Dodaj do ulubionych

Miny i pociski na budowie metra. Ponad 400 sztuk

30.01.12, 22:46
Praktycznie na każdej budowie tak jest. To aż uderzające, że kilkadziesiąt lat po wojnie Warszawa ciągle jeszcze jest wypchana niewypałami.
Jak to szedł ten cytat z "Samych swoich"? "Tak ta ziemia była nadziana minami, jak dobra kasza skwarkami", jakoś tak... (Ja co prawda zwłok, więc i skwarek, nie jadam, w kaszy wolę grzyby albo warzywa, ale od razu mi się przypomina ten fragment, choćbym go niedokładnie pamiętała.)
Obserwuj wątek
    • Gość: Loczek Miny i pociski na budowie metra. Ponad 400 sztuk IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.12, 08:55
      Musi dziwić to ''zaskoczenie". Przecież Warszawa i okolice - to pole bitwy w całym okresie II Wojny: 1939, 1943, 1944 i 1945. W tych latach, z różnych miejsc wokół Miasta, jak i z miejsc w jego granicach prowadzony był ostrzał artyleryjski: i atakujących i obrońców. Po sobie nie sprzątali. Akcja odminowywania po wojnie była, jak widać - nie wystarczająca. Saperzy i minerzy są nadal niezbędni.
      A jeśli chodzi o inne znaleziska (poza wybuchowymi), to jest to rzecz "powszednia". Mało kto dziś "męczy się" analizą starej dokumentacji (nawet jeśli się zachowała) wodociągowej, elektrycznej, telefonicznej itp. Nawet jeśli przypadkowo "coś" się w ziemi znajdzie, to i tak sprawa kończy się na: "o cholera - skąd się to tutaj wzięło..?" Kompletną dokumentację warszawskich wodociągów i kanalizacji ze stacją filtrów przy ul Filtrowej (oryginalną) odnaleziono kilka lat temu w archiwum w Petersburgu. Donosiła o tym prasa codzienna.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka