maxym74
08.09.11, 20:06
Zaczepiła mnie w Galmoku młoda cizia z pytaniem, czy nie mam paru złotych. Mówię, że nie, a ta dalej, czy bym jej nie kupił czegoś. Normalnie fundnął bym kopa, ale była naprawdę ładna, jak na wiek młodo-licealny, więc postanowiłem kontynuować tę interesującą rozmowę, zadając pytanie "czy kupić ci bułkę albo chlebek?", sądząc, że swołoczy na żywność nie stać. No i w ten sposób zaczęła się dyskusja przygaszać, bo "lasencja" liczyła chyba na większe zakupy sponsorowane w sklepach z odzieżą.
Czym ta rozmowa się mogła skończyć - jakie są obecne stawki na takie galerianki? Prostytutki mają nie lada konkurencję, bo galerianki robią to "po cywilnemu" i wchodzą na tereny, gdzie typowo wyglądającą, starszą prostytutkę, przegnałby jakiś ochraniacz centrum handlowego. A i ceny pewnie niższe.