Gość: opt IP: *.dialup.tiscali.it 09.03.02, 09:29 a kochaja Niemcow? To jest prawdziwa zagadka. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: opt Re: Dlaczego syjonisci nienawidza Polakow IP: *.dialup.tiscali.it 09.03.02, 09:32 Gość portalu: opt napisał(a): > a kochaja Niemcow? To jest prawdziwa zagadka. Przyklad: mosiek z Deutschlandu. Odpowiedz Link Zgłoś
joolz Re: Dlaczego syjonisci nienawidza Polakow 09.03.02, 09:55 Dajcie se spokoj z tymi "rasowymi" przepychankami, bo mnie to oslabia- Zydzi, Polacy, Palestynczycy, kuna wszyscy jestesmy homo- sapiens, nie ma sensu wracac do plemiennych wasni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opt Re: Proba odpowiedzi IP: *.dialup.tiscali.it 10.03.02, 00:05 Gość portalu: opt napisał(a): > a kochaja Niemcow? To jest prawdziwa zagadka. Sprawa oskarżenia Polaków przez prezesa Instytutu Pamięci Narodowej - prof. Leona Kieresa o wymordowanie Żydów w Jedwabnem oraz ochrona przez IPN funkcjonariuszy żydowskiego pochodzenia mordujących Polaków m.in. w latach stalinizmu zdominowały sejmową dyskusję nad sprawozdaniem z działalności IPN za rok ubiegły. Sejm ostatecznie przyjął to sprawozdanie. Również w ubiegłym tygodniu katowicki oddział IPN wystąpił ponownie o ekstradycję żydowskiego kata stalinowskiego Salomona Morela, komendanta obozu w Świętochłowicach. Morel dziś żyje wygodnie w Izraelu, a oprócz tego pobiera wysoką wojskową emeryturę nie odebraną mu do dziś przez III Rzeczypospolitą. Prawdopodobnie emerytura ta jest podziękowaniem Warszawy za wymordowanie przez Morela polskich (i nie tylko) patriotów, torturowanie ich podczas przesłuchań, kierowanie do niewolniczej pracy w kopalniach uranu! To wystąpienie nie zmienia jednak negatywnej oceny działalności IPN, jeżeli chodzi o obronę czci i godności Polaków. IPN, powołany ustawą sejmową w 1998 r., miał odkłamywać polską historię najnowszą, dążyć do ukarania stalinowskich i komunistycznych katów, przejmować w szybkim tempie tzw. zasoby archiwalne z MSW i UOP, by na ich podstawie ujawnić zbrodnie PRL. Zamiast tego skoncentrował się na sprawach wymierzonych w Polaków. Główna w tym zasługa prezesa Kieresa. Typowym przypadkiem jest sprawa wymordowania Żydów w Jedwabnem. Trzeba o niej wspomnieć szczególnie teraz, gdy Agnieszka Arnold - autorka kłamliwego filmu "dokumentalnego" o wydarzeniach w Jedwabnem 10 lipca 1941 r.- została wyróżniona przez jedną z fundacji. A może do tego skandalu by nie doszło, gdyby prezes IPN nie poszedł drogą oczerniania Polaków... Tymczasem Kieres, jeszcze przed zakończeniem śledztwa, podczas spotkania w lutym 2001 r. z przedstawicielami ugrupowań żydowskich w Nowym Jorku mówił: - Dostępne w chwili obecnej dowody potwierdzają przypuszczenie, że Żydzi z Jedwabnego zostali zamordowani przez Polaków. W tej sprawie redakcja "Naszej Polski" wystosowała do prof. Kieresa list otwarty, protestując przeciw tego typu insynuacjom, pytając jednocześnie o zaawansowanie śledztw dotyczących zbrodni na Polakach popełnionych przez Sowietów i komunistów. Otrzymaliśmy z IPN dość zdawkową odpowiedź. A tymczasem Kieres kontynuował oskarżenia, stwierdzając m.in., iż: Polacy mordowali Żydów w Jedwabnem. Mówił to, mimo że zeznający w sfingowanym procesie z końca lat 40. jednoznacznie wskazywali na niemieckie sprawstwo zbrodni. Mówił tak i wtedy, gdy wyszły na jaw dokumenty znalezione w archiwum w Łomży, zawierające zeznania żydowskich świadków wydarzeń, jednoznacznie potwierdzające mordowanie Żydów przez Niemców. Jednocześnie w ubiegłym roku IPN nie zdołał "przypadkowo" ujawnić bezmiaru zbrodni stalinowskich i komunistycznych na naszym narodzie. Zabrakło mu czasu, by chociażby wydać zestawienia ukazujące skład personalny aparatu represji z okresu komunistycznego, instrukcje dotyczące prześladowania i rozbijania narodu czy opublikować instrukcje operacyjne Urzędu Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa od 1944 r. po rok 1984. Poseł LPR Antoni Macierewicz, wskazywał, że nadal nie wiemy nic o kulisach prowokacji w Rzeszowie, Krakowie i Kielcach z lat czterdziestych, gdy to UB i NKWD mordowały Żydów, aby odpowiedzialność zrzucić na Polaków. (...) Nie wiemy też nic np. o wielkiej akcji z lata 1952 r., gdy to w ciągu jednego tygodnia w samym Poznańskiem w przeddzień ogłoszenia tzw. konstytucji PRL aresztowano profilaktycznie 5 tys. ludzi. IPN umorzył także śledztwo w sprawie KL Warschau, mimo że - jak wynika z opinii specjalistów - mordowano tam tysiące Polaków (o czym pisaliśmy obszernie w "NP"). Zbrodnie na Polakach są więc tuszowane. Niedługo zapewne IPN ustami swojego prezesa uzna za stosowne przyznać, że istniały "polskie obozy koncentracyjne" - a więc potwierdzi nasz współudział w niemieckim systemie eksterminacji, co szowinistyczne kręgi żydowskie głoszą od lat. Jak bowiem przyznał Kieres - do tej pory IPN nie uznał za stosowne wydać publicznie formalnej deklaracji zaprzeczającej istnieniu takich"obozów", zanegował je jedynie w swoich wewnętrznych publikacjach. Takie stawianie sprawy jest kpiną ze społeczeństwa i kpiną z martyrologii Polaków, z naszego oporu przeciw okupantowi, kpiną także z bohaterstwa naszych przodków ratujących ludność żydowską od komór gazowych. Jest przykładaniem ręki do antypolskiej propagandy. I wreszcie: dlaczego IPN nie rozpoczął po dziś dzień stosownych postępowań po tym, jak kręgi skrajnej lewicy w publikacjach negowały zbrodniczość systemu stalinowskiego? Czy to oznacza, że prezes Kieres i jego podwładni taki stan rzeczy sankcjonują i uważają np., że wyroki wydawane przez stalinowskie sądy na m.in. żołnierzy II Konspiracji powinny być prawomocne, gdyż były wydawane "zgodnie z prawem"? Podobnych pytań można zadawać jeszcze wiele, m.in.: dlaczego dotąd nie udało się sprowadzić do Polski katów stalinowskich Stefana Michnika czy Heleny Wolińskiej? Dlaczego tak przedłużają się śledztwa dotyczące rzezi na Polakach dokonanych przez partyzantkę sowiecką i żydowską w Nalibokach i Koniuchach? Można spytać, dlaczego to wszystko trwa tak długo, skoro prezes IPN tak szybko mógł wskazać na Polaków jako na "morderców z Jedwabnego". Ale równocześnie to wszystko nie oznacza, że IPN jest zbędny. Odwrotnie - jest on instytucją niezwykle potrzebną w polskim życiu publicznym, mającą duże osiągnięcia, jeżeli chodzi o edukację młodego pokolenia w kwestiach historycznych czy odtwarzanie świadomości historycznej narodu. Dlatego też stanowi zagrożenie dla rządzącego układu SLD-UP, który postanowił niedawno ograniczyć środki na działalność Instytutu. Niestety działalność prezesa Kieresa kreuje wizerunek IPN jako placówki działającej nie dla ustalenia prawdy historycznej, a realizacji propagandy fałszującej obraz naszego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opt Re: Dlaczego syjonisci nienawidza Polakow IP: *.dialup.tiscali.it 10.03.02, 16:21 Gość portalu: opt napisał(a): ) a kochaja Niemcow? To jest prawdziwa zagadka. Niestety, przypuszczam ze ofensywa niemiecko-syjonistyczna na Polske nie predko sie skonczy. Jest ona potrzebna stalinowsko-ubeckim klanom w Polsce, aby zapobiec rozliczeniu zbrodni komunistycznych i utrzymac ie przy wladzy. Oto interesujacy artykul zwiazany z tematem: Dla Polski Podziemnej, a w szczególności Armii Krajowej, nazwisko Piwnik kojarzy się z legendarnym dowódcą oddziałów partyzanckich "Ponurym", działającym najpierw na Ziemi Kieleckiej, a potem Wileńszczyźnie, gdzie zginął z rąk niemieckich zbrodniarzy, walcząc o Polskę wolną i sprawiedliwą. Takich jak Piwnik "Ponury" oddanych Polsce i Narodowi Polskiemu oficerów, podoficerów i szeregowych żołnierzy były w okresie wojennym setki tysięcy. Znaczna cześć zginęła, walcząc z bronią w ręku, inni zostali przyżyciu w chwili, gdy do Polski weszła armia sowiecka - byli przez Sowietów oraz ich rodzimych kolaborantów (komunistów) - więzieni, więzieni i jeszcze raz więzieni, a jedyną naszą (mówię naszą, bo i ja w końcu zostałem ujęty i skazany przez stalinowski sąd na karę śmierci) winą dla okupanta bolszewickiego było to, że byliśmy Polakami i nikim innym nie potrafiliśmy ani nie chcieliśmy być. Okupant bolszewicki, chcąc Polskę dogłębnie skolonizować, wywoził polskich patriotów na Sybir albo mordował jako "zaplute karły reakcji", "agentów gestapo", "bandytów", "morderców". Ta lista obelg i wyzwisk była bardzo długa. A co Pani ma wspólnego z tym wszystkim, o czym piszę? Ano ma, bo jest Pani córką brata "Ponurego", a więc "Ponury" był pani stryjem. Z tego też powodu te wszystkie zbrodnie i nieszczęścia, które po 145 r. spadły na setki tysięcy najlepszych synów naszej Ojczyzny, są Pani znane z przekazu rodzinnego. I Pani dobrze wie - nie tylko jako ta, która wychowała się w środowisku patriotycznym, ale i jako wzięty sędzia najgłośniejszych procesów - kto więził i mordował żołnierzy Polski Podziemnej oraz ich rodziny. Pani to aż za dobrze wie! Dla nikogo nie jest dziś tajemnicą, że okupant bolszewicki rękami różnych zdrajców, renegatów, kolaborantów osławionych majorów UB (czytaj: NKWD) Stolzmanów (ojciec prezydenta Kwaśniewskiego), pułkowników informacji (czytaj: agentury Moskwy), Cimoszewiczów (ojciec ministra Cimoszewicza), wojskowych prokuratorów Szechterów (Stefan Michnik, brat Adama Michnika) itd., itd. - mordował bezlitośnie, gnębił i trzebił każdego, kto nie uznawał okupacji bolszewickiej w Polsce. Albo - kto w przyszłości mógł być zagrożeniem dla tej okupacji. Dlatego zdziwiłem się, gdy usłyszałem w radiu, że premier Miller, człowiek w końcu z rodowodem arcykomunistycznym, powołał Panią na ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego RP. Zdziwiłem się też, że Pani sędzia Piwnik tę funkcję przyjęła. Zresztą nie tylko ja się dziwiłem, dziwiło się wielu moich kolegów - kombatantów, żołnierzy AK. Gdy w radiu słuchałem tej wiadomości, pomyślałem o tej ludzkiej kreaturze agencie niemieckiego gestapo - zdrajcy i renegacie "Motorze", którego gestapo skierowało właśnie do oddziału "Ponurego" (Piwnika) w celu rozpracowania Armii Krajowej. A to właśnie mnie dowództwo AK zleciło rozpracowanie agenta gestapo ukrywającego się pod pseudonimem "Motor", stąd te moje częste wizyty w oddziale partyzanckim "Ponurego" oraz zbudowanie na rozkaz Komendy Głównej AK (poza wiedzą "Ponurego" siatki kontrwywiadowczej w jego oddziale, co zaowocowało dekonspiracją "Motora". To tak na marginesie. Przecież układ polityczny prezydenta Kwaśniewskiego, marszałka Sejmu Borowskiego, premiera Millera, ministra Cimoszewicza, Mazowieckiego, naczelnego "Gazety Wyborczej" - Michnika i jego najbliższych redakcyjnych współpracowników (itd., itd.) ma swoje korzenie w epoce stalinowskiej. Przypadek to być nie może, że dzieci, wnuki i krewni wysokich dygnitarzy stalinowskich okupujących Polskę w latach 1933-1956 po 1989 r. pełnią najwyższe funkcje w Państwie Polskim. To przypadkiem być nie może. I nie jest. Lecz po co tej politycznej grupie z rodowodem stalinowsko-moskiewskim, grupie mającej do swej dyspozycji znakomicie wyszkolone kadry - ktoś taki jak sędzia Piwnik? Ktoś wywodzący się spoza ich zamkniętego środowiska. Ja w tej nominacji "sędzi Piwnik" na "ministra sprawiedliwości" i "prokuratora generalnego" wietrzyłem podstęp. Albowiem wiem z mojego doświadczenia, że okupant stalinowski, nie chcąc sobie brudzić rąk, zlecał wykonanie brudnej roboty innym. Często w tym celu sięgał po ludzi prawych, uczciwych, odważnych, kompetentnych, a ci, działając w jak najlepszej wierze, wykonywali za okupanta najczarniejszą i najbrudniejszą robotę. A potem, gdy ta brudna robota została wykonana, okupant pozbywał się niewygodnych świadków albo ich mordując, albo sadzając w więzieniu (stąd ta moja wiedza, bo odsiadując długoletni wyrok, nader często spotykałem się z takimi przypadkami, że okupant kogoś wykorzystał, a potem odarł z wszelkiej czci i wtrącił do więzienia). Nawet długo nie musiałem czekać na potwierdzenie moich podejrzeń, co do szczerości intencji premiera Millera nominującego sędzię Piwnik na ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Gdy tylko wicemarszałek Sejmu Andrzej Lepper powiedział o ministrze Włodzimierzu Cimoszewiczu i jego ojcu (w końcu był za rządów Stalina w Polsce nie byle kim, bo pułkownikiem Informacji Wojskowej na WAT w Warszawie) coś nie tak, jak to od pół wieku kategorycznie dyktuje Polakom okupant z rodowodem stalinowskim, to momentalnie i w radiu, i w telewizji, i w prasie wszczął się taki raban, taki gwałt, taki wrzask podniesiono, jakby wicemarszałek Sejmu Andrzej Lepper popełnił "zbrodnię" wielką. Zbrodnię na miarę tych naszych rzekomych "zbrodni", o które oskarżał nas okupant niemiecki (hitlerowski) i bolszewicki. A tą naszą "zbrodnią" było to, że broniliśmy wolności Polski i godności Narodu Polskiego. Obrona Polski - to była ta nasza najcięższa zbrodnia, za którą nas rozstrzeliwano, palono w Auschwitz-Birkenau, wywożono na Syberię, katowano w kazamatach UB. I Pani Piwnik (bliska krewna legendarnego komendanta "Ponurego"), jako Prokurator Generalny i minister sprawiedliwości w jednej osobie w rządzie Millera, wykazywała wyjątkową nadgorliwość w sprawie A. Leppera, jakby nagle zapominając, że Andrzej Lepper to poseł RP, który ma i prawo, i obowiązek mówienia spraw szczególnie drażliwych dla Polski i Narodu Polskiego, czego nie czynią inni posłowie, skoszarowani w tzw. klubach parlamentarnych, z małymi wyjątkami. Ta usłużna nadgorliwość Pani w sprawie pozbawienia posła Leppera immunitetu poselskiego nie tylko mnie oburza. Powiem szczerze i od serca - bolała mnie ta nadgorliwość Pani, bo nie musiała Pani nadskakiwać tak tym, którzy Panią wynieśli na ministerialny piedestał; ten mój ból tym większy, że z każdym dniem zatracała Pani tę powagę i skromność, którą miała Pani jako sędzia. Do czasu nominacji na ministra byłem z Pani dumny i nieraz myślałem: - Gdyby "Ponury" żył, cieszyłby się wraz ze mną. Jednak wraz z objęciem urzędu ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego zmieniła się Pani nie do poznania. I zaraz powiem dlaczego. Otóż zadałem sobie trud i dokładnie przeczytałem wypowiedź wicemarszałka Sejmu, posła Andrzeja Leppera o byłym premierze RP, a aktualnie ministrze spraw zagranicznych Włodzimierzu Cimoszewiczu i jego ojcu, przypomnijmy - pułkowniku Informacji Wojskowej w latach 50. na Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie. Zadałem sobie też trud i z gazety wynotowałem wypowiedź wicemarszałka Sejmu A. Leppera w Olsztynie: Arogancja, buta, chamstwo z niego przebija. Dziwię się, kto był za tym, żeby taka kanalia była ministrem spraw zagranicznych. Wicemarszałek Lepper powiedział też, że ojciec Cimoszewicza był zbrodniarzem, który mordował ludzi (cyt. za norweską gazetą ukazującą się w Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goldi Re: Dlaczego syjonisci nienawidza Polakow IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.03.02, 05:45 Jestes facet jeszcze bardziej pojebany od tego prowokatora volksdeutscha,ktory zalozyl watek o Jedwabnem koles bardzo aktywnie dziala na forum gliwickim i taka sama podpuche sieje i ty to łykasz leszczu wierzac ,ze to faktycznie jakis Mosze.No coz naiwnych nie sieja sami sie rodza . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opt Re: Dlaczego syjonisci nienawidza Polakow IP: 212.141.155.* 12.03.02, 12:31 Gość portalu: goldi napisał(a): > Jestes facet jeszcze bardziej pojebany od tego prowokatora volksdeutscha,ktory > zalozyl watek o Jedwabnem koles bardzo aktywnie dziala na forum gliwickim i > taka sama podpuche sieje i ty to łykasz leszczu wierzac ,ze to faktycznie jakis > > Mosze.No coz naiwnych nie sieja sami sie rodza . Problem w tym. ze taka sama podpuche sieje pojebany niejaki A.Michnik tudziesz paru innych grafomanow-przestepcow z dostepem do kasy, prasy, radia i telewizji. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha Re: Dlaczego syjonisci nienawidza Polakow 12.03.02, 11:19 opt, podaj adres, lustro ci przyślę i pół litra, zebys mógł w spokoju gadać sam do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacio Re: Dlaczego syjonisci nienawidza Polakow IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.02, 11:51 Lustro możesz przesłać, pół litra zostaw jak dostanie lustro, przyda się :) pzdr pacio Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha Re: Dlaczego syjonisci nienawidza Polakow 12.03.02, 12:02 Pół litra za darmochę to kazdy by chciał. Co ty myslisz, ze ja mam gorzelnię? Mam jedną flaszkę i chciałąm ją przeznaczyć na szczytny cel pomocy naszej kolezance ze słonecznej Italii, bo ta ich wódka na makaronie to paskudztwo. zdrv zdzicha Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Myślę Alek, Derek, euro2002; że................... 12.03.02, 12:17 usiłujesz coś nam powiedzieć, ale co ? A ja tam żadnej nienawiści nie odczuwam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Antysemici IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.02, 16:05 Antysemici jesteście i tyle Odpowiedz Link Zgłoś