W Godzinę W zawyją syreny. Będzie je słychać?

IP: *.acn.waw.pl 01.08.11, 12:06
Gdzie te burki plujące na Wwa są teraz niech wyjdą protestować chamy na ulicę w tych swoich miastach. Ciekawe jak długo by darli mordę zanim by im ktoś nie przemeblował facjaty :D
    • Gość: miś Re: W Godzinę W zawyją syreny. Będzie je słychać? IP: *.home.aster.pl 01.08.11, 15:52
      nie nie zatrzymam się
    • Gość: x Re: W Godzinę W zawyją syreny. Będzie je słychać? IP: 217.33.154.* 01.08.11, 15:53
      Pierwsze dwa komentarze: jeden chamski, drugi na "nie". Oto Polska...
      • Gość: orient Re: W Godzinę W zawyją syreny. Będzie je słychać? IP: *.ichf.edu.pl 01.08.11, 15:56
        A trzeci malkontencki ;-)
        • jarek.p Re: W Godzinę W zawyją syreny. Będzie je słychać? 01.08.11, 16:19
          Jeden chamski, jeden negujący wszystko i jeden malkontencki. Do kompletu brakuje tylko oszołoma z PiSu, zapiekłego antyklerykała i reklamy jakiegoś idiotobloga typu "zobacz, Dodzie widać majtki!" i będzie jak w domu :)

          A żeby było na temat - zatrzymam się, jesli będą ku temu warunki. Jeśli nie będą - nie zatrzymam się, bo demonstrowanie pamięci za wszelką cenę, nawet kosztem narażania przez to zdrowia i życia współczesnych nie wydaje mi się najlepszym pomysłem.
          Zatrzymam się, żeby oddać cześć tym tysiącom pomordowanych wtedy ludzi, którzy poszli w bój bez broni, bez planów, powodowani jedynie nadzieją. I zrobię to tylko dla nich. Nie dla powstania jako takiego, a zwłaszcza nie dla osób odpowiedzialnych za to, że to powstanie w ogóle doszło do skutku. Te osoby - moim zdaniem powinno się je posadzić przed trybunałem i najnormalniej w świecie sądzić za zbrodnie wojenne.

          J.
    • zalobanarodowa Dziś o godz. 17 zawyją syreny. Zatrzymaj się 01.08.11, 16:04
      A ja się nie zatrzymam, bo jakby nie to bezsensowne powstanie, żylibyśmy dziś w eleganckim, niezniszczonym mieście a nie w tym syfie i architektonicznym rynsztoku.
      Wystarczy spojrzeć na mapę, to "miasto" wygląda jak chluśnięty pijacki paw.
      • zalobanarodowa Re: Dziś o godz. 17 zawyją syreny. Zatrzymaj się 01.08.11, 16:14
        jakby pijak chlusnął pawia (ładniej gramatycznie)
      • Gość: mekong Re: Dziś o godz. 17 zawyją syreny. Zatrzymaj się IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.08.11, 16:16
        nikt ci nie każe, wracaj do siebie.
      • Gość: Mirek Re: Dziś o godz. 17 zawyją syreny. Zatrzymaj się IP: *.jf.intel.com 01.08.11, 16:59
        Niestety, ale to powstanie mialo gleboki sens ktory widac z perspektywy historycznej a twoje twierdzenie o eleganckim i niezniszczonym miescie mija sie w duzym stopniu z prawda. Warszawa juz przed powstaniem miala duza czesc Sordiescia zniszczona po powstaniu w Gettie. Na zdjeciach lotniczych z lata 1944 roku mozna zobaczyc morze ruin z grubsza od dzisiejszego dworca Gdanskiego do Alei Jerozolimskich i od Okopowej do Marszalkowskiej. Sa tam nieliczne wyjatki, jak np. kosciol przy placu Grzybowskim i rejon przy dworcu Glownym, ale reszta to ruiny. I nie miej zludzen ze komuna by budowala eleganckie osiedla gdyby miasto nie bylo zniszczone. Zreszta PKiN postawiono tam gdzie staly domu w dosc dobrym stanie...
        • Gość: Jacek Re: Dziś o godz. 17 zawyją syreny. Zatrzymaj się IP: *.multimo.pl 01.08.11, 17:07
          No dobra, miasto i tak było zniszczone. A co powiesz rodzinom 200 tysięcy zabitych i 500 tysięcy tych, którzy uciekli? Wskaż proszę głęboki sens.
          • Gość: Mirek Re: Dziś o godz. 17 zawyją syreny. Zatrzymaj się IP: *.jf.intel.com 01.08.11, 17:27
            Moj ojciec stracil w czasie okupacji swojego ojca i dwie siostry i nic mu nie musze mowic. On doskonale wie kto byl winny w tej wojnie a kto sie bronil. No ale on to przezyl w przeciwienstwie do wiekszosci krytykow na tym forum
      • Gość: grace Re: Dziś o godz. 17 zawyją syreny. Zatrzymaj się IP: *.dsl.bell.ca 01.08.11, 17:10
        myslalam ze nie ma polglowkow w Polsce, ale sie mylilam, wstyd mi za takich jak ty
        • zalobanarodowa Re: Dziś o godz. 17 zawyją syreny. Zatrzymaj się 01.08.11, 18:22
          Sama jesteś półgłówek. Siedź sobie dalej w tej Kanadzie. Stamtąd nie widać szpetoty stolicy Polski.
    • szymizalogowany czy p. prezydent tez bedzie przebrana za syrene... 01.08.11, 16:19
      i zawyje o 17?
      • Gość: Mirek Re: czy p. prezydent tez bedzie przebrana za syre IP: *.jf.intel.com 01.08.11, 17:00
        A czy zawsze musi byc jakis debil na tym forum ktory zamiesci taki komentarz?
    • Gość: Jacek 63 dni chwały, 200 tysięcy zabitych. Koszt dnia IP: *.multimo.pl 01.08.11, 16:20
      chwały:3174 zabitych. Koszt godziny chwały: 132 zabitych. Miasto zniszczone, pokolenie wybite co do nogi ale "polaczkowata" chwała jest: pokazaliśmy światu.
      Nic nie pokazaliśmy!! Świat olał powstanie a wy zagładę miasta i ludzi przerobiliście na popkulturowe święto, które trzeba celebrować, bo tak wypada.

      Powstanie było totalnym, niepotrzebnym bezsensem, a cenę za nie płacimy do dziś.
      • Gość: a może Re: 63 dni chwały, 200 tysięcy zabitych. Koszt dn IP: 62.29.168.* 01.08.11, 16:24
        Tu nie chodzi o chwałę. Gdyby nie Powstanie, to dzisiaj może byś tu cyrylicą pisał...
      • Gość: tomek Re: 63 dni chwały, 200 tysięcy zabitych. Koszt dn IP: *.aster.pl 01.08.11, 16:45
        Ale chwila moment, to Polacy strzelali do warszawskich cywili? A może w ogóle to Polacy wywołali II wojnę?

        Faktycznie, gdyby nie PW, to nie byłoby mordu na cywilach, ale nie byłoby PW, gdyby nie wojna.
        • Gość: Jacek Re: 63 dni chwały, 200 tysięcy zabitych. Koszt dn IP: *.multimo.pl 01.08.11, 16:52
          De geniusza od rusyfikacji: faktycznie, masz rację. Dzięki temu że miasto zniszczono w ponad 90%, zginęło 200 tysięcy jego mieszkańców a reszta uciekła to rzeczywiście - jeśli tak na to spojrzeć to można uznać, że dzięki temu śmiałemu manewrowi zwanemu również taktyką spalonej ziemi radzieccy najeźdźcy nie mieli kogo rusykikować. Nasi górą.


          Do drugiego geniusza od pseudoironii o polakach i wybuchu II wojny: wojna trwała w prawie całej europie, niemcy zajęli większość stolic i większośc z nich stoi do dziś w kształcie zliżonym do tego sprzed ponad 60 lat. Dzieki temu, że ktoś miał tyle wyobraźni żeby nie wypychać na ulicę kiepsko uzbrojonych dzieciaków z głowami nabitymi teorią, że zacznijmy coś a potem jakoś to będzie.

          Nie było, z nieba nie spłynął marszałek Piłsudzki na białym koniu. Nawet osoba o zerowym pojęciu o strategii wie, że wszczynanie zbrojnej rebelii w środku okupowanego terytorium bez szans na pomoc z zewnątrz to wyrok smierci.

          200 tysiecy ludzi mogło zyć, pracować, tworzyć. Ale tak się nie stało, bo zwycięzyły ambicje kilku osób. poczytaj podręczniki to się dowiesz.

          To nie jest żadna sztuka oddać zycie za kraj. To potrafi każdy głupi. Sztuką jest sprawienie, żeby to wróg oddał zycie za swój kraj...
          • Gość: Warszawiak73 Re: 63 dni chwały, 200 tysięcy zabitych. Koszt dn IP: *.dpd.com.pl 01.08.11, 17:11
            Kolego Jacek, Powstanie tak czy siak by wybuchło ponieważ była to zręczna intryga Stalina(jak i cała wojna światowa dziś to już wiadomo) , radio Moskwa i Kościuszko od maja nawoływało do zbrojnego powstania , w Warszawie przebywał Bierut i Gomułka nawoływali do czynu, nastroje były takie, że ludność Warszawy poszła by w bój czy to z AK czy z czerwonymi,(tak to przedstawiał Jeziorański ) AK nie walcząc narazili by się na zarzuty "sojuszników" pt nie walczycie z faszystami , sami musimy was wyzwalać, to strasznie pokomplikowane było, na zasadzie tak źle i tak nie dobrze nie było dobrego wyjścia z sytuacji, a że stało się jak się stało(co nie oznacza, że to była wina kierownictwa AK , plan burza zakładał pomoc ze wschodu i z zachodu) Stalin cynicznie to rozegrał zresztą nie tylko z nami, w sumie mało miejsca bo trzeba by się cofnąć do paktu Ribbentrop -Mołotow, oszukał Hitlera, Churchilla, Roosevelta nie tylko nas
            to po prostu oddajmy cześć bohaterom, bez dorabiania ideologii



          • Gość: quosoo Re: 63 dni chwały, 200 tysięcy zabitych. Koszt dn IP: 192.193.221.* 01.08.11, 17:13
            "200 tysiecy ludzi mogło zyć, pracować, tworzyć. Ale tak się nie stało, bo zwycięzyły ambicje kilku osób. poczytaj podręczniki to się dowiesz."

            Jasne w Warszawie w 1944-tym roku były do tego idealne warunki, tylko Powstanie przerwało sielankę... Moje podręczniki piszą o łapankach, aresztowaniach, rozstrzeliwaniach i ogólnym gnębieniu mieszkańców miasta, możesz zasugerować jakiś tytuł, który obala mit niemieckiego okupanta i kreśli prawdziwy obraz brata-łaty i mecenasa sztuki?
          • Gość: gość Re: 63 dni chwały, 200 tysięcy zabitych. Koszt dn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.11, 17:19
            Zniszczenie Warszawy nie jest winą Powstania ani Powstańców tylko NIEMCÓW, tak samo jak wyrzynanie mieszkańców Warszawy. Co z tego że inne miasta stoją? co to za przykład????

            Może ty nie wiesz co to znaczy BIERNE CZEKANIE, kiedy zabijają Ci rodzinę, przyjaciół, niszczą Ci dom i kiedy wzbiera w tobie gniew i masz dość stania bezczynnie.

            dla mnie Powstanie to wydarzenie, z którego powinniśmy czerpać siłę, że nie czekamy bezczynnie, nie patrzymy spokojnie ale mamy siłę by działać.

            A miasto i mieszkańców zniszczyli nam Niemcy. i głupotą jest zwalanie odpowiedzialności za to na powstańców.
            • Gość: Jacek Re: 63 dni chwały, 200 tysięcy zabitych. Koszt dn IP: *.multimo.pl 01.08.11, 17:28
              1. wskaż mi inną stolicę europejską zrównaną z ziemią, gdzie większosc mieszkańców zginęło lub uciekło.
              2. Nie wiem, co znaczy bierne czekanie kiedy mordują mi rodzinę i ty też nie wiesz. Ja za to wiem, że czasem lepiej uciec by walczyć nastepnego dnia niż walczyć bez sensu. Śmierć to śmierć, nie ma w tym chwały. Chwała jest życie.
              3. Jeśli potrafisz czerpać siłe z bezsensownej zagłady i zniszczenia to gratuluję. Ja wolę czerpać siłę z sukcesów.
              4. Oczywiście, że miasto i ludzie cierpieli z rąk niemców. Ale można tego było uniknąć nie wszczynając powstania. Oczywiście w tym czasie też ginęli ludzie, ale na pewno nie w tempie ponad tysiąca trzystu dziennie. Wiem, że dla niektórych tutaj to bez różnicy ale dla mnie nie.
              • Gość: Mirek Re: 63 dni chwały, 200 tysięcy zabitych. Koszt dn IP: *.jf.intel.com 01.08.11, 17:40
                Sadzac po twoich komentarzach bylbyc idealnym kolaborantem w czasie okupacji, tylko nie wiadomo czy jakis Niemiec patrzac z pogarda na takiego tchorzliwego Polaka nie poslal by ci kulki na odchodne. Slabymi sie zwykle gardzi i z nimi nie liczy. Okupacja i Powstanie pokazalo ze z Polakami trzeba sie liczyc i ze otwarta okupacja Polski moze drogo kosztowac kazdego kto tego sprobuje. W historii silne narody europejskie pokazywaly ze sa sklonne do ofiar i dzieki temu istnieja, sa silne (nie tylko ekonomicznie) i licza sie z nimi w swiecie. Niemcy ktore sa potega mialy wiele miast zrownanych z ziemia w czasie wojny, a mimo to walczyly do konca, Brytyjczycy gotowi byli poswiecic swoje miasta (nie mowiac o finansach) ale nie ulegli, Francuzi ktorzy splamili sie tchorzostwem w 1940 starali sie to odrobic z nawiazka w 1944, a przeciez w czasie 1. wojny swiatowej poniesli niesamowite straty. Mozemy uronic lze nad smiercia naszych obywateli, ale musimy pamietac ze wolnosc i niepodleglosc czasami wymagaja zaplaty. czasami po to aby nie ponosic ofiar w przyszlosci
                • three-gun-max Re: 63 dni chwały, 200 tysięcy zabitych. Koszt dn 01.08.11, 17:49
                  No taa, zwłaszcza takie Francja czy Czechy wykazały się olbrzymią siłą i wolą walki, mitomanie ;))
                  • Gość: Mirek Re: 63 dni chwały, 200 tysięcy zabitych. Koszt dn IP: *.jf.intel.com 01.08.11, 18:34
                    Historia nie zaczela sie ani nie skonczyla na 2. wojnie swiatowej. Nie jestem mitomanem tylko wiem ile istnien kosztowala Francje 1. wojna swiatowa a czesi swoje koszta poniesli troche wczesniej
                    • three-gun-max Re: 63 dni chwały, 200 tysięcy zabitych. Koszt dn 01.08.11, 18:36
                      To moze zaraz dodziemy do wojen napoleońskich? Fakt jest taki, że Paryż stoi jak stał, a dzięki powstańcom warszawa wygląda dzisiaj jak miasto afrykańskie.
                      • Gość: Mirek Re: 63 dni chwały, 200 tysięcy zabitych. Koszt dn IP: *.jf.intel.com 01.08.11, 18:58
                        Moge tylko powtorzyc to co napisalem wczesniej: historia nie zaczela sie wczoraj ani nie skonczyla dzisiaj. A Paryz mial akurat szczescie byc w innej czesci Europy. Tam powstanie mimo frontu odleglego o ponad 100 kilometrow powiodlo sie.
                        Jesli chodzi o "miasto afrykanskie" to ciekawy jestem do jakiego konkretnie miasta porownujesz Warszawe
                        • three-gun-max Re: 63 dni chwały, 200 tysięcy zabitych. Koszt dn 01.08.11, 21:40
                          To moze zaraz dodziemy do wojen napoleońskich? Fakt jest taki, że Paryż stoi jak stał, a dzięki powstańcom warszawa wygląda dzisiaj jak miasto afrykańskie.
                          • Gość: Mirek Re: 63 dni chwały, 200 tysięcy zabitych. Koszt dn IP: 192.55.55.* 01.08.11, 22:35
                            Faktem jest zes sie zapetlil. Co 3 godziny zamieszczasz ten sam komentarz
                • Gość: Jacek Re: 63 dni chwały, 200 tysięcy zabitych. Koszt dn IP: *.multimo.pl 01.08.11, 18:04
                  Co komu pokazały? Świat nie kojarzy powstania - dla nich symbol zagłady miasta to bombardowanie niemieckiego drezna :)

                  "powstanie pokazało, że otwarta okupacja polski kosztuje" - przypomnij mi proszę, ilu niemców zginęło podczas powstania?

                  Przypomnij mi, jak bardzo liczyliśmy się dla naszych pseudoaliantów z którymi mieliśmy podpisane umowy o pomocy.

                  Przypomnij mi też, jak bardzo liczyliśmy się w powojennym podziale świata. Nie przypominam sobie polskiej strefy okupacyjnej w berlinie.

                  Pomyśl o powyższych pytaniach i powiedz, jak bardzo "pokazalśmy" światu śe trzeba się z nami liczyć.

                  A ludzie, którzy bezsensownie zginęli podczas powstania? Myslisz, że chcieli być "zapłatą za wolnośc i niepodległość" ??


                  Do geniusza śmiejacego się z postawy francji: ich kolaboracja i słabość są równie rozpamiętywane na świecie, jak nasze pseudobohaterstwo w powstaniu. Różnica jest taka, że Paryż stoi, wojenni i powojenni paryżanie mają się dobrze a sama francja jest jakby nie patrzeć mocarstwem :) Nam za wymachiwanie szabelką nikt podium nie przyznał :)
                  • Gość: Mirek Re: 63 dni chwały, 200 tysięcy zabitych. Koszt dn IP: *.jf.intel.com 01.08.11, 18:52
                    > Co komu pokazały? Świat nie kojarzy powstania - dla nich symbol zagłady miasta
                    > to bombardowanie niemieckiego drezna :)
                    Co to jest "swiat"? To nie przecietny czlowiek decyduje o polityce i nas raczej bardziej obchodza sasiedzi niz caly swiat jesli chodzi o zagrozenia
                    > "powstanie pokazało, że otwarta okupacja polski kosztuje" - przypomnij mi prosz
                    > ę, ilu niemców zginęło podczas powstania?
                    To nie tylko chodzi o to czy zginelo w Powstaniu kilka czy kilkanascie tysiecy Niemcow. Wojny nie zawsze sa wygrywane przez tych co poniesli mniejsze straty. Jaki byl twoim zdaniem powod utrzymywania po wojnie przez Sowietow wiecej dywizji NKWD w Polsce niz w okupowanych Niemczech?
                    > Przypomnij mi, jak bardzo liczyliśmy się dla naszych pseudoaliantów z którymi m
                    > ieliśmy podpisane umowy o pomocy.
                    Umowy mielismy podpisane z Francja, ktora po 1940 roku przestala istniec jako niezalezne panstwo i Brytyjczykow zrujnowanych finansowo przez Amerykanow ktorzy zanim przystapili do wojny wyssali wszystkie fundusze jakie mogli z Brytyjczykow. Ani z Sowietami ani z Amerykanami zadnych wiazacych umow nie mielismy
                    > Przypomnij mi też, jak bardzo liczyliśmy się w powojennym podziale świata. Nie
                    > przypominam sobie polskiej strefy okupacyjnej w berlinie.
                    A kto mial mial to okupowac? Sowieckie marionetki w polskich mundurach? Jesli chodzi o aliantow zachodnich to Polacy kontrolowali strefy we Wloszech i w Niemczech, ale nie bylo to oficjalne. Podobnie zreszta jak poczatkowo francuzi, ktorzy nie od razu mieli swoja strefe.
                    > A ludzie, którzy bezsensownie zginęli podczas powstania? Myslisz, że chcieli by
                    > ć "zapłatą za wolnośc i niepodległość" ??
                    Jesli myslisz ze oni zgineli bezsensownie to jestes na tyle mlody ze nie pamietasz okresu komuny i tego jak bardzo komunisci walczyli z pamiecia o Powstaniu. Dla nich to bylo realne zagrozenie, ktore zreszta uksztaltowalo postawe spoleczenstwa na caly okres komunizmu.
                    • Gość: Jacek Re: 63 dni chwały, 200 tysięcy zabitych. Koszt dn IP: *.multimo.pl 01.08.11, 19:16
                      Może i jestem młody ale nie uważam, żeby śmierć tych 200 tysięcy ludzi i zniszczenie miasta posłużyło komukolwiek.

                      Czytam te twoje odpowiedzi i dochodzę do wniosku, że ty też nie wiesz. Prezentujesz typowo polską postawę: w innych krajach świętuje się zwycięstwo i opłakuje porażki i poległych. U nas swiętuje się i zwycięstwo i porażkę, bo przecież polacy nie przegrywają. Nawet jak nie wygrywają fizycznie to są moralnymi zwycięzcami.
                      • Gość: Mirek Re: 63 dni chwały, 200 tysięcy zabitych. Koszt dn IP: *.jf.intel.com 01.08.11, 19:53
                        nie wiem czemu uparcie piszesz o 200 tysiacach, ale wiem ze u nas pamieta sie o ofiarach i to niezaleznie od tego czy byli ofiarami zwycieskimi czy ofiarami porazki. To jest po prostu szacunek dla poleglych.
                        Inna sprawa to lekcja jak plynie z doswiadcen calej tej wojny: jak sie sami nie obronimy to nikt nam nie pomoze, ale nie wszystkich ona dociera. Podobnie jak i to ze trzeba byc silnym politycznie aby byc podmiotem a nie przedmiotem w grze politycznej. Z przegranej tez mozna wyciagnac nauczke.
                    • hajota Re: 63 dni chwały, 200 tysięcy zabitych. Koszt dn 01.08.11, 20:34
                      >jestes na tyle mlody ze nie pamietasz okresu komuny i tego jak bardzo komunisci walczyli z pamiecia o Powstaniu.

                      A ja jestem stara, chodziłam do szkoły podstawowej i liceum za środkowego Gomułki i nie pamiętam, żeby walczono z pamięcią o Powstaniu, przynajmniej w moich szkołach. Przeciwnie, na polskim omawialiśmy wiersze Baczyńskiego i przy tej okazji wiele się mówiło o Powstaniu - z szacunkiem dla jego bohaterów. Pamiętam też programy rocznicowe w radiu i TV. Pamiętam świetny serial "Kolumbowie", który był masowo oglądany. Miałam płytę z piosenkami powstańczymi wydaną przez państwową (czyli "komunistyczną" wg dzisiejszych standardów) firmę. Nie wspomnę już o corocznych mszach w warszawskich kościołach w rocznicę Powstania. Nie pamiętam, czy o 17:00 wyły w Warszawie syreny, ale nie wykluczam, że tak. Może ktoś przypomni.
                      • Gość: Mirek Re: 63 dni chwały, 200 tysięcy zabitych. Koszt dn IP: *.fm.intel.com 01.08.11, 21:06
                        > A ja jestem stara, chodziłam do szkoły podstawowej i liceum za środkowego Gomuł
                        > ki i nie pamiętam, żeby walczono z pamięcią o Powstaniu
                        Czyli w okresie bratania sie Moczara z bylymi AK-owcami. A "Kolumbow" jak pokazali tak pozniej dlugo go nie bylo w TV. Za komuny wszystko mialo swoj cel . Sam serial pokazywal to co tutaj jest tak nagminnie podnoszone czyli beznadzieje i tragizm Powstania, oraz poswiecenie Berlingowcow idacych na odsiecz powstaniu. Jednym slowem zle dowodztwo AK wysylajace ludzi na smierc i poswiecenie zolnierzy LWP pragnacych ulzyc powstaniu. No i jeszcze ta staruszka proszaca aby ja zastrzelic bo nie chce dostac sie w rece Niemcow po kapitulacji. Moja podstawowka nosi imie Gajcego ale to nie znaczy ze o prawdziwym przebiegu powstania i jego przyczynach i skutkach politycznych mozna bylo mowic otwarcie. Otwarcie mozna bylo mowic tylko o ofiarach
                  • wersal-55 Re: 63 dni chwały, 200 tysięcy zabitych. Koszt dn 04.08.11, 16:04
                    Tak dla mnie istotne bylo babardowanie Drezna czy Breslau oraz innych miast na ziemiach zachodnich.To jest oczywiste,alianci mieli was wszystkich gdzies i tak jest do dzis.Podzial zostal dokonany ale polityczny nie prawny,po wojnie powinna byc konferencja pokojowa,obecny stan prawny to fikcja.Trzech ludzi a raczej dwoch popelnilo wiele bledow,czas bledy naprawic. Czy powstanie bylo potrzebne ,oczywiscie jak glupota polska,ktora jest znana.
          • Gość: Mirek Re: 63 dni chwały, 200 tysięcy zabitych. Koszt dn IP: *.jf.intel.com 01.08.11, 17:23
            Nie wiem skad u ciebie wzielo sie te 200 tys. zabitych, bo obecne szacunki sa duzo mniejsze. Pewnie to ladniej wyglada...
            Dzisiaj latwo jest byc prorokiem i pokazac jacy oni byli zli i jak doprowadzili do smierci miasta. Prawda jest taka ze w momencie wybuchu powstania nic nie wskazywalo na to ze sprawy potocza sie w tak tragicznym kierunku. Kto mogl przypuszczac ze Sowieci ktorzy byli na przedmiesciach miasta i dosc szybko posuwali sie naprzod, nagle nie tylko sie zatrzymaja, ale jeszce przerzuca sily na inne kierunki oraz zablokuja wszelka pomoc dla miasta. W koncu doswiadczenia z Wilna, Lwowa i innych terenow pokazywaly ze Sowieci na poczatku wchodzili we wspolprace z Polskim Wojskiem a dopiero pozniej otaczali, aresztowali, rozstrzeliwali i wywozili zolnierzy na wschod. Postawa jaka pokazali w przypadku Warszawy byla pierwsza i jedyna taka postawa. NMo i do tego jeszcze te wezwania do owstania poprzez radio "Kosciuszko" z Moskwy.
            Kto mogl przypuszczac ze Niemcy ktorzy przez kilka tygodni ewakulowali urzedy miejskie i jednostki wojskowe a kolumny maszerujace przez miasto na zachod wygladaly jak obraz rozpaczy i nieszczescia, nagle zmobilizuja swieze sily i rzuca je na front w rejonie miasta. Przeciez ci sami Niemcy w styczniu 1945 roku opuscili miasto prawie bez stawiania oporu.
            Kto mogl przypuszczac ze reakcja na wybuch powstania w stosunku do cywili bedzie taka brutalna a samo miasto po upadku powstania bedzie systematycznie burzone i palone. Bede wdzieczny za przyklady podobnego postepowania Niemcow w stosunku do innych duzych miast.
            Ludnosc cywilna jednoznacznie opowiedziala sie za akcja zbrojna w miescie, a we wspomnieniach ludzi z tamtego okresu widac wyraznie ze Powstanie bylo czyms oczekiwanym i naturalnym i dopiero z biegiem czasu liczba ofiar wsrod ludnosci cywilnej, bombardowania i naloty przy biernej postawie Sowietow, ktorzy choc panowali w powietrzu to przez pierwszy miesiac nad Warszawa sie nie pokazywali, ktorych najpierw bylo slychac za Wisla a potem tez i widac doprowadzily niektorych do rozgoryczenia i zwatpienia. Powstanie bylo tym co uksztaltowalo stosunek spoleczenstwa do komunistow i "przyjaciol" ze wschodu i wywarlo olbrzymie pietno na okresie powojennym i przyczynilo sie do upadku komunizmu. Mozna tylko spekulowac ze dzieki Powstaniu nie bylo w Polsce powtorki z Wegier '56 roku czy Czechoslowacji '68. Ciekawe ile bylo by ofiar w stanie Wojennym jesli Uklad Warszawski wszedlby do Polski? Tak sie na szczescie nie stalo i moze dlatego wlasnie ze Polacy w powstaniu pokazali ze umieja walczyc i ginac. Tego oczywiscie nie wiemy, ale byl jakis powod dlaczego w Polsce nie bylo powtorki z innych krajow bloku sowieckiego a to jest jedyne wytlumaczenie jakie mi sie nasuwa.
      • Gość: fakty tak bliżej prawdy to ok 130 tys. cywilów i IP: *.dynamic.chello.pl 01.08.11, 17:12
        kilkanaście tysięcy powstańców
        • Gość: quosoo Re: tak bliżej prawdy to ok 130 tys. cywilów i IP: 192.193.221.* 01.08.11, 17:16
          > kilkanaście tysięcy powstańców

          kilkanaście tysięcy żołnierzy. Ale Powstańcami była właśnie głównie ludność cywilna. Oczywiście, że zginęło wiele osób, których udział w tym wydarzeniu był mimowolny, ale przedstawiona przez Ciebie arytmetyka dowodzi braku znajomości tematu...
    • three-gun-max Jak ja lubie tą godzinę W, X czy jak jej tam 01.08.11, 17:37
      Frajerzy się zatrzymali a ja sruuu obok korka i jestem w domu 20 min wcześniej :))
      • Gość: Mirek Re: Jak ja lubie tą godzinę W, X czy jak jej tam IP: *.jf.intel.com 01.08.11, 17:41
        > Frajerzy się zatrzymali a ja sruuu obok korka i jestem w domu 20 min wcześniej
        > :))
        Prostak!
        • three-gun-max Re: Jak ja lubie tą godzinę W, X czy jak jej tam 01.08.11, 17:52
          Ty w tym Intelu lepiej leć wypalać kolejne wafle w piecu bo zaraz przyjdzie druga zmiana i wygryzą cie Chińczycy :))
          • Gość: Mirek Re: Jak ja lubie tą godzinę W, X czy jak jej tam IP: *.jf.intel.com 01.08.11, 19:01
            To akurat nie grozi, a w Intelu nie tylko robi sie polprzewodniki, ale duzo wiecej rzeczy.
            • three-gun-max Re: Jak ja lubie tą godzinę W, X czy jak jej tam 01.08.11, 21:41
              No tak, garnki na stołówce ktoś musi umyć.
              • Gość: Mirek Re: Jak ja lubie tą godzinę W, X czy jak jej tam IP: 192.55.55.* 01.08.11, 22:36
                Nie tylko, czasami jak sie ma szczescie to i kubek do umycia sie znajdzie
      • Gość: tomek Re: Jak ja lubie tą godzinę W, X czy jak jej tam IP: *.aster.pl 01.08.11, 18:52
        Ale powiedz, jak to zrobiłeś, skoro wszyscy stali - chodnikiem?
    • Gość: warszawiak byłem, stanołem, uczciłem ale NIC to nie zmieni IP: *.stat.gov.pl 01.08.11, 17:38
      nie wróci im życia nie zmieni nic w polakach. a cała akcja czczenia ich pamięci to tylko wywalanie pieniędzy w błoto. Każdy sam powinien pamiętać i uczcić, jeśli ma taką potrzebę.
      • Gość: Mirek Re: byłem, stanołem, uczciłem ale NIC to nie zmie IP: *.jf.intel.com 01.08.11, 17:43
        Narod ktory straci pamiec historyczna przestaje istniec. Przez lata w Warszawie pamietano o Powstaniu i przez lata komunisci walczyli z pamiecia o nim. Zgadnij dlaczego?
        • three-gun-max Re: byłem, stanołem, uczciłem ale NIC to nie zmie 01.08.11, 17:53
          Bo nawet oni nie byli na tyle głupi, żeby przyszło im do głowy świętować otrzymanie wpier...olu?
          • Gość: Mirek Re: byłem, stanołem, uczciłem ale NIC to nie zmie IP: *.jf.intel.com 01.08.11, 19:38
            > Bo nawet oni nie byli na tyle głupi, żeby przyszło im do głowy świętować otrzym
            > anie wpier...olu?
            Bo prawda o Powstaniu ukazywala "przyjazn" polsko-radziecka w zupelnie innym swietle
            • three-gun-max Re: byłem, stanołem, uczciłem ale NIC to nie zmie 01.08.11, 21:40
              Bo nawet oni nie byli na tyle głupi, żeby przyszło im do głowy świętować otrzymanie wpier...olu?
              • Gość: Mirek Re: byłem, stanołem, uczciłem ale NIC to nie zmie IP: 192.55.55.* 01.08.11, 22:38
                Tym razem widze ze zajelo ci 4 godziny aby ponownie zamiescic ten sam komentarz. Widac brak argumentow i stare trzeba odkurzac...
                • Gość: inte60 Re: byłem, stanołem, uczciłem ale NIC to nie zmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.11, 23:15
                  Mirku kochany,

                  na nic się za odpisywanie temu typowi; nie nauczysz patriotyzmu 3guna, bo nie da rady. Ja już sobie wyobrażam jak on wygląda... Stanąłeś w szranki z kimś, kto ma siano w czerepie. Tacy nie szli do boju o Polskę i taki nie pójdzie nigdy.


                  Dziękuję Ci za wyjaśnianie narodowi, jak to było, w imieniu "Steni", która siedziała na nasłuchu nocnym u Bora Komorowskiego i odbierała radio Polaków z Moskwy "Kościuszko" - oni nawoływali do wzięcia za broń. I rzeczywiście, byli tuż tuż, miało dojść do połączenia sil. I jak stanęli pod drugiej stronie Wisly - tak stali PÓŁ ROKU, do stycznia 1945.
                  Steni już nie ma na świecie, wiec w Jej imieniu zabieram glos.
                  CHWAŁA WAM CHŁOPCY I DZIEWCZYNY, WIECZNA PAMIĘĆ O WASZEJ KRWI.
                  • Gość: Mirek Re: byłem, stanołem, uczciłem ale NIC to nie zmie IP: 192.55.55.* 02.08.11, 00:21
                    Dzieki za dobre swoje. Dobrze wiedziec ze nie jestem osamotniony w swoich pogladach. A swoja droga z roku na rok, im wiecej czasu mija od Powstania tym liczba ludzi realnie patrzacych na tamte sprawy jest coraz mniejsza. Duzo latwiej jest poznawac historie poprzez filmy i wlasne wyobrazenia, bez porownania trudniej czytajac wspomnienia ludzi ktorzy to przezyli, nie mowiac o bezposrednim stykaniu sie z nimi i wysluchaniu ich relacji i opinii. Ja mialem to szczescie spotkac kilku z tych wspanialych ludzi i zapoznac sie z tym co sie wtedy dzialo niejako u zrodla i kilku z tych spotkan nigdy nie zapomne
                    • Gość: Adam Re: byłem, stanołem, uczciłem ale NIC to nie zmie IP: *.centertel.pl 02.08.11, 07:09
                      Nie martw się chłopie, nie jesteś osamotniony, tylko wielu nie chce się brać udziału w tych bezsensownych przepychankach słownych z niektórymi forumowiczami.

                      Takim osobom jak Jacek i tak nie przetłumaczysz, a z typami 3gun, czy jak mu tam w ogóle nie warto wdawać się w dyskusję, facet może dorosły, ale mentalnie to chłopiec w krótkich majteczkach.

                      Mam pytanie do Jacka i innych oponentów Powstania:
                      Powstanie nie wybucha, co by się stało z miastem, z ludnością, jakie macie gwarancje, że Niemcy i tak by tego miasta nie zburzyli, a ludności cywilnej nie wymordowali?
                      Co by było po wkroczeniu Rosjan do Warszawy, ilu osób z tego kwiatu inteligencji polskiej przeżyłoby rządy sowietów, jakie mieli gwarancje, że jeżeli nie zostaną zabici od razu, to nie zgniją gdzieś w gułagach.
                      Przecież dla sowietów ci ludzie stanowili realne zagrożenie ich władzy, przecież w 90% te elity to zdecydowani antykomuniści, czy uważacie, że sowieci pozwoliliby im ot tak sobie funkcjonować w społeczeństwie?



                      • Gość: Mirek Re: byłem, stanołem, uczciłem ale NIC to nie zmie IP: *.jf.intel.com 02.08.11, 16:03
                        Nie martwie sie, ale z jednej strony wkurza mnie fakt powtarzania bredni ktore nijak nie pasuja do tamtych dni i tamtej sytuacji, a z drugiej jednak strony ciesze sie ze dzisiaj mlodzi ludzie nie musza przezywac dylematow jakie przezywaly poprzednie pokolenia.
                        A co twojego pytania, to przeciez historia pokazala jak sowieci traktowali przedstawicieli polskiego rzadu urzadzajac im proces w Moskwie o m.in. zdrade Zwiazku Sowieckiego. Jesli wierzyc Berlingowi i innym Stalin dlugo wachal sie czy Polska ma miec namiastke niepodleglosci czy tez zostac kolejna republika. Zreszta goracym oredownikiem przylaczenia Polski do Zwiazku Sowieckiego byla czolowa postac tzw. "Zwiazku Patriotow Polskich" Wanda Wasilewska. To polska krew przelana w wielu miejscach zmienila nastawienie Stalina do kwestii niepodleglosci Polski i o tym tez trzeba pamietac krytykujac Panstwo Podziemne.
                        No ale ci krytycy Powstania najwyrazniej nie chca o tym wiedziec
                      • wersal-55 Re: byłem, stanołem, uczciłem ale NIC to nie zmie 04.08.11, 20:13
                        Panie Adamie ,posty sa pisane przez ludzi ,ba oni znaja temat,to nie chlopcy w krotkich majteczkach,przez pana przemawia nienawisc,kazdy ma swoje zdanie i nalezy je szanowac.Pyta pan ,powstania niema co by zrobili niemcy,rosjanie,nikt nie odpowie bo to jest niemozliwe.Bledy polityczne oraz mozliwosci czysto wojskowe przerosly powstancow,obecnosc niemcow w miescie a rosjan na przedpolach miasta,powstanie niemozliwe,szkoda tylko ludzi.Ale na wasza polska glupote niema rady,slowianska przypadlosc.
                        • Gość: Adam Re: byłem, stanołem, uczciłem ale NIC to nie zmie IP: *.centertel.pl 04.08.11, 21:49
                          a na bardziej zrozumiały język może to Pan przetłumaczyć, bo niewiele z tego zrozumiałem, w którym miejscu przemawia przeze mnie nienawiść?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja