Dodaj do ulubionych

Szczyt korków w Warszawie. Dziś dzień drugi

IP: *.play-internet.pl 30.09.11, 07:10
to czemu juz od 5.30rano jezdzili jak dzicy na sygnale po zwirki i wigury, nie wydaje mi sie zeby to mialo jakiekolwiek wytlumaczenie, korkow o tej porze nie ma, mozna wlaczyc sobie sygnalizacje swietlna ale po cholere wyc i ludzi budzic
Obserwuj wątek
    • dorsai68 Re: Szczyt korków w Warszawie. Dziś dzień drugi 30.09.11, 08:18
      Gość portalu: gosc napisał(a):

      > to czemu juz od 5.30rano jezdzili jak dzicy na sygnale po zwirki i wigury, nie
      > wydaje mi sie zeby to mialo jakiekolwiek wytlumaczenie, korkow o tej porze nie
      > ma, mozna wlaczyc sobie sygnalizacje swietlna ale po cholere wyc i ludzi budzic

      Bo takie popieprzone przepisy mamy.
      Pojazd uprzywilejowany musi jednocześnie wysyłać niebieskie sygnały błyskowe i modulowany sygnał dźwiękowy oraz mieć włączone światła mijania lub drogowe.
      • asperamanka Re: Szczyt korków w Warszawie. Dziś dzień drugi 30.09.11, 09:28
        Jeśli władze państwa w swej genialności ciągle chcą łupić Warszawę i Mazowsze "janosikowym" na utrzymanie tabunów urzędników w różnych Zadoopiach Modrych, to władze miasta powinny wystawiać rachunek za każdą minute zamknięcia jakiejś ulicy lub skrzyżowania w związku z wizytą jakiegoś kacyka plemiennego z Mołdawii czy innej Francji. Powiedzmy jakieś 2 miliony złotych za minutę za 100 metrów ulicy. A jak nie, to niech stoją w korkach, i wysyłamy Straż Wiejską żeby zatrzymywała te kolumny i wlepiała mandaty, bo póki co, to chyba mamy przepis że pojazd uprzywilejowany to taki, który uczestniczy w ratowaniu życia lub zdrowia lub mienia w znacznym rozmiarze, i żaden inny. To samo zresztą powinno dotyczyć naszych kochanych polityków, rozbijających sie po mieście w kolumach na sygnale. Howgh.
    • jarek.p Czy w innych krajach tez wyprawiają takie cyrki? 30.09.11, 10:36
      Pytałem wczoraj, dziś spytam po raz drugi:

      Czy w stolicy jakiegokolwiek innego europejskiego kraju też jest możliwy taki cyrk, że paraliżuje się pół miasta w godzinach komunikacyjnego szczytu tylko dlatego, że akurat przyjechała banda darmozjadów obradować po raz pincetny i ustalać co zrobić, żeby im , darmozjadom żyło się jeszcze lepiej, a resztę motłochu udało się przekonać, że co prawda muszą zacisnąć pasa jeszcze mocniej, ale to dla ich dobra i że kiedyś w końcu będzie dobrze?

      Naprawdę nie da się tej bandy przewieźć bez paraliżowania miasta? Po prostu w kolumnie uprzywilejowanych samochodów, bez zatrzymywania ruchu? No jechaliby z 10 minut dłużej, taka strraszna tragedia by była? Garniturki by się pogniotły bardziej?

      J.
    • Gość: Klema Re: Szczyt korków w Warszawie. Dziś dzień drugi IP: *.warszawa.vectranet.pl 30.09.11, 15:23
      Korki w Warszawie potrafią człowieka wykończyć! Do pracy jadę na Pragę z Bemowa ok 45 minut a wracam już ok 1,5 godziny! W godzinach szczytu niektóre ulice są po prostu nieprzejezdne! Od października zaczynam uczelnię i chociaż tutaj będę miała lepszy dojazd, almamer mam na Wolskiej i tylko 10 minut autobusem. Chociaż w weekendy ( bo studia zaoczne) nie będę musiała stać w korkach. A jak w październiku dopisze pogoda to i na piechotę można chodzić bo co by nie mówić, Warszawa jest naprawdę urokliwym miastem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka