Dodaj do ulubionych

Zbudują bloki na skwerze. Mieszkańcy oburzeni

IP: *.dynamic.chello.pl 28.06.12, 23:07
Drogi autorze nie chodzi o miejsca parkingowe a o wielkość tego budynku.
TO JEST MOLOCH, którego mieszkańcy i samochody sparaliżują funkcjonowanie całej okolicy.
Sama budowa, której pierwszy etap ma trwać 20 miesięcy to będzie horror dla ludzi odprowadzających dzieci do szkoły i przedszkola.

Przedstawiciele Włodarzewskiej pokazując piękne fotki uśmiechniętych dzieci chcieli pokazać jak fanie będzie, kiedy wszyscy wiedzą, że to perfidne kłamstwo.
Usłyszeliśmy też przemowę jako to Włodarzewska zmieniła podejście do biznesu po czym wpychają nam TEN SAM projekt. Bez nawet najmniejszej zmiany.

Przypominam że do rozwiązania pozostaje kwestia niedotrzymanej przesz dewelopera obietnicy. Oczywiście nie ma ona żadnej mocy prawnej ale do jasnej anielki panowie z zarządu "W" odrobina przyzwoitości by się przydała.

TAK TO SĄ JAJA.
Bo deweloper pogrywa sobie ze wszystkimi jak tylko chce i stawia na swoim. Reakcja pana vice prezesa Włodarzewskiej, który prawe wyrwał mi mikrofon z ręki pokazał jak "W" się zmieniła i przemyślała temat - bez komentarza.

Osoby prowadzące prezentację były nieprzygotowane do obrony jakiejkolwiek swoje tezy.

Ja się pytam PO CO BYŁO TO SPOTKANIE?
Chyba żeby PR "W" poprawić.

A w kwestii miejsc parkingowych to jak słyszę, że ktoś mówi damy wam 35 dodatkowych miejsc i żadnego WAM nie zabierzemy, a na planie inwestycji jest usunięte 30 pełnoprawnych miejsc parkingowych wydzielonych na działce Włodarzewskiej to mnie krew zalewa.

Obserwuj wątek
      • Gość: MlodyCzłowiekZCyta Re: Zbudują bloki na skwerze. Mieszkańcy oburzeni IP: *.159.33.61.static.cdpnetia.pl 29.06.12, 08:24
        Mroczny.tramwajarzu nie nie chodzi o miejsca parkingowe, czytaj ze zrozumieniem.

        Miejsca parkingowe były po prostu najprostszym przykładem w jaki sposób próbuje się okłamywać mieszkańców.

        Każdy normalny człowiek rozumie o co chodzi "W" - o kasę. Każdy kto kupi grunt chce na nim jak najwięcej zarobić. My jako przyszli sąsiedzi też to rozumiemy i nie jesteśmy tylko emerytami i psiarzami, którch chcą brudzić kawałek wydeptanej jtrawy fekaliami swoich pupili.

        TO NI O TO CHODZI.

        Chodzi o sposób podejścia do dyskucji (pomijam fakt, że projekt budynku jest absolutnie nie do zaakceptowania) i o to jak zostaliśmy potraktowani. Całe spotkanie było farsą, być może prowokacją "W", żeby potem powiedzieć - rozmawialiśmy ale z pieniaczami się nie dało. Tego nie mogę wykluczyć. Jeżeli tak co cel spotania "W" osiągnęła. Natomoast moim zdaniej jeżeli kogoś się zaprasza na spotkanie to w celu rozmowy a nie wyłożnia mu steku kłamstw.

        Prosze zwrócić uwagę na plan budynku z prezentacji. Jest on jawnie zmanipulowany, obcięcie prawej strony planu a uwydatnienie terenu zielonego jest po prostu chamskie. Jeżlei ktoś nie wie - po prawej stronie jest kolejny blok w odległości kilku metrów od planowenej inwestycji.

        To czego nam "W" jeszcze nie powiedziała ta jak się domyślam kolejne zwężenie ulicy okalającej budynek od strony wschodniej (właśnie tej uciętej).

        Tak więc dogi mroczny.tramwajarzu ciesze się że czytasz moje posty ale czytaj je ze zrozumieniem.

        Jeszcze raz podkreślam - sam budynek jest za duży i niezgodny z planem zagospodarowania i tyle.
        Droga "W" postawcie budynek zgodny z planem i nie będzie całej afery.
        • bognaw Re: Zbudują bloki na skwerze. Mieszkańcy oburzeni 29.06.12, 03:30
          Swoje kompleksy można leczyć w inny sposób, niż pisząc o kimś "chamidła". Sam sobie wystawiasz świadectwo "kultury".
          Jeśli chodzi o plan zagospodarowania przestrzennego to nie było w nim mowy o tym, żeby ten teren miał być przeznaczony pod zabudowę. Planu tego tylko dziwnym trafem nie można było podpisać przed wydaniem decyzji (nota bene wydanej w iście ekspresowym tempie) dla Włodarzewskiej. Oczywiście, najłatwiej zlikwidować w imię "zagospodarowania" każdy teren zielony, powycinać wszystkie drzewa i przetrzebić krzaki. Po co dzieciaki mają mieć gdzie się bawić, ludzie wychodzić z psami, rodzice spacerować z dziećmi... Ważny jest tylko wszechwładny szmal. Sama spaceruję tam ze swoim psem, ZAWSZE po nim sprzątam. Robią to też wszyscy moi znajomi właściciele zwierzaków, a jeśli ktoś nie sprząta, to jest sprawa jego kultury.
          Znamy sposoby działania takich deweloperów. Teren ogrodzą, zieleń zniszczą, ciężki sprzęt w trakcie budowy puszczą tam, gdzie dzieciaki mają jedyną drogę do szkoły i przedszkola - o wypadek wtedy nietrudno.
          Postępowanie władz dzielnicy jest chamskie i aroganckie wobec nas, mieszkających w sąsiedztwie i korzystających w różny sposób z tego terenu (spacery, piłka, puszczanie latawców, badminton czy po prostu zwykłe "ganiane" zabawy dzieciaków). Wszyscy się na nas wypięli i każdy twierdzi, że nie jesteśmy stroną. A kto, do diabła, jest, jeśli nie my? Zabiera nam się (niby w majestacie prawa, ale to prawo dziwnie stronnicze w tym przypadku było) jedyny w tej okolicy teren zielony, nie dając NIC w zamian. Najgorszym sposobem "zagospodarowania" jest zabetonowanie. Na tym terenie brakuje tylko kilku ławek, a na pewno nie wielkich bloków. Nieliczenie się z mieszkańcami, z pierwotnymi planami, z założeniami architektów - twórców (jak p. Budzyński) tego osiedla jest przerażające. Pan burmistrz Guział pokazał, jak bardzo mu zależy na dobru mieszkańców osiedla Jary. Mam nadzieję, że przy następnych wyborach nie tylko ja będę pamiętać, kto zabrał nam jedynie w okolicy miejsce do spacerowania.

          A może ktoś wie, gdzie można zapoznać się z wnioskami z dochodzenia prokuratorskiego i działań CBA wszczętych w sprawie nadmiernego pośpiechu przy wydawaniu pozytywnej decyzji dla Włodarzewskiej? Przecież wiele się pisało o tym, że obie te instytucje miały prześwietlić cały ten dziwnie szybki proces decyzyjny.

          Bogna
        • Gość: jangcy Re: Zbudują bloki na skwerze. Mieszkańcy oburzeni IP: *.dynamic.chello.pl 29.06.12, 03:36
          Jasne, powstanie piekny budynek, ktorych na Kabatach pełno - gigantyczny betonowy bunkier, gdzie ludzie gapia sie jak sasiedzi kopuluja na tapczanie i nawet po tyłu mogą ich klepac. Po co w ogole tworzyć ulice? Moim zdaniem w ogole nie powinno ich być. Po prostu zalac wszystko betonowym czopem i wyżlobić korytarze z mieszkaniami.
          Jako właścicel gruntu włodarzewska może z nim zrobić prawie wszystko - mam nadzieje jednak że nikt nie bedzie chcial zamieszkać w tym architektonicznym g..nie i umoczy tak jak jeszcze nikt nie umoczył w stolicy. Trudno bowiem będzie ukryć nawet na planach, że budynek nie powstanie w pięknym nasłonecznionym parku tylko będzie zaciemnioną betonową plombą z ograniczoną do wymaganego prawem minimum wolną powierzchnią. Wymarzone miejsce do umierania dla zgorzniałych nieudaczników taki jak dawidowski777.
          BTW, dawidowski777 wyzywając wszystkich od chamów i wieśniaków pokazujesz jakim sam jesteś ćwokiem i burakiem.
    • Gość: ... Zbudują bloki na skwerze. Mieszkańcy oburzeni IP: *.dynamic.chello.pl 29.06.12, 00:51
      Przyszedłem na to spotkanie z otwartym umysłem, ale już w pierwszych minutach, kiedy zaserwowano nam tę chamską propagandę i kłamstwa jak tu u nas jest brzydko, a jak pięknie będzie po inwestycji Włodarzewskiej, odechciało mi się dalszego pokazu. Tyle lat w tajemnicy przepychali tę inwestycję, a teraz robią dobrą minę do złej gry. Wizualizacje mocno przekłamane, toną w zieleni, a w rzeczywistości tam będzie blok na bloku, przypadkiem ucięte na slajdzie bloki przy Sosnowskiego, żeby nie było widać, że wchodzą ludziom w okna, powoływanie się na autorytet Budzyńskiego, który jest tej inwestycji przeciwny, z wewnętrznej drogi osiedlowej chcą zrobić normalną ulicę jako dojazd do swojej inwestycji. Bezczelność. Jestem w szoku, że tak próbuje się rozmawiać z ludźmi, tanimi kłamstwami, których nawet 5-latek by nie łyknął. Poczułem się potraktowany jak ostatni debil.
        • bognaw Re: Zbudują bloki na skwerze. Mieszkańcy oburzeni 30.06.12, 01:13
          Gość portalu: p_p napisał(a):

          > A jakaś bogna wyżej pisała o "dziwnie szybkim procesie wydania decyzji" i bełko
          > tała coś o cba. To JAK to w końcu jest?

          Następny dyskutant, który nie potrafi nie obrażać ludzi?
          Może Cię to zdziwi, ale tak właśnie było. Całą naszą wiedzę o sprawie posiedliśmy post factum. Mieszkańców okolicznych budynków zapewniano, że według pzp (który wówczas jeszcze nie był zatwierdzony) ten teren ma pozostać niezabudowany. Jak nietrudno się domyślić, nikt nas nie wtajemniczał w plany Włodarzewskiej (mało tego, przez bardzo długi czas nie było nawet mowy o tym, że ten teren ktoś kupił). Dopiero po wydaniu decyzji pozytywnej dla Włodarzewskiej, okazało się, że owa decyzja zapadła w iście błyskawicznym tempie, że dziwnym trafem tuż po wydaniu tej decyzji można było klepnąć pzp, czego urzędnicy nie byli w stanie zrobić od kilku lat, mimo monitów mieszkańców. Jeśli ja bełkotałam o cba, to robiłam to w ślad za bełkotem burmistrza Guziała, który mieszkańcom oznajmił, że on sam z przyczyn proceduralnych nie może, ale prosi, aby właśnie mieszkańcy zgłosili sprawę i do prokuratury, i do cba. Jakiś czas później twierdził, że obie instytucje się tym zajęły. Zanim więc komukolwiek zarzucisz bełkot, to może wcześniej poszukasz informacji o tej sprawie.

          > Co do tych "dzieciaków", które tam biegały to musicie wiedzieć, że wasze dzieci
          > obchodzą... tylko was. I nie ma powodu, by było inaczej...

          Jasne, że tak. Tyle że jeśli którekolwiek z dzieci idących do szkoły (a dla dzieci z bloków np. przy Dunikowskiego jest to jedyna droga do szkoły podstawowej przy Cybisa) będzie potrącone przez jedną z ciężarówek, które siłą rzeczy będą do tej budowy dojeżdżać, wtedy nagle się okaże - jak zwykle - że "wszystkie dzieci są nasze". Jeśli się zabiera głos w takiej sprawie, to dobrze byłoby najpierw sprawdzić, jakie są realia. Ten teren, oprócz wąziutkich uliczek osiedlowych - nie ma żadnego połączenia z którąkolwiek z większych ulic (Romera, Herbsta, Pileckiego). I nawet trudno sobie wyobrazić (jeśli się widziało okolicę), jak droga dojazdowa do budowy miałaby powstać. Podejrzewam więc, że ciężki sprzęt będzie jeździł owymi naprawdę wąskimi uliczkami.
          Deweloper chce zarobić pieniądze - i to jest zrozumiałe. Niezrozumiała jest natomiast arogancja władz dzielnicy, miasta i województwa, które na tę budowę się zgodziły, znając chyba specyfikę terenu.
          Tak, spółdzielnia Jary, mimo wniosków mieszkańców, nie kupiła tego terenu. Chcieliśmy tego, chociażby po to, żeby m. in. mieć właśnie teren do zwykłych (niechodnikowych) spacerów. Do bardzo niedawna od urzędników spółdzielni słyszeliśmy tylko jedno, w skrócie: "nie ma dawnych właścicieli gruntu, nie ma więc od kogo go ew. odkupić". Jak widać, wszystkie władze nas po prostu oszukiwały.
          Jak sądzę, ci, którzy gardłują o tym, że mieszkańcy nie maja prawa głosu, że powinni sami (sic!) odkupić ten teren, nawet nie widzieli go na oczy i ich ta sprawa nie dotyczy. To nie w sąsiedztwie ich mieszkań powstanie ogromny gargamel zaglądający innym do okien, zasłaniający światło, zagradzający drogę do szkoły. Wszyscy, którzy mieszkają w tej okolicy, wiedzą, jak sytuacja wygląda.
          Staram się nikogo z piszących nie obrażać, byłabym więc wdzięczna za powstrzymanie się od pisania o "chamidłach", "bełkotach" itp.
          Bogna
          • wswxxx Re: Zbudują bloki na skwerze. Mieszkańcy oburzeni 30.06.12, 10:32
            > Jeśli ja bełkotałam o cba, to robił
            > am to w ślad za bełkotem burmistrza Guziała, który mieszkańcom oznajmił, że on
            > sam z przyczyn proceduralnych nie może, ale prosi, aby właśnie mieszkańcy zgłos
            > ili sprawę i do prokuratury, i do cba. Jakiś czas później twierdził, że obie in
            > stytucje się tym zajęły.

            Świetnie! Za kilka miesięcy więc, kiedy pojawi się umorzenie sprawy przez prokuraturę i CBA, inwestor będzie mógł postawić budynek bez wrzasku, że "złodzieje i malwersanci".
    • Gość: Ursynowiak Na jakim skwerze ? Czy autor WIE o czym pisze ? IP: *.warszawa.mm.pl 29.06.12, 09:03
      Po raz kolejny autor manipuluje opinią publiczna nazywajac to miejsce "skwerem" ! Tymczasem jest to ogromny szmat ziemi wewnątrz bloków, na którym w latach 80-tych planowny był olbrzymi kompleks szkolny. Zrealizowano tylko przedszkole i podstawówkę, resztę "zjadł" kryzys a później brak potrzeby, bo dzieci dorosły. I tak od 30 lat mieszkańcy mają dziki plac, będący wymarzonym terenem na psi sralnik. I cała ta wojna idzie właśnie o to.

      Nie chcę się po raz kolejny powtarzać, więc zainteresowanych odsyłam do swoich wcześniejszych merytorycznych wpisów (wystarczy wejść w zakładkę dzielnicę Ursynów). Pieniniacze mnie nie interesują, podobnie jak ich opinie. Bo kto decyduje sie na kupno mieszkania w mieście, musi mieć świadomość sąsiedztwa, czasami nawet uciążliwego (np. sklep, stacja pogotowia, czy zasłaniający widok sąsiedni budynek). Kto chce mieszkać w parku to niech najpierw kupi sobie park. W tym przypadku mieszkańcy za posrednictwem swojej spóldzielni też mieli możliwość kupna tego terenu. Nie chcieli, to kupiła go Włodarzewska.
    • juliusz_l Kilka kwestii 29.06.12, 10:51
      1. Ciekaw jestem co w tym miejscu planowano w PRLu i czego nie udało się zrealizować. Na 99% nie byłyby to kolejne bloki!
      2. Jak "diwelołper" zdobył te grunty, od kogo"? Kto mu je sprzedał?
      3. Pięknie "rezonuje" tu problem ogródków działkowych. Olbrzymie zamknięte przestrzenie, na których nie płaci się podatków istnieją w samym sercu Warszawy a tymczasem nowe bloki trzeba rugować na tereny wiejskie (daleka Białołęka) albo wciskać między stare bloki. Ciekaw jestem jak dołożą do tego osiedla kilkaset osób jakie korki będą się tworzyć jak jaśniepaństwo z apartamentów będą wieść swoje tyłki terenowymi BMW.
      • Gość: Babcia klozetowa Najpierw czytaj co piszą iinni i dopiero sam pisz IP: *.warszawa.mm.pl 29.06.12, 11:15
        Na dwa pierwsze pytania masz odpowiedź wyżej w moim poprzednim wpisie. Grunt sprzedało miasto i kupić go mógł każdy, a zawiadująca blokami obok spółdzielnia mogła go podczas powszechnej "parcelacji Ursynowa" (chyba to był 1992 rok) pozyskać nawet za darmo - tyle że musiała by płacić za niego obciążające wszystkich członków podatki. Ale jak widać wygodniej jest mieć obok domu darmowy (bo od momentu kupna podatek płaci Włodarzewska) sralnik dla pieska niż ogrodzony budynek gdzie z kundlem się nie wlezie. Dziś jest tam syf i malaria i stan ten trwa tam już ponad 32 lata ! Parking jest pretekstem, bo miejsca parkingowe ma każdy obok domu.
        • Gość: geordi Re: Najpierw czytaj co piszą iinni i dopiero sam IP: *.itsa.net.pl 29.06.12, 14:03
          Zanim sie bedziesz pienic, poczytaj ze zrozumieniem argumenty nie-pieniaczy drugiej strony.
          O większa merytoryke trudno.

          Wic w zalozeniach urbanistycznych - nauka po wejsciu w 1989r. w XIXwieczny kapitalizm w Polsce na wymarciu. PRL zakladal tam kompleks szkol. Spoldzielnia gruntu nie przejela w 1992 - ok - to pierwszy blad.

          Ale nie ma to wplywu na kolejny blad, jakim bylo opchniecie tego gruntu z decyzją o warunkach zabudowy, w ramach ktorej wplyw na zagospodarowanie terenu jest bliski ZERU.
          I o to krzyk, tej bardzije merytorycznej czesci mieszkancow. W mojej opinii zreszta sluszny.

          Plan zagospodarowania nie dopuscilby do powstania tam betonowego klocka wypelniajacego obrys dzialki.
          • Gość: marek Re: Najpierw czytaj co piszą iinni i dopiero sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.12, 21:48
            Nie bardzo rozumiem problem, przecież to prywatna działka więc właściciel ma prawo budować. Z rysunku w artykule wynika że nowy budynek będzie w przepisowej odległości od starych bloków. Co do paraliżu komunikacyjnego to miasto powinno zadbać o istnienie prawidłowych dróg. A u nas wszystko jest na opak, deweloper ma budować dojazdy, skońćzy się jak w Wilanowie gdzie miasto później musi wykupywać ulice od dewelopera za kupę kasy.
            • benzodiazepiny Re: Najpierw czytaj co piszą iinni i dopiero sam 29.06.12, 22:32
              Gość portalu: marek napisał(a):

              > Nie bardzo rozumiem problem, przecież to prywatna działka więc właściciel ma pr
              > awo budować.

              Ma prawo, pod warunkiem że zachowuje rozsądek. Gdyby mu przypadkiem tego
              rozskądku zabrakło, to w normalnych krajach pomaga mu się lokalnym planem
              zagospodarowania. Gdy takiego planu nie ma, zgadnijmy razem co się dzieje.

              >Z rysunku w artykule wynika że nowy budynek będzie w przepisowej o
              > dległości od starych bloków.

              Jestem przekonany, że gdy coś spełnia ustawowe minimum Twoich warunków,
              cieszysz się tym i napawasz estetycznie, z konieczności obcując z tym codziennie.

              Popatrz na to miejsce w streetview:

              maps.google.pl/maps?q=Pi%C4%99ciolinii,+Warszawa&hl=pl&ie=UTF8&ll=52.154114,21.027022&spn=0.001318,0.003484&sll=52.025459,19.204102&sspn=10.83809,28.54248&oq=pi%C4%99ciolini&t=h&hnear=Pi%C4%99ciolinii,+Warszawa,+Mazowieckie&z=19&layer=c&cbll=52.15409,21.02673&panoid=GjNE7qp0KwveBDqRS2QSUw&cbp=12,193.91,,0,-7.21
              I wplasuj w widzianą przestrzeń takiego behemota jak z prezentacji.
              Będzie sięgał od krawędzi dróżki pod jednym blokiem, do krawędzi dróżki pod drugim.
              Co za wspaniałe miejsce do mieszkania. To nie przypadek że takiego zagęszczenia na
              starym Ursynowie się nie ogląda.
              Nb. wszystkie rzuty modeli komputerowych na prezentacji będą nie do uzyskania w
              rzeczywistości, bo obserwator nie będzie się w stanie odsunąć tyle od
              nowych budynków.

              >Co do paraliżu komunikacyjnego to miasto powinno z
              > adbać o istnienie prawidłowych dróg.

              Obejrzyj sobie to miejsce i napisz, którędy ma wjeżdżać tam *codziennie* te kilkaset samochodów.

              maps.google.pl/maps?q=Pi%C4%99ciolinii,+Warszawa&hl=pl&ie=UTF8&ll=52.153759,21.02659&spn=0.001318,0.003484&sll=52.025459,19.204102&sspn=10.83809,28.54248&oq=pi%C4%99ciolini&t=h&hnear=Pi%C4%99ciolinii,+Warszawa,+Mazowieckie&z=19
              Jedyną metodą jaką miasto mogloby "zadbać o istnienie prawidłowych dróg." wydaje się
              wysadzenie kilku okolicznych budynków w powietrze, żeby wąskie dróżki-chodniki zmienić
              w coś przypomniającego ulicę.
    • pylorii Zbudują bloki na skwerze. Mieszkańcy oburzeni 29.06.12, 22:32
      To jak tylko zacznie się budowa; jak tylko pojawi się pierwszy robotnik, trzeba na wszystko się skarżyć. Że płot krzywy, że nabrudzili, że za głośno. Zastawiać betoniarkom drogę. Tak by tę budowę obrzydzić, ale i wielokrotnie podnieść jej koszty. A to nie trudne przy naszych przepisach. Nawet można złożyć kilka pozwów, które mogą na całe miesiące wstrzymywać budowę. Na początek, proponuję posadzić drzewa, krzewy na tym terenie. Potem robić zdjęcia jak je niszczą... Trzeba firmie całkowicie zniszczyć wizerunek.
        • Gość: sąsiadka Re: Zbudują bloki na skwerze. Mieszkańcy oburzeni IP: 217.96.10.* 02.07.12, 09:41
          Wybaczcie drodzy Państwo, ale ani ja ani moje dzieci nie będą się rzucać pod koła ciężarówek dla dobra sprawy. Nie chcę, aby ta budowa trwała 10 lat. Nie chcę mieszać przez 10 lat na wiecznej budowie. Czy to naprawdę komfort życia jakiego oczekujemy?! Może lepiej pogodzić się z faktem, że wybudują (mieliśmy większe możliwości wcześniej i się nie udało... niestety) i przypilnować, aby przystosowano drogę jak najbardziej się da, aby na tej drodze zapewniono ograniczniki prędkości - takie jak np na Janowskiego, aby powstały dodatkowe miejsca parkingowe.

          Budowa to koszmar, nowy blok to koszmar ale regularna woja na osiedlu to coś co mnie przerasta...
    • Gość: obywatel Re: Zbudują bloki na skwerze. Mieszkańcy oburzeni IP: *.static.cablecom.ch 29.06.12, 22:54
      Widzisz, problem polega na tym, w jaki sposób "odzyskiwane" są te grunty. Ktoś może przyjść i "udowodnić", że jak jego pradziadek wrócił spod Wiednia to sobie chałupę zbudował na dzisiejszym skrzyżowaniu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej. I co, jego własność to trzeba oddać! No tak, tylko, że pradziadek kogoś innego użytkował dokładnie ten sam teren jak spod Grunwaldu wrócił. I co, komu się należy? Na tej zasadzie można całą Warszawę rozparcelować i to jest przykre. W tym mieście i tak jest gigantyczne zagęszczenie ludzi i tereny zielone nie powstają już od ponad 20 lat za to znikają kolejne.

      A temat wydania WZ w faktycznie błyskawicznym tempie tuż przed uchwaleniem MPZP nadaje się do prokuratury. A jeszcze lepiej tego urzędasa co to podpisał powiesić na latarni, ku przestrodze. Założę się, że potem najpierw powstawałyby MPZP a dopiero potem jakiekolwiek plany zabudowy. Warszawa to pod względem architektonicznym najgorsze połączenie głębokiej komuny z bardzo dzikim zachodem - byle jak, byle tylko tu i teraz jak najwięcej zarobić. A dalej bujajcie się sami, wydymani klienci!
    • wojtekd38 Zbudują bloki na skwerze. Mieszkańcy oburzeni 30.06.12, 07:06
      TEN ARCHITEKT zbudowal budynek Sadu Najwyzszego w W Warszawie na Placu Krasinskich. Przez dwa lata nie bylo przejazdu bo autor budynek SAdu podlaczyl pod piekny Palac Krasinskich po drugiej stronie ulicy!!!!! Sam budynek Sadu zyskal miano szubienicy w stolicy bo jest wyjatkowo szkaradny. Protesty na nic sie nie przydaly Oszpecony Palac Krasinskich wola o pomste do nieba!!!!!!!!!!! Ursynow tez przegra z Budzynskim. To MAFIOSO a nie architekt!!!!!!!!!!!!!!!!
      • wswxxx Re: Zbudują bloki na skwerze. Mieszkańcy oburzeni 30.06.12, 10:28
        > Ursynow tez przegra z Budzynskim. To MAFIOSO a nie architekt!!!!!!!!!!!!!!!!

        1. To Budzyński zaprojektował dzielnicę Ursynów.
        2. Budzyński to nie mafioso.
        3. Za mało dałeś wykrzykników. Ale i bez tego jestem przekonany, ze masz problemy emocjonalne. Może wizyta u specjalisty by Ci się przydała?
    • wswxxx Re: Zbudują bloki na skwerze. Mieszkańcy oburzeni 30.06.12, 10:40
      > A w kwestii miejsc parkingowych to jak słyszę, że ktoś mówi damy wam 35 dodatko
      > wych miejsc i żadnego WAM nie zabierzemy, a na planie inwestycji jest usunięte
      > 30 pełnoprawnych miejsc parkingowych wydzielonych na działce Włodarzewskiej to
      > mnie krew zalewa.

      Och jej. Twój samochód nie będzie miał się gdzie wietrzyć. Cóż za okrutną krzywdę Ci wyrządzono!
      • czesarna Re: Zbudują bloki na skwerze. Mieszkańcy oburzeni 30.06.12, 19:42
        Zniewolenie władz administracyjnych to nasza specjalność etniczna. Mieliśmy chore sny o Polsce od morza do morza. Mieliśmy rozbicie dzielnicowe, przeżyliśmy rozbiory, skakaliśmy sobie do oczu i gardeł w dwudziestoleciu międzywojennym liczonym od odzyskania państwowości. Tego doświadczyliśmy "dzięki" narodowemu warcholstwu, które jak Wańka wstańka reanimował prezes, co ma za krótkie rączki, a w oczach którego wszelkie niekwestionowane sukcesy stają się "kompletna kompromitacją".
    • Gość: adam Zbudują bloki na skwerze. Mieszkańcy oburzeni IP: *.231.21.3.koba.pl 30.06.12, 16:15
      Zapraszam na bloga dotyczącego nurtującego wszystkich zainteresowanych tematu:

      ILE ZAPŁACIŁEŚ ZA MIESZKANIE?

      ilezaplacileszamieszkanie.blogspot.com
      podziel się swoimi informacjami z innymi i a sam możesz dowiedzieć się czegoś ciekawego!!!

      Jakie techniki negocjacyjne i sprzedaży stosują developerzy, o ile zawyżają cenę gdy pytasz o wartość?!

      POLECAM - informacje całkowicie bezpłatne!
    • Gość: Kuba Zbudują bloki na skwerze. Mieszkańcy oburzeni IP: *.dynamic.chello.pl 30.06.12, 22:48
      Już dzisiaj jest deficyt miejsc parkingowych w całej okolicy ulic Dunikowskiego, Cybisa, Sosnowskiego. Gdy przybędzie 300 mieszkań w gigantycznym bloku Włodarzewskiej brak będzie miejsc parkingowych tak dla obecnych jak i ewentualnych przyszłych mieszkańców. Okolica będzie wielkim slumsem blokowym. I koszmarny dojazd do budowy i następnie dla przyszłych mieszkańców wąską uliczką wśród bloków. Włodarzewskiej to zwisa, sprzeda mieszkania i sprawa z głowy, ale z bałaganem zostaną i obecni i przyszli mieszkańcy blokowiska Włodarzewskiej.
    • Gość: n Zbudują bloki na skwerze. Mieszkańcy oburzeni IP: *.warszawa.mm.pl 01.07.12, 19:31
      Warszawa jest miastem, skoro na Ursynów poszło metro ,świadczy to o kierunku rozwoju. Nie można chcieć mieszkać w mieście największym w Polsce, mieć metro i nie mieć bloków naprzeciw. Przez 40 lat mieszkańcy mieli zieleń, płacili mniej za nabywane mieszkania i za korzystanie postoju. Ludzie gdyby każdy tak patrzył to nigdzie nie mogłaby powstać inwestycja! Jeśli chcecie dużo zieleni czas być elastycznym i się przenieść w inne miejsce lub na wieś. To nie tak, że uważam,że developer ma rację,ale jak się chce mieszkać w mieście trzeba być gotowym na elastyczność i na zmiany.
      • Gość: sąsiadka Re: Zbudują bloki na skwerze. Mieszkańcy oburzeni IP: 217.96.10.* 02.07.12, 09:54
        Gdzieś jest granica wytrzymałości... elastyczność tak... niech powstaje blok ale na miarę tego osiedla... który uwzględnia min fakt, że w naszych blokach nie ma parkingów podziemnych, że droga nie jest dostosowana do tak dużego dodatkowego budynku ....
        Poza tym budowa będzie się toczyła nad szkołą i przedszkolem... nasze dzieci będą się bawić w pyle budowlanym... niby tylko przez rok lub dwa ale w skali życia takiego 3-7 latka to sporo.
        I w sumie ten ostatni argument to prywatnie dla mnie najbardziej istotny i przekonujący, aby jednak spakować manatki i wyjechać na dłużej...
    • dradlis Zbudują bloki na skwerze. Mieszkańcy oburzeni 03.07.12, 07:22
      Powinniśmy odgrodzić nasze spółdzielcze budynki. Jestem ciekaw którędy "Włodarzewska" dostawałaby się do swego terenu? A wtedy niech nam (członkom spółdzielni "Jary") płaci myto! Wprawdzie jestem przeciwnikiem grodzenia, ale w okolicy jest precedens - budynki należące do spółdzielni przy Arctowskiego zablokowały ruch po swoich uliczkach osiedlowych i używają ich tylko mieszkańcy ich spółdzielni.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka