Gość: ursynowianin
IP: *.acn.pl
23.06.04, 11:35
Autor artykułu w "GS", red. Jarosław Osowski, przyjmuje przebieg autostrady
przez sam środek 130-tysięcznej dzielnicy, jako coś oczywistego. Być może ma
rację, szkoda jednak, że ja osobiście nigdy do tej pory nie usłyszałem
KONKRETNYCH ARGUMENTÓW uzasadniających "konieczność" przeprowadzenia
międzynarodowej trasy dla TIR-ów z Berlina do Moskwy, akurat przez sam środek
wielkiej dzielnicy Warszawy.
Do tej pory nie znam też KONKRETNYCH argumentów przeciwko poprowadzeniu trasy
przez rejon Góry Kalwarii. Znam za to następujące argumenty na rzecz tejże
trasy:
1) Odległość 25-35 km od centrum Warszawy nie wydaje się nadmierna dla tej
części pojazdów, które będą skręcały z autostrady na Warszawę, a nie ma ona
przecież żadnego znaczenia dla tych pojazdów, co będą kierowały się dalej na
wschód (m.in. wielu TIR-ów). Ciekawe, że odległość ok. 70 km od centrum
Warszawy planowanego nowego lotniska międzynarodowego dla stolicy
(lokalizacja w Mszczonowie) czy ok. 35 km (w Modlinie) nie jest określana
jako nadmierna. Czegoś tu nie rozumiem: ta sama odległość jest OK, gdy chodzi
o dojazd do nowego lotniska, a jest nie do przyjęcia, żeby dojechać do
autostrady Berlin-Moskwa?
2) Projekt, logistyka, realzacja, wykup działek itd. - znacznie łatwiejsze
poza Warszawą niż w samym mieście.
3) Brak potrzeby tunelu - wielokrotnie niższy koszt budowy.
4) Przychylność miejscowych władz samorządowych (Góry Kalwarii, Tarczyna i
in.), brak tam poważnych protestów społecznych przeciwko autostradzie.
5) Brak poważniejszych zagrożeń ubocznych (np. uszkodzenia bloków przez
drgania, silna emisja spalin na gęsto zaludniony teren, jak na Ursynowie).
W związku z powyższym, mam uprzejmą prośbę do zwolenników autostrady przez
Ursynów, aby powiedzieli, dlaczego wg nich wymienione przez mnie argumenty za
budową autostrady poza Warszawą miałyby być niesłuszne czy fałszywe, i
przedstawili następnie KONKRETNE argumenty za tym, żeby ruch transeuropejski
puścić koniecznie wśród domów Ursynowa. Z góry dziękuję.