Gość: Motopower IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.12.11, 08:23 Bo miasta są dla samochodów! Precz z pieszymi i rowerzystami! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
robert_wwa Piękne kładki, ale i tak trzeba nadłożyć kilome... 03.12.11, 08:24 Jak już się robi kładkę czy jest też przejście podziemne i samym tym faktem utrudnia się życie. To obowiązkiem miasta jest o to tak dbać aby zawsze działało. Albo jak się nie potrafi zbudować i zadbać o nią to ich nie budujmy. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Piękne kładki, ale i tak trzeba nadłożyć kilo 03.12.11, 08:55 Winda, jak każde urządzenie, ma to do siebie, że się psuje. Na tych kładkach zwykłe podjazdy na ceownikach, tak jak kiedyś, też powinny być. Ja mam bliźniaki, więc ten wożek z nimi waży więcej niż te marne 18 kg opisane w artykule, i do wielu wind też się nie mieści, i lepiej jednak wepchnąć po podjeździe, niż zasuwać dookoła. Na szczęście w moim przypadku wózek już właściwie odszedł do lamusa. Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: Piękne kładki, ale i tak trzeba nadłożyć kilo 03.12.11, 09:15 Jasne, że może się zepsuć ale serwis powinien być 24h na dobę niemalże a nie przyjeżdżają i naklejają kartkę. Co do podjazdów to przepisy są jakie są i nie da się czasami takiej zgodnie z przepisami zbudować ze względu na brak miejsca. Kiedyś były strome teraz niestety tak się nie buduje i stąd rodzą się problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Piękne kładki, ale i tak trzeba nadłożyć kilo 03.12.11, 09:43 OK, przepisy są jakie są, i dajemy się zwariować. Lepiej mieć stromy podjazd na wypadek awarii windy, niż go nie mieć w ogóle. Ja rozumiem, że stromy podjazd dla wózka inwalidzkiego jest nie do pokonania, i trzeba budować łagodne rampy. Tylko że zawsze to działało tak, że jeśli podjazd był za stromy do samodzielnego pokonania, to w 90% przypadków obok byli jacyś przechodnie, których inwalida prosił o pomoc, i sprawa była załatwiona. Do starych Ikarusów też pozostali pasażerowie pomagali wnosić wózki z dziećmi, czy inwalidzkie. Dziś jeśli winda nie działa, to ten inwalida nie ma szans, bo mu przechodnie tego wózka na górę po schodach razem z nim nie wniosą i nie zniosą. No, chyba że na opisywanej w artykule ulicy Czerniakowskiej koło Legii w dni meczów się znajdzie dość młodych i silnych chłopaków, zeby to zrobić, ale to wyjątek ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: Piękne kładki, ale i tak trzeba nadłożyć kilo 03.12.11, 09:49 Ja się zgadzam ale przepis jest przepis i taka kładka z tego co się orientuję (choć przepisów nie znam) nie zostanie lub nie powinna zostać odebrana. Ale jak najbardziej przepisowe schody i winda a obok tego nie przepisowe podesty i zawsze było by to jakieś wyjście. Bo skoro dwa pierwsze punkty były by spełnione to trzeci może bez znaczenia dla nadzoru? Sam nie wiem ale może? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A.Spragi Re: Piękne kładki, ale i tak trzeba nadłożyć kilo IP: *.dyn.optonline.net 03.12.11, 14:06 @ "asperamanka" :Oto pozostałosć po KOMUNIŹMIE - windy dla człowieka ? "jednostka zerem,jednostka niczym, głos jednostki podobny do pisu, dokąd dojdzie - ledwie do żony, i to,gdy pochyli się nisko" ( Majakowski) A w Nowym Jorku, Filadelfii,Las Vegas,Miami - windy ZAWSZE działają, a awarie (tak,są) naprawiane są w ciągu godziny. glosujcie na PO - a wszystko przestanie dzialać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Zacofanie umysłowe IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.11, 09:00 Niestety, sam fakt upierania się przy kładkach i katakumbach przeciw pieszym w mieście (a zwłaszcza w śródmieściu) to oznaka zacofania umysłowego naszych drogowców. To, czy będą one różowe czy zielone, z windami czy bez, to rzecz wtórna. Szkoda, że nasi drogowcy nie skorzystali z polskiej prezydencji, by zobaczyć, jak od 40 lat w cywilizowanych państwach likwiduje się rozwiązania utrudniające się poruszanie się po mieście i równocześnie nie przynoszące żadnych korzyści poza większą ilością spalin, hałasu i wypadków. Dobrym przykładem pogodzenia archaicznych żądzy bezkolizyjnych skrzyżowań i funkcji miejskich jest Bruksela, gdzie na każdym skrzyżowaniu bezkolizyjnej obwodnicy śródmieścia piesi mają do dyspozycji komplet normalnych przejść dla pieszych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary.gniewny Winda bez monitoringu to nieporozumienie IP: *.krawarkon.pl 03.12.11, 09:25 To fundowanie za ciężką kasę kilkuminutowej rozrywki pijanemu debilowi w dresiku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawak Niech wrócą kładki jakie były za Gierka IP: *.warszawa.mm.pl 03.12.11, 09:46 W latach siedemdziesiątych (ponad 35 lat temu) wybudowano w Warszawie ok. 50 kładek. Każda miała podjazd więc mozna było bez zbytniego problemu wepchnąć wózek i z nim zjechać. Teraz w ramach remontów zlikwidowano podjazdy i zainstalowano niedziałające windy. Jest lepiej? Tak - dla urzędasów, dostali premie za "nowoczesność". Jednak za komuny ludzie pracujący w urzędach byli rozsądniejsi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1125 Piękne kładki, ale i tak trzeba nadłożyć kilome... IP: *.dynamic.chello.pl 03.12.11, 09:58 Gdyby miasto płaciło kary za niedziałające windy, to by działały na tip-top. A tak to tylko wyszcz... się w nich można. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon nowak w aucie gość na nogach szmondak IP: *.xdsl.centertel.pl 03.12.11, 10:25 Kładki i przejścia podziemne prawie zawsze znajdują sie na skrzyżowaniach gdzie i tak jest sygnalizacja świetlna. Zawsze jeden kierunek ma czerwone. Być może likwidacja przejść dla pieszych w poziomie terenu ułatwia ruch samochodów. Pojazdy stoją na światłach o 1/10 sek krócej i mogą sie rozpędzać do szaleńczych prędkości by zaraz, po kilkuset metrach i tak stanąć na następnych światłach czy w korku. Zysk dla płynności ruchu jest iluzoryczny. Sposób urządzenia miasta to swego rodzaju wypowiedź kierowana przez władzę w stronę tak zwanej ludności. Cała przestrzeń jest urządzana tak, by nam oznaymić: "W samochodzie cię kochamy, przejmujemy sie twoimi kłopotami, wydamy każde pieniądze, zniszczymy krajobraz żebyś tylko mógł radośnie pomykać swym pojazdem. Idąc na piechotę zmieniasz się w gó...aRZa który nie zasługuje na nasze względy. Bo tylko przeszkadzasz w funkcjonowaniu miasta. Co ci szkodzi, kup se auto, a jak je masz, to z niego nie wysiadaj. W aucie jesteś gość, w aucie jesteś ktoś, jesteś człowiek, obywatelem jesteś. Na nogach (na rowerze) jesteś grabowym bucem, kłopotem, zawalidrogą, szmondakiem, głupkiem, śmieciem. Chcesz łazić to zApiErdAlaj w górę i na dół po schodach. Specjalnie likwidujemy przejścia. Widzisz, że samochody stoją i czekają na zielone. Ale pasów nie ma choć by mogły być. I sie wściekasz. Dobrze. Bo to ma ci wbić w ten głupi łeb, że elegancko i po męsku jest jechać a nie iść!" Tak przemawiają do nas nie tylko kładki i podziemne przejścia, ale i bezsensowne ronda (powstały w czasach braku samochodow na ulicach) czy przystanki na których nie mieszczą sie oczekujący ludzie choć dokoła miejsca w bród. Ale władza jest wybierana więc jej postawa musi wychodzić na przeciw woli ludu. Wściekając sie na to, ze musimy zasuwać po schodach bo nie ma przejść po pasach pamiętajmy: taka jest wola większości. Wsiadając do byle gruchota awansujemy. Idąc czy jadąc na rowerze skazujemy się dobrowolnie na rolę pariasów. Odpowiedz Link Zgłoś
rlnd Re: w aucie gość na nogach szmondak 03.12.11, 10:55 > Specjalnie likwidujemy przejścia. No i widzisz, tyle tekstu a tu racji nie masz. Bo te kladki to od poczatku istnienia Wislostrady tam stoja. Zreszta nie widzialem jeszcze w Warszawie nowej kladki, wszystkie to sa remontowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazimierz Re: w aucie gość na nogach szmondak IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.11, 11:02 Wołoska/Marynarska. Piękne kładki, a żeby pieszym było "wygodniej" - odsunięte od skrzyżowania o kilkaset m. Odpowiedz Link Zgłoś
rlnd Re: w aucie gość na nogach szmondak 03.12.11, 11:16 Ok, racja, teraz kojarze. Ale w sumie cale to skrzyzowanie jest zupelnie z czapy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak czy owak zenon Re: w aucie gość na nogach szmondak IP: *.xdsl.centertel.pl 03.12.11, 11:50 kazimierz napisała):> Wołoska/Marynarska.... Na każdym kroku masz coś czego nie potrafię nazwać jednym słowem: to polega na tym, ze na skrzyżowaniach dla wygody samochodów zwiększa sie promień manewru a pasy dla pieszych odsuwa o wiele metrów od skrzyżowania. Dzięki temu skręt w prawo można wykonać z większa szybkością. Czyli szybciej dotrzeć do najbliższego korka. Kosztem pieszych oczywiście, którym sie co skrzyżowanie dokłada dodatkowe metry do przejścia. 50 lat temu samochody gorzej manewrowały, ciasne łuki wymagały zwolnienia bardziej niż teraz, kręcenie kierownicą bez wspomagania (takie byli czasy!) wymagało więcej wysiłku. No to się te "rogi" zaokrąglało ile się dało. Teraz, kiedy mamy strategię ograniczania ruchu i jego spowalniania (zresztą sam się spowalnia dzięki nadmiarowi pojazdów) tego typu "usprawnienia" nie mają zupełnie sensu, ale tradycja jest silniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek Re: w aucie gość na nogach szmondak IP: *.xdsl.centertel.pl 03.12.11, 11:38 Nie wystarczy mieć rację (ja oczywiście mam!). Trzeba jeszcze umieć tę rację tak wyłożyć, żeby publika zrozumiała. A tym razem mi się nie udało. Tobie zresztą też, bo co ma fakt powstania kładek w jakimś tam czasie do tego co napisałem? Nieliczenie się z NJS (nie jadącymi samochodami) przejawia sie w całej masie zdarzeń. Na przykład powstałe w czasach Gomułki ronda (niestety pamiętam). Ruch był wtedy znikomy. Wystarczy popatrzeć na filmy z epoki, zeby sie przekonać, że jezdnie były puste, a od czasu do czasu przejechał jakiś gruzawik albo służbowe auto z towarzyszem w środku. Ronda nie usprawniły ruchu ale wyglądało to jakby władza coś robiła. Kosztem pieszych bo musieli oni zasuwać na dłuższej trasie, zeby przejść skrzyżowanie Alej i Nowego Świata np. Potem nastali piękne lata 70-te kiedy to zaczęto zaganiać plebs do podziemi i na kładki. Ruch był może większy, ale w dalszym ciągu znikomy. Władza wybudowała Wisłostradę która nie była potrzebna ale jak to wyglądało! No i mamy w pięknym miejscu paskudną drogę.Już nie do usunięcia, chyba, że za miliardy w tunelu. Na początku nie było na niej świateł ( z wyjątkami) i wtedy walnięto kładki, żeby się uprzywilejowanym chamstwo nie pałętało po skrzyżowaniach. Ten sam objaw lekceważenia. Wtedy też zapędzono nas do przejść pod skrzyżowaniem Alej i Marszałkowskiej. Całkiem bez sensu, tak dla pucu tylko, władza niby coś robiła żeby robić, żeby sie coś działo. No i nikt nie wierzył, że kiedyś te ulice wypełnią się setkami tysięcy pojazdów więc te wszystkie "usprawnienia" nie miały sensu. A teraz, w zupełnie innej sytuacji kontynuujemy tą tradycję lekceważenia pieszych i składania hołdu samochodom co pokazuje jak silne i niezależne od czasów jest przekonanie o tym, że szlachta jedzie a podludzie ząpięrdąląją na piechtę. Tak samo jak ci śmieszni rowerzyści. Śmieszni, a zarazem strasznie groźni bo sieją śmierć i kalectwo na chodnikach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Goliatowski Budować pochylnie - nie windy! IP: *.home.aster.pl 03.12.11, 10:35 Windy przy kładkach są rozwiązaniem, które stwarza więcej problemów, niż pożytku. Zamiast tego miasto powinno przy okazji modernizacji starych obiektów lub budowy nowych, budować łagodne pochylnie dla wózków i rowerów. Pochylnie są tańsze w eksploatacji i nie są narażone na działania wandali. Cóż z tego, że przy kładkach są windy, skoro w większości przypadków nie działają? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zen Piękne kładki, ale i tak trzeba nadłożyć kilome... IP: *.xdsl.centertel.pl 03.12.11, 12:01 warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,10753149,Tunel_na_lotnisko_nie_na_Euro__W_zamian_buspas.html .......czasie meczów ma być zamknięte ciasne przejście podziemne pod rondem Waszyngtona. Wytyczone zostaną przejścia na jezdni..... No proszę. Na czas festynu damy wam pohasać ale zaraz potem pod ziemię gó...ąrzę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filut z Pragi Niech dziekuje Bufetowej ze nie musi isc na Zegrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.11, 14:15 jakie to nieuzyte ludzie tam mieszkaja zamiast dziekowac i pas sie klaniac Bufetowej ktora w pocie czola mysli skad by tu wycisnac jeszcze pieniadze na nowe tysiace pierdzistolkow do Ratusza i roznych kantorkow - to taka dysydentka bedzie jeszcze narzekac na Marinach i miasteczkach nie maja nawet jednej kladki nad jezdnia a przeciez kochaja Bufet tak ze oddali ponad 100% glosow na Bufeciarnie - no to nad nimi Bufetowa moze sie pochylic a nie nad jakims Cierniakowem co staje okoniem kto wie - moze Bufetowa nawet rzuci kladke z winda nad Aleja RP ? Odpowiedz Link Zgłoś
ceicei Podziękuj "złotej młodzieży" z sąsiedztwa 03.12.11, 20:52 Nowe windy same się raczej nie psują. Ale nudzący się człowiek wszystko potrafi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxl ojejej, biedactwo :/ IP: 62.29.251.* 05.12.11, 09:27 takie mamuśki mają cały dzień wolny, a jak wyprowadzają bachora na spacer, to mogą się przejść, wielki mi problem :/ dla niepełnosprawnych to pewnie jest problem, nie przeczę, ale to mamuśki najwięcej krzyczą :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mua Re: Piękne kładki, ale i tak trzeba nadłożyć kilo IP: *.home.aster.pl 06.12.11, 20:32 Precz z pieszymi, budować autostrady dla dobra Nowobogackich! Odpowiedz Link Zgłoś