Gość: torelli
IP: *.play-internet.pl
27.05.12, 12:57
Jechałem ostatnio ścieżką nadwiślańską. Z przeciwka jechał pan na rowerze z psem. Pan jedną stroną ścieżki, pies drugą. I gruba smycz pomiędzy. Strach pomyśleć, co by było, gdybyśmy się spotkali na zakręcie...