Co wokół Łazienek? Chcą wpisać wszystko do reje...

01.12.11, 08:38
Oczywiscie, chronic - carska infrastrukture - w Prywislanskim Kraju, chronic pamiec carskiej armii rezydujacej pod opieka TWP, koniecznie zadbac o "zabytki" wykonane przez zarzad budowlanya - carstwa - w/g wzornikow dla okupacyjnej armii i podobnych w ... Wielkim Ksiestwie Finlandii, Kurlandii lub Semigali a moze w Primoriu i Wladywostoku. Kultywujmy tradycje i pamiec huzarow Suworowa lub innych "zbrodnczych bohaterow" z Paskiewizem na czele.
Chwala wam Polacy, Chwala za pamiec Wielikowo Samodzierzawia.
    • ciesiol Mozgi wam wyplukalo, was wpisac do rejestru 01.12.11, 08:43

      i obwozic po wsiach jak niegdys zachwycano sie cielakiem dwuglowym, chichot historii i radosc cucha , zapijaczonej mordy , Piotra I , ktory mieszajac w kotle belzebuba ma najwspanialszy sukces pamieci.
      TWP - leczyc lub izolowac w tworkach za takie pmysly
    • Gość: kar Co wokół Łazienek? Chcą wpisać wszystko do reje... IP: *.91.25.242.static.crowley.pl 01.12.11, 08:49
      Najlepiej zniszczyć i postawić wieżowce oraz galerię handlową.
      • ciesiol Zbudowac nowa ,wlasciwa rzeczywistosi 2011 r. r 01.12.11, 09:01
        nowoczesna architekture pozbawiajac miejsce bydlecych konotacji i nachajkowych wspomien, niech to bedzie niezwykla ,pysznie wyjatkowa , niezwykle orginalana formula urbanistyczna z pozostawiona tylko cerkwia sw.Olgi - czesc wyposazenia carskiej armi - bo juz radosnie zanektowal ja koscol polskokatolicki.
        I to byloby na tyle, dodam, ze w okolicy kazdej metropolii znajdzie sie miejsce dla kameralnej, niskiej /wsiowej - tak bliskiej mentalnosci narodowej/ zabudowy. itd, itd.
    • Gość: mar Re: Co wokół Łazienek? Chcą wpisać wszystko do re IP: *.91.25.242.static.crowley.pl 01.12.11, 09:11
      Idąc za tą myślą, należy odciąć się od cara i zburzyć carskie budowle, jak Politechnikę, Filtry, Cytadelę Warszawską. Oczywiście należy także odciąć się od naszych bohaterów tamtych czasów, gdyż zawsze można znaleźć ich powiązania, często niepłytkie, z caratem.
    • Gość: mały sklepik Co wokół Łazienek? Chcą wpisać wszystko do reje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.11, 09:12
      Przecież ten teren jest wpisany do najważniejszego rejestru. We wrześniu 1994 r panowie Wałęsa ( Prezydent RP) i Dejmek ( Minister Kultury) już to zrobili. Wpisali teren Warszawskiego Traktu Królewskiego z Łazienkami, Wilanowem i Cytadelą do takiego rejestru dekretem. Jest to Pomnik Historii i Kultury Narodowej. Ten historyczny trakt Warszawy jest nie tylko długi ale też odpowiednio szeroki. To kawał miasta. Wpisy mamy. Bufory dla zabytków są. Tylko, że te wpisy nie służą do rzeczywistej ochrony zabytków. Ja wiem, że służą głównie do naginania prawa, bo na niższych poziomach zaczyna się uznaniowość i decyzyjność urzędników. Urzędników gmin, PINB i tych od ochrony zabytków. Bo tym wolno wydać taką decyzje a tym taką i potem już " biedny deweloper" niesie pismo tam, gdzie nie trzeba i zaczyna swoje prace. Armię prawników ma a "popełnia błędy" większe niż prosty obywatel, który buduje 100m2 chałupy czy też takąż wyburza. Zastanawiające!!!. Potem koparki - a inspektorzy PINB wchodzą, gdy mają już całkowitą pewność, że jest po wszystkim... i legalizują. Mandat dla ukraińskiego operatora koparki i po wszystkim. Moje obserwacje dotyczące wpisów do rejestru zabytków są szokujące. Nie są wpisane do rejestrów budynki w sposób oczywisty zabytkowe, czyli ocalałe z wojny autentyki i to z XIX w. Są natomiast powpisywane jakieś powojenne knoty. Dlaczego tak jest? Bo prawo miejscowe z faktu wpisania do rejestru zabytków lub zlokalizowania w obrębie owego Pomnika Historii uczyniło sobie wahadełko dla uznaniowości urzędniczej. Chodzi o "możliwość" sprzedaży obiektu lub choćby jego części. Uznaniowość zawarowana urzędnikom w zapisach prawa miejscowego jest na wagę złota ( dosłownie). Te zapisy prawa miejscowego pławią się w szambie i cuchną szambem. Urzędnik może sprzedać ale nie musi. Przeciętnie inteligentny obywatel RP ( 48 miejsce w korupcji) wie co trzeba zrobić, żeby chciał! Dochodzi do tak beznadziejnej interpretacji prawa, że aż wstyd pisać. Urzędnicy z faktu wpisania do rejestru zabytków wywiedli np. taki wniosek, że można w obiektach zabytkowych wykupować mieszkania ale w tychże samych obiektach( w tym samym budynku) nie można wykupować lokali użytkowych. To tak jakby część obiektu ich szczególnie interesowała?! Ale jeżeli urzędnik zechce to sprzedać może. Wystarczy jego wola. To miasto pływa w szambie uznaniowości i korupcji. Tu możesz kupić zabytkową halę handlową, fabrykę, parowozownię, koszary ...i zrobić z tym co zechcesz. Deweloper to nie mecenas zabytków ale facet, który mówi do najważniejszych w mieście po imieniu i ma ich przychylność. Dlaczego on? Na to pytanie potrafi odpowiedzieć prawie każdy obywatel państwa, które ma 48 miejsce w korupcji. Jest pewna grupa obywateli, która podobno nie zna odpowiedzi... to pełni poświęcenia i harujący jak woły urzędnicy. To jest chore miasto. Miasto, w którym wieloletni najemca nie może wykupić małego sklepiku, galerii, czy kawiarenki...., bo urzędnik ma prawo do uznaniowości. Oni to nazywają " prawem do podejmowania suwerennych decyzji". Te " suwerenne decyzje" to uznaniowe sprzedaże ogromnych kawałów miasta i obiektów na zatracenie a trzymanie tych małych i nie zagrożonych zburzeniem sklepików.... też na zatracenie. Ani miasta ani mój a faktycznie bezpański jest mój mały sklepik. Miasto nie kwapi się do remontów, bo pieniędzy nie ma a nawet jest zadłużone. Miejsce, które kocham , o które dbam i dbać pragnę popada w ruinę. Dlaczego kupić go nie mogę? Przecież zadłużone miasto potrzebuje pieniędzy!? Nie zburzę budynku, bo na piętrach mieszkają ludzie, którzy już dawno wykupili swoje mieszkania. A przecież mi " mający prawo do suwerennych decyzji urzędnik", nigdy tego nie sprzeda. Nie zrobi tego, bo ma takie prawo. Poczeka aż nadarzy się sposobność " podjęcia suwerennej decyzji" o oddaniu tego "pod opiekę" temu, który burzyć potrafi. Ja ze swoją miłością do tego miejsca i udowodnionym o nie od dziesięcioleci staraniem ... wzbudzam śmiech tych" suwerenów". Życzę powodzenia w nowych praw stanowieniu. Suwereni zmienią je w narzędzia służące RP do osiągania coraz lepszych miejsc w rankingach na poziom korupcji.
      • Gość: Zenon N. niby na temat i z sensem ale... IP: *.xdsl.centertel.pl 01.12.11, 11:04
        ten teren jest wpisany do najważniejszego rejestru

        I sam mówisz, ze nic z tego nie wynika. Bo nie może.

        Wszystko co napisałeś to szczera prawda. Z tym, że takie jest życie i nikt tego nie zmieni. Można wszakże przeciwstawić sie tym naturalnym siłom projektując w miarę szczegółowo ten kawał miasta od Młocin po Zawady i ten projekt czyniąc prawem. Nie byle jak, jak to sie robi teraz (żeby jak najmniej zapłacić) ale porządnie, z namysłem i uwzględniając więcej zmiennych niż tylko oznaczenie kilkoma kolorkami wydumanych funkcji. Z takim samym zapałem z jakim rozwijamy teraz sieć miejskich autostrad.
    • Gość: maka Co wokół Łazienek? Chcą wpisać wszystko do reje... IP: *.91.25.242.static.crowley.pl 01.12.11, 09:15
      Niestety, często działalność wpisujących do zabytków jest żenująca, a państwo prawa jeszcze bardziej żenujące.
    • Gość: kjo Co wokół Łazienek? Chcą wpisać wszystko do reje... IP: 195.245.213.* 01.12.11, 09:16
      Wszęzie rąbią nowe bloki. Parków i skwerów nie przybywa.
    • Gość: az Co wokół Łazienek? Chcą wpisać wszystko do reje... IP: *.clienti.tiscali.it 01.12.11, 09:27
      nie wazne jest prawo ważne jest kto je interpretuje ......... to tylko kwestia ceny , w PINB tylko czekają wiem z doświadczenia że za kasę wszystko sie załatwi ,jak za PRL-u
    • Gość: Zenon Nowak Co wokół Łazienek? Chcą wpisać wszystko do reje... IP: *.xdsl.centertel.pl 01.12.11, 10:51
      Przez wieki wszystko co się znajdowało pomiędzy skarpą a rzeką stanowiło ściek i wysypisko śmieci. Atrakcyjna lokalizacja to była krawędź skarpy skąd gówienko spływało sobie do Wisły bez zbędnej zwłoki. Lokowano w tej przestrzeni smrodliwe i przedsięwzięcia jak browary czy garbarnie. Mieszkał tu plebs trzeciej kategorii a Ciołek strzelił se daczę w tym miejscu bo go już nie było stać na nic więcej(zaraz potem zbankrutował razem ze swoim królestwem). Czasy sie zmieniły i niby inaczej traktujemy środowisko niż wieki temu, ale coś z pogardy dla tych terenów zostało. Pasjonuje publikę otoczenie PeKiNu, jakieś stadiony i inne czjuda a to co jest w Warszawie najatrakcyjniejsze czyli to co znajduje sie pomiędzy koroną skarpy a rzeką nas specjalnie nie obchodzi. Dowodzi tego sposób sporządzania planów zagospodarowania. A to ten kawałeczek, a to inny. Jakby to robiła nie władza publiczna tylko prywatni właściciele kawałków nie zainteresowani wizją całości. Jeżęli coś jest ważnego w rozwoju miasta, to nie dyskusja o wieżowcach ktore i tak powstaną ale sposób użytkowania tych z pogardą traktowanych terenów. A można to zrobić tylko w ten sposób, ze się stworzy wizję całości i to nie cichcem i na łapu capu ale w publicznej dyskusji i bez pośpiechu. Do tego czasu wszelkie zmiany powinny być zawieszone. Ta rozwałka i zachowanie sie władzy oraz publiczności świadczą niestety o tym, ze prawdziwe życie miasta toczy się "na górze" a to co pod skarpą jest prawie nie ważne i godne co najwyżej robienia cząstkowych, byle jakich planów zagospodarowania. Nie daj Boże, żeby się nam sypła z nieba jakaś manna. Wciąż cienko przędziemy, buduje się relatywnie niewiele. Ale jak by co, jak się pojawią naprawdę duuuuże pieniądze to najatrakcyjniejszy kawałek Warszawy zapełni się byle czym i byle jak. Bo tu dużo miejsca a do "prawdziwego miasta" blisko.
    • Gość: luka Co wokół Łazienek? Chcą wpisać wszystko do reje... IP: 122.200.59.* 01.12.11, 20:05
      Brawo społecznicy w was nadzieja. "Kompetentni" i umysłowo sprawni inaczej urzędnicy od wojewódzkiego konserwatora znowu tak wpiszą do rejestru, że deweloperzy zdążą wyburzyć i zabudować wszystko co zostało. Jeśli nie wyrzuci się urzędników odpowiedzialnych za spaprane wpisy parowozowni i koszar nic się nie zmieni. Nich winni "uchybień" w końcu poniosą karę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja