Brat i siostra nie mogą być razem? Bezduszny sy...

IP: *.tktelekom.pl 27.04.12, 09:09
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: ADA Brat i siostra nie mogą być razem? Bezduszny sy... IP: *.dynamic.chello.pl 27.04.12, 09:14
      Ludziom się już chyba kompletnie poprzewracało w głowach. Chcą załapać się na miejsca w przedszkolach państwowych, których jest oczywiście jak na lekarstwo, a na dodatek mają jeszcze wymagania, żeby zajęcia dodatkowe były bezpłatne (wiemy, czym się to skończyło, po proteście rodziców w Poznaniu - możemy im podziękować za to, że od tego roku przedszkola są droższe, bo zaczynając wiadomy temat, wywołali kontratak władz, które przypomniały sobie, że można podzielić godziny w placówkach na płatne i bezpłatne, a potem poszło to dalej w Polskę), liczba dzieci w grupach niewielka, a na dodatek rodzeństwo razem. Trzeba się liczyć z realiami. Ja ucieszyłam się, jak w połowie roku udało się znaleźć miejsce w przedszkolu dla starszej córki, którą woziłam tam 2 autobusami i nie narzekałam, a kiedy młodsza załapała się zupełnie innej placówki, woziłam obie do dwóch różnych przedszkoli, ale cieszyłam się mimo to, bo nie stać mnie na przedszkola prywatne, których opłacanie jest o wiele bardziej uciążliwe niż trudy organizacji ruchu przy pomocy komunikacji autobusowej plus pieszy spacerek, żeby dostarczyć i odebrać dziecko z placówki publicznej. Jeśli czegoś jest za mało i jest, niestety, dla wybranych, bo są jakieś kryteria, trudno narzekać na inne niedogodności.
      • Gość: hiphop4 Re: Brat i siostra nie mogą być razem? Bezduszny IP: *.play-internet.pl 27.04.12, 09:54
        jasne-poprzewracało-to może Ty wybierz sobie lekarza w innym województwie a nie blisko domu-bo robisz tak bo Ci wygodnie. co sie dziwic,że rodzice chcą,zeby przedszkole było blisko-weź pod uwagę,że do tej 17.30 musisz sie wyrobic z odbiorem dziecka z przedszkola-a juz dwoje dzieci w różnych miejscach to jest wyczyn. jak przedszkole blisko domu i rodzeństwo chodzi do tej samej placówki to zawsze mozna dogadać sie ze znajomą z osiedla,żeby odebrała dzieci jak mama czy tata dłuzej pracuje
        • wolfgang87 Re: Brat i siostra nie mogą być razem? Bezduszny 27.04.12, 10:39
          Tak jest, poprzewracało się w dupach niektórym i myślą, że takie piekło to jest normalne. Otóż nie jest normalne i państwo daje ciała.
        • Gość: Olaf Klasyczny przykład postawy roszczeniowej IP: *.dynamic.chello.pl 27.04.12, 10:55
          Jesteś z gatunku ludzików "bo mnie się należy". Widocznie jeszcze za mało od życia po dupie dostałeś, że tak gulgoczesz, jak indor.
          • wolfgang87 Re: Klasyczny przykład postawy roszczeniowej 27.04.12, 11:00
            Należy mu się. To że mamy zrypane państwo to naprawdę inna kwestia. Przedszkole się należy. A że nie ma... to cóż...
            • asperamanka Re: Klasyczny przykład postawy roszczeniowej 27.04.12, 12:12
              W zasadzie się nigdy przyznać nie powinienem, bo to jest nieuczciwe. Ale moje blixniaki się w tym roku dostały do przedszkola pierwszego wyboru jako dzieci mojej partnerki, formalnie samotnej matki. System tak premiuje.

              Sami zobaczcie: z pamięci podaję, więc mogę się mylić. Dziecko samotnego rodzica to jest 128 punktów. Za rodzica pracującego 32, za PIT w Warszawie kolejne 32, za bliźniaki jeszcze 4. W sumie 196. Policzcie ile by było bez rodzica samotnego. Ślubu nie mamy nie dlatego że nie chcemy, tylko taka sytuacja życiowa. W zgłoszeniu uczciwie podaliśmy dane obojga rodziców, telefony, adresy, pani Dyrektor przedszkola w rozmowie dostała uczciwą odpowiedź że jesteśmy parą.

              W sumie jest mi potwornie wstyd, uczciwie mówiąc. Dlatego o tym piszę. Ale z drugiej strony policzcie sobie, ile byśmy zapłacili za przedszkole prywatne dla dwójki. albo opiekunkę, albo rezygnację z pracy jednego z nas. I wstyd by też było wtedy nie mieć co do garnka dzieciom włożyć. I też sie pocieszamm że w "starej" dzielnicy, więc nikomu miejsca blisko domu nie zabrałem, bo tam był nadmiar.

              Przedszkoli jest za mało. I to jest skandal. Warszawę powinno być stać na te jjeszcze kilka tysięcy miejsc.
              • wj_2000 Re: Klasyczny przykład postawy roszczeniowej 27.04.12, 18:49
                asperamanka napisał:
                > W sumie jest mi potwornie wstyd, uczciwie mówiąc. Dlatego o tym piszę. Ale z d
                > rugiej strony policzcie sobie, ile byśmy zapłacili za przedszkole prywatne dla
                > dwójki. albo opiekunkę, albo rezygnację z pracy jednego z nas.
                Mnie też było wstyd, gdy przed laty odpisywałem od podstawy opodatkowania darowiznę dla córki, a ona sobie odpisywała darowiznę dla mnie.

                GŁUPIE PRAWO ALE PRAWO.

                W tamtym przypadku zyskiwaliśmy (bez sensu), ale ci co na tym tracili byli rozmyci - no można powiedzieć że całe społeczeństwo.
                W Twoim wypadku te sumy na prywatne przedszkole wydadzą KONKRETNI rodzice - pierwsi z listy nieprzyjętych. Powinno to pogłębić znacznie Twoje wyrzuty sumienia, i nie gadaj ile byś stracił, tylko o ile ograbiłeś bliźniego.
          • Gość: jaga53 Re: Klasyczny przykład postawy roszczeniowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.12, 14:02
            To nie jest sprawa, bo mnie sie należy. Przy małej liczbie urodzin i emigracji zarobkowej młodych dorosłych na zachód państwo powinno zorganizować pomoc rodzinom, które chcą mieć dzieci. Nie ma polityki prorodzinnej. Gdy jesteś na umowie śmieciowej lub pracujesz na czarno, bo tylko taką pracę możesz znależć, przedszkola i żłobki są obowiązkiem państwa. Ludzi nie stać na żłobki i przedszkola prywatne.
            Czy PO chce, żeby naród w Polsce wymierał, tym bardziej przy 67 latach emerytury?
            • tomjani Re: Klasyczny przykład postawy roszczeniowej 16.05.12, 08:54
              Gość portalu: jaga53 napisał(a):

              > Czy PO chce, żeby naród w Polsce wymierał, tym bardziej przy 67 latach emerytury?

              Czy wyborcy PO ale także Paliguli oraz SLD (zwani lemingami) chcą, żeby naród w Polsce wymierał, tym bardziej przy 67 latach emerytury?
    • Gość: ADA Re: Brat i siostra nie mogą być razem? Bezduszny IP: *.dynamic.chello.pl 27.04.12, 09:27
      Trochę zbyt brutalnie to ująłeś, ale postawa roszczeniowa ludzi, którzy powinni się cieszyć, że nie muszą, jak moja sąsiadka, robić comiesięcznej zrzutki z babcią, dziadkiem, wujkiem i ciotką na opłacenie przedszkola prywatnego, jest po prostu oburzająca. Ludzie chcieliby pracować blisko domu, przedszkole dla dziecka też mieć rzut beretem, a jak już jest dwoje, to najlepiej, żeby było 50 % zniżki i dodatkowe apanaże. Mam 2 córki i wożenie ich do dwóch różnych przedszkoli było nierzadko karkołomnym wyczynem, żeby samemu zdążyć na czas do pracy, ale uważałam się za szczęściarę, bo będąc mężatką dostałam miejsce w przedszkolu dla córek! O szczęśliwy losie, nie musiałam udawać samotnej matki, choć nie od razu udało się dostać miejsce w przedszkolu. Mąż od października chodził "po prośbie" szukając jakiegoś wolnego miejsca, aż stał się cud i w grudniu córka wskoczyła na miejsce dziecka, które z powodu alergii musiało trafić pod opiekę babci. Młodsza córka trafiła lepiej, bo od razu było miejsce, ale musieliśmy (to znaczy tak wypadało, żeby nie wyjść na egoistę) pójść na ustępstwo polegające na tym, że choć córka jako rodzeństwo znalazła miejsce w przedszkolu A, przenosząc się do przedszkola B, zwalniała miejsce dla 2 dzieci w przedszkolu A. Skomplikowana sprawa, chodzi o grupy łączone (dwa roczniki). Był to rodzaj długu, jaki mieliśmy wobec dyrekcji i losu do spłacenia, a dzieci na tym nie ucierpiały. Tak nam się spodobał ten układ, że teraz chodzą do dwóch różnych szkół. Nikt ich nie postrzega jako całość, nikt nie porównuje, a każda z nich rozwija się indywidualnie i jako niezależna jednostka, a nie "czyjaś siostra".
      • michalfront Re: Brat i siostra nie mogą być razem? Bezduszny 27.04.12, 09:46
        Gość portalu: ADA napisał(a):

        > Ludzie chcieliby pracować blisko domu, przedszkole dla dziec
        > ka też mieć rzut beretem, a jak już jest dwoje, to najlepiej, żeby było 50 % zn
        > iżki i dodatkowe apanaże.

        a co dziwnego jest w tym, że ludzie chcieliby NORMALNEJ sytuacji - w której pracujesz blisko domu, blisko domu masz też tanie przedszkole i wszystkie inne miejsca użyteczności publicznej

        a jest jak jest właśnie dlatego, że osoby takie jak ty dały sobie wmówić że podstawowe rzeczy, normalne w innych cywilizowanych krajach, to jakieś niesamowite fanaberie

        skoro przestajesz wymagać od władz robienia rzeczy oczywistych (łaski nie robią - potrzeby mieszkańców realizują z płaconych przez tychże mieszkańców podatków), to sie nie dziw, że władze przestają się starać (rzucają ochłap, skoro tacy jak ADA i tak się cieszą)
        • wolfgang87 Re: Brat i siostra nie mogą być razem? Bezduszny 27.04.12, 10:41
          Dokładnie. Pogieło ludzi, że uważają, że jeśli ktoś chce NORMALNOŚCI i normalnego państwa, które wspiera rozrodczość podatników (tak! money, money, money) - to jest to postawa roszczeniowa. Do czego to doszło.
          • Gość: Leon Nie podobała się komuna? IP: *.dynamic.chello.pl 27.04.12, 10:53
            Mam zatem kapitalizm. A tu kasa się liczy. I tak dobrze, że państwo polskie cokolwiek jeszcze dotuje. Cieszyć się trzeba, że się człowiek załapał. Państwowe przedszkole to przywilej. Pogadaj z tymi, co muszą co miesiąc płacić 1000 i więcej PLN za placówki prywatne, a nie drzesz mordę, że ci się należy.
            • wolfgang87 Re: Nie podobała się komuna? 27.04.12, 10:58
              Nie mam dzieci ino ubolewam, że nasza władza to cioty, które nie umieją rządzić krajem.

              Wiesz co to są dzieci? To są przyszłe podatniki ;-)
              Chyba że wolisz model francuski? Tam przyszli podatnicy są mulatami i wyznania ajatollahowego. Tak wolisz? Na pewno? CZy możesz jednak wolałbyś, aby przyrost był realizowany nami, Polakami? Uprzedzenia rasowe nie mają nic do rzeczy - po prostu tak byłoby milej.

              To jest zadanie dla państwa! I wycieranie gęby kapitalizmem jest śmieszne. No chyba, że masz poglądy ultraliberalne, wtedy ok - trudno byłoby przekonać. Ja mam umiarkowanie liberalne i dostateczną ilość przedszkoli państwo powinno zapewnić. Od zaraz. Tego nie powinno brakować.
    • Gość: BabciaJózia Brat i siostra nie mogą być razem? Bezduszny sy... IP: *.dynamic.chello.pl 27.04.12, 09:29
      Systemy wymyślają ludzie - idioci.
      • Gość: g Re: Brat i siostra nie mogą być razem? Bezduszny IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.04.12, 09:40
        Bezduszny system elektronicznej rekrutacji do przedszkoli rozdziela rodzeństwa - denerwują się rodzice dzieci z Żoliborza. Protestują przeciwko temu w liście do burmistrza dzielnicy i miejskiego biura edukacji.
        ....
        a te rodzeństwa, to co?
        bliźniaki syjamskie, czy co?
        Jeśli tak, to rzeczywiście to okrutne, taki ich rozdzielać

        Niektórym "rodzicom" to się mocno w dup*ach poprzewracało .....
        i tyle w temacie
        • michalfront Re: Brat i siostra nie mogą być razem? Bezduszny 27.04.12, 09:52
          gdzie tu widzisz "poprzewracanie w dupach"?

          w tym że skoro rodzice mają dwójkę dzieci to logistycznie oczywistym jest, że powinnny chodzić do jednego przedszkola???

          następny, który rzeczy podstawowe, oczywiste i najnormalniejsze widzi w katagoriach fanaberii (reprezentujesz mentalnośc podobną do tych, którzy za PRL-u twierdzili, że papier toaletowy to niepotrzebna fanaberia skoro można podetrzeć się gazetą....)
          • Gość: singiel milcz dzieciorobie IP: *.tktelekom.pl 27.04.12, 10:11
            trzeba było sie uczyc a nie dzieci robić
            • grzes111 Re: milcz dzieciorobie 27.04.12, 10:20
              Gdyby w państwowych spółkach zatrudniano PRACOWNIKÓW, a nie troli internetowych, to może nie trzeba byłoby do nich tyle dopłacać z budżetu i więcej kasy zostałoby na przedszkola ?
              • Gość: qwe spier.dalaj grzesiu dymac siostre IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.12, 08:45
                bedziecie miec ładne córeczki z cipkami zamiast ust
            • Gość: Maciej Re: milcz dzieciorobie IP: *.access.telenet.be 27.04.12, 10:36
              ale Ty kretyn jesteś eunuchu...
              • Gość: xcv Re: milcz dzieciorobie IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.12, 08:46
                zdychaj wszawy psie!@@@
    • Gość: don Re: Brat i siostra nie mogą być razem? Bezduszny IP: 80.50.126.* 27.04.12, 09:45
      Tragedią tego idiotycznego, nie do końca jasnego i klarownego systemu rekrutacji pseudo-elektronicznej (bo wciąż jednak to dyrektorka podejmuje ostateczną decyzję, które dzieci przyjąć, gdy na liście ma więcej dzieci o tej samej liczbie pkt niż wolnych miejsc) jest samotna matka (no właśnie, czemu matka, a nie rodzic? Jakby ojciec sam nie mógł wychowywać dziecka?). Obecny system wspiera patologie, krętactwo, cwaniactwo, kłamstwo zamiast wyrównywać szanse ludzi, którzy sami wychowują swoje dziecko mimo wszystko czasem nie ze swojej winy.
      • Gość: nemo Re: Brat i siostra nie mogą być razem? Bezduszny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.12, 10:01
        Mieszkam naprzeciwko przedszkola i późno wychodze do pracy. Widuje te "samotne matki" . Łatwo poznać, które, bo rodzice nie samotni przywożą dzieci grubo przed godz. 8, zaś te biedne mamusie - jakoś zawsze po 9-tej , podjeżdżają SUVami typu Audi Q 7 czy BMW X5, , przeważnie blondyneczki w kusych spódniczkach i wysokich obcasach i zostawiają swoje biedne dzieci na te 5 - 6 godzin - żeby im nie przeszkadzaly w robieniu zakupów w galeriach ...,
        No bo kogo stać na kupienie miejsca w przedszkolu jak nie tatusia co to dał mamusi takiego SUVa!

        • wolfgang87 Re: Brat i siostra nie mogą być razem? Bezduszny 27.04.12, 10:42
          Po prostu za dużo idzie na emerytury mundurowych, na stadiony a za mało na przedszkola. Widać, co jest ważne w tym kraju...
    • Gość: janzi A może by tak weryfikować samotnych rodziców IP: *.dynamic.chello.pl 27.04.12, 10:20
      Za składanie fałszywych oświadczeń grozi chyba jakaś kara. Ale ponieważ nikt tego nie sprawdza to można wpisać cokolwiek.
      Moje dziecko nie dostało się do przedszkola mimo dodatkowych punktów, bo niemal wszystkie miejsca zajęły dzieci samotnych rodziców (+ dwoje jako rodzeństwo, + dwoje dzieci nauczycieli). Po roku spotykam dawno niewidzianą koleżankę, nie bedącą nauczycielką, której jedynaczka jakimś cudem się dostała. Nie wiem czy koleżanka jest mężatką, ale na pewno mieszka razem z ojcem dziecka.
    • Gość: Magda Jeszcze komuś liczby się nie zgadzają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.12, 10:23
      Jeszcze komuś liczby się nie zgadzają? Czy za szybko czytałam?
    • Gość: Maciej Re: Brat i siostra nie mogą być razem? Bezduszny IP: *.access.telenet.be 27.04.12, 10:35
      zobaczymy jak Ty sobie "bahorów narobisz", bedziesz wtedy jęczał i kwiczał...
    • magdalena2244 Brat i siostra nie mogą być razem? Bezduszny sy... 27.04.12, 10:36
      U mnie nie ma takiego problemu poprostu musiałam napisać pismo i chodza razem :)
    • zewszad_i_znikad Re: Brat i siostra nie mogą być razem? Bezduszny 27.04.12, 10:36
      A wszystko przez likwidację przedszkoli. Przedszkoli powinno być tyle, by każde dziecko miało możliwość do nich chodzić, jeżeli tak zdecydują ono i rodzice - niezależnie od tego, czy jest wychowywane przez dwoje rodziców, czy jednego, czy ma ("dostępne") babcie, czy nie, czy rodzice są w miarę zamożni, czy ledwie wiążą koniec z końcem. Dlaczego dzieci dwojga rodziców miałyby nie dostawać się do przedszkoli? Bo zawsze ktoś (zwykle kobieta...) może się nim zająć? To jest działanie na rzecz dalszego pogorszenia sytuacji kobiet na rynku pracy! Na rzecz pozbawienia ich szans w dalszym życiu (trudno będzie znaleźć pracę kobiecie, która przez kilka lat pracowała co najwyżej dorywczo), głodowych emerytur kobiet* i ich dalszego uzależnienia od mężczyzn. Jeżeli mąż po latach ją rzuci - kobieta zostanie niemal bez niczego. Jeżeli jest wredny - będzie mógł wywierać na nią nacisk z powodu jej zależności ekonomicznej. Zadziwiające, że kobiety żyją dłużej, skoro system robi co może, by doprowadzić je do poczucia braku szansy przeżycia...

      * A propos głodowych emerytur oraz prawdziwej "polityki prorodzinnej". Tak naprawdę uważam, że polityki prorodzinnej NIE należy prowadzić, bo przeludnienie staje się większym problemem niż kryzys systemu emerytalnego. Co z tego, że u nas przeludnienia nie ma? Suma ludności jest jaka jest, a w dodatku to "bogata Północ" zżera większość zasobów. Chciałabym, żeby problem przeludnienia w końcu rozwiązał się sam - przez mniejszy nacisk społeczny na posiadanie dzieci, większą akceptację życia solo (naprawdę trochę więcej niż 0,001% ludzi w ogóle nie chce uprawiać seksu, więc nie ryzykowałoby wpadką), szeroką dostępność antykoncepcji, poprawę edukacji kobiet. A nie żeby za kilkadziesiąt lat kraje były zmuszone rozwiązywać go sposobem chińskim albo żeby załatwiła to za nas jakaś epidemia! Złagodzenie problemu przeludnienia przez mniej urodzin, a nie przedwczesną śmierć ludzi, którzy już żyją i mają swoje plany, marzenia, tęsknoty, zachcianki, rozpacze, przyjemnostki i rozmowy! W każdym razie uważam, że jeżeli już prowadzić jakąś politykę prorodzinną - to najlepszą polityką prorodzinną i zarazem prokobiecą byłoby opłacanie składek za osoby przebywające na urlopach rodzicielskich i wychowawczych.
    • ewasuwek Brat i siostra nie mogą być razem? Bezduszny sy... 27.04.12, 10:56
      jesu jak ja się cieszę, że moje dziecko ostatni rok jest w przedszkolu
      a jednoczesnie współczuję rodzicom małych dzieci...
    • Gość: Agata Trudna matematyka? IP: 109.206.219.* 27.04.12, 11:02
      W artykule jest taki fragment:

      "Na internetowym forum "Gazety" można przeczytać o sytuacji, gdy czterolatek dostał się do przedszkola numer jeden na liście, a o rok starszy trzylatek trafił do placówki zaznaczonej przez rodziców dopiero na czwartym miejscu. "

      Czy to ja nie umiem czytać, czy autorzy napisali, że trzylatek jest o rok starszy od czterolatka?
    • Gość: kajtek Urzędasy IP: *.acn.waw.pl 27.04.12, 11:04
      Ja p'dolęęę, normalnieee. Znowu yntelygentny urzędas wymyślił sobie przepis. Czy nie można by wymyślić przepisu na kretyńskich urzędasów?
      • Gość: jaga53 Re: Urzędasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.12, 14:07
        Przepis: PO musi odejść od władzy.
        • Gość: qwerty Re: Urzędasy wypier.dalac IP: *.dynamic.chello.pl 27.04.12, 20:19
          won chamy!
        • Gość: kajtek Re: Urzędasy IP: *.acn.waw.pl 28.04.12, 12:29
          Chrzanisz jak potłuczona. Też mi przepis! Do władzy musi dojść intelekt i wyobraźnia, żeby przewidzieć takie sytuacje i nie komplikować rodzinie zycia. A posiadanie intelektu i wyobraźni nie zależy od tego w jakiej jest się partii. Partie tu nie mają nic do rzeczy, tym bardziej że jak wiadomo - można jednego dnia być w opozycji a drugiego przejść do koalicji w zamian za wyższe miejsce na liście wyborczej. Twoje rozumowanie niestety pokazuje, że jeszcze długo w PL nie będzie dobrze, bo ludzie myślą emocjonalnymi schematami, typu "wina Tuska".
    • madame_mage Samotna matka? 27.04.12, 12:06
      kim jest w Polsce tak naprawde tzw. "samotna matka"? Samotna matka, czy samotny rodzic kojarzy sie z osoba, ktora faktycznie samotnie wychowuje dziecko, najczesciej utrzymujac je tylko ze swoich (pojedynczych) dochodow. Ale tak nie jest w praktyce! Samotna matka to tez taka, ktora mieszka z ojcem dziecka, razem utrzymuja rodzine, ale po prostu nie maja papierka z urzedu. Ten system wspiera kretactwo i klamstwa.
      Mieszkam w kraju, gdzie... panstwo bardziej wspiera pelne rodziny. Na poczatku jak tu przyjechalam bylam tym wielce zdziwiona i nawet troche oburzona, ale po czasie zrozumialam, ze w dzisiejszym swiecie czesto trudniej jest byc w zalegalizowanym zwiazku przez lata i tak wychowywac dzieci niz sie rozwiesc, rozstac, zyc na tzw. kocia lape, w zwiazku partnerskim, etc. I dlatego takie rodziny sa premiowane, bo tez najlepiej sluza dzieciom.
      • asperamanka Re: Samotna matka? 27.04.12, 12:40
        Dowcip polega na tym, że system "wspierania" samotnych matek wymyśliłl PRL w latach 1980-tych. To wtedy ludzie brali fikcyjne rozwody, bo to się opłacało. Dokładnie pamiętam, że "oficjalnie" robiono tak, jako że ślubów konkordatowych nie było i oddzielnie brało się ślub najpierw w USC, a potem oddzielnie w kościele, że rozwodzono się "cywilnie", a rodzina i znajomi i tak wiedzieli że "sakramentalnie" jesteś w małżeństwie, wiadomo dlaczego.

        Tylko że ówczesne uzasadnienie "władzy ludowej" było takie, że w świadomości społecznej nieślubne dziecko było "bękartem", więc niektórzy to pamiętają, że rodziły się po ślubach czteromiesięczne "wcześniaki", a matka szła do ślubu w lóźnej sukni i białym welonie "dziewicy".

        Dziś to już nie jest problem ostracyzmu społecznego. Czytałem ostatnio z ciekawości dane statystyczne, że w Polsce w sumie około 30% dzieci dziś rodzi się w związkach nieformalnych. Od jakichś 15% w województwach "tradycyjnych" na wschodzie kraju, po 35% w dużych miastach, i ponad 50% w województwie lubuskim. Ale władza nadal dzieci z takich związków mocno premiuje. Przedszkola to jeden przykład. Ale popatrzcie na "zysk" z rozliczenia PIT, jeśli oboje rodziców pracuje.

        Nie pochwalam. Nie powinno tak być. Ja ślubu z moją obecną partnerką wziąć nie mogłem z przyczyn formalnych. Jej ex wybył "za chlebem" do jakiegoś Pernambuco i go nie można znaleźć żeby pozew wręczyć dla celów rozwodowych. Po prostu.
        • Gość: asd ślub jest dla głupków IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.12, 09:00
          wszystko sie kończy gamoniu
        • Gość: albwu Re: Samotna matka? IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.12, 23:01
          System "samotnych matek" wymysliła juz wolna Poska po roku 1989. Wtedy to uchwalono ustawę antyaborcyjną. I jako jedna z metod przeciwdziałania aborcji wymyslono wiele przywilejow dla samotnych matek - pierwszeństwo do przedszkoli oraz wspólne opodatkowanie (dające w praktyce o 50% zmniejszony podatek).
      • Gość: zxc weź spie...j papierowa biurwo IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.12, 08:58
        nie wracaj tu piz.do
      • Gość: silije Re: Samotna matka? IP: *.centertel.pl 16.05.12, 00:29
        Kim jest w Polsce samotna matka? No na przykład mną.
        Mąż odszedł 2 lata temu, a ja wychowuję troje dzieci i pracuję zawodowo, nie mając w mojej miejscowości nikogo z rodziny kto mógłby pomóc, żadnej babci czy wujka.
        Nie wybrałam sobie tego, że nie mam pełnej rodziny i każdemu takiej życzę.
        • Gość: silije Re: Samotna matka? IP: *.centertel.pl 16.05.12, 00:32
          I jeszcze jedno. Gdy mój trzyletni syn trafił do szpitala stawalam na głowie i machałam rzęsami żeby jednocześnie być trochę z nim w szpitalu i zapewnić opiekę w domu córkom.
          Byłoby dziwne gdybym nie mogła pracować na moje dzieci nie mając miejsca w przedszkolu, kto by je utrzymał? Może tatuś odwołujący sie w sądach apelacyjnych z wysokości alimentów? Może podatnicy?
    • Gość: gramusia Brat i siostra nie mogą być razem? Bezduszny sy... IP: 178.73.48.* 27.04.12, 12:36
      ojej, zaraz bezduszny system, zwyczajnie kolejny przykład konsekwentnie realizowanej polityki prorodzinnej
    • Gość: Tata trójki Brat i siostra nie mogą być razem? Bezduszny sy... IP: 217.153.39.* 27.04.12, 12:46
      To jest chory kraj. Pieniądze które zarabiam musze podzielić na trójkę dzieci i żone czyli 5 osób. Ale w zwznaniu podatkowym to juz nie. Najwyżej mogę rozliczyć się wspólnie z żoną, dzieci nie widać - z łaski państwo pozwala mi za to odliczyć żałosną ulgę której wysokość nie straczy nawet na pieluchy.
      Rząd najjaśniejszej RP pilnuje bym nie dał dziecku klapas, szczepił pod karą grzywny ale jeśli chodzi o pieniądze - o co to to nie - dla polskiego systemu podatkowego dziecko kosztuje tyle co ulga 1000 zł rocznie. Ja od tego Państwa nic nie chcę - ale dlaczego okrada mnie z moich własnych pieniędzy. No przecież - utrzymanie posłów, partii , urzedników, kosztuje.
      W tym kraju wszyscy tak walczą o "dobro dziecka" jak w ZSSR walczył o pokój - "kamień na kamieniu nie zostanie"!!!
    • asperamanka Re: kryminalni biznesmeni ??????????????????????? 27.04.12, 12:58
      Ekumeniczny, Ty się teraz na warszawskie forum przerzuciłeś? Zaraz Cię i tu zbanują ;-)
    • d_u_d_a Brat i siostra nie mogą być razem? Bezduszny sy... 27.04.12, 15:12
      polityka prorodzinna... niech to szlag - umiesz liczyć - licz na siebie - i nie czekaj aż państwo da - państwo co najwyżej da: większe podatki i dłuższy czas pracy - a sam się martw w jaki sposób zarobić na rodzinę, wykarmić, ubrać i wyedukować dzieci - możesz zdecydować żeby dzieci nie mieć - nie ma nakazu posiadania - jeszcze... a i koniecznie zapłać podatki - od wszystkiego...
      i żeby nie było - mam dwoje dzieci - oboje chodzą do przedszkola - niepublicznego... bo mam trochę honoru i nie będę ściemniać, że jestem samotną matką (choć na papierze jestem) i nie mam dochodów. Wiem też, że niektórych ludzi nie stać na prywatne placówki - rozumiem i miejsc nie blokuję. Co nie zmienia faktu, że też wolałabym oszczędzić miesięcznie ze 2tys zł na przedszkolu...
    • Gość: kasia Brat i siostra nie mogą być razem? Bezduszny sy... IP: *.play-internet.pl 27.04.12, 15:51
      wszędzie sadzicie się na samotnych rodziców. Że krętactwo... że fikcyjnie.

      Szkoda, że nie włączycie mózgu i nie weźmiecie pod uwagę osób które rzeczywiście samotnie wychowują dzieci. Mieszkam w Warszawie. Studiuję, pracuję na pełny etat. Przez dwa lata płaciłam za żłobek prywatny i pochłaniał 70 procent mojej pensji. 1500 miesięcznie.

      Zarabiałam za dużo na zasiłki, alimenty głodowe. Sytuacja była totalnie patowa. Przetrwałam i nareszcie dostałam z automatu przedszkole państwowe. System jest dziurawy to fakt. Tylko szlag mnie trafia jak wiecznie wsadzacie nas do jednego worka.

      Odczepcie się od samotnych rodziców. Przyczepcie się do systemu, że nie jest sprawdzana rzeczywista sytuacja dziecka.

      PS. jeżdżę 16 letnim oplem kombi a nie pięknym suvem... i faktycznie przywożę córkę na 10 do żłobka. Bo zapierdzielam po godzinach i chcę z nią spędzić trochę czasu skoro nie zawsze mogę być z nią po południu...


      • wj_2000 Re: Brat i siostra nie mogą być razem? Bezduszny 27.04.12, 20:00
        @kasia

        Weź wyluzuj!!!!!!!

        Może poza jednym wyjątkiem WSZYSCY krytykują przywilej dla "samotnych matek", które samotne NIE SĄ. Mają "partnera", ojca dziecka, z którym prowadzą wspólne gospodarstwo, tylko cynicznie (albo przypadkowo) nie mają "papierka".

        Ale dla naszych władz jest ZA TRUDNE oddzielić prawdziwe samotne matki, którym należy pomagać od owych FIKCYJNYCH. Taki wydźwięk mają posty, które przeczytałem.
        A Ty wyskoczyłaś jak FILIP Z KONOPI.
    • Gość: sas Brat i siostra nie mogą być razem? Bezduszny sy... IP: *.dynamic.chello.pl 27.04.12, 22:38
      człowiek człowiekowi wilkiem
    • intvern ruchanko z siostrą może być dobre 28.04.12, 21:35
      hmmm tak
      • Gość: inteligent Re: ru...ko z siostrą może być dobre IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.12, 19:58
        też to lubie:D jak moja ma okres to rucham siostrzyczke:D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja