alik-w-plomieniach 22.11.11, 12:25 Było ci, głupia babo, zabierać służbowy papierek do domu? Cóż, tak to jest, kiedy głąb z "ochrony" pada na ryj, bo potknął się o własne sznurowadła. Po co komu taka "ochrona"?! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Gość Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na w... IP: *.muzeum-wilanow.pl 22.11.11, 12:27 Może nie trzeba było jej aż wyrzucać, ale zasadniczo zgadzam się z opinią, że pani ochroniarz nie jest od wychowywania dzieci w szkole. A już na pewno może po prostu zabrać uczniowi dokumentu od lekarza i odmawiać oddania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yartu Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.11, 12:42 .... he he a dzieci już od dawna wiedzą, że kombinowanie i oszustwa przechodzą bez konsekwencji. Bo co im grozi.... grozi wywaleniem na pysk osoby, która nie dała się nabrać i ich nakryła. Niestety są to plony polityki p. Hall - znam to z innych szkół. Odpowiedz Link Zgłoś
koxiarz Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na 22.11.11, 14:01 Gość portalu: Gość napisał(a): > Może nie trzeba było jej aż wyrzucać, ale zasadniczo zgadzam się z opinią, że p > ani ochroniarz nie jest od wychowywania dzieci w szkole. Ochroniarz rzeczywiscie nie jest od wychowywania ale ma przestrzegac okreslonych zasad. W tym wypadku nie wypuszczac uczniów ze szkoły jeżeli nie zostały spełnione okreslone warunki > A już na pewno może po > prostu zabrać uczniowi dokumentu od lekarza i odmawiać oddania Tez sie z tobą zgodzę. Powinna od razu zgłosić ten fakt na policję jako próbe oszustwa. Posługiwanie się nie swoimi dokumentami w celu poświadczenia nieprawdy jest przestępstwem. Mam wrażenie że obecnie zwolniona pani wciąż może złożyc takie doniesienie. Powinna także rozważyć pozew do sądu przeciwko pracodawcy o mobbing bo próby wywarcia wpływu na ta pania w opisany możan spróbowac pod to podciągnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
kilovolt Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na 22.11.11, 15:37 Ona jest od tego aby ten fakt zgłosić dyrektorce szkoły a ona ewentualnie na policję jeżeli uzna to za właściwe. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na 22.11.11, 16:12 kilovolt napisał: > Ona jest od tego aby ten fakt zgłosić dyrektorce szkoły a ona ewentualnie na po > licję jeżeli uzna to za właściwe. Niekoniecznie. Mogła też zawiadomić policje z pominięciem drogi służbowej. Pracownik zawsze ma do tego prawo. Zwłaszcza jeśli podejrzewa, że przełożony będzie chachmęcił. Ale fakt, że trzyma sobie teraz to zwolnienie w domu stawia ją w niezbyt korzystnym świetle. Oczywiście pominięcie drogi służbowej może się skończyć utratą pracy z minimalną szansą na przywrócenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na IP: *.dynamic.chello.pl 22.11.11, 16:22 Zwolnienie jest dowodem w sprawie. Mogła co najwyżej ksero zrobić i niech sobie dyrektorka ten świstek wsadzi tam, gdzie słońce nie dochodzi. A samo liceum jest znane, takie z tych, co to uczniom wciska się do główek, że są elitą i w ogóle, a reszta to chołota. Też chodziłam do takiego liceum i przykro było słuchać naszego polonisty, co to mawiał "nie zachowujcie się jak młodzież z technikum kolejowego" - takie teksty to zwykłe chamstwo i dowód na kompleksy co poniektórych. Facio uważał się za wielkiego poetę i chwalił publikacjami w "Polityce", ale rodzice chyba, obok wykształcenia, nie za bardzo przyłożyli się, żeby nauczyć tego pana kultury osobistej. Moja klasa była pełna bardzo zdolnych uczniów, z bardzo dobrą średnią ocen, ale z kiepską wrażliwością społeczną i bez kultury - pełną buców spoglądających na świat z góry i uważających się za nadludzi. Mdli mnie na wspomnienie, jakie to były moralne miernoty, choć intelektualnie wychodzili ponad przeciętność. Ja też byłam pośród nich, też nabzdyczona i przekonana o własnej wyjątkowości, na szczęście rzeczywistość studiów zweryfikowała moje poglądy, niestety wielu moim kolegom i koleżankom ta nieznośna maniera "wyżej sram niż..." pozostała. Przerażające, że tacy ludzie się rozmnażając tworząc jeszcze gorsze egzemplarze, bo wpisane w trudną do wytrzymania rzeczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pm Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.11, 22:34 dyrektorka szkoły: "Młody człowiek miał odwagę, żeby przyjść, przyznać się i przeprosić. To sukces wychowawczy. to naiwność? uczeń przeprosił, ale zrobił to bo tego od niego oczekiwano. sukces wychowawczy byłby dopiero wówczas, gdyby zrozumiał, że postapił nieuczciwie pani z ochrony byla z kolei nadgorliwa. mnie sie wydaje, że ten świstek nie jest wart tej afery, zwłaszcza zaś utraty pracy. ochrona wypełnia zobowiązania wobec pracodawcy, jesli szkoła przymyka oko na takie sprawy... no to cóż... no to jej sprawa. nie można ochraniać nikogo wbrew woli - czyli szkoły wbrew woli dyrekcji. mam nadzieję że mimo nadgorliwosci i zadziwiającego uporu pani z ochrony znajdzie szybko pracę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michalng Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na IP: *.dynamic.chello.pl 22.11.11, 18:26 > Tez sie z tobą zgodzę. Powinna od razu zgłosić ten fakt na policję jako próbe o > szustwa. Posługiwanie się nie swoimi dokumentami w celu poświadczenia nieprawdy > jest przestępstwem. Mam wrażenie że obecnie zwolniona pani wciąż może złożyc t > akie doniesienie. Bzdury wypisujesz. To żadne przestępstwo. Przestępstwem jest posługiwanie sie dokumentem innej osoby ale dokumentem stwierdzając tożsamość lub prawa majątkowe. Zwolnienie lekarskie takim dokumentem nie jest. > Powinna także rozważyć pozew do sądu przeciwko pracodawcy o mobbing bo próby wy > warcia wpływu na ta pania w opisany możan spróbowac pod to podciągnąć. Nic nie można. Ta pani przywłaszczyła sobie cudzy dokument i nie chciała go oddać. Nie miała do tego prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
dorasia Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na w... 22.11.11, 12:42 A ja bym wywaliła jeszcze dyrektorkę, za głupotę. To nauczyciel (wychowawca) decyduje, czy uczeń wychodzi ze szkoły czy nie, a nie ochrona. Ochronie dzieciak ma pokazać kartkę od nauczyciela, że może wyjść. Jak zwalniam dzieciaka ze szkoły to piszę informację do wychowawczyni, a nie do ochrony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na IP: *.unknown.vectranet.pl 22.11.11, 12:49 > Na początku listopada ze szkoły chciał wyjść gimnazjalista z drugiej klasy. - Nazwisko zapisał mi na kartce, mam to jako dowód - mówi pani Elżbieta. - Nie wypuściłam go. Potem wrócił z zaświadczeniem na inne nazwisko i spytał, czy to wystarczy, żeby wyjść. Nie pozwoliłam. Potem przyszedł jego kolega, na którego nazwisko było zwolnienie z wf. Chciał je odebrać, mówił, że do szkoły przyjdą rodzice. Powiedziałam mu: "Dobrze, że przyjdą. Dowiedzą się, że użyczyłeś zwolnienie koledze". Poszłam do sekretariatu i powiedziałam, co się stało i że zadzwonię do pani doktor. Chciałam ją poinformować, jak było z tym zaświadczeniem. Bo skoro ten chłopak pożycza zwolnienie koledze, to nie jest mu wcale potrzebne na wf. Dlatego zatrzymałam je jako dowód.< Czy tu nie jest napisane, że doszło do oszustwa? Jak to uszło uwadze wychowawców w tej szkole? Dążą do odebrania dowodu przestępstwa, by sprawę wyciszyć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasa misi Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na IP: *.146.159.51.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 22.11.11, 15:37 DOKLADNIE TAK JAK PISZESZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michalng Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na IP: *.dynamic.chello.pl 22.11.11, 20:10 > Czy tu nie jest napisane, że doszło do oszustwa? Jak to uszło uwadze wychowawcó > w w tej szkole? Dążą do odebrania dowodu przestępstwa, by sprawę wyciszyć? Jakiego przestępstwa ? Tu nie doszło do żadnego przestępstwa. Doszło natomiast do "problemu natury wychowawczej" tylko ze od tych problemów to są szkoła i rodzice a nie ochroniarze. Zatrzymanie tego zwolnienia przez ochroniarkę jest kompletnie niezrozumiałe. dlaczego nie oddała go dyrektorce ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na w... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.11, 13:28 Zaciekawiła mnie jedna sprawa. Czy jak już uczeń wszedł do szkoły to musi w niej siedzieć do końca zajęć, czy jak ma ochotę to może sobie wyjść? Jak powie, że dzisiaj już nie ma ochoty się uczyć, to co, siłą go trzymać? Ktoś się orientuje jakie są przepiszy i czy są takie same dla siedmiolatka jak i dla piętnastolatka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na IP: *.dynamic.chello.pl 22.11.11, 13:37 Zgadza się, uczeń, zwłaszcza niepełnoletni (gimnazjum) nie ma prawa wyjść ze szkoły w trakcie trwania lekcji. Ponieważ szkoła bierze odpowiedzialność za jego bezpieczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Pełnoletni może wyjść kiedy chce. IP: *.acn.waw.pl 22.11.11, 15:27 Obowiązek szkolny jest do 18 roku życia (za moich czasów do 16). Później chodzi się już do szkoły dobrowolnie. Jak ja chodziłem do szkoły, to nie było ochrony- była woźna, której żaden kozak nie podskoczył. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yartu Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.11, 16:31 > Czy jak już uczeń wszedł do szkoły to musi w niej siedzieć do końca zajęć Tak - za jego bezpieczeństwo odpowiada w tym czasie wychowawca/dyrektor szkoły/pedagog > czy jak ma ochotę to może sobie wyjść nie - bo jest nieletni i nie decyduje o sobie sam > Ktoś się orientuje jakie są przepiszy i czy są takie same dla siedmiolatka jak i dla piętnastolatka? tak Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Jest dobrze, dopóki jest dobrze 22.11.11, 23:49 Gość portalu: r napisał(a): > Zaciekawiła mnie jedna sprawa. Czy jak już uczeń wszedł do szkoły to musi w nie > j siedzieć do końca zajęć, czy jak ma ochotę to może sobie wyjść? Jak powie, że > dzisiaj już nie ma ochoty się uczyć, to co, siłą go trzymać? Dokładnie. Chyba że rodzice go zwolnią. > Ktoś się orientuje jakie są przepiszy i czy są takie same dla siedmiolatka jak > i dla piętnastolatka? Choćby miał 17 lat i 11 miesięcy, odpowiada za niego szkoła. Dlatego przepisy są takie same. Szkoła może go puścić i licealistów często traktuje luźniej, i wszystko jest fajnie, dopóki coś się nie stanie. Wtedy nagle rodzice, którzy niejednego kielicha ze swoim Prawie Dorosłym Synem wypili, nagle się oburzają, że jak można było nie pilnować DZIECKA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dede Re: Jest dobrze, dopóki jest dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.11, 07:25 Jak ma 20 lat i chodzi do szkoły, to szkoła za niego odpowiada. Kuriozalne ale prawdziwe Odpowiedz Link Zgłoś
kacze_buty dzieci ważnych osób 22.11.11, 13:30 dzieci polityków niedawnych buraków i nowobogacka chołota ze słomą w butach Odpowiedz Link Zgłoś
pis_to_pic Dyrektor bez kompetencji. 22.11.11, 13:34 Pani z ochrony wykonywała prawidłowo swoje obowiązki. Czyli uniemożliwiła wyjście uczniowi nieposiadającemu zwolnienia. Następnie ten próbował dokonać oszustwa, które zostało wykryte. Jeśli dyrektor placówki edukacyjnej ma problem z ocena sytuacji i uważa, że tylko "specjaliści" mają prawo ukrócać łamanie prawa, to raczej powinien szukać pracy w innym zawodzie. Co do trybu zwolnienia, cóż jakby Pani ochroniarz miała wyższe wykształcenie i dużo doświadczenia to pewnie nie zgodziłaby się na tryb zaproponowany przez szefa: "dla swojego dobra Pani podpisze porozumienie stron". Życzę powodzenia Pani z ochrony, a Pani dyrektor spotkania z cwaniakiem z Pragi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Dyrektor bez kompetencji. IP: 195.42.249.* 22.11.11, 13:51 to może ktoś z wyższym wykształceniem, najlepiej prawnik, zaofiarowałby tej Pani pomoc, najlepiej "pro bono", żeby ukrócić tego typu praktyki, że za dobrą pracę otrzymuje się w nagrodę możliwość zwolnienia się z pracy ... a młodzież otrzymuje kolejną lekcję życia, że za ich oszustwo zwalniani są inni ... smutne to ... Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Dyrektor bez kompetencji. 22.11.11, 15:12 Gość portalu: gość napisał(a): > ... a młodzież otrz > ymuje kolejną lekcję życia, że za ich oszustwo zwalniani są inni ... smutne to > ... Lepiej. Rodzice tego pryszcza są na pewno święcie przekonani, że on niewinny jak ta lelija i gotowi są kłami i pazurami do kuratorium włącznie walczyć o tą niewinność. Standard. Dlatego zachowanie dyrektorki podszytej strachem jest dla mnie całkowicie zrozumiałe. Tylko zamiast mówić o "wychowaniu" powinna mówić o "wyciszaniu" :) Odpowiedz Link Zgłoś
kilovolt Re: Dyrektor bez kompetencji. 22.11.11, 15:42 Wykonywała do momentu aż nie postanowiła, że zatrzyma sobie zaświadczenie które do niej nie należy. Odpowiedz Link Zgłoś
top80 Żal 22.11.11, 13:52 W cenie jest teraz kombinatorstwo, krętactwo i zwykłe kłamstwo - więc tak - młodzież odebrała właściwą lekcję wychowawczą. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na 22.11.11, 13:56 alik-w-plomieniach napisał: > Było ci, głupia babo, zabierać służbowy papierek do domu? > Cóż, tak to jest, kiedy głąb z "ochrony" pada na ryj, bo potknął się o własne s > znurowadła. Po co komu taka "ochrona"?! A jakby się gnojowi coś stało pewnie darłbyś mordę o to, że ochrona go ze szkoły wypuściła. W grę wchodzi odpowiedzialność za wykonywaną pracę. O czym nie mają pojęcia ludzie żyjący z budżetu. Nie wspominając, że taka operacja w wykonaniu dorosłego to jest przestępstwo. Czym się różni podłożenie cudzego zaświadczenia od wzięcia na przykład kredytu na cudzy dowód osobisty?? To, że to zrobił małolat nie ma znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
alik-w-plomieniach Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na 23.11.11, 10:28 Ale problem w tym, że ona ten papier ZABRAŁA DO DOMU. Nie zostawiła w kanciapie, nie odniosła do dyrektorki żeby wyjaśnić w czym problem, tylko ZABRAŁA DO DOMU. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max39.dawny punk Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na w... IP: *.acn.waw.pl 22.11.11, 14:09 pracwonica ochorny zachowałą się prawidłowo, po prostu prawidłowo, oczwyiście większość znas oczekuje, że akruta w naszym przypadku , skoro wynajmujemy ludzi, to po to , aby przymyklai oko na nasze słąbostki - ha ha ha. Oczywiście jest naturlane i oczwyiste, że uczeń oszukuje, posługuje się cudzym zwolnioeniem lekarskim etc. - jaki zaradny jaś, a potem będzie Janem - ha ha ha. Żyjemy w czasach, kiedy sprawy oczywiste stają niedopuszczalne - stąd absurdy takie jak obrzucanie cegłówkami przez ginazjalistów staruszek i oburzenie rodziców , że dyrekcja po artykule w gazecie poczułą się zmusdzona obniżyć sprawowanie aboslwentom, któzy właśnie składali papiery do szkół średnich, może być i tak, że prawo zezwala na to, aby 18latek z dowodem osobistym decydował, czy pójdzie na lecje do szkoły, czy usprawiedliwi sobie nieobecność etc. a jednoczęsnie rodzice mają obowiązek alimentacyjny wobec takiego delikwenta - ha ha ha, a potem będą się dziwić wszyscy - jaka ta młodzież praktyczna, dojrzałą, przygotowan ado życia w społeczeństwie wolnorynkowym, któe na codzień jest w prakytce społeczeństewm darwinowskiego doboru naturalnego - a skończy się jak u huxleya albo jak w mechanicznej pomarańczy - ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na IP: *.acn.waw.pl 22.11.11, 15:32 Obowiązek alimentacyjny mają, jeśli się uczy. Uczyć musi się do 18 r.ż. Później robi to dobrowolnie. Nikt nie trzyma na siłę 20-letniego konia w szkole. Nie uczysz się, to jazda do łopaty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p W tytule artykułu jest nieprawda IP: *.home.aster.pl 22.11.11, 14:15 Bardzo dobrze, że p. Elżbieta nie pozwoliła wyjść uczniowi ze szkoły. Bardzo dobrze, że poinformowała dyrektorkę o tym w jaki sposób uczniowie wymieniają się zwolnieniami szkolnymi. Ale na tym jej rola powinna się skończyć. Zwolnienie powinno być przekazane p. dyrektor, a ta z kolei powinna je oddać rodzicom (przy okazji rozmawiając z nimi o całej sytuacji). Tymczasem p. Elżbieta wkurzyła się i nie wiadomo czemu szła w zaparte. Straciła pracę, bo nie chciała oddać dokumentu nikomu (nie mam pojęcia czemu). Przypuszczam jednak, że wszystko wzięło się z frustracji p. Elżbiety, która zarabiała bardzo mało, i którą gardzili uczniowie. To ją trochę tłumaczy. Wina za całe nieporozumienie leży więc częściowo po stronie rodziców, którzy nie potrafili nauczyć szacunku do drugiego człowieka, niezależnie od zawodu jaki ten wykonuje. Problem powszechny wśród pełnego kompleksów społeczeństwa polskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: volta Re: W tytule artykułu jest nieprawda IP: 213.172.84.* 22.11.11, 14:49 no cóż, uczeń ma matkę/ojca z gatunku awanturujących się albo ustosunkowanych a w tym roku jest może konkurs na dyrektora? po co pani dyr kłopoty, toż ochroniarka jej nigdy nie pomoże... żal czytać takie teksty ale jest jedna fajna zaleta mało płatnej pracy - bez większego żalu zostawia się taką robotę z dnia na dzień - bo pewnie i umowa śmieciowa, albo żadna. gdyby pani płacili więcej to może by doceniała, a tak to poszła w cholerę. w sumie podoba mi się postawa tej pani. postawa reszty - bez komentarza... a w sądzie by pani pewnie by mogła sporo ugrać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwykłanauczycielka Re: W tytule artykułu jest nieprawda IP: *.grojec.vectranet.pl 22.11.11, 15:03 Zgadzam się z przedmówczynią. Uważam za błędną opinię, że pani z ochrony nie jest od wychowywania dzieci i młodzieży. Wszyscy wspólnie wychowujemy naszą wspaniałą młodzież i sprzedawczyni i policjant i urzędniczka i pani sprzątaczka (choć ona może jest tylko po to, żeby sprzątać wg niektórych). Za próbę wychowywania i przeciwdziałanie próbie popełnienia wykroczenia przez naszą "cudną" młodzież kobieta straciła pracę. Powinny być podziękowania od dyrekcji i rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kacha Popieprzenie wartości IP: *.dynamic.chello.pl 22.11.11, 16:13 Z jednej strony człowiek powinien się cieszyć, że mu obcy dziecko pomagają wychowywać, ale dzięki temu, że w chwili obecnej stado kretynów rozmnożyło się do niebotycznych rozmiarów i agresywnie postrzega każdego, kto skrytykuje ich paskudną progeniturę, cierpią te dzieci, których rodzice przyzwalają na wychowywanie według mądrych metod i tak moja córka, której wychowawczyni pozwoliłam na krytykowanie jej, kiedy coś źle zrobi, stała się mimowolnie kozłem ofiarnym klasy, bo pani wychowawczyni wie, że może się na niej wyżyć, gdyż rodzice słowa nie powiedzą, a że inne bachory są wredne i nie do wytrzymania, to już nie ma znaczenia, bo ich rodzice lecą z ryjami na odsiecz, jak tylko pedagog ośmieli się podjąć próbę utemperowania delikwentów. Dlatego ja chyba też muszę zmienić front, bo mi dzieciaka zaszczują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michalng Re: Popieprzenie wartości IP: *.dynamic.chello.pl 22.11.11, 18:41 > Z jednej strony człowiek powinien się cieszyć, że mu obcy dziecko pomagają wych > owywać Co ? Nam się cieszyć ze jakaś starsza zgorzkniała wykonująca słabo opłacana prace i nieposiadająca żadnych ku temu kwalifikacji starsza pani zabiera się za wychowywanie mojego dziecka ? Odpowiedz Link Zgłoś
penible4 a czy p. Dyrektor napisał polecenie 22.11.11, 15:07 wypuszczenie tego ucznia i dala je pani z ochrony? Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: a czy p. Dyrektor napisał polecenie 22.11.11, 15:16 penible4 napisała: > wypuszczenie tego ucznia i dala je pani z ochrony? Raczej pani z ochrony dostała polecenie wydania dowodu oszustwa. Można się domyślać w jakim celu. I powinna je oddać. Pryszcz jest niepełnoletni, więc robienie z tego afery formalnej jest na wyrost, chyba że... Chyba, że działanie pani dyrektor kazało pani ochroniarz przypuszczać, że będzie chciała na to oszustwo przymknąć oko. Do czego zresztą też ma prawo. W końcu owo przymykanie oka to się chyba ostatnio sport narodowy zrobił. Ale wtedy pisze się notatkę służbową, daje do podpisu pani dyrektor i oddaje kwit. Myślę, że panią ochroniarz poniosły emocje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katarzyna Dzieci kopiują własnych rodziców IP: *.dynamic.chello.pl 22.11.11, 15:44 Moje pokolenie było wychowywane tak, że się starszemu nie podskoczyło. Jednocześnie w naszym procesie wychowania brali udział nie tylko rodzice, ale całe otoczenie od sąsiadów począwszy na dozorcy kończąc. Jeśli było się łobuzem, karę wymierzał często przypadkowy przechodzień w parku (kiedy niszczyło się zieleń na przykład), pani w sklepie (jak gó...arz próbował coś zwinąć albo stłukł butelkę z oranżadą), milicjant (jak zobaczył, że gnojki się naparzają na środku ulicy). Dzieciaki nie czują teraz respektu, bez cienia wstydu pyskują dorosłym, obrażają nauczycieli, olewają rodziców, co kiedyś było nie do pomyślenia. Ja trzymam moją córkę krótko, ale jestem bezsilna, kiedy ona uczy się złego zachowania od koleżanek i kolegów - w pierwszej klasie podstawówki zapytana, dlaczego nie powiedziała woźnej "dzień dobry", odrzekła bezczelnie, że "przecież to tylko sprzątaczka" za co została tak objechana, że dostała histerii, ale dziś nie ma mowy, żeby podskoczyła nauczycielowi czy komukolwiek, kto jest osobą dorosłą. Każde jej nieprawidłowe zachowanie jest od razu krytykowane (choć kretynka pedagog powiedziała na zebraniu, że nie wolno dzieci krytykować, a nawet na nie krzyczeć, nie mówiąc o biciu). W klasie córki jest chłopiec, który regularnie bije inne dzieci, kradnie, niszczy mienie, rzuca w nauczycielkę przedmiotami i wychodzi sobie z lekcji, kiedy chce, a nauczycielka boi się interweniować konkretnie i zdecydowanie, bo boi się ojca tego małego kretyna, który jest na stanowisku. Gówniarz jest wyjątkowo upierdliwy i, miejmy nadzieję, zrobi sobie wkrótce jakąś krzywdę, zanim skrzywdzi jakieś dziecko, do czego niestety jest zdolny. Ponieważ nie można mu zwrócić uwagi, bo jego rodzice zaraz lecą z krzykiem do dyrekcji i straszą sądem, każdy inny rodzic w duchu prosi opatrzność o jakiś cud, żeby gnojek zniknął z powierzchni ziemi, zanim zdarzy się nieszczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na w... IP: 83.15.33.* 22.11.11, 15:14 I bardzo dobrze!!! Jako ochrona powinna wykonywać swoje obowiązki... Zabranie jakiegokolwiek DOKUMENTU to zwyczajna kradzież... - gdzie to się ma do zawodu ochroniarza? Może ta Pani powinna pracować w CBA?.. Pełna samowolka, a do tego afera.... Na miejscu jej przełożonego dowaliłbym jej niezłą karę za nie wykonanie jego polecenia.. Jak już podejmujemy się pracy, zgadzamy się na jej warunki. Pani aferzystko Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na 22.11.11, 15:18 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > I bardzo dobrze!!! > > Jako ochrona powinna wykonywać swoje obowiązki... Zabranie jakiegokolwiek DOKUM > ENTU to zwyczajna kradzież... Nie jeśli jest dowodem popełnienia oszustwa. Wtedy taki dokument należy przekazać policji razem z opisem sytuacji. A o kradzieży to możemy mówić PO prawomocnym wyroku sądu. Nie ma opcji, żeby w takiej sytuacji sąd miał pretensje do pani ochroniarz. A do pryszcza już jak najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
kilovolt Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na 22.11.11, 15:56 unhappy napisał: > Gość portalu: Andrzej napisał(a): > > > I bardzo dobrze!!! > > > > Jako ochrona powinna wykonywać swoje obowiązki... Zabranie jakiegokolwiek > DOKUM > > ENTU to zwyczajna kradzież... > > Nie jeśli jest dowodem popełnienia oszustwa. Wtedy taki dokument należy przekaz > ać policji razem z opisem sytuacji. A o kradzieży to możemy mówić PO prawomocny > m wyroku sądu. Nie ma opcji, żeby w takiej sytuacji sąd miał pretensje do pani > ochroniarz. A do pryszcza już jak najbardziej. Ale ona nie oddała tego policji! Po prostu sobie zatrzymała i już! A nie miała do tego prawa bo nie należało to do niej! Najprościej by było aby przekazała to dyrektorce i właściwie nie wiem dlaczego tego nie zrobiła. Wszelkie dalsze konsekwencje powinna wyciągać dyrektorka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michalng Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na IP: *.dynamic.chello.pl 22.11.11, 22:32 > Nie jeśli jest dowodem popełnienia oszustwa. Wtedy taki dokument należy przekaz > ać policji razem z opisem sytuacji. Jakiego oszustwa ? Jeśli jest dowodem przestępstwa to tak. Ale w tym przypadku o żadnym przestępstwie nie może być mowy i pani ochroniarka nie miała prawa tego dokumentu, powinna go przekazać dyrektorce. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na 23.11.11, 23:56 Gość portalu: michalng napisał(a): > Jakiego oszustwa ? Jeśli jest dowodem przestępstwa to tak. Ale w tym przypadku > o żadnym przestępstwie nie może być mowy i pani ochroniarka nie miała prawa teg > o dokumentu, powinna go przekazać dyrektorce. Równie dobrze mogła policji jeśli była przekonana, że jest dowodem oszustwa i miała przekonanie, że dyrektorka będzie chciała sprawę rozmydlić. O tym czy był, czy nie wypowiada się prokurator. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michalng Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na IP: *.dynamic.chello.pl 26.11.11, 13:02 > Równie dobrze mogła policji jeśli była przekonana, że jest dowodem oszustwa i m > iała przekonanie, że dyrektorka będzie chciała sprawę rozmydlić. O tym czy był, > czy nie wypowiada się prokurator. Równie dobrze mogła by policji zgłosić to ze jakiś uczeń nie zmienia kapci albo żuje gumę na lekcjach. ;-) Policja by ja wyśmiała i żadnego zwolnienia by od niej nie przyjęła ;-) Dowodem oszustwa ? Policja nie zajmuje się "oszustwami" uczniów tylko przestępstwami i wykroczeniami. A tu nic takiego nie miało miejsca. To problem wychowawczy. Powinna go rozwiązać szkoła ,a nie policja, prokuratura czy sąd. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na 28.11.11, 10:57 Gość portalu: michalng napisał(a): > > Równie dobrze mogła policji jeśli była przekonana, że jest dowodem oszust > wa i m > > iała przekonanie, że dyrektorka będzie chciała sprawę rozmydlić. O tym cz > y był, > > czy nie wypowiada się prokurator. > > Równie dobrze mogła by policji zgłosić to ze jakiś uczeń nie zmienia kapci albo > żuje gumę na lekcjach. ;-) Mogłaby. Nie takie zgłoszenia policja musi przyjmować i... wyjaśniać. > Policja by ja wyśmiała i żadnego zwolnienia by od n > iej nie przyjęła ;-) A z którego paragrafu (bo jak wiesz policja działa wyłącznie na podstawie przepisów prawa) byłoby to wyśmianie? > Dowodem oszustwa ? Policja nie zajmuje się "oszustwami" u > czniów tylko przestępstwami i wykroczeniami. Policja zajmuje m.in. się zgłoszeniami obywateli i nie ma zbyt wielkiej swobody. Musi procedować. Może umorzyć, ale to i tak musi zatwierdzić prokurator. > A tu nic takiego nie miało miejsca. To problem wychowawczy. Powinna go rozwiąza > ć szkoła ,a nie policja, prokuratura czy sąd. Być może :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michalng Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na IP: *.dynamic.chello.pl 29.11.11, 20:47 > A z którego paragrafu (bo jak wiesz policja działa wyłącznie na podstawie przep > isów prawa) byłoby to wyśmianie? Wyśmianie nie następuje "z paragrafu" tylko na skutek złożenia śmiesznego zgłoszenia. Idz zgłoś na policji ze masz małego penisa a potem zapytaj się z którego paragrafu cię wyśmiali ;-) > Policja zajmuje m.in. się zgłoszeniami obywateli i nie ma zbyt wielkiej swobody > . Musi procedować. Może umorzyć, ale to i tak musi zatwierdzić prokurator. ale co ma procedować ? Jak wyobrażasz sobie procedowanie zgłoszenia małego penisa ;-) ? Przeprowadzą oględziny ? pomiary ? Co mają zrobić ? Jeśli przychodzi na policje ktoś i mówi że chce zgłosić ze widział człowieka z żółtą reklamówka i żeby go aresztować bo posiadanie żółtych reklamówek to przestępstwo to policja odpowie ze to nie jest przestępstwo. I nic nie będzie "procedować",Do prokuratury mają iść ? Nie przyjmą też zdjęć człowieka z żółta reklamówka jako dowodów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Juliś Jesteś ojcem tego nieletniego głąba? IP: *.dynamic.chello.pl 22.11.11, 16:26 Debil nawet oszukiwać nie potrafi albo myślał, że pani z ochrony jest taką idiotką , że można jej kwit na węgiel wcisnąć, bo może niepiśmienna jest? Takich oto produkujemy nieletnich oszustów, a do tego chamów, skoro potrafią grozić pracownikom, ale szkoła za to "elytarna". Elitarność szkół skończyła się wraz z wprowadzeniem gimnazjów. Teraz byle miernota zdaje maturę, nie mówiąc o edukacji, która według nowych wytycznych ma nie stresować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasa misiu Dyrektorka lize dupe bubkom rodzicom.A ochoniarka IP: *.146.159.51.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 22.11.11, 15:30 robila co do niej nalezalo. I zatrzymala dowod oszustwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gabrysia Dawniej wystarczyła woźna IP: *.dynamic.chello.pl 22.11.11, 15:30 U nas w liceum ( rocznik 1991-1995) była tzw. ciocia, która dawała sobie z nami radę przy pomocy krzyku i służbowej ściery. Porządek był i szacunek do "cioci" też. Kiedyś miałam z nią starcie o wyjście ze szkoły (nie chciała mi otworzyć szatni, bo było po dzwonku). Napyskowałam jej, a potem miałam wyrzuty sumienia i przyszłam z czekoladą, na zgodę. Wiele lat po maturze widywałam od czasu do czasu "ciocię" i zawsze rzucałyśmy się sobie w ramiona - ona, jak i nauczyciele, dyro, brała udział w moim procesie wychowania. Razu pewnego wraz z koleżanką odwiedziłyśmy ciocię, była przygaszona, okazało się, że do szkoły wszedł rocznik wyjątkowo chamski (straszyli "ciocię" nawet prokuratorem, ale przeważnie słyszała słowo "spie...j", jak tylko próbowała robić porządek). Były to także dzieci "ważnych osób". Z dawnego ducha XVII LO nie pozostało już nic. Dziś urządzają sobie studniówki w hotelu "Sobieski" po kilka stów od łebka i niczym się nie różnią w wyglądzie, zachowaniu i mentalności od uczniów z podrzędnych liceów, a kiedyś młodzież zwana modrzewiakami to była elita. Dziś są elitą może w nauce, ale na pewno nie w kulturze osobistej. O czym niestety przyszło mi się swego czasu przekonać. Bezstresowe wychowanie chamów i buców, którzy w przyszłości będą patrzeć na innych z góry, zadeptywać słabszych, a potem sami spłodzą kolejnych ćwoków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Bardzo ładnie napisałaś, ale.. IP: *.acn.waw.pl 22.11.11, 15:44 ...czy masz jakiś pomysł, jak wychować własne dziecko, żeby nie było chamem i bucem, a jednocześnie dawało sobie wśród takich radę? Serio pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gabrysia Jak wychowywać? IP: *.dynamic.chello.pl 22.11.11, 16:07 Być ojcem, matką, a nie kolegą/koleżanką, nie bać się własnych dzieci i nie występować na pozycji osoby proszącej o zainteresowanie dziecka, na siłę próbującej mu zaimponować przy pomocy pieniędzy i drogich prezentów. Moja córka wie, że w danym momencie nie mam kasy, a ona nie rośnie na drzewach, więc nie zawsze może mieć to, co chce. Nie ma przyzwolenia na pyskówki i wymuszenia ani szantaż, co gó...arzeria praktykuje teraz często, żeby osiągnąć cel. Wielu moich znajomych wręcz prosi własne dzieci o miłość, a te ich olewają. Ja stoję na pozycji odwrotnej i to dzieci do mnie przychodzą, dopraszając się zainteresowania, a nie odwrotnie. Najgorzej to poświęcić się dla potomstwa i przeżywać frustrację, że takie niewdzięczne dzieci się wychowało. Najgorsze, co mogą robić rodzice, to wieczne włażenie własnym dzieciom w tyłek : "a powiedz mamusi, że ją kochasz", fajnie, kiedy dziecko samo z siebie powie nam, co do nas czuje, pozytywnego oczywiście. To moja metoda na dziś. Niestety nie wiem, co będzie za parę lat, ale aktualnie mam dziecko, które pomaga słabszym, opiekuje się młodszymi dziećmi, szanuje starszych i nie męczy zwierząt, to już jakiś sukces. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Jak wychowywać? 22.11.11, 18:47 O, widze specjalistka od "zimnego chowu". Tylko się nie zdziw jak dzieci miłość znajdą nie w tobie tylko w jakimś "wujku". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Ależ jak najbardziej JEST od wychowywania! IP: *.acn.waw.pl 22.11.11, 15:37 Dzieci (młodzież) jest wychowywana przez całe społeczeństwo, bo właśnie nabycie umiejętności życia w społeczeństwie jest celem wychowania. Rodzice broniący dzieci przed zwracaniem uwagi przez obcych są idiotami, którzy od tych dzieci prędzej czy później dostaną po ryju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: Ależ jak najbardziej JEST od wychowywania! IP: *.unknown.vectranet.pl 22.11.11, 15:46 No to zwrócę uwagę, że zwrot dostawaniu po r..u razi mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michalng Re: Ależ jak najbardziej JEST od wychowywania! IP: *.dynamic.chello.pl 22.11.11, 18:48 > Dzieci (młodzież) jest wychowywana przez całe społeczeństwo, bo właśnie nabycie > umiejętności życia w społeczeństwie jest celem wychowania. Rodzice broniący dz > ieci przed zwracaniem uwagi przez obcych są idiotami, którzy od tych dzieci prę > dzej czy później dostaną po ryju. A może to ja będę sobie wybierał kto wychowuje moje dzieci i nie pozwolę żeby to robiło "społeczeństwo". Bo "społeczeństwo" to też: prostytutki, złodzieje, pijacy i menele, mocher, bandyci, kibole, narkomani, pedofile i jeszcze setka innych grup które moim zdaniem nie nadają się do tego żeby wychowywać moje dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx O, pan samiec alfa! Potwierdzasz tylko moje zdanie IP: *.acn.waw.pl 22.11.11, 20:45 Wolałbym, abyś to jednak nie ty je wychowywał. Przynajmniej nie wyłącznie, panie roszczeniowy buraku. Dla dobra całego społeczeństwa, w którym będą musiały żyć, wychowane przez agresywną, zarozumiałą kreaturę z niczym nieuzasadnionym poczuciem własnej wyższości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michalng Re: O, pan samiec alfa! Potwierdzasz tylko moje z IP: *.dynamic.chello.pl 22.11.11, 22:06 > Wolałbym, abyś to jednak nie ty je wychowywał. Przynajmniej nie wyłącznie, pani > e roszczeniowy buraku. Dla dobra całego społeczeństwa, w którym będą musiały ży > ć, wychowane przez agresywną, zarozumiałą kreaturę z niczym nieuzasadnionym poc > zuciem własnej wyższości. Zdajesz sobie sprawę ze atak osobisty nie najlepiej świadczy o twojej kulturze ? Nie potrafisz prowadzić dyskusji bez osobistych wycieczek ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na w... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.11, 15:59 niektórzy uważają, że jak ktoś pracuje (np. ochrona) za niskie pieniądze to jest idiotą i można go traktować jak szmatę, polak mentalnie podobny jest do sowietów dla których jednostka była niczym ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na IP: *.unknown.vectranet.pl 22.11.11, 16:14 >Gość portalu: ewa napisał(a): > niektórzy uważają, że jak ktoś pracuje (np. ochrona) za niskie pieniądze to jes > t idiotą i można go traktować jak szmatę, polak mentalnie podobny jest do sowie > tów dla których jednostka była niczym ...< Uogólniasz. I po co? Jestem Polakiem, nikogo nie traktuję jak szmatę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Panel Zrób społeczeństwu przysługę... IP: *.dynamic.chello.pl 22.11.11, 16:28 i (więcej) się nie rozmnażaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amo Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na IP: 178.73.48.* 22.11.11, 16:31 nie uogólnia ponieważ użyła słowa "niektórzy", a nie "Polacy uważają...". Wracając do meritum p. Elżbieta miała rację, owszem wykryła przestępstwo. To, że dzieciak ze łzami w oczach przyszedł i przeprosił i "miał odwagę się przyznać" żaden wielki wyczyn skoro kartka została zabrana, nazwisko spisane. Młody starał się jak mógł ratować własny tyłek. Robienie cyrku ochroniarce przy dzieciach- żenada. Pani dyrektor powinna się jeszcze wiele nauczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na IP: *.unknown.vectranet.pl 22.11.11, 18:03 > > nie uogólnia ponieważ użyła słowa "niektórzy", a nie "Polacy uważają...".< Fakt. Nieuważnie przeczytałem, przepraszam:) Polak pisany małą literą mniej wzburzył. Odpowiedz Link Zgłoś
alik-w-plomieniach Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na 23.11.11, 10:52 > Jestem Polakiem, nikogo nie traktuję jak szmatę Ej, ale wiesz że to oksymoron...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skandal Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na w... IP: *.unknown.vectranet.pl 22.11.11, 20:54 Pani ochroniarka powinna dostac NAGRODE, a nie zostac zwolniana!!!! To jest po prostu skandal, bo okazuje sie ze szkola rzadza rozpuszczeni gowniarze!!! A gowniarze sa rozpuszczeni, bo ich rodzice maja ich gdzies, bo robia kase... Uwazam, ze pani ochroniarka powinna szybko dostac oferte od innej agencji ochorny, ktora doceni jej zaangazowanie i szczerze jej tego zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michalng Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na IP: *.dynamic.chello.pl 22.11.11, 22:27 > Pani ochroniarka powinna dostac NAGRODE, a nie zostac zwolniana!!!! > To jest po prostu skandal, bo okazuje sie ze szkola rzadza rozpuszczeni gowniar > ze!!! Szkoła rządzi dyrekcja. To dyrekcji pani ochroniarka nie oddała zwolnienia i dlatego straciła pracę. Bo rządzi dyrekcja a nie gó...arze, jak twierdzisz , ani zbuntowani pracownicy ochrony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ŚWIADEK Re: Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na IP: *.aster.pl 22.11.11, 22:48 UWAGA Tak się składa, że znam całą sprawę "od środka". Oczywiście, najłatwiej jest siedziec przed monitorem i komentować rzeczy, o których się nie ma pojęcia, ale zamiast jechać po uczniach i bić brawo "bohaterskiej" ochroniarce, sami się zastanówcie co piszecie. Cały artykuł na stronie jak i w gazecie jest bardzo nieścisły, wiele rzeczy jest dalekich od prawdy, wiele to kompletne bzdury. Naczyta się taki polaczek czegos takiego, a potem chodzi i głosi swoim ogarniczonym umysłem bzdury typu "teraz dzieciaki to rozpuszczone bachory z bogatych domów" itd. Prawda jest taka, że ochroniarka poczuła władze, myślała ze zwęszyła wielkie przestępstwo i chciała bawić sie w obrońce sprawiedliwości. A potem sie uparła i nie chciała oddać zwolnienia nikomu, nawet policji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żmichowiak Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na w... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.11, 22:30 Widzę, że z drobnej szkolnej sprawy zrobiono pożywkę dla mediów. Omnomnom smacznego. Plujcie się, komentujcie, kłóćcie. Co kogo obchodzi co się stało w moim liceum z p. ochroniarką? Odpowiedz Link Zgłoś
nessuno Tak jest z "pociechami" buraków 22.11.11, 22:35 Takie rozpasane szczyle nie boją się nikogo i niczego,bo mamusia lub tatuś "na stołku" zasiada. Rosnie nam piekna dzicz i swolocz,nie licząca się z nikim i z niczym. Pani z ochrony rzetelnie przykladala się do zadanych jej obowiązków i to ten zasrany dyrektorek ochrony oraz dyrektorka szkoły powinni polecieć na zbity pysk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Świadek Re: Tak jest z "pociechami" buraków IP: *.aster.pl 22.11.11, 22:51 Idź wylej swoje frustracje gdzieś indziej, nie masz pojęcia o czym mówisz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Tak jest z "pociechami" buraków IP: *.multimo.pl 23.11.11, 17:39 Tak się składa, że do tej szkoły chodzi wiele dzieci spoza Warszawy, a bogate "szczyle"uczęszczają zazwyczaj do szkół prywatnych. Pani w artykule natomiast można bardzo wiele zarzucić, nie nazwałabym jej kompetentną, ponadto artykuł jest nierzetelny: przed nią nie pracowała żadna poprzedniczka, a Pan, który do tej pory odwiedza szkołę i przeszedł na emeryturę. Ta Pani, która dostała pewnie spora sumę za opublikowania takich informacji nie podzieliła się historiamii swoim negatywnym nastawieniu do uczniów, agresywnym zachowaniu, a szkoda... byłoby dopiero wtedy o czym pisać. Uczniowe po miesięcu składali na nią skargi i to nie ze względu na to iż nie chciała ich wypuszczać. Najlepiej jednak wierzyć mediom i gazecie, brawo ludzie: to bardzo rzetelne obiektywne źródło informacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na w... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.11, 12:10 Chodzę do tej szkoły, ta kobieta na ochronie była strasznie dziwna! Moje koleżanki we 3 się zwalniały z różnych przyczyn do domu wcześniej, poszły do wychowawczyni, wychowawczyni podpisała no i chciały wyjść, ale Pani na ochronie przyjęła 2 zwolnienia, a jednej powiedziała, że podpis wychowawcy jest jakiś dziwny i poszła z tym do Pani dyrektor, a przecież wychowawca podpisywał jedno po drugim :o Ta Pani była strasznie upierdliwa, dobrze, że jej już nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: futro Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na w... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.11, 13:01 I tak wszyscy dobrze wiemy, o co zazwyczaj chodzi ze zwolnieniami. Każdy chętnie wyszedłby na wagary legalnie. Tyle że licealiści nie przyjmują do zrozumienia, że jeśli coś im się stanie, to rodzice, nie znając wszystkich faktów, pozwą szkołę i tę właśnie panią ochroniarz, bo to one puściły dziecko np. pod koła samochodu albo na picie wódki w parku. A sami wiecie, jacy rodzice są teraz nerwowi, wpływowi i wszystko zrobią, żeby dziecko zostało w ich oczach aniołkiem. Sama parę lat temu byłam taka "mądra", ale wtedy ochroniarza w Żmichowskiej można było przekupić papierosem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yyy... Wyleciała z pracy, bo nie wypuściła ucznia na w... IP: *.home.aster.pl 23.11.11, 19:19 chodzę do tej szkoły i choć nie znam dobrze tej sprawy, to wydaje mi się, że ten artykuł jest mocno przekombinowany. zaczynając od tego, że poprzedniczka tej pani nie mogła jej powiedzieć, że była zastraszana, bo... przed tą panią mieliśmy PANA ochroniarza. ktoś tu sie mija z prawdą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwww głupia krowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.11, 02:34 byłaby dobra jako kapo w Auschwitz... Odpowiedz Link Zgłoś