Problem wandali czy wymiaru ewentualnych kar?

29.09.11, 10:57
Ponad milion złotych musieli już wydać w tym roku warszawscy przewoźnicy na pokrycie strat powstałych w wyniku działalności wandali.
www.zyciewarszawy.pl/artykul/12,634008_Wyrywaja--niszcza-i-maluja.html
Wandale zawsze byli, są i będą. Rozmiar zniszczeń to często efekt poczucia bezkarności i egzekwowania kar. Kiedyś zgłosiłem straży miejskiej, że młodzi ludzie demolują przystanek. Poprzez znajomego w straży dowiedziałem sie, że sprawę potraktowano jako szkodliwość czynu i umorzono ze względu na "nieściągalność" kary. W ramach odreagowania zapewne Ci gnoje zniszczyli jeszcze kilka ławek i wiat.
    • balcerek_jozef Re: Problem wandali czy wymiaru ewentualnych kar? 29.09.11, 14:27
      Zgadzam się z Tobą.
      • Gość: Duch Re: Problem wandali czy wymiaru ewentualnych kar? IP: *.dynamic.chello.pl 29.09.11, 21:55
        A ja zgadzam się i z Tobą i z Sibeliussem. Fajnie, nie?
    • karol_jan Re: Problem wandali czy wymiaru ewentualnych kar? 29.09.11, 22:55
      A to nie jest tak, że jeśli te szkody nie były znaczne to po prostu uznano to za wykorczenie i dostali mandat? Czy zupełnie rozeszło się po kościach?

      natomiast nic nie wiem o umarzaniu ze względu na nieściągalność kar. Wiem, że sie kary wystawia (np. mandat jesli wykorczenie) i po prostu potem nie ma jak ściąnąć. No to powinnien byc przymus odpracowania, a jesli nie to areszt.

      W każdym razie jakbym widział, że demolują przystanek to raczej na policje bym dzwonił, a nie straż.
      • maitresse.d.un.francais Re: Problem wandali czy wymiaru ewentualnych kar? 29.09.11, 23:41
        No to powinnien byc przymus odpracowania

        A ja się zgadzam z Karolem Janem.
      • sibeliuss Re: Problem wandali czy wymiaru ewentualnych kar? 30.09.11, 10:12
        karol_jan napisał:

        > A to nie jest tak, że jeśli te szkody nie były znaczne to po prostu uznano to z
        > a wykorczenie i dostali mandat? Czy zupełnie rozeszło się po kościach?

        Mandat to dostaniesz za przebieganie przez jezdnię.
        Złodziejowi też dasz mandat, bo co z tego że wyrwał torebkę skoro go złapano?
        • karol_jan Re: Problem wandali czy wymiaru ewentualnych kar? 30.09.11, 11:30
          Bądźmy precyzyjni.

          Wyrwanie torebki jest rozbojem i jest zawsze przestępstwem.

          Natomiast kradzież czy dewastacja (jak w temacie) jest uzależniona od wartości szkody.
          Kradzież lub dewastacja ze szkodą ponieżej 250 zł jest wykroczeniem. Czyli za wykorczenie można wystawić mandat. Czyli defakto złodziejowi (bo ten co kradnie w potocznym ujęciu jest złodziejem) też można wystawić mandat jeśli ukradł mniej niż 250 zł.
    • jhbsk Re: Problem wandali czy wymiaru ewentualnych kar? 30.09.11, 09:25
      No właśnie. Kary niestety są „ewentualne" i ta hołota ma poczucie kompletnej bezkarności. Straż miejska ma to wszystko gdzieś, bo przecież nie będą się narażać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja