Do szanownych rowerzystów.

IP: 62.233.164.* 21.06.04, 22:38
------------------------------------------------------------------------------
--
Trochę rozumu drodzy rowerzyści. Wszyscy piszą na temat chamstwa kierowców,
tego ze łamią przepisy itd. Popatrzcie na siebie co wy potraficie wyprawiać
na ulicach. Oto kilka przykładów:
-przyejeżdzanie na czerwonym świetle (zarówno po przejściu dla pieszych, jak
i po jezdni)
-skręcanie w lewo bez obejżenia się za siebie
-jazda po chodniku gdy obok jest ścieżka rowerowa
-jazda po ulicy gdy obok jest ścieżka rowerowa (np. Modlińska tu jazda po
ulicy jest równoznaczna z chęcią popełnienia samobójstwa)
-jazda nie oświetlonym rowerkiem, gdy na dworze panuje tzw. szarówka

Wiem że zaraz zaczniecie pisać o tym że kierowcy jeżdzą za szybko, że są mało
kulturalni i mają gdzieś rowerzystów, że wasze rowery są więcej warte niż mój
śmierdzący samochód itp.
Zastanówcie się jednak czy warto ryzykować spotkanie z rozpędzonym
samochodem, czy nie szkoda wam zdrowia albo życia.

Pozdrawiam
    • Gość: madzi1 Re: Do szanownych rowerzystów. IP: *.acn.waw.pl 21.06.04, 23:00
      Trochę rozumu drodzy rowerzyści. Wszyscy piszą na temat chamstwa kierowców,
      > tego ze łamią przepisy itd. Popatrzcie na siebie co wy potraficie wyprawiać
      > na ulicach. Oto kilka przykładów:
      > -przyejeżdzanie na czerwonym świetle (zarówno po przejściu dla pieszych, jak
      > i po jezdni)
      kierowcom tez nierzadko sie zdarza
      > -skręcanie w lewo bez obejżenia się za siebie
      ogladam sie za siebie, kierowcy gdy skrecaja tez nie zawsze patrza czy po
      przejsciu czy sciezce ktos na zielonym przechodzi/przejezdza
      > -jazda po chodniku gdy obok jest ścieżka rowerowa
      -jazda po ulicy gdy obok jest ścieżka rowerowa (np. Modlińska tu jazda po
      > ulicy jest równoznaczna z chęcią popełnienia samobójstwa)



      nie zdarzylo mi sie jechac po chodniku obok sciezki rowerowej, za to nie moge
      sie normalnie poruszac po sciezce bo ludzie robia sobie z niej chodnik
      po ulicy nie jezdze, ale wymagam tego samego od ludzi co samochodziarze ode
      mnie, ulica dla samochodow, chodnik dla ludzi, sciezka dla mnie. no chyba ze
      nie ma sciezki - to w koncu gdzies trzeba jechac, z dwojga zlego wybieram
      chodnik i wolna jazde

      -jazda nie oświetlonym rowerkiem, gdy na dworze panuje tzw. szarówka
      >
      jezeli nawet mam nieoswietlony (tylko odblaski)to i tak po ulicach nie jezdze
      wiec cie to nie powinno obchodzic

      Wiem że zaraz zaczniecie pisać o tym że kierowcy jeżdzą za szybko, że są mało
      > kulturalni i mają gdzieś rowerzystów, że wasze rowery są więcej warte niż mój
      > śmierdzący samochód itp.

      samochodziarze to prostaki i rowerzysci tak samo, piesi rowniez, gdzieniegdzie
      tylko wyjatki potwierdzaja regule ;) nie generalizuj a jaki masz samochod?
      moglby byc drozszy :)

      Zastanówcie się jednak czy warto ryzykować spotkanie z rozpędzonym
      > samochodem, czy nie szkoda wam zdrowia albo życia.

      zastanawialam sie, a teraz ty sie zastanow czy warto ryzykowac to, ze mozesz
      miec np takiego rowerzyste cale zycie na sumieniu?? i np jego male dzieci ktore
      osieroci gdy ty go zabijesz na ulicy?? tylko dlatego bo uwazasz ze ulica nie
      mozna sie podzielic jesli trzeba? owszem czasami po ulicy na rowerach jezdza
      glomby, ale glomb to tez czlowiek. rozjedziesz go specjalnie zeby sie po ulicy
      oduczyl jezdzic?? powodzenia
    • warzaw_bike_killerz Kipisz nienawiscia do rowerzystow. 22.06.04, 11:32
      Te apele nic nie dadza. Moja postac wygenerowala historia zwrocenia uwagi na
      głąbów co nie przestrzegajac przepisow stwarzaja zagrozenie przede wszystkim dla
      siebie. Oto wlasnie odpowiedz
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=286&w=6700056&a=6745351
      Wiec by nie wyprowadzac z bledu przeistoczylem swoj byt w istna walke z
      hipokrytami drogowymi. Oni maja usprawiedliwienie na kazdy przypadek lamania
      przez siebie prawa, a podstawa jest "slabszy uczestnik ruchu" oraz wiesc gminna,
      ze w Daniolandzie, Holandiowie i Szwecjowie rowerzysta to swieta krowa.

      Zamiast propagowac bezpieczna jazde i wziecie pod uwage ogolne utrudnienia
      miejskie dla wszystkich uzytkownikow, to poszukuja "Swietego Graala" na
      utrudnienie ruchu samochodom biorac sztame z pseudoekologicznymi stworzyszeniami
      i politykowanie na temat upierwszewionstwienia ich bytu.

      Gazeta Stoleczna to siedlisko tych ekologow, dla ktorych priorytetem jest
      pisanie o rowerzystach (np. 5 artukulow na ten sam temat w ciagu dwoch dni)
      Dlatego ja definitywnie odwracam sie od gazety, bo widac w niej ewidentnie
      przerysowane "rower cacy" a samochod "ble". Nawet w artukule o mandatach 40
      milionow dlugu zrobili kierowcy, a nie uczestnicy ruchu drogowego - bo moze 20
      milionow zrobili piesi, a 10 milionow rowerzysci.

      Jestem za surowym karaniem wykroczen drogowych dokonanych przez rowerzystow. Ale
      niestety to wymaga pracy przez policje, znacznie trudniejszej niz ustawienie
      fotoradaru. Za brak pracy policji musze codziennie spotykac sie z takimi samymi
      wykroczeniami dokonywanymi przez rowerzystow i codziennie w takich samych
      sytuacjach ratowac im zycie - za ich glupote.
      • j_karolak Re: Kipisz nienawiscia do rowerzystow. 22.06.04, 11:35
        Zastanów się czy Ty jesteś zły na rowerzystów, czy na Policję.
        • warzaw_bike_killerz Re: Kipisz nienawiscia do rowerzystow. 22.06.04, 11:47
          j_karolak napisał:

          > Zastanów się czy Ty jesteś zły na rowerzystów, czy na Policję.

          Policji nie ganie. Bo to od kierowcy czy to samochodu czy to roweru zalezy jak
          sie zachowuje.

          Jesli jestem zly to tylko na rowerzystow ktorzy polemizuja ze zwracana im uwage
          na zagrozenie w ruchu jaki stwarzaja poprzez lamanie przepisow. Tu na forum
          wlasnie mozna poznac ich obludne teoretyzowanie na temat "bycia swieta krowa".
          Oni w to wierza - inaczej nie mozna wytlumaczyc widzianych dziennie 10 debili za
          kolkiem samochodu (to inny watek i inny temat) i 15-tu kretynow pedalujacych z
          radoscia wystawiajacych zeby na ich utrate z powodu specjalnego lamania prawa -
          bo trudno jest mi wytlumaczyc, ze niechcacy nie widzial sciezki obok, nie
          widzial czerwonego swiatla, nie widzial, ze pakuje sie pod kola samochodu.

          Ja nie polemizuje, ze trzeba jechac 120 km/h po miescie bo nie ma autostrady i
          obwodnicy. Jesli jezdze tak, to wiem, ze lamie prawo i nie bede bronil swojej
          tezy. Jesli bede bronil to tylko z hipokryzja godna balwana.
          • Gość: X Re: Kipisz nienawiscia do rowerzystow. IP: *.com / *.u.mcnet.pl 22.06.04, 14:21
            A ja jezdze rowerem po sciezkach (gdy sa), nie jezdze po chodniku tak wybieram
            trasy), mam swiatelka z przodu i z tylu, ustepuje pieszym itd. No, mam jedna
            wade - czasami jezdze tym rowerem za szybko (tak 30-40km/h).

            Denerwuje mnie wlazenie ludzi na sciezki (mimo, iz obok jest chodnik) i
            jezdzenie rowerami "cala szerokoscia".


            P.S. A samochodem tez jezdze szybko... ;-)
    • sloggi Re: Do szanownych rowerzystów. 22.06.04, 11:39
      Jeżdzę uważnie, rower mam dobrze oznakowany - ale jedyne co mi przeszkadza to
      samochody na ścieżkach rowerowych.
      • Gość: Kierowca z Wawy Brawo IP: 62.233.164.* 22.06.04, 15:32
        I niech wszyscy Cię naśladują, a kierowcy nuiech nie parkują na ścieżkach
        rowerowych.

        Będie miło i sympatycznie.
      • umfana Re: Do szanownych rowerzystów. 23.06.04, 22:29
        oraz babcie i matki z dziecmi!
    • Gość: spl Do szanownych rowerzystów. IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 22.06.04, 12:30
      A ja, również rowerzysta mam prośbę do innych rowerzystów, żeby nie stali tam
      gdzie się zatrzymali.

      Częsty obrazek na ścieżkach rowerowych, to naprawa roweru w miejscu, gdzie się
      rowerzysta zorientował, ze coś nie gra.
      Czasami na ściezce potrafi tak stać cała 4-osobowa rodzina.

      ---
      Wyobraźnia wzbogaca życie...
Pełna wersja