Gość: Dziki
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.02.12, 09:24
jeśli jakiś rowerzysta nie ma siły na objechanie Łazienek, to może niech się zastanowi nad swoim zdrowiem i poszuka najbliższego rehabilitanta, bo najwyraźniej W OGÓLE nie powinien podejmować wysiłku fizycznego. Jeśli rowery wjadą do Łazienek, to następnym krokiem będzie żądanie wpuszczenia jednośladów na cmentarze, do Ogrodów Botanicznych, muzeów i placów zabaw dla dzieci.
Niestety, postawa rowerzystów jest MOCNO ROSZCZENIOWA wobec wszystkich dookoła, ponieważ uważają oni, że fakt iż jeżdżą pojazdem"eko" upoważnia ich do wjechania wszędzie.
Jeśli zostaną wpuszczeni do Łazienek, zniknie jedno z niewielu miejsc, w których to PIESZY jest uprzywilejowany-nie musi rozglądać się dookoła czy gdzieś zza drzewa nie wypadnie rozpędzony rower i nie staranuje go na ścieżce czy nie przejedzie dziecka z którym wybrano się na rodzinny spacer.
A już przejaskrawiając temat, za moment mogłoby się okazać, że Masa Krytyczna-Debiliczna rozpoczyna swoje popisy i protesty jeżdżąc w kółko właśnie po Łazienkach i żądając tam ścieżek rowerowych.