stefanpajonk
21.07.11, 17:06
Zobaczcie to jest tak że:
Budujemy jakieś jajca na patyku bez sensu a nie ma podstawowych spraw w warszawie.
Ktoś będzie majaczył że na zachodzie, idzie się w turystykę, miasto to wielki park rozrywki dla turystów i tubylców, a ceny biletów są dużo droższe.
Pewnie tak ale :
Na zachodzie już mają wszystkie gadżety, miasta są rozwinięte. Nie mają problemu z tym że najpierw kładzie się asfalt, potem rozkopuje, układa rury, potem się nasra i przyklepie i jakoś jest (a nawet jeśli tak jest to jest tak załatwione że jest lepiej niż było ).
Bilety drożeją, a płace co ? Jak ma być podwyżka to chociaż niech nie śmierdzi w tych autobusach, rozumiem że 80% przypadków to problemy natury higieniczno-osobistej współpasażerów ale jednak można by zadbać o to żeby nie zalegał miesięczny bród np. na framugach okien/drzwi.
Budujemy fontanny, muzea w których wieje wiatr (bo bilet rodzinny 20-50zł a i zainteresowanie przeciętne), najwęższe domy świata, to wszystko jest robione na modę zachodnią ale tu nie ma na to popytu.
Popyt jest na metro (które pewnie zbudujemy za 50 lat bo to co teraz jest razem z przyszłą 2 linią metra to raczej marna prowokacja niż metro), na bezpieczne ulice, na budowę bezpłatnych parkingów, autostrad, obwodnic, na autobusy które zabierają odpowiednią liczbę pasażerów a nie stłoczone bydło.
--
Budujemy kolejne ule nie mając pszczół. Na dodatek ule te malujemy w tandetnych krzykliwych kolorach i doklejmy plastikowe ornamenty.