Gość: tomek IP: 91.198.145.* 17.01.12, 15:24 Idźcie na humanistyczne, lekko łatwo i przyjemnie. Po co zarywać noce na technicznych? Picie takie samo na obu rodzajach, więc po co się męczyć? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: c64 Na jakie studia po maturze, żeby potem znaleźć ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.12, 15:24 Na polibudę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sceptyk Na to co się lubi i w czym się jest dobrym!!!;-) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.01.12, 15:54 Inne nie mają sensu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: Na to co się lubi i w czym się jest dobrym!!! IP: 91.198.145.* 17.01.12, 16:03 Nie ma to jak być dobrym w "socjologii". Jak się jest kobietą, to można nawet zostać dobrą "socjolożką". Granciki, badania kilkuosobowych społeczności w Warszawie, jakieś parady itp, innymi słowy - hajlajf! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Na jakie studia po maturze, żeby potem znaleźć ... IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.12, 16:27 Prawda jest taka, że na studiach technicznych więcej pracy trzeba włożyć w studia, a po ich zakończeniu łatwo o pracę. Na humanistycznych studiuje się lekko, ale trzeba jak najwcześniej w czasie studiów zacząć pracę, praktyki itp., żeby łapać doświadczenie. Jeśli się o tym nie zapomni, to potem nie ma problemu z pracą. A jak ktoś sobie 5 lat przebimba, to potem tylko płacz mu zostaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gnyk Re: Na jakie studia po maturze, żeby potem znaleź IP: 94.124.17.* 17.01.12, 17:03 cześć, Andrzej, a jak ktoś przebimba 5 lat na studiach humanistycznych a potem znajdzie dobrą pracę, to co- zawali się świat frustratów z formum GW? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Nie, IP: 91.198.145.* 17.01.12, 17:14 to będzie wyjątek potwierdzający regułę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byslaf Re: Nie, IP: *.free.aero2.net.pl 17.01.12, 18:13 Wyjątek obala regułę, nie powtarzaj debilnych frazesów. Odpowiedz Link Zgłoś
swinton Na jakie studia? Dla połowy to obsługa zmywaka. 17.01.12, 17:02 Hej, ja też ze zmywaka. Idzie całkiem dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Konieczny Re: Na jakie studia? Dla połowy to obsługa zmywak IP: 85.159.237.* 12.03.14, 13:47 Przejrzyjcie sobie kierunki na : www.wsb.net.pl/ od bezpieczeństwa zdrowotnego, przez psychologię, pedagogikę, służby celne, po bezpieczeństwo wewnętrzne. Szkoła ma wysoki poziom i dobre stypendia naukowe. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 To nie kwalifikacje decydują 14.03.14, 12:54 o przyjęciu do konkretnej pracy ale znajomości . Studia można skończyć - ja radzę jakieś techniczne - ale i tak potem trzeba się dokształcać na jakichś podyplomowych , w zależności od już posiadanej pracy albo lepiej sprecyzowanych poglądów na swoją karierę zawodową . Ale to ścieżka dla chcących się uczyć , pracowitych i wytrwałych . Odpowiedz Link Zgłoś
wi-nn Szanowny dr Jasiński 17.01.12, 17:05 Żywię cichą nadzieje, że przeczyta Pan mój komentarz, albo może reporter GW zwróci na niego uwagę. "Nie bać się pracy zawodowej już na studiach!" - chyba nie wie Pan, co Pan mówi. Jestem studentką Wydziału Psychologii UW. Co prawda pierwszego roku - ale z własnego wyboru: wcześniej zaliczyłam 3 lata Psychologii Społecznej na prywatnej uczelni oraz rok studiów o kierunku psychologicznym w Stanach Zjednoczonych, po powrocie postanowiłam spróbować od początku. Zaznaczę, że od 18 roku życia i przez cały okres studiów (zaoczne w PL) pracowałam, zaczynając oczywiście od niskich stanowisk. Obecnie mam satysfakcjonujące stanowisko i jasno obraną ścieżkę kariery, jestem zadowolona z mojej pracy, zarobków, umowy na czas nieokreślony i "spokoju w portfelu", pozwalającego mi utrzymać się w Warszawie, opłacić wieczorowe studia na UW (780zl miesięcznie), kredyt, życie. Jedyne czego do szczęścia mi brakuje, to ukończenia studiów. Panie doktorze i tutaj pytanie: jak? Studia wieczorowe wieczorowymi absolutnie nie są, a wymagane punkty jakie należy nazbierać aby zaliczyć rok na uczelni są niemożliwymi do zdobycia przy pracy na pełny etat! Jak ma Pan zamiar wspierać pracę przy studiach, podczas gdy przez 4 na 5 dni w tygodniu studenci wieczorowi mają obligatoryjne wykłady na godz 16:00? Aby dojechać na uczelnię, musiałabym wychodzić z pracy co dziennie o 15:00 (aby "nazbierać" wymaganą liczbę punktów zapisałam się i w piąty dzień na zajęcia o 16:00). Jeśli zaliczę ten rok to raczej fartem, bo będzie mi brakowało punktów, już to wiem. Skąd w takim razie takie dziarskie stwierdzenia jak "Nie bać się pracy zawodowej już na studiach!" podczas gdy uczelnia, która Pan reprezentuje, w żaden sposób nie wspomaga pracujących studentów? Nie dziwię się zatem, że studenci zbijają baki podczas studiów na garnuszku rodziców zamiast inwestować w doświadczenie - ciężko znaleźć pracodawcę tak wyrozumiałego jak mój, który pozwala mi pracować zdalnie oraz w indywidualnych godzinach. Abstrahując i wracjąc do tematu artykułu - jako student Socjo czy Psycho nie musisz być później doktorem w gabinecie z kozetką:) według mnie kierunki humanistyczne znajdują zastosowanie w bardzo szerokiej gamie pracodawców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fafik Na jakie studia po maturze, żeby potem znaleźć ... IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.12, 17:09 No cóż, w latach 90 to po humanistycznych studiach, zwłaszcza filologicznych, najłatwiej można było znaleźć dobrą pracę. Inżynierowie, po załamaniu gospodarczym PRL i upadku nierentownych państwowych zakładów, musieli zająć się handlem. Reforma szkolnictwa autorstwa pana Handke doprowadziła do tego, że na studia każdy, nawet półanalfabeta, może się dostać, a co gorsza, otrzymać dyplom. Ludzie bezmyślnie wybierali te kierunki, które starszym kolegom gwarantowały satysfakcjonujące zatrudnienie. Spowodowało to umasowienie studiów humanistycznych i gwałtowny spadek ich poziomu. Teraz trend się zmienia. Z przerażeniem myślę co się stanie, jak półanalfabeci zaczną oblegać kierunki przyrodnicze i inżynierskie. Poziom spadnie na łeb. Jak niedokształcony humanista coś spieprzy, skutki nie są groźne, ale co będzie, jak schrzani coś niedouczony chemik, farmaceuta, albo inżynier? Bo dyplom dostanie, o to jestem spokojny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normal1 Re: Na jakie studia po maturze, żeby potem znaleź IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.12, 17:12 Ja bimbałem 5 lat na poli, praca się sama znalazła. Kilka razy mnie konkurencja podkupowała. Jest spoko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inzynier Na jakie studia po maturze, żeby potem znaleźć ... IP: *.etlink.pl 17.01.12, 21:51 kolejny mit ze p ostudiach techicznych latwo o prace. skonczylem w 2002 (Inzynierie chemiczna i Procesowa - dzienne ) i wcale nei bylo tak łatwo z praca. wiadomo kto mial znajomosci - latwiej znalazl. ja przez rok bylem na jakim stau z Up, pozniej jakams prace mialem za 1300 zloty pozniej tez nei bylo rozowo. W 2008 zwolnienei - redukja etatow. Prawie rok bezrobocia. Teraz pracuje - za okolo srednia krajowa. Wiec jakis reweracji nie ma. Nawet abolwenci architektury czy informatyki nie maja tak latwo z praca. wiec moj wniosek - masz znajomosci masz prace nawet po kierunkach humanistycznych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magister Re: Na jakie studia po maturze, żeby potem znaleź IP: *.acn.waw.pl 18.01.12, 07:10 Bredzisz z tymi znajomosciami. Nie miałem zadńych, zacząłem prace na 4 roku studiów (dzienne na UW, na pewno nie himanistyczne(, gownianie platny staż w banku, trwał rok ale zaproponowano mi kolejne umowy, a dzisiaj jestem szefem zespołu (i nie pracowałem w sprzedaży tylko w dziale eksperckim) -obronilem sie raptem pól roku temu. Wiesz co sie liczy - Konkretne umiejętności i głowa na karku, bez tego nie ruszysz, a studia to tylko papier. i nie ma co liczyć do momentu obrony - to tylko strata czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magister Re: Na jakie studia po maturze, żeby potem znaleź IP: *.acn.waw.pl 18.01.12, 07:11 Czekać do momentu obrony oczywiście, a nie liczyć - sorry za błąd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczęśliwyczłowiek Na takie, które cię interesują. IP: *.jmdi.pl 17.01.12, 23:33 Wtedy praca sama ciebie znajdzie (stworzysz sobie ją sam). Jak nie wyjdziecie ze schematów, to zawsze będziecie biedni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Na jakie studia po maturze, żeby potem znaleźć ... IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.12, 23:39 Najlepiej nie iść na żadne studia, tylko wyuczyć się jakiegoś porządnego fachu, typu hydraulik, elektryk, glazurnik, spawacz itp. Osób po studiach jest już w Polsce za dużo. Dotyczy to wszystkich kierunków. Odpowiedz Link Zgłoś