Gość: jadzia IP: *.play-internet.pl 01.07.12, 11:00 obciachowo wyglada ten prom/tramwaj z tymi banerami zwisajacymi. nieda sie tego jakos przygotowac pod turystow? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
flyer Paranoja 01.07.12, 11:09 Oprócz "Słonki", która dubluje niewygodny [wąski i z latarniami] przejazd mostem Łazienkowskim, pozostałe dwa promy to wyrzucanie kasy w błoto - funkcjonują obok mostów, które zapewniają komfortowy przejazd rowerzystom. Ja rozumiem, że warszawscy [vel. miejscy ;>] rowerzyści nie lubią wjeżdżać pod górę i podjeżdżać te 200 m. do mostu, ale do tego właśnie służy rower. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wawiak prom dla ludzi, dla rowerzystów, dla wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.12, 12:26 sorry ale nie chce mi sie rowerem wjeżdżać po schodach na most Ś-D a potem zjeżdżać z niego. Jest prom to sobie korzystam, bo jest miło i przyjemnie. Jestem tutejszy, mieszkam niedaleko, urodziłem się w Warszawie, a Twoje zdanie i marudzenie słoiku mam gdzieś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawa32 Re: prom dla ludzi, dla rowerzystów, dla wszystki IP: *.home.aster.pl 01.07.12, 13:14 Ale ten "słoik" ma rację. A ty jesteś leniwym ignorantem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wawiak Re: prom dla ludzi, dla rowerzystów, dla wszystki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.12, 15:30 To jest tylko Twoja opinia. Nie czuję się leniem. Łączę jedną przyjemność -jazdę na rowerze nad moją Wisłą z drugą przyjemnością czyli turystyczną przeprawę przez rzekę, podziwiając okolicę z innej perspektywy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawa32 Re: prom dla ludzi, dla rowerzystów, dla wszystki IP: *.home.aster.pl 01.07.12, 16:10 To była również jego opinia, na którą zareagowałeś wyzywając go od słoików. Ja cię serdecznie przepraszam, ale jeśliś warszawiak, to się bracie zachowuj. PS. Za leniwego ignoranta przepraszam, broniłem "słoika" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
flyer Re: prom dla ludzi, dla rowerzystów, dla wszystki 13.07.12, 19:45 Gość portalu: Wawiak napisał(a): > sorry ale nie chce mi sie rowerem wjeżdżać po schodach na most Ś-D a potem zjeż > dżać z niego. To i tak dobrze, bo obserwuję od niedawna, że rowerzystom nawet jeździć na rowerach się nie chce i wykorzystują do jazdy autobus - znaczy się jadą autobusem, żeby później przejechać 5 km rowerem. ;> > Jest prom to sobie korzystam, bo jest miło i przyjemnie. Paranoja odnosiło się do decyzji urzędników, którzy pieniądze ładują w błoto. Gdyby nie było promu też byś przejechał na drugą stronę, no chyba, że Twoja niechęć do podjechania do mostu i wjechania na niego ULICĄ [na Śląsko-Dąbrowski się da, tylko trzeba wrzucić jeden z nastu biegów, w które wyposażona jest część rowerów, a jak biegów nie ma to trzeba albo mocniej nacisnąć na pedały, albo przejść te 100 m. wjazdu obok roweru]. > Jestem tutejszy, mieszkam niedaleko, urodziłem się w Warszawie, a Twoje zdanie i marudz > enie słoiku mam gdzieś. Ojoj, naprawdę? Chcesz się policytować, kto jest większym warszawiakiem? ;> A sformułowanie "warszawscy rowerzyści" nie odnosi się do "niewarszawskości", ale do tego, że na głupiej wsi ludzie jeżdżą codziennie rowerami i przejechanie kawałka więcej nie jest dla nich zbytnim obciążeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pejotzet Od dziś promy i Wars pływają codziennie IP: *.access.telenet.be 01.07.12, 14:28 A ja pamiętam, jak Wisłę regularnie pogłębiano i pływały po niej barki i statki pasażerskie. Pływał również Wars, który jest teraz eksponatem muzealnym, choć na chodzie dzięki zapaleńcom, ale wtedy był nowoczesnym statkiem. Razem z nim pływały piękne, przedwojenne bocznokołowce. Takie jak w filmie Rejs. Niedawno bardzo podobne widziałem w Dreżnie i w w Sztokholmie. Dzielnie pływają i są dużą atrakcja dla pasażerów. Te nasze już dawno zostały zaniedbane, porzucone, zniszczone i zapomniane. To samo barki. Polak- to z dziada pradziada rolnik i niestety mamy chyba w genach wodowstręt. Świadczy o tym miedzy innymi fakt, ze zarówno Stolica, jak i tez wiele innych polskich miast, jest odwrócona od rzeki. Świadczy tez o tym brak polityki morskiej jak tez kompletnie zawalona żegluga śródlądowa, która w krajach cywilizowanych kwitnie i jest jednym z najbardziej ekonomicznych środków transportu. Czasem wydaje się, ze taka polityka/ brak polityki to nic innego jak sabotaż. Warto pamiętać o tym przy następnych wyborach. Dobrze, że są jeszcze- niestety nieliczni- obywatele, którzy dostrzegają przydatność wody jako środka transportu. Może od tych skromnych promów i tramwaju wodnego zacznie się przebudzenie? Jeśli nie utkną na mieliżnie na nie pogłębianej Wiśle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wawiak bocznokołowiec Lubecki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.12, 15:26 Informuję Pana, że miasto powoli wraca nad Wisłę. Bocznokołowiec "Lubecki" jak zostanie wyremontowany to będzie pływał po Wiśle i to nawet w dalsze rejsy. Problem jest rzeczywiście z pogłębianiem koryta rzeki i to uniemożliwia przy niskim stanie wody częstsze pływanie jednostek z towarami czy turystycznie. Warunek jest jeszcze jeden: Wisła musi przestać śmierdzieć, bo to jest wbrew pozorom ważne by przyciągnąć inwestycje i ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pejotzet Re: bocznokołowiec Lubecki IP: *.access.telenet.be 01.07.12, 17:18 Cieszę się z tej inicjatywy. Oby się powiodła. Wisła to jedna z największych rzek w Europie i może, powinna być arterią transportową (i turystyczną). Rzeczywiście śmierdzi, ale mam nadzieje, że kiedyś będzie czyściejsza. Warszawa to metropolia, ale chyba jedyna w Europie, które dalej nie zauważa ,że leży nad rzeką. Obawiam się, że kilka małych promów, plus Wars i Lubecki to za mało aby mówić o jakiejś długofalowej polityce w zakresie transportu śródlądowego. Te statki naprawdę niedługo osiądą na mieliżnie. Po latach kompletnego nieróbstwa trzeba zaczynać od początku. Ale czy nasze wszystkie dotychczasowe , demokratycznie wybrane rządy zdają sobie z tego sprawę? Czy interesują się tym? Nie wszystko da się urynkowić. Rynek tu też je zadziała, jeśli nie będzie generalnej strategii, programu, który stworzy warunki. Państwo, rządy muszą się wziąć do roboty, a nie tylko spychać wszystko na rynek i samorządy. Gospodarka wodna to jeden z przykładów karygodnego nieróbstwa władz- resortu transportu we wszystkich rządach od kilkudziesięciu lat. A może poprosić np Holendrów, albo nawet Czechów aby napisali nam taki plan? Oni potrafią, bo my chyba nie. Odpowiedz Link Zgłoś