Kiedy u nas?

15.07.11, 09:01
[POZNAŃ]
Duże kontrowersje budzą już plany przeniesienia do kontenerów 10 mężczyzn, którzy nie płacą czynszu, dewastują mieszkania i urządzają awantury. Teraz miasto planuje bardziej radykalny krok: eksmisję 303 zadłużonych rodzin z wyrokami eksmisyjnymi bez prawa do lokalu socjalnego.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9950628,Miasto_zaczyna_masowe_eksmisje_do_burs_i_hoteli.html
    • fedorczyk4 Re: Kiedy u nas? 15.07.11, 09:10
      Raczej nieprędko. Warszawa nigdy nie radziła sobie z "dzikimi" lokatorami.
    • elfkabezhaltera Nie rozumiem jednego 15.07.11, 09:45
      Niby czemu rodziny z dziećmi mają być traktowane inaczej?
      Dzieci do sierocińca a rodziców na bruk ...
      • Gość: Duch Re: Nie rozumiem jednego IP: 91.216.239.* 15.07.11, 09:55
        Może dlatego, że normalni ludzie odczuwają coś takiego jak empatia? Sprawdź na wikipedii co to słowo oznacza.
        • sibeliuss Re: Nie rozumiem jednego 15.07.11, 09:56
          Ciekawe czy ludzie żerują na swoim rodzicielstwie traktując je jak kartę przetargową uprawniającą do postawy roszczeniowej?
        • mecenas_misiura Re: Nie rozumiem jednego 15.07.11, 10:08
          Pomieszkaj sobie obok takiej "rodziny" - to wtedy pogadamy o empatii..
        • Gość: kuna empatia a zdrowy rozsądek IP: *.128.75.131.static.crowley.pl 15.07.11, 10:35
          Oprócz empatii istniej coś takiego jak zdrowy rozsądek.
          Kto każe pić alkoholikowi? Kto każe biednym ludziom (bez względu na przyczynę biedy) "robić" kolejne dziecko, które w tej biedzie będzie potem egzystować? Kto każe niektórym żyć ponad stan, zadłużać się?
          Nie piszę tu o sytuacjach losowych, gdy rodzinę złamie choroba czy inne nieszczęście, boto zupełnie inny rozdział. Piszę o skutkach braku odpowiedzialności, o konsekwencjach lenistwa i - jakże częstej - postawy roszczeniowej.
          Gdzieś są granice niesienia pomocy, zwłaszcza, gdy pomoc przynosi więcej szkody niż pożytku.
          • sibeliuss Re: empatia a zdrowy rozsądek 15.07.11, 11:04
            Z góry wiadomo, ze taka rodzina zrobi wszystko, aby dziecko było uznane za ciężko chore i wymagające opieki uniemożliwiającej jakąkolwiek pracę, a która rodzi potrzebę otrzymywania zasiłku.
    • Gość: gość Re: Kiedy u nas? IP: *.centertel.pl 15.07.11, 10:17
      pierw dać pracę wszystkim to będą mieli jak płacić. a kto nie chce pracować to go na syberię
      • apodemus Re: Kiedy u nas? 15.07.11, 12:01
        Obawiam się, że znaczna część tych, którym chcesz "dać" pracę, nie ma najmniejszej ochoty na to, aby ją "wziąć".
      • Gość: kuna Re: Kiedy u nas? IP: *.128.75.131.static.crowley.pl 15.07.11, 12:21
        Czasy, kiedy Państwo musiało "dać" słusznie minęły.
        Teraz mam news`a dla zainteresowanych: żeby coś dostać, trzeba najpierw dać coś z siebie. Obawiam się, że część z osób, o których traktuje artykuł, to tzw. dziedzicznie roszczeniowi, czyli ci, w których rodzice utrwalili pogląd "czy się stoi, czy się leży..."
        W Poznaniu, Wrocławiu, Warszawie - pracy jest po kokardę, powiedz, skąd w takim razie te rzesze bezrobotnych? I podkreślam, nie piszę tu o sytuacjach losowych, indywidualnych, tylko o żulach, nierobach, pijakach i innych aspołecznych osobnikach, którzy chcą żeby im DAĆ.
    • warzaw_bike_killerz Re: Kiedy u nas? 15.07.11, 12:52
      Ale czemu nie potrafimy posunac sie dalej. Dlaczego wyrzucac do kontenerow. Czemu nie zakonczyc ich egzystencji w bardziej humanitarny sposob?

      To chcieliscie powiedziec wszyscy od "zerowania na rodzicielstwie", Od "mieszkania kolo takiej rodziny", od "minionych czasow kiedy panstwo mialo dac"?

      Pojdzcie dalej - ja tylko podsuwam ostateczne rozwiazanie waszej bolacej kwestii. Nie przemycam tego negowaniem osob bardziej "emptatycznych". Proponuje humanitarnie zakonczyc ten problem. Tak samo humanitarnie nalezy znalezc ostateczne rozwiazanie paru innych kwestii. Wlascicieli brudzacych psow, zlodziej, parkujacych na trawnikach, rowerzystow na chodnikach, gwalcicieli, alkoholikow i narkomanow, mniejszosci tych i owych. Ciekawe z ilu osob by sie skladalo forum po rozwazaniu tych wszystkich drazliwych problemow. I co by im przeszkadzalo....
      Spojrzmy w nasze mroczne wnetrza umyslow. Zycie byloby piekne bez tych przeszkadzajacych problemow. Czy moze szukalibysmy innych dodatkowych? Mysle, ze szukalibysmy innych, taka nasza natura.

      Humanitarnie wyslac ich wszystkich na Lampeduse?
      • fedorczyk4 Re: Kiedy u nas? 16.07.11, 09:57
        Po co przeinaczasz sens wpisów? Może zaproponuj jakiś rozwiązanie. Ja osobiście takiego które byłoby zadowalające i misto i dłużników i sprawiedliwość społeczną nie widzę. Nie mam też specjalnej ochoty płacić za długi patologii. Jak Twoja przdpiszczyni, daleka jestem od wrzucania wszystkich do tego samego worka, ale sam się zastanów czy masz ochotę utrzymywać i jeszcze do tego znosić konsekwencje sąsiedztwa z rodziną np. dwojga pijaków którzy co rok to prorok, a najstarsze już zaczeły obrabiać sąsiadom mieszkania i zastraszać pitt bullem. Oczywiście przerysowuję, ale niezbyt mocno.
        W moim budynku jest kilka potężnie zadłużonych w spółdzielni mieszkań. Koszty wynikające z tego spadają na innych mieszkańców. Procedury windykacyjne zostały wdrożone, dlaczego miasto ma działać inaczej? Dlaczego mamy utrzymywać z naszych podatków rzeszę nierobów i pasożytów?
        Powinny być prowadzone szczegułowe badania środowiskowe odzielajace ludzi którzy naprawdę nie mogą, od ludzi którzy nie chcą, albo mają w d.
        • warzaw_bike_killerz Re: Kiedy u nas? 16.07.11, 10:19
          Nie przeinaczam wpisow. Nazwijmy po imieniu - nieplacaca patologie nalezy usunac ze "zdrowej" tkanki spolecznej - czy to bloku, czy to osiedla, czy to miasta, czy najlepiej kraju.

          1. Nie masz zadnej gwarancji, ze po likwidacji nieplacacej patologii, nie dokwateruja kolejnej nieplacacej patologii. ZADNEJ.
          2. NIC nie uzyskasz po przesunieciu nieplacacych patologicznych elementow w inne miejsce. NIE obniza Ci podatkow, NIE zmniejsza CI oplat - oczywiscie jesli mieszkasz w jakims komunalnym molochu, nie zauwazysz NICZEGO.
          3. Placaca patologia Ci nie przeszkadza? Moze sie rozmnazac, pic i zastraszac pitbullem?

          Aby nie placic podatkow, oplat, doplat itp. za rzesze nierobow i pasozytow, nalezy rozwiazac ta kwestie ostatecznie. Napisz to, bo ja nie przeinaczam sensu wpisow, ja nie szukam rozwiazania. Ja tylko przekladam jad (ktory nic kompletnie nie wnosi - zadnego rozwiazania - jest pustoslowiem o sprzatnieciu "nierobow i pasazytow" z bezposredniej okolicy zamieszkania) na jezyk prosty. Sprzatnac problem mozna albo pod dywan, albo po ludzku humanitarnie nalezy inaczej to rozwiazac, bo sprzatniecie pod dywan NIE SPOWODUJE, ze nie bedzie sie placic podatkow itp...
          Jesli windykacja nic nie wyciagnie, to jak bedzie wyciagac z ludzi spod mostow? NIC nie uzyskasz.

          Sprzatniecie ich na Lampeduse moze dac im nowa szanse.
          • fedorczyk4 Re: Kiedy u nas? 16.07.11, 11:27
            Nie zgadzam się z Tobą. Istnieja przykłady na świecie, że można problem jeśli nie rozwiązać, to przynajmniej opanować w jakimś stopniu. Tak jak istnieją przykłady w tym Francja, jak nierozwiązywaniem można sobie wychodować nową klasę społeczną, wrogą całemu społeczeństwu. Nie sądzę również żeby moje posty ociekały jadem. Nie ubóstwo, nie prostactwo, chamstwo, czy prymitywizm, nawet nie tak bardzo moje podatki mnie bolą i przeszkadzają. Bardzo mi przeszkadza fakt tworzenia kolejnych pokoleń ludzi "równiejszych" wobec praw i obowiązków obywatela. Nie sądzę żeby brak zgody na "rzeczystan" był tożsamy z przyzwoleniem na fizyczną eliminację.
            • Gość: Wanda Re: Kiedy u nas? IP: *.ip.netia.com.pl 16.07.11, 13:38
              od listopada 2011 eksmisja na bruk bedzie znowu prawnie dozwolona
            • warzaw_bike_killerz Re: Kiedy u nas? 16.07.11, 23:49
              Nie wiem, gdzie na swiecie taki problem zostal rozwiazany bez obciazen dla reszty spoleczenstwa. Nie wiem gdzie na swiecie w ogole zostal taki problem rozwiazany.

              "Element" ma mieszkanie. "Pasozytuje". Jakie sa oczekiwania kolegow i kolezanek? Wreszcie eksmisje! No super. Problem zostanie usuniety. Gdzie? Ano do kontenerow. I co dalej? Maja te kontenery spalic, sprzedac na zlom, cokolwiek? Obojetne. Byle z dala od "czystego" "elitarnego" pracujacego i rozmnazajacego sie zdrowego elemntu spolecznego. No swietnie. Tam w kontenerach to zlo sie rozpelznie, albo.. moze wyeksmitowac ich z tych kontenerow! No bo KTO bedzie placil za te kontenery, za ta wode (a nie, przepraszam, oni moga z Wisly brac wode - szybciej dokonaja samozaglady). Pytam sie kto? No wlasnie ja i.. wy moi drodzy. Problem nie zniknie, tylko zostanie zaksiegowany w innym miejscu. Ku chwale "czystej" tkanki spolecznej. Mamy tez info, ze z kontenerow tez moga ich wyrzucic. Brudasow w podartych ciuchach, smierdzacych wyrzuca pod most. No fajnie. Jak zaczna chorowac, to NFZ pokryje koszty leczenia? Dlaczego maja pokrywac? Przeciez "zbudowali" swoj los i dlaczego maja korzystac z naszych skladek na NFZ? No co im zrobic? Lampedusa wydaje mi sie lepszym miejscem dla nich, niz przebywanie wsrod rodakow, ktorzy nic nie chca miec z nimi wspolnego.

              Nie pytaj sie co element zrobil Tobie. Spytaj sie co Ty dla elementu zrobiles! Jak widac za duzo sie robi dla tego elementu.

              Daleko mi do milosci blizniego, zdecydowanie jestem zwolennikiem egocentrycznego i egoistycznego podejscia do zycia, dlatego w pewnym sensie podoba mi sie jadowita retoryka postow:

              "Gdzieś są granice niesienia pomocy, zwłaszcza, gdy pomoc przynosi więcej szkody niż pożytku."

              Piekne. Niejedena brunatna koszula chcialaby sie podpisac pod takim sformulowaniem.

              "Ciekawe czy ludzie żerują na swoim rodzicielstwie"
              "Dzieci do sierocińca a rodziców na bruk ... "

              Kolejne cudowne mysli! Dzieci do szycia mundurow, rodzicow na rampe. Oczywiscie na Lampeduse!

              "Czasy, kiedy Państwo musiało "dać" słusznie minęły. "

              Tak. Ku chwale ojczyzny, tak wlasnie sie stalo. I bardzo dobrze, ja tez sie ciesze z tego faktu. Co zrobic z niedostosowanymi? Panstwo caly czas im daje! Czy Lampedusa nie bedzie lepsza niz kontener, woda z Wisly, most, kanaly cieplownicze, setki reporterow, ktorzy sporo zarobia na ckliwych historiach w telewizji?

              Przeciez to wyrzucanie na bruk zapelni kanaly cieplownicze. Lepiej bedzie? Jak MPWIK wyda miljard pincset na alarmy, blokady itp, to element sie nie zdematerializuje, pojdzie gdzies indziej. Jeszcze bardziej wkurzony, ze do sklepu z butelka za daleko.
              • fedorczyk4 Re: Kiedy u nas? 17.07.11, 05:59
                Widzisz, ja jestem zwolenniczką metod "pozytywistycznych". Za pracą u podstaw. Jestem za edukowaniem do życia w społeczeństwie od dziecka, za wychowywaniem nawet dorosłych, za kijem, ale i za marchewką. Za nieuchronnością konsekwencji i za nagrodą za wysiłek.
                Nie jesteśmy niestety społeczeństwem obywatelskim. Nie poczuwamy się do odpowiedzialności za nic co nie jest naszą prywtną własnością.
                Kontenery nie wydaja mi się idealnym rozwiązaniem, tak jak tworzenie enklaw dla "elementu" Natomiast sama idea "kary" za nieuczciwość wydaje mi się ok.
                Problem definitywnie nie został rozwiązany o ile wiem, nigdzie. Sa natomiast kraje w których jest jako tako pod kontrolą.
    • maitresse.d.un.francais A jeśli to geje? 17.07.11, 00:20
      Sibeliusie, gejów broniący?

      Hehehe.
      • 0ffka Re: A jeśli to geje? 17.07.11, 00:26
        Gejów należy przenieść do Pałacu Kultury, bo to kulturalni członkowie naszego społecznictwa.
      • fedorczyk4 Re: A jeśli to geje? 17.07.11, 06:00
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > Sibeliusie, gejów broniący?
        >
        > Hehehe.

        A znasz dużo takich przypadków, czy tylko tak sobie (hehehe) popluwasz?
        • maitresse.d.un.francais Re: A jeśli to geje? 17.07.11, 14:21
          fedorczyk4 napisała:

          > maitresse.d.un.francais napisała:
          >
          > > Sibeliusie, gejów broniący?
          > >
          > > Hehehe.
          >
          > A znasz dużo takich przypadków, czy tylko tak sobie (hehehe) popluwasz?

          Dlaczego popluwam?

          Skoro gejów jest 5% w społeczeństwie, to chyba w każdej jego, ekhm, sferze?



          No i wśród tej patologii też ich powinno być 5%. Toteż się zastanawiam, jaki stosunek do owych 5% miałby Sibelius.

          Nie popluwam, po prostu lubię stawiać ludzi typu Sibeliusa przed podobnymi dylematami.
          • fedorczyk4 Re: A jeśli to geje? 17.07.11, 14:58
            Jakiego typu? Zainteresowałaś mnie. Ponieważ jestem antyhomofobką postaw i mnie "przed podobnym dylematem" proszę.
            • maitresse.d.un.francais Re: A jeśli to geje? 17.07.11, 15:31
              fedorczyk4 napisała:

              > Jakiego typu? Zainteresowałaś mnie. Ponieważ jestem antyhomofobką

              o kurde, cóż za karkołomny neologizm!

              czy to znaczy, że jesteś homofilką, czy tylko antyhomofobką?

              niestety zawiodę cię - nie chodzi mi o obronę gejów, ale o komplet poglądów Sibeliusa (tych prezentowanych na forum)
              • maitresse.d.un.francais Re: A jeśli to geje? 17.07.11, 15:32
                a, mam pytanie

                jesteś neurotykofobką czy neurotykofilką?

                bulimiczkofobką czy bulimiczkofilką?

                i tak dalej
      • sibeliuss Re: A jeśli to geje? 17.07.11, 16:05
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > Sibeliusie, gejów broniący?

        A jakie znaczenie ma w tej kwestii orientacja seksualna?
        (myślenie nie boli, a dowcip żenujący)
        • maitresse.d.un.francais Re: A jeśli to geje? 17.07.11, 16:10
          sibeliuss napisał:

          > maitresse.d.un.francais napisała:
          >
          > > Sibeliusie, gejów broniący?
          >
          > A jakie znaczenie ma w tej kwestii orientacja seksualna?
          > (myślenie nie boli, a dowcip żenujący)

          Ale to wcale nie jest dowcip!

          Skoro bronisz gejów, a chcesz wyrzucać patologię, to co zrobić z 5% patologicznych gejów?
          • fedorczyk4 Re: A jeśli to geje? 18.07.11, 07:37
            maitresse.d.un.francais napisała:
            >
            > Skoro bronisz gejów, a chcesz wyrzucać patologię, to co zrobić z 5% patologiczn
            > ych gejów?

            Co to za 5%? I skąd masz informacje, że to patologia? Z Radia Maryja?
            Dziękuję za lekcje polszczyzny napewno mi się przyda i szalenie mnie "ubogaci" szkoda, że przy całej inteligencji i elokwencji nie przyszło Ci do głowy, że zapomniałam o cudzysłowie.
            • Gość: Duch Re: A jeśli to geje? IP: 91.216.239.* 18.07.11, 08:45
              O prawidłowej odmianie słowa cudzysłów też zapomniałaś. ;D
              • fedorczyk4 Re: A jeśli to geje? 18.07.11, 21:32
                Gość portalu: Duch napisał(a):

                > O prawidłowej odmianie słowa cudzysłów też zapomniałaś. ;D

                Fakt;-)
              • fedorczyk4 Re: A jeśli to geje? 18.07.11, 22:56
                Gość portalu: Duch napisał(a):

                > O prawidłowej odmianie słowa cudzysłów też zapomniałaś. ;D

                Lekce odrobione przepisałam 10 razy:-))
                odmiana:
                (1.1) lp liczba pojedyncza cudzysł|ów, ~owu, ~owowi, ~ów, ~owem, ~owie, ~owie; lm liczba mnoga ~owy, ~owów, ~owom, ~owy, ~owami, ~owach, ~owy
            • sibeliuss Re: A jeśli to geje? 18.07.11, 09:32
              Zostaw, pan się jak widać przegrzał.
              • maitresse.d.un.francais Re: A jeśli to geje? 18.07.11, 19:28
                sibeliuss napisał:

                > Zostaw, pan się jak widać przegrzał.

                Tak się okazuje tolerancję?
            • maitresse.d.un.francais Re: A jeśli to geje? 18.07.11, 19:27
              fedorczyk4 napisała:

              > maitresse.d.un.francais napisała:
              > >

              > Co to za 5%? I skąd masz informacje, że to patologia?

              Od Sibeliusa, w tym wątku. Skoro w społeczeństwie jest 5% gejów, to W KAŻDYM ŚRODOWISKU jest ich 5%, prawda? Czy może geje rekrutują się tylko spośród wykształconych i zamożnych?

              Nie twierdzę, że geje są patologią, ale że 5% NIEPŁACĄCEJ PATOLOGII, O KTÓREJ PISZE W TYM WĄTKU SIBELIUS, to geje.

              Proste, prawda? A może nie?


              > Dziękuję za lekcje polszczyzny napewno mi się przyda i szalenie mnie "ubogaci"

              Kulą w płot. Od dawna nie chodzę do kościoła, nie oglądam radia i telewizji, prasę czytam lewicowo-liberalną.
              • ritzy 5% to szacunek wielce zanizony - bliski homofobii 18.07.11, 22:20
                Podobno niejaki Biedron twierdzi, ze w spoleczenstwie naszym proporcja osob homoseksualnych moze dochodzic i do 30%. W tym czesc jeszcze sobie tego nie uswiadomila i zyje bądź w niewiedzy, bądź nawet w falszywych zwiazkach z plcia przeciwna. Dlatego nalezy wzmoc edukacje homoseksualna w szkolach, aby mlodziez juz na poczatku swego zycia mogla odkryc w sobie prawdziwa orientacje seksualna.

                Na Forum takie dane (kilkadziesiat procent) pojawiaja sie nader czesto, podawane przez propagandzistow gejowskich.

                Jednak liczba faktycznych gejow na naszej ziemi, miedzy Bugiem i Odra, jest prawdopodobnie nieco nizsza, poniewaz setki tysiecy z nich - jesli nie miliony - wyemigrowaly z powodu okrutnych i brutalnych przesladowan, m.in. do Wielkiej Brytanii.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja