Na Ursynowie między niskimi domami zbudują wyso...

IP: *.128.14.218.static.cdpnetia.pl 30.05.12, 10:13
Przecież CBA zajęło się również tą sprawą. Jakie są wyniki tego dochodzenia?
    • wolfgang87 Re: Na Ursynowie między niskimi domami zbudują wy 30.05.12, 10:16
      Mieszkałem parę lat w Krakowie. Nie było tam takich przewałek, a tutaj regularnie. Urocze miasto. I bogate. Zaskarbić sobie CBA, to nie byle co.
      • Gość: mzb Ta inwestycja to będzie dramat dla Włodarzewskiej IP: *.128.14.218.static.cdpnetia.pl 30.05.12, 11:38
        W tej okolicy mieszka tyle wpływowych osób, które - jak mówi okolica - planują własnymi siłami torpedować budowę, że realna strata wizerunkowa Włodarzewskiej, z marketingowego punktu widzenia, będzie większa niż zyski ze sprzedaży mieszkań. Skończy się na tym, że firma która aktualnie ma całkiem niezłą opinię, spadnie w oczach klientów do poziomu JW Deconstruction.
        • Gość: anula Rządzą kolesie z PO, więc co się dziwicie ???????? IP: *.143.161.194.rev.kbt.pl 30.05.12, 12:16
          Rządzą kolesie z PO, więc co się dziwicie ?
          • Gość: sąsiadka Re: Rządzą kolesie z PO, więc co się dziwicie ??? IP: 217.96.10.* 30.05.12, 12:19
            Moim zdaniem rządzą = kolesie a czy to PO czy którakolwiek partia to nie ma znaczenia... i to jest przerażające...
        • Gość: Czaina Re: Ta inwestycja to będzie dramat dla Włodarzews IP: 109.206.193.* 30.05.12, 13:45
          Mnie najbardziej interesuje jak oni mają zamiar tam dojechać i co zrobią z niedawno oddanymi miejscami parkingowymi. W tym rejonie Ursynowa trudno zaparkować nawet na ulicy, a oni chcą zlikwidować co najmniej 100 miejsc parkingowych.
          Mieszkałem przez 30 lat w jednym z budynków na Sosnowskiego, bezpośrednio przy tej działce. Działka jest pełna drzewa i trawy. Jest tam gdzie się przejść, nawet z kocykiem rozłożyć. Na trawniku dalej są masowo psy wyprowadzane.
          Jak wpływowi ludzie tego nie zablokują to mieszkańcy postarają się uprzykrzyć życie budowlańcom.
        • Gość: Rozum Re: Ta inwestycja to będzie dramat dla Włodarzews IP: *.dynamic.chello.pl 22.10.13, 13:13
          Ta firma ma od dawna złą opinię , ponieważ nie płacą ludziom za faktury.
    • part_of_the_game Nigdy więcej nie głosujcie na Guziała ani NU 30.05.12, 10:16
      Nic nie potrafią załatwić!
      • Gość: Lolek Re: Nigdy więcej nie głosujcie na Guziała ani NU IP: 212.180.168.* 30.05.12, 10:35
        W głowę się puknij pajacu. To organ wydający pozwolenie trzeba skopać a nie gminę, która próbowała ratować co się da. A że i wojewoda i bufetowa to jedna opcja a Guział nie to decyzja jest jaka jest.
        • asperamanka Re: Nigdy więcej nie głosujcie na Guziała ani NU 30.05.12, 10:54
          Dokładnie. W tym konkretnym przypadku Guział rzutem na taśmę załatwił uchwalenie MPZP. A inni urzędnicy rzutem na taśmę wydali pozwolenie na budowę przed uchwaleniem tego planu.

          Teraz dzielnica i spółdzielnie powinny działąć sposobem. Zagrodzić dojazd na działkę Włodarzewskiej, i niech się Włodarzewska 10 lat procesuje o służebność przejazdu. Na okolicznych ulicach zakazać ruchu pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 2,5 tony, i niech sobie Włodarzewska beton na budowę wozi taczkami. Sposobów jest sporo, tylko trzeba wymyślec skuteczny "zniechęcacz".
          • Gość: mzb Re: Nigdy więcej nie głosujcie na Guziała ani NU IP: *.128.14.218.static.cdpnetia.pl 30.05.12, 11:41
            Dokładnie - a z tego co wiem, to będzie więcej pomysłów:
            - zastrzeżenia PiP i Straży Pożarnej
            - ogromne ograniczenia związane z sąsiadującym placem zabaw
            - a przede wszystkim problemy z dojazdem - na tą działkę nie będzie możliwości wjazdu ciężarówkami

            Ciekawe jak oni to zbudują :)
            • Gość: Wwww Re: Nigdy więcej nie głosujcie na Guziała ani NU IP: *.ip.netia.com.pl 30.05.12, 19:10
              I jeszcze environmental impact assessment (EIA).
          • Gość: Ursynowiak Czy KTOŚ Z WAS widział to miejsce ? IP: 194.165.48.* 30.05.12, 13:40
            Plujecie się jeden przez drugiego a ja czytając te Wasze "mądrości" idę o zakład, że dwie trzecie z Was nawet nie ma pojęcia o który teren chodzi !.
            Po pierwsze: to nie jest żadna "celowo zostawiona enklawa" jak pisze autor artykułu, ale pusty, ogromny plac na którym w latach 70/80 miała stanąć szkoła taka jak na ul. Koncertowej. Szkoła nie stanęła i nie stanie, bo osiedle się "zestarzało" i taka placówka jest tu już zwyczajnie nie potrzebna.
            Po drugie: placu głównie broni garstka psiarzy, którzy mają tu dla swoich pupilków niczym nie ograniczony psi sralnik, na którym w odróżnieniu od małych przydomowych trawników tego psiego g... nie widać, więc ich zdaniem nie należy go też i sprzątać. A poza tym lepiej jest mieszkać mając z okien widok na wolną przestrzeń niż na budynki, które w dodatku trzeba będzie omijać, bo kto wie czy ich nie ogrodzą.
            Po trzecie: teren od samego początku miał i dalej ma rangę MU (mieszkaniowo-usługowy), więc jego zabudowa budynkiem mieszkalnym jest całkowicie legalna i zgodna z planem. Spółdzielnia, której mieszkańcy dziś protestują miała możliwość pozyskania tego terenu w 1990 roku, ale go nie chciała, bo wiązało się to z opłatami, w naturalny sposób podnoszacymi wszystkim czynsz.
            po czwarte: nieprawdą jest że wokół są same niskie bloki, bo plac z trzech stron (od ulic Romera, Cybisa, Sosnowskiego i Dunikowskiego) otaczają budynki o zróżnicowanej wysokości od trzech do dwunastu pięterpo piąte: za ten teren obecnie nikt nie płaci podatków, które zasilają kasę Dzielnicy. Tylko co to obchodzi tych protestujących ?
            po szóste: powodem tej całej awantury jest mentalność kilku pieniaczy, którzy zawsze powiedzą: budujcie co chcecie, aby nie w moim sąsiedztwie

            I jeszcze jedno: z wyjątkiem ostatniego odcinka który ma służebność od poczatku, bo inaczej nie można by było wyodrębnić spornej działki, wszystkie okoliczne ulice, to drogi należące do miasta. Więc w sprawie ewentualnych zakazów, możecie sobie co najwyrzej pogadać...
            • Gość: sąsiadka Re: Czy KTOŚ Z WAS widział to miejsce ? IP: 217.96.10.* 30.05.12, 14:07
              1. Tam jest szkoła.....
              2. Niech budynek powstaje ale nie tak duży
              3. Najbliżej położone budynki z tych wysokich mają 8 pięter pozostałe 4.
              4. Jest sralnik, bo nikt tam niczego nie zorganizował z różnych względów.
              5. Nie psiarze i pieniacze działają a mieszkańcy.
              6. Warunki zabudowy są po pierwsze niezgodne z prawem architektonicznym, po drugie ze studium zabudowy Ursynowa, a zgoda na budowę jest niezgodna z warunkami zabudowy (zakłada wycinkę drzew, które w warunkach zabudowy były do bezwzględnego zachowania) ... a wszystko się mija zupełnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego niestety uchwalonego później...
              W mpzp na tym terenie mógłby powstać nieduży budynek a pozostałość to teren zielony.... widać są ku temu przesłanki.

              Generalnie chodzi o to, aby przestrzegać prawa. Tutaj to prawo w wielu względach zostało złamane i to boli.
              Też mnie nie bawi sralnik, sama po psie sprzątam i tam nie lubię wyprowadzać, bo z głębokiej trawy trudno się wybiera :).
              Fajnie gdyby powstał schludny budynek ale naprawdę teraz jest ciężko z parkowaniem, co będzie gdy przybędzie 300 lokali. Miejsc parkingowych w budynku jest niewiele więcej niż mieszkań. W dzisiejszych czasach samochodów w gospodarstwie domowych często jest więcej niż jeden. Goście będą zatrzymywać się pod innymi blokami.
              W najwęższym miejscu nie ma możliwości poszerzenia drogi... trudno będzie się przemieszczać, wyjechać z osiedla.
              • Gość: Ursynowiak Replika uzupełniająca IP: 194.165.48.* 30.05.12, 14:37
                1. Tam docelowo miały być dwie szkoły, jedna powstała, druga nie i już nie powstanie
                2. Dziś niestety o wielkosci budynku decyduje ekonomia. Im większy budynek tym mieszkania tańsze, tak w budowie jak i w późniejszej eksploatacji. A mieszkań po 15 tys/m2, w tej okolicy nikt nie kupi....
                3. Od ul. Cybisa zgoda, ale od pozostałych ulic 10 pięter to standard
                4. No właśnie ! Jak nie zabudują, to sralnik będzie dalej...
                5. To są psiarze i pieniacze, a że są też i mieszkańcami tego nikt nie kwestionuje
                6. Studium zabudowy Ursynowa opracowane przez zespół prof. Budzyńskiego legło w gruzach wraz z minioną epoką polityczno-ekonomiczną. Właśnie w wyniku tej chorej i oderwanej od normalnej rzeczywistości wizji, dziś na "starym" Ursynowie brakuje miejsc parkingowych a pseudo uliczki zwane "traktami pieszo-jezdnymi", są przekleństwem wszystkich, od mieszkańców poczynając, po taksówkarzy i śmieciarzy i na straży pożarnej kończąc. A współcześnie wznoszony budynek będzie miał garaże podziemne, więc nikt Wam tych miejsc parkingowych nie zabierze

                Sumując, zgadzam się z Panią w jednym: każdy by chciał mieszkać w budynku otoczonym zielonym parkiem. Ja też.
                Pozdrawiam sąsiadke
                • Gość: sąsiadka Re: Replika uzupełniająca IP: 217.96.10.* 30.05.12, 15:06
                  Rozumiem ekonomię i prawa rynku... szkoda, że one nie biorą pod uwagę nas. :)

                  W związku z tym, że Ursynów został zaplanowany przez pana Budzyńskiego tak a nie inaczej... z wszystkimi niedogodnościami jakie odczuwam na co dzień, wpisywanie w architekturę starego Ursynowa tego wielkiego budynku niestety nie poprawi jakości życia.
                  Chyba nie chodzi o to, aby tę jakość popsuć jeszcze bardziej, prawda?
                  Wieżowce są przy głównych ulicach ale nie 11 klatkowe tylko "smukłe". Ten blok naprawdę nie pasuje.

                  Moja prywatna obawa to bezpieczeństwo dzieci w czasie budowy, potem związane ze wzmożonym ruchem ulicznym ... i logistyka codzienna...
                  Nie pisnęłabym słowa gdyby zgoda na budowę i projekt w nim zawarty był zgodny z warunkami zabudowy i gdyby nie miały wcześniej miejsca sprzeczne decyzje urzędniczne korzystne dla Włodarzewskiej.
                  Z pokora przyjęłabym zgodne z prawem decyzje. Tutaj tak nie było, zbyt wiele nieścisłości i po raz kolejny wychodzi na jaw bezsilność i bezbronność obywateli.
                  Kupując mieszkanie w 2005 roku wybierałam to właśnie miejsce z niedogodnościami świadomie, projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie zakładał takiego budynku swoją drogą ... gdybym przypuszczała, że powstanie taki blok nie zdecydowałabym się na zakup.
                  Przy obecnej koniunkturze i cenie mieszkań na zmianę niestety nie ma szans. Stąd poczucie bezradności i bezsilności. To po prostu nie w porządku.
                  Przeciętny zjadacz chleba nie może sobie pozwolić na najdrobniejsze odstępstwa od przepisów. Wszystko zostanie mu wytknięte, rozliczone.... taka świadomość nie krzepi.
                  również pozdrawiam
                  sąsiadka - jak się okazuje pieniaczka ;) i psiara ale sprzątająca psiara :)
                  • Gość: Ursynowiak Re: Replika uzupełniająca IP: 194.165.48.* 31.05.12, 10:24
                    To są niestety minusy mieszkania w mieście. Za, jak to się modnie dziś mówi "komuny" nikt nie liczył się z ekonomią, pan Budzyński odkroił sobie tyle hektarów ile chciał i potulnie przyjął doktrynę że Polaka nigdy nie będzie stać na samochód, więc musi mieć gdzie spacerować. Doktryna bzdurna, bo jednak tych "maluchów" i Syrenek przybywało, a poza tym stanowiły taki majatek, że nikt nie zostawił by go na odległym od domu, bo zlokalizowanym na obrzeżu parkingu.
                    Podobnie jest z sąsiedztwem. Kupując mieszkanie zawsze trzeba się liczyć z tym że jak jest miejsce, to wcześniej czy później ktoś go zagospodaruje. To tak samo jak z najlepszym sąsiadem, który w każdej chwili może sprzedać swoje mieszkanie niezjadliwemu gburowi i nie będzie miał obowiązku konsultować tej decyzji z nami. Podobne problemy mają i inni. Np mieszkańcy budynku na rogu Królewskiej i Marszałkowskiej, którym po 40 latach mieszkania widok na Saski Ogród przysłonił wysokościowiec postawiony na miejscu piętrowego pawilonu Orbisu, czy sąsiedzi dawnego kina Moskwa przywaleni ogromnym gmaszyskiem PKO.
                    Kiedy na początku lat 90-tych "parcelowano" Ursynów, każda spółdzielnia, która na wniosek samych mieszkańców wydzieliła się z SBM Ursynów mogła wziąć sobie tyle ziemi ile chciała. Niestety wiązało się to z kosztami, których spółdzielcy ponieść nie chcieli, więc każdy "okroił" swój teren do niezbędnego minimum. Jednak wyglada na to że najmądrzej zachował się stary i doświadczony prezes Olszewski, który resztę niechcianej ziemi zatrzymał właśnie dla - wydawało by się upadającej SBM Ursynów. Część ziemi zabudował (m.in. budynki wzdłuż KEN i osiedle przy Megasamie), a część sprzedał. W tym przypadku ziemię kupił deweloper (Włodarzewska) i ma pełne prawo ją zabudować. Oczywiście ma pewne ograniczenia, bo nie może np. zbudować tu fabryki tylko budynek mieszkalny. A tak w ogóle, to sam Ursynów po 40 latach od chwili projektu mocno już trąca myszką, więc każdy nowo powstający budynek kłuje starych mieszkańców w oczy. Co gorsza, do naszej świadomości wciąż nie chce dotrzeć smutna prawda, że te wszystkie zbudowane z wielkiej płyty budynki, najpóźniej za 50 - 60 lat trzeba będzie zwyczajnie rozebrać W dodatku na koszt mieszkańców, którym z wartych dziś setki tysięcy mieszkań pozostanie w ręku jedynie "wirtualny", wart co najwyżej kilkaset euro kawałek ziemi. I to też nie wszystkim, bo jedynie tym, którzy przekształcili swoje mieszkanie w hipoteczną własność
                    • warzaw_bike_killerz Re: Replika uzupełniająca 04.06.12, 13:03
                      Troszke pokory dla budynkow z wielkiej plyty, bo wydaje sie, ze beda dluzej staly niz budynki zlecone podwykonawcom przez firme, ktora wymieniasz.
                • Gość: sąsiad Re: Replika uzupełniająca IP: *.acn.waw.pl 31.05.12, 14:55
                  > 1. Tam docelowo miały być dwie szkoły, jedna powstała, druga nie
                  > i już nie powstanie

                  Dokładniej to jest tam szkoła i przedszkole. Po co kolejna szkoła? Ogólniak jest po drugiej stronie ulicy.

                  Zresztą teraz jest polityka na zamykanie szkół, a nie budowanie nowych (chyba, że prywatnych).


                  > 2. Dziś niestety o wielkosci budynku decyduje ekonomia. Im większy budyn
                  > ek tym mieszkania tańsze, tak w budowie jak i w późniejszej eksploatacji. A mie
                  > szkań po 15 tys/m2, w tej okolicy nikt nie kupi....

                  Co dziwne to ludzie kupują mieszkania w tej okolicy, w tych starych blokach po 10 tyś/m2. Tak, m.in.

                  dlatego, że jest ładna okolica, gdzie można zobaczyć trochę zieleni, a nie kostkę Bauma i zakratowane

                  "oazy-getta" (jak np. w wielu miejscach na Kabatach czy Mokotowie, gdzie powciskali takie "nowe" bloki).

                  > 3. Od ul. Cybisa zgoda, ale od pozostałych ulic 10 pięter to standard

                  Gdzie Rzym gdzie Krym? Te budynki stoją po 100+ metrów od siebie, a nie tak, że można sąsiadowi z bloku

                  obok napluć na balkon...

                  > 4. No właśnie ! Jak nie zabudują, to sralnik będzie dalej...

                  A jak zbudują, to sralnik będzie na chodniku. To ja już wolę żeby był w tej wysokiej trawie... ;)

                  > 5. To są psiarze i pieniacze, a że są też i mieszkańcami tego nik
                  > t nie kwestionuje

                  Wychodzi na to, że 90% moich sąsiadów, łącznie ze mną, to pieniacze. Reszta pewnie nie była, bo wynajmuje i

                  ma w d**pie.

                  > 6. Studium zabudowy Ursynowa opracowane przez zespół prof. Budzyńskiego
                  > legło w gruzach wraz z minioną epoką polityczno-ekonomiczną. Właśnie w wyniku t
                  > ej chorej i oderwanej od normalnej rzeczywistości wizji, dziś na "starym" Ursyn
                  > owie brakuje miejsc parkingowych a pseudo uliczki zwane "traktami pieszo-jezdny
                  > mi", są przekleństwem wszystkich

                  Czasy się zmieniają. Kiedyś standardem było jedno auto na 10 rodzin, teraz jest pewnie 1:1, a nawet po dwa auta w rodzinie. Jak jesteś takim wróżbitą to może nakreśl co będzie za kolejne 30 lat? Dla mnie żadnym przekleństwem te uliczki nie są.

                  > od mieszkańców poczynając, po taksówkarzy i ś
                  > mieciarzy i na straży pożarnej kończąc. A współcześnie wznoszony budynek będzie
                  > miał garaże podziemne, więc nikt Wam tych miejsc parkingowych nie zabierze

                  I ten blok pomoże na pewno taksówkarzom, a szczególnie straży pożarnej? Garaże podziemne? Pojedź do Piaseczna i sobie zaparkuj gdzieś, gdzie są nowe osiedla z garażami. NIE DA SIĘ, bo wszystko jest zastawione...
                • intransigent Re: Replika uzupełniająca 31.05.12, 15:04
                  Gość portalu: Ursynowiak napisał(a):

                  > 6. Studium zabudowy Ursynowa opracowane przez zespół prof. Budzyńskiego
                  > legło w gruzach wraz z minioną epoką polityczno-ekonomiczną. Właśnie w wyniku t
                  > ej chorej i oderwanej od normalnej rzeczywistości wizji, dziś na "starym" Ursyn
                  > owie brakuje miejsc parkingowych a pseudo uliczki zwane "traktami pieszo-jezdny
                  > mi", są przekleństwem wszystkich, od mieszkańców poczynając, po taksówkarzy i ś
                  > mieciarzy i na straży pożarnej kończąc.

                  Dla kogo legło, dla tego legło. Zieleń między blokami, place zabaw, szkoły i przedszkola to ta "oderwana od rzeczywistości" wizja? Wspaniała ta nowa epoka, gdzie na działce upycha się tyle mieszkań, ile tylko się da, aby przypadkiem nie 'zmarnować' chociaż metra ziemi. I w efekcie powstają piękne blokowiska jak przy Bukowińskiej.
                  Na szczęście są w Warszawie miejsca, gdzie albo planowano jeszcze w 'oderwanej od rzeczywistości' epoce, albo istnieją mpzp z odpowiednim zapisem o minimum powierzchni biologicznie czynnej.
                  Jedynie w kwestii przewidywanej ilości samochodów na mieszkańca można projektantowi Ursynowa zarzucać krótkowzroczność, chociaż przy dostepnej niezabudowanej przestrzeni jest co wygospodarowywać na parkingi 'społeczne'.

                  > A współcześnie wznoszony budynek będzie
                  > miał garaże podziemne, więc nikt Wam tych miejsc parkingowych nie zabierze
                  >

                  Tak, oczywiście, to już jest czysta demagogia. Miejsca będą po 40 tysięcy za sztukę, więc zbyt wielu chętnych się nie znajdzie, tym bardziej wsród rodzin z dwoma samochodami, a cała reszta zastawi okoliczne uliczki. Scenariusz, który już się w praktyce zrealizował w dużej części Miasteczka Wilanów, przy Dworcu Południowym czy pod nowymi blokami przy Granitowej obok Wyścigów.
                  • Gość: sąsiad Re: Replika uzupełniająca IP: *.acn.waw.pl 31.05.12, 15:32
                    > Dla kogo legło, dla tego legło. Zieleń między blokami, place zabaw, szkoły i pr
                    > zedszkola to ta "oderwana od rzeczywistości" wizja? Wspaniała ta nowa epoka, gd
                    > zie na działce upycha się tyle mieszkań, ile tylko się da, aby przypadkiem nie
                    > 'zmarnować' chociaż metra ziemi. I w efekcie powstają piękne blokowiska jak prz
                    > y Bukowińskiej.

                    Obstawiam, że "Ursynowiak" pisze to wszystko z siedziby Włodarzewskiej, więc nie wiem czy jest sens go do czegokolwiek przekonywać. ;) Takiej lotności w oczernianiu terenu zielonego trudno szukać u normalnych ludzi. A może jemu pod blokiem, na miejscowym "sralniku", już Włodarzewska zafundowała "idealnie dopasowany do zabudowy" kilkunasto piętrowy kloc?

                    A Bukowińska jest przecież przepiękna... i dookoła mnóstwo terenów zielonych, gdzie do tej pory można w lecie zobaczyć zboże czy ziemniaki. Tylko czekać aż im tam Rolną wmontują, to będzie jeszcze piękniej...
                    • Gość: Ursynowiak Re: Replika uzupełniająca IP: *.warszawa.mm.pl 01.06.12, 08:59
                      Nie piszę z Włodarzewskiej, z którą nie mam nic wspólnego, ale z mieszkania przy Końskim Jarze, czyli w niezbyt odległym od tego spornego placu bloku, przy którym od lat stoi widmo budowy nowego kościoła i niestety mam przeczucie że wcześniej czy później tą batalię przegramy i Kuria coś nam w tym miejscu postawi - kto wie czy nawet nie złośliwie. Podobniejest z drugiej strony, od Alei KEN, która tylko na tym odcinku jest jeszcze pusta, ale pewnie wzorem innych odcinków tej arterii też zostanie zabudowana.
                      Ale nie o to chodzi ! Albo nie czytacie tego co piszę, albo nie chcecie zrozumieć, że ziemia w Warszawie kosztuje już nawet 1500 zł/m2. 20 lat temu mieliście jako spółdzielnia możliwość pozyskania tej działki nawet za darmo, ale szkoda Wam było pieniędzy na płacone za ten teren podatki. Gdyby tak się stało, to ekonomia by Was zmusiła i budynek, czy wręcz kilka budynków stał by tam już dawno, a znając życie, w czasie budowy pewnie dla odmiany gadali byście że Prezes "wziął". Teren był pusty więc ktoś się nim wreszcie zainteresował i go kupił.
                      Żeby nie było wątpliwości. Ja też nie jestem masochistą i też chciałbym mieszkać w kameralnym budynku otoczonym 200 metrowej szerokości enklawą zieleni. Ale trzeba być realistą. Czy to się nam podoba, czy nie.
                      • Gość: sąsiad Re: Replika uzupełniająca IP: *.acn.waw.pl 04.06.12, 12:51
                        Problemy sięgają wiele głębiej niż tylko "trzeba było brać". Choćby przez to, że ciężko jest usuwać lokatorów, którzy nie płacą za lokal. Choćby przez nasze prawo, które nagle w środku osiedla pozwala wbudować jakiegoś kloca, który nijak tam nie pasuje (oczywiście wg Włodarzewskiej idealnie wpasuje się w okoliczną zabudowę... ciekawe z której strony?). Choćby przez to jak był budowany Ursynów i że nadal nie są wyjasnione prawa własności wszystkich gruntów (budynki stoją na ziemi wywłaczonego rolnika).

                        Pominąć milczeniem można, że ten sam urzędnik kilka lat temu odrzucił ten sam wielki budynek w tym samym miejscu, by później, nagle, zmienić zdanie. Można tylko zgadywać co, czy raczej ile, skłoniło go tak nagłej zmiany decyzji. ;) W sprawie upchniętej szkoły na Wiertniczej (w okolicach ul. Biedronki) chodzą polotki, że pozytywna decyzja kosztowała 1,5 mln zł. ;)

                        Z takich ciekawych inwestycji w stylu "wepchniemy blok w ciasną dziurę" polecam także ul. Ksawerów 20.
    • Gość: 'obrażony' Na Ursynowie między niskimi domami zbudują wyso... IP: *.ip.netia.com.pl 30.05.12, 10:38
      Przy mnie i przy świadkach Pan prezydent obiecywał cuda wianki - i co z tego wyszło.
      Urzedniczki wydziału geoidezji ustnie obiecłay mi wiele - ale dokumenty stwierdzają coś innego.
      Dlaczego CBA tego nie kontroluje?
      Dlaczego MPZP nie sa uchwalane?
      • Gość: dr.Hannibal Lecter Re: Na Ursynowie między niskimi domami zbudują wy IP: *.warszawa.vectranet.pl 30.05.12, 10:41
        MPZP nie są uchwalane właśnie dlatego, żeby to od urzędolasa zależało co można a czego nie można zbudować. Z uchwalonymi planami robienie beszczelnych przewalanek byłoby niemożliwe, a tak to chulaj dusz...... Ręce i nogi się uginają
    • Gość: sąsiadka Re: Na Ursynowie między niskimi domami zbudują wy IP: 217.96.10.* 30.05.12, 10:43
      Niczego się nie dopatrzyli. :(
      Smutne to wszystko.
      Pozwolenie na budowę zawiera błędy względem warunków zabudowy.
      Taki drobiazg jak bezwzględne zachowanie drzew w pozwoleniu na budowę okazuje się zakłada się ich wycinkę.
      Zakaz grodzenia... no zobaczymy jak on będzie miał się do rzeczywistości...
      Niech powstaje blok ale dlaczego robi się to kosztem dotychczasowych mieszkańców.
      Już teraz nie ma miejsc parkingowych... a tu 300 nowych lokali....

      Do tego dźwigi budowlane nad placem zabaw szkolno-przedszkolnym.. trudno o poczucie bezpieczeństwa...

      Nigdy nie narzekałam na Polskę i wiele z pokorą akceptowałam... chyba zabrakło mi argumentów. Nie podoba mi się ta nasza "kolesiowa" rzeczywistość. :(
      Na PO już nie zagłosuję.
    • Gość: orient Na Ursynowie między niskimi domami zbudują wyso... IP: *.ichf.edu.pl 30.05.12, 11:22
      "- Miałem z tą decyzją problem, bo dotarło do mnie bardzo wiele protestów społecznych, które rozumiem - mówi Jacek Kozłowski, wojewoda mazowiecki"

      Najwyraźniej, pan Kozłowski, ma nie tyle problemy z decyzją, co z głową. Mam nadzieję, że premier Tusk wyciągnie wnioski i w trybie natychmiastowym odwoła tego pana ze stanowiska, na które się najwyraźniej nie nadaje.
      • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Na Ursynowie między niskimi domami zbudują wy 30.05.12, 12:12
        Poza wszystkim to chciałem zauważyć, że pan wojewoda Kozłowski był swego czasu szefem sztabu wyborczego niejakiej Gronkiewicz-Waltz Hanny. Także z całą pewnością nie mógł spać po nocach w związku z tą decyzją. Absolutnie mu współczuję, ciężki kawałek chleba takie wojewodowanie, tyle trudnych decyzji do podjęcia.
    • Gość: tommen Na Ursynowie między niskimi domami zbudują wyso... IP: *.dynamic.chello.pl 30.05.12, 11:36
      Pan wojewoda jest "współinwestorem" ? Ciekawe czy CBA bylaby zainteresowana jego decyzją ?
    • Gość: mieszkanka w Wilanowie skandal - świątynia pośród mieszkań IP: *.tktelekom.pl 30.05.12, 13:07
      przypomnima o budynku powstającym z naruszeniem prawa budowlanego - świątynia opatrzności bożej w Wilanowie. Postawili ją nam w niskiej zabudowie ( 3 pietrowe bloki )a ona ma około 12 pięter wysokości, zasłania nam słońce a przez megafony jakis kretyn transmituje niedzielne msze dla kilkunastu tysiecy mieszkańców Miasteczka Wilanów. Mamy tego dosyć ! kościół ten i tak świeci pustkami - u nas mieszkają młodzi ludzie którzy wyśmiewają się z księży i nawet po kolendzie nie maja oni czego u nas szukać.
      • gebhard Re: w Wilanowie skandal - świątynia pośród mieszk 30.05.12, 13:23
        Niestety mylisz się. Świątynia Opatrzności Bożej jest wybudowana zgodnie z planem miejscowym, tu można sprawdzić: plany.wilanow.pl/Wilanow_Zachodni_-_Swiatynia.ZIP
        "punkt 2.4. Wysokość zabudowy a) dla obiektu Świątyni Opatrzności Bożej 75,0m przy czym wysokość tę należy mierzyć od poziomu zera wejścia do nawy głównej obiektu; najwyższego punktu obiektu"

        • Gość: angelika doszło do naruszenia prawa budowlanego IP: *.tktelekom.pl 30.05.12, 13:58
          skoro twierdzisz że w niskiej 3 piętrowej zabudowie postawienie budynku o wysokości 75 metrów jest zgodne z prawem budowlanym to chyba masz problem z głową. Może jest zgodne z prawem zagospodarowania - ale wiadomo jakie numery robił kościół w Komisji Majątkowej - pewnie i tu posmarował komu trzeba.
          Fakt jest taki , że połowa miasteczka Wilanów ma okna na 75 metrową wyciskarkę do cytryn a w każdą niedzielę mszę puszczaną przez megafony. Ktos z tym chyba musi wreszcie zrobić porządek. W tym budynku nie zgodnie z prawem i zarządzeniami Sanepidu przestrzymywane są szczątki ludzkie ( krew ludzka ) ale policja nie reaguje a ludzie się do tej krwi modlą
          • gebhard Re: doszło do naruszenia prawa budowlanego 30.05.12, 14:28
            angeliko vel mieszkanko, budynek ŚOB to dominanta kompozycyjna która została tu zaplanowana przez architektów w 1996 roku w ramach konkursu urbanistycznego; jego architektura nie jest najwyższych lotów co nie zmienia faktu że urbanistycznie jest dobrze zaplanowany w przestrzeni miasta, w przeciwieństwie do napompowanego do granic możliwości bloczyska opisywanego w artykule. i tyle
            • Gość: angelika doszło do naruszenia prawa budowlanego IP: *.tktelekom.pl 30.05.12, 14:35
              ilość kościołów jest wprost proporcjonalna do zidiocenia społeczeństwa - chyba się zgadzasz?
              • Gość: Ubawiony Niewątpliwie masz rację. IP: *.home.aster.pl 30.05.12, 17:11
                Więcej, sama jesteś najlepszym dowodem tej tezy.
    • Gość: obserwator Na Ursynowie między niskimi domami zbudują wyso... IP: 46.229.153.* 30.05.12, 13:20
      To jest potworny skandal! Czy ktoś monitoruje korupcje w tym mieście? Czy niedługo zamienimy sie w "republikę bananową" (nieubliżając bananom)?!
    • Gość: tommy.boy.ltd Na Ursynowie między niskimi domami zbudują wyso... IP: *.dev.amadeus.net 30.05.12, 13:47
      Zapamiętajcie tę twarz i to nazwisko podczas następnego głosowania:
      warszawa.gazeta.pl/warszawa/55,86767,5040905,,,,5040831.html
      pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Koz%C5%82owski
    • ravenheart1 Na Ursynowie między niskimi domami zbudują wyso... 30.05.12, 15:50

      może należałoby sprawdzić, czy jakiś krewny Pana Wojewody nie piastuje jakiegoś stanowiska w SM Włodarzewska ...

      odrzucenie protestu Ursynowa opiera się na dość nowatorskiej interpretacji przepisów: stroną w postępowaniu jest m.in. zarządca nieruchomości znajdującej się w strefie oddziaływania powstającego obiektu, natomiast Dzielnica Ursynów ma kompetencje do zarządzania gruntami stanowiącymi drogi lokalne.
      A teraz niech ktoś mi wyjaśni, czym różni się zarządzanie gruntem od zarządzania nieruchomością ?
      Prawdopodobnie z braku lepszego uzasadnienia, dla z góry założonego orzeczenia, wymyslono właśnie takiego interpretacyjnego potworka.
    • oldnick5 Na Ursynowie między niskimi domami zbudują wyso... 02.06.12, 20:16
      www.remuszko.pl/blog.php/?p=1543
      W ostatnich dwóch wiekach konkurowały ze sobą dwie ustrojowe wizje ludzkości. Ta, która przegrała, nazywała się socjalizmem i była sztuczna (nie zrodziła się z życiowej praktyki, tylko została wymyślona przez ideologów). Ta, która zwyciężyła, powstała w sposób naturalny, drogą życiowych prób i błędów społeczeństw i gospodarek, i z początku nie nazywała się wcale, choć dziś nazywa się kapitalizmem. Znane mi współczesne encyklopedie papierowe i internetowe określają kapitalizm różnie, ale wszystkie zgadzają się w jednym: jego podstawą, fundamentem, opoką i ostoją jest własność prywatna. Niektórzy dodają: święta.
      Jako człowiek, który w realnym socjalizmie przeżył większość swego dorosłego życia, zawsze marzyłem o kapitalizmie, i perspektywa własności prywatnej wcale mi nie przeszkadzała (zwłaszcza że sam nigdy jej nie miałem). Dziś, gdy od ponad dwudziestu lat żyję w realnym kapitalizmie, mój prywatny majątek zwiększył się niewiele, ale – wraz z sąsiadami – zaczynamy mieć problem z własnością prywatną w wersji świętej.
      W roku 1978 (kiełbasa Jak Za Gierka) przeprowadziłem się w Warszawie ze Starego Mokotowa na Ursynów, który powstawał na terenach rolniczo-ogrodniczo-sadowniczych przekształcanych w budowlane. Historia długo milczała na temat tych „przekształceń”, aż okazało się, że mały amebowaty zielony wewątrzosiedlowy skwerek z górką, boiskiem, drzewami, latarniami i placykiem dziecięcych zabaw był przed półwiekiem i nadal jest własnością prywatną. Gdy spadkobiercy właściciela formalnie skwerek odzyskali, natychmiast sprzedali go deweloperowi (wpisz w gugle), który bez zwłoki rozpoczął przygotowania do budowy w tym miejscu gigantycznego bloku-molocha na 300 mieszkań, z wysokością do 11 pięter i długością 200 metrów. Gdy wieść się rozeszła, w specjalnym liście do prezydent Warszawy pani Hanny Gronkiewicz-Waltz stanowczo zaprotestował przeciw temu pomysłowi generalny projektant Ursynowa Północnego pan profesor Marek Budzyński, który przed laty z rozmysłem umieścił skrawek zielenej przestrzeni w sercu miniosiedla. Jak jeden mąż zaprotestowali zdenerwowani mieszkańcy – i ci starzy, i ci w średnim wieku, i ci młodzi. Nie trzeba mieć matury – podnosili – żeby pojąć, iż taka inwestycja obliczona na nowy tysiąc ludzi gruntownie odmieni warunki bytowe tego tysiąca ludzi, których domy od 34 lat stoją wokół rzeczonego skwerku. Będą mieli wokół gęściej, ciaśniej i dalej. Spadnie wartość ich starych mieszkań. Budowa tak nieprawdopodobnego mrówkowca zagrozi bezpieczeństwu dzieci i przechodniów. Ucierpi przejezdność i dojezdność. Widok na stumetrową wolną zieloną przestrzeń zostanie zastąpiony widokiem na mur. W sumie zasadniczo pogorszy się standard życia lokalnej społeczności. - Nic nie da się zrobić – odparł (innymi słowami) pan wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski, do którego poskażyli się poszkodowani. – Tak stanowi konstytucja: prywatne jest święte, na swoim każdy może co chce, a wy, jako zwykli obywatele, nie jesteście stroną sporu, więc nawet odwoływać się od mojej decyzji nie macie prawa. Peerelowski zaś projektant Ursynowa może mnię skoczyć*…Uważam, że prawo mojego państwa powinno chronić lokatorów osiedli mieszkaniowych przed wolnoamerykanką i Dzikim Zachodem inwestorów. Nie wszystko wolno. Kapitalizm nie jest wartością absolutną. Idealny kapitalizm nie istnieje nigdzie na świecie – wszędzie, nawet w USA, mamy do czynienia z różnymi formami i zakresami interwencji państwa: monopole, podatki, koncesje, ograniczenia bankowe etc. Uważam, że – przy rozpatrywaniu wniosków o zezwolenie na nową budowę wewnątrz starych osiedli – standard życia dotychczasowych mieszkańców powinien być chroniony przez państwo tak samo jak wolny rynek i własność prywatna. Czy w tym celu trzeba zmienić Konstytucję, czy wystarczy ustawa? Nie wiem, lecz w tej sprawie czuję się socjalistą.
      Stanisław Remuszko
      ——————
      *www.youtube.com/watch?v=z4dMWaI6MBY
      • Gość: pytanie Re: Na Ursynowie między niskimi domami zbudują wy IP: *.pzu.pl 07.06.13, 09:43
        Panie Stanisławie,

        Dlaczego uważa Pan, że dokładnie Państwu należy się wyższy standard życia, niż innym mieszkańcom Ursynowa?

        Dodatkowo, zakazanie budowy deweloperowi wiązałoby się z koniecznością zapłacenia odszkodowania (grube miliony z kieszeni miasta), które pomniejszyłoby jego budżet inwestycyjny.

        Na jakiej podstawie twierdzi Pan, że kosztem wybudowania komuś drogi, szkoły, przedszkola czy boiska, ma być zachowany wyższy standard życia 1 000 osób zamieszkujących ten teren?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja