tisi1 Re: Paraliż miasta: główne arterie zamknięte. Co 15.11.11, 20:11 a propos kpt. Wrony, to skąd wiesz kogo miał za plecami? Czytałeś plotki w rosyjskiej prasie, czy raport jakiś? Powtarzasz dawno już zbadane i zdezawuowane fałszerstwa Rosjan, wiesz? Odłóż play station i piffko, albo lepiej zmień dilera... Odpowiedz Link Zgłoś
jozef.ok Paraliż miasta: główne arterie zamknięte. Co je... 15.11.11, 20:19 bufetowej POdziękujemy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wierzbno Re: Paraliż miasta: główne arterie zamknięte. Co IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.11, 23:20 W przeciwieństwie do jednego z prezydentów, modernizuje infrastrukturę miasta a nie funduje nam kolejne muzeum np. te na Grzybowskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wku...ony Paraliż miasta: główne arterie zamknięte. Co je... IP: *.directvps.nl 15.11.11, 20:26 ku...e zależy aby ludzie wyszli na ulice Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alka Prawnicy... IP: *.dynamic.chello.pl 15.11.11, 20:37 Jeśli są na tym forum prawnicy, to może zbadają kwestię społecznej inicjatywy, która mogłaby wpłynąć na działania władz miasta, by były mniej uciążliwe dla mieszkańców, bez względu na propagandowe oczekiwania ekipy rządzącej. Jakieś petycje, referendum, czy inna społeczna kacja, która doprowadziłaby do zmiany na stanowisku inżyniera ruchu, albo coś w tym stylu (?) Odpowiedz Link Zgłoś
addys25 Ludzie! trochę optymizmu 15.11.11, 20:41 Być może to banał, ale chyba faktycznie większość Polaków bez wizji męczeństwa nie może żyć. Kiedy przez długie lata w Polsce nie były prowadzone właściwie żadne prace nad poprawą ogólnie pojmowanej infrastruktury, wtedy większość ubolewała, że tak być nie może, że to trzeba zmienić. No dobrze...teraz prace rozpoczęte i nadal źle. Mnie również te korki wykańczają, ale jak już te nieszczęsne prace się skończą to na pewno będzie lepiej. Takie nastawienie jest najrozsądniejsze... i najzdrowsze:) Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Ludzie! trochę optymizmu 16.11.11, 14:33 addys25 napisał: > jak już te nieszczęsne prace się skończą to na pewno będzie lepiej. Skad ta pewnosc? Jak prace sie skoncza i miasto je przezyje, to w ratuszu owladnietym ekomaniakami (rowniez i ekobaranami) zablysnie pewnie mysl, ze mozna jeszcxze pare mostow przerobic na wygodne, szerokie aleje dla braku autobusow, bo jak widac na przykladzie Mostu Slasko-Dabrowskiego pomysl sprawdza sie wysmienicie :P. Poza tym jak stanie Most Polnocny maja zamknac Most Torunski. I most Lazienkowski sie sypie... No i trzeba nadrabiac dziesieciolecia zaniedban wynikajacych z tego, ze Stalin uznal Warszawe za miasto frontowe czego skutkiem jest to, ze nie ma ulic tranzytowych i obwodnic - wrog nie mogl miec za latwo w czasie marszu na Moskwe, a kto by sie tam przejmowal Warszawiakami nie mogacymi po ludzku przejechac z jednej dzielnicy do drugiej. A przeciez w Warszawie "sie nie da" budowac drogi w srodku niczego nie zamykajac przy okazji polowy miasta. No bo skoro pol miast zamyka sie budujac pod miastem... :P Czekaja nas raczej cale lata poglebiajacego sie paralizu komunikacyjnego i (oby tylko) stagnacji. Odpowiedz Link Zgłoś
addys25 Re: Ludzie! trochę optymizmu 16.11.11, 20:05 Z tego można wywnioskować, że wina współcześnie rządzących i budujących jest bezpośrednio powiązana z tym, że "ojczulek Stalin" kreślił takie, a nie inne plany podboju Europy i świata:). Nie jestem zadowolony z faktu, że na placach budowy nadal powielany jest schemat, w myśl którego jeden coś robi, a czterech innych, bacznie się temu przygląda. Prowadzi to do oczywistych opóźnień, które są zmorą wszelkich inwestycji w tym kraju. Bardzo mnie to irytuje, ale naprawdę wolę, żeby robili cokolwiek, niż skupiali się wyłącznie na planach nie popartych żadnymi konkretami. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Ludzie! trochę optymizmu 17.11.11, 14:17 addys25 napisał: > Z tego można wywnioskować, że wina współcześnie rządzących i budujących jest > bezpośrednio powiązana z tym, że "ojczulek Stalin" kreślił takie, a nie inne > plany podboju Europy i świata:). Nie ;) Wina jest to, że w czasie planowania inwestycji za mało bierze się pod uwagę to, że Warszawa już ma jeden z najwyższych w Europie odsetków ludzi stale korzystających z komunikacji (ok. 50% - średnia europejska, w miastach mających metro, obwodnice i przepustowe szlaki tranzytowe jest o połowe niższa), i że pomimo najbardziej śmiałych (ale wciąż "papierowych", mało mającyh wspólnego z rzeczywistością) planów, do naziemnej komunikacji nie bardzo da się już wcisnąć więcej ludzi, a więc zamykając każdą drogę trzeba się poważnie zastanowić nad konsekwencjami. Już teraz obserwuję "korki" pojazdów komunikacji przed przystankami. Zwiększenie liczby pojazdów nie zwiększy możliwości transportowych, a tylko zwiększy te korki. A w miejscach, gdzie pobudowane już całe "perony" odbywać się będą bardzo "śmieszne" sceny jak z początku zakitowanego ludźmi peronu będzie ruszać lawina ludzi do pojazdu na końcu, a w tym samym czasie inna lawina będzie próbowała pędzić w przeciwnym kierunku... Obserwowałem to już na Bankowym. "Śmieszniutkie"... Tylko, że nie widać tego z okien Ratusza :/ Z okien Ratusza nie widać też tego, że linie komunikacji są coraz krótsze, a tym samym przeciętny Warszawiak zmuszony do jazdy komunikacją ma "scen gorszących" j.w kilka zamiast, jak kiedyś, jednej, nie mówiąc już o tym, że trasy się skraca, a punktów przesiadkowych niet i każda przesiadka to nie tylko kolejna walka o wejście do pojazdu, ale jeszcze i marszobiegi - czasem po schodach. W takiej sytuacji radosne zamykanie połowy miasta, żeby wybudować parę km metra, to zwykły, chyba wynikający z braku wyobraźni, sabotaż. I Warszawiacy jakoś to znoszą. Mamy chyba wysoko umieszczony próg protestu ;) Dlaczego zatem, skoro zaległości komunikacyjnych jest od (tiiiit) i jeszcze trochę mamy się spodziewać, że kolejne strukturalne inwestycje nie będą blokować całych dzielnic - Warszawiacy przecież to zniosą, a tak jest taniej (dla władz miasta, nie dla Warszawiaków!) i wygodniej (dla władz miasta, nie dla Warszawiaków!)... :/ Naprawdę nie przeszkadza mi to, że miasto inwestuje w siebie. Jestem bufetowej i spółce bardzo za to wdzięczny. Ale ta operacja na żywej tkance miasta jest chyba zbyt bolesna. Jestem przekonany, że dałoby się zrobić to w znacznie mniej uciążliwy sposób. Dlaczego np. remont torów na rondzie Waszyngtona MUSIAŁ zbiec się w czasie z zamknięciem skrzyżowania przy Śpiących...? W czasie tego paraliżu miałem kłopoty, żeby w jakimś rozsądnym tempie poruszać się po Pradze ROWEREM! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marti Re: Ludzie! trochę optymizmu IP: *.aster.pl 19.11.11, 11:05 "I Warszawiacy jakoś to znoszą. Mamy chyba wysoko umieszczony próg protestu " Zbyt wysoko. W normalnym kraju europejskim ludzie już dawno wywiewżli by takich nieudaczników na taczkach z ratusza. Polacy stali się teraz takim wykastrowanym społeczeństwem. Wszystko co zgotuje im władza przyjmują w pokorze, ze spuszczoną głową. Propaganda nieudaczników wmówiła im, że zamykanie pół miasta na dwa lata i wstrzymywanie ruchu lądowego, wodnego i powietrznego aby zbudowac kilka kilometrów metra jest konieczne i taką prawde przyjeliście. Władza narzuca wam co raz wyższe podatki i opłaty, a ludzie mówią: trudno, no widocznie tak musi być, trudno - zapłacimy. Nie ma w narodzie teraz nic asertywności, naród jest wykastrowany i bojażliwy, a jednocześnie obserwuję na co dzień rosnącą w ludziach wewnątrz agresję i wściekłość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fhg Paraliż miasta: główne arterie zamknięte. Co je... IP: *.de 15.11.11, 23:33 załatwili cały polski rząd to i załatwią też cały polski naród Odpowiedz Link Zgłoś