach SLD wszedł do Rady , a w ogóle to jest z zawodu włascicielem knajp. Stąd jego poglądy na wolnosc dla chamstwa i odebranie mieszkancom miasta prawa do wypoczynku . Niech idzie precz z miasta razem ze swymi geszeftami. Nikt po nim nie zatęskni , ani nie zapłacze , a wielu odetchnie. Nie damy sie tym, którym woda sodowa uderzyła do głowy , bo zobaczyli troche grosza, a słoma im z butów wychodzi. P.S. ... Przezylismy juz sanację , przeżyjemy demokrację!... Odpowiedz Link Zgłoś
maiki9999 Miasto dla ludzi, nie dla klubów. Niech się wyn... 06.02.14, 15:32 1 DO RADNEGO MIASTA WARSZAWY KRYSTIANA LEGIERSKIEGO . KRYSTIAN LEGIERKI ODDAJ MOJE PIENIĄDZE ZAINWESTOWANE PRZEZE MNIE W KLUB M25 NA MIŃSKIEJ W WARSZAWIE. WZIĄŁEM POŻYCZKĘ BANKOWĄ NA SWOJE MIESZKANIA,INWESTUJĄC JE W KLUB M25,TAKŻE I SWOJĄ CIĘŻKĄ PRACĘ FIZYCZNĄ. PO ZAINWESTOWANIU JUŻ WSZYSTKICH MOICH PIENIĘDZY ,LEGIERSKI MÓJ PRAWNY WSPÓLNIK ZA POMOCĄ SWOICH GORYLI I KRUCZKÓW PRAWNYCH,USUNĄ MNIE SIŁĄ ZE SPÓŁKI,BEZ GROSZA ZWROTU MOICH WKŁADÓW FINANSOWYCH. 2 OBECNIE JESTEM CZŁOWIEKIEM BEZDOMNYM ,ZRUJNOWANYM PSYCHICZNIE I BEZ ŚRODKÓW DO ŻYCIA I Z DŁUGAMI . OBDUKCJE LEKARZA SĄDOWEGO ZAGINEŁY W SĄDZIE. CZY BĘDĄC BYŁYM WYCHOWANKIEM DOMU DZIECKA,MAM JAKĄKOLWIEK SZANSĘ W WALCE Z PRAWNIKIEM KRYSTIANEM LEGIERSKIM,KTÓRY MA ZNAJOMOŚCI WE WSZELKICH INSTYTUCJACH PRAWA?! 3 CZY TAKA OSOBA JAK LEGIERSKI POWINNA SPRAWIAĆ FUNKCJE SPOŁECZNE? CZY LUDZIE KTÓRYM JEST CIĘŻKO UDOWODNIĆ ICH ZŁO,DALEJ BĘDĄ KORZYSTAĆ Z OWOCÓW NIEPRAWOŚCI KTÓRE POPEŁNILI?WESZŁA NOWA USTAWA O NĘKANIU. CZY TO JEST NĘKANIE,CZY MOJE WOŁANIE O POMOC? DLA KAŻDEGO TO COŚ INNEGO ZNACZY. WSZYSTKO ZALEŻY OD TEGO JAKĄ MASZ POZYCJĘ SPOŁECZNĄ. KRYSTIAN LEGIERSKI ILE BĘDZIE JESZCZE OFIAR?! Podp. Mariusz Cechowski Krystian Legierski radny warszawy wypowiadasz się w wielu wywiadach jak to pięknie i szczęśliwie doszedłeś do tego co masz.ale nie odważysz się powiedzieć prawdy. Powiedz wprost HIPOKRYTO co zrobiłeś z człowiekiem który ufał ludziom. Wszystko ci się świetnie układa i spełniają ci się plany ,ale moim kosztem . okradłeś mnie Legierski. Jeśli jesteś honorowy to oddaj mi dach nad głową,a nie udawaj że tak troszczysz się o innych którzy żyją w nędznych warunkach. Hipokryta to twoje imię. Noś ten napis na koszulce by inni to widzieli. Nic innego nie mogę napisać o tobie jak tylko zwykły bandzior,który się posługuje innymi ludźmi by torować sobie drogę ku władzy. Puki nie wyślesz swoich ludzi by mnie nawet odważę się napisać ZABIJĄ będę walczył o swoje. chyba że sam przemyślisz sprawę i oddasz mi skradzione przez ciebie moje pieniądze ,a tym samym dach nad głową. Skuteczność Krystiana Legierskiego to psychopatyczna umiejętność omotania ludzi mu potrzebnych: jest duszą towarzystwa, natychmiast się zaprzyjaźnia. Jestem przykładem takiego omotania. Jeśli zaś trafia na osobę odporną, staje się ciemnoskórym gejem prześladowanym przez homofobów-rasistów. Przed laty często używał tej opcji podczas ogólnopolskiej obrony klubu Le Madame za pomocą omotanych przez siebie mass mediów. Ówczesnego burmistrza Śródmieścia w latach 2005-2006 wręcz szantażował swoją orientacją seksualną. Żyjemy w czasach, kiedy orientacją seksualną można straszyć ludzi, grożąc im przyklejeniem etykiety „homofob”. Mariusz Cechowski Odpowiedz Link Zgłoś