San Marzano a obecnie Pizza Eataliano

IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.12, 16:44
San Marzano było kiedyś całkiem niezłą opcją do szybkiej przekąski na mieście - czysto, sprawie, dobra pizza itd. (oczywiście dużo jeszcze zależało w której lokalizacji)

obecnie po zmianie szyldu byłem 2 razy i niestety porażka - zwolnili chyba z połowę kelnerów i kucharzy (czas oczekiwania się wydłużył), wybór w menu się pogorszył, jakość potraw tragiczna

szkoda
    • sibeliuss Re: San Marzano a obecnie Pizza Eataliano 20.03.12, 08:57
      Czy dobrze widziałem, że padło St. Traffo na Nowiku?
    • marghe_72 Re: San Marzano a obecnie Pizza Eataliano 20.03.12, 17:09
      Gość portalu: max napisał(a):

      > San Marzano było kiedyś całkiem niezłą opcją do szybkiej przekąski na mieście -
      > czysto, sprawie, dobra pizza itd. (oczywiście dużo jeszcze zależało w której l
      > okalizacji)
      >
      > obecnie po zmianie szyldu byłem 2 razy i niestety porażka - zwolnili chyba z po
      > łowę kelnerów i kucharzy (czas oczekiwania się wydłużył), wybór w menu się pogo
      > rszył, jakość potraw tragiczna
      >
      > szkoda

      jak dla mnie Marzano nigdy nie było niezłą opcją.
      Ale z tego co piszesz jest jeszcze gorzej..
      • Gość: zła Re: San Marzano a obecnie Pizza Eataliano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.12, 09:55
        byliśmy ost. w Pizzi Eatalian w wola parku ,bardzo się zawiodłam tym co tam serwują zamówiliśmy pizze DOPPIO PICCANTE pikantna wołowina, kiełbasa peperoni, chili, ser mozzarella, sos pomidorowy dużą na cienkim cieście żeby się nie zamulać ciastem no i po jakimś czasie dostaliśmy podpłomyk bo tak to trzeba nazwać przypalony posmarowany keczupem i rzucone na wierzch parę kawałków peperonii?jako młodzi ludzie nie umiemy jeszcze tak wszystkiego ocenić odrazu ale pizza była straszna nie dość ze mała to jeszcze sucha taki podpłomyk z keczupem porażka powinniśmy ją wziąć i oddać s powrotem bo to było poniżej krytyki nigdy nie spotkałam się z takim dziadostwem wyszliśmy z stamtąd żli i głodni nadal.30zł wydane na podpłomyk z keczupem nie polecam i ostrzegam
        • Gość: BUC Re: San Marzano a obecnie Pizza Eataliano IP: *.centertel.pl 21.10.12, 12:50
          w Wola Parku mogliscie sie jeszcze "doprawic" lurowata kawa i niejadalnym ciastkiem w Costa Coffee :)
    • Gość: Andek Re: San Marzano a obecnie Pizza Eataliano IP: 79.162.123.* 04.12.12, 14:25
      Podupadło! Niesamowicie! Byłem w wola parku i w galerii mokotów i żadnych zachwytów. Niesamowicie długo czeka się na potrawy - prawie 40 min, a ich polityką firmową jest zatrudnianie chyba najbardziej sfochowanych warszawianek...
      • Gość: Ka Re: San Marzano a obecnie Pizza Eataliano IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.14, 19:12
        Może nie warszawianek, ale słoikowianek
    • Gość: yoka Re: San Marzano a obecnie Pizza Eataliano IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.14, 11:55
      Dawno nie byłam tak rozczarowana pizzą i w ogóle lokalem.
      Zamówiliśmy z mężem 2 pizze: pera&prosciutto i Mamma bufala. W restauracji oprócz naszego zajęty był tylko 1 stolik. Pizza męża to był prawdziwy żart - zimna, z dziurą na sałatę w środku (przypuszczam, że dziura była po to by na cieście oszczędzić, bo w życiu takigo czegoś we Włoszech nie widziałam, a mieszkałam tam kilka lat i zwiedziłam prawie cały ten kraj). Oczyiście w menu ani słowa o na oko 7 cm dziurze w pizzy, dodam że w najdroższej opcji. Pizza w nazwie miała słowo Bufala, co dla każdego Włocha znaczy tylko jedno - mozzarella di bufala. Oczywiście mozzarella,która leżała pokrojona w plastry na pizzy nie miała nic wspólnego z bufalą. Taki małe oszustwo, żeby zachęcięć smakoszy włoskiej pizzy do zamówienia tej pizzy. Dodam, że mozzarella bufala znajduje się w TopTen certyfikowanych produktów włoskich i wg mnie używanie nazwy bufala jest niedozwolone.
      Zimna pizza była ohydna i mimo, że zwróciliśmy uwagę obsłudze nie otrzymaliśmy nowej.
      Przejdźmy teraz do mojej pizzy... pierwsza, która dotarła na stolik, była zupełnie inną niż zamawiałam. Zabawna kelnerka, mimo, że wcześniej słyszała, że cała moja rodzina mówi po włosku, kiedy powiedziałam że zamawiałam pizzę pera&prosciutto, zapytałą mnie czy na pewno wiem, że pera to gruszka.
      Po tych ekscesach kolejna pizza dotarła na stolik w ciągu 5 minut i była gorąca i nawet całkiem zjadliwa. Niestety wody na herbatę doczekałam się dopiero prawie po zjedzeniu pizzy. Kelnerka w międzyczasie zapomniała, że miała ją przynieść (bo miała tylko jeszcze jeden stolik do obsługi :-D).
      Cena pizzy znacznie przewyższa jej jakość. Do tego te dziwaczne triki z dziurą.
      Nie polecam tego lokalu i sama nigdy już tam nie wrócę.
Pełna wersja