zniszczona_krystyna
13.03.02, 12:07
Skoro mam imieniny, znakiem tego trza skompinować jakąś brygadę co by
rozmontować liter, alibo dwa. Zaprosić na lokal musze Kazika z Jadźko, Stefana
z Maryśkom i zezowatego Staśka z tą jego durnowatą Baśkom z Siekierków.
Zaraz leze do markietu po śledziki i wino owocowe, no i kiszka z cebulkom musi
być albo flaki z pulpetamy. Mój stary zalał pałę, psia jego nędza, wczoraj z
tym ochlapusem Mietkiem, więc łakudra jeszcze śpi, jak ja przytargam 25 butelek
wina, sama nie wiem. Jak sie Wam nudzi to impra bendzie u Stefy na Burakowej,
tylko uważajta bo Kosmatki już całkiem zdemolowanom ulicom jest.
Acha, weźcie jakieś jakieś żarło i spiryt, no tyż świeczki, bo bulgot
budowlańców z Siekierkoskiej Trasy obcyndolił Stefie słup przed chałupom i
będziem pić przy świetle ograniczonem. Ale kij tam z elektrykom, czym
gospodarze w chacie stajom tym goście bez płot rzygajom.
Zapraszam.