Litości dla nosa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 12:47
Witam was serdecznie. Mam wrażenie, że niektórzy mieszkańcy Warszawy nie mają
ani wody, ani środków higieny osobistej. Codziennie korzystam ze środków
transportu miejskiego. Aż dech zapiera, jak od niektórych brzydko pachnie,
żeby nie powiedzieć śmierdzi. Ale dziś jakiś pasażer w tramwaju (nie wyglądał
na bezdomnego) pobił rekord: tak od niego "jechało" że aż się ludzie odsuwali
(nawet Ci od których brzydko pachniało) Pomyślałem, że zaraz zwymiotuję. Ale
na niego i to będzie jego wina. Przykładów mnożyć można by było. W
regulaminie ZTM napisane jest, że w takich przypadkach można pozbyć się
uciążliwego pasażera. Uczynili byście tak? Ja noszę się z tym zamiarem nie
raz. Np. kiedy jechałem we wtorek rano do pracy, do tramwaju wsiadła
dziewczyna, lat około 20. Przysiągłbym, że na jej swetrze całą noc spał pies.
Wiecie jak to czuć (nieświeżym psem?) Macie doświadczenia z przykrymi
zapachami od współpasażerów? Podzielcie się. Pozdrawiam
    • j_karolak Re: Litości dla nosa 18.06.04, 13:31
      Nieświeży pies?

      Znaczy padlina?
      • Gość: andy Głodnemu chleb na myśli... IP: *.chello.pl 18.06.04, 13:33
        a raczej pies... Żeby tak nisko upaść karolak, lepiej przyjmij pomoc od
        współforumowiczów zamiast zjadać pieski.
    • kobaj Najgorsze jest, gdy wejdzie ktoś 18.06.04, 15:30
      umyty szarym mydłem. Mdli mnie od tego zapachu.
      A teoretycznie taki ktoś o higienę dba.Bleeeeeeeeeeeeeeeee.
    • narysuj.mi.baranka A moze raz watek o tym,gdy ludzie pachna ladnie?nt 18.06.04, 15:44

      • niech Re: A moze raz watek o tym,gdy ludzie pachna ladn 18.06.04, 15:48
        Witam was serdecznie. Mam wrażenie, że niektórzy mieszkańcy Warszawy mają zbyt
        dużo wody i środków higieny osobistej. Codziennie korzystam ze środków
        transportu miejskiego. Aż dech zapiera, jak od niektórych ładnie pachnie. Ale
        dziś jakiś pasażer w tramwaju (nie wyglądał na bezdomnego) pobił rekord: tak od
        niego pachniało że aż się ludzie odsuwali (nawet Ci od których też ładnie
        pachniało) Pomyślałem, że zaraz zwymiotuję. Ale na niego i to będzie jego wina.
        Przykładów mnożyć można by było. W regulaminie ZTM nie jest napisane, że w
        takich przypadkach można pozbyć się uciążliwego pasażera. Ale może uczynili
        byście tak? Ja noszę się z tym zamiarem nie raz. Np. kiedy jechałem we wtorek
        rano do pracy, do tramwaju wsiadła dziewczyna, lat około 20. Przysiągłbym, że
        jej sweter prał się całą noc. Wiecie jak to czuć (całonocnym praniem?) Macie
        doświadczenia z ładnymi zapachami od współpasażerów? Podzielcie się. Pozdrawiam
Pełna wersja