ate7ier
28.12.11, 23:08
Na Ursynowie na parkingu podbiegł do mnie sympatyczny facet w wieku ok. 35-40, wysoki ok. 185 cm, szczupły blondyn z zakolami, ubrany w buty timberland, jasne jeansy i kurtkę puchową. Bardzo przekonująco opowiedział jak to wysiadł mu pasek klinowy, a w warsztacie obok zabrakło mu 10 złotych do zapłacenia rachunku i nie chcą mu wydać auta. A w Piasecznie czeka na niego żona z dziećmi i teściowie.
Nauczono mnie pomagać ludziom w potrzebie więc pożyczyłem mu te 10 złotych. Oczywiście zapisał sobie mój telefon w swoim smartfonie i jak się domyślacie w wyznaczonym terminie pieniędzy nie zobaczyłem.
Piszę to ku przestrodze - pieniądze nie wielkie, ale pewnie znajdzie kolejnych frajerów, którzy dołożą się do markowych ciuchów i gadżetów. Więc jak ktoś lubi pomagać potrzebującym to lepiej wrzucić pieniądze do puszki Caritasowi, PCK czy innej WOŚP niż temu oszustowi.