Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych kami...

IP: *.ip.netia.com.pl 15.03.12, 08:26
Ja mam swoje własne mieszkanie. 60 m2
Płace za koszty utrzymania 500 zł/mies (nie licząc prądu/gazu), czyli 8,33 zł/m2.Bez kosztów utrzymania garażu (te są osobno wyliczone, ale to pewien 'luksus') + ok. 1100 zł raty kredytu, czyli 18,33 zł/m2.
Ogólnie płace zatem miesięcznie za moje mieszkanie 26,33 zł/m2.

Tymczasem mieszkańcy, którzy NIE SĄ WŁAŚCICIELAMI, mówią że opłata 18 zł/m2 to dramat. Ja rozumiem że może być im ciężko zapłacić, ale większość mieszka w śródmieściu czy bliskiej Woli.
    • Gość: eee A co w tym dziwnego, że mieszkanie IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.12, 08:37
      w ścisłym centrum stolicy kraju jest drogie? Wszędzie tak jest i to normalne. Nienormalny za to jest stan naszego Śródmieścia i to właśnie państwowa administracja i lumpo-lokatorzy są za to odpowiedzialni. Proponuję spacer E.Plater w kierunku Polibudy - serce się kraje do jakiego stanu doprowadzone są te piękne kamienice przez "dbających" lokatorów z kwaterunku :(
      • miguell Re: A co w tym dziwnego, że mieszkanie 15.03.12, 09:14
        Tym bardziej, że duże mieszkania w centrum otrzymywali ludzie zasłużeni w walce o socjalizm.
        Niech teraz odpowiadają, za dekrety Bieruta.

        Wygodnie było żyć w gotowych mieszkankach gdy inni, jak mój dziadek, siedzieli w więzięniach po kostki w zimnej wodzie i bez jedzenia dlatego tylko, że upomniał się co się stało z jego zarekwirowaną barką.
        • walgierz prawowici właścicele kupili akty włas. na pchlim 15.03.12, 13:23
          targu od babci nieboszczki to i maja prawo, a że dom odbudowało społeczeństwo z ruin po wojnie to przecież nikt mu nie kazał;{
          • Gość: taki jeden mój dziadek sam odbudował kamienicę IP: 217.153.123.* 15.03.12, 14:43
            powojnie a potem mu ją zabrali!
            Więc nie chrzań proszę pierdół o społeczeństwie które cokolwiek odbudowało!
            • Gość: xzcvxzvxzv A co z obligacjami na budowę II RP ludzie dali IP: *.dynamic.chello.pl 17.03.12, 08:38
              kasę a tzw. państwo polskie ich okradło
        • krzych.korab Właściciele ? Złodzieje. Odbudowywała cała Polska 15.03.12, 14:11
          Teraz cwaniaki rozkradają. Niech zapłacą za odbudowę.
          • Gość: kixx Re: Właściciele ? Złodzieje. Odbudowywała cała Po IP: *.acn.waw.pl 15.03.12, 15:48
            alez ty madry
            zlodziej ukradnie ci auto z dziurawymi oponami sprzed domu.Bedzie zniego korzystal przez ,powiedzmy,dwa lata.Kiedy je odzyskasz,zlodziej kaze ci zaplacic za to,ze naprawil opony.Zaplacisz?
        • krzych.korab Chyba że Niemcy nie zrównali miasta z ziemią ? 15.03.12, 14:14
          Czyżby mój ojciec w 1946 roku widział tylko wzdłuż trasy pociągu rozwieszone bilbordy ?
          • Gość: taki jeden Na Pradze niewiele zburzono IP: 217.153.123.* 15.03.12, 14:45
            na lewym brzegu sporo kamienic ludzie sami odbudowali jeszcze przed dekretem.
    • Gość: asd Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych kami... IP: 194.181.161.* 15.03.12, 08:37
      Więcej deregulacji, prywatyzacji, liberalizacji!
    • Gość: ddm Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: *.itsa.net.pl 15.03.12, 08:38
      proponuje nauczyc sie czytac ze zrozumieniem.
      • Gość: Grom Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: *.basl.cable.virginmedia.com 15.03.12, 08:54
        Masz rację!!!!!! Nauczyć się Czytać ze Zrozumieniem!!!!!!
    • Gość: Misiaczek Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych kami... IP: 178.73.48.* 15.03.12, 08:51
      ja tu nie widze zadnego dramatu.jest ŚWIETE PRAWO WŁASNOSCI o to zabiegali nawt ci własnie mieszkający w tych lokalach. Pragneli wolnosci i kapitalizmu co im szczescie da. Lechu i Wojtyła (ksyfa JP2) obiecaali szczescie powszechne! I tego sie tzymajmy.Myslenie nie boli było czytac historie ruchu robotniczego to by wiedziel co to za szczescie było w II RP!
      • alabaster_x Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka 15.03.12, 09:24
        Jeśli myślenie nie boli, to może je właczysz? A jad zostaw na później.

        To JEST dramat. A że uwierzyli?? Taka sama cena dla nich dziś, jak dla złodziei "odzyskujących mienie" , jutro. To kwestia czasu.

        Wałęsa chciał dobrze, tylko historii nie znał, a ta lubi się powtarzać...
      • Gość: warszawiak Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 09:38
        to jest prawda tylko nie było świadomości o rozwarstwieniu społecznym
      • Gość: Waszek Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: 195.8.220.* 15.03.12, 10:28
        twoje "świnte prawo własności"... Wnoszę o odszkodowanie za nękanie moich oczu bzdurnymi wpisami wymoczków od JKM... Przecież mam prawo do własności mojego wzroku!

        Polska po I wojnie światowej nie oddawała ziemi znacjonalizowanej przez cara. Nie oddawano biedaków na żer oślepionym rządzą zysku prywaciarzom.

        Cywilizowane kraje dbają o budownictwo komunalne, o to żeby ludzie mieli dach nad głową. W Polsce zaś dominuje dziecięco straszna wizja "już nie jestem aspołecznym chamem, jestem tera liberałem".

        I niech nikt nie wciska kitów, że np. Szwecja jest bogata i dlatego ma mieszkania socjalne, bo jest bogata właśnie dlatego, że ludzi w biedzie ratuje, a nie rzuca w gnój.
        • pal666 Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka 15.03.12, 11:51
          Fakt, polskie przedwojenne prawo zakazywało eksmisji, jeżeli lokator popadł w nędzę nie ze swojej winy - np. utracił pracę. Tak było za "zacofanej" sanacji.
          W latach '90, nasza lewica, wrażliwa zza szyb jaguarów na ludzką krzywdę, rękoma opłakiwanej obecnie p. Blidy wprowadziła ustawę zezwalającą na eksmisję na bruk. I takie, lewicowe, pełne wrażliwości eksmisje były przeprowadzane. Przypomnę, że w '93 roku lewica miała piękne hasło wyborcze "serce masz po lewej stronie" . Potem , jak wygrała wybory, pokazała co to znaczy.
      • Gość: sosna Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 10:42
        Wszyscy chcieli kapitalizmu, no to go mają. Trzeba było poczytać trochę książek. Widzieli tylko luksusowe domy i samochody. Nie przyszło im do głowy, że te domy będą sprzątać, a samochody myć.
        • Gość: orient Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: *.ichf.edu.pl 15.03.12, 10:55
          Taaaa... pamiętam z czasów PRL te opowieści jak to przed wojną było dobrze. Parobek pole obrobił, niańka zajęła się dzieckiem a służąca łóżko zasłała i podała do stołu. A w sklepach wędliny, że palce lizać i chrupiące bułeczki. Na moje niedyskretne pytanie, skoro było tak dobrze, to kto był tym parobkiem i służącą i kto ma grać, w ich mniemaniu, tą rolę teraz, zapadała głucha cisza. Jak się okazało, to oni mają grać tą rolę. W sklepach też nie lepiej. Wodniste wędliny i kruszące bułeczki. ;-P
          • Gość: Mirek Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: *.jf.intel.com 15.03.12, 19:03
            Szkoda tylko ze nikt nie pamieta jak to za PRL bylo z mieszkaniami, jak po kilka pokolen mieszkalo w jednopokojowym mieszkaniu, jak na telefon czekalo sie po 20 lat i dluzej, samochody widzialo sie na ulicach a znaczki np. Mercedesa dzieciaki urywaly na pamiatke. Kto pamieta ze podroz samolotem np. z Warszawy do Krakowa kosztowala tyle co niejedna miesieczna pensja, a do pociagow wchodzilo sie oknam zeby zajac miejsce w przedziale. Za komuny nie bylo widocznych problemow z oplatami za czynsz (choc wcale nie znaczy ze ich nie bylo), bo zwykle te kilka, kilkanascie osob w mieszkaniu bylo zdolne uzbierac na oplate za mieszkanie. A obecny koszt wynajmu jest czesto skutkiem tamtych niskich czynszow kiedy nic sie nie robilo aby utrzymac standard tych domow. Teraz wlasciciele czesto dostaja ruine w ktora musza zainwestowac ogromne pieniadze, a lokatorzy chca komfortu i niskich czynszy za mieszkania w wysoko opodatkowanych okolicach. Jesli miasto chce utrzymac tych lokatorow w tych mieszkaniach, niech doplaca do czynszow tak aby nowy/stary wlasciciel mogl nie tylko oplacic podatki, ale tez i dokonywac planowych remontow i miec z tego tez i jakis zysk. W koncu ma prawo do pomnazania wlasnego majatku.
    • Gość: badrel Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: *.aster.pl 15.03.12, 08:52
      Wzruszyła nas twoja historia. Trzeba było nie kupować mieszkania na kredyt nie byłoby problemu. Pociesz się, że 20m pokój w hotelu (bez kuchni) kosztuje 400zł za dobę. Zobacz ile oszczędzasz!
      • Gość: autoridmo Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: *.ip.netia.com.pl 15.03.12, 09:30
        Rozumiem że powinienem stanąć przed urzędem dzielnicy (najlepiej śródmieścia żebym miał wszędzie blisko) albo lepiej zrobić pikietę, i żądać żeby mi DALI mieszkanie. Tak?
        • linka.a Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka 15.03.12, 09:57

          Jeśli ci to zrobi dobrze, to czemu nie?
          --------------------------
          A wam jak się podoba autko na prąd: Opel Ampera?
        • Gość: sky_fifi Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 10:05
          Dołączę się do pikiety :-) Doszłam do wniosku, że ciężko pracując na zakup własnego mieszkania byłam frajerką. Trzeba było żądać, żeby mi dali komunalne. W kamienicy, w dobrym punkcie, za grosze. Ile bym zaoszczędziła :-)
          • Gość: asd Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: 194.181.161.* 15.03.12, 10:32
            Może jeszcze napisz, że dałaś się wydymać naganiaczom na kredyt we frankach szwajcarskich, na pewno więcej ludzi nad tobą zapłacze. Nie ma przymusu kupowania mieszkania na kredyt. Trzeba było się starać o komunalne, a nie jęczeć.
            • miguell Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka 15.03.12, 11:48
              W naszym kraju nigdy nie będzie dobrze jeżeli będą w nim takie pasożyty jak asd

              Państwu łatwo zabrać mieszkanie temu kto wybuduje lub kupi
              Potem da się 'roszczeniowcom' aby popierali "dobrego Pana"
              • Gość: asd Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: 194.181.161.* 15.03.12, 12:28
                Ważne, żeby asd było dobrze, kogo obchodzi jakiś miguel?
          • Gość: Iluvatar Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.12, 14:35
            Mieszkanie komunalne dla ciebie? A niby dlaczego?
            Moi rodzice odbudowywali
            Warszawę za miskę zupy. Całe życie dostawali zamiast pensji nędzne grosze po to, żeby mogli więcej tyrać. "Dostali" mieszkanie bo przy jego budowie pracowali, jak wszyscy wtedy. Zapłacili sporą kaucję, wielkości kilku pensji, na które brali kredyt, lata całe spłacany.
            Ja też zarabiałem nędznie i dlatego brałem udział w strajkach 1980 i późniejszych. To doprowadziło do tego że dobrze zarabiasz i MOGŁAŚ, bo MIAŁAŚ ZA CO KUPIĆ. Zawdzięczasz to mojemu pokoleniu. Pracowaliśmy dla przyszłych pokoleń, czyli dla ciebie. Nie po to jednak zeby śmieci ze wsi nas z tych wypracowanych własnymi rękami mieszkań wyrzucały.
        • wj_2000 Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka 15.03.12, 13:15
          Podejrzewam, że moje argumenty zostaną wyśmiane, ale spróbuję.

          Po roku 1945 miała w Polsce, która i przed wojną była obrazem nędzy i rozpaczy, a dodatkowo zmasakrowanej ową wojną, REWOLUCJA.
          To nie był, jak sądzą niektórzy, ślepy wybuch nienawiści ludu przeciwko elitom. To było budowanie na gruzach nowego ładu, a udział w tym brali nie tylko ci z upokarzanego warunkami przedwojennymi "ludu", ale i mnóstwo światłych ludzi z kręgów inteligencji, którzy osobiście wydawali się tracić na nowym porządku. Że wymienię tylko księcia Gieysztora, czy Radziwiłła.
          Po kilkudziesięciu latach uznajemy (dość zgodnie), że była to Utopia, ale taki jest los każdego pomysły na organizację społeczeństwa. NIGDZIE nie jest napisane, że gatunkowi homo sapiens, wszystkim osobnikom przewidziane jest życie "godne", że straszliwe konflikty nie będą narastały, etc. etc. Już zaczyna być widać jaką utopią jest (ciągle znajdująca wyznawców) teoria neoliberalna i wiara w "niewidzialną rękę rynku". Ta ręka wyciąga się ostatnio do rządów o ratunek: "Zyski nasze, straty publiczne".
          Po tym wstępie, powiem, że całe życie gospodarcze zostało oparte na innych zasadach. Państwo przejęło wszystkie (niemal) środki produkcji, ustalało płace i ceny dość arbitralnie. Ale w zamian za ŚMIESZNIE niskie (zwłaszcza po przeliczeniu na waluty) płace wysoka była tzw. konsumpcja zbiorowa - życie nie było takie beznadziejne jak sądzą młodzi przyglądając się wyrywkowym danym i patrząc na nie w dzisiejszym kontekście!
          Owe regulowane ceny DOSTOSOWANE jakoś tam do płac obejmowały PRZEDE WSZYSTKIM żywność i MIESZKANIA.
          Mieszkania za niewielkie pieniądze (spółdzielcze), czy tylko za czynsz (kwaterunkowe) należy traktować jako część WYNAGRODZENIA za płacę dla zakładów i instytucji państwowych.
          Rodzina która dożyła wieku emerytalnego w takim mieszkaniu nie jest niczym gorsza od tej, która zapłaciła grosze, a potem wykupiła za grosze mieszkanie spółdzielcze wybudowane z państwowych funduszy, czy tej, która - również za grosze (kilka procent wartości wolnorynkowej) wykupiłą mieszkanie kwaterunkowe, po które jakiś SZEMRANY spadkobierca się nie zgłosił.
          Ty ich porównujesz do siebie. Jesteś młody i pracujesz w otoczeniu RYNKOWYM. Robiąc - przykładowo - to co ja 48 lat temu, czyli ucząc studentów dostajesz na pewno nie 20$ jak ja dostawałem! Prawda? A jeśli jesteś za głupi na karierę akademicką to idziesz na ajenta jakiegoś OFE i naciągając na bezsensowne przejścia z funduszu do funduszu wyciągasz ze 100 razy tyle ile ja dostawałem za pracę z pewnością POŻYTECZNIEJSZĄ dla społeczeństwa.
          Jaki los zgotowaliśmy owym emerytom, co mieli pecha, że ich zakwaterowano w domu, który dzisiaj udało się (nie bez łąpówek dla urzędników, czy fałszerstw testamentów, czy przynajmniej zatajeniu, że kamienica była zadłużona hipotecznie do całej swej wartości, czy też, że została wyłudzona od sterroryzowanej żydowskiej rodziny) "odzyskać"?
          Reprywatyzacja warszawska, w szczególności unieważnienie dekretu Bieruta jest SKANDALEM. "Solidarność" (a raczej ci, co szybko na jej czele stanęli) powinna spotkać ciężka kara za tę zbrodnię na ludziach, co uczciwie życie przepracowali dla Polski.
          • Gość: kixx Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: *.acn.waw.pl 15.03.12, 14:36
            za dlugie
            nawet nie doszedlem do momentu,kiedy trzeba zaczac sie smiac
          • Gość: Mirek Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: 192.55.54.* 15.03.12, 20:20
            Chyba sam nie wierzysz w to co piszesz. Jaka rewolucja? Nowa wladza przyniesiona na sowieckich bagnetach, ktora sfalszowala wybory i doprowadzila do nedzy miliony ludzi to jest to co spotkalo Polakow po wojnie. Jesli nie byles czescia tego systemu to nie masz czego zalowac. A ta miska zupy za ktora sie odbudowywalo kraj? Przieciez Niemcy byly zniszczone, czesto w duzo wiekszym stopniu niz Polska, ale potrafili bez prywatyzacji i "miski zupy" odbudowac swoje miasta i przemysl. Komunistyczne mity mowia nam o zniszczeniach i odbudowie zapominajac o tym ze nie tylko nasz kraj byl w ruinach. Nawet po 1. wojnie Polska byla w duzo bardziej niekorzystnej sytuacji i potrafila nie tylko odbudowac kraj po wojennych zniszczeniach, ale tez i zunifikowac wyrwane zaborcom ziemie w jeden organizm panstwowy bez wywlaszczen i grabiezy. Cala ta bajka o odbudowie zostala splodzona przz komunistow na uzytek propagandowy i trzeba o tym pamietac
    • Gość: ewa Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 08:59
      ja płacę ponad 700 zł czynszu bez kredytów, blok z lat 60-tych i zastanawiam się czy nie zjawią się kiedyś spadkobiercy piasta kołodzieja ...
      dziki kraj, prawo własności jest jak najbardziej słuszne ale ludzie nie mogą być traktowani przedmiotowo nawet jak są z marginesu, polityka miasta nie tylko w kwestii lokalowej to dramat, urzędnicze darmozjady ...
      • Gość: Mirek Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: *.fm.intel.com 15.03.12, 20:25
        Czyli wedlug ciebie jesli budynek ma wlasciciela to nie mozna go juz sprzedac nikomu innemu?
        Jesli ludzie mieszkaja w mieszkaniu wynajetym od kogos innego (niewazne czy to jest osoba fizyczna czy tez prawna) to musza pamietac ze to nie jest ich wlasnosc. Oczywiscie nie znaczy to ze sa pozbawieni jakichkolwiek praw, ale ich prawa do tego miejsca sa ograniczone umowa najmu. Jedynie tutaj panstwo moze ingerowac i narzucac ograniczenia ale musi pamietac ze jest to temat bardzo "sliski".
    • Gość: Dark_Angel Własność prywatna rządzi się własnymi prawami.... IP: *.205.113.238.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.03.12, 08:59
      Jeśli cokolwiek (kamienica, jakikolwiek lokal, samochód, telefon - cokolwiek) jest własnościa prywatną to właściciel może ustalić warunki wynajmu takie, jakie mu się podobają - w końcu to jego własność... To, że jakiś czas temu władze BRP (banan republic of poland) ukradły, tak nie wstydźmy się tego określenia - ukradły prawowitym właścicielom ich kamienice i oddały mieszkania w nich osobom postronnym, które teraz mówią o nich MOJE (jakim prawem?) nie ma żadnego znaczenia. Jak ktoś słusznie zauważył, wystarczy przejść się po kilku ulicach w centrum miasta aby zobaczyć jak wynajmujący "dbają" o kamienice zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz nich...
      Ktoś, kto jest właścicielem czegokolwiek ma prawo ustanowić opłaty za wynajmowanie czegokolwiek w dowolnej wysokości - jeśli osobie wynajmującej się to nie podoba to może z tego zrezygnować i tyle! Dalszą dyskusję uważam za bezsensowną, bo do niektórych logiczne argumenty nie trafią nigdy...
      • jungleman Re: Własność prywatna rządzi się własnymi prawami 15.03.12, 09:11
        Dokładnie. Własność prywatna jest święta. Właściciel ma prawo ustalić takie stawki, jakie mu się podobają, a lokator ma tylko dwa wyjścia: płacić albo spier. dalać.
        • 1410_tenrok nigdzie tak nie ma! ty nie rozumiesz pojęcia pra- 15.03.12, 10:43
          worządności!!!
          Wyobraź sobie, że w Wiedniu funkcjonuje prawo regulujące podwyżki czynszu, które ma już nie mniej, nie więcej tylko lat 300! A spróbuj wykonać takie "warszawskie numery" w Niemczech...........
          Cóż, Polska kapitalistyczna w tym względzie to kraj przypominający bardziej Chiny niż Zachód Europy!!!
        • Gość: Z Niemiec Re: Własność prywatna rządzi się własnymi prawami IP: *.pool.mediaWays.net 15.03.12, 10:53
          Twoj komentarz mozna skwitowac cytujac klasyka: "Pierdu-pierdu"
        • Gość: ddd Re: Własność prywatna rządzi się własnymi prawami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 11:36
          W dżungli z której pochodzisz na pewno takie prawo obowiązuje. W cywilizowanych krajach zachodu raczej nie.
        • lauren6 Re: Własność prywatna rządzi się własnymi prawami 15.03.12, 11:42
          jungleman napisał:

          > Dokładnie. Własność prywatna jest święta. Właściciel ma prawo ustalić takie sta
          > wki, jakie mu się podobają, a lokator ma tylko dwa wyjścia: płacić albo spier.
          > dalać.

          Czytając twój komentarz przypomniał mi się pewien dowcip: "przyczepiło się g... do statku i mówi: płyniemy!".
      • Gość: kaz Zgadzam się z przedmówcami - a do wierzących IP: *.ngm.net.pl 15.03.12, 09:15
        że manna z nieba, to jest tylko w bajkach - za wszystko co się chce mieć, posiada, trzeba płacić.
        Socjalizm był zły, system wolnorynkowy jest niedobry - to chyba musimy iść do dobrego specjalisty na badania, albo czas na zmianę leków.
        Mieszkam w bloku 60mkw, płacę samego czynszu 567zł, pozostałe media gaz, prąd, itd - oddzielnie.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Wydudkany Re: Zgadzam się z przedmówcami - a do wierzących IP: 94.75.89.* 15.03.12, 19:24
          Do: kaz
          Mieszkam w ruderze "dekretowej", płacę 800 zł czynszu, "pozostałe media gaz, prąd, itd - oddzielnie"
      • Gość: Misiaczek Re: Własność prywatna rządzi się własnymi prawami IP: 178.73.48.* 15.03.12, 09:24
        jak jestes taki odważny to prosze idz dalej. OODAJ UKARADZINA ZIEMIE HRABIOM I KOSCIOLOWI. Tę ziemie ,dostali chlopi w ramch reformy rolnej ( czyli kradzierzy i rozdawnictwu) zapraszam do cofania skutkow reformy. jak taki mocarny jestes to to dzieła!
        • Gość: Dark_Angel Kościłek - ehhh, żenada IP: *.205.56.192.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.03.12, 09:28
          Ad.1 - katole dostali swoje (hmmm, swoje? ciekawe skąd je mieli) ziemie z nawiązką

          Ad.2 - hrabiostwo właśnie próbuje odzyskać to co jest ich, więc pomyśl tak ze 100 razy zanim napiszesz głupotę....
          • Gość: ksiezapedofile.inf księza dymają małe polskie dzieci a ty kmiocie,... IP: *.tktelekom.pl 15.03.12, 10:22
            chcesz im jeszcze oddawać ziemię ? a gdzie odszkodowania za dymanie ?? nie placa za sex z nieletnimi ani grosza ! w Irlandii zaplacili wiele milionów euro a w PL dymaja za darmo
            • Gość: Dark_Angel To aby na pewno do mnie?????? IP: *.205.10.252.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.03.12, 10:32
              Ja uważam, że katole dostali i tak za dużo! Dużo więcej niz im się należało, a Ty jedziesz po mnie jak po burej suce???? Pogięło Cię?

              PS. zboczenia "facetów w czerni" to temat na oddzielna dyskusję, tu jest mowa o własności kamienic i czynszach :)
              • Gość: ksiezapedofile.inf nie ,to do devoty Misiaczek IP: *.tktelekom.pl 15.03.12, 10:49
                spoko, my mamy podobne poglądy na ten temat.
            • Gość: Mirek Re: księza dymają małe polskie dzieci a ty kmioci IP: *.fm.intel.com 15.03.12, 20:33
              A glowka cie nie boli czasami?
      • Gość: Mirek Re: Własność prywatna rządzi się własnymi prawami IP: 192.55.54.* 15.03.12, 20:31
        Z wiekszoscia tego co napisales zgadzam sie w pelni, aczkolwiek z jednym zastrzezeniem: wynajem mieszkania nastepuje w wyniku umowy prawnej, gdzie miedzy innymi okreslone sa warunki najmu. W tych warunkach musi byc takze umieszczona cena wynajmu i opisana sytuacja w ktorej moze ona ulec zmianie i w jakim stopniu. Przeciez takze i w interesie wlasciciela lokalu lezy stabilizacja lokalowa w ktorej dobry lokator bedzie mieszkal w danym lokalu latami. Oczywiscie sa rejony miasta gdzie mieszkania sa drozsze i sa rejony gzie sa tansze. To tez moze sie zmieniac i musi byc ujete jakimis przepisami, jesli chodzi o zmiany czynszu
    • simo.n29 Warszawę po wojnie odbudował naród 15.03.12, 09:11
      Chyba wszyscy zapomnieli, że Warszawę odbudowali po wojnie obywatele. Nie mówimy tu o domach, które ktoś komuś zabrał w nienaruszonym stanie, tylko o kupie gruzu którą ludzie w pocie czoła, nierzadko kosztem zdrowia, uprzątnęli i postawili w to miejsce nowy [wówczas] budynek mieszkalny. Możemy się oczywiście krzywić, że to wszystko komuchy, za którymi stały radzieckie bagnety ale to nie zmienia faktu, że bez dekretu z 1945 miasto do tej pory leżałoby w ruinach, bo tyle mniej więcej czasu zajęłoby ustalenie spadkobierców wszystkich właścicieli zburzonych kamienic. Teraz jacyś cwaniacy, którzy nagle przypomnieli sobie, że "babcia miała tu kamienice w 1934 roku" wyciągają ręce po majątek, który w całości powyżej poziomu gruntu należy do gminy. Jeśli należy im się odszkodowanie to co najwyżej za grunty a i to na poziomie z 1939 roku....
      • alabaster_x Re: Warszawę po wojnie odbudował naród 15.03.12, 09:17
        Wreszcie ktoś przytomny!
        Tą pazernoscią i wściekłością niszczymy sami siebie.
        A nie pamiętać własnej historii, to gratka dla cwaniaków i polityków.
      • Gość: eee Re: Warszawę po wojnie odbudował naród IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.12, 09:18
        > Teraz jacyś cwaniacy, którzy nagle przypomnieli sobie, że "bab
        > cia miała tu kamienice w 1934 roku" wyciągają ręce po majątek, który w całości
        > powyżej poziomu gruntu należy do gminy. Jeśli należy im się odszkodowanie to c
        > o najwyżej za grunty a i to na poziomie z 1939 roku....


        Pierwsza bzdura to to, że wszystkie kamienice były zrównane z ziemą - nie cała Warszawa to Muranów. Druga to taki sposób obliczania wartości; chcesz zwrotu za odbudowę i remont? OK, ale po odliczeniu zysku z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości i gruntu. Oczywiście liczonego po cenach rynkowych i z odsetkami. Taki rachunek mógłby Cię mocno zdziwić...
      • Gość: Dark_Angel A jakie to ma znaczenie? IP: *.205.42.204.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.03.12, 09:20
        Jakie znaczenie ma to, kto budował, skoro budynek został bezprawnie wybudowany na terenie należącym do jego prawowitych właścicieli? Zbuduje sobię willę na Twoim terenie, OK? I nie będziesz mógł mi nic zrobić, bo przecież to ja, w pocie czoła go wybudowałem... Myśl trochę...

        PS. mój Ś.P. Dziadek był jednym z odbudowujących Warszawę po wojnie, był starszym majstrem na wielu budowach i jakoś On sam nie uważał tego za słuszne, że buduje się na gruntach nie należących do miasta tylko do prywatnych osób...
      • Gość: kas Re: Warszawę po wojnie odbudował naród IP: *.ngm.net.pl 15.03.12, 09:21
        Masz rację, tu kłania się polskie bałaganiarstwo, brak wpisów w księgach wieczystych, nikt /prawie nikt z administracji/ nie zadbał o porządek dokumentacyjny /tak jest prawie w całej Polsce/ i nie dba dalej - ludzie cierpią /ale my som wierzący/.
      • asperamanka Re: Warszawę po wojnie odbudował naród 15.03.12, 09:23
        Problem polega na tym, że "władza ludowa" nie przestrzegała prawa, które sama ustanowiła. Po pierwsze, "komunalizacji" gruntów dokonano w Polsce tylko w Warszawie, uzasadniając to potrzebami odbudowy. Kamienice, które wojnę przetrwały, pozostały w prywatnych rękach, tyle że właścicleli załatwiono, podobnie jak w reszczie kraju, "szczególnym trybem najmu".

        Po drugie, dekret "komunalizacyjny" przewidywał przejęcie na własność miasta stołecznego Warszawy tych gruntów za odszkodowaniem wypłacanym w obligacjach komunalnych m. st. Warszawy. Gdybe to odszkodowanie w obligacjach, zgodnie z dekretem, kiedykolwiek wypłacono, nawet jeszcze w latach 1990-tych, kiedy jeszcze nie zaczęła się lawina pozwów o zwrot działek, nie byłoby tematu.

        Dziś zbieramy owoce tego, że imię populistycznych argumentów przez 20 lat nie przyjęto ustawy reprywatyzacyjnej, która załatwiłaby generalnie sprawę roszczeń byłych właścicieli za jakić ułamek ich wartości, tak jak w pozostałych byłych "demoludach".

        Nie zrobiono tego również dlatego, że wyliczono, że trzebaby zapłacić co najmniej 20% wartości zabranego mienia, tymczasem do sądu idzie po swoje, statystycznie i w każdej sprawie, od odszkodowania z PZU po zwrot działki, 3 do 5% uprawnionych, więc droga sądowa będzie tańsza. No i w sumie jest, tyle że mamy takie drastyczne przypadki, jak opisane a artykule.
      • Gość: eM Re: Warszawę po wojnie odbudował naród IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.12, 09:28
        @simo.n29, to znaczy że jak umyję Twój samochód, usunę wgniecenia, wypoleruję lakier i ponaprawiam wszystkie usterki to mogę go sobie zabrać i dać do jeżdżenia kolegom a oni przerejestrują go na siebie i będzie OK?
        • simo.n29 Re: Warszawę po wojnie odbudował naród 15.03.12, 09:59
          Jeżeli zginąłem w trakcie wojny i nikt się po niego nie zgłosi to proszę Cię bardzo:)

          Nie chodzi o to, żeby likwidować prawo własności. Problem polega na tym, że odnosimy nasze dzisiejsze myślenie o prawie własności do realiów powojennej Polski. Jakie to ma znaczenie pytasz, ano takie, że wyobraź sobie przez chwilę alternatywny rozwój wypadków. Nie ma dekretu Bieruta, ba, może nawet nie ma komunistów, w Polsce AD 1945 kwitnie kapitalizm sprzed 1939. Mamy więc Warszawę w 90% obróconą w perzynę, jakieś kilka procent właścicieli gruntów, którzy się odnaleźli ale wojna ich zrujnowała do tego stopnia, że nie są w stanie nic z tymi gruntami zrobić. Jak myślisz jaką wartość miałby kawałek ziemi de facto na cmentarzu? Zakładając, że mieszkasz w Warszawie, jak myślisz, gdzie byś teraz mieszkał, gdyby wolny rynek uznał odbudowę za nieopłacalną? Działki? Miałyby wartość co najwyżej gruntów rolnych
          • wj_2000 Re: Warszawę po wojnie odbudował naród 15.03.12, 19:25
            Świetne argumenty!!!!
          • Gość: Mirek Re: Warszawę po wojnie odbudował naród IP: 192.55.54.* 15.03.12, 20:50
            > Zakładając, że mieszkasz w Warszawie, jak myślisz, gdzie byś teraz mieszkał,
            > gdyby wolny rynek uznał odbudowę za nieopłacalną? Działki? Miałyby wartość co n
            > ajwyżej gruntów rolnych
            Nie bardzo rozumie taka argumentacje. Domy buduje sie na calym swiecie bo ludzie musza gdzies mieszkac i sa gotowi za to placic. Dlaczego w innych miastach na zachodzie wolny rynek uznal ze odbudowa sie oplaca i mial na to pieniadze? Preciez tam tez byly miasta zniszczone w podobnym stopniu co Warszawa. I dlaczego przez tyle powojennych lat komunisci nie byli w stanei uporac sie z odbudowa Warszawy, wszedzie zostawiajac dziury po budynkach i tymczasowa zabudowe, a po '89 kazdy kawalek miasta zaczal miec swoja wartosc i byc cenionym? Uwazam ze gdyby nie bylo komunizmu Warszawa i inne miasta Polski rozwijaly by sie po wojnie rownie preznie, jesli nie szybciej niz miasta na zachodzie Europy. Zreszta nawet historia rozwoju Warszawy po 1. wojnie swiatowej jest tego najdobitniejszym przykladem

      • Gość: WAW Re: Warszawę po wojnie odbudował naród IP: 195.245.213.* 15.03.12, 09:51
        Odszkodowanie za grunt na poziomie z 1939 roku?????? Co za bzdura............ Ciekawe, co byś mówił(a) gdybyś był(a) właścicielem jakiejkolwiek zagrabionej nieruchomości w centrum Warszawy?
        • Gość: ter Re: Warszawę po wojnie odbudował naród IP: 194.181.161.* 15.03.12, 10:48
          Najwyraźniej nie jest i tym samym spokojnie może powiedzieć potomkom dawnych właścicieli: spadówa. I słusznie. Nikt nie powiedział, że w życiu ma być lekko, łatwo i przyjemnie.
      • Gość: gringo Re: Warszawę po wojnie odbudował naród IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.03.12, 11:49
        Bredzisz, ja mam taka kamieniczkę na Pradze Południe - niczego naród nie musiał odbudowywać.
        Ja mieszkam pod miastem i stoję w korkach a w Warszawie mam coś, czym nie mogę dysponować - to jest Państwo Piesprawia.
        • Gość: ojejku Re: Warszawę po wojnie odbudował naród IP: 194.181.161.* 15.03.12, 12:31
          Ojejku, krzywda się paniczowi dzieje, bo musi do pracy chodzić zamiast żyć ze spadku po przodkach. Litości.
          • Gość: Mirek Re: Warszawę po wojnie odbudował naród IP: *.fm.intel.com 15.03.12, 20:56
            No coz, dla niektorych zycie ma sens jesli moga przekazac potomnym cos po sobie. Sa rodziny ktore pracowicie pomnazaly swoj majatek, czesto pracujac 'w piatek i swiatek' i sa tacy co woleli stac pod budka z piwem liczac ze "panstwo im da". Tacy wlasnie teraz smieja sie z tych "frajerow" co chcieli sie czegos dorobic i tracili zdrowie pracujac nad pomnazaniem majatku. Na szczecie czasy nierobow sie skonczyly i coraz czesciej zamiast smiac sie nieroby krzycza ze dzieje im sie krzywda bo zabieraja im nie ich wlasnosc. Mozesz sie smiac, ale na koncu ci pracowici beda wygrani.
      • wj_2000 Re: Warszawę po wojnie odbudował naród 15.03.12, 19:22
        simo.n29 napisał:

        > Teraz jacyś cwaniacy, którzy nagle przypomnieli sobie, że "bab
        > cia miała tu kamienice w 1934 roku" wyciągają ręce po majątek, który w całości
        > powyżej poziomu gruntu należy do gminy.

        Jest dużo gorzej. Większość cwaniaków to potomstwo szmalcowników, co wyłudziło za grosze domy zaszczutych rodzin żydowskich!
        Unieważnienie dekretu Bieruta to ZBRODNIA.
      • Gość: Mirek Re: Warszawę po wojnie odbudował naród IP: *.fm.intel.com 15.03.12, 20:41
        chyba o kilka komunistycznych filmow propagandowych obejrzales za duzo. Jak to jest ze w krajach gdzie kapitalizm przetrwal potrafiono odbudowac zburzone miasta bez zabierania wlascicielom ich wlasnosci a u nas trzeba bylo prosic sowietow o pomoc? Czy naprawde wierzysz ze ludzie ot tak sobie zbierali sie i stawiali nowe domy na miejsce zburzonych w czasie wojny? W takim razie skad brali pieniadze i material na ta budowe. Cegly z odgruzowania to byl cenny, pelnowartosciowy material ktore mozna bylo odzyskac w duzym stopniu z gruzow, nie placac ani grosza wlascicielom (czyli kradziez) no ale skad wziasc wapno, cement i piasek. W kraju zrujnowanym przez wojne i kontrolowanym przez komunistow jeszce przez wiele dziesiecioleci powojennych byl to material deficytowy. Myslisz ze obywatele mogli go sobie ot tak wziasc i budowac mowe domy? No i w koncu skad te dziury obecne w zabudowie miejskiej jeszcze 30-40 lat po wojnie? Jesli tak budowali te domy od podstaw to czemu nie budowali jeden obok drugiego, byloby przeciez taniej?
    • alabaster_x Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych kami... 15.03.12, 09:13
      Mam jedną, poważną wątpliwość. Kiedy czytam "nieruchomości zagrabione" nie wiem, czy dobrze rozumiem? Mowa o Warszawie??? Z setek zdjęć powojennej Warszawy nie wyłania się ZADNA cała kamienica! Moi dziadkowie po powrocie z obozu, odbudowywali swój dom wspólnie z lokatorami, później, nikt nikomu niczego nie zabrał, bo ten odbudowany naprawdę już nie mógł być ich, kto inny odudowując, zbudował!!!
      Myślę, że miasto zarabia na tej "prywatyzacji". To jest zwyczajna kradzież mienia pod zasłoną ustawy o zwrocie.

      Tylko kradzionym nikt się nie utuczył. Zaden LOS zbudowany na nieszczęściu innych, nie będzie dobrem.
      Świat oszalał od pazerności i ta pazernosć go zgubi. Nie takie potęgi padały, jak PO czy bankierzy....
      Krzyż im na drogę, wejdą w cudze i ... zobaczymy. Prędzej niż nam sie wydaje...
      .
      • Gość: lilka Warszawę odbudowywali ludzie ... IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.12, 09:20
        Poza tym, ci spadkobiercy to często szemrani biznesmeni, którzy wykupują roszczenia. Docierają do dalekich krewnych dawnych włascicieli za granicą i podpisują umowy. Tak było z moim kolega, do którego zwrócił się prawnik, bo miał nietypowe żydowskie nazwisko - tylko ze on katolik i niespokrewniony. .. Warszawę odbudowywali ludzie ... a nie skupujący roszczenia.
        • lauren6 Re: Warszawę odbudowywali ludzie ... 15.03.12, 09:44
          O przedwojennym właścicielu kamienicy, w której kiedyś mieszkałam, wszyscy wiedzieli, że zginął z całą rodziną w Oświęcimiu. I co, spadkobierca nagle się znalazł. Okazało się, że na jakiś miesiąc przed tragiczną śmiercią właściciel miał niby sprzedać swoje dobra komuś innemu. Zaczęły się podwyżki czynszu lokatorom komunalnym, w końcu ich eksmisja. Garaże w naszym bloku zostały nam wypowiedziane i wynajęte obcym ludziom. W piwnicach zaczęły zdarzać się kradzieże i oczywiście awantura gotowa, bo lokatorów wkurzało, że po budynku kręcą się obcy ludzie, którzy mają klucze od właściciela. Dalej było jeszcze ciekawiej. Dach przecieka, klatka schodowa się sypie, a właściciel nieruchomości się poczuwa w odpowiedzialności do remontu. Mieszkania na ostatnim piętrze nie jego, wykupione, więc niech się mieszkańcom leje na głowę. A my niby dlaczego mamy inwestować w nieruchomość, która nie jest już wspólną własnością, państwową, tylko prywatną, jakiegoś cwaniaczka?

          Moja rodzina sprzedała to mieszkanie i mieliśmy to ogromne szczęście wyprowadzić się z tego burdelu. Z całego serca jednak współczuję ludziom, którzy zostali rzuceni na pożarcie pazernych cwaniaczków. Bo to żadni właściciele, tamci nie żyją od wielu lat. Państwo powinno zapłacić odszkodowanie w wysokości realnej wartości nieruchomości z 45 roku faktycznym spadkobiercom, którzy się po to zgłoszą. I koniec. To co się teraz dzieje to dziki kraj. Budynki przechodzą do rąk ludzi, którzy mają gdzieś stan budynku, jego mieszkańców. Liczy się tylko zbicie kasy na cudzej tragedii. To jest grabież w majestacie prawa.

          Po tym co widziałam na własne oczy nikt nie jest w stanie mnie przekonać, że jest inaczej. Gadanie o świętej własności możecie sobie wsadzić... wiecie gdzie.
          • Gość: memo Re: Warszawę odbudowywali ludzie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 09:53
            Są wyspecjalizowane firmy badające drzewo genealogiczne i wyszukujące dalekich krewnych, by ci za jakąś sumkę zrzekli się praw do gruntu czy odbudowanej przez Polaków po wojnie kamienicy. A potem "nowy" właściciel robi co chce i interes się kręci, a dla ludzi znowu średniowiecze...i tak do następnej rewolucji.
          • Gość: Dark_Angel Re: Warszawę odbudowywali ludzie ... IP: *.205.51.245.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.03.12, 09:56
            Kolego, a widziałeś akty zgonu? Jesteś pewny, że CAŁA rodzina właściciela zginęła? Nie sądzę....
            Nawet, jeśli sprzedał (oficjalnie) swoją własność przed śmiercią, to właściciel jako taki jest i niestety mało masz do powiedzenia...
            Prakty takich jak brak remontów itp nie pochwalam, ale skoro lokatorzy nie płacą za czynsz jakiego żąda właściciel (choćby na bierzące naprawy) to wybacz, ale nikt nie jest filantropem i za nierobów płacił nie będzie - takie są prawa rynku
            • lauren6 Re: Warszawę odbudowywali ludzie ... 15.03.12, 11:27
              Gość portalu: Dark_Angel napisał(a):

              > Kolego, a widziałeś akty zgonu? Jesteś pewny, że CAŁA rodzina właściciela zginę
              > ła? Nie sądzę....
              > Nawet, jeśli sprzedał (oficjalnie) swoją własność przed śmiercią, to właściciel
              > jako taki jest i niestety mało masz do powiedzenia...

              Jeśli papiery nie zostały podrobione (w co szczerze wątpię) to dziadek obecnego właściciela kupił nieruchomość od żydowskiej rodziny, która pewnie wysprzedawała majątek za grosze, a i tak spotkał ich smutny los. Był właścicielem krótki czas, bo następnie go wywłaszczono.

              > Prakty takich jak brak remontów itp nie pochwalam, ale skoro lokatorzy nie płac
              > ą za czynsz jakiego żąda właściciel (choćby na bierzące naprawy) to wybacz, ale
              > nikt nie jest filantropem i za nierobów płacił nie będzie - takie są prawa ryn
              > ku

              Pi... piszesz jak potłuczony. Jak sobie ustawił nieżyciowy czynsz, wyeksmitował lokatorów to mieszkania stały puste i faktycznie czynszu nie miał kto płacić. Ja też nie filantrop i nie będę z moich ciężko zarobionych pieniędzy refundować remontu cudzej kamienicy. Władza dała przywilej odebrania kamienicy, ale nie poszły za tym żadne obowiązki.

              Prawa rynku prawami rynku, ale to okropne, że ludzie przez 50 lat dbali o kamienicę, dobrze żyli, a tu przychodzi cwaniak i doprowadza ją do ruiny. Wyciśnie z budynku co się da, a potem wystawi ruinę na sprzedaż. To jest jawne zbydlęcenie i tylko władza w dzikim kraju mogła na to pozwolić.
          • Gość: Mirek Re: Warszawę odbudowywali ludzie ... IP: *.fm.intel.com 15.03.12, 21:06
            > O przedwojennym właścicielu kamienicy, w której kiedyś mieszkałam, wszyscy wied
            > zieli, że zginął z całą rodziną w Oświęcimiu.
            Moj kolega wraz z cala swoja rodzina byl przekonany ze dziadek zginal w czasie wojny w obozie. Dopiero jak wyemigrowal z Polski pod koniec lat 80-tych i zaczal szukac informacji o dziadku to najpierw dowiedzial sie ze dziadek nie zginal w tym obozie w ktorym myslal ze zginal, a pozniej odkryl ze dziadek zmarl wiele lat po wojnie w jednym z miast na zachodzie. A wszyscy wiedzieli ze zginal w czasie wojny. I tak to wlasnie wyglada
          • Gość: Do: lauren6 Re: Warszawę odbudowywali ludzie ... IP: 94.75.89.* 17.03.12, 17:48
            Mądre słowa. Wszystko w "majestacie prawa". Beneficjentami są prawotwórcy, czyli posłowie, i ich króliki.
            "Polska to jest dziki kraj".
      • Gość: Dark_Angel Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: *.205.22.16.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.03.12, 09:25
        "Nieruchomości zagrabione" - a jak inaczej nazwiesz kradzież w imię "dobra ogółu", co? Skoro zbudowałeś (chwała Ci za to) coś na ziemi, która była moja i została mi ukradziona tytułem jakiegoś durnego dekretu to jakim prawem chcesz z tego korzystać bezpłatnie? Ja Ci chętnie oddam to co zbudowałeś, nawet przepiszę moją ziemię na której to zrobiłeś pod warunkiem, że zapłacisz mi jej równowartość na dzień dzisiejszy, wraz z należnymi odstekami od momentu nieprawnego odebrania (czytaj kradzieży) mi jej... MYŚL!!!!
        • makar4 Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka 15.03.12, 10:10
          Jest jeden problem - posrednictwo państwa w tym całym procederze.
          Nowy właściciel nic nie ukradł, kupił lub otrzymał od państwa. Tak czy inaczej jest uczciwym posiadaczem i za nic odpowiadać nie powinien.
          Jeżeli państwo oddało lub sprzedało to, co do niego nie należało lub należało nieprawnie, to winne jest państwo i ono powinno wyrównać szkody.

          Co się tyczy kamienic i czynszów to myślę, że państwo nie powinno ich oddawać (powinno wyrównac straty finansowo) i tym bardziej oddawać z mieszkańcami.
          Jeżeli chce oddać budynek, to powinno zapewnić mieszkańcom analogiczne lokum.
          Jeżeli ktoś wykupił mieszkanie a teraz państwo chce budynek oddac, to należy zapewnić odpowiednie mieszkanie własnościowe.
          Jeżeli ktoś siedział na wynajmie to powinien mieć wybór pozostanie kub innego mieszkania komunalnego z "rozsądnym" czynszem.


          Nasze państwo sie wycwaniło.
          Chce umyć ręce zderzając łbami ludzi - że niby jakoś sie ułoży.

          A ogólnie robiąc bilans krzywd, to wydaje się, że te zwracanie własności wyrządza więcej nowych krzywd niż naprawia starych.
          Po co to robić?
          • Gość: Dark_Angel Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: *.205.16.55.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.03.12, 10:28
            Z pośrednictwem państwa masz sporo racji. Niemniej jednak od niemal 20 lat wiadomo, że znaczna częśźć gruntów w Warszawie została odebrana nieprawnie i wcześniej czy później właściciel będzie domagał się zwrotu a co za tym idzie będzie mógł dyktować własne warunki najmu.
            Masowy wykup mieszkań nastąpił "nieco" później, więc ten argument oddalam - jeśli ktoś kupił mieszkanie nie upewniając się czy nie ma wobec niego jakichkolwiek roszczeń to jest sam sobie winien - w takiej sytuacji można sądzić się ze spółdzielnią/wspólnotą, ale nie może na tym cierpieć właściciel - nie on był stroną w umowie. Oczywiście, nie jest to do końca wina kupującego - skoro dostaje dokument własności to istnieje prawo domnieniamania jego prawidłowości. Niemniej jednak nadal uważam, że nie może być na tym stratny właściciel - to on może ustalać wysokości opłat, a jeśli komuś one nie odpowiadają to zawsze może sprzedać mieszkanie i kupić tańsze.
            Co rozumiesz przez "rozsądny" czynsz? 600pln za mieszkanie w centrum Warszawy? Wybacz, ale to nie jest rozsądny czynsz w możliwie najdroższej dzielnicy tego miasta....
            • lauren6 Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka 15.03.12, 12:32
              > Co rozumiesz przez "rozsądny" czynsz? 600pln za mieszkanie w centrum Warszawy?
              > Wybacz, ale to nie jest rozsądny czynsz w możliwie najdroższej dzielnicy tego m
              > iasta...

              Wybacz, ale czynsz się wylicza na podstawie potrzeb finansowych danego budynku, a nie twojego widzimisię czy widzimisię właściciela. Tak jak za granicą miasto powinno regulować wysokość czynszów. Nie trzeba być geniuszem by stwierdzić, że czynsz 99zł/metr nie jest "rozsądny".
          • Gość: Wa-wiak Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: 94.75.89.* 17.03.12, 18:11
            Otóż to. Jawny przykład przemocy państwowej.
            Po wojnie politycy/urzędnicy żerowali na właścicielach, teraz bawią się w państwo prawa i żerują na lokatorach. W końcu to łatwiej oddać lokatorów właścicielom, niż zorganizować tanie budownictwo czynszowe. Niech się żrą właściciele z lokatorami, władza ma to w nosie, bo przecież władzy przy tym wcale nie było.
            A swoją drogą, to naprawdę frapujące, po co właściciele walczą z lokatorami, a nie z władzą... przecież lokatorzy "dekretowi" nie są częściami nieruchomości. Gdyby ci lokatorzy nie zostali zreprywatyzowani, to władza, żeby się ich pozbyć z budynku, musiałaby im dostarczyć lokale zamienne.
      • Gość: Mirek Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: *.fm.intel.com 15.03.12, 21:00
        Upadek komuny udowodnil ze nie masz racji. Wlasnosc prywatna to ta wlasnosc ktora jest dobrze zarzadzana, a wlasnosc panstwowa, jako z reguly niczyja nie jest respektowana przez nikogo. Z tego co piszesz to murarze powinni byl najwiekszymi wlascicielami nieruchomosci skoro niejeden dom zbudowali. Wedlug twojej logiki po zbudowaniu tego domu nikt nie powiniem im juz go zabrac
    • Gość: xxx Przez tyle lat nie byli właścicielami... IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.12, 09:15
      Przeanalizujmy sytuację:

      - mieszkają od dawna
      - od dawna wiedzą, że mieszkanie nie jest ich
      - od kilkunastu lat wiedzą, że są procesy, w wyniku których mogą te mieszkania odzyskać prawowici właściciele
      - NIE ROBIĄ Z TYM NIC.
      I rozumiem tragedię, gdy ktoś zarabia 1500, a płacić ma teraz 3500. No ale czy trzeba mieszkać w centrum Warszawy? Może trzeba się wyprowadzić tam, gdzie mieszkają ludzie zarabiający 1500 złotych: na Tarchomin, pod Warszawę. Do małego i TANIEGO mieszkania.

      Niech ktoś mi powie, co powoduje, że mając tak niskie dochody ktoś oczekuje, że będzie go stać na mieszkanie w najdroższej dzielnicy Warszawy? Ludzie zarabiający po 2 czy 3 tysiące złotych mieszkają na Pradze, Tarchominie... Woli... Gdy ich zapytać, czy ich stać na mieszkanie w centrum Warszawy to odpowiedzą NIE, NIE stać.
      • Gość: Dark_Angel Zgadzam się z Tobą!!! IP: *.205.124.77.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.03.12, 09:35
        Masz absolutną rację! Dopóki nie było stosownych przepisów właściciele nie mieli prawa upomnieć się o swoje, jak się pojawiły to normalnym jest że to robią - każdy by tak zrobił, w końco co jest moje to jest moje i nikomu nic do tego :-)

        PS. Praga (przynajmniej Poudnie) wcale tanią dzielnicą nie jest...., Tarchomin zresztą też :)
        • maciekz70 Re: Zgadzam się z Tobą!!! 15.03.12, 10:08
          Jesteś facet wyjątkowym bydlakiem.I tyle w temacie twojego świętego prawa własności.
          • Gość: Dark_Angel Nie, Kolego.... IP: *.205.6.35.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.03.12, 10:36
            Jestem WŁAŚCICIELEM czterech mieszkań pod wynajem w Warszawie - z tego żyję i utrzymuję Rodzinę! Płacę od tego podatki, daje za to moim Dziecim wykształcenie itp! A jak komuś nie będzie się podobała moja stawka za wynajem to bez najmniejszego zająknięcia się "podziękuję" za wynajem i tyle....
            • Gość: asd Re: Nie, Kolego.... IP: 194.181.161.* 15.03.12, 10:44
              Spoko spoko. Jeszcze trochę i wprowadzi się podatek w wysokości 75 proc., żebyś się tak dobrze nie czuł.
            • maciekz70 Re: Nie, Kolego.... 15.03.12, 10:57
              Jestem właścicielem czterech mieszkań.Które uzyskałem wyrzucając bezbronnych ludzi na bruk.
              • Gość: Dark_Angel Re: Nie, Kolego.... IP: 37.30.6.* 15.03.12, 14:06
                To w jaki sposób je uzyskałem to moja sprawa akurat... Sa moje, mam prawomocne akty własności, sprawdziłem jakiekolwiek żądania w stosunku do nich od momentu wybudowania. Wynajmuje je, z tego żyję i co ciekawsze robię to legalnie, na wszystko mam umowy - jak ktoś mi nie płaci to otrzymuje notarialne wezwanie do zapłaty, ma tydzień na spłacenie zaległości a jak nie spłaci to jest "wymeldowany" - tyle w temacie naciągaczy
            • Gość: Jarhead Buahahaha... Ściemniasz Aniołku. IP: *.home.aster.pl 15.03.12, 14:02
              Kilka dni temu w innym wątku twierdziłeś, żeś właściciel warsztatu samochodowego. Teraz żyjesz z wynajmu mieszkań. Za kilka dni dowiemy się że żyjesz z nierządu?

              W ch...a cięcie też zajęcie. Tyś w tej materii specjalista.
              • Gość: Dark_Angel Re: Buahahaha... Ściemniasz Aniołku. IP: 37.30.38.* 15.03.12, 14:08
                A czy jedno przeszkadza drugiemu? Nie moja wina, żeś nieudacznik i nie potrafisz kilku biznesów na raz prowadzić :-P Warsztat w żaden sposób nie przeszkadza mi w wynajmie mieszkań i na odwrót :-P
                • maciekz70 Re: Buahahaha... Ściemniasz Aniołku. 15.03.12, 18:50
                  Jeśli jesteś tak samo uczciwy w swoim warsztacie,jak przy uzyskaniu tych mieszkań,to współczuje twoim klientom.
                  • Gość: Mirek Re: Buahahaha... Ściemniasz Aniołku. IP: *.fm.intel.com 16.03.12, 01:09
                    Ciekawe dlaczego zakladasz ze mozna wejsc w posiadanie 4 mieszkan w sposob nieuczciwy. Kiedys byli tzw "Badylarze" na ktorych tez psy wieszano bo mieli za duzo, w opinii ogolu pieniedzy. Problem w tym ze ci co ich krytykowali z reguly nie mieli chaci aby sie wysilic i cokolwiek w zyciu osiagnac. Teraz niektorzy reaguja podobnie: jesli ktos sie czegos dorobil to na pewno zlodziej bo skoro ja z uczciwego siedzenia przed telewizorem nic nie mam to jak on moze cos miec...
        • Gość: tomek Re: Zgadzam się z Tobą!!! IP: 91.198.145.* 15.03.12, 10:24
          >Tarchomin
          > zresztą też :)

          Kolega miał na myśli pewnie soon-to-be-slums typu dąbrówka szlachecka, albo inne blokowisko na rubieżach pod Jabłonną
      • Gość: sky_fifi Re: Przez tyle lat nie byli właścicielami... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 10:01
        Dokładnie.
        Ci ludzie od około 20 lat mają świadomość, że mieszkają "na cudzym". Mieli naprawdę bardzo dużo czasu, żeby zorganizować sobie inne mieszkanie.
        Ciekawe, dlaczego ja, rozpoczynając dorosłe życie, nie wyciągnęłam ręki po komunalne mieszkanie i nie oczekiwałam, że "państwo ma mi dać", tylko wynajmowałam przez lata i ciężko pracowałam, żeby móc sobie kupić własne. Z moich podatków za to finansowani byli i są lokatorzy komunalni.
        Bardzo współczuję ludziom mniej zamożnym (bo tacy powinni mieć przydziały na komunalne), jednak nie muszą oni mieszkać w kamienicach w najlepszych dzielnicach Warszawy. Na pewno trudno się przeprowadzić po kilkudziesięciu latach mieszkania w jednym miejscu, ale cóż, życie to nie sielanka. Np. ludzi wywłaszczanych pod nowe drogi jakoś nikt nie żałuje, a oni często tracą w ten sosób dorobek całego życia.
        • Gość: kretynofob Re: Przez tyle lat nie byli właścicielami... IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.12, 10:11
          Oczywiście.Aby ty i tobie podobni nie musieli mieszać się z hołotą powinno się dla nich wybudować getta.A jeszcze lepiej zagazować.Po co toto ma żyć i psuć ci dobre samopoczucie.
          • Gość: Dark_Angel Re: Przez tyle lat nie byli właścicielami... IP: *.205.127.81.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.03.12, 10:39
            Troszkę zbyt brutalnie powiedziane, ale prawdziwe - po co sprowadzać się do najdroższego miast w Polsce, skoro nie stać mnie na utrzymanie w nim? Z gettami przesadziłeś, ale jeśli ktoś chce juz koniecznie być mieszkańcem/pracownikiem Warszawy to nie musi mieszkać w centrum - to miast ma na prawdę niezłą komunikację z miejscowości ościennych....
            • Gość: kretynofob Re: Przez tyle lat nie byli właścicielami... IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.12, 11:01
              Oczywiście.Przecież człowiek uboższy od ciebie nadaje się tylko na służącego.Abyś ty nie musiał sobie nawet tyłka podcierać.A w ogóle to powinno się wprowadzić przepis,że na widok twój,każdy z nich powinien stanąć w pokornej postawie i zdjąć czapkę z głowy.
              • Gość: j Re: Przez tyle lat nie byli właścicielami... IP: 213.192.66.* 15.03.12, 12:20
                Jeśli masz delikatne dłonie, manicure, miłą prezencję ( preferowane kobiety) finezyjnie umiesz podcierać tyłek, potem wklepać balsam, zasypać puder z uśmiechem na twarzy i komplementem w ustach - mogę cię zatrudnić czemu nie.
                Zadbany rowek może być wizytówką np. na jachcie ze znajomymi.

              • Gość: Mirek Re: Przez tyle lat nie byli właścicielami... IP: 192.55.54.* 16.03.12, 01:14
                Jesli ktos ma wieksze wyksztalcenie, odpowiedzialniejsza prace, prywatny interes na ktorym tyra po godzinach to powinien byc w stanie posiadac wiecej niz ktos kto pokornie odrobi swoje 8 godzin nie zmieniajac za bardzo polozenia szarych komorek w mozgu, a po pracy siedzi przed telewizorem ogladajac 660-ty odcinek jakiegos tasiemca. Nikt wbrew temu co mowisz nie oczekuje od niego zeby sciagal czapke z glowy przed bogatszym od siebie, ale dlaczego jego brak wysilku ma byc tak samo nagradzany jak wysilek tej osoby ktora zapewnia mu prace?
                • Gość: kretynofob Re: Przez tyle lat nie byli właścicielami... IP: *.dynamic.chello.pl 16.03.12, 11:42
                  Oj naiwny prostaczku.Niestety to ci,którzy ciężko pracują nic nie mają,a panowie pracodawcy to w większości nieroby żerujące na innych.
                  • Gość: Mirek Re: Przez tyle lat nie byli właścicielami... IP: 134.134.137.* 16.03.12, 17:10
                    > Oj naiwny prostaczku.Niestety to ci,którzy ciężko pracują nic nie mają,a panowi
                    > e pracodawcy to w większości nieroby żerujące na innych.
                    Naiwny prostaczku, ci co ciezko pracuja moga bez problemu byc zastapieni przez lekko pracujace maszyny. Normalny czlowiek ma mozg i w dzisiejszych czasach oczekuje sie od niego uzywania tego mozgu i za to sie placi. Ci co wola uzywac rece maja odpowiednio mniej. I to ze pracodawcy twoim zdaniem nic nie robia to swiadczy tylko i wylacznie o ich inteligencji i umiejetnosciach. Chyba nie jestes tak naiwny zeby wierzyc ze praca dla ludzi zatrudnianych przez rozne firmy sama do nich przychodzi
                    • Gość: kretynofob Re: Przez tyle lat nie byli właścicielami... IP: *.dynamic.chello.pl 17.03.12, 15:57
                      Tylko gdyby nie ci tak przez ciebie pogardzani pracownicy fizyczni to byś brudem zarósł i z głodu zdechł geniuszu uczciwą pracą nie splamiony.
                      • Gość: Mirek Re: Przez tyle lat nie byli właścicielami... IP: *.fm.intel.com 19.03.12, 17:16
                        > Tylko gdyby nie ci tak przez ciebie pogardzani pracownicy fizyczni to byś brude
                        > m zarósł i z głodu zdechł geniuszu uczciwą pracą nie splamiony.
                        Znowu cos ci sie pomylilo kolego, to wlasnie ci pracownicy fizyczni pomarli by z glodu gdyby nie ludzie interesu. Przeciez oni nie potrafia sami sobie znalesc pracy tylko ogladaja sie na innych zeby im te prace dali. Ja, majac pieniadze zawsze moge przeniesc swoj zaklad np. do Chin, gdzie robocizna jest duzo tansza. Ci "pracownicy fizyczni" za ta praca do Chin na pewno nie pojada, a jedyne co moga zrobic to nastepna rewolucje. I znowu uchwala ze im sie nalezy i koniec! Ludzi do pracy zawsze sie znajdzie, nie tutaj to gdzies indziej, ludzi z glowa zawsze jest niedosyt!
                        • Gość: kretynofob Re: Przez tyle lat nie byli właścicielami... IP: *.dynamic.chello.pl 20.03.12, 20:38
                          No to szerokiej drogi.To właśnie takie ścierwa jak ty,swoją chciwością, doprowadzają do rewolucji.
                        • Gość: wn Re: Przez tyle lat nie byli właścicielami... IP: *.toya.net.pl 15.11.13, 00:52
                          To już ok. półtora roku - jednak po przeczytaniu postu tego fajansa Ps. 'Mirek' dzisiaj - odpowiadam tak:

                          Pracodawca potrzebuje pracowników a pracownicy pracodawcy. Czy może być coś bardziej oczywistego w normalnym świecie? Tylko w światku cwaniaków i kombinatorów oraz obiboków mogą rodzić się opinie jak owa zaprezentowana powyżej.
          • Gość: sky_fifi Re: Przez tyle lat nie byli właścicielami... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 23:52
            Nikt nie mówi, że to hołota i że trzeba wybudować getta dla nich. Troche przesadziłeś. Np. Bródno czy Tarchomin są znacznie tańsze od Śródmieścia i spokojnie można tam mieszkać. Mnóstwo ludzi wybiera też np. Białołękę, bo jest tam taniej.
            Moi znajomi kiedyś kupili mieszkanie w Pruszkowie. Za sprzedane mieszkanie w Warszawie kupili znacznie większe w Pruszkowie.
            Dlaczego najemcy komunalni nie mogliby mieszkać w tańszych lokalizacjach? Jakąś ujmę im to przyniesie?
        • Gość: ter Re: Przez tyle lat nie byli właścicielami... IP: 194.181.161.* 15.03.12, 10:52
          Toś frajer, i tyle.
      • gangut No dobra, tylko CO mają Twoim zdaniem 15.03.12, 12:26
        zrobić? Co to znaczy "wyprowadzić się do tańszego mieszkania"? Ile kosztuje wynajem choćby dwupokojowego mieszkania gdzieś w Warszawie? Ile kosztuje jego zakup? To nie są problemy do rozwiązania np. dla małżeństwa emerytów. Tym się powinno zająć MIASTO. Ale ono woli fundować z publicznych pieniędzy prywatne stadiony, zamiast budować/pozyskiwać na rynku lokale komunalne.
    • Gość: njliber Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych kami... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 09:35
      Na zdjęciu jest odnowiona kamienica co jest nieścisłością. Ultra niskie czynsze w centrach miast okupione są syfem brudem smrodem i ubóstwem, więc zdjęcie też powinno być odpowiednie aby było widać czego ci ludzie bronią.
      • Gość: Magda Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: *.229.148.114.dmk-alpha.eu 15.03.12, 14:15
        Akurat,

        na Pradze gmina odnawia kamienice w których ma 100% udziały, właśnie z mieszkaniami komunalnymi. I nie mów, że tam są wysokie czynsze, bo to jakiś żart!
    • Gość: Dziadek Tetryk Żabę trzeba zjeść... IP: 194.165.48.* 15.03.12, 09:41
      No cóż. Jak się kiedyś coś komuś zabrało, to trzeba teraz tę żabę zjeść. Tyle że III RP, bez względu na to kto jest przy władzy, nie może udawać, że PRL-u nie było, bo jak by nie patrzył, jest jego kontynuatorką, choć w sprawach finansowego dymania Obywateli OD SAMIEGO POCZĄTKU najzwyczajniej rżnie głupa - wystarczy sobie przypomnieć na czym w latach 80/90 dorobił się największy, wówczas jeszcze "państwowy" bank PKO BP Ale na rozwiązanie tego problemu potrzeba pieniędzy i... tu koło się zamyka, bo pieniędzy nie ma. Nie ma ich też wielu lokatorów (nie mówię o lumpach), bo dzięki ówczesnej księżycowej gospodarce i "ludzkim przepisom" (za którymi wielu do dziś tęskni - o czym świadczy choćby wczorajsza demostracja PiS) mają oni dziś emerytury po 1200 zł. Ale przyzwyczajeni do darmowych mieszkań ludzie muszą wreszcie zrozumieć, że NA CAŁYM ŚWIECIE czynsz w dużym mieście, z reguły pochłania jedną pensję ! Dlatego kto może ucieka z miasta, kupuje ziemię (realną działkę a nie od razu 1000 m2) i stawia coś własnego i najczęściej TANIEGO. Tym czasem u nas jak ktoś kupi dom czy mieszkanie to wychodzi z założenia że starczyć ma on NA DZIESIĘĆ POKOLEŃ. I tu dochodzimy do następnej "bomby mieszkaniowej", która po malutku dojrzewa i która dopiero wybuchnie, mianowicie do tzw. "wspólnot mieszkaniowych". Dzisiejsi szęśliwi posiadacze własnościowych M-ileś w blokach z wielkiej płyty nawet nie myślą, że za mniej więcej 50 lat, te domy ze względów bezpieczeństwa będą MUSIAŁY pójść pod kilof i z ich dzisiejszej wieloset tysięcznej wartości zostanie wartość kilku wirtualnych metrów kwadratowych gruntu, pomniejszonych o koszt rozbiórki - czyli NIC ! I co będzie wtedy ?
      • Gość: pływak Re: Żabę trzeba zjeść... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 09:48
        Dziadku a co z tym, którzy zarabiają mniej niż cały czynsz za mieszkanie? Zmiany jakie zachodzą w tym mieście są wprost niekorzystne dla jego mieszkańców i w większości podatników.Czy o to chodzi w społeczeństwie. Nasuwają się fundamentalne pytania co dalej ze wspólnotą jaką wszyscy podobno tworzymy i jak ma ona funkcjonować wobec dzikiego kapitalizmu a nie długo korporacjonizmu.
        • Gość: omix Re: Żabę trzeba zjeść... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 10:48
          Są dwie możliwości:
          * wyprowadzić się do innego miasta
          * znaleźć lepszą pracę
          • Gość: ddd Re: Żabę trzeba zjeść... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 11:38
            Zwłaszcza jak się jest emerytem z niska emeryturą. J..nij się w łeb.
            • Gość: omix Re: Żabę trzeba zjeść... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 12:12
              emeryt może zawsze sobie dorobić, jeśli nie, pozostaje wyprowadzka do mniejszego, tańszego lokum
              • Gość: 200%kapitalista Re: Żabę trzeba zjeść... IP: *.dynamic.chello.pl 16.03.12, 09:00
                jak wszystko zgodnie ze świętym prawem własności będzie po 99 za metr to znajdź mi dla emeryta lokal o powierzchni 3m
      • Gość: warszawiak Re: Żabę trzeba zjeść... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 09:53
        duży problem
      • Gość: j Re: Żabę trzeba zjeść... IP: 213.192.66.* 15.03.12, 12:30
        Dobrze Pan pisze.

        Właśnie pomyślałem że dobrze by było sprzedać 10 letnie mieszkanko.
        Zarobiłem na nim przyzwoicie, równiż z uwzględnieniem inflacji.
        Wspólnota zbieram zbyt mało na remonty i za 10, 15 lat to może być problem

        Tylko że na razie nieźle zrabiam na wynajmie - na tyle dobrze ze zwróciło mi się inwestycja z nawiązką - również z uwzględnieniem inflacji - jest to lepsze niż lokaty i mniej ryzkowne niż giełdy. W zasadzie cena ze sprzedaży to będzie premia.

        • Gość: Dziadek tetryk Re: Żabę trzeba zjeść i to szybko ! IP: 194.165.48.* 15.03.12, 13:26
          Problem w tym że spaczone PRL-em społeczeństwo, któremu (według ich kryteriów) mieszkanie się po prostu od Państwa NALEŻAŁO wciąż nie rozumie że czynsze należy jak najszybciej uwolnić, bo im wiecej będzie mieszkań pod wynajem, tym ich cena będzie niższa. Ale tłumacz takim... Sam pamiętam strach w oczach wielu ludzi, kiedy od 1 stycznia 1990 roku likwidowano kartki na mięso uwalniając przy okazji ceny. I co ? Efektem uwolnienia cen, jest to, że w stosunku do pensji ceny mięsa są dziś średnio 4 - 5 razy NIŻSZE niż za PRL-u i podaż przewyższa popyt. Dziś w spółdzielniach mieszkaniowych czynsze są już dawno uwolnione, w pełni pokrywają koszty eksploatacji i remontów i jakoś nikt nie strzela sobie z tego powodu w łeb. Moi krewni w Niemczech,pierwsze co zrobili po przejściu na emeryturę, to zmienili mieszkanie wynosząc się 30 km od miasta do takiego "ich" Błonia, bo tam czynsz był trzykrotnie niższy niż w mieście. Czy w Polsce jest to możliwe ? Myślę że jeszcze długo nie

          Jedno o co mam do Państwa pretensję, to zbyt mała pomoc dla TYCH CO MAJĄ INICJATYWĘ a nie siedzą i jęczą. Bo np. można by BEZPŁATNIE przeznaczać państwowe działki pod nowe mieszkania ale z zastrzeżeniem, że każda sprzedaż, wynajem czy przekazanie takiego lokum dzieciom bądź wnukom było by równoznaczne z NATYCHMIASTOWĄ zapłatą za grunt po cenie rynkowej a w przypadku odmowy eksmisją "pod most". Państwo by nie zbiedniało i wówczas koszt budowy metra kwadratowego mieszkania o podstawowym standadzie a więc TYLKO zimna woda, kanalizacja, prąd i gaz, wynosił by w takim domu maksymalnie 1000 zł. O podniesienie standardu (czyli sposób ogrzewania, uzyskania ciepłej wody itp.) każdy by już sobie według możliwości finansowych dbał sam. Oczywiście zawsze mógł by się wyprowadzić, wówczas otrzymał by zwrot pieniędzy z potrąceniem kosztów remontu. Więc jak by np. dopuścił do zagrzybienia ścian, przy wyprowadzce (czy po śmierci) dostał by wyłącznie jakieś marne grosze. Czymś takim miały być w pierwotnym założeniu TBS-y, ale ideę trzeba było spieprzyć, bo ktoś się musiał wykazac "kreatywnością". To co piszę, to nic nowego. Na takiej zasadzie funkcjonowała przed wojną w Warszawie kolonia tzw. tanich domów Wawelberga na Woli
    • Gość: Urb@ Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych kami... IP: *.171.118.94.static.crowley.pl 15.03.12, 09:48
      Własność to rzecz święta i reprywatyzować trzeba tylko to trzeba robić rozsądnie i z głową. W sytuacji takiej w jakiej jest Warszawa zwroty w naturze są błędem. Dla miasta to oczywiscie wygodne pozbywa się starego budynku i starych lokatorów czyli 2 kłopotów na raz. W warszawskim przypadku powinno się tylko wypłacać odszkodowanie a nie zwracać domów z ludźmi którzy gdy tam zamieszkali nie mieli zielonego pojęcia że mieszkają w cudzym. Na domiar złego czynsze pobierane przez miasto były wzięte z sufitu i odzwyczaiły ludzi że za wynajęcie mieszkania trzeba płacić zależnie od połozenia i standardu. Stąd szok gdy przychodzi do opłacenia realnych kosztów bo przeciez prywatny własciciel budynku nie jest filantropem i nie musi nikogo wspomagać. O tym wszystkim zapomniano i wpuszczono ludzi w kanał. Dodatkowo nie istnieje u nas rynek najmu mieszkań czynszowych jak to jest w cywilizowanym świecie, który regulował by ceny najmu - to mamy windowanie cen niemal w kosmos.
      • neienoor Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka 15.03.12, 10:02
        Poza tym pamiętajmy o jednym : poza lokatorami mieszkającymi "od zawsze" w takich mieszkaniach kwaterunkowych ciągle pojawiają się nowi (a to wnuczek,a to siostrzeniec z rodziną itp.). Rozumiem, że władze publiczne próbują dać osłonę socjalną np. emerytom, którzy mieszkają tam prawie od wojny - ale czemu ma być chroniony tenże wnuczek czy siostrzeniec ?
        Swoją drogą spotkałem się z jednym ludzkim właścicielem - postawił sprawę jasno : kto mieszkał w mieszkaniu na dzień prywatyzacji miał czynsz podniesiony naprawdę niewiele w stosunku do zastanego, ale pod jednym warunkiem - nie miał prawa do mieszkania przyjąć nikogo nowego. Jakikolwiek nowy lokator (wliczając nawet nowo narodzone dziecko) = wolnorynkowy czynsz lub rozwiązanie umowy najmu. I podziałało ....
        • Gość: sky_fifi Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 10:19
          Wnuczek czy siostrzeniec pojawia się, bo można w ten sposób sobie TANIO mieszkać. Do tego wnuczka czy siostrzeńca dopłacamy my z naszych podatków.
          • Gość: Marian Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 11:39
            A ja nie chce dopłacać z moich podatków do edukacji twoich dzieci.
            • Gość: Roman Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: 194.181.161.* 15.03.12, 11:41
              A ja nie chcę dopłacać z moich podatków do tego, żeby sobie jakiś pociotek mógł "odzyskać" coś, co 80 lat temu należało do jego rodziny.
            • Gość: sky_fifi Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 23:57
              Na pewno nie dopłacasz, nie martw się ;)
            • Gość: Olaro Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: 94.75.89.* 17.03.12, 18:21
              Możesz sobie chcieć. Masz prawo do chcenia i tego prawa nikt Ci nigdy nie odbierze.
      • Gość: Polak Co z tą Polską dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 10:02
        Czyżby Polska w takim razie jest krajem III Świata w Europie, a może neokolonią międzynarodowych oligarchów finansowych?
        www.wykop.pl/ramka/662201/polska-neo-kolonia-bardzo-ciekawy-wywiad/
      • piggy1 Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka 16.03.12, 00:00
        Gość portalu: Urb@ napisał(a):

        > . Dodatkowo nie istnieje u nas rynek najmu mieszkań czynszowych jak
        > to jest w cywilizowanym świecie, który regulował by ceny najmu - to mamy window
        > anie cen niemal w kosmos.

        Rynek taki u nas nie istnieje, ponieważ: 1.budowa kamienic czynszowych nie oznacza żadnej ulgi podatkowej dla właściciela - a taka była w Polsce jeszcze przed wojną (i jest też teraz w innych krajach). Potrzebne były mieszkania, więc inwestor mógł sobie odliczyc od dochodu koszt budowy takiej kamienicy, a dopiero potem płacić podatek od nieruchomości i od zarabiania na wynajmie. A mając jedną kamienicę mógł obciążając jej hipotekę zaciągnąć kredyt na kolejną inwestycję. Dlatego w Polsce domów czynszowych przybywało w postępie geometrycznym. 2. Nie było i w innych krajach nie ma naszej idotycznej ustawy o ochronie lokatorów. Ale też obie strony przestrzegają zawartej umowy najmu - właściciel ma ograniczenia ustawowe co do wysokości czynszu, a lokator wie, że musi płacić. Jak traci pracę i nie ma żadnych oszczędności - może liczyć na pomoc socjalu - okresowe dofinansowanie lub przydział mieszkania kwaterunkowego. Oczywiście, bywa też że musi się w końcu wyprowadzić - na ogół po trzech miesiącach, bo właściciel ma prawo nie chcieć takiego lokatora. Właściciel nie chodzi jednak do sądu, tylko rzeczy lokatora wywozi do magazynu. Gdyby to jednak zrobił, w sytuacji gdy lokator przestrzega umowy najmu, trafiłby do więzienia. A u nas - taki niepłacący lokator może tkwić na miejscu i przez kilka lat. Dlatego, dopóki ta ustawa będzie, domów czynszowych nie będzie. Chyba że takowe wybudują i będą na nich zarabiać samorządy. PS Wynając mieszkanie znacznie taniej niż w stolicy można w wielu małych miejscowościach. Nie ma żadnego powodu, żeby emeryci z niskim dochodem tkwili właśnie w koszmarnie drogiej, jeśli chodzi o rynek najmu, Warszawie. I odrzućmy ten mit - starych drzew nie przesadza się. Jakoś w innych krajach on nie funkcjonuje. Jak gdzieś jest drogo ,szukasz tam gdzie tanio, nawet jak to będzie 200 km dalej.
    • Gość: Dark_Angel Spójrzmy na to obiektywnie IP: *.205.125.32.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.03.12, 09:52
      Zróbmy eksperyment:

      Dajmy na to, że mam ziemię w Warszawie (dzielnica do wyboru), która błędnym wyrokiem obecnego sądu zostaje mi odebrana a który wyrok później zostaje zmieniony bo sędzia się pomylił. W międzyczasie ktoś, dajmy na to islamski inwestor (podkreślam, ISLAMSKI) buduje sobie na mojej ziemi meczet i centrum rozwoju młodych terrorystów islamskich o powierzchni np 6000m2, zostawiając kolejne 5000m2 na walne zgromadzenia oprawione śpiewami, agitacją antywszechświatową, wygłaszaniu haseł pro-terrostycznych. Kilkanaście lat (dajmy na to 15) po błędnym wyroku sądu ziemia zostaje mi zwrócona, jestem jej prawnym właścicielem. Domogam się od wyznawcy islamu zwrotu mojej ziemi, ewentualnie podnoszę mu czynsz do poziomu, który mnie zadawala. On protestuje, bo dostał tą ziemię w imię nieprawidłowego wyroku sądu. Ja prawnie podnoszę mu wciąż czynsz - w końcu to moja ziemia na której nieprawnie stoi jego meczet i centrum. Ja chcę czynszu na poziomie 1500pln/m2 miesięcznie, on twierdzi że go nie stać na to, bo to za drogo...

      I co dalej, drodzy zwolennicy odebrania własności prawowitym właścicielom? Dodam tylko, że w tej opowieści ja jestem nadal mną, a ów inwestor i jego poplecznicy to ci co zbudowali i obecnie mieszkają na mojej ziemi....
      • linka.a Re: Spójrzmy na to obiektywnie 15.03.12, 10:02

        Czy inwestor ma odpowiadać za błędny wyrok sądu? I czy domagasz się zwrotu działki z uwzględnieniem wzrostu jej wartości w wyniku działań podjętych po jej odebraniu? Takie przykładowe pytania, które pokazują, jak nieoczywista jest to sprawa.
        --------------------------
        A wam jak się podoba autko na prąd: Opel Ampera?
        • Gość: Dark_Angel Re: Spójrzmy na to obiektywnie IP: *.205.69.139.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.03.12, 10:17
          Tak, ma odpowiadać, ponieważ powinien sprawdzić czy wyrok nie został od razu zaskarżaony (o czym nie napisałem - zbyt duży skrót myślowy), również winien odpowiadać za tzw. "korzyści utracone" czyli za wzrost wartości tejże działki wynikający z urbanizacji od momentu odzyskania jej przez mnie. Poza tym nie napisałem, że od razu domagam się zwrotu działki, tylko że podnoszę czynsz obowiązujący za wynajem mojej własności - to dość spora różnica... Dopiero w późniejszej fazie (niepłacenie itp) domagam się zwrotu.

          Przyznaję jednak Ci rację, że były nieoczywiste spray z powodu użytego zbyt dużego skrótu myślowego.
          • Gość: asd Re: Spójrzmy na to obiektywnie IP: 194.181.161.* 15.03.12, 10:33
            Dlaczego ktoś ma płacić za korzyści, których mógłbyś nie odnieść, bo - dajmy na to - sprzedałbyś działkę przed postawieniem na niej czy dookoła jakiś budynków? Jeśli domagasz się zwrotu, to powinien być liczony od wartości gruntu w momencie nielegalnego przejęcia.
            • Gość: Dark_Angel Re: Spójrzmy na to obiektywnie IP: *.205.55.146.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.03.12, 10:42
              Bo takiej prawo w Polsce Kolego - w momencie nieprawnego przejęcia czegokolwiek zawsze płaci się za tzw "utracone korzyści" od momentu odzyskania praw do nieprawnie przejętej przejętej rzeczy przez właściciela....

              PS. rozdrabniasz się na pierdołami, a nie odniosłeś się do sensu mojego posta.....
              • Gość: asd Re: Spójrzmy na to obiektywnie IP: 194.181.161.* 15.03.12, 10:45
                Sens jest taki, że prawo własności jest... przereklamowane. Co z tego, że czyiś przodkowie byli właścicielami czegoś 80 lat temu? Czasy się zmieniły i zamiast płakać i wylewać swoje żale na forum, trzeba żyć dalej. Jak ktoś jest zdolny, to sobie poradzi.
              • lauren6 Re: Spójrzmy na to obiektywnie 15.03.12, 11:40
                Gość portalu: Dark_Angel napisał(a):

                > Bo takiej prawo w Polsce Kolego - w momencie nieprawnego przejęcia czegokolwiek
                > zawsze płaci się za tzw "utracone korzyści" od momentu odzyskania praw do niep
                > rawnie przejętej przejętej rzeczy przez właściciela....

                Nie wprowadzaj ludzi w błąd. Szkoda w postaci utraty spodziewanych korzyści ma zwykle charakter hipotetyczny. Przed sądem musiałbyś wykazać z jak dużym prawdopodobieństwem utrata korzyści nastąpiła. Życzę ci powodzenia w udowodnianiu, że twoją rodzinę po 45 roku, byłoby stać na wyremontowanie zrujnowanej w czasie wojny kamienicy, a następnie wynajęłaby lokale innym ludziom, którzy w tym czasie mogli dostać od państwa mieszkanie komunalne.

                Niektórzy na głowę upadli, jeśli myślą, że dzisiejsze prawa rynku i realia można porównywać do tego co było 70 lat temu.
      • Gość: j Re: Spójrzmy na to obiektywnie IP: 213.192.66.* 15.03.12, 12:39
        Naprawdę chciałeś 1500zł/m2.
        No to niezły świr jesteś. Spuść do cen panujących w okolicy dodaj 100% i wyjdziesz na swoje.
        Nie wolno być pazernym to sie mści.
    • lesio_111 A, co z ustawą reprywatyzacyjną ???? 15.03.12, 09:54
      Mijają kolejne lata i kolejna ekipa rządząca nie potrafiła uporać się z ustawą reprywatyzacyjną.

      dotyczy to także PO, partii, do której należy obecna prezydenowa Warszawy.
    • Gość: srodmiejski Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych kami... IP: 217.153.175.* 15.03.12, 10:09
      Zapraszam na mokotowska 39 mieszkalem ponad 20 lat do poki nie znalazl sie "wlasciciel" mlodszy od mojej matki... zobaczcie co sie dzieje z klatka w bramie - obecnie jest to noclegownia dla bezdomnych... czynsz z dnia na dzien podwyzszony z 2 zl do 30 zł... i niestety temat pomocy w tym jest nie do ogarniecia przez kogokolwiek - przyklad zima -30 odlaczenie ogrzewania, cieplej wody na 2 miesiace i co mi panstwo zrobicie... oczywiscie mozna wziasc kredyt na mieszkanie (odnosze sie do slow:swiete prawo wlasnosci grunt z kamienica i lokatorami trzeba oddac) tylko jak w tamtych czasach miala wziasc kredyt np. samotna matka...., starzy ludzie majacy po 60-70 lat walczacy w powstaniu warszawskim... nie zycze tego nikomu
      i pomyslce jak byscie sie czuli jak by wam nagle kazano sie wyprowadzic(uciec) z rodzinnego domu a kolega obok mial szczescie i jego kamienica nalezy do miasta(zadnych roszczen) i wyglada to jak w cywilizowanym swiecie (koszykowa 24)...
      • lauren6 Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka 15.03.12, 11:32
        Dokładnie to samo się działo w kamienicy, z której moja rodzina się wyprowadziła! Ale zaraz neoliberalne cwaniaczki napiszą ci, że ze świętą własnością można robić co się chce, bo takie prawa rynku.
        • Gość: asd Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: 194.181.161.* 15.03.12, 11:39
          Chyba tylko w Polsce. W cywilizowanych krajach są liczne ograniczenia, w tym także takie, które dotyczą podwyżek czynszów i eksmisji. O samym użytkowaniu gruntu czy budynku nie wspominając.
      • mariami Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka 15.03.12, 15:17
        Zgadzam sie, ze dziko-kapitalistyczna prywatyzacja kamienic to dramat starych ludzi, ktorzy mieszkali tu po kilkadziesiat lat i remontowali i utrzymywali te mieszkania w dobrym stanie. Ale troche dokladnosci by sie przydalo w wypowiedziach, 60-70 latkowie nie walczyli w Powstaniu Warszawskim. 60-latkowie urodzili sie 8 lat po Powstaniu, a 70 latkowie mieli wtedy 2 lata.
    • Gość: bobi Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych kami... IP: *.static.chello.pl 15.03.12, 10:12
      brak pieniedzy powoduje ze tematu nikt nie rozwiaze jeszcze przez wiele lat i wszelkie obecne dyskusje sa jedynie gdybaniem
    • Gość: prawnik nikt wam nie karze mieszkać w centrum czy w wawie IP: *.tktelekom.pl 15.03.12, 10:19
      wyprowadźcie się na bialoleke czy pod warszawę...a ci co remontują nie swoje mieszkanie są poprostu idiotami...bo jak mozna nazwać człowieka który remontuje samochód sąsiadowi ...za darmo...hahaha
      • Gość: kaja Re: nikt wam nie karze mieszkać w centrum czy w w IP: *.ip.netia.com.pl 15.03.12, 11:27
        sam jestes idiota. dopoki mogli tam mieszkac to mieszkali. za np 40 metrowe mieszkanie placili CZYNSZ MIASTU ok 800zł. a remontowali? nic dziwnego stare mieszkania, pojawiala sie wilgoc, stare okna - MUSIELI remontowac, zeby jakos tam dalo sie mieszkac. teraz NAGLE po 50 latach od dekretu Bieruta, pojawili sie wlasciciele i zarowno oni, jak i miasto, ktore im oddaje mieszkania, ma w dupie lokatorow mieszkanacych tam przez kilkadziesiat lat.
        wlasciciele stosuja drastyczne podwyzki czynszow i nagle z 800zł robi sie 2000. JAK emeryt/rencista ma to zaplacic?
        jedyne na co byloby go od biedy stac to wynajecie pokoju na miescie. wyobrazasz sobie cos takiego? naprawd ewarto czasem ruszyc lbem.
        • Gość: J Re: nikt wam nie karze mieszkać w centrum czy w w IP: 213.192.66.* 15.03.12, 12:35
          Wyobrażam sobie że jak kogoś nie stać na mieszkanie w kamienicy w Warszawie na emilii plater, to sobie kupuje mieszkanie lub je wynajmuje w pruszkowie albo w radomiu i już.

          A jak kogoś stać, to może je sprzedać, przeprowadzić sie do Sopotu i dozyć 100 lat.

          A do 60 roku życia to wypada sie czegoś dorobić - nie tylko mieszkanie komunalnego i emerytury 1200 zł.
          Już nie piszę o tzw. "rencistach" co się na wątrobę leczą.
          Też ich pewnie wytłumaczysz że pił bo miał ciężkie życie, a ciężkie życie miał bo pił.
          • Gość: kaja Re: nikt wam nie karze mieszkać w centrum czy w w IP: *.ip.netia.com.pl 15.03.12, 14:59
            nie wiem czy do ciebie dotarlo, ale zyjemy w POLSCE w kraju gdzie masa ludzi uczciwie pracujac przez kilkadziesiat, otrzymuje dzis emeryture 1200zll
            co to do kurqwy nedzy oznacza wypada sie dorobic? co ty w ogole myslisz kretynie? ze pracownicy fizyczni i umyslowi zarabiajacy kiepsko powinni mieszkac pod mostem, skoro teraz maja 1200 miesiecznie? to podpowiem ci-KTOS TE PRACE (niskooplacalne) MUSI WYKONYWAC.
            • maciekz70 Re: nikt wam nie karze mieszkać w centrum czy w w 15.03.12, 19:01
              Do nowobogackiej swołoczy takie sprawy nigdy nie dotrą.Chyba,że ludzie wbiją im to do ich s...ch łbów.
        • Gość: Właściciel Re: nikt wam nie karze mieszkać w centrum czy w w IP: 37.30.101.* 15.03.12, 14:14
          Sama rusz łbem tłuku jeden. Wiesz czemu po tylu latach dopominamy się o naszą spuściznę? Bo wcześniej nie było prawa umożliwiającego oddania tego co nam ukradzine! W doopie mam to, czy to emeryt, rencista, student, biznesmen czy lump - mieszka w mojej własności to ma płacić tyle, ile JA za to chce! Koniec, kropka!
          • Gość: ert Re: nikt wam nie karze mieszkać w centrum czy w w IP: 194.181.161.* 15.03.12, 14:32
            W takim razie przyjmij do zakutego łba, że reszta społeczeństwa ma w doopie twoje prawa do tego domu, kamienicy, gruntu. Jak siejesz, tak zbierasz.
          • Gość: kaja Re: nikt wam nie karze mieszkać w centrum czy w w IP: *.ip.netia.com.pl 15.03.12, 15:01
            jestes wlacicielem z mentalnoscia ciecia. nie obrazajac cieciow oczywiscie, przez porwananie ich do ciebie debilu. to panbstwo zabralo ci mieszkanie wiec panstwo powinno ponosic tego koszty, a nie ludzie ktorzy latami tam mieszkali i placili czynsz. pozwij panstwo, debilu jeden, za zlodziejskie prawo, a nie podnos czynsze niewinnym ludziom.
            • Gość: ytryk Re: nikt wam nie karze mieszkać w centrum czy w w IP: 194.181.161.* 15.03.12, 15:04
              To jest po prostu gostek, któremu się wydawało, że jak zgarnie kamienicę po przodkach, to będzie mógł siedzieć z drinkiem w łapie, a pieniążki będą same płynęły na konto. Zderzenie z rzeczywistością okazało się bolesne. Trzeba pracować, a to rodzi frustrację.
          • Gość: Real Re: nikt wam nie karze mieszkać w centrum czy w w IP: 94.75.89.* 17.03.12, 18:37
            Do: Właściciel
            Po coś Pan przejmował komunalnych lokatorów? Przecież to nie Ty zawierałeś z nimi umowy najmu, tylko miasto.
            A skoro tak, to sądź się z tym miastem, zamiast niszczyć życie Bogu ducha winnym ludziom.
            Jak się Pan uprzesz, to dojdziesz do sprawiedliwości
    • Gość: leslaw28 Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych kami... IP: *.washdc.fios.verizon.net 15.03.12, 10:30
      to nowa forma bolszewi, czyli bezwzgledny kapitalizm. Juz zapomniano o szczytnych haslach towarzyszacych zmianom. Ten nieludzki system trzeba zmienic, lub obalic.
    • Gość: Qras Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych kami... IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.12, 10:51
      Krótka piłka, kamiennica prywatna to płać a jak nie to spier...Wcale mi ich nie żal, Albo masz prywatne albo płacisz za wynajem, wreszcie koniec życia na własności innych.
      • Gość: ter Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: 194.181.161.* 15.03.12, 10:53
        Krótka piłka - zabrali 80 lat temu to trudno. Płacz i sp....dalaj. Masz dwie rączki,mózg, możesz zarabiać, a nie liczyć na to, że coś ci skapnie po przodkach.
    • Gość: kraken28 Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych kami... IP: *.warszawa.mm.pl 15.03.12, 10:52
      rozumiem rozpacz ludzi,ale ci ludzie niemal całe życie płacili śmieszne pieniądze za mieszkanie w centrum i nie myśleli o tym,że dobre kiedyś się skończy. Niestety to przykre czynności,ale jak właściciel budynku ma sie pozbyć lokatorów? często jest tak, że lokatorzy nie płacą i wymagają zmiany okien, instalacji a właściciel nie korzysta z własności,ale płaci za ludzi,którzy śmieją się im w twarz. Nie patrzę na to kto co i ile ma,ale dla mnie to tak jakbym kupiła mieszkanie a właściciel lub ci którzy roszczą sobie prawo do mieszkania nie chcieli sie z niego wyprowadzić.
      • wj_2000 Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka 15.03.12, 20:08
        Gość portalu: kraken28 napisał(a):

        > rozumiem rozpacz ludzi,ale ci ludzie niemal całe życie płacili śmieszne pieniąd
        > ze za mieszkanie w centrum

        A czy Ty nie rozumiesz, że WSZYSTKO było państwowe! I Państwo wyznaczało płace i ceny, oderwane od rachunku ekonomicznego WPROST, ale pośrednio to miało wewnętrzny sens.
        Moja pierwsza płaca na Uniwersytecie Warszawskim w roku 1962 to było 25$. Ale po dość krótkim czasie, z puli uczelni zostałem przyjęty do Spółdzielni Mieszkaniowej Oświata i za 10% wkład od urzędowej ceny (wielokrotnie niższej od niezwykle płytkiego wolnego rynku) ze zdobyciem którego nie miałem trudności (korepetycje, tłumaczenie podręcznika z angielskiego - w sumie 2 miesiące intensywnej pracy dodatkowej) i mogłem mieszkać.

        Wielu innych ludzi, przy podobnych płacach dostawało mieszkania kwaterunkowe. Pracowali, pracowali, ale z faktu że czynsz był "niski" (w stosunku do czego?) nic nie wynikało. Bo płace były ustalane dla PRAWIE WSZYSTKICH ZAWODÓW tak, żeby przeżyć.

        Mówiąc inaczej, owo mieszkanie od Państwa to była JAKBY część wynagrodzenia.
        Nawet ci co PRL obalili uznają te fakty i pozwolili wykupić za mały ułamek wartości OBECNEJ RYNKOWEJ takie zasiedziałe mieszkania, czy to zakładowe, spółdzielcze, czy komunalne.

        Oddanie MAŁEJ części (bo ogromna większość dostawała mieszkania na nowych osiedlach komunalnych, albo w Spółdzielniach - tylko niektórzy w starych domach przejętych przez Państwo), kamienic rzekomym spadkobiercom, czyli ODEBRANIE starym ludziom owego mieszkania (na które zapracowali całym swym życiem) to jak składanie OFIAR z LUDZI bożkowi neoliberalizmu.
    • Gość: kaja Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka IP: *.ip.netia.com.pl 15.03.12, 11:21
      swoja droga stawki za koszty utrzymania nieruchomosci naliczane przez rozne spoldzielnie i wspolnoty warszawskie tez moga roznic sie od siebie DRAMATYCZNIE. zakladajac ze budynki ktorymi administruja pochodza z tego sameg okresu, np z poczatku naszego wieku.

      mieszkam w bloku z 2000r, w mieszkaniu 25m2 i place czynsz uwaga 380zł. jak czytam ze ktos za 60m2 placi 500zł i uwaza ze to duzo to mnie krew zalewa.
      tylko co moge zrobic? pozwac zarzad wspolnoty i firme administrujaca do sadu za zawyzanie kosztow i niegospodarne zarzadzanie nieruchomoscia. dodam ze koszty FR w 12 letnim bloku wynosza 2,2zł/m2 czyli bardzo duzo. i praktycznie rokrocznie sa zuzywane.
      • janonet4-4 Re: Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych ka 15.03.12, 11:32
        W polsce reprywatyzacja tylko KLER nikogo wiecej ,bo to przeciez kraj katolicki ,a reprywatyzacjii to już cicho bo to już sprezdali -czyli nie swoje czyli tzw "przywatyzacja" -ciekawe jak ZYDZI sie odzwą ze trzeba zwocać MAJĄTKI -ciewake co powiemy -no inaczej ZYDZI zablokuja nam KASĘ na całym swiecie
        to dopiero rarum bo ciepliwośc ZYDÓW ,NIEMOCÓW ,CZECHÓW ,SLOWAKÓW ,UKRAICÓW ,ROSJA SIE KOŃCZY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • keram01 Czynsz 99 zł/m. Dramat rodzin w prywatnych kami... 15.03.12, 11:30
      Taki jest właśnie polski kapitalizm , trzeba było siedzieć cicho na komunalce a nie drzeć
      mordy "Precz z komuną". Chcieliście kokosów , macie plewy. Ktoś już powiedział do polaczków
      "Wasze ulice nasze kamienice."
      • Gość: chehe Trzeba było uczciwie pracować IP: *.opek.com.pl 15.03.12, 13:41
        Wziąć kredyt i kupić sobie mieszkanie, a nie siedzieć za symboliczny czynsz w komunałce
        • Gość: ja Re: Trzeba było uczciwie pracować IP: *.ip.netia.com.pl 16.03.12, 16:33
          cheche, zanim napiszesz nastepny podobny idiotyzm wez rusz glowa, i lepeij nic juz nie pisz
    • marek-zakrzewski Proszę Państwa, nie dajcie się ogłupić! 15.03.12, 11:35
      Kilka lat temu proponowano mieszkańcom lokali komunalnych wykup mieszkań na bardzo preferencyjnych warunkach. Oferowane ceny były na poziomie 10% cen rynkowych dla podobnych mieszkań. Tylko garstka lokatorów zdecydowała się na wykup.

      Kiedy inni zapożyczali się u rodziny aby mieszkanie od miasta wykupić, to pozostali się z nich śmiali, że "kupują powietrze między ścianami" bo i tak płacą tyle samo czynszu co najemcy komunalni.

      Minęło kilka lat i właściciele wykupionych mieszkań zrobili świetny interes. Po pierwsze został skrócony okres przejściowy z 10 do 5 lat tj. możliwość sprzedaży mieszkania bez zwrotu różnicy ceny rynkowej do urzędu miasta. Po drugie ci którzy mieszkań wcześniej nie sprzedali, dostają odszkodowania od UM opiewające na kwoty znacznie wyższe niż cena jaką mogliby uzyskać za to mieszkanie na wolnym rynku.

      Polak zawsze mądry po szkodzie.
      • Gość: asd Re: Proszę Państwa, nie dajcie się ogłupić! IP: 194.181.161.* 15.03.12, 11:38
        Kolego, a co by im dał wykup, gdyby teraz musieli zwracać w imię świętego prawa własności?
        • Gość: =t= nie musieliby oddawać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 13:55
          Nie pisz głupot, proszę.

          Zajrzyj do KC, i się dowiesz że prawa strony trzeciej nabyte w dobrej wierze (przed zgłoszeniem roszczeń) są chronione.
          W wielu kamienicach zwracane są tylko te lokale, których nie wykupili lokatorzy.

          Problem jest, jeśli i tak po zwrocie większość we wspólnocie ma kamienicznik, ale wtedy i tak są środki prawne pozwalające się bronić.
          • lauren6 Re: nie musieliby oddawać 15.03.12, 14:07
            Moja rodzina miała wykupione mieszkanie w takiej kamienicy i co z tego? Wszystkim żyło się dobrze, w normalnych stosunkach sąsiedzkich dopóki nie pojawił się "spadkobierca". Zaczęło się unikanie niezbędnych remontów, na które dotąd składała się cała wspólnota, bo właściciel chciał jak najwięcej wyciągnąć z "odziedziczonej" nieruchomości, a nie do niej dokładać. Zaczęły się kradzieże, bo właściciel dawał klucze do kamienicy obcym ludziom. Efekt taki, że sprzedaliśmy mieszkanie, żeby nie tracić nerwów na użeranie się z zachłannym debilem.
            Co można prawnie zrobić z delikwentem, który niby jest właścicielem budynku, a ma gdzieś jego stan techniczny, dobro lokatorów, bo liczy się tylko to ile teraz jest w stanie wyciągnąć z budynku? NIC. Taki człowiek zniszczy życie wielu ludziom, a potem wystawi na sprzedaż ruinę, która kiedyś była ładną kamieniczką. To jest właśnie reprywatyzacja w polskim wydaniu.
      • Gość: Wa-wiak Re: Proszę Państwa, nie dajcie się ogłupić! IP: 94.75.89.* 17.03.12, 18:48
        Do: marek-zakrzewski
        Ględzisz kolego. Tylko niewielu lokatorów miało szanse wykupu mieszkania komunalnego. Mnie miasto odmówiło
Inne wątki na temat:
Pełna wersja