mariatg8 09.05.12, 07:11 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
asperamanka Prawda jest bardziej skomplikkowana 09.05.12, 07:41 Na powstaniu MPZP nie zależy tak naprawdę nikomu, z wyjątkiem mieszkańców obejmowanego planem terenu, a i to nie zawsze. Deweloper/właściciel działki chce budować co mu przyjdzie do głowy, bez żadnych ograniczeń. Zatem korzystne są dla niego WZ-tki. Dla urzędnika wydającego te WZ-tki, są one korzystne z oczywistych względów. Dla miasta uchwalenie MPZP pociąga za sobą koszty, i to ogromne, porządkowania terenu, wykupu działek, itp. Dlatego z dużych miast tylko Gdańsk ma znaczną cześć swego obszaru objetą planami, ale za to ogromne wydatki w budżecie z tym związane. Na koniec, plan trzeba uzgodnić przed uchwaleniem z ponad 20 instytucjami. To gehenna. Wobec tego wszystkiego plany uchwala się głównie tam, gdzie się robi awantura, jak na Ursynowie Północnym ostatnio. Jedyne rozwiązanie to uprościć procedury uchwalania MPZP. I zakazać wszelkich budów na podstawie WZ-tek tam, gdzie planów nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
az100 Co za sfrustrowany dureń! 09.05.12, 07:42 Czy to jest list z 2008 roku? "Ponadprzeciętne zyski deweloperów"? To się skończyło 4 lata temu. Planów nie chcą: a-gminy bo muszą wtedy wykupić tereny pod drogi, szkoły, parki i ośrodki zdrowia przewidziane w planach, b-właściciele gruntów, bo jeśli ich działka będzie przeznaczona pod ulicę - choćby częściowo to tracą pieniądze lub nawet wcale nie sa w stanie jej sprzedać. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zet Re: Co za sfrustrowany dureń! 09.05.12, 08:56 az100 napisał: > Czy to jest list z 2008 roku? "Ponadprzeciętne zyski deweloperów"? To się skońc > zyło 4 lata temu. Teraz jest już tylko marne 300% zysku? Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Re: Co za sfrustrowany dureń! 09.05.12, 08:58 Zyski co prawda nie są tak świetne jak cztery lata temu ale nadal są na zupełnie solidnym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urbanista Deweloperzy rządzą miastem. Kto za to odpowiada ? IP: 31.178.124.* 09.05.12, 08:21 Za chaos w planowaniu Warszawy, "nadprodukcję" sprzecznych z polityką przestrzenną miasta okresloną w Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta decyzji o warunkach zabudowy (ale także za utrzymywanie jego zdeaktualizowanych stwierdzeń i sporządzanie planów w zgodnosci z nimi !), wieloletnie procedury planistyczne i brak harmonogramu prac nad planami zagospodarowania odpowiada obecny wiceprezydent Wojciechowicz (faktycznie, bo formalnie oczywiście p. prez.HG-W) ale przede wszystkim od lat ta sama ekipa z Biura Planowania Przestrzennego i Architektury Urzędu Miasta, którą "ustawił" do takiej działalności b. architekt miasta Borowski. Jego zwolnienie przez prez. HG-W niczego nie zmieniło. Znane są przypadki, gdy na pytania zdesperowanych inwestorów, kiedy będzie w końcu uchwalony plan, nad którym prace trwają ok. 10 lat w-prez. Wojciechowicz odpowiada, że... nie wie i doradza wystapienie o decyzję o WZ ! Ta systuacja najbardziej odpowiada deweloperom, ktorzy sprzedają swoje "wyżyłowane" na podstawie WuZetek budynki zwykle zaraz po ich ukończeniu i nie interesuje ich ani funkcjonowanie miasta, ani inwestycje infrastrukturalne, ani jakośc przestrzeni publicznych... Odpowiedz Link Zgłoś
jestem-z-miasta Re: Deweloperzy rządzą miastem. Kto za to odpowia 09.05.12, 09:25 Biuro Architektury I Planowania Przestrzennego to tylko trybik w maszynie "produkujacej" plan miejscowy. Za procedury odpowiada Rada Warszawy podejmując uchwały. Odpowiedz Link Zgłoś
jestem-z-miasta Re: Deweloperzy rządzą miastem. Kto za to odpowia 09.05.12, 09:27 Poza tym jako "urbanista" powinienes wiedzieć, ze przy wydawaniu WZ nie można kierować się zapisami Studium (przynajmniej formalnie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urbanista Re: Deweloperzy rządzą miastem. Kto za to odpowia IP: 31.178.124.* 09.05.12, 09:53 Jesli faktycznie jesteś-z-miasta (z naszego miasta), to powinieneś wiedziec, że Rada Warszawy uchwala wszystko co jej podsuwa p. Prez. HG-W i jej tzw. "zespół koordynacyjny" z p. wprez.JW . Poza tym: Komisja Rewizyjna Rady Miasta nie rozlicza p. Prezydent ze sposobu realizacji jej uchwała dot. np. realizacji strategi rozwoju miasta, poltyki przestrzennej, sporzadzenia harmonogramu prac planistycznych itp. Co do zgodności decyzji o wz ze studium - studium faktycznie nie jest podstawą prawną do wydawania decyzji o wz, ale w tych miastach (i gminach), ktorych władzom zależy na realizacji ich polityki przestrzennej robione jest wszystko (i zgodnie z przepisami), żeby takie decyzje były z zapisami studium co najmniej niesprzeczne, natonmiast w Warszawie jest inaczej. Ponad połowa pozwolen na budowę w Stolicy Polski wydawanych jest nie na podstawie planow miejscowych uchwalonych przez Radę Miasta w zgodności ze Studium, a na podstawie decyzji o wz, pozostającymi poza kontrolą Rady Miasta, wydawanymi przez urzędników pod dyktando deweloperów. bez żadnej społecznej kontroli, b. często w sprzeczności z zapisami Studium (uchwalonym przez Radę Miasta, która nieco ponad rok temu potwierdziła jego aktualnosc...). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Deweloperzy rządzą miastem. Kto za to odpowia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.12, 12:17 a co z genialnymi składami instytucji para-sądowych czyli SKO Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inż Re: Deweloperzy rządzą miastem. Kto za to odpowia IP: 217.153.125.* 09.05.12, 11:41 właściwie nic dodać nic ująć , mam takie same - od lat obserwacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aabs Re: Deweloperzy rządzą miastem. Kto za to odpowia IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.12, 11:56 Panie Urbanisto, Czy Pan naprawde mysli, ze to deweloper/inwestor/wlasciciel gruntu powinien się interesować, cytuję: " Ta systuacja najbardziej odpowiada deweloperom, ktorzy sprzedają swoje "wyżyłowane" na podstawie WuZetek budynki zwykle zaraz po ich ukończeniu i nie interesuje ich ani funkcjonowanie miasta, ani inwestycje infrastrukturalne, ani jakośc przestrzeni publicznych" Wg mnie od tego są wladze publiczne, chyba ze upowszechnimy model ze za wszystko odpowiada deweloper/inwestor, tylko wtedy po co placimy podatki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obywatel Re: Deweloperzy rządzą miastem. Kto za to odpowia IP: *.bas.roche.com 09.05.12, 12:51 Tak, powinien się interesować, ponieważ: - sprzedaje potem tę powierzchnię i jej cena zależy od zagospodarowania okolicy, rozsądni klienci powinni na to bacznie zwracać uwagę; - jego budowa jest jego wizytówką i świadczy o kunszcie i doświadczeniu. Kiedyś architekt i murarze podpisywali się na wybudowanej kamienicy i takie poświadczenie zostawało na lata. Teraz nikt już tego nie robi bo byłoby mu po prosty wstyd. - w firmie deweloperskiej też pracują ludzie i tak jak każdemu obywatelowi tego kraju powinno im zależeć na rozsądnym kształtowaniu i gospodarowaniu przestrzenią publiczną. Poza pieniędzmi jest jeszcze, a nawet przede wszystkim, zachowanie społeczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tja Re: Deweloperzy rządzą miastem. Kto za to odpowia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.12, 23:28 W pierwszej kolejności za brak planów odpowiadają ci którzy powinni je robić: urzędnicy i urbaniści. A tym ostatnim jakoś frustracja zastępuje determinację, której brak. Urbanisto, do dzieła. A co do "wyżyłowanych wuzetek" - czy to nie paradoks że zdjęcia ich najbardziej wyżyłowanych realizacji trafiają zawsze do folderów w których miasto się chwali? Także zabiegając o inwestorów, przepraszam developerów. Rondo 1, Złota 44. Może pora się chwalić planami , które będą realizować Kierunki zapisane w studium ? Developer będzie wiedział gdzie i co może. Naprawdę będzie mu wygodniej. Myślisz że jak jesteśmy na stosześćdziesiątym któryś miejscu w zestawieniu czasu potrzebnego do uzyskania zgody na realizację inwestycji ( głównie przez czas na uzyskanie WZ) to jest to ten genialny spisek deweloperów w celu wyżyłowania wuzetek? Urbanisto, do dzieła. Potrzebne są plany. Serio. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jas Deweloperzy rządzą miastem. Zależy im na braku ... IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.05.12, 08:35 Prawo jest chore. To miastom i urzędnikom nie zależy na uchwalaniu planów bo krecą lody , chyba wszyscy wiedzą co to znaczy. Miatom nie opłaca się uchwalenie bo musi wykupić grunty pod drogi - a miasta robią wszystko aby tego nie robić. Zwłaszcza że drogę łatwiej wybudować specustawą - mniej się zapłaci za grunt - bo wtedy jest wywłaszczenie - nawet bez wiedzy włąściciela gruntu. Dopóki chore prawo w Polsce będzie górą dopóki będzie źle . CBDU Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małgosia Re: Deweloperzy rządzą miastem. Zależy im na brak IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.05.12, 09:00 skoro wiesz, że kręcą lody i masz na to dowody, to leć do prokuratury zgłosić przestępstwo. Jeżeli piszesz bezpodstawnie to po prostu pier..olisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UncleBen małgosiu - to ty po prostu pier..olisz. IP: *.home.aster.pl 09.05.12, 09:17 Wie o tym każdy średnio rozgarnięty mieszkaniec tego miasta. Tylko co z tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziecko_neo Deweloperzy rządzą miastem. Zależy im na braku ... IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.12, 09:01 Uwaga, pojawił się nowy wróg klasowy - deweloperzy! BTW: od 'planowania' jeszcze żadnemu miastu pieniędzy na budowanie infrastruktury nie przybyło. A wiadomo, że wydatki najlepiej odsuwać od siebie a przynajmniej odkładać je w czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
alik-w-plomieniach Re: Deweloperzy rządzą miastem. Zależy im na brak 09.05.12, 09:33 Wydatki w naszym kraju najlepiej grabić pod siebie: jeśli można coś zrobić za 400 tysięcy, to na pewno da się to i zrobić za 100 tysięcy tak, żeby pozostałe 300 tysięcy wziąć dla siebie, a jak za następnej kadencji się rozleci, to będzie następne 300 koła do wzięcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eternit Miastem rządzą POpaprani POlitycy IP: *.pl.netia.com.pl 09.05.12, 09:28 Mieszkańcy wybrali POpapranych, bo siębali PiSu i teraz są rezultaty. A developerzy działajązgodnie z prawem. Miasto oferuje im zakup działki to ją kupują. A jak już kupią to jest to ich działka i mogą zbudować tam wszystko zgodne z planem zagospodarowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tpepe Re: Miastem rządzą POpaprani POlitycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.12, 09:40 A kiedy PiS uchwalił plan zagospodarowania przestrzennego dla Warszawy? Miał na to 4 lata. Wygoda urzędników jest ponad podziałami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JohnJR Dokladnie w ten sposób w Porcie Praskim... IP: 212.160.91.* 09.05.12, 09:35 ...firma Elektrim zbuduje 60 (słownie: SZEŚĆDZIESIĘCIO) metrowe KAMERALNE BLOKI MIESZKALNE. Zamurowana zostanie cała zieleń, drzewa wycięto już dawno temu pod pozorem ochrony przed powodzią (choć nigdy zagrożenia powodzią tam nie było). I nie ważne, że to obszar objęty ochroną programu Natura 2000. Nie ważne, że na samym brzegu Wisły pojawi się przysłaniający Stadion, Katedrę i wszystko inne mega-moloch. Nie ważne, że na miejscu bloków stoją teraz zabytki i pomnik. Zabytki się zburzy (albo "się" spalą), pomnik się przeniesie, bo co z tego, że jego miejsce jest historyczne... Cokół na bagnie w starym, basenie portowym obok mostu Świętokrzyskiego do jego przeniesienia już funduje developerom miasto - oczywiście na nasz koszt), nawet mimo tego, że zgody na przeniesienie pomnika jeszcze nie ma. Widać są pewni, że zgoda będzie... Warunkiem zabudowy portu NIE jest ani wybudowanie śluzy przeciwpowodziowej na terenie portu, ani wybudowanie choćby 1cm nowej drogi (choć osiedle i wieżowce na kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców wygenerują zapewne spory ruch). To co się tu wyprawia to sprawa dla dziennikarzy, CBŚ albo prokuratury... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Deweloperzy rządzą miastem. Zależy im na braku ... IP: *.almamer.pl 09.05.12, 10:22 Deweloperzy nie rządzą miastem. Jest władza, która powinna stać na straży porządku publicznego. Podobno uzasadnieniem wysokich premii urzędników jest ich ponadprzeciętny poziom pracy,zaangażowanie, wiedza. Z drugiej strony osiedla, za budynkiem należącym do niego jest ulica Sałatkowa, którą widać na planie. 4 lata temu mądrzy urzędnicy i Pan Domaradzki zgodzili sie na budowę domków i postawienie szlabanu zagradzającego przejście. Układając sprawę chronologicznie: osiedle przez które teraz Pan Domaradzki chce poprowadzić drogę zostało wybudowane 12 lat temu, a ulicę obok - Sałatkową - zamknięto 4 lata temu. Nie wierzę, żeby odbyło się to bez wiedzy władz Miasta. Coś te decyzje nie mają przejrzystego uzasadnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Deweloperzy rządzą miastem. Zależy im na brak IP: *.opencom.pl 09.05.12, 13:43 No i właśnie pewnie dlatego ci ludzie protestują i podnoszą taki raban! Skoro najpierw miasto ulicę publiczną sprzedaje, bo tak pasuje kumplom developerom to potem trzeba ją wcisnąć innym "frajerom" i głośno wrzezszczeć, że ci drudzy są aspołeczni , bo drogi nie chcą przez swoje osiedle a to wszystko za publiczne pieniądze! Od 3 dni panowie developerzy las krzaczorów sadzą na Sałatkowej mimo, iż segmenty nie sprzedane. A może sprawie powinna przyjrzeć się prokuratura, bo coś tu zdecydowanie śmierdzi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom wystraczy nie kupowac mieszkania w polu, IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 09.05.12, 10:30 tylko sprawdzic infrastrukture.Jak nie ma to powiedziec dowiedzenia. Wtedy deweloper sam sie postara zeby wszystko bylo ok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Bez deweleporow to by byly dalej czworaki z PRL. IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.12, 11:20 1. Gdyby nie deweloperzy to by Warszawiacy dalej mieszkali w budynkach z czasów komuny. To wlasnie deweloperzy i sieci handlowe najbardziej zmieniają Warszawę. Miasto powinno zapewnic szeroko rozumianą infrastrukturę, bo po to placimy podatki (efekty widac, ale jakby nie kasa z UE, to by niewiele powstawało). Deweloperzy zgodnie z prawem rynku i regulacjami prawnymi orzą jak mogą, bo nikt nie placi za chodzenie do roboty i nic nierobienie, jak niektorym przedstawicielom budzetowki. 2. Nikomu nie oplaca się szybkie uchwalanie planow, bo raz ze kosztują, a poza tym wszyscy z tego zyja (urbanisci, urzednicy, architekci) a inwestor musi byc petentem, bo jak nie ma planu, to musi zebrac o wz, chyba zeby przyjac zalozenie ze wszyscy dają lapowki, co jest oczywiscie absurdem. 3. W sytuacji braku planu, wydawanie wz nie moze trwac miesiacami tj. jak obecnie ze wszystkim 6-9 miesiecy, a jak sa lapowki to przeciez panowie z CBA, CBS powinni sie wykazac i zapracowac na wyzsze premie. Nie mozna w zyciu publicznym przyjmowac ze wszyscy to zlodzieje i kretacze, bo to do niczego nie prowadzi. 4. Wg mnie przeszkodą jest stan niepewnosci inwestycyjnej dotyczącej terenów pod zabudowę, bo jak nie ma planów, to wydawanie decyzji tak dlugo trwając, przybiera formy uznaniowe, co stwarza pole do naduzyc. 5. Skoro planow szybko nie bedzie, to ja bym zobowiazal gminy do okreslania z urzedu lub na wniosek inwestora jedynie cech zabudowy i zagospodarowania terenów/działek obowiązujących erga omnes, zamiast lub obok obecnej decyzji wz, co by wszystko uproscilo i przyspieszylo, a dostawy mediow bym zostawil do ryzyka inwestora. 6. W ten sposob wydanie tzw. np. uproszczonej decyzji dotyczacej jedynie cech zabudowy i zagospodarowania terenu obowiązującej dla danego terenu/dzialki i skutecznej wobec wszystkich, by zastąpilo obecną decyzję wz i wtedy plany by sie staly po prostu zbedne skoro ich uchwalanie dlugo trwa i tak wszystkich ....denerwuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meszige Płaczcie sobie ile chcecie IP: *.xdsl.centertel.pl 09.05.12, 11:04 To ci co budują tworzą miasto. Kiedyś kamienicznicy to byli, tera som "deweloperzy". Tak jak miasto cała gospodarka stoi na żadnych zysku przedsiębiorcach. To oni gromadzą kapitał i zamiast go przejadać inwestują. Ponoszą ryzyko plajty, tworzą miejsca pracy i produkują towary zaspokajające nasze potrzeby. Ale miejscowym czarnym w ramach jakiegoś obłędnego kultu cargo wydaje się, że dobra biorą się znikąd, że mieszkania można budować bez chciwych "deweloperów" tanio i pięknie tylko ci dranie nie wiedzieć jakim sposobem zawłaszczyli proces powstawania miasta. Dokładnie tak samo jak w socjalizmie tropi się wypaczenia i złą wolę która niweczy realizację szczęściodajnego zamiaru nie chcąc przyjąć do wiadomości, że jeżeli coś jest wypaczone to jest to sam pomysł czynienia ludzi szczęśliwymi poprzez odebranie im własności i wolności. Cała "urbanistyka" i koncept prawa którym się teraz rządzimy, koncept antyrynkowy i socjalistyczny (z istoty i z pochodzenia) powoduje powstawanie takiego miasta jakie znamy. Im mniej rynku tym zawsze i wszędzie gorzej, im więcej regulacji które niby mają chronić interesy wydumanych "ludzi" tym drożej i dziwaczniej. "Deweloperzy" tylko dostosowują swoje działania do obowiązujących ram prawnych. Chcecie mieć słońce w miejskim mieszkaniu i zieleń za oknem jakbyście sobie żyli na wsi? Macie! Cały system jest nastawiony na to, żeby się wam żyło jasno i wśród zieleni. Utopia jest realizowana! Chcecie mieć ochronę lokatorów i obowiązek zapewnienia przez gminy dachu nad głową każdemu, nawet tym, którzy nie chcą pracować i nigdy żadnego czynszu nie zapłacą? Macie!Chcecie harmonii i "ładu przestrzennego" to tez macie, bo przecież nie buduje się "na dziko" tylko wszystko jest regulowane taka ilością szczegółowych przepisów że hej. Jeszcze większy rygoryzm i zakaz budowania bez PZP przyczyni sie tylko do nasilenia zjawisk ktore widzimy juz teraz. Przyczyni sie do rozrostu bezsensownej biurokracji i wszechobecnej korupcji. I do wzrostu cen... I co więcej : to sie da zrobić. I to sie zrobi! Bo przecież lud sie tego domaga. Socjalizm jest szkodliwy zawsze i wszędzie. I zawsze i wszędzie biednym ludziom wbrew faktom wydaje się, ze to wolność im szkodzi i że to wolność jest winna na przykład brzydocie miast. Tymczasem najwyższe ceny utrzymują sie w tych kawałkach miasta ktore zbudowano w czasach "dziewiętnastowiecznego kapitalizmu". Jak to wytłumaczycie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obywatel Re: Płaczcie sobie ile chcecie IP: *.bas.roche.com 09.05.12, 12:59 "[...] zaspokajające nasze potrzeby [...]" Nie nasze, tylko krótkoterminowe potrzeby kupujących, którzy będą z przerażeniem obserwować jak deweloper, od którego kupili mieszkanie zaczyna znowu obok "realizować potrzeby" kolejnych kupujących, kiedy obecnym mieszkańcom degraduje się to, na co wydali ciężko zarobione pieniądze (albo, które będą ciężko zarabiali przez następne x lat). "Im mniej rynku tym zawsze i wszędzie gorzej [...]" Akurat największe perełki architektury nie powstawały w warunkach gospodarki rynkowej a teraz są przez ten rynek na lewo i prawo eksploatowane. Poza tym idź i powtórz tę swoją teorię wszystkim Amerykanom bez jakiegokolwiek ubezpieczenia medycznego, bo ich nie stać w tej chwili. "[...] wszystko jest regulowane taka ilością szczegółowych przepisów że hej." Co jest regulowane? Jeżeli już są jakieś plany to ustawiane właśnie pod deweloperów (ktoś słusznie zwrócił uwagę, po co właściwie ta droga przez zamknięte osiedle, kiedy będzie kończyła się ślepą uliczką? A no ślepą teraz, ale tam już grunt na końcu jest przez Dawos wykupiony). Legalizuje się samowole budowlane, które przebojem wdzierają się na szczyty list najbrzydszych Europejskich makabrył. Przeważnie na okolicę nie obowiązuje MPZP, co jest regulowane? Odpowiedz Link Zgłoś
macine123 Za takie działania powinny być kary... 09.05.12, 12:52 Za takie działania jak decyzja o robieniu drogi, a potem kanalizacji i zrywaniu asfaltu powinny być kary więzienia, a co najmniej grzywny. Przecież każdy średnio rozgarnięty robotnik lepiej rozumie te sprawy, że jest pewna kolej wykonywanych prac. To już jest jawne wyrywanie publicznych pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
macine123 Porównuję osiedla gierkowskie ze współczesnymi 09.05.12, 13:00 Porównuję czasem jak wygląda sposób zagospodarowania przestrzeni w osiedlach "gierkowskich" i tych budowanych obecnie. I widzę jedną zasadniczą różnicę. Współczesne budownictwo deweloperskie nastawione jest na zysk. Czyli wybubować jak najwięcej na jak najmniejszym terenie. Ciasnota na nowo budowanych osiedlach nie zna granic. Niby to ładne bo nowe, architektura troszkę inna, garaże podziemne, ale brak piwnic i stłoczenie niesamowite, często ruchliwe ulice za oknami, hałas i spaliny. Ja dziękuję za takie 5000-6000 zł za m2. To nie dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Porównuję osiedla gierkowskie ze współczesnym IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.12, 13:35 Nie znasz Pan realiów, proszę Pana cena gruntu w Warszawie to pomiędzy 1500 a 2500 zł w cenie metra mieszkania, a super lokalizacjach to 4-8 tys. zł, mieszkania w Waw sa tak drogie, bo grunty sa drogie. Przy cenie 1500 zł gruntu/metr mieszkania, dodajac tylko koszty stricte budowy ca 2500-3500 (netto) zł za metr, nie licząc innych kosztow ogolnych/zakladowych itd, to placac 6000 zl brutto za metr to ja nie wiem jak oni zarabiają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Re: Porównuję osiedla gierkowskie ze współczesnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.12, 13:30 Tja. Nikt nie zna realiów, a deweloperzy to budują za darmo w czynie społecznym. Ostatni raz kiedy sprawdzałem marże były 30%, spadły po "kryzysie". Odpowiedz Link Zgłoś