asperamanka
15.12.11, 09:37
"A czy taka reklama służy estetyce? Może to nie są elementy, które budują pozytywną wartość w mieście, ale miasto nie może wyczyścić się do zera z reklam."
Może własnie o to powinno chodzić, żeby miasto mogło się do zera wyczyścić z reklam? Może weźcie się państwo za zaproponowanie odpowiednich rozwiązań ustawowych, żeby to uporządkować tak jak w USA czy Zachodniej Europie.
Jeśli dla miejskich urzędników Euro 2012 jest aż takim świętem, że uzasadnia ob.sra.nie mostu reklamą syntetycznych końskich sików na pół roku przed imprezą, to może niech Bufet uchwali, że od dziś do końca Euro każdy urzędnik ma się poruszać po mieście i przychodzić do pracy wyłacznie ubrany w puszkę albo butelkę Carlsberga, coś jak ten gość który chodzi po Krakowskim i Starówce przebrany za kufel i reklamujący pewną knajpę przy Barbakanie?
Tak w ogóle to na reklamę piwa bym się zgodził. Ale jeśli chodzi o ten Carlsberg, to zastanawiam się nad zawiadomieniem prokuratury, że ta płachta narusza moje uczucia religijne, bo namawia mnie do popełnienia samobójstwa przez picie trucizny.