"Dlaczego protestujemy?" - lekarze piszą do pac...

IP: *.111.148.235.static.crowley.pl 09.01.12, 14:21
drodzy pacjenci, to nie nasza wina.

nie wiemy dlaczego mają spłynąć na nas te wszystkie kary. przecież nadal chcemy zarabiać na was pieniądze, często mając was za nic. nie rozumiemy dlaczego ktoś żąda abyśmy wypisywali recepty czytelnie, albo dlaczego mamy cokolwiek sprawdzać. skończyliśmy trudne studia i jesteśmy już zbyt zmęczeni ażeby robić coś więcej ponadto do czego przyzwyczailiśmy się przez lata. wszystkim komu to nie odpowiada – życzymy dużo zdrowia.

zmęczeni lekarze
    • Gość: oiooo bardzo trafne IP: 194.156.48.* 09.01.12, 14:26
    • Gość: tmp Oczywiście chodzi tylko o dobro pacjenta... IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.01.12, 14:44
      Oczywiście chodzi tylko o dobro pacjenta, a nie o chęć uniknięcia odpowiedzialności za źle wypisane recepty. O dobro pacjenta chodzi też wtedy gdy domagamy się usunięcia przepisu nakazującego rozwiązanie umowy z NFZ w razie prawomocnego skazania lekarza za korupcję: m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,10930419,Lekarze__kara_za_korupcje_nie_moze_byc_dozywotnia.html
    • Gość: ktoś Polecam czytanie ze zrozumieniem IP: 31.61.110.* 09.01.12, 14:46
      Ministerstwo ograniczyło refundację leków tylko do oficjalnych wskazań, jakie dla każdego leku producent zgłosił w ministerstwie - efekt: 80% leków dla dzieci jest na 100% i protest nie ma nic do rzeczy. To samo w ciąży. Ponadto ministerstwo wymaga, aby choroba przewlekła była "należycie udokumentowana" - czytaj: podkładka od specjalisty co rok (a na wizytę czekasz miesiącami). Do tego czasu leki na 100% i tak samo protest nie ma nic do rzeczy. Ty oczywiście d*py nie ruszysz, żeby coś w tej sprawie zmienić, jedynie lekarze coś próbują ugrać dla pacjentów i siebie.
    • Gość: sus "Dlaczego protestujemy?" - lekarze piszą do pac... IP: *.toya.net.pl 09.01.12, 15:36
      Jeśli lekarze zaczną pisac leki zgodnie rejestracją większośc pacjentów dostanie receptę na 100%.
      Dlaczego? Dlatego że "w ulotce"(charakterystyce produktu leczniczego) tego wskazania nie ma.
      Np.Furosemid ma rejestrację w leczeniu obrzęków spowodowanych niewydolnością serca.Czyli jeśli pacjent nie ma już obrzęków powinien zapłacic 100% mimo,że nadal choruje na niewydolnośc serca? Wg ustawy tak!
      Inny popularny lek Ketonal ma rejestrację w zwyrodnieniach stawów i bólu miesiączowym.
      Doskonale nadaje się do leczenia kolki nerkowej czy bólu przy złamaniu. Ale wtedy lekarz powinien zapisac go na 100%.
      Czy właśnie tego chcą pacjenci?
      • Gość: ss Re: "Dlaczego protestujemy?" - lekarze piszą do p IP: *.bielanski.med.pl 09.01.12, 15:40
        pacjenci są głupi, więc może za głupotę powinni zapłacić 100% i otrzymać receptę bez pieczątki?

        konsylium24.pl/petycjarecepty - petycja z lutego 2011 podpisana przez 7 tys lekarzy (to dla tych którzy twierdzą że lekarze "obudzili sie" dopiero teraz...
        • Gość: zz Re: "Dlaczego protestujemy?" - lekarze piszą do p IP: *.netfala.pl 09.01.12, 20:07
          Gość portalu: ss napisał(a):
          > pacjenci są głupi, więc może za głupotę powinni zapłacić 100% i otrzymać recept
          > ę bez pieczątki?

          Moze i powinni. Faktycznie, pacjenci byli za glupi by tak dobrze sie ustawic jak lekarze, ktorzy nie odpowiadaja za popelnienie bledu. Pacjenci to banda durniow, bo za pozostawienie chustki w brzuchu, to oni placa a nie inteligentny pan doktor. Pan doktor, ktorego ocenia gromada rownie inteligentnych panow doktorow.

          Bardzo chetnie zaplace 100% za leki. Zaplace tez za wizyte u lekarza. Za szpital tez zaplace. Zaplace za wszystko, bo uwazam, ze nie ma nic darmo. Tylko zastanowcie sie panowie inteligentni lekarze czy przezyjecie na wolnym rynku. Zastanowcie sie czy faktycznie chcecie sytuacji takiej, w ktorej nie dostajecie nic od tzw. panstwa, a na wszystko musicie naprawde zapracowac. Zapracowac na powaznie, a nie sprowadzajac pacjentow z prywatnych gabinetow do szpitali by na panstwowym sprzecie robic zabiegi. Zapracowac na odszkodowania, ktore bedziecie wyplacac za bledy w sztuce. I w reszcie, ponosic odpowiedzialnosc za zle wypisane recepty. Bo to wy macie wiedziec jak je wypisac, a nie aptekarz, ktory nie ma pojecia o mojej przewleklej chorobie badz jej braku.
          I przestancie wycierac sobie .... pacjentami. Macie nas gleboko w.... Moze i jestesmy tak glupi jak to ss napisal, ale nie na tyle by uwierzyc, ze to co robicie robicie dla nas.
    • Gość: Pikuś "Dlaczego protestujemy?" - lekarze piszą do pac... IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.12, 21:12
      Piszą - co im ślina na palec przyniesie. Protestują przeciwko obciążaniu obowiązkami biurokratycznymi. Może i słusznie? Może częściowo chcą odkleić się od obiegowego opisu lekarza (lekarz, to długopis + urzędowy spis leków). Tyle tylko, że są cholernie nie konsekwentni. Czy ktoś kiedyś słyszał aby np. lekarz, orzekający o inwalidztwie i zdolności do wykonywania przez inwalidę pracy - zaprotestował przeciwko wykorzystywaniu go, jako biurokratę, i to w zakresie daleko wykraczającym poza wiedzę medyczną. A przecież wypowiadają się w sprawie - jako urzędnicy (czyli biurokraci). Inaczej mówiąc: rola lekarza (powinno być: komisji lekarskiej) w przypadku orzekania o sprawności pacjenta powinna zakończyć się na opisaniu ograniczenia sprawności i ew. długotrwałości tego ograniczenia. Analogicznie, w odniesieniu do wystawiania recept - obowiązkiem lekarza powinno być wpisanie na recepcie nazwy ordynowanego leku, ilości oraz długotrwałości jego zażywania. Koniec - kropka! Natomiast aptekarz, który dostarcza leki pacjentom ma też ściśle określone obowiązki: wydać właściwy lek i pobrać należne pieniądze. Pytanie: gdzie powinna być ulokowana decyzja o "bonifikatach"? Odpowiedź: u aptekarza, który w dobrze zrozumianym własnym interesie powinien móc stosować obniżki cen leków - w "ciężar" kieszeni pacjenta oraz "kasjera państwowego", dysponującego pieniędzmi na ten cel. Problem w tym: j a k to powinno funkcjonować? Jeśli Minister Finansów potrafi określać precyzyjnie stawki podatku np od psów, samochodów w/g ich rozlicznych kategorii, pojemności silnika, wieku itd, to nie powinno być dla niego trudne znalezienie odpowiedniego rozwiązania dla rozliczania sprzedaży leków. Ministerstwo Zdrowia nigdy nie dysponowało kadrami, kompetentnymi w dziedzinach ekonomii i finansów. Zmiany na funkcjach ministerialnych - to tzw zawracanie głowy. Żaden minister (nie tylko w tym ministerstwie) nie kieruje, a tylko reprezentuje resort. Decyzje konstruują zasiedziali w ministerstwach urzędnicy, lub gołowąsy z naboru politycznego.
    • malgoska4 "Dlaczego protestujemy?" - lekarze piszą do pac... 10.01.12, 11:07
      A ja ufam lekarzom. W końcu oni najlepiej wiedzą, jakie leki pomogą w jakiej terapii. Lekarze chcą dobra pacjenta - przecież jeśli mu nie pomogą, to pacjent do nich nie wróci. Wszak mamy wybór. I zapewniam, że są już miejsca, gdzie lekarz drukuje receptę z komputera - dlaczego nie można więc kompleksowo zinformatyzować całej służby zdrowia i połączyć z aptekami? Może te protesty doprowadzą w końcu do uporządkowania biurokratycznego bałaganu, a w konsekwencji ułatwienia życia lekarzom i nam, pacjentom.
    • Gość: anka-anka "Dlaczego protestujemy?" - lekarze piszą do pac... IP: *.home.aster.pl 10.01.12, 13:04
      Myślę że gdyby nie protest lekarzy to nikt by się nie przeją pacjentem którego nie stać na leki. Osoby chore, dzieci czy kobiety w ciąży raczej nie będą protestować. Ja jestem w ciąży i leki z które muszę brać bez refundacji kosztują 400zł. Do tej pory płaciłam za nie 20 zł. Mam teraz wybór, albo się zapożyczać, albo nie brać leków. Jednak konsekwencje nie brania leków mogą być olbrzymie. Ale przecież nikt się tym nie przejmie. Dlatego ja tez jestem wdzięczna lekarzom za ten protest.
    • Gość: zdrowy Re: "Dlaczego protestujemy?" - lekarze piszą do p IP: *.acn.waw.pl 10.01.12, 20:05
      jestem architektem i wykonuję projekty miesiącami: koordynuję, sprawdzam, obliczam, specyfikuję, użeram się z urzędnikami itp. w świetle prawa i polskiej rzeczywistości moja

      odpowiedzialność jest nieprównywalnie większa niż kardiologa czy neurochirurga. czy rzeczywiście tak powinno być? czy lekarz nie może sprawdzić czy jestem ubezpieczony i jak refundowany jest lek, który mi przepisuje?

      to do cholery takie trudne?!
      • Gość: ktoś Re: "Dlaczego protestujemy?" - lekarze piszą do p IP: 31.61.109.* 10.01.12, 22:32
        > czy lekarz nie może sprawdzić czy jestem ube
        > zpieczony
        Nie może - nie istnieje taki dokument ani system informatyczny.

        > i jak refundowany jest lek, który mi przepisuje?
        To może ostatecznie byłoby do przebrnięcia, o ile zgodzisz się by 3/4 czasu wizyty u lekarza zajmowała biurokracja, no i na to że masa leków przestała być refundowana np. 80% leków stosowanych u dzieci czy kobiet w ciąży czy osób starszych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja