Gość: gra
IP: *.adsl.inetia.pl
18.08.11, 15:06
A na całej Białołęce zajęcia są tylko na basenie i w Parku Picassa. Co mają zrobić dzieci i młodzież ze wscodniej Białołeki (dla wyjaśnienia to taki duuuuuuuuży obszar pomiedzy Płochocińską i Markami)? Z pólnocnej części tego obszaru to nawet nie bardzo jest jak dojechać do oferowanych gdzie indziej atrakcji dla dzieciaków. Jeden autobus jeździ na Dworzec Wschodni a drugi na Żerań - każdy tak mniej więcej co pół godziny (?). Nie ma tam nawet placu zabaw z prawdziwego zdarzenia, biblioteki, kina - żal patrzeć na snująca się popołudniami młodzież.