Domki fińskie zagrożone: dzielnica chce je zburzyć

    • Gość: dd bardzo dobrze ! IP: *.tktelekom.pl 06.12.11, 13:20
      grunt jest w dobrym miejscu i trzeba tam cos wybudować, idzie nowe- proste. Wy tez możecie jeździć furmankami lub rowerami a jeździcie samochodami..zamiast stawiania krzyży i pomników budujcie autostrady i budynki
    • Gość: spm nareszcie! IP: *.205.89.209.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.12.11, 13:34
      Trzeba się pozbywać reliktów okresu odbudowy i zagęszczać miasto, podobnie należy zlikwidować nienormalne ogródki działkowe na żwirki i wigury i waszyngtona. Jest chorą sytuacja, w której młode małżeństwa muszą kupować domy gdzieś 40 km od Warszawy, miasto się rozlewa i tkwi w gigantycznych korkach, bo garstka ludzi którym za komuny udało się "załatwyć" działeczki i domki rozsiadła się jak chłop na zagrodzie.
      Etap baraków takich jak kino w-z, charakterystycznych dla okresu odbudowy Warszawa powinna mieć już za sobą!
      • Gość: franek Re: nareszcie! IP: 178.73.44.* 06.12.11, 13:45
        Gość portalu: spm napisał(a):

        >bo garstka ludz
        > i którym za komuny udało się "załatwyć" działeczki i domki rozsiadła się jak ch
        > łop na zagrodzie. <

        masz na myśli tych biednych emerytów dla których ogródek 15x15m to jedyna radosc w życiu?pięknie..

        >Etap baraków takich jak kino w-z, charakterystycznych dla okresu odbudowy Warsz
        > awa powinna mieć już za sobą! <

        no i wszystko jasne,towarzyszu napływowy!budujcie multipleksy,domy ze styropianu i burzcie wszystko co kojarzy wam się z rodzinną wsią.wicie-rozumicie?
        • Gość: spm Re: nareszcie! IP: *.205.89.209.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.12.11, 13:55
          ojej, jaki ten świat niesprawiedliwy, dla niektórych "jedyna radość w życiu" to śmieci gromadzone w mieszkaniu i innym to przeszkadza, draństwo! Dlaczego nie uszczęśliwić większej ilości emerytów i nie udostępnić np. podzamcza na ogródki działkowe, dlaczego nie hodować brukwi pod pałacem kultury? Nie rozumiem dlaczego dziesiątki tysięcy ludzi muszą cierpieć w korkach i domkach pod miastem dlatego że kilku emerytów miało tak beznadziejne życie że jedyną ich radością jest hodowla marchwi w spalinach.

          Czy istnieje możliwość prowadzenia dyskusji na tym forum bez wtrętów, dot. pochodzenia? Jesteś w stanie wyłożyć argument na rzecz zachowywania takich tworów jak baraki na jazdowie, kino w-z innych niż fanatyczny konserwatyzm?
    • Gość: polak niestety typowa polska, celowo z malej litery bo ludzie IP: *.play-internet.pl 06.12.11, 13:37
      tutaj tez sa mali, bo latwiej zniszczyc, zgnoic, zazdroscic, niz zbudowac, pomoc i zrobic cos konkretnego WSPOLNIE!!!! polskie pany i chamy jak wypisz wymaluj, urzedasy pierwszej klasy!! polska fuj
      • Gość: as Tu powinny decydowac pieniądze. IP: *.e-plan.pl 06.12.11, 16:05
        Teren jest warty pewnie dobrze ponad 100 mln PLN. Zaoferowac inne lokale mieszkańcom, sprzedać ziemię i pobudować apartamenty. Nie chcę nawet wyobrażać sobie po ile pójdą za m2, 20-30 000 PLN? Za takie pieniądze miasto może naprawdę dużo zrobić dobrego, np. zapłacić za roszczenia do Pl. Defilad i wziąć się wreszcie za jego zabudowę.
    • Gość: Tieheme Nieuniknione przekrztalcenie IP: 78.250.251.* 06.12.11, 14:08
      Rzecz oczywista ulica i domki sa urocze, ponadto lacza sie z szerszym kompleksem parkowym.
      Lecz sa i beda coraz bardziej kuriozalnym zjawiskiem w srodmiesciu, w poblizu sejmu i najbardziej prestizowych miejsc w Warszawie. Potencjal terenu jest wielki, i zagestnienie tych dzialek budynkami najlepszej architektura (dlaczego nie nawiazujacej do historycznej estetyki dzielnicy?) dobrze zrobi tej okolicy dzielnicy rzadowo-dyplomatycznej, i doda wielkomiejskosci Warszawie. Interesujacym rozwiazaniem bylby lacznik ul Jazdow z parkiem przy ul. Ujazdowskiej. W perspektywie (odleglej) budowie Muzeum Historii Polskiej i innych inwestycjach w okolicy, zamiary Ratusza sa uzasadnione.
      Te "domki" to sciema radziecka, spuscizna ktora zostala mocno wykozystana swego czasu przez propagande rosyjska. Dawali nam takie G**** w zamian za zawlaszczenie Polski. Dziekuje za pamiatke, nie zgadzam sie z wpisaniem tych obiektow do rejestru zabytkow, choc przyznaje ze 1 lub 2 moglyby byc zachowane, i przekrztalcone np. w lokale kulturowe lub gastronomiczne.
      Rozumiem mieszkancow: zapewne duzo wspomnien lacza z swoimi czteryma katami, i slusznie mysla ze byli w jakims sensie uprzewilejowani wsrod Warszawiakow; lecz musza zaczac godzic sie z nieuniknionymi inwestycjami ktore musza zajsc w tym, jak i wielu innych miejscach stolicy, ktora nie skonczyla odbudowy swojej przedwojennej tkanki srodmiejskiej.
      Pozdrawiam wszystkich
    • jartam Domki fińskie zagrożeniem 06.12.11, 14:23
      Ogarnęło nas szaleństwo sentymentalizmu
      Te domki były zabudową tymczasową na chyba 10 lat. Stoją do dzisiaj - chwała im za to, ale to skansen w środku Warszawy. Wcześniej czy póżnie ta zabudowa nie wytrzyma, a pakować pieniądze w projekt który z załozenia miał być przejściowe to nasza kolejna obsesja czepiania sie przeszłości. To za komunizmu wszystko co miało więcej niż 50 lat było prawnie antykiem.
      Pamięć rzeczy dawnych nie powinna być więzieniem naszego rozwoju. Trzeba umieć oddzielić wartości od bibelotów
      TO SA DREWNIANE DOMKI FINSKIE nie skarby Warszawskiej architektury.
      A w każym domu KTOŚ mieszkał i COŚ tworzył - od tego mamy tablice i pomniki
    • Gość: życzliwy Domki fińskie zagrożone: dzielnica chce je zburzyć IP: *.play-internet.pl 06.12.11, 14:28
      Piękne miejsce ! Enklawa.
      Daje radość 28 najemcom. I tylko im.
      Tam musi być przestrzeń publiczna. Czyli wspólne dobro.
      Tyle ambasad prosi się o nowe lokalizacje (USA, Niemcy, UE, Korea Płd ... )

      I poproszę o listę kto i z jakiego nadania tam pomieszkuje, bo to prawdziwa zatoka świń. W większości. Czarowanie kilkoma nazwiskami artystów to ściema.
      Prawda taka, że wolę takie lokum niż Pent House Lieberskina.

      ps.
      Domki rozebrać i koniecznie przenieść w inne łądne miejsce.
      Inwestowali niepotrzebnie w cudze mienie.
      • Gość: franek Re: Domki fińskie zagrożone: dzielnica chce je zb IP: 178.73.44.* 06.12.11, 15:04
        Gość portalu: życzliwy napisał(a):

        > Tam musi być przestrzeń publiczna. Czyli wspólne dobro.Tyle ambasad prosi się o nowe lokalizacje (USA, Niemcy, UE, Korea Płd ... <


        NIE OŚMIESZAJ SIE!tym zdaniem pokazałes bezdenną głuptę,co ma ambasada do przestrzeni publicznej?!nie mówiąc o budynkaqch rządowych czy grodzonych strzeżonych apartamentowcach.idiota.....
      • Gość: _JaC. Domki fińskie zagrożone: ChGW chce zarobic na tere IP: *.net-serwis.pl 11.12.11, 16:04
        Zaoraj ZOO - przecież daje radość tylko 4 gorylom i 2 słoniom - i postaw tam biurowce i apratmentowce.
    • Gość: gość Domki fińskie zagrożone: dzielnica chce je zburzyć IP: *.itsa.net.pl 06.12.11, 14:38
      piszecie o terenie... o jego wartości, hehe!
      to się dowiedzcie, że skarpa jako taka, został zniszczona w czasie budowy trasy Łazienkowskiej,, natomiast sam grunt kurzawka, nie da się tam postawić nic większego, bo "spłynie"... chcieli to zrobić Japończycy, ale skarpę na terenie Jazdowa przebadali i ... postawili ambasadę na dole... :)
      • Gość: as Re: Domki fińskie zagrożone: dzielnica chce je zb IP: *.e-plan.pl 06.12.11, 17:00
        Metra tez nie było przez kurzawkę. Bujaj się.
    • Gość: Mex Domki fińskie zagrożone: dzielnica chce je zburzyć IP: *.home.aster.pl 06.12.11, 15:12
      Przykład parku dla dzieci na Powiślu i tego miejsca nasuwa pytanie - kiedy władze tego miasta ulegną zmianie?

      Kasa kasą ale niech pokażą plan i co z niego wynika. Dopiero po otwartej/ publicznej dyskusji powinna zostać podjęta dyskusja.
      Decyzja podjęta przy pomocy koperty podanej pod stołem nigdy nie powinna dotyczyć obszaru, który należy w sumie do mieszkańców całej Warszawy.
      Tutaj dysputa powinna być na miarę tej nie tak dawno dot. placu Wilsona.

      Inna sprawa to taka że mieszkańcy powinni dostać adewatną propozycje a nie lokale na dalekim Tarchominie... wymaga tego ich dbałość o dotychczasowy stan tego miejsca.

      A tak czy siak burmistrz do wymiany - człowiek który mówi co innego a robi co innego nie powinien zajmować tego stanowiska , stanowiska dla tak istotnych spraw tego miasta. (wnioskuję choćby na przykładzie ostatniej sprawy na Powiślu gdzie miasto robi idealny PR wokół siebie i buduje wizerunek łagodnego baranka - bzdurrrryyyy).
      • Gość: Jacko Re: Domki fińskie zagrożone: dzielnica chce je zb IP: *.64.50.196.controlcircle.com 06.12.11, 16:12
        > Inna sprawa to taka że mieszkańcy powinni dostać adewatną propozycje a nie loka
        > le na dalekim Tarchominie...

        a dlaczego?

        • Gość: Mex Re: Domki fińskie zagrożone: dzielnica chce je zb IP: *.home.aster.pl 10.12.11, 16:02
          Bo dbali o ten teren przez kilka ładnych lat i starych drzew się nie przesadza. A dlatego...
          Jak już się przyzwyczaiłeś/-aś mieszkać w Warszawie i ktoś by Ci kazał przeprowadzić się na daleką Suwalszczyznę to Twoja sytuacja się zmienia raczej na niekorzyść.
    • Gość: Jacko teren nalezy do miasta a mieszka garstka uprzywile IP: *.64.50.196.controlcircle.com 06.12.11, 16:09
      teren nalezy do miasta a mieszka garstka uprzywilejowanych lokatorow.
      Ludzie, nie dajmy sie zwariowac. Jesli zaplanuja rozsadna zabudowe w tym miejscu to jak najbardziej jestem za pozbyciem sie tych domkow.
    • Gość: warszawiak Skandal! głosujcie na ludzi ze stolicy! IP: *.1and1.pl 06.12.11, 16:40
      Sami wybraliście prymitywów z Wołomina, czy innego Pruszkowa, którzy rozkradają każdą część tego miasta nie licząc się z jego zabytkami i historią.
    • montalgie Domki fińskie zagrożone: dzielnica chce je zburzyć 06.12.11, 16:58
      Dziwi mnie lekkość z jaką wypowiadają się niektórzy internauci na temat wyburzenia osiedla fińskich domków w jednej z piękniejszych części miasta i zastąpienie ich apartamentowcami. Nie wiem jak Wy, moi drodzy, ale ja wychowałam się w Warszawie i bardzo mi zależy na zachowaniu jej pięknych zakątków, których w naszym mieście niestety ubywa. Zabudowywane są wątpliwej urody budynkami, m.in. apartamentowcami etc. i może dla ludzi, którzy z racji pochodzenia nie chcą wiązać swojej przyszłości z Warszawą taki stan rzeczy jest obojętny, jednak dla jej rdzennych mieszkańców nie powinien. Nie chcemy chyba żyć w mieście pozbawionym naturalnego piękna, przestrzeni i oddechu.
      Ktoś napisał, że nie może być wsi w środku miasta, a czemu? To przecież atut stolicy. Spójrzcie jak wiele zachodnich silnie zurbanizowanych metropolii walczy o zachowanie swoich nielicznych skrawków zieleni, po to by miasto miało czym oddychać.
      Może Państwo Decydenci wzięliby to pod rozwagę i nauczyliby się czegoś na cudzych błędach,
      a nie kombinowali jakby tu opchnąć za furę kasy taki fajny kawał ziemi w złotej lokalizacji?
      Pozdrawiam
      • Gość: Warszawianka Re: Domki fińskie zagrożone: dzielnica chce je zb IP: *.aster.pl 06.12.11, 19:50
        trzeciego pokolenia.......i co, daje mi to prawo wyłączności do stolicy - to głupota.
        Te domki były prowizorką ( pól wieku temu) i nie róbmy z nich zabytków.
        Jest to rejon miasta bogato wyposażony w zieleń i znamiona minionych czasów
        Warszawa zyskuje na nowoczesności i staje sie piękną eklektyczną stolicą.
        Jak komuś wszystko przeszkadza - nowoczesnośc, rozwój, młodzież, przyjezdni, budowy (lub brak budowy),......ZMIANY, to wspólczesne miasto nie jest dla niego

        • Gość: . Re: Domki fińskie zagrożone: dzielnica chce je zb IP: *.dynamic.chello.pl 10.12.11, 16:45
          Dosyć często oprowadzam po Warszawie zagranicznych gości i - zwłaszcza latem - niepytani spontanicznie i jednogłośnie wyrażają zachwyt dla warszawskiej zieleni, mówiąc zwykle, jak bardzo żałują, że w ich rodzinnych metropoliach już jej prawie nie ma. To prawda, że jesteśmy pod tym względem bardzo zapóźnieni (podobnie jak w wycinaniu starodawnych puszcz, dzięki czemu wciąż mamy kawałek białowieskiego starodrzewu), ale teraz to już na pewno nadgonimy i przegonimy!
    • Gość: as Potworny smród spalanego węgla IP: *.e-plan.pl 06.12.11, 20:57
      i byc może śmieci. To cecha charakterystyczna dla tego osiedla. Ze względu na ochrone srodowiska powinni to jak najszybciej posprzatać.
    • Gość: Saskokępianin Utrzymywanie prywatnego raju IP: 178.73.49.* 06.12.11, 21:59
      Już od dawna zastanawiałem się, ile jeszcze będzie trwało to utrzymywanie prywatnego raju w centrum miasta. Dziwię sie tylko, że miasto zaczyna działać tak późno.
    • Gość: varsavian Conajmniej dziwna mentalność naszych urzędników. IP: *.dynamic.chello.pl 06.12.11, 22:42
      PO co burzyć te domki? Co to w ogóle za pomysły? To Pałac Kultury otrzymuje status zabytku (to była przedziwna decyzja!) a drewniane, bądź co bądź już bardziej przyjazne i spokojne drewniane domki chcą zburzyć?? Drewnianej architektury (charakterystycznej dla dawniejszej Polski) jest coraz mniej! Oby te plny nie doszły do skutku i oby wreszcie zaczęto szanować starą zabudowę.
    • Gość: andrzej Domki fińskie zagrożone: dzielnica chce je zburzyć IP: 178.73.49.* 07.12.11, 14:20
      aż dziw bierze, że komukolwiek do głowy może przyjść myśl o likwidacji "osiedla" domków fińskich. To podobne w sposobie działanie jak rozebranie po II wojnie światowej Zamku Ujazdowskiego, na którego miejscu miały stać bloki (konkurs się odbył i projekty też były). Na szczęście do tego nie doszło, a zamek zrekonstruowano. Może chociaż raz warto nie patrzeć na KASĘ, a zwrócić uwagę na inne wartości, bo i tak ich codziennie coraz mniej - rozbieramy, burzymy, "przypadkowo" podpalamy, wszystko zgodnie z prawem i z satysfakcją. Wystarczy na chwilę usiąść zastanowić się, może nawet pomyśleć (choć to bywa bolesne) i trochę zaopiekować się Warszawą, przecież tylu z nas przyznaje się do bycia WARSZAWIAKIEM ?!
    • Gość: _JaC. Wychowalem sie tam. IP: *.net-serwis.pl 11.12.11, 15:55
      "Mój" domek jeszcze stoi, ale to zapewne to ów podupadający (po wyprowadzce rodziny i śmierci jednego z lokatorów). Fantastyczne miejsce, fantatyczne dzieciństwo. Ale lekko nie było, m.in. brak ciepłej wody, palenie węglem i drewnem w piecach, bardzo cienkie (choć fińskie) ściany - rano nie chciało się wychylać nosa spod kołdry. Tyle, że niemal prawdziwa wieś w samym centrum miasta - dziś nawet bardziej się to docenia, niż na przełomie lat 60/70. Dobre przedszkole, dobra szkoła, fantastyczny Park Kultury aż do Parku Agrykoli, budowa Trasy Łazienkowskiej z wielkimi betonowymi rurami, kolarskie kryteria MON, gra w kapsle na asfalcie, w chowanego, jazdy na rowerze, ambasada, Sejm, dzieciaki z francuskiej szkoły, także mniej ciekawa szkoła specjalna nr 200, w jednym z murowanych budynków łaźnia dla mieszkańców, obok stolarnia, gdzie niejedną deskę czy listwę się dostało do budowy zabawek i drewnianych mieczy, rozlewnia oranżady, niedaleko budynek mieszkalny tzw. "Pekin" (to chyba od ućkania tam mieszkańców jak Chińczyków ;))
      To miejsce naprawde magiczne.
    • Gość: erture Domki fińskie zagrożone: dzielnica chce je zburzyć IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.12, 06:39
      To cenny teren, władze śródmieścia marzą żeby położyć na nim rekę
Pełna wersja