Ścieżka kuriozum: z 80-metrową dziurą. Bo jest ...

IP: *.dynamic.chello.pl 02.11.11, 13:30
No fakt nalawiruje sie biedny rowerzysta co niemiara. Żywego ducha zazwyczaj tam nie ma. A gdzie niby miał być ten parking ? Na ulicy pewnie wg autora artykułu było by lepiej. Jaki jest problem pojechać kilka metrów chodnikiem (no fakt kolorek nie ten). Ludziom się w du... przewraca.
    • gzeju Ścieżka kuriozum: z 80-metrową dziurą. Bo jest ... 02.11.11, 13:41
      Ogólnie syf, chociaż ja tam nie jeżdżę. Takich miejsc jest pewnie z kilkadziesiąt w Warszawie, widziałem chyba kilka gorszych, bo będących realną przeszkodą. Tu "jedynie" nie da się jechać dalej przepisowo :)



      • Gość: xmen Re: Ścieżka kuriozum: z 80-metrową dziurą. Bo jes IP: *.dynamic.chello.pl 02.11.11, 14:42
        Fajnie by było gdyby jeszcze znalazła się informacja kto podpisywał projekt tej ścieżki i przeznaczył na to kasę. Wygląda to okropnie i najlepiej, jakby po prostu to nigdy nie powstało. Może i lepiej wygląda w statystykach, bo można dorysować kolejną kolorową kreskę na mapie rowerowych ścieżek Warszawy, ale szkoda moich pieniędzy na to. Chciałbym mieć pracę w której nie musiałbym się nigdy przejmować konsekwencjami i nie być rozliczanym z tego jak rozporządzam cudzymi pieniędzmi...
    • Gość: row. Ścieżka kuriozum: z 80-metrową dziurą. Bo jest ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.11, 15:58
      Kurcze... dla Ciebie może nie być problemem zjechanie i wjechanie na 20 cm. krawężnik... ale nie dla wszystkich, gwarantuję, że wycieczka rowerowa z dzieckiem na swoim rowerku lub w foteliku nie należy do przyjemnych... a gdyby zabrakło fragmentu chodnika??? też nie stanowi to problemu??
    • Gość: rowers Ale byś mordę darł gdyby jakąś jezdnie IP: *.acn.waw.pl 02.11.11, 17:50
      tak "zaprojektowano".I może tego właśnie trzeba,żeby przyrośnięci dupami do siedzeń blachosmrodziarze zrozumieli że drogi rowerowe powinny być tak samo logicznie prowadzone jak jezdnie,bo w przeciwnym razie są tylko bublami z których żaden rowerzysta nie będzie korzystał.
      • Gość: SAMOCHODZIERS Re: Ale byś mordę darł gdyby jakąś jezdnie IP: *.acn.waw.pl 02.11.11, 18:04
        bublami z których żad
        > en rowerzysta nie będzie korzystał.
        wam ,"rowerosm",to w koncu policja powinna sie ostro za dupe wziac
        to be,tamto be,a to sciezka nierowna,a to objazd na najkrotszej drodze
        kogo to kuzwa obchodzi,przepisy sa po to,zeby byly przestrzegane
        bez wgzgledu na stan umyslu tego,kto tych przepisow powinien przestrzegac
        a jesli chce sie ich nie przestrzegac,to na wlasna odpowiedzialnosc-tak jak to jest w przypadku kierowcow
        • romanbrydzysta [...] 03.11.11, 00:00
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Haters Gonna Hate Re: Dość terroryzmu rowero-nazistów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.11, 18:16
            3 razy w życiu byłem w Warszawie i moje dotychczasowe wrażenia z pobytu w niej skłoniłoby mnie raczej do napisania tego listu jednak zmieniając rowerzystów na kierowców. Chyba tylko miasta rosyjskie są w takim samym stopniu styranizowane samochodami i dzikim parkowaniem.
        • Gość: wuj "Przepisy sa po to,żeby były przestrzegane"??? IP: *.dynamic.mm.pl 06.11.11, 13:40
          I samochodziarz tak pisze?Weź mnie gościu,nie rozśmieszaj.Ograniczenie do 50km na godzinę w mieście przestrzegasz?Parkujesz zawsze prawidłowo,nawet "na chwilkę"?Nie wymuszasz pierwszeństwa na pieszych?Kurwa,jeszcze jeden pie...ny,samochodowy hipokryta!Przepisy sa dobre,byle dla innych!
    • Gość: xxx Ścieżka kuriozum: z 80-metrową dziurą. Bo jest ... IP: *.wincor-nixdorf.com 03.11.11, 09:34
      Ta ścieżka jest faktycznie niebezpieczna. Jest nachylona pod kątem i oddzielona od chodnika lekkim progiem. Próba wjechania na ścieżkę po ominięciu przerwy bywa niebezpieczna. W dodatku tam, gdzie ścieżka się urywa uliczka jest obstawiona słupkami (co by samochody nie parkowały). Tak więc trzeba sporo polawirować, żeby zjechać na chodnik. Przy przystanku jest nie lepiej, sporo pieszych chodzi po ścieżce, albo stoi sobie z zakupami. Generalnie masakra. Jedno z niewielu miejsc w Warszawie, gdzie jadąc poważnie zaliczyłam glebę.
      • Gość: dorala Re: Ścieżka kuriozum: z 80-metrową dziurą. Bo jes IP: *.acn.waw.pl 24.11.11, 08:45
        Wszystko potwierdzam. Mieszkam przy Makolągwy i w sezonie często tamtędy jeżdżę rowerem. Nauczyłam się już w miarę bezpiecznie poruszać, ale trzeba bardzo uważać. Najważniejsze jest jednak to, że budynki blokujące budowę ścieżki powstały niezgodnie z pierwotnymi planami. Szczególnie Zamek Imieliński (ten żółty) ma za duże gabaryty jak na rozmiar działki. Budynek został wybudowany zbyt blisko granicy działki, co na kilka lat wstrzymywało budowę wjazdu w ulicę Makolągwy. Udało się to po licznych kłótniach, protestach i in. Ktoś w Urzędzie Dzielnicy pozwolił na taką sytuację, wydał pozwolenie na użytkowanie tych budynków i nie poniósł za to żadnych konsekwencji. A teraz nie wiadomo jak rozwiązać problem ścieżki.
    • Gość: RJW Ścieżka kuriozum: z 80-metrową dziurą. Bo jest ... IP: *.adsl.inetia.pl 03.11.11, 17:42
      A czy ta ścieżka tam jest w ogóle potrzebna? Pusto tam.
      • Gość: 4g63 Re: Ścieżka kuriozum: z 80-metrową dziurą. Bo jes IP: 217.153.61.* 24.11.11, 09:56
        rzyg!!!.. dziwisz się że pusto? bo ja nie
    • wutang4eva Ścieżka kuriozum: z 80-metrową dziurą. Bo jest ... 03.11.11, 18:36
      Straszna historia. Mialem podobne przygody. Jade sobie samochodem ul. Ordona chcac dojechac na Ochote. Ale okazuje sie, ze na mojej drodze stoja tory kolejowe!! Podobnie jechalem sobie Woronicza i chcialem dostac sie do 1 Sierpnia. Zgadnijcie co stanelo na mojej drodze. Ozcywiscie tory kolejowe !! Musialem zawracac i lawirowac naokolo zeby dostac sie do celu. To dopiero skandal ! Nalezy przeniesc gdzie indziej tory, abym mogl jezdzic tak jak mam ochote.
      • bosman_maly Re: Ścieżka kuriozum: z 80-metrową dziurą. Bo jes 04.11.11, 09:30
        Noo, tak się robi już w tym kraju. Biadolą kierowcy na korki to im wszędzie estakady i drogi budują.
    • Gość: m. No bo przecież rowerzyści to takie biedne ofermy IP: 31.61.110.* 04.11.11, 09:44
      Jak zakręt za ostry to sobie nie poradzą, kostka na ścieżce to takie opory ruchu, że w ogóle pedałować nie idzie, krawężnik 5 cm to katastrofa.
      • Gość: xxx Re: No bo przecież rowerzyści to takie biedne ofe IP: *.wincor-nixdorf.com 04.11.11, 10:29
        chyba nigdy nie jeździłeś/aś na rowerze. Kostka Bauma jest niebezpieczna nie dlatego, że są opory a właśnie dlatego, że ich nie ma. Po prostu jest pieruńsko śliska a po deszczu lub z niewielką ilością piasku po prostu niebezpieczna. Zły kąt nachylenia podczas wjazdu (i nie daj Boże masz rower obciążony fotelikiem z dzieckiem albo zakupami) czy zwykłe hamowanie kończy się po prostu poślizgiem i zwałą. I nie ważne czy zasuwasz czy jedziesz powoli. Na asfalcie czy nawet zwykłych płytach chodnikowych nie ma takich problemów. Nawet jazda po ubitym piachu jest lepsza i bezpieczniejsza.
        • Gość: m. Re: No bo przecież rowerzyści to takie biedne ofe IP: 31.61.111.* 04.11.11, 19:31
          > Na asfalcie czy nawet zw
          > ykłych płytach chodnikowych nie ma takich problemów.
          No chyba nie wiesz co mówisz. Piasek na asfalcie to poślizg jeszcze "lepszy" niż na kostce.
        • Gość: 4g63 Re: No bo przecież rowerzyści to takie biedne ofe IP: 217.153.61.* 24.11.11, 10:00
          ta kostka jest zła ponieważ przez wywołane drgania w rowerze powoduje choroby, właśnie dlatego między innymi niemcy pozbyli się kostki sprzedając ją debilom z polski, poza zdrowotnymi aspektami są jeszcze - ogromna niewygoda powodowana oporami, ciągłe telepanie, niemożliwość jazdy rowerów z wąskimi oponami, wpadanie w szczeliny pomiędzy kostką grożące wywrotką itp... jedyna zaleta kostki to wchłanianie wody, ale akurat w deszcz prawie nikt nie jeździ na rowerze więc to taka naciągana zaleta
Inne wątki na temat:
Pełna wersja